czasami wpadam na taki pomysł

Przyjdę do Ciebie nocą mroczną...
W chwili samotnej, drogi nie znając,
Przyjdę do Ciebie podczas deszczu
Chcąc pocieszyć, a nic nie mając.

Mroczno będzie, a Ty się nie zlękniesz,
Chwycisz mą dłoń i się przekonasz...
że w noc upiorów bogowie powstają
że i samemu ciemności pokonasz...

Do Ciebie przyjdę mroźnym wieczorem...
Wieczorem mroźnym nie spytasz kim jestem,
Przystanę na chwilę u twego boku...
I ukołyszę do snu łagodnym gestem.

W kojącym obliczu wzmoże się noc...
Łagodnie w ramionach uśniesz grzecznie.
Nie dla mych ramion zrobisz to wszakże
Jednak by później móc żyć wiecznie.

Zaloguj się