Posiniaczony

--------------------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------------------

Myślę sobie, że zawiodłem ostatnio wiele osób. Wirtualnych osób ale jednak.
Bo jak nie zawieść kogoś kto pisze dwa długie maile o moich słowach, o tym czym prześwituje mój charakter, czemu to robię i o tym, że "Ona" też lubi Off Road a nawet motory (gdybym szukał faceta uznałbym to za dobrą oznakę) i na koniec cytuje mi coś po łacinie.
A ja zwyczajnie proszę tylko o nie wysyłanie mi złotych myśli w obcym języku bo zbiera mi się na wymioty. Nie dlatego, że te sentencje do mnie nie trafiają ale dlatego, że nie ma w nich już nic z mistycyzmu. Od kiedy istnieje internet każda osoba, nawet głupia może mieć dostęp do najbardziej błyskotliwych myśli autorów, o których samych istnieniu nie ma zielonego pojęcia.
I tak np. na portalach społecznościowych co trzecia kobieta "Carpe Diem". Jakie one oczytane. Imponowało to dziesięć lat temu gdy trzeba było trochę poszperać po tomach książek aby wychwycić tą myśl wraz z jej sednem.
Ja wiem, że was rozczarowałem i wciąż rozczarowuję. I pewnie będą dalej to robił.

--------------------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------------------

Ona

Miałam chwilę w niedzielę żeby poczytać te różne przedziwne historie, nie ukrywam ze zrobiło mi to mały mętlik w głowie, ciężko mi powiedzieć czy to pozytywne czy negatywne na pewno zwracające uwagę skoro pisze. Na pewno to nie wiadomość matrymonialna he he. Zastanawiam się co skłoniło Cię do pisania takich rzeczy, czy życie Cię tak posiniaczyło? Czy sytuacje z przeszłości z którymi nie potrafisz się pogodzić? Czy też może zwykła banalność? Miło się czytało choć pamiętam ze czasami irytowały mnie pewne rzeczy, wydajesz się pełen sprzeczności, pewny siebie a jednak samotny. Może czasami warto nabrać trochę pokory do życia? Ja długo się jej uczyłam i troszkę jej posiadam pomimo zadziornego charakteru upartości i stanowczości jaką posiadam. Ciekawe na ile jesteś takim twardzielem naprawdę. Ja "zakładam " maskę silnej kiedy jestem słaba a kiedy jestem silna udaje ulega Hm, to chyba taki mechanizm obronny. Odebrałam Cię trochę jako mężczyznę narcystycznego może się mylę w końcu Cię nie znam. Siła urody? Kiedyś myślałam że to tak dużo ale atrakcyjność mi jako kobiecie nie pomaga w życiu wręcz przeciwnie. P.S. Fajne wyprawy autem, jakiś czas temu też latałam tak ze swoim byłym partnerem na takie wyprawy, może nie tak ostro ale było fajnie, a na crossie jeszcze fajniej chociaż nie pozwalał mi nigdy prowadzić. Faceci same cierpienia kłopoty i cala reszta a może ja zbyt wiele wymagam? nie wiem. dobra koniec tego pisania idę pod prysznic a potem lampka wina. DUM SPIRO SPERO. pozdrawiam.
Tyle mam pytań do Ciebie odnośnie tego bloga, dlaczego? po co? itd. Jesteś albo zagadka dla Freuda albo...

Ja

Nie ma "dlaczego" ani "po co". Na świecie są spawacze, fryzjerki i ludzie którzy obracają słowami. Ja należę do tych właśnie. Co do oceniania mnie nie podejmę żadnej dygresji. Nie interesuje mnie to. Każdy ma prawo oceniać innego czy to trafne czy nie to już inna kwestia, mnie to nie zajmuje. Przywykłem.
I proszę, nie pisz już do mnie złotymi myślami w języku obcym. wszelkie ":carpe diem" i inne na tej stronie przyprawiają mnie o wymioty.

Ona

To nie jest złota myśl, tak dla Twojej informacji. po prostu zdanie po łacinie i tyle, nie lubię złotych myśli. A skoro Ci się zbiera na wymioty.......to po prostu to zrób...............i dalej obracaj słowami mało przyjemny człowieku
Chyba szkoda palców na klikanie bo co bym nie napisała to będzie atak z Twojej strony. Też mam cięty język ale przecież nie o to chodzi nie bawią mnie pyskówki i dowalanie sobie słowami. Nie wiem wydaje Ci się że jesteś lepszy od wszystkich.

Ja

Akurat to jest jedna z tak zwanych złotych myśli inaczej sentencji
Odniosłem się tylko do sentencji i opisałem sytuacje dlaczego źle na nie reaguję. Nigdzie nie było ataku i nie będzie chociaż jestem mało przyjemnym człowiekiem.
p.s. Zawsze napawa mnie zdziwieniem fakt czemu ludzie spodziewają się miłej odpowiedzi dlatego, że napisali miłe słowa. Rozumiem, że juz wyrażenie swego poglądu i awersji do czegoś to oznaka niskiego poziomu obycia i tolerancji. Nie jestem jak echo; nie odklaskuję, nie powtarzam tonacji, kolorów. A to, że rozmówca tego nie znosi nie jest już kwestią mnie. Pewna moja znajoma powiedziała ostatnio, że jestem najbardziej gniewnym człowiekiem jakiego Ona zna. Ale mówiąc to uśmiechała się do mnie błogo. Wszystko mówi samo za siebie.

Koniec każdego pięknego...dnia

Koniec każdego pięknego...dnia

Jestem ponoć gniewnym człowiekiem. Tak mówią niektórzy, a ja dodam, że są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności. Jestem jednym z nich. Jestem też mizantropem, dzikusem, megalomanem, pustelnikiem, jednostką aspołeczną aby nie powiedzieć socjopatyczną.
Jestem okropny ale mogę być jeszcze gorszy. Gardzę ludźmi , a w szczególności półgłówkami i wymalowanymi dupami. Uważam, że mózg jest ważniejszy od cycków, a bystre spojrzenie od źle zrobionego makijażu. Ale- bo zawsze jest jakieś "ale"- Jeśli szanuję, lubię bądź kocham to w moich oczach kiedy patrzę na Ciebie jest pasja stonowana niezmąconym spokojem.

P.S.
Są w życiu ludzie i dialogi, wobec których boję się, że nadejdzie w końcu wiadomość, na którą nie będę miał co odpisać.

Są w życiu ludzie którzy sprawiają, że błądzisz przy nich myślami. Są w życiu dialogi, których wyczekujesz pijąc kolejną kawę i patrząc monotonnie na ekran monitora. To są Ci sami ludzie którzy muszę zanikać i te same dialogi, które muszą się skończyć.
I przychodzi taki dzień z tymi ludźmi, że dostaniesz oczekiwaną wiadomość i nie będzie juz nic co mógłbyś na nią odpisać. To jest wiadomość nieoczekująca odpowiedzi.
Tak umierają dialogi....tak umierają ludzie.
Czasem wydaje się, że tych wiadomości nie należy otwierać. Że pogrubiona czcionka w szeregu wiadomości czyni ją nieśmiertelną. Bo może jest w niej coś ważnego, może słowa, które odmienią los, odczynią urok. Oczywiście, to tylko frywolna myśl do której się uśmiechasz bo wiesz co zawiera wiadomość. Kolejny szereg zdań nic niezmieniających. Przyjdzie taki dzień, że ktoś już nic nie odpisze.

 

Zaloguj się