Namiastka

"(...) Umieranie kobiet dla miłości zdarza się tylko w baśniach. Stąd ta złość? Wieczna wściekłość na kobiety? Że nie są tymi, o których czytałeś gdy tylko nauczyłeś się czytać? Uciekałeś do światów, które były wyobrażeniem równie szalonych umysłów ale Ty głupcze w nie uwierzyłeś albo raczej chciałeś wierzyć tak mocno, że w końcu siłą rzeczy musiały istnieć - zapalił papierosa rzucając paczkę na ławę z gestem, który zezwalał mi sięgnąć po jednego w każdej chwili - I teraz masz pretensje do każdej, że nie jest żadną z nich. Nie są elfami, rusałkami, wróżkami ani nawet czarownicami. Taka by Cię przynajmniej ciekawiła, nawet gdyby chciała zamienić Cię w głaz.(...)

(...) Wierzył, że można kiedyś zmienić los, odegnać zło. Gdy rósł potrzebował większej siły; siły wojowników, którzy umieli przecierpieć i umrzeć godnie. Przeżył ale nie umiał zmienić duszy jak już stał się dorosłym człowiekiem. Jak już był dorosłym człowiekiem umiejącym rozpoznawać postacie z baśni. Jego dusza wciąż pozostała dzieckiem w mroku. Z tego mroku można było wyjść tylko za pomocą jednej z istot z tego samego świata.(...)

(...)Za późno dostrzegł, że w całym tym podnieceniu światem, szekla zabezpieczająca taśmy nie była dokręcona. Z ciałem wyrzuconym już za okiennicę, zmrużył tylko powieki.
Chyba pozostawił za sobą dosyć cyniczne "hm" kiedy spadał plecami w biały puch pod którym kryło się piekło. (...)

(...)  I walczyli z taką nienawiścią, z jaką ludzie nie potrafią przeżyć nawet chwili.
Niczym postacie z mitologii ciskające piorunami. Wściekli Thor i Odyn chcący skarcić młodego Magniego.
W takich dniach cierpieli wszyscy ale teraz Thor i Odyn nie żyją.
Dzisiaj jeszcze tylko Magni żyje z ciałem rzuconym gdzieś w śniegu(...)"

Fragmenty opowiadania "Zły" autorstwa Magniego.

P.S.

Już za chwilę, sam mam taką nadzieję. Być może w ostatnim tygodniu stycznia.

Zaloguj się