politycznie

 

 

   Panie Bogu i Panie, Panowie urzędnicy.

Usiadłem sobie i przemyślałem wiele spraw. W zasadzie po trochu o nich myślałem od dawna ale, że staram się nie przystawać przy bagnie i zawracać nim głowy, jakoś omijałem politykę szerokim łukiem. Nie, nie śmierdzicie jak gnojowisko co nie znaczy, że i tak niezłe z was szmaty osobowościowe.

 

Tak ogólnie to głową państwa, którym żyję powinien zostać mąż stanu, nie polityk. Politykierstwo to taki zawód jak „lombardziarstwo” wciskać kłamstwo, aby kupić taniej, żerując na ludzkim nieszczęściu, a później wciskać odwrotny kłam aby sprzedać za dwa razy drożej. Trzeba być szmatą, aby umieć później patrzeć w lustro i mieć się za człowieka. Tak, człowieczeństwo zobowiązuje. Ja, na ten przykład Panie Bogu uważam, że człowiek powinien przestrzegać określonych zasad moralnych. Jeśli ich nie przestrzega to nie może występować w imieniu innych. Mówię o politykach i innych, których zaraz objadę. Resztą już się zajmowałem ale ty Bogu nie słuchałeś jak zwykle. Tak więc już doszedłem do wniosku, że przywódcą kraju powinna zostawać osoba nieposzlakowana moralnie. Honorowa i uczciwa, apolityczna oczywiście. Polityka to interes, a jak w grę wchodzi interes to i są starty oraz zyski. Nie wiem, Bogu czy widziałeś najnowsze spoty wyborcze. Na jednym na ten przykład śpiewa sędziwa staruszka jakiś folklor, ale taki orientalny folklor, bo za cholerę nie wiem z jakiej części to naszego beznadziejnego kraju. Mniejsza z tym.

 

Oczywiście ani artyzm, ani krzta gustu z tego nie emanuje, więc powiedz mi dlaczego komuś, kto wybrał dla siebie taki spot mam powierzyć swoją przyszłość? Pojebało Cię Bogu? Przynajmniej niech mają gust.

Na innym pokazują rodzinkę, kandydat na posła w towarzystwie dwóch synów. Przez chyba minutę ojciec namawia syna z totalnym zezem – przykro mi za tego zeza, ale to akurat twoja robota- do wypowiedzenia się o ojcu, a syn jak to z poczciwej naszej epopei narodowej ‘dzień świra” ma minę – no tato, weź. Użyć wobec tego słowa żenada to dużo za mało. I powiedz mi Bogu, jak mogę w ręce tego marnego teatru oddać swój socjalny los?

 

Jeszcze inna baba, kandydatka na posła oczywiście aby było jasne, że dzieło niniejsze nie o babach lecz o szmatach politycznych, rozbiera się. Widziałem gołą dupę nie raz, ale akurat jej goła dupa co by miała mi załatwić? Jak w europie nakażą, aby Polacy uprawiali okrągłe ogórki to ona ani be, ani me, bo mózgu nie ma to dupę wystawi? Ale powiedz Bogu czy nie mam racji? Tacy ludzie mają występować w moim imieniu w świecie i w dodatku walczyć o moje interesy. Jaja sobie robisz czy co?

Głową państwa powinien zostawać człowiek prawy moralnie i inteligentny. Nazwę go, mężem stanu. Nie, nie Polański. Jakaś durna dziennikarka kiedyś powiedziała, że cały naród wspiera go w jego uniewinnieniu. Zaraz, zaraz, ja go nie wspierałem w tym. Facet wykorzystał seksualnie dziecko. Moralnie jest dla mnie zboczeńcem, a prawnie powinien odsiedzieć wyrok za to. Ale nie, my się nim podniecamy jako dobrem kurwa narodowym i jeszcze zachwycamy jego twórczością. Bogu, to chory kraj i trzeba coś z tym zrobić. Prawy człowiek na czele państwa bez względu na rozgłos nazwiska zakazałby takiemu bandycie na lans po kraju. I to by mi się podobało. Tak jak z gejami na ulicach. Wrzeszczą lachociągi o tolerancji, pieprzę to. Ja nie chcę być tolerancyjny. Dlaczego mam być tolerancyjny? To jakiś nowy trend? To jest cool? Nie chcę, aby wyłazili na ulice i pokazywali dzieciom, w przyszłości i moim, że to jest normalne. To nie jest normalne bo natura tego tak nie zaprogramowała. Nie będę się rozwodził nad tym czy to choroba czy zboczenie czy wirus z kosmosu, aby kosmici, którzy w końcu na nas najadą nie musieli walczyć tylko poczekają aż ludzkość się przestanie rozmnażać, bo przecież skoro gejostwo jest takie trendy to nie będzie już prokreacji. Nie zajmuje mnie to teraz, nie chcę zwyczajnie aby zboczenia lansować jako normę, bo nie chcę aby moje dziecko się temu przypatrywało. Ponadto Bogu i to będzie dla Ciebie dotkliwsze należy zlikwidować kościoły. Przykro mi ale to jest mój wniosek po tych dwóch tysiącach lat. O religii pisał nie będę bo pisałem ani o Tobie bo też pisałem. Mówię o kościele i jego użyteczności publicznej. Jest też jeden spot przedwyborczy gdzie ksiądz staje na światłach wypasioną furą, a dwoje małych dzieciaków myją mu szyby. Później podchodzą po zapłatę, a on wertując plik setek wyciąga obrazek matki boskiej i mówi „bóg zapłać”. Kurwa Bogu ale mnie to zmierziło. Bóg zapłać, zapłacisz im? Czym im zapłacisz? Aa, życiem wiecznym? A po co im życie wieczne jak oni w tym nie mają co zjeść każdego dnia. A czemu nie zapłacisz kapłanowi? Co? Zabierz mu limuzynę i te setki, tysiące i zostaw obrazki. Na końcu ten chłopiec mówi do siostrzyczki „nie samym chlebem człowiek żyje” Oczywiście Mały, że nie samym chlebem człowiek żyje, ale bez chleba człowiek niestety nie żyje. Za to bez obrazka da się przeżyć ale takich bon motów kościół nie uczy. Mają słabe doświadczenie, należy ich wysłać do Somalii choćby i w jednej ręce trzymać chleb a w drugiej obrazek. Człowiek to oczywiście stworzenie prymitywne wybierze chleb, dawno już przecież szlachta z kleru zapomniała co to głód więc się dziwi, prawda Bogu. Wciąż się dziwisz, że dla człowieka ważne jest to co docześnie, czyli ciepły kożuch w mroźny dzień, dach nad głową, kawałek świeżego chleba codziennie, ukojenie bólu w chorobie. Ale nie Bogu. Ty pomóc nie umiesz więc jak taka politykierska szmata obiecujesz, że w życiu wiecznym im zapewnisz dobrobyt, a to życie na ziemi to tylko test wiary. Żerujesz na głupocie ale bardziej wnerwia mnie fakt, że i na tej głupocie żeruje kler. Tylko ich żerowisko uwidacznia się w napychaniu kieszeni dobrami doczesnymi. Nie chcę żyć w kraju, w którym ksiądz jest czwartą władzą i trzęsie polityką. Nie chcę żyć w kraju, w którym pozwala mu się bogacić na tym. Ale przecież koleżeństwo z Bogiem wszystko załatwia. Puste bereciary jeszcze pobiją ludzi broniąc złodzieja. Myślę, że parę granatów wszystko by załatwiło i byłby spokój. A te małe owieczki ze spotu ugotują zupę z obrazka i popiją nadzieją spoglądając na wielki budynek kościoła i przyległej parafii gdzie dzięki opłaconemu przez resztę podatników ogrzewaniu nażarte kościelne tuzy molestują ministrantów na czacie. Internet też im opłaciłem przecież żyjąc w tym chorym kraju mafii klerykalnej, to między innymi Ja im to opłacam. Zabrać limuzyny i kasę, a zostawić obrazki do rozdawania za złotówkę w zimowy wieczór aby mógł później coś do gara włożyć. Bogu, to dobry pomysł aby sprawdzić moc wiary twoich apostołów. Poprzez ascezę znajduje się boga, nie siedzi on na krowiej skórze w bawarskiej limuzynie. I jeszcze kłamliwe gnojki mają czelność oceniać, osądzać i publicznie obrażać.

 

Tylko wyzbycie się tej zacofanej filozofii klerykalnej może sprawić, że polska przestanie być wreszcie biednym krajem. Głupim krajem przestanie być jak wymrą dewoci. Kościoły i parafie na domy dziecka, datki kościelne na schroniska dla zwierząt, „czarni” do roboty w polu, wysiać i zebrać plony aby wyżywić się. Duchowość zamyka się w klasztorze, reszta która nie chce ascezy zwyczajnie nie szuka boga tylko wygodnego żywota, kawioru, fur i małych chłopców lub dziewczynek. Nie bez powodu molestowanie kościelne jest najszerszą plagą wyrządzania krzywdy dzieciom. Wypędzić zboczeńców i leniwe małpy na ulice, wtedy podjadę ja i też dam im obrazek jak umyją mi szybę w starym wozie. Tylko na moim obrazku będzie napis ‘wypędź kurwa z siebie zło” Gdzie są „czarni’ podczas powodzi i klęsk które dotykają ludzi? Zawsze między murami swych wielkich budowli wyciągając wciąż kasę od tych których zatopiło. Czy któryś miał worki z piachem w ręku albo szuflę do oczyszczania z mułu? Należy przeprowadzić lincz na kościele i ciemnych dewotach. Resztę roztropnych owieczek nauczyć myślenia.

   To takie moje rozmyślania przedwyborcze Bogu. Bo jestem zwyczajnie zniesmaczony. Zniesmaczony niekończącą się dyskusją o Smoleńsku. Bogu, powiedz im kurwa, że była mgła i wydarzył się wypadek. Niech już nie wydają kasy na dyskusje, relacje, etc. Czy nie ma w tym kraju ważniejszych spraw? Nie ma, bo to chory kraj, chorych ludzików. Siedemnaście lat ludzie z mojego miasta czekali na obwodnicę. Cieszyliśmy się jak dzieci gdy miała być oddana za rok. Jak została oddawana to oczywiście okazało się, że będzie płatna. Kurwa, o co chodzi w tym chorym kraju. Płacę podatki w paliwie największe w europie, a oni jeszcze mi drogi opodatkują. I jaki jest efekt? Ciężarówy zapierdalają pod domami we wsiach. To chory kraj, chorych ludzi Bogu. Wiem, wiem, przecież ja wcale w ciebie nie wierzę ale do kogo mam gadać? Do małego człowieka o ptasim nazwisku czy do sepleniącego gwiazdora, a może do księżnej Kwaśniewskiej traktowanej jak brigite bardote, a utuczonej przez złodziejskiego kacyka Moskwy na polskim tronie. Nakradli, a później stali się telewizyjnymi wieszczami. O nich świadczy to tylko jako o złodziejach ale jak to świadczy o narodzie który się tym podnieca, bo przecież skoro durna telewizja takich ludzi lansuje. Bogu niestety zostałeś mi tylko ty abym mógł opowiedzieć o tym co widziałem i czego pragnę. Nie pragnę władzy. Nie lubię polityki bo mam charakter ale ja już naprawdę wkurwa łapię takiego na ten burdel państwowy i telewizyjny, że najchętniej to bym to rozpierdolił. Rozpierdolić nie mogę no bo jak, ale gdybyś mógł zstąpić tak gdzieś u nas i pokazać palcem co następuje. Wtedy jeśli w Ciebie wierzą naprawdę powinni posłuchać, a jeśli nie posłuchają, za czym obstawiam to przekonasz się, że w głowie im tylko własne korzyści, a Ty jesteś tylko narzędziem.

 

Myślę ostatnio o założeniu sekty. Nie w celu bycia w centrum uwagi, posiadania uległych nałożnic czy też naczerpania kasy od darczyńców. Chciałbym zwyczajnie przekonywać ludzi aby odeszli od tego idiotycznego szału wiary w Ciebie. Wiary, która powinna tlić się tylko w ich sercach bo przecież Ty kasy nie potrzebujesz, a oni dają. Dają ‘czarnym’ a dzieci w domach dziecka głodują. Domy dziecka płacą podatki wyobraź sobie, organizacje charytatywne również a kler? Kurwa, zwyczajnie ten najbogatszy świniopas nie płaci podatków. Kiedyś mi zarzucano Bogu brak patriotyzmu ale o jakim kurwa patriotyzmie mowa. Co to znaczy do cholery. Być polakiem dla mnie znaczy teraz być nikim.Wystarczy przystanąć i się rozejrzeć dookoła. Na moich sąsiadów, na moich współpracowników, na tłum, na telewizję, na spoty przedwyborcze. Wstyd być polakiem, ale bardziej bogu smuci mnie to, że być może i jest wstyd być człowiekiem.

Zaloguj się