Dzikus kupujący paciorki

Materiał dostępny też w audio: https://open.spotify.com/episode/5acZ6AYCyplWTQhH5tu14z?si=78dfd54b419b4c0b


To jest jakiś Czeski film. Jesteśmy państwem tylko z nazwy na mapie.

1. 12 sierpnia, Niemcy, robią próbki wody i stwierdzają rtęć.

2. Polacki rząd takich próbek wykonać nie umie, więc musi powtórzyć, zgodnie ze słowami A. Vogla, że Odra została zatruta rtęcią.Prawdopodobnie największym zakładem, który akurat rtęć może spuścić do rzeki, jest państwowy zakład Azoty Kędzierzyn, rządzony kolesiostwem ze wskazań PiS. Gościem, który położył elektrownię w Ostrołęce i utopił 2 miliardy. Naszych pieniędzy.

Polskie wiadomości wzmiankują największą katastrofę w historii Polski, zaledwie przez 54 sekundy. Dłużej trwa oświadczenie ich o latającej nad Wisłą, matce boskiej, która powstrzymała bolszewików.
Kacyk, który rządzi Polską, kiedy pojawia się publicznie po tygodniu od zdefiniowania tego jako katastrofy - przez zwykłych ludzi, nie przez rząd - gratuluje pewnej nominacji. Ani słowa o Odrze. Szefowie resortów nie przerywają urlopów i nie pojawiają się na posiedzeniu!

3. Dwa dni po konferencji, na której Niemcy mówią o rtęci, pracownik telewizji państwowej, aby dać Pisowcom więcej czasu na ukrycie swojej bandytki, pyta o to co już oświadczone. Według niego Vogel nie potwierdza tego, co napisała przedstawicielka Polskiej delegacji o rtęci.
Pisowcy mogą motłochowi wciskać, że w Odrze nie ma rtęci, a Niemcy nas okłamali. Można wrócić na urlopy. Albo w ogóle z nich nie wracać. Z narracji płynie, że nie ma żadnego zatrucia Odry. Piszą w ten sposób nawet dziennikarze telewizji Polskiej, a nie tylko internetowy motłoch. Sugerują, że to kolejna kość, rzucona przeciwnikom PiS. Tony martwych zwierząt to argument, który można pominąć. Najwyraźniej potopiły się same. No tak, chyba kurwa z depresji. też bym się utopił, tylko boję się wejść do rzeki.

Tym żyje Polska przez jakieś 3 kolejne dni. Dla części z nas rzeka w ogóle płynie w odwrotnym kierunku. Bo przecież nasz troskliwy rząd nie zatrułby rzeki, a prawdę mówią, bo ją po prostu mówią. Więc ten kto uwierzył w zatrucie, wie, że to muszą być Niemcy w kolaboracji z Tuskiem. A skoro miejsce pierwszych oznak skażenia, jest daleko, daleko na południe od granicy, to rzeka płynie w stronę gór. Bo płynąć tak musi, skoro chcesz nagiąć świat do swojego światopoglądu. Dokładnie tak jest z religią. Naginasz rzeczywistość, do swojego światopoglądu, abyś mógł wierzyć. Nie bez powodu jesteśmy najbardziej religijnym - zacofanym - narodem w Europie. W świecie wyprzedza nas Iran, Irak, Afganistan, Uganda, Nigeria, itp, itd.

4. 17 sierpnia okazuje się - no bo ściema, gdy zostanie skonfrontowana, to musi upaść- że całą rządową negację rtęci, a co za tym idzie i telewizyjną, spowodował biedny tłumacz. Nawet gdyby, to ukazuje to wprost jakimi debilami są rządzący nami ludzie. Ani języków, ani potwierdzenia słów u innego tłumacza. Nikt, kurwa nic nie wie. Ciemniaki z jaskini.
Organizowana jest konferencja, na której "Tłumacz przyznaje się do błędnego przetłumaczenia niemieckiemu ministrowi pytania o zawartość rtęci w wodzie Odry. Przekonuje, że ze względu na fatalną akustykę sali w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie, po prostu nie słyszał pytań. Usłyszałem "parzy ręce" zamiast "rtęć w rzece" — opowiada tłumacz. I tak przetłumaczył. Przekonuje, że działa "bezstronnie i obiektywnie" — to odpowiedź na zarzuty, że wziął udział w ustawce politycznej, zorganizowanej przez PiS" To już nawet nie jest ani Czeski film, ani przysłowiowy Matrix. Polska tworzy nowe standardy cynizmu i umysłowego inwalidztwa.

5. Niemcy się dziwią. Ja się nie dziwię, bo się nie dziwię i się nie dziwię, że Niemcy się dziwią. Dziwicie się?
Reasumując. Niemiecki minister prostował dziennikarza, że "ta wypowiedź jest mi absolutnie nieznana" To właśnie zdanie zostało natychmiast podchwycone przez kontrolowane przez PiS media, które próbują bagatelizować skalę katastrofy ekologicznej, by chronić władzę przed gniewem wyborców.

Tyle że niezależni tłumacze i dziennikarze szybko odkryli, że o ile w pytaniu po polsku padło słowo "rtęć", to w niemieckim tłumaczeniu go zabrakło. A zatem Vogel, mówiąc "ta wypowiedź jest mi absolutnie nieznana", nie miał na myśli obecności rtęci w wodzie, bo tłumacz mu tego nie przetłumaczył. No to jest, kurwa kosmos.
Zupełnie jakby ktoś cywilizowany handlował paciorkami z prymitywem z dzidą.

Sam niemiecki minister prostował potem zdziwiony: - Zostałem zapytany przez tłumacza o rzekomy cytat, jakobym powiedział, że woda w Odrze może poparzyć ręce – oświadczył. I do tego odnosiło się tak naprawdę jego zaprzeczenie.
To państwo istnieje tylko na mapie. I tylko po to aby wypracowywać majątek i przekazywać go namiestnikowi, jakim jest Kościół katolicki. Jest to o tyle istotne, że to właśnie przez działania Kościoła przez całą naszą historię, do dziś włącznie, Kościół robi wszystko abyśmy byli ciemniakami o chłopskim rozumku. Tylko głupich i zacofanych ludzi można tak eksploatować. Bo jesteśmy eksploatowani jako jednostki i jako państwo. Tyko debilom można sprzedawać przysłowiowe paciorki - różańce, krzyże, gusła, obrazki - za krwawicę.

Wydawać by się mogło, że po rozbiorach, za którymi stał zawsze Kościół katolicki, czasy się zmieniły. Nowożytność dała nam niejako iluzję, że już Kościół nie ma aż takiego wpływu na Polskę. Pojawił się fan kremóweczek i przyjaciel i obrońca pedofilów, papież Polak. To w narodzie tresowanym od dziesięciu wieków krzyżem, musiało zostać nośnikiem zbudowania ślepego kultu jednostki. A że jednostka przewodzi największej mafii w dziejach, jaką jest Kościół katolicki, to polackie lemingi podpisują Konkordat. Umowę, której zerwać nie mogą, a która obciąża Polskę do zwyczajnej daniny. Rokrocznej daniny na rzecz Kościoła katolickiego. To szachowy ruch Kościoła. Dać tępym Polakom bohatera narodowego, aby z poczuciem wyższości i bliskości bogu, pozwolili włożyć łapy głębiej do swojej kieszeni i mówić sobie co mogą robić, a co nie. I pozwolić im włożyć łapska w Polskie dzieci. W ich każdy otwór. I być bezkarnymi. Nie bez powodu papież Polak, uznał, że donos na księdza gwałcącego dziecko jest gorszą zbrodnią, niż bycie księdzem gwałcącym dziecko. I w 1983 roku złagodził - a w zasadzie zniósł- kary wobec tych zbrodniarzy.

Oficjalnie w ciągu ostatnich 20 lat, przekazaliśmy Kościołowi majątek pieniężny w wysokości 360 miliardów złotych. Nie mówimy o gruntach, którym Kościół jest drugim po państwie, największym posiadaczem, a sprzedanych z 99 procentową bonifikatą.

Nieoficjalnie są szacunki, iż od 1993 roku, od czasu podpisania umowy między poddanym (Polską), a namiestnikiem (Kościół) przekazaliśmy Kościołowi majątek wart ponad 800 miliardów złotych!

Gdy poznacie historię Polski i przyjrzycie się dzisiejszym działaniom, zrozumiecie - musicie zrozumieć- że Polska to kraj jedynie na mapie, który całkowicie służy polityce Kościoła katolickiego. Z Polski wyprowadzane są gruntu, oddawane niemal za symboliczną złotówkę, na rzecz Kościoła. Te grunty nie są już Polskie. Kiedyś oddawane były za darmo. Tak tworzyło się biskupstwa. Wyprowadzany też jest majątek. Na dziś w kwocie 24 miliardów złotych rocznie! A dziura budżetowa to około 30 miliardów. Zatem lenno to, robi nam niemal całą dziurę budżetową.

Polacy, czy zdajecie sobie sprawę, że biorąc pod uwagę jedynie sam trwały majątek Kościoła w Polsce na jednego księdza, czyli funkcjonariusza tej politycznej instytucji, przypada 6,5 miliona złotych! Ile na was przypada? Nie przypada nic, bo jesteśmy tak zadłużeni, że nawet nasze wnuczki będą to spłacać.

Jesteśmy organizmem - żywicielem - w agonii, utrzymywanym przy życiu przez pasożyta, tylko po to, aby pasożyt mógł jak najdłużej na nim pasożytować. Chrześcijaństwo to wampiryzm i zombizm. Tym jest ta religia. Hołdem dla trupa, wskrzeszaniem trupów. I tworzeniem relikwii z krwi. Sprzedawaniem ich na cały świat. Nawet ołtarz tego Kościoła ma zwierać kości trupów aby spełniał oczekiwania. W tej religii, nawet kawałek penisa Jezusa, jest relikwią, do której należy się modlić. Przecież to szaleństwo. Nie, przepraszam, nie szaleństwo. To barbarzyństwo. Obrzydliwość. I ten wampiryzm powoduje, że oni po prostu wysysają krew z każdego organizmu. takim organizmem jest pojedynczy wierzący jak i całe państwa. Jest nim Polska, która już się nie może podnieść. państwo w agonii.

O tym wszystkim świadczą Kościelne pomniki za nasze pieniądze. Liczne kościoły, niezliczone krzyże przy drogach.
To totemy władzy, które na każdym kroku mówią ci do kogo należysz. Kto jest twoim panem. I dla kogo masz zapierdalać za miskę ryżu. To cywilizacja łacińska, czyli wytworzona przez Kościół, wprowadziła do Europy feudalizm, który nałożył na całą populację dziesięcinę.


PS
Dla motłochu i tłumaczy, którzy nie przetłumaczą. Obrazek mówi "oczy są bezużyteczne, kiedy umysł jest ślepy"

 

Dla ciekawych Historii Polski w zakresie Kościoła, proszę:
https://www.poganin.eu/ksiega/namiestnik

Privacy preferences
__cookiemgr_infotext__

Privacy declaration

Show details
Our webpage stores data on your device (cookies and browser's storages) to identify your session and achieve basic platform functionality, browsing experience and security.
__cookietype_func__

Zaloguj się