Namiestnik

Aby zrozumieć dlaczego jako naród jesteśmy tym kim jesteśmy to musimy wrócić do początku naszej państwowości. Opowiedzmy sobie w skrócie, jak zacieśniała się pętla na naszej szyi i dlaczego dziś jako społeczeństwo nie mamy żadnej obywatelskiej kompetencji.

Demokracja jest ustrojem dla społeczeństwa świadomego, wyższego. Zatem biorąc pod uwagę naszą Historię zrozumiemy, dlaczego nie jest ona dla nas. Jesteśmy społeczeństwem tak zwanych warchołów i posiadaczy kołtuna, który był wręcz symbolem Polski. Zatem wyjaśnijmy sobie chociaż krótko, dlaczego.


Co roku świętujemy jako naród pewne wydarzenie. Tak zwane odzyskanie niepodległości. Czyli w zasadzie świętujemy wycofanie z Polski wojsk Rosyjskich, stacjonujących na naszym terenie przez ponad pół wieku. W 1992 roku wycofano z Polski ponad 35 tysięcy Rosyjskich żołnierzy. Czy jest to powód do imprezy? Tak, oczywiście, że tak. Trudno się nie zgodzić. Ale czy jest to powód do poczucia się niepodległym? Nie szczególnie. Fakt, Rosjanie wyjechali. Było ich 35 tysięcy. Istna armia. Ale czy wiecie, że na terenie naszego kraju przebywa wciąż niemal taka sama ilość funkcjonariuszy innego Państwa? I żyje tu na koszt Polaków od dziesięciu wieków? Czy wiecie, że rok po wyjechaniu R osyjskiego okupanta, podpisaliśmy umowę - której nie możemy wypowiedzieć - z nowym okupantem? W 1993 roku, został podpisany Konkordat, czyniący z państwa Polskiego lennika.

Wyobraźcie sobie sytuację, że Polska podpisuje układ, dajmy na to z Niemcami, w którym to Polska zobowiązuje się do:

- Polska będzie utrzymywać na swój koszt wszystkie ambasady Niemieckie i uczelnie wyższe, licea i gimnazja na terenie Polski.
- Polska zgodzi się, aby Niemcy posiadali na terytorium Polski siatkę jawnych, umundurowanych funkcjonariuszy. Zarówno obcego pochodzenia jak i rekrutowanych miejscowo. Oraz tajnych agentów i agentów wpływu rekrutowanych i szkolonych od niemowlęctwa. Tych funkcjonariuszy jest okołó 35 tysięcy.
- Funkcjonariusze ci będą mieli gwarantowany wstęp do szkół, szpitali, więzień, jednostek wojskowych, w celu gromadzenia informacji i prowadzenia działań propagandowych i manipulacyjnych na rzecz Niemiec i ich interesów.
- Funkcjonariusze ci wstępując do Polskiego wojska zostają od razu co najmniej kapitanami, a nawet generałami i mają nie tylko pensje pochodzące z dochodu narodowego Polski, ale także mają dostęp do największych tajemnic.
- W stosownych przypadkach będą mieli też pensje i przywileje takie same jak pracownicy tych ośrodków, ale pod wieloma względami nie będą podlegać takim samym przepisom np. ci w szkołach nie będą podlegali kuratorium i ministerstwu. Ci w szkołach bez żadnych kwalifikacji i drogi kariery zarabiają tyle ile dyrektorzy tych szkół.
- Funkcjonariusze ci będą mogli na terenie swoich eksterytorialnych placówek codziennie (a minimum raz w roku) przesłuchiwać Polskich obywateli bez świadków i przy zachowaniu tajemnicy, na okoliczność posłuszeństwa prawu i interesom Niemiec.
- Niemcy zastrzegają sobie prawo do organizowania, bez uzyskiwania stosownych zezwoleń, manifestacji ulicznych w święta państwowe Niemiec, we wszystkich miejscowościach w Polsce. Oraz okresowych przemarszów drogami publicznymi do wybranych placówek dyplomatycznych.
- Ponadto, Polska przyzna im bezpłatną opiekę medyczną i emerytury. Na rok 2021 zobowiązania te, które opłacane są z podatków obywateli wynoszą 192,8 milionów złotych.
- W przypadku łamania prawa przez tych funkcjonariuszy, w szczególności gwałcenia polskich dzieci, o ile nie zostali złapani na gorącym uczynku, Niemcy zastrzegają sobie prawo do nie informowania Polskich władz i podejmowania kroków zgodnie ze swoimi interesami - np. tuszowania sprawy, zastraszania ofiar, przenoszenia winnych na inną placówkę, kłamania, oskarżania innych, etc.
- Niemcy zastrzegają sobie prawo do wykorzystywania swoich funkcjonariuszy do otwartego krytykowania i wpływania na polską politykę wewnętrzną i zewnętrzną. Prawa obywatelskie, kierunki badań naukowych i inny dowolny aspekt życia społecznego i politycznego. Jak na przykład dziś dzień brak pozwolenia na aborcję. To funkcjonariusze Niemiec dyktują Polskim kobietom co mogą robić traktując je jak inkubator.
-Niemcy zastrzegają też, że są niezależnym państwem i Polska nie ma tam prawa krytyki, a manipulacje są niedopuszczalne i będą ścigane przez Polską policję, prokuraturę i sądy na koszt oczywiście Polskiego podatnika. Mimo, że działają na rzecz funkcjonariuszy obcego Państwa przeciw polskiemu podatnikowi. Zatem Polski obywatel nie jest broniony przez Polski wymiar sprawiedliwości przed funkcjonariuszami Niemiec, lecz prześladowany przez niego na ich rzecz.
- Polska ma też oddać Niemcom wszystkie ziemie i nieruchomości jakie kiedykolwiek należały do władz Imperium Niemieckiego.
- Polacy robią codzienną składkę pieniężną na rzecz Niemiec.

- propaganda Niemieckiej polityki w szkołach finansowana jest przez rząd Poslki. Na dziś dzień, to koszt dwóch miliardów złotych rocznie.

- Polski rząd finansuje działalność agentów Niemiec stacjonujących w Polsce oraz przysługują im ulgi w wysokości 99,9% na zakup nieruchomości w Polsce, które już nigdy nie są Polskie. Takie bonifikaty nie przysługują obywatelom Polski.
- Kiedy funkcjonariusz Niemiec umrze zostawiając długi pieniężne, obowiązek ich spłaty na rzecz wierzycieli przechodzi na obywateli Polskich. Natomiast kiedy funkcjonariusz Niemiec umrze zostawiając prywatny majątek, przechodzi on na rzecz Państwa Niemieckiego.
- Koszt utrzymania przez Polskich obywateli Niemieckich funkcjonariuszy stacjonujących na terenie Polski wynosi 24 miliardy złotych rocznie, to jest 66 milionów złotych dziennie!
- Na rzecz Niemieckich funkcjonariuszy zmieniany jest cały system edukacji aby tworzyć alternatywną historię i wpajać Polskim dzieciom ideologię Niemiecką.
- przedstawiciel Niemieckich funkcjonariuszy, który z zawodu wypędza niejakie demony czy leczy wegankę salcesonem zwący się egzorcystą dostaje 47 milionów od Polskiego Ministerstwa na swą działalność niby pomocową dzieciom i multimedialną. Polskie wyspecjalizowane w tym instytucje są bez szans.

- inny podobny taki funkcjonariusz, któremu udwodowniono gwałcenie Polskich dzieci, dostaje od państwa Polskiego dotację na swoje cele, w kwocie 10 milionów złotych.
- przedstawiciel Niemieckich funkcjonariuszy, który z zawodu wypędza niejakie demony czyli zwie się egzorcystą prowadzi telefon pomocowy dla polskich dzieci.
- Cała Polska władza świecka zobligowana jest do pojawiania się na imprezach Niemieckich funkcjonariuszy ukazując tym samym Polską podległość Niemcom!

UMOWA GWARANTUJĄCA TE WSZYSTKIE PRZYWILEJE NIE PODLEGA WYPOWIEDZENIU!

Podoba się? Nie. To może zamiast Niemiec znowu Rosjanie? Albo Czesi? Też nie?
Dlaczego więc godzimy się na to wobec Watykanu?"

Warto rozwinąć nieco temat aby postawić kropkę nad przysłowiowym „i". Tak, to funkcjonariusze Watykanu w ilości niemal 35 tysięcy stacjonują w Polsce na koszt Polski i wpływają na Polską władzę świecką. To jego funkcjonariusze na rzecz Watykanu wykupują za bezcen ziemię Polską, która już nie należy do Polski. To jego funkcjonariusze krzywdzą i gwałcą Polskie dzieci będąc niemal całkowicie bezkarnymi. To jego funkcjonariusze są w Polskich szkołach programując Polskie dzieci swoją ideologią, działającą na rzecz jedynie Watykanu. To ich symbol czyli symbol obcego Państwa góruje nad godłem kraju jak i również nad koroną zdobiącą Polskie godło. Na rok 2022, gdy powstał ten materiał, lenno oddawane rokrocznie Kościołowi katolickiemu wynosi 24 miliardy złotych. I rośnie.

Potrzebujecie jeszcze jakiś dowodów na to, że to zaborca, a my nie jesteśmy niepodlegli? Dobrze. Liźnijmy więc tylko trochę historii.

 

W 391 roku w Aleksandrii, w największej na Ziemi bibliotece, w której od stuleci przechowywano około 700 000 starożytnych zwojów, katolicy spalili „niechrześcijańskie" pisma i księgi. Wkrótce zamknięto starożytne akademie, skończyło się nauczanie kogokolwiek poza murami kościołów. Zastój spowodowany działaniami Kościoła katolickiego i zahamował rozwój cywilizacji i opóźnił postęp naukowy o lokoło 1500 lat. Następnie cała Europa znajduje się pod panowaniem papieży. 95 procent ludności nie umie ani czytać, ani pisać. Ludzie żyją w ciemnocie i brudzie. Wodę uważano za szkodliwą dla zdrowia, a mycie się za grzech. Kwitną przesądy i gusła. Załamuje się aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Trwa mroczny okres w historii Europy.

- oficjalnie w 966 roku Polska staje się lennikiem na rzecz Kościoła katolickiego. Sam Mieszko I traci miano Ostatniego Pogańskiego Cesarza Europy, zmuszony jawnym działaniem Kościoła katolickiego oraz jego skrytym działaniem w ościennych państwach do uległości. Nic zaskakującego. Ten okupant od zarania dziejów dążył do supremacji władzy religijnej nad świecką. Cel był prosty. Podporządkować władzę świecką Kościołowi by objąć niepodzielnie rządy dusz i wyłudzać z powodu swej ideologii pieniądze od pojedynczych obywateli, a także olbrzymie sumy od państwa, w którym się zagnieździł pasożytując. W przypadku Polski ten pasożytniczy układ trwa bez ustanku już ponad dziesięć wieków.

- 968 rok. Utworzono biskupstwo gnieźnieńskie, podległe bezpośrednio papieżowi. Pierwszym biskupem został Jordan. Nikt nie wie skąd dokładnie pochodził ale ponoć z krajów romańskich (Włochy, Lotaryngia, Francja). Zatem namiestnikiem w Polsce został obcokrajowiec. Nawet nie Słowianin. Kolejnym namiestnikiem zostaje Niemiec, Unger.

- w 985 roku Mieszko I działający już na rzecz Kościoła, występuje przeciw bratnim Słowianom Połabskim wspierając Niemców. Słowianie ci mieli czelność mówić: „U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei. U was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach. U nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii. U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk" (Żywot świętego Ottona)

- 991 rok. Mieszko specjalnym dokumentem oddaje swe państwo w charakterze perakrii Stolicy Apostolskiej. Ta forma czynności prawnej polegała na tym, że prekarzysta (Polska) przenosił na wybraną instytucję kościelną własność gruntu, sam stając się jedynie użytkownikiem tejże własności! W zamian za opiekę prekarzysta winien był właścicielowi pewne świadczenia. Zrozumieliście? Zapewne nie bo jest to zatrważające. Oddanie własności państwa na rzecz kościelną będąc jedynie jego użytkownikiem i w dodatku z tego powodu na rzecz okupanta dokonywać świadczeń finansowych czy zbrojnych lub innych.

Tak, to w zasadzie data wejścia Polski w podległość, o której wspominałem na początku. I której się nie pozbyliśmy.

- Bolesław Chrobry rządzący w latach 992 do 1025 zasłynął jednym osiągnięciem. Utworzył w Polsce ośrodki samodzielnej organizacji kościelnej. Bolesław Chrobry otrzymuje od Cesarza kopię lancy z gwoździem z Krzyża Chrystusa, która potwierdzała sakralność panującego.

- w roku 1000, państwo Polskie oddaje swą niepodległość oficjalnie na rzecz Kościoła katolickiego. Zostaje ustanowiona w Polsce hierarchia kościelna. Biskupi zastępują namiestników. Wcześniej papież zastąpił Cesarza.

- W roku 1079 Bolesław Śmiały odbudował potęgę nieco ułomnego Chrobrego. Syna Ostatniego Pogańskiego Cesarza Europy. Przy czym pisząc „potęgę" Chrobrego mamy na myśli jedynie scentralizowane pod okupanckim symbolem krzyża Polskie państwo podległe. Działające na rzecz Kościoła katolickiego. Zdecydowanie większą potęgą byli Polanie za czasów Mieszka I. Ale to nie jest popularna wiedza, gdyż jak może być potęgą pogańska hołota nie uznająca zwierzchnictwa Kościoła katolickiego. I mu się nie kłaniająca. Ibrahim Ibn Jakub relacjonował, że państwo Mieszka było największym państwem Słowiańskim i było dobrze rozwinięte, sprawnie zarządzane oraz posiadało liczącą się siłę zbrojną. Co zaskakujące w szkole uczą, że Mieszko przyjął jakiś chrzest. Ale wszystkie dowody wskazują na to, że Mieszko nie przyjął chrztu. Nie ma jasnej daty, jest tylko data przyjęta. Również nie wiemy kto dokonał tego ceremoniału, jak i gdzie. Przyjmuje się, że najpewniej w Poznaniu przez być może kapłana Jordana lub innego z orszaku Dobrawy. Są same spekulacje jako wynik osadzenia fikcyjnego wydarzenia w rzeczywistości. Znając manipulacje Kościoła, gdyby to się wydarzyło trąbiłaby cała Europa o tym. Dlaczego? Bo Mieszko był ostatnim władcą nie kłaniającym się Kościołowi katolickiemu, a Państwo Polan było istnym mocarstwem, którego zwierzchnik nazywany był Cesarzem. To nie mogło przejść bez propagandowego echa Kościoła katolickiego, w którym to przecież papieże zastąpili Cesarzy, a biskupi namiestników. Więc gdy wyobrazimy sobie, że nagle Kościół pozyskuje (pokonuje) takiego „dzikusa", to kronikarze prześcigaliby się w pisaniu peonów. Ale tak się nie stało, bo rzecz się nie wydarzyła. Nawet największy kronikarz tamtych czasów działający na rzecz Kościoła jak Gall Anonim nie potrafił spreparować choćby teoretycznych dowodów. Ponadto epitafium na grobie syna Mieszka, czyli Chrobrego jasno mówi: „Tu pochowany jest syn matki chrześcijanki i ojca poganina" Mieszko do śmierci pozostał poganinem. Pisze o tym historyk Kamil Janicki w książce „Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę"

- Bolesław Szczodry jest dlatego Szczodry, gdyż ustanowił w Polsce wiele biskupstw. Te zasługi tak bardzo zostały docenione, że aż w kalendarzu kapituły krakowskiej zapisano: „zmarł król Polski Bolesław, który ustanowił w Polsce biskupstwa". Oddanie Polski pod panowanie Kościoła katolickiego wzrasta.

- w 1113 roku, zagrożony klątwą Bolesław Krzywousty odbywa pokutne pielgrzymki okraszone rzecz jasna bogatymi darami dla Kościoła.

- 1123 rok. Wsparcie finansowe przez Krzywoustego szerzenia chrześcijaństwa mieczem wśród Pomorzan. Odnowiono sprawy kościelne jak choćby biskupstwo kruszwickie, któremu podporządkowano Kujawy i Pomorze. Utworzono też kolejną diecezję, Lubuską, która objęła ziemię lubuską i zdobycze Krzywoustego za Odrą. To wszystko oznacza oddawanie terenów na rzecz Kościoła katolickiego za darmo.

-1124 rok, to ciąg dalszy terroru chrześcijaństwa, który wspiera finansowo Polska, a konkretnie Krzywousty, a który prowadzi biskup Otton. W 1128 roku ponownie ten sam biskup realizuje wyprawę misyjną. Oczywiście jest to misja siłowa, ogniem i mieczem tylko dlatego, że mieszkańcy Pomorza odeszli od wiary, którą narzucono im polityką i siłą. Wyprawę tym razem sfinansował król niemiecki Lotar III przy przyzwoleniu Krzywoustego, aby Kościół katolicki rękami Niemców zabijał między innymi Polaków i zmuszał ich do wyznawania chrystianizmu.

- W 1133 roku w wyniku nieprzychylnej Polsce działalności arcybiskupa Magdeburskiego, Norberta (późniejszego świętego) papież Innocenty II wydaje bullę uznającą zwierzchnictwo Magdeburga nad diecezją Poznańską. Polską politykę Kościoła katolickiego kreować miało więc wrogie państwo. Wyrok ten nie wszedł w życie w wyniku śmierci Norberta i daniny pieniężnej Krzywoustego na ręce papieża. Wykup poddaństwa wobec zwierzchnictwa Magdeburskiego kosztował Polskę nie tylko daninę dla papieża lecz i hołd lenny dla Cesarza niemieckiego z Pomorza Zachodniego i trybutu za ostatnie 11 lat. To kolejne włości i pieniądze w wyniku podporządkowania władzy świeckiej wyznaniu katolickiemu.

- około roku 1136, rozwija się kult pielgrzymkowy na skalę narodową. Tak oto królowie podlegli nowym namiestnikom, czyli funkcjonariuszom kościelnym nadają tytuły relikwiom. Czczą je i finansują. Tym samym władza świecka finansuje Kościół i wspiera go nadaniami i pieniędzmi, a zastraszony lud pielgrzymuje. Przykład idzie z góry. To Jagielloni, którzy pielgrzymowali pokornie oglądać święty krzyż do klasztoru na Łysej Górze zapoczątkowali nową polską tradycję. Popierdalania z krzyżem.

- w 1147 roku Książęta Polscy biorą udział w krucjacie przeciwko pogańskim Słowianom Nadłabskim. Do wyprawy rzecz jasna nakłonił papież, czyli głowa Kościoła katolickiego. Zapłatą wobec religijnych wykonawców mordu było zatwierdzenie klątwy arcybiskupa Jakuba rzuconej na Władysława Wygnańca, aprobując tym samym zmiany polityczne (czyli w zasadzie kościelne) jakie zaszły w Polsce. To brzmi kuriozalne, ale religijni ludzie pojechali mordować innych z powodu uznania klątwy, czyli czegoś co jest urojone. Byli głupsi od zwykłych najemników, którzy zabijali dla pieniędzy.

- Na zjazdach w Łęczycy (1180 r.) w Borzykowej (1210 r.) i w Wolborzu (1215 r.) Kościół nasyłając Polskich książąt przeciw sobie, wyłudził przywileje osłabiające cały kraj i całkowicie uniezależniając się od polskiego państwa.

Kiedy Łokietek jednoczył Polskę i potrzebował złota na wojsko i zabiegi dyplomatyczne, papież zmusił go do zwiększenia „świętopietrza". Świętopietrze to nazwa opłaty wnoszonej na rzecz papiestwa z racji jego zwierzchnictwa nad danymi ziemiami. Przez Polskę świętopietrze świadczone było od XI wieku do 1555 r. Wznowione w 1871 przez papieża Piusa IX. Tak. Od ponad 1000 lat Polska płaci Kościołowi katolickiemu za ZWIERZHNICTWO nad Polską!

-1197 rok. Pobyt w Polsce legata papieskiego Piotra z Kapui. Ogłosił on nowe przepisy kościelne wymagające respektowania zasady celibatu przez duchowieństwo Polskie, a także nakazujące świeckim zawieranie małżeństw w obliczu Kościoła. Oczywiście za opłatą.

- 1210 rok. Na zjeździe w Bobrzykowej wydano przywilej dla Kościoła w Polsce. Wynikiem przywilejów były następujące postanowienia: własne sądownictwo dla duchowieństwa. Duchowni mieli prawo stawać i być pozywani tylko przed sądy kościelne. Oraz zniesienie prawa książąt do przejmowania majątku ruchomego zmarłego biskupa.

-1221 rok Leszek Biały prosi papieża o zwolnienie go z obowiązku krucjaty. Tak, władcy państw, w których narzucono chrześcijaństwo na własny koszt, wysyłając obywateli swego kraju mieli obowiązek mordować i ginąć w interesach stolicy Apostolskiej. Niepodległość? 

W zamian za zwolnienie Leszek Biały obiecuje napaść pogańskie Prusy aby rzecz jasna wprowadzić tam siłą chrześcijaństwo. Odbyły się dwie wyprawy krzyżowe Polaków na Prusy. Książęta Polscy dostrzegając wagę działalności arcybiskupa Christiana, zadbali o pomoc finansową dla jego misji. Oddano mu całe Chełmno jako jego biskupią rezydencję. I własność.

- w 1223 roku pojawia się dzieło kolejnego chrześcijańskiego fanatyka, nazywanego nietrafnie kronikarzem. Kadłubek spisuje w klasztorze „Kronikę Polską" stawiając rzecz jasna wyżej prawo kościelne niż świeckie. Zmieniał zbyt często fakty aby nazwać go kronikarzem. Należy o nim mówić jako o fantaście. Tak, dwaj najbardziej znani „kronikarze" jak Gall Anonim i Kadłubek fałszują historię Polski i łagodzą działalność chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego w Historii, nie mówiąc o nim prawdy.

-1228 rok. Nadanie przez Konrada Mazowieckiego ziemi Dobrzyńskiej dla zakonu rycerskiego Braci Dobrzyńskich (dobroczyńców) Nie dali rady jednak obronić oni Dobrzynia przed innymi braćmi w wierze chrześcijańskiej, Krzyżakami. Tak oto w roku 1235 połączyli siły, a ziemie Dobrzyńskie przeszły we władanie Krzyżaków.

- w roku 1234 Polscy książęta wraz z Krzyżakami najeżdżają Prusy. Po podboju Prus pojawił się problem prawny tego terenu. Krzyżacy zaczęli zabiegać o nadanie im całych Prus. Sfałszowali dokument Konrada Mazowieckiego nadający im ziemię Chełmińską (w Prusach), umieszczając w nim postanowienie o przyznaniu im na własność terenów zdobytych w przyszłości na Prusach. Papież Grzegorz IX nadaje Krzyżakom ziemię Prusów jako lenno, pod warunkiem uiszczania rocznego czynszu.

- 1272 rok to uruchomienie we Wrocławiu pierwszego wodociągu na ziemiach polskich. Coś co już antyczny Rzym miał przed narodzeniem Chrystusa w Polsce pojawia się jako wynalazek w XIII wieku. Dlaczego? Pewnie dlatego, że jeżeli oddajesz cały kraj i światopogląd pod prym faszystowskiej religii będącej wrogiem rozwoju i nauki, a za to gorliwie napadającej i ścigającej każdy wolny kraj, to nie masz ani właściwego środowiska do wynalazków ani czasu na kreowanie czy budowanie. Ani kapitału na to. Wiecznie wykonujesz tylko wolę dyktatora apostolskiego z jego chrześcijańskim zamordyzmem. Płacąc za to własnymi pieniędzmi.

- w 1279 roku legat papieski specjalnymi statutami wprowadził w Polsce przymus parafialny. Czyli obowiązek uczestniczenia w nabożeństwach i przyjmowania sakramentów we własnej parafii. To tak gdybyście zastanawiali się, że tradycja Kościoła i chodzenia do niego, chrzczenia dzieci jest wynikiem waszej własnej decyzji. A tak naprawdę decyzji waszych przodków. Otóż nie. Chrześcijaństwo nie pozostawia na żadnym pułapie wyboru. Jest systemem siłowym. Oczywiście chodzenie do kościoła, a tym bardziej przyjmowanie sakramentów wiązało się zawsze z ofiarą.

- 1282 rok, pod wymuszeniem legata papieskiego, Polska musiała dać Krzyżakom ziemię Gniewską i kilka wsi na Żuławach.

- 1284 rok. Obłożenie klątwą księcia Wrocławskiego, Henryka IV przez Tomasza, biskupa Wrocławskiego. Powodem były pieniądze zagarnięte z dziesięcin należnych biskupowi i wsi należących do biskupa! Tak. Biskupi w tamtych czasach oficjalnie byli panami i namiestnikami. I właścicielami ziemskimi, a ludność zmuszana do ich szanowania i chodzenia do kościoła oddawała im plony, pieniądze. Pracowała dla nich i oddawała im dzieci z powodu biedy. Biskup miał bo miał od państwa, a ludzie mu musieli oddawać. Zatem dysproporcja była główną siłą napędową korzyści biskupa. I władzy. Jeśli on ma, a ty nie, to w końcu całkowicie uzależnisz się od jego łaski, a twoje kolejne dziecko, którego nie będziesz w stanie wyżywić i utrzymać pójdzie do niego na posługę. Będzie mu niewolnikiem, łącznie z niewolnictwem seksualnym. Tak się tworzy imperium wynaturzeń.

- Książe Wrocławski Henryk IV wysyła do Rzymu posła z pieniędzmi aby kupić sobie u papieża zgodę na koronację. Tak to się odbywało. Kościół katolicki od samego początku nie był ośrodkiem pielęgnowania jakiś tam wierzeń lecz zwyczajnym okupantem. Największą mafią od której zależało kto i gdzie będzie rządził. I jak żył i czy żył.

- początek XIII wieku to istna napaść na kasę. Czyli początek chrześcijańskiego szału na kontynentalną skalę. Oczywiście w inkwizycji nie chodziło o same czarownice czy heretyków. Imperatywem do sadyzmu i mordów na niewyobrażalną skalę były rzecz jasna pieniądze. Wystarczyło oskarżyć kogokolwiek o herezję aby go zabić czy wsadzić do więzienia wraz z jego rodziną i przejąć jego majątek. Hobby te z władców najbardziej uprawiał król Francji Filip IV Piękny. Zaczął w 1307 roku od uwięzienia wielkiego zakonu Templariuszy. Król zarzucił im rozpustę i bluźnierstwo, a w rzeczywistości chciał zabrać im majątek. Tak wymordowano templariuszy przed wielkim symbolem Kościoła katolickiego, jak katedra Notre Dame i zlikwidowano cały zakon. Rozpoczęła się wielka napaść na ludzkie majątki i włości. Kilka lat wystarczyło poczekać aby nastąpiła wielka klęska głodu w zachodniej Europie. Miała miejsce w latach 1315 – 1317. Przyczynił się do niej Kościół katolicki i prześladowcze, mordercze chrześcijaństwo. Niebywała chciwość funkcjonariuszy kościelnych.

- w 1386 roku chrześcijański faszyzm znów wyciera sobie mordę Polakami i robi interesy Polskimi zasobami i obywatelami. Rusza misja chrystianizacyjna na Litwę pod przewodnictwem Jagiełły.

- Jagiełło ponownie staje się chrześcijańskim egzekutorem w 1413 roku, tym razem na Żmudzi. Na tej samej Żmudzi, która pomagała nam w walce z Krzyżakami.

- lata 1453 -1454 to pobyt we Wrocławiu sławnego kaznodziei epoki, Jana Kapistrana. O tym chętnie kroniki i encyklopedie wspominają, ale już nie znajdziecie w nich co zrobił ów kaznodzieja na rynku we Wrocławiu. Ten święty był generalnym inkwizytorem wysłanym do Wrocławia. Pisano o nim pięknie "mąż wielkich zasług, pełen łaski Bożej z zakonu obserwantów, wysłany przez Boga w nasze strony" Cóż ten ów pełen łaski bożej wysłany przez boga w strony Wrocławia zrobił? Tępił wszelkich niewygodnych ludzi. Znalazł kilkudziesięciu Żydów, którzy według świadków znieważyli Chrystusa, a tak naprawdę ciastko czyli hostię. Aby zabrać ludziom ich majątki i zabić ich w męczarniach wystarczyło wówczas oskarżyć kogokolwiek o herezję. Nie dość tego. Nikt nie mógł go bronić bo stawał się wówczas ofiarą jak oskarżony. Przyznanie się do idiotycznej winy oczywiście musiało nastąpić w trakcie tortur. Zatem sadyzmem wymuszano słuszność swych racji. I tak człowiek mający się za dobrego zabijał w męczarniach innego człowieka z powodu ciastka. A tak naprawdę z powodu pieniędzy. Robiono to chętnie bo po pierwsze każdy heretyk tracił majątek, który albo cały albo w części przepadał na rzecz Kościoła. No i prymitywni ludzie mieli swoje igrzyska. A Kościół pokazywał jasno, że nie należy z nim zadzierać. Na placu Solnym we Wrocławiu więc urządzono spektakl dla sadystycznego umysłu. Spektakl owej łaski bożej. Przywiązano ludzi do deski twarzą do góry. Wtedy na rozkaz świętego Kapistrana kaci wyrywali im żelaznymi szpikulcami kawałki ciała i wrzucali do kotłów pełnych rozżarzonego węgla. W ten sposób zdarli z nich całe ciało do ukazania się wszystkich kości. Pod wiwatem chrześcijan.

- Początek XVI wieku to okres epoki nowożytnej i demokracji szlacheckiej. W 1510 roku sejm zabronił przekazywania w testamentach nieruchomości na rzecz Kościoła. U źródeł tej konstytucji leżało dążenie do ograniczenia nadmiernego bogacenia się Kościoła. Podatki były uważane za zło konieczne, szlachta więc dążyła do przerzucenia ich też na inne stany, w tym duchowieństwo.

- W roku 1515 w czasie zjazdu wiedeńskiego zawarto układ, na mocy którego Polscy władcy, Zygmunt Stary i Kazimierz Jagiellończyk, oddali Habsburgom Czechy i Węgry. Za darmo! W Polskiej dyplomacji prym wówczas wiedli biskupi Drzewiecki i Tomicki, papiescy niemieccy agenci. Kościół popierał wtedy Niemców, bo Polska słusznie nie kwapiła się do planowanej przez papieża wojny z Turcją.

-1519 rok. Początki luteranizmu we Wrocławiu. W tym samym roku rozpoczęto druk pism Marcina Lutra. Zaledwie rok później ukazały się pierwsze edykty królewskie dotyczące zakazu przewozu książek luterańskich. Edykt z 1523 roku zaś mówił, iż za propagowanie nauk Marcina Lutra (niezgodnych z ideą Kościoła katolickiego) groziła kara śmierci na stosie i konfiskata dóbr. To kolejny dowód na to, że chrześcijaństwo nie pozostawia nic wolnej woli i wyborowi. Jest terroryzmem światopoglądowym i fizycznym.

- w 1535 roku posłowie Polscy dostrzegając rozpasanie duchowieństwa i ich roszczeniowe życie w Polsce, wysunęli wobec niego szereg postulatów. Chcieli skłonić Kościół do partycypowania w wydatkach państwowych. Ograniczyć interwencję sądów kościelnych wobec prawa świeckiego. Zażądać zakazu nabywania sołectw przez duchowieństwo. Protestowali też przeciwko rozrośnięciu się jurysdykcji kościelnej, wkraczającej w sprawy nie dotyczące Kościoła.

- W 1536 na sejmie w Krakowie, najszersze spektrum spraw również dotyczyło Kościoła. Żądano między innymi ograniczenia jurysdykcji duchownej, obrócenia opłat składanych do Rzymu na obronę państwa, a także zrównania duchowieństwa ze szlachtą w ponoszeniu ciężarów wojennych oraz poddania dóbr duchownych przepisom prawa świeckiego.
Kwestii tych nie uchwalono ze względu na rozejście się skłóconego sejmu, ale to nad wyraz pokazuje jaką uprzywilejowaną pozycję miał (i wciąż ma) Kościół katolicki na terytorium państwa Polskiego. Kościół nie ponoszący żadnych kosztów finansowych, a czerpiący z dobrodziejstwa państwa i broniony przez nie zbrojnie. Mimo nie ponoszenia żadnych z tego tytułu opłat. Ówczesna władza (dwór królewski) podobnie jak i dzisiejsza sprzyjała Kościołowi katolickiemu bezgranicznie.

- w 1539 roku, dnia 19 kwietnia spalono na stosie, na rynku w Krakowie Katarzynę Zalaszowską- Weiglową, pod zarzutem apostazji po tym, jak prawdopodobnie przeszła na judaizm i nie chciała uznać, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. Zrobiono to z powodu ideałów „miłosiernej" religii.

- W 1582 roku, kiedy pobita przez Batorego Moskwa prosiła o pokój, Car Iwan Groźny w obliczu całkowitej klęski zaczął mamić papieża obietnicami zawarcia unii prawosławia z Rzymem. I swego udziału w wojnie z Turcją. Działający w Moskwie legat papieski działa na szkodę Polski. Po zawarciu rozejmu, Car zaczął grać na zwłokę. Kiedy Kościół katolicki zrozumiał że został oszukany przez Moskwę, zaczął namawiać Batorego do kolejnej wojny.

Po unii Polski z Litwą Rzeczpospolita Obojga Narodów stawała się niejako z definicji państwem wielowyznaniowym, a ponad 30% mieszkańców kraju nie było wyznania katolickiego. Tradycję królewskiej tolerancji zapoczątkował Kazimierz Wielki, ale za tego typu politykę tolerancji spotkała go rzecz jasna klątwa papieska. Podpisano w Polsce tzw. Konfederację Warszawską, a także zgodę Sandomierską, które to akty stanowiły o wolności wyznania i wzajemnej tolerancji. Konfederacja Warszawska to wyjątkowy akt tolerancji w ówczesnej Europie i został przez UNESCO wciągnięty na listę Pamięć Świata. Tomasz Jefferson przyznawał, że pisząc konstytucję amerykańską, wzorował się na Konfederacji Warszawskiej. Ciekawym jest fakt, że jest to akt przez Kościół nadal wyklęty. Kościół nie mógł tego tolerować, więc zaczął wdrażać plan wielkiej wojny domowej. Tym była Unia Brzeska. Unia ostatecznie zburzyła w Rzeczypospolitej pokój, który był podstawą jej potęgi. W tamtym okresie Polska była jednym z trzech największych mocarstw Europejskich. Ten sojusz ludzi różnych wyznań był nie do przyjęcia przez prześladowczy przecież Kościół katolicki. Okazało się, że zbory protestanckie rozwijały się o wiele szybciej niż katolickie parafie. Toteż biskupi na synodzie w Piotrkowie w 1577 roku, rzucili na akt konfederacji klątwę. Papież potwierdził tę klątwę bullą z 1578 roku. Dzięki uznaniu unii przez Zygmunta III Wazę - tak zwanego „króla jezuitów" - unici czyli katolicy podpisujący porozumienie sami ze sobą jako niby z prawosławnymi, korzystając ze wsparcia władzy państwowej, siłą odbierali prawosławnym cerkwie, klasztory i majątki. Zatem Zygmunt Waza uznał katolicyzm jako jedyne prawnie dopuszczone wyznanie w Polsce. To oczywiście było wodą na młyn dla zawsze prześladowczej idei chrześcijańskiej, a tym bardziej najbardziej nienawistnej jej formy; katolicyzmu. Dochodziło do najazdów, morderstw, regularnych bitew. Zaczęto prześladować prawosławnych Polaków. Torturowano ich i zabijano. Robili to chętnie katolicy, a najchętniej księża i prosty przecież lud nawołany z ambony. Przodował degenerat i morderca Jozafat Kuncewicz, który to został uznany przez Kościół katolicki za męczennika. Biskup mordujący ludzi, którzy nie byli katolikami jest w chrześcijaństwie oczywiście świętym.

- 1591 rok. Na mocy tumultów religijnych zwykła hołota katolicka mogła atakować i niszczyć wszelkie zbory innowierców. Podobnie jak dziś w Polsce, gdy maszerujący patrioci, kibole i wszelcy żołnierze Chrystusa, czy inne religijne lemingi pod sztandarem kościoła prześladują i biją bezkarnie ludzi na ulicach. Właśnie tych, których wskazuje im Kościół. Nie zrobiliśmy mentalnego kroku od XVI wieku do dziś.

- Kolejną okazję podporządkowania prawosławia Kościół dostrzegł po pojawieniu się Dymitra Samozwańca. To on zapewnił poparcie do wojny z Moskwą. Wyprawę w 1609 roku papież Paweł V ogłosił krucjatą. Skończyło się tragicznie dla Polski. Jest to wydarzenie do dziś jest dla Rosji pretekstem do wrogich aktów wobec Polski, a rocznica ta jest świętem narodowym w Rosji. Wojsko po powrocie zażądało zapłaty żołdu w związku z czym zawiązało konfederację i zaczęło łupić kraj. Kościół katolicki przeznaczył na krucjatę 300 tys. zł! Podczas gdy zobowiązania z tytułu żołdu wyniosły 20 milionów.

- Na sejmie w 1605 roku, Zygmunt III chciał wzmocnić władzę królewską, wprowadzić stałe podatki, powiększyć armię. Wszystko upadło, ponieważ król, będąc pod przemożnym wpływem jezuitów, nuncjusza i biskupów, odmówił podpisania uchwał sejmu. W tym potwierdzenia Konfederacji Warszawskiej. Zaniepokojona szlachta, jasno widząc dążenie do rządów absolutnych kleru w Polsce i ograniczenia przez niego uprawnień sejmu, podjęła program obrony tolerancji religijnej, niezbędnej w państwie wielowyznaniowym.

W 1606 roku na sejm wniesiono projekt „konstytucji przeciw tumultom". Chodziło o ukrócenie inicjowanych przez jezuitów czystek religijnych poprzez karanie ich sprawców. Dotychczas zbrodniarze osłaniani przez kler, byli bezkarni. Uzgodniony już projekt król dał do oceny jezuitom. Ci rzecz jasna uznali, że jest szkodliwy dla wiary katolickiej. Kościołowi słabe państwo i anarchia zawsze najbardziej odpowiadały.

To Kościołowi Polska zawdzięcza wszystkie swoje klęski w XVII wieku, które były przyczyną późniejszej utraty niepodległości. Z powodu działań Kościoła katolickiego wspieranego przez Polską władzę doszło do Potopu Szwedzkiego, potopu Rosyjskiego i powstania Chmielnickiego. I w zasadzie Państwo Polskie przestało istnieć. Zostało rozebrane.

W październiku w 1596 roku na synodzie w Brześciu Litewskim, uroczyście ogłoszono Unię. Zdelegalizowano w Polsce prawosławie. Nawet katoliccy możnowładcy zdawali sobie sprawę, że taka polityka wobec prawosławia jest już choćby z taktycznego punktu widzenia niebezpieczna. W czasie mobilizacji wobec tureckiego najazdu w 1620 roku nawoływano, by zaniechać dotychczasowej polityki wobec prawosławia. Gdyż połowa wojska miała składać się z Rusinów. Nie dało to żadnego efektu, choć Kozacy poparli wtedy Polskę. Jeszcze na długo przed powstaniem Chmielnickiego na sejm przybywali Kozacy obiecując wierność państwu, a prosząc jedynie o zaprzestanie prześladowań religijnych. Jak pisał Paweł Jasienica, współczesny Chmielnickiemu autor: „Jeden był początek i jedna przyczyna wojny Chmielnickiego, a mianowicie prześladowania prawosławia przez Lachów i wyzyskiwanie Kozaków". Kiedy już doszło do powstania Chmielnickiego powtarzano postulat kierowany do strony Polskiej, a dotyczący zgody na wolność religijną. Wszystkie próby zgody czy szukania rozwiązania problemu torpedowali biskupi katoliccy. Konsekwencje Unii Brzeskiej były tragiczne. Odtąd utrwalało się hasło Polak katolik, zaś niekatolik stawał się innym, obcym, a w konsekwencji wrogiem. To działa po dziś dzień. Prawda?

- W roku 1619 Kościół katolicki sprowadził na nasz kraj najazd turecki i szwedzki. Węgrzy powstali przeciw katolickiemu terrorowi Habsburgów, a wsparł ich książę Siedmiogrodu i lennik turecki Bethlen i obległ Wiedeń. Czesi zdetronizowali Habsburgów i posłali Bethlenowi posiłki. „Król jezuitów" Zygmunt III wysłał „braciom katolikom" Niemcom na pomoc korpus 10 tysięcy lisowczyków. Bardzo brutalnych żołnierzy. Bez zgody sejmu, wbrew protestom hetmana Stanisława Żółkiewskiego! Za darmo! Oczywiście na prośbę Kościoła katolickiego. Lisowczycy rozbili Węgrów. Pobity Bethlen zdał relację sułtanowi Osmanowi II. Jak ostrzegał hetman Żółkiewski, na Polskę spadł najazd turecki. Ale właśnie o wplątanie Polski w wojnę z Turcją chodziło Kościołowi. Cel osiągnęli.

Szczupłe siły polskie przegrały pod Cecorą. Tatarzy spustoszyli Podole aż po Lwów. Nie było komu bronić kraju. Główne siły Polski biły się za interesy Kościoła katolickiego na obcej ziemi. Następnie wojska Habsburgów pobiły Czechów pod Białą Górą. Czechy na 300 lat straciły niepodległość. Główną rolę w bitwie odegrali lisowczycy, a więc ci, których zabrakło w Polsce, a którzy na rozkaz Kościoła katolickiego okrutnie mordowali Czechów, napędzani fanatyzmem religijnym. Jeżeli ktoś się wciąż zastanawia, dlaczego Czesi nie lubią Polaków to między innymi dlatego. Była to jedna z trzech napaści Polaków na Czechów i tak zwane wpierdolenie się kompletnie w nie sprawę Polską lecz w sprawę Kościoła katolickiego.

W następnym roku, przewidując ponowny najazd, sejm uchwalił większe podatki. Połowę wojska mieli stanowić prawosławni Kozacy prześladowani przez unitów. Ani trochę nie wstrzymało to prześladowczych poczynań katolickich fanatyków. Pod Chocimiem zatrzymano najazd, ale Polska straciła Mołdawię. Wojna przegrana. Najgorsze, że został zerwany pokój z Turcją trwający od ponad wieku. Polska stała się celem ataku tureckiego. Przez Kościół katolicki.

Okazji nie przepuścili Szwedzi i uderzyli na osłabioną Polskę. Nie miał jej kto bronić, bo wojska ruszyły na Turków. Niemieccy bracia w wierze na pomoc nie przyszli. Na domiar złego ludność miała już dość katolickiego terroru jezuitów i otworzyła Szwedom bramy Rygi. Wojna była niepotrzebna. Szwedzi chcieli tylko by król zrezygnował z pretensji do ich tronu. Ale była ona w interesie Kościoła i katolickich Habsburgów, którzy chcieli, aby Szwedzi bili się w Polsce, z dala od teatru wojny 30-letniej. Po tych wydarzeniach Kościół rękami biskupów (z urzędu senatorów) i jezuitów nie dopuszczał do wejścia w życie zawartych z Kozakami ugód. Tak zwanych, Zborowskiej i Białocerkiewskiej. Efektem tego była kolejna wojna.

Kościół szkodził Polsce, by nie dopuścić do uszczuplenia swoich przywilejów i do wejścia hierarchów prawosławnych do senatu i przywrócenia praw prawosławiu. Z osłabiania Polski przez Kościół katolicki skorzystała Rosja.

- W roku 1660 na sejmie podjęto sprawy reformy państwa, w tym likwidacji liberum veto. Po tragedii potopu była powszechna zgoda na reformę. Zniesienie liberum veto było krokiem najważniejszym. Sprzeciwili się tej uchwale biskup, Trzebicki i prymas Leszczyński wraz z bratem Janem. Dla Kościoła i obcych mocarstw liberum veto było instrumentem bardzo wygodnym. Łapówki brali pojedynczy posłowie, zamiast całych stronnictw. Jezuici czyli wychowawcy szlacheckiej młodzieży, wpajali jej, iż jest to fundament szlacheckiej wolności. To przez liberum veto w Polsce zapanowała anarchia. To ono pozostało symbolem polskiej głupoty i warcholstwa. Między innymi dzięki niemu szczuci przez Kościół katoliccy fanatycy w roku 1658, odstępstwo od katolicyzmu zaczęli karać banicją z kraju. Wygnanie Braci Polskich.

Zdetronizowanemu Augustowi II w roku 1709 pomogły powrócić na tron Rosja i Kościół, dążąc tym samym do zaprowadzenia rządów absolutnych, Niemiec August w roku 1713 wprowadził do Polski wojska saskie, które poczynały sobie jak w kraju okupowanym. Gdy Niemcy zamordowali kilku szlachciców, wybuchła wojna domowa. Szlachta zawiązała konfederację tarnogrodzką przeciw królowi. Konfederaci nie zgodzili się na mediację nuncjusza papieskiego, pamiętając, kto Niemca posadził na tronie. Wobec tego biskup Szaniawski i hetman Pociej, wystąpili z propozycją mediacji do Cara Piotra I. Rosja wprowadziła swoje wojska do Polski, i narzuciła porozumienie. Pod rosyjskimi bagnetami odbył się sejm, na którym nikogo nie dopuszczono do głosu, stąd nazwa tego sejmu „sejm niemy". Głosowano wcześniej uzgodnione ustawy. Kościół w porozumieniu z Rosją uzyskał, co tylko chciał. Przede wszystkim innowiercom zakazano publicznego odprawiania nabożeństw ewangelickich i prawosławnych. Wymusiło to zamykanie kościołów ewangelickich, a cerkwie przejmowali katolicy.

Utrzymanie silnego katolicyzmu przez zaborców było priorytetem, skutkiem zaś, zawsze słabe państwo.

Na sejmie biskup Łubieński spowodował ograniczenie liczebności wojska polskiego maksymalnie do 24 tysięcy. Łącznie w Koronie i na Litwie. Ale uchwalono tak niskie porcje żołnierskie, że starczało zaledwie dla 12 tysięcy wojska. Armie sąsiadów czyli przyszłych zaborców liczyły sobie ponad 100 żołnierzy. Tym oto sposobem ukrócono żądania szlachty, by Kościół płacił podatki na obronę Polski. Polska wyniszczona była licznymi wojnami i zarazami. Kwitły jedynie ogromne majątki biskupie i zakonne. Polska została przez Kościół katolicki rozbrojona i rzucona na łup zaborcom. Gwarantem ustaw sejmowych uchwalonych na życzenie biskupów została Rosja i w ten sposób z Polski zrobiono rosyjski protektorat.

- W roku 1767 Kościół katolicki pomógł Rosji zmontować konfederację radomską, aby obalić reformy Stanisława Augusta. Dążąc do powstrzymania poczynań króla, ambasador Repnin postanowił wykorzystać tępotę katolickich fanatyków, zatem kołtunów szlacheckich wychowanych przez jezuitów. Za rosyjskie pieniądze zawiązano dwie konfederacje innowierców. Następnie Repnin podpuścił zdrajców, nuncjusza i biskupów. Ci użyli księży oraz jezuitów do podpuszczenia z ambon katolickich fanatyków, którzy w odpowiedzi na te konfederacje, zawiązali katolicką konfederację radomską. Skaczące sobie do oczu konfederacje, katolicka i innowiercze, kotłowały się na oczach mistrzów marionetek. Ogłupienie zapierające dech w piersiach.

- W 1768 roku, Kościół doprowadził do wybuchu konfederacji Barskiej. Po równouprawnieniu innowierców kler przystąpił do kontrataku, chcąc je cofnąć. Papież Klemens XIV polecił napomnieć biskupów, „że są w pierwszym rzędzie katolikami, a dopiero potem Polakami". Użyto jezuitów i ambon do zaciekłej akcji propagandowej, skierowanej przeciwko Rosji, która wcześniej równouprawnienie przeforsowała. Ten niepojęty wręcz trans katolickich fanatyków w ciągu pięciu lat zrujnował i wykrwawił kraj. Stał się bezpośrednią przyczyną pierwszego rozbioru i pozbawił Polskę możliwości oporu.

W czasie sejmu rozbiorowego w 1773 roku po stłumieniu konfederacji barskiej, idiotycznej ultrakatolickiej szamotaniny, zaborcy przystąpili do rozbioru Polski. Zrujnowana i wykrwawiona nie miała szans się przeciwstawić. Król Stanisław August Poniatowski błagał o pomoc Kościół, który miał świetne układy ze wszystkimi sąsiadami Rzeczypospolitej. Gdy cesarzowa Maria Teresa zwróciła się do papieża Klemensa XIV z wątpliwościami moralnymi co do rozbioru Polski, „Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pospieszył jej odpowiedzieć, w imieniu nieba i ziemi, że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii" (wg Lelewela). Jeśli Kościół zatem, największa siła w Europie i moralny autorytet dla państw katolickich, nie zaprotestował, to kto miał zaprotestować? Poza Turkami, nikt w Europie.

Biskup Massalski płomiennymi mowami za rozbiorem zyskał dla Kościoła miano „czwartej potencji rozbiorowej". Za „zasługi dla Polski" biskupowi Ostrowskiemu papież na prośbę Rosji i Austrii zapłacił złotodajną godnością prymasa Polski i Litwy.

Kościół nawet po pierwszym rozbiorze wciąż kopał pod Polską dołki, kolaborując z zaborcami. Zaraz po rozbiorze biskupi złożyli przysięgę nowym władcom, podjęli z zaborcami aktywną współpracę i wezwali lud do posłuszeństwa: „Przysięgamy Jego Mości królowi Prus i jego prawnym następcom w rządach, jako nam najłaskawszemu królowi i władcy kraju być poddanym i wiernym, posłusznym i oddanym. Dbać o uczucia wierności dla króla, o miłość ojczyzny, posłuszeństwo wobec praw". To fragment roty przysięgi biskupów Polskich królowi Prus po I rozbiorze Polski. Kler nie ustawał w ukłonach dla nowych władców i w przekonywaniu Polaków, że muszą teraz służyć nowym panom. Upewniło to zaborców, że dalsze rozbiory też zakończą się sukcesem, byle tylko dobrze robić Kościołowi katolickiemu. Ta mentalność Polaków trwa do dziś dnia.

Karty szczególnej zdrady i hańby zapisali jezuici. Prusacy i Rosjanie pozwolili im działać i nadal wychować Polską młodzież, nawet po likwidacji przez papieża ich zakonu. Warunek był prosty: wychowywać ją w duchu posłuszeństwa zaborcom.

- W 1780 roku kolejny raz Kościół uniemożliwił naprawę państwa. Po I rozbiorze wszyscy widzieli, że reformy Państwa są niezbędne. Zadanie opracowania zbioru nowych praw sejm powierzył w 1776 roku, byłemu kanclerzowi koronnemu Andrzejowi Zamojskiemu. Kodeks Zamojskiego miał umocnić państwo, a więc ograniczał przywileje Kościoła. Biskupi nie chcieli jednak zgodzić się na jakiekolwiek ograniczenie swoich przywilejów. Król usiłował przekonać Kościół do konieczności reform. Pytał o powody sprzeciwu, skoro proponowane rozwiązania były od dawna stosowane w innych krajach katolickich. Król nie zaniedbał nawet wysłania do papieża swego posła. Bezskutecznie. Kościół katolicki działał zza kulis. Na sejmiki ruszyli zakonnicy, sączyć jad do uszu pijanej szlachty. Swoje robili kapelani i spowiednicy magnatów. Na sejmiku w Środzie przygotowano zamach na życie Wybickiego, współtwórcę kodeksu. W ogóle nie podnoszono najważniejszej sprawy, czyli ograniczenia przywilejów Kościoła z obawy, że szlachta mogłaby to poprzeć. Ponieważ nikt nie czytał kodeksu, to intryga Kościoła trafiła na podatny grunt. W takiej sytuacji król postanowił powołać komisję sejmową do zbadania Kodeksu i wprowadzenia jakichś zmian. Nie zgodził się na to oczywiście Kościół katolicki.

Największym udziałem jednak Kościoła katolickiego w zniszczeniu naszej niepodległości, było poparcie targowicy. I tym samym wskazanie drogi do drugiego rozbioru. Kler aktywnie popierał targowickich zdrajców, bo nie mógł się pogodzić z „bezbożnym, dziełem Konstytucji 3 maja", postępowymi hasłami oraz utratą majątków, które Sejm Wielki przeznaczył na odbudowę wojska. To papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, wdzięcząc się do Katarzyny II, którą nazwał heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił też I rozbiór Polski. Papież dążył też do wciągnięcia Rosji do wojny z rewolucją francuską. Nikt nie chce iść na wojnę, na której nie ma łupów. Najlepiej terytorialnych. Papież dał więc Carycy jasny sygnał, że łupów należy szukać w Polsce. Zatem trzy miesiące później Rosja uderzyła na Polskę. Papież Pius VI pobłogosławił targowicę. Wdzięczna targowica przywróciła Kościołowi majątki, cenzurę wydawnictw i zwróciła oświatę.

W Grodnie w 1793 roku, Kościół katolicki pomógł Rosji i Prusom zalegalizować II rozbiór. Kościół był wdzięczny targowicy i Rosji za obalenie Konstytucji 3 maja. Przywrócenie mu indoktrynacji młodzieży i majątków zabranych przez Sejm Wielki na odbudowę wojska polskiego. Kiedy już po II rozbiorze uproszony przez króla Stanisława Augusta, kardynał i protektor Polski Antici błagał papieża Piusa VI o interwencję na rzecz Polski, papież odpowiedział, że uważa ją za nieodpowiednią i radził kapitulację przed zaborcami.

Niegdyś wychowawcami dzieci władców (także magnatów) byli prawie zawsze duchowni. Do tego Kościół dzierżył jedyne wówczas masowe medium czyli ambonę. To Kościół był obrońcą wolnej elekcji i liberum veto. Potrzebował ich, aby utrzymać Polskę w stanie anarchii, by móc ją grabić bez przeszkód. To Kościół katolicki wychowywał polską młodzież, zaszczepiał jej fanatyzm katolicki, kołtuństwo i anarchię. To Kościół katolicki raz po raz mordował Polskę. To Kościół siał nietolerancję, pogardę i nienawiść.

Efekt tego katolickiego ogłupienia i faszyzmu był taki, że Polska od połowy XVII wieku nie wniosła do kultury europejskiej NIC!

Wydarto Kościołowi edukację właściwie przypadkiem, gdy papież w 1773 roku skasował zakon jezuitów. Król Stanisław August doprowadził do powołania przez sejm Komisji Edukacji Narodowej. Dzieło to jednak cofnęła targowica, która zwróciła edukację Kościołowi. Odrębną kwestią była w ogóle oświata ludu. Nawet nowy twór jak Komisja Edukacji Narodowej nie zrobił wiele. Nauczających jezuitów zastąpili proboszczowie, a w praktyce organiści, często niepiśmienni. Katolicki program nauczania dla ludu to wkuwanie na pamięć katechizmu i śpiew kościelny. Trudno się dziwić, że zasłużyliśmy sobie w świecie na tak zwane "polish jokes" przedstawiające Polaka jako głupca. Dlatego budzi przerażenie, że mimo tych doświadczeń ponownie wpuszczono Kościół do szkół. Na dziś dzień, to jest 18 sierpnia 2022 roku, edukacja w Polsce nie istnieje. Odbywa się tam indoktrynacja oraz gruntowanie cnót niewieścich. Rok wcześniej zakazano dziewczynkom chodzić do szkół w krótkich rękawkach czy ćwiczyć na zajęciach z wychowania fizycznego w spodenkach. Ministrem edukacji jest fanatyk religijny.

Kościół praktycznie nie płacił podatków, nawet na obronę Polski. Kościół przywilejami podatkowymi cieszy się nadal. Mało tego. Kościół jest jedynym podmiotem na który można przekazać darowiznę w nielimitowanej kwocie! My płacimy za ubezpieczenie zdrowotne funkcjonariuszy kościelnych. My płacimy za ich długi. Za ich emerytury, za ich renty, za ich odprawy. Nawet za ich jedzenie. My płacimy za ich życie i dobra. A oni? Jest ich niemal 35 tysięcy ale żaden z nich nie ma żadnej odpowiedzialności i obowiązków. Sprzedają produkt, który nie istnieje, zatem i którego nie wytwarzają. Niczego nie produkują. Paplają tylko za pieniądze szerząc zabobon i politykę obcego państwa. Jedyna praca ich rąk i nóg jest wtedy gdy gwałcą dzieci. A w razie konfliktu trzeba się za nich bić i ich bronić.

- gdzieś po drodze, gdzieś w katolickiej Polsce w 1689 roku, niemal jak podczas imprezy na rynku w Warszawie, Kościół katolicki spala na stosie pierwszego, polskiego wybitnego filozofa, Kazimierza Łyszczyńskiego. Za co? Za ateizm. Oczywiście z ideałami chrześcijańskiego miłosierdzia na ustach.

- 1939 rok Papież Pius XII w liście do hierarchii kościelnej USA dopatruje się przyczyny "dzisiejszych nieszczęść" nie w faszyzmie, lecz między innymi w krótkich spódnicach pań. Papież popiera Hitlera!
- 20 października 1939 roku, ten sam papież wyraża poparcie dla hitlerowskiej napaści na Polskę. Papież uznał ją za "walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi bóg obdarzył ludzkość."

W raporcie Martina Bormana spisanym 2 października 1940 roku, Hitler daje upusty swojej prześladowczej ideologii, która go stworzyła "Polakom nie będzie wolno podnieść się na wyższy stopień, ponieważ staliby się natychmiast komunistami. Dlatego jest rzeczą zupełnie właściwą ażeby Polska zachowała swój katolicyzm. Polscy księża będą dostawali od nas żywność, będą natomiast w zamian prowadzili swe owieczki w kierunku wyznaczonym przez nas. Księża będą przez nas opłacani i będą wygłaszać kazania według naszych życzeń. Księża powinni trzymać Polaków w głupocie i ciemnocie, co całkowicie odpowiada naszym interesom. Podniesienie Polaków na wyższy stopień intelektualny równałoby się utracie siły roboczej, której potrzebujemy"

Rzymsko katolicka religia, rękami Niemców i Rosjan rozbrajała Polskę. I eksploatowała ją. Przez całe wieki. I tobi to do dziś.

To państwo istnieje tylko na mapie. I tylko po to aby wypracowywać majątek i przekazywać go namiestnikowi, jakim jest Kościół katolicki. Wydawać by się mogło, że po rozbiorach, za którymi stał zawsze Kościół katolicki, czasy się zmieniły. Nowożytność dała nam niejako iluzję, że już Kościół nie ma już aż takiego wpływu na Polskę. Oficjalnie w ciągu ostatnich 20 lat, przekazaliśmy Kościołowi majątek pieniężny w wysokości 360 miliardów złotych. Nie mówimy o gruntach, którym Kościół jest drugim po państwie, największym posiadaczem, a sprzedanych z 99 procentową bonifikatą. jeśli nie oddanych kiedyś za darmo. Nieoficjalnie są szacunki, iż od 1993 roku, od czasu podpisania umowy między poddanym (Polską), a namiestnikiem (Kościół) przekazaliśmy Kościołowi majątek wart ponad 800 miliardów złotych! Dzisiejsze oficjalne obciażenie Polski na rzecz Kościoła katolcikiego, to 24 miliardy złotych rocznie! A dziura budżetowa to około 30 miliardów. Zatem lenno to, robi nam niemal całą dziurę budżetową. W dodatku Kościół katolicki narzuca swoją polityką, swoje dogmaty na obywateli Polskich.

Polacy, czy zdajecie sobie sprawę, że biorąc pod uwagę jedynie sam trwały majątek Kościoła w Polsce, na jednego księdza, czyli funkcjonariusza tej politycznej instytucji, przypada 6,5 miliona złotych! Ile na was przypada? Nie przypada nic, bo jesteśmy tak zadłużeni, że nawet nasze wnuczki będą to spłacać.

Pamiętajcie, że każdy krzyż na rozdrożu, kapliczka, czy kościół, to totem władzy, abyście wiedzieli, kto jest waszym panem.

Jeśli czytaliście uważnie, to zauważyliście, że w 1113 roku, groziła Bolesław Krzywoustemu klątwa. Można zastanowić się dlaczego. To kieruje nas na pewną ciekawostkę historyczną. Otóż, według tego co się nam wpaja, najwększą bitwą średniowiecza, była Bitwa pod Grunwaldem. Wielkie zwycięstwo Polaków. Okazuje się, że nie jest to prawda. Polacy wypracowali sobie w Historii większe zwycięstwo. Problem w tym, że potocznie uznaje się tę bitwę za niebyłą. Tak zresztą sądzi, każdy populistyczny historyk. O jakie bitwie mowa? O bitwie na Psim Polu w 1109 roku. Możecie potraktować to jako ciekawostkę historyczną i rozważyć jak dzieje były manipulowane przez Kościół katolicki i jego skrybów czy kronikarzy. 

Przenieśmy się w czasie do roku 1109 nad rozlewiska Widawy. W słotę, w smak jesieni, a liście niechaj spadają z drzew pod tętem kopyt koni rycerstwa Polskiego, które kolejny raz stawić musiało czoła najeźdźcom, wysłanym przez Kościół katolicki aby nas niewolić. To tutaj dojdzie do legendarnego starcia, które w zasadzie przesądzi o wygranej Polaków w wojnie z Niemcami. Bolko Krzywousty ściga zbrodniczą armię Henryka V odpartą pod Głogowem, a przemieszczającą się na Wrocław. I to była główna przyczyna klątwy jaką papież chciał nałożyć na Krzywoustego cztery lata póżniej.

Zacytuję tutaj Janusza Bieszka, badacza Lehickiej Historii.

"Psie Pole - największa bitwa średniowiecza. 

Latem 1109 roku miała miejsce kolejna czwarta już zbrodnicza krucjata zbrojna na sławiański naród Lehii. Została zorganizowana, sfinansowana i wysłana przez papieża Paschalisa II oraz króla niemieckiego Henryka V Salickiego. Była to największa i najsilniejsza krucjata, ponieważ miała doprowadzić do osiągnięcia strategicznych i bezwzględnych celów, korzystnych dla kościoła rzymskiego i królestwa niemieckiego, a więc do:

1/ podboju i likwidacji niezależnej sławiańskiej Lehii i zwasalizowania jej ziem,
2/ zabicia niezależnego sławiańskiego króla Bolesława IV Krzywoustego,
3/ osadzenia na tronie wasalnego państewka księcia Zbigniewa, bękarta papieża, prawdopodobnie Klemensa III (wypędzonego wcześniej z kraju przez króla Bolesława),
4/ przerwania panowania dynastii lehickiej w Europie,
5/ wszechstronnej eksploatacji feudalnej sławiańskich ziem, w tym narzucenie wysokiego trybutu płaconego królowi czy cesarzowi niemieckiemu oraz świętopietrza na rzecz papieża,
6/ wymuszania obowiązku dostarczania hufców zbrojnych na wyprawy niemieckie.

O wielkiej wadze tej napaści, świadczą jeszcze inne fakty, a mianowicie, że:
- na czele armii niemieckiej i sojuszników stanął król Henryk V,
- przewodnikiem dla króla na trasie marszu armii, był zdrajca i morderca, bękart włoskiego pochodzenia Książę Zbigniew, którego król Bolesław Krzywousty nazywał „złym człowiekiem",
- papież, rzecz niebywała, wydał rozkaz uczestniczenia w tej zbrodniczej wyprawie swoim hierarchom – feudałom kościelnym. Wraz z własnymi drużynami zbrojnych, byli to:

- Fryderyk, arcybiskup koloński,

- Brunon, arcybiskup trewirski,

- Adelgot, arcybiskup magdeburski,

- Erlung, biskup wϋrzburski,

- Brunon, biskup spirski.

Jak widać, papieżowi bardzo zależało na intronizacji włoskiego bękarta papieskiego Zbigniewa, żeby tylko zawładnąć znienawidzoną i niezależną lehicką Sławią. Po wkroczeniu do Lehii armia niemiecka ominęła silnie obwarowane grody Lubusz i Bytom oraz przeprawiła się brodem Odry 24 sierpnia pod Głogowem, który zaczęła oblegać. Pomimo krwawych walk i wystawienia zakładników miejskich na cel, Głogowianie z poświęceniem obronili swój gród i miasto. Niemcy odstąpili od oblężenia Głogowa i skierowali się na Wrocław.

Ostatecznie król Bolesław wybrał miejsce na stoczenie bitwy na rozległej równinie, jedną milę (6,7 km), od Wrocławia.
Sformował lehickie hufce przybyłe z całego kraju w chorągwie oraz osobno przybyłe z jego komornikami zagraniczne hufce sławiańskie; węgierskie, ruskie i partyjskie. Kroniki podają, że była to wielka liczba rycerzy konnych i pieszych, w kierowaniu których król Bolesław IV Krzywousty wykazał się dużą cierpliwością, zaciętością oraz geniuszem dowódczym.

Według kroniki Kromera z drugiej strony zajęła pozycje, cytat: „ogromna armia bardziej zakuta w stal", w skład której wchodziły hufce rycerzy ze Szwabii, Bawarii, Saksoni, Turyngii i Lotaryngii, jak również hufce zagraniczne czeskie, włoskie i frankońskie. Była to nasza największa bitwa w Średniowieczu, w której ogółem brało udział kilkadziesiąt tysięcy rycerzy konnych i pieszych. Rozegrała się na początku września 1109 roku pod Wrocławiem.

Bitwę opisuje osiem naszych kronik i krótkie cytaty o bitwie przytaczam z wybranych, poniżej:

„W pierwszym spotkaniu rozbito Czeskie Półki, które na przodzie stały: potym Olbrzymie Hufce Lemmanów z jednego boku Bolesław, z drugiego Syleucyanie [Ślązacy], powalili: z pomiędzy tych Rotne Pułki Cesarskie [Królewskie], gdy ich konie od zadanéy trucizny popadały w boiu, musieli pozsiadać do pieszey rozprawy" (Dzierswa).

„Jak tylko cesarz [król] postrzegł, że jego szyki pierzchają, natychmiast, zrzuciwszy z siebie szaty i oznaki dostojeństwa, umknął z pola bitwy. Poczym nie już bitwa, ale rzeź powstała mordercza. Uciekali na wszystkie strony Niemcy, których wielką liczbę Bolesław pobrał jeńcem." (Długosz).

„I tak Alemania z płaczem i zawodzeniem zebrała skąpe i nędzne resztki Alemanów, którzy życie cesarza uważali za łaskę, a ucieczkę za triumf" (Bogufał).

„Niezliczone mnóstwo psów zbiegło się na pobojowisko, którzy Trupożerstwem tak się zbestwili, że długi czas nie było bezpieczno przechodzić tamtędy; dla czego miejsce bitwy psim polem dotych czas nazywaią" (Baszko).

Wynika z treści powyższych kronik, że trupy poległych lehickich, ruskich, węgierskich i partyjskich rycerzy, zostały zebrane z pola bitwy i pochowane, natomiast trupy niemieckich zbrodniczych najeźdźców i ich sojuszników, pozostawiono na pożarcie psom. Była to wielka bitwa na „Psim Polu" (Schlacht bei Hundsfeld!). 

To wydarzenie rozniosło się szerokim echem w ówczesnej Europie. Nie dość, że miała miejsce totalna klęska militarna papieża oraz króla niemieckiego, który uciekł sromotnie z pola walki, to jeszcze nastąpiło takie pośmiertne poniżenie ich rycerzy. Było to także ostrzeżenie za okrucieństwo, poniżanie, arogancję niemiecką, jak również za wszystkie krzywdy doznane przez lehicki lud sławiański. Tak wrogowie zapłacili dodatkowo, już po śmierci, za zbrodniczą chrześcijańską krucjatę na Lehię. 

Tak właśnie Król Bolesław IV Krzywousty poniżył i ukarał króla niemieckiego Henryka V Salickiego oraz Papieża. Bardzo dziwne wydaje się dziś to żałosne kwestionowanie stoczenia tej wielkiej bitwy na „Psim Polu" lub pomniejszanie jej znaczenia. Dlatego przytoczyłem cytaty z pięciu innych kronik i to są dowody. Czy naszym historykom nie przyszło do głowy, że nasi kronikarze kilkaset lat temu dysponowali jeszcze innymi źródłami-dowodami, których my już obecnie nie posiadamy?

A kwestia obecnego tekstu kroniki Galla jest oddzielna, ponieważ w nim Gall doprowadził swój opis wydarzeń tylko do Wrocławia i tam narracja się urywa, dlaczego? Gdzie jest zatem jego opis bitwy na „Psim Polu" i największego zwycięstwa swego Pana oraz Dobroczyńcy? Gall był nadwornym pisarzem i kronikarzem Króla Bolesława IV Krzywoustego i nie jest możliwe, żeby nie opisał bitwy na „Psim Polu", tej największej wygranej z 47 bitew króla.  Tak więc nastąpiło coś o czym pisali Długosz już w XV wieku i Naruszewicz w XIX wieku, mianowicie niektóre partie tekstu kroniki Galla zniknęły, czyli zostały usunięte. A mianowicie wynika że usunięto z oryginalnego tekstu kroniki Galla, poniżający Niemcy opis bitwy na „Psim Polu", który bez cienia wątpliwości tam się znajdował."

O tej bitwie zresztą pisał również Karol Bunsch, w książce pod tytułem "Psie Pole" 

Należy pamietać, że XI i XII wiek to był pogrom przez Kościół katolicki wielu pogańskich powstań. Chrześcijaństwo wprowadzane było terrorem, przemocą. Kościół zbrojnie przez Niemcy był najeżdżcą. Najeżdżcą na ludy Słowiańskie, na ludy pogańskie. To było siłówe, tak zwane nawracanie. Musimy pamiętać o tym, że nie była to forma piknikowa. To był terror.

Bitwa w 1109 roku, czyli w okresie walk z poganami, podczas krucjat wobec nich, była największą klęską Kościoła katolickiego. Dlatego została wymazana z Historii. Zarówno wówczas zbrojna ręka Kościoła katolickiego, czyli Cesarstwo Niemieckie, jak i sam Kościół katolicki, czyli papiestwo poniosło sromotną klęskę z rąk pogan. 

To musiało zostać wymazane z historii. Musiało. Tym bardziej, że historię przez całe średniowiecze tworzył Kościół katolicki. To oni umieli pisać, to oni umieli czytać, to oni tłumaczyli, to oni przekazywali, to oni propagowali i to oni palili książki. W szkole nie dowiecie się, że Kościół katolicki był największym wrogiem w dziejach Polski. Dowiecie się, że był przyjacielem, że dzięki niemu tak naprawdę istniejemy. Cała Biblia stoi tym, że pogan należy mordować. I Kościół wykonywał tą ideę.

Polacy przez całą historię sa rozrywani przez dwa zbrojne ramiona Kościoła katolickiego. Niemcy i Rosję. To są dwa zbrojne ramiona Kościoła. Jesteśmy słowiańskimi bękartami, którym odebrano dzieciństwo. Chrześcijaństwo na żadnym terenie nie zostało wprowadzone pokojem. Szerzono je ogniem i mieczem.

 

 

 

 

 

Privacy preferences
__cookiemgr_infotext__

Privacy declaration

Show details
Our webpage stores data on your device (cookies and browser's storages) to identify your session and achieve basic platform functionality, browsing experience and security.
__cookietype_func__

Zaloguj się