Cebulandia

Mem z początku wyda się niewłaściwy ale ma sens gdy przeczytacie całość. Jednak nie o mem chodzi mimo, że mem pokazuje Polaka w świecie.


Ot, ciekawostka. Ciekawostka, która powinna przyprawić o ból głowy wielkich, Polskich patriotów, głoszących w świecie wybujałe tezy o wyjątkowości narodu Polskiego.
Na południe od nas bez dostępu do morza czyli z założenia gorszymi geograficznymi warunkami startowymi niż Polska istnieje sobie republika Czech. Ta sama, którą Polacy trzy razy napadli. Dwa razy na prośbę Kościoła katolickiego (10 tysięcy lisowczyków biło się za granicami państwa za sprawę Kościoła zupełnie za darmo. W efekcie tej agresji najechali na nas Turcy po tym jak Polska złamała 100 letni pokój z nimi. Polski nie miał w zasadzie kto bronić, bo lisowczycy bili się daleko poza granicami kraju, za nie Polską sprawę.

Najechaliśmy też Czechów razem z hitlerowcami jako okupanci.
Ale nie o tym, nie o historii i naszej "wspaniałości" 


W tym miejscu zazwyczaj rozbrzmiewa oburzony ton, urażonego patriockiego kmiota, że jebać Czechów bo oni nie lubią Polaków. No kurwa, nie lubią głąbie bo jakby na mnie napadali Polacy kilka razy bez powodu to też bym ich nie lubił. Zresztą ja i tak nie lubię Polaków gdyż mnie okradają i marnują każdy mój wysiłek o normalność, a autorytetem nie do ruszenia tutaj jest idiota od zabobonu, w którego obronie zechcecie mnie zapierdolić.
Możliwości mieliśmy wielkie. Był okres w historii gdy byliśmy jednym z trzech największych mocarstw w Europie o wielkości niemal 1 miliona kilometrów kwadratowych z dostępem do dwóch mórz. Przestaliśmy następnie istnieć, oczywiście z powodu działań Kościoła katolickiego. Ale to nic. I tak cały czas słyszycie, a później powtarzacie, że Polska bez Kościoła istnieć nie może. To smutne bo świadczy tylko o tym, że albo jesteśmy nieudacznikami albo już w geny wpisano nam niewolnictwo. Na to Kościół katolicki pracował ciężko w Polsce i morderczo. Dlaczego tak jest pisałem w dwóch poprzednich postach.
Skoro więc Polak jest nauczony, że bez Kościoła jego kraj istnieć nie może to znaczy, że pasożyt jest zasymilowany całkowicie z dawcą.
To zresztą ujmujące inteligencji twierdzenie. A dojść można do tego wniosku prosto. Spójrzmy na sąsiadów. Czechy to świadomość, która rozpoczęła wojnę z Kościołem katolickim gdy ten spalił na stosie Husa. Rozpoczęły się tak zwane wojny husyckie. Czesi sprzeciwili się terrorowi Kościoła katolickiego. Nie zrobili nigdy tego Polacy, nawet gdy na stosie w Warszawie Kościół katolicki spalił najwybitniejszego Polskiego filozofa. Bunt? Co to, to nie. Poklask.
W sprawie Czechów, Kościół katolicki nasłał na nich między innymi Polaków. Mimo, że Czechy w tej wielkiej wojnie straciły niepodległość na 300 lat, to dziś są krajem wolnym. A co to znaczy? Hm, no właśnie. Wisienka na torcie będzie goryczkowa dla nas.


Nasz bezpośredni sąsiad, z gorszymi geograficznymi możliwościami, z podobnymi problemami w historii okazał się mądry. Dziś ten kraj, który pogonił Kościół katolicki dawno temu czyli wyzbył się ciemnoty, którą on propagował w Polsce gdy edukowali jedynie Jezuici czy proboszczowie i organiści (niepiśmienni zresztą) oraz wyzbył się pasożyta drenującego finanse kraju jest w czołówce światowej. W przypadki Polski ten pasożyt drenuje finanse od ponad X wieków. Na dziś, na podstawie konkordatu, Kościół katolicki kosztuje Polskę 19,6 miliarda złotych rocznie. Kosztuje Polskę tygodniowo tyle co wybudowanie jednego szpitala na 300 łóżek. To tak jakbyście zastanawiali się parafianie dlaczego czekacie na operację latami. I dlaczego nie ma pieniędzy na nic innego. Inflacja rośnie i rośnie fundusz kościelny.
Ale nie o Polsce, o tej żenadzie już pisać mi się nie chce.
Rozglądałem się za nieruchomością w Czechach. Tak, opuszczam to bagno jakim jest Polska i wdrażam już swój plan. Jednak mniejsza z tym albo i nie. Okazało się, że za zasoby jakie mają w Polsce określoną wartość, a z którymi chciałbym zwojować świat, w Czechach są 10 razy mniej warte! Gdybym chciał kupić dom z działką o podobnych parametrach jak w Polsce, w Czechach kosztuje mnie to na dziś niemal 4 miliony złotych.
To zatrważające ale wprost wychodzi, że Czesi finansowo wyprzedzają nas 10 razy. Minimum.
To dzięki polityce rządu. Dzięki mentalności nie mającej nic wspólnego z Polskim kołtuństwem, warcholstwem i byciem wioskowym głupkiem czyli parafianinem.


Okazuje się dziwnym trafem, że Czesi to Naród, który według Expat Explorer Survey, zasługuje na czwarte miejsce w rankingu światowym, jako najlepszy kraj do przeprowadzki i rozpoczęcia nowego życia. Z drugiej strony na poziomie europejskim zajmuje ona przede wszystkim pierwsze miejsce! Według najnowszego raportu HBSC Republika Czeska jest uważana za jeden z najlepszych krajów na świecie. Kluczowe elementy, które umożliwiły temu krajowi uzyskanie tego uznania, są różne. Przede wszystkim nie możemy nie wspomnieć o wysokim poziomie wykształcenia gwarantowanym przez politykę rządu ukierunkowaną właśnie na opiekę nad dziećmi. Dlatego mówimy o kraju odpowiednim dla rodzin.
Dziwnie to brzmi, że kraj, w którym dokonuje się leganie aborcji czyli o losie kobiet nie decyduje zabobonny, stary kmiot, dba o dzieci. Dba o narodzone, o to aby godnie żyły i miały co jeść. W Polsce dba się ideologicznie o nienarodzone, a jak się urodzą to nikogo nie obchodzą. Ich losem, nawet gdy rodzinę obejmie kurator nikt się nie interesuje. Udowadniają to przypadki z każdego niemal dnia. Bo w Polsce naród nie rozumie ważności kształcenia dzieci i opieki nad nimi. Polski naród zawierza kolejną elektrownię matce boskiej, a autorami lektur stają się papieże i chrześcijańscy święci. Działania Polskiego rządu jasno wskazują, że chcemy wrócić do okresu, w którym Polaków edukowali zakonnicy czy księża,
Dlaczego w Polsce ideologicznie dba się o nienarodzone, a nie dba się o nie realnie jak się urodzą? Bo do ideologii chrześcijańskiej wystarczy tylko pierdolenie frazesów. Czyli wystarczy zakłamany czarownik. A do realnej pomocy trzeba zasobów. Realnych. Których nie ma. I realnych działań, których w Polsce nikt nie umie realizować, a tym którzy umieją się nie pozwala. Tego już nawet nie zrealizuje czarownik bo przecież modły nie wymodlą realnych zasobów i nie ześlą mądrości nikomu. To trzeba wypracować ciężką pracą, a nie życiem na kolanach prosząc coś urojonego o łaskę.
Nie bez powodu 47 milionów złotych państwowej dotacji na niby pomocowe cele dzieciom otrzymuje fundacja zabobonnego głupka, byłego egzorcysty, a nie otrzymują jej fundacje zatrudniające wykształconych psychologów i pedagogów.
Telefon zaufania dla dzieci też prowadzi egzorcysta. Czyli czarownicy od wypędzania urojonego demona z dzieci są specjalistami w randze narodowej od pomocy im. A ministrem edukacji jest fundamentalno-zabobonny idiota.
Kształcenie dzieci. Kto by pomyślał, że trzeba edukować, a nie indoktrynować na jedynie słusznych lemingów. Kto by pomyślał, że kształcenie młodych umysłów przełoży się na wykształcenie dojrzałych administratorów Państwa. Kto by pomyślał, że Polska, będąca gdzieś na szarym gospodarczym i mentalnym końcu Europy pełna jest butnych, dumnych z siebie zacofanych kmiotów, dla których prawda nie ma znaczenia gdyż liczy się oddanie przekonaniu czy to partyjnemu, czy religijnemu. Za które zresztą będziemy pluć na innych i rzucać w nich kamieniami. To bierze się z tępoty. Ze zwykłego braku edukacji i wiedzy jak działa świat. Jeśli nie wiesz jak działa świat to nieustannie będziesz podejmował złe decyzje. Nie wiedząc nic, nie masz żadnej kompetencji. Ale w Polsce warcholstwo i kołtuństwo jest właśnie kompetencją. Na przestrzeni wieków tę właśnie polacką kompetencję wykorzystywali funkcjonariusze kościoła katolickiego. Mieliśmy się za nich kłócić, bić, prześladować innych na ich wezwanie. A oni siedzieli sobie na swych włościach, oddanych przez państwo za darmo (tak tworzyło się biskupstwa) i wykorzystywali Polskie dzieci gdy ich ojcowie walczyli za ich sprawy bądź zapierdalali w polu aby oddawać im swe plony.


A sąsiedzi uciekają w rozwoju o wieki. I okazuje się na końcu wszystkiego, że Polak żyjący w tej marketingowo 9 gospodarce świata, w kraju mlekiem, miodem i bogiem płynącym gdy sprzeda swój dom za złotówki to może co najwyżej kupić altankę w innym Państwie. I to pokazuje jak wielką bujdą jest Polska. Jesteśmy według propagandy Państwowej gigantem ale wystarczy się rozejrzeć aby wiedzieć, że ten gigant ma papierowe nogi i zaraz się wypierdoli.
Zadziwiające jest też to, że w Polsce ceny nieruchomości osiągają pułap Berlina. Są astronomiczne aby nie powiedzieć abstrakcyjne. Czy to argument na silną gospodarkę? Nie. To argument na głupotę i chciwość. Kryzys światowy, napędzały kredyty hipoteczne. Pośrednicy kredytowi udzielali kredytów nawet na psy nie weryfikując tego. Dzisiaj Polacy są tak zadłużeni, że nie są w stanie siebie spłacić. Bańka puchnie, spirala abstraktu się napędza. Łatwe kredyty napędzają wybujałe chęci i idiotyczne ceny nieruchomości. Ale i tak na końcu wychodzi, że gdy zadłużysz się na całe swoje życie tak, iż oddajesz ponad połowę swych zarobków to i tak jesteś na wstępie 10 razy biedniejszy niż sąsiad. Sąsiad, którego stać aby przeprowadzać się po własnym kraju do domów za siedmiocyfrowe kwoty, a Ty patrzysz na to z niedowierzaniem, że Twój dom, który w Polsce kupiłeś za krwawicę jest wart jedną dziesiątą tego co w Czechach.
Zatem jak jest możliwe, że bezbożny kraj jest w czołówce światowej pod względem jakości życia? I jak jest możliwe, że Polska, w której królem jest intronizowany Jezus Chrystus, a królową jego matka, która według oświadczeń czarowników, przygotowała sobie właśnie Polskę na drugie przyjście Chrystusa jest na szarym końcu? Jesteśmy slumsami Europy i jak widać modły milionów Polaków, nawet pod patronatem rządu i telewizji tego nie zmieniają. Ba, pogrążają jedynie nas bardziej zamieniając w czarną dziurę i odrywając całkowicie od rzeczywistości. Ale na tym to polega, aby gdy nie ma się zdolności do kreowania i środków na to, oderwać od rzeczywistości. To jedyna nadzieja na zmianę. Modły. Biedny potrzebuje jedynie nadziei, czyli obietnicy szczęśliwego życia po śmierci w raju i środka zaradczego, który pozwala się tam dostać, czyli modłów. Oczywiście zgodnie z przezornym zapisem w biblii "nie wolno ukazać się przede mną z pustymi rękami"
W umyśle zabobonnym nie liczą się realne działania. A kraje, w których się nie modlą, pędzą w rozwoju i oddalają się od średniowiecznej Polski. Ale to według naszej mądrości i oczywiście autorytetu jakim jest czarownik, bezbożni komuniści. Cóż, bez boga ale z umiejętnościami. U nas z bogiem ale bez wiedzy i umiejętności. I bez zdolności kreowania, konstruowania i zmian. Za to gorliwie klęcząc bo tylko do tego się nadajemy. To jedyna nasza kompetencja. To prosta dewiza. Jeśli nie masz jak pomóc, pozwól się modlić do bogów. Bezkosztowy środek zastępczy dla Państwa. Oczywiście obarczony ofiarą dla kapłana od wiernego ale na tym to polega.


Jak to zatem jest, że żyjąc uczciwie w kraju na najbardziej rozwiniętym kontynencie, w kraju nad którym pieczę sprawuje wszechmogący bóg moje możliwości startowe aby zamieszkać gdzie indziej w Europie są takie jakbym pochodził na ten przykład z Nigerii. Jak to jest, że wypracowując solidny dochód krajowy nie stać mnie na zakup choćby w połowie takiej nieruchomości w ościennych, normalnych państwach. Jak to jest, że po tysiącu lat z tym "wspaniałym" niby niezbędnym Polsce Kościołem katolickim Polska waluta jest nic nie warta, a przeciętnego Polaka nie stać na nic. Przecież jesteśmy najbardziej bogobojnym skansenem Europy. Czy aby jedyna polacka kompetencja czyli modły nie wystarczała do polepszania naszego losu? Czy może zgodnie z nauczaniem świętej chrześcijańskiej bandytki, matki teresy, mamy cierpieć bo cierpienie uszlachetnia i zbliża do jezusa ale w niebie będziemy szczęśliwi. Bo tu, to chuj. Nie liczy się tu i teraz lecz tam i później, a życie parafianina, który wciąga w demokracji cały kraj w zabobon zmieni się na lepsze dopiero po śmierci. Tu ci nie pomożemy ale dajemy ci religię, która gwarantuje szczęście. Co prawda nie realne szczęście w tym życiu lecz jak już umrzesz. Ale ofiary czyli datki dla orędowników tej religii masz zostawiać tutaj, w tym życiu. Dlaczego płacicie za towar, którego nie są w stanie wam pokazać? Przecież gdy wybieracie wakacje to wertujecie cały Internet szukając opinii i oglądając zdjęcia pod każdym kątem. Ale jak kmiot mówi wam o tym, że będziecie żyć szczęśliwi po śmierci w niebie to nawet nie pytacie, gdzie to i jak tam jest. Jaką gwarancję dają ci, którzy wyciągają za to zapłatę. Kupujecie lokatę bez żadnej gwarancji. Czemu nie powiecie im, że zapłacicie po tym jak was tam zakwaterują? Skoro wy macie jedynie uwierzyć, to niech oni dadzą świadectwo takiej samej wiary i niech uwierzą, że opłatę od was otrzymają w niebie. Nie rozumiecie tego, prawda?
Więc przestańcie już Polacy patrioci drzeć ryje o wielkiej Polsce bo wstyd kurwa. Wstyd. I żal.
Edukacja kurwa, a nie wierność zabobonom i kmiot od tego zabobonu jako autorytet w kwestiach psychologii, wychowania dzieci, przyrody, kosmologii, socjologii, seksualności i w zasadzie wszystkiego.
Wyciągnijcie już ten Polacki łeb z dupy proboszcza i nawet jeśli nie macie kompetencji do kreowania to po prostu kurwa nie przeszkadzajcie.
Za chwile będzie tak, że sprzedając nieruchomość w Polsce będzie Polaka stać na iglo na Antarktydzie. O ile starczy mu na podróż tam.

 


Za chwilę uznana za bezbożną wielka orkiestra świątecznej pomocy. Ta, która kupuje realny sprzęt dla Polskich szpitali. Ale przecież realne pomaganie to pomaganie niewłaściwe, bezbożne. Człowiek ma cierpieć jak bóg nakazał i modlić się. To nauki chrysiatnizmu. A kasa nie może w takiej ilości przechodzić bez kontroli Kościoła katolickiego. Dlatego od każdego katabasa usłyszycie, że wielka orkiestra pomocy jest zła. Internet pełen jest tego tragicznego obrazu gdy „właściwi" Polacy czyli uznający prymat kapłana głoszą patetyczne dolegliwości. „Dzisiaj dumnie z głową podniesioną dam na składkę na Mszy Świętej 10 zł, a na Owsiaka nigdy nie dam" – oznajmia słusznie zaprogramowany Polak katolik. Dlaczego uważa, że jego decyzja jest tak ważna, iż należy ją głosić publicznie? Udzielę zatem lakonicznej ale ostrej odpowiedzi. Na taką właśnie ten poziom społeczny zasługuje.
Większość ludzi jest mentalnymi zjebami. Nie mają wystarczająco rozwiniętego umysłu ani zmysłów, aby doceniać to, co ich otacza i czerpać z tego. Dlatego preferują obiecaną zmianę, a tym tutaj gardzą, gdyż tego nie rozumieją. Nie są w stanie, bo są zjebami. Pragną zmiany. Medycyna im nie pomoże, bo nie ma tabletek na wzrost IQ. Potrzebny byłby cud. Ale oni wierzą w cuda więc zmiana jest możliwa dla nich jako zjebów, gdyż ręką boga. Będą kimś dzięki jego cudownej mocy. Ewolucja ich nie odmieni, odmienić może ich jedynie łaska boga, ale wtedy, gdy już umrą. Wówczas mają obiecane, że wierząc w to i postępując tak, jak chce bóg, nie będą już zjebami gdzieś tam w jakimś miejscu, którego nigdy nikt nie widział, a o którym cały czas słyszą, że jest tym właściwym, bo to tutaj to tylko jakieś niegodne ich bytu gówno. Tylko muszą na to zapracować, czyli zapłacić za to, że już gdzieś tam nie będą zjebami i że w ogóle tam wejdą. W dodatku ich bóg nakazuje prześladować, niczym śmiertelnych wrogów, tych, co mają umysł i zmysły rozwinięte. A zjeb chętnie nienawidzi, bo jest zjebany. Stąd też bierze się taka niezrozumiała nienawiść wobec instytucji pomocowych, o których zjeb słyszy od swojego zjebanego pana, któremu służy, że są zjebane. I zjeb nie zrozumie, że zjebany kapłan martwi się jedynie o olbrzymią sumę pieniędzy, która przechodzi bez jego kontroli. Bo zjebany kapłan chciałby mieć monopol na hasło „pomoc" i chciałby, abyście nie wydawali pieniędzy poza Kościołem. To jego strata. Bo zjebany pan nauczył swego zjebanego wiernego, że należy przynosić pieniądze w zębach jemu właśnie. I nikomu innemu. Powiedzą, że mają Caritas i że Kościół pomaga. To, co on odda z tego, co zbierze to tylko jedna tysięczna w celach marketingowych. Nikt nie wie, ile zabierają, bo w większości krajów te dotacje i datki nie są ujawniane. Takie sobie Kościół rości prawo – ukrywania przepływu majątku. Odda promil tego, co nie jest jego, bo od darczyńców i powie, że czyni dobro. Nie czyni, mydli oczy, a swoich nasyła na świeckie instytucje, które oddają całą zebraną kwotę na pomoc. I realnie pomagają.

Privacy preferences
__cookiemgr_infotext__

Privacy declaration

Show details
Our webpage stores data on your device (cookies and browser's storages) to identify your session and achieve basic platform functionality, browsing experience and security.
__cookietype_func__

Zaloguj się