Twórczość

W miejscu tym zbiegają się dwie drogi.

Jedna to tęsknota i proza życia. Jego romantyzm i dramat. Szlak na którym zawsze coś Ci się przytrafi.

To w zasadzie ballada o człowieku i człowieczeństwie. 

Droga ta zbiega się z drugą, wyboistą, stromą, ciężką; to moja walka o człowieka i o jego wartości. Ciężka bo okupiona społecznym ostracyzmem ale jakże ważna. Być może zbawienna.

- Chcesz mieć wokół siebie demony. Bo jesteś odważny. Twoja odwaga chce się śmiać. Lubisz nocne wędrówki i zaglądać w twarz wszystkiemu co śpi. Ciekawi Cię jastrząb na gałęzi i wskazujesz go palcem jak dziecko i skradasz się za nim wiedząc, że za sekundę i tak odleci.  Jesteś człowiekiem, który częśto chce zginąć. Chciałabym to zmienić ale wiem, że Ty tego nie zmienisz. Muszę więc Cię zrozumieć i zaakceptować.

To jest rola przyjaciela aby umieć znieść to Twoje złowieszczo łypiące ślepia, pełne wzgardy gdy patrzysz na innych. Gardzisz  człowiekiem jako gatunkiem. Znam twoją drogę. Widzę jakie mosty chcesz przejść aby dojść do celu.

Jednak rozejrzyj się. To ludzkoland. Wesoły park standardowych ludzi. Płytkich i głębokich ale nigdy zbyt głębokich aby Cię ukoili.

A Twoja dusza jest głęboka, nawet gdy jest zraniona. To nie oni wkroczyli w Twój świat. Ty wkroczyłeś w ich albo jeszcze też nie zdołałeś się uwolnić.

Bądź sobie łowcą demonów ale nie szukaj ich tam gdzie ich nie ma.

Wiesz o mnie wystarczająco dużo. Wiesz o mnie, że i ja lubię zmoknąć. Nie bądź jednak zbyt ciężką kroplą z chmury. W takim deszczu nie chcę sie znaleźć.

- wcale nie lubisz moknąć - wtrącam z uśmiechem w kącikach ust -  znam Twoje mroczne sekrety i bywam Twoim sumieniem. Człowiek jest często brudną rzeką i trzeba być morzem aby przyjąć tą brudną rzekę. Ja jestem Twoim morzem, nawet jeśli nie wpadam z kwiatami na imieniny i niedzielne obiady.

- niektóre psy łatwo dają się wziąć na smycz. Inne pamiętają, że były wilkami. Mam do Ciebie wiele szacunku ale ja chcę żyć normalnie, standardowo. Dla mnie zwykłe życie jest synonimem spełnienia dla Ciebie jest piekłem. Ciebie nosi, chcesz szukać, błądzić, gubić się, odkrywać. Pamiętaj jednak, że dla nas, dla ludzis trefą komforu jest dom, bliscy i ciepło.

- nie zaszkodzi nieco trucizny od czasu do czasu - przypomniałem powiedzenie Nietzschego

- nie tym, którzy umieją po tym przeżyć. Wszystkich innych zabija lub kaleczy.

- rany są dobre. rany uczą, wzmacniają.

- książki są równie dobre. Ja się wolę edukować poprzez naukę.

Pójdź na drugą stronę ciemnej wody, wróć i opisz co tam jest. Ja siedząc w fotelu dowiem się dzięki temu tego samego. Rozumiesz mnie? Nie każdy jest, nie każdy chce być odkrywcą. Nie każdy lubi mieć wokół siebie demony. Ty lubisz, my możemy o tym czytać.

Chcesz wędrować. Nie chcesz być wyzbytym pragnienia poszukiwania, dążenia do bycia lepszym, sprawniejszym, szybszym. Musisz mieć świadomość, że można coś odkryć, że możesz się zgubić. Pragniesz szybować, odnajdować, zaglądać w twarze śpiących elfów. Miliardy ludzi chodzi do kościoła wierząc w Boga, Ty wolisz wierzyć w elfy, baśnie, rusałki, gnomy, trole, demony. Te miliardy mają Cię za wariata, a wierzą w to samo. Wierzą w jednego wielkiego gnoma.

Tylko są ślepi aby to widzieć. Ja to widzę i dlatego Cię rozumiem. I lubię to w Tobie.

Ale Ty łazisz nocą po innych krainach i wpatrujesz się w twarze niebezpiecznych istot. Nie wymagaj odemnie abym Ci towarzyszyła.

Brak mi na to odwagi i determinacji. I wcale tego nie potrzebuję. Rozumiesz? Nie potrzebuję tego, a Ty bez tego umierasz. Nie umiesz żyć w tym świecie. A świat w którym byś umiał już dawno przeminął.

No cóż, trzeba będzie na Ciebie uważać.

- nie martw się - wzdycham  - jak mało kto umiem ścigać ukryte po jamach, górach, w pyle czy śniegu zło i włazić za nim w ciemność aby wytargać brocząc we własnej krwi, tracąc rozum.

- Stracisz rozum - mówi z troską - stracisz wszystko. A ja stracę przyjaciela.

 

Slowa powyżej mają dać pozwolić Wam zrozumieć jakie jest moje zadanie na obu szlakach.

Jednak jeden jest znacznie trudniejszy od drugiego. 

Więc ja będę ścigał demony i zaglądal w twarz wszystkiemu co śpi, a wy możecie pod ciepłym kocem, z kubkiem kawy również je poznać dzięki temu. Nie musząc za nimi wędrować, nie musząc broczyć w błocie i zimnie, nie musząc zaglądać w mrok możecie sie dowiedzieć co w nim jest.

1. Droga prozaiczna  - rozdziały ( bajarz - emocja - słowa )

2. Droga poznawcza - rozdziały (antyteizm - antyteizm filmowo  )

 

Post Scriptum

Słowo  "poganin"  w moim przydomku nie jest wydżwiękiem wyznawania jakiś obrzędów. Jak mnie poznasz to zrozumiesz, że jestem przeciwnikiem wszelkich rytuałów, obrzędów, tradycji, które są upamiętnianiem bestialstwa i prymitywizmu.

Ten przyslowiowy Poganin ma akcentować naszą wolnośc od wiary i pochodzenie, które zdeptała religia.

Ale nie wychodżmy przed szereg. 

Wszystko stoi czarno na białym na lamach tego bloga.

Zaloguj się