zabawa statystyką

 

Katolik czyli człowiek ubezwłasnowolniony, pedofilię dostrzeże być może wówczas gdy ksiądz przed którym on klęczy, podwinie sutannę i poloży mu na ustach zamiast ciała chrystusa, kawał swojego ciała. I ten i tak  znajdzie na to wytłumaczenie, mówiąc, że to nie pedofilia lecz ekstaza bo obaj przecież starzy.

 

Dowodem na brak argumentów jest pokazywanie statystyk innych grup społecznych gdy mówi się o konkretnej grupie społecznej. Dlaczego?


1. Gdy mówi się, że jasiu rucha malgosię to nie zmienia to nic w kontekście jasia, że karol też małgosię rucha. Jasiu jest wciąż tym który tą malgosię rucha. A Jasiu tym bardziej nie powinien bo mówi o sobie, że jest dobry. I nalezy zdać sobie sprawę, że chodzi własnie o jasia. O jasia, który ma wpływ na kształcenie dzieci, na ich postrzeganie świata, na ich uczucia. I który skutecznie ubezwłasnowalnia te dzieci aby przysposobić je do długiego wykorzystywania.


2. Ksiądz to ktoś kto ma silniejszy kontakt z dziećmi niż każda inna grupa społeczna, nawet niż nauczyciel. Wykorzystuje zaufanie społeczne i naiwność wynikającą z indoktrynacji. I oczywiście głupotę swego rodzica katolika czyli osoby ubezwłasnowolnionej.

 

Dzieci nie idą na rekolekcje do aktorów, nie chodzą po budowie (kościół podaje statystyki wśród murarzy), nie włóczą się po remizie strażackiej. Za to chodzą na plebanię, jeżdżą na oazy i zostają z księżmi same gdyż sposób postrzegania księdza przez parafianina jest taki, a nie inny.
Jak strażak zamknie się sam na sam z dziewczynką w wozie strażackim na 30 minut to kumple staną się podejrzliwi i pewnie strażak dostanie wpierdol. A póżniej pójdzie siedzieć jak pospolity przestępca. Ksiądz nie idzie gdyż jest chroniony przez swoich. Ukrywają go na innej parafii. Poza tym co dzieje się z księdzem zamkniętym w pokoju z dzieckiem podczas gdy obok są inni ksieża? Nic się nie dzieje bo cała grupa jest grupą gangsterską i uprawia ten proceder.


A jeśli ktoś nie uprawia lecz milcząco przyzwala to jest współwinny.

 

Najgorszy nie jest jednak ksiądz tylko tępy parafianin, który uważa, że wszystko jest ok, bo inni też bywają pedofilami.


A wystarczy zapoznać się z prawdziwymi statystykami, z orgiami w watykanie pod patronatem karolka i z podstawową rzeczą; dostępem do dzieci i siłą, która pozwala utrzymywać te dzieci w milczeniu. Straszeniem przed piekłem, przysięganiem na biblię i z manipulowaniem rodziców.

 

Brawo parafianie.

Chcecie to klękajcie, szkoda jedynie waszych dzieci. Ale nie kpijcie z rozumu innych nawet jak wy go nie macie.

zabawa w liczby

 

Teraz więc będzie trochę matematyki. Ależ nie bójcie sie, wykonam za was cała pracę, nie musicie się wysilać.

Rozumieć i owszem ale kto by przejmował się logiką. W cywilizacji  chrześcijańskiej logika nie jest już jak w antyku, królową nauk.

 

Oficjalny komunikat na temat pedofilii w polsce jest taki:

"Wśród 877 osób odbywających obecnie karę za pedofilię, 275 nie posiada konkretnego zawodu, 144 było pracownikami dorywczymi, 50 wykonywało zawód murarza, 22 było magazynierami, 21 rolnikami, a 19 robotnikami. Skazanych za przestępstwa seksualne wobec dzieci jest też 2 księży i 1 zakonnik."

 

Więc co tu widzimy. pedofilia wśród duchownych to zaledwie 0,34%, a wśród osób bez zawodu wynosi 16,42%.

Mamy w ten sposób to co większość z was chce; spokój ducha.

Nie ważne, że chodzi o ewentualny dramat dziecka. Ważne, że wasza wiara w kapłana nie jest zagrożona.

 

Jednak jeśli przejdziemy do królowej nauk czyli logiki mamy wniosek prosty.

Są to dane statystyczne osób skazanych. Czyli tych, którzy wpadli. 

 

Ponieważ w społeczeństwie poza strefą obłudy jaką jest kościół większość ludzi nie toleruje przestępców, tym bardziej pedofilów to bardzo chętnie robi to co powinno.

Donosi na policję. Wspominałem już o owym strażaku zamkniętym w wozie strażackim z dzieckiem. Po chwili koledzy stają się podejrzyliwi. I nie pójdą donieść na niego szefowi lecz prokuratorowi. I on zrobi statystykę. 

 

Jeżeli spojrzymy na grupę, którą bardzo skwapliwie ukrywają przełożeni ( sami prawdopodobnie to robią albo robili, rozgłos jest zagrożeniem dla instytucji, która ma polegać na zaufaniu publicznym), a wszelkie donosy trafiają właśnie do tych przełożonych to mamy grupę generalnie bez wykrycia.

Taką grupą są ksieża.

 

Ponadto ich pozycja społeczna sprawia, że rodzice nie wierzą dzieciom (tak jak wy nie wierzycie w ich pedofilię), a sam ksiądz sprzedając druzgocącą dla psychiki dziecięcej wiarę, wykorzystuje ją i zastrasza dziecko.

Najczęściej ten dramat zostaje w tym dziecku. Jest nie wypowiedziany, nie wykryty, nie wnoszący statystyki.

Gdy przełożony księdza pedofila zamiata sprawę pod dywan, a to robi z tych powodów o których napisałem wczesniej to sprawa też nie idzie do statystyk.

 

   Nie jest to wina klimatu i boga waszego urojonego.

To wina was. Was parafian.

 

Po pierwsze sposób w jaki traktujecie stanowisko księdza i sam kościół pozbawia te dzieci głosu. Często wolą w swoim dramacie milczeć bo często dla was rodziców kapłan jest ważniejszy.

Ileż to razy rodzice bili dziecko zamiast wierzyć w jego apel o molestującym go księdzu. Ileż to razy społeczny ostracyzm nakazywał milczeć innym dzieciom gdy ich kolega, który wypowiedział krzyk o ratunek stał się wrogiem publicznym numer jeden we wsi.

Po drugie opórcz ignorancji waszej na krzyk dziecka, jak już coś do was dotrze to zamiast iść na policję, jak dla przykładu nasz strażak z opowieści, to idziecie do przełozonego księdza. 

 

Czym to się kończy? Ucieszeniem was, przeniesieniem księdza, itp.

Nie kończy się wyrokiem czyli nie idzie do statystyk.

 

I to jest tylko i wyłącznie wasza wina.

Stwarzacie atmosferę nawet wśród krzywdzonego dziecka, w której jest mnóstwo pietyzmu wobec księdza i koscioła. Dziecko nie ma szans ze swoim dramatem w tej atmosferze.

I statystyka nie rośnie.

 

Urągającym jest fakt uległości ludzi dorosłych wobec instytucji kościoła, gdy dzieci wyjawiają im popełnienie na nich przestępstwa.

Przykładem tego jest choćby osoba niby świadoma jak pani doktor z filmu Sekielskiego . Świadoma ale winna kontynuacji tych poczynań przez księży. Dlaczego? Otóż jak gangster popełni zbrodnię to nie idzie się do jego szefów tylko do prokuratury.

I ludzie dorośli powinni to wiedzieć, a nie pisać do księdza proboszcza, który prawdopodobnie ma dokładnie takie same upodobania i zawsze będzie robił wszystko aby chronić kościelnego gwałciciela gdyż to jego kolega z mafii oraz rozgłos takiej informacji nadszarpnąłby imię kościoła i sprawił utrudnienia w uprawianiu tego procederu.

 

   Ponadto księża są chronieni przez układ kościół -  państwo.

Układ ten sprawia, że państwo bardzo chętnie akceptuje urkywanie tego procederu na poziomie kleru. Dlaczego? Ponieważ państwo daje kościołowi nasze pieniądze w zamian z bezpieczeństwo wyborcze.

W związku z tym, nie może być państwem , które finansuje instytucję pedofilską. Państwo potrzebuje czystego imienia kościoła, bo przecież kapłani z ambon popierają ów rząd, a kapłan pedofil traci na wiarygodności i wartości. Więc i rza tarci na wiarygodności i wartości.

 

To bardzo proste ale nie umiecie łaczyć faktów i skutków przyczynowych.

 

   Statystyki wasze mówią więc o tych diametralnych przypadkach gdy już nikt, ani kościół ani państwo nie było w stanie zamieść pod dywan.

Wiec wpadło owych trzech duchownych i oto mamy 0,34 %.

 

Jednak jeśli lubicie magię liczb i ona na was działa to proszę bardzo.

Oto statystyka.

 

1. W małej miejscowości na podkarpaciu wikary gwałcił chłopców Wkiary był jeden. Statystyka pedofilli wśród wiakrych w małych miejscowościach w polsce wynosi 100%.  Takich małych miejscowości w polsce jest mnóstwo. A skoro pedofilów w takich miejscowościach będących wikarymi jest 100% to w każdej miejscowości małej w polsce wikary gwałci dzieci.

2. probosz w małym miasteczku w końskiem gwałcil dzieci. Proboszcz był jeden. Statystyka pedofilli wśród proboszczy w małych miasteczkach w polsce wynosi 100%. Takich małych miasteczek w polsce jest mnóstwo. A skoro pedofilów w takich miasteczkach  będących proboszczami jest 100% to w każdym małym miasteczku w polsce proboszcz gwałci dzieci.

3. biskup w dużym mieście na dolnym sląsku gwałcił dzieci. Biskup był jeden. Statystyka pedofilli wśród biskupów w dużych miastach  w polsce wynosi 100%. Takich dużych miast w polsce jest mnóstwo. A skoro pedofilów w takich miastach będących biskupami  jest 100% to w każdym dużym mieście w polsce biskup gwałci dzieci.

 

Skoro statystyka pedofilów wśród wikarych, proboszczy i biskupów wynosi 100% to każdy ksiądz jest pedofilem.

Statystyka nie kłamie.

Piękne dziecko

Piękne dziecko

 

Piękne ludzkie dziecko, prawda.

Ileż teraz w waszych oczach łagodności.


W kącikach ust pojawił się delikatny uśmiech aprobaty tego cudu natury. Ludzkość; jakże to pięknie brzmi.


Dostojne stworzenie, którego rodzice wytresowani są aby oddawać je dla chuci perwersyjnych bestii kościelnych.

Ludzkie dziecko, jakie według statystyk mogło być lub może być teraz i w przyszłości uciechą dla kapłana.

Waszego kapłana, tego, który głaszcze to dziecko po główce w waszej obecności po niedzielnej mszy.

 

Tak się do niego przymierza.

Ocenia walory; cóż za estetyzm drzemie w tym ludzkich cudzie.

Kapłan już zaczyna się pocić, serce mu przyspiesza, oddech staje się krótszy, ciałem targają spazmy. - źle się ksiądz czuje? -zapytuje matka nie dostrzegając jak jego spocona dłoń oblepia tej dziewczynce włosy.

On kiwa głową, nie chce mówić bo w tej chwili jego umysł wyświetla jedyny film. Ona huśta się w jego ogrodzie. W ogrodzie jego bożej rozkoszy.

Sam Wladimir Nabokov gdyby poznał tą wizję dostałby wypieków.

Chce posiąść gdyż on może tylko posiąść. Chcieć i posiąść. Zapsokoić tą frenetyczną żądzę może tylko fizyczny akt gwałtu na tym niewinnym stworzeniu. Przybliży ją do boga; mówi sobie spocona świnia.

Już sobie to unaocznił. Już sobie to zaplanował. A, że jest orędownikiem okrutnego boga, a kobieta przecież ma spać w nogach mężczyzny i nie jest mu równa. Jak być może równa, wszak sam jezus powiedział, że żadna niewiasta nie wejdzie do królestwa niebieskiego jeśli nie stanie się mężem.

A skoro nie jest równa to nie jest godna uczuć; żadnych uczuć. Jest godna tylko jego rubaśnej chuci. Przecież kapłan zasługuje na wszelkie uciechy.


Kiedyś było łatwiej, zasmucił się, gdyż przyszło mu żyć w okrutnych czasach powszechnego dostępu do informacji.

Powszechnego i szybkiego. informacja pędzi przez internet na cały świat tak szybko jak on będzie bałamucił tą dziewczynkę.

Stare czasy były cudowne. Nie było mediów, nikt nie ujawniał gwałciciela.

Oj, jak on żaluje, że zyje w tych okrutnych czasach świadomości medialnej. Ale poradzi sobie z tym. Już to zaplanował.

Wszak jak to rzekł jeden z jego pobratymców; tajemnica spowiedzi jest ważniejsza niż dobro dziecka.

Nikt go nie wyda, a i on sam nie ma obowiązku nic mówić.

Dlatego przegrałaś śliczna dziewczynko. Jak tylko kapłan położy dłoń na Twojej ufnej głowie, ani twój rodzic Cię nie uchroni, a powinien.

Tak, zgadzam się, powinien. Ani nie ocali cię ten, którego ci sprzedają, wiszący na krzyżu.

Zostaniesz zgwałcona. Niektórzy powiedzą, że za szybko dojrzałaś i sama pchałaś się do jego łoża.

Tak też mówią. I co on, ten biedny pasterz miłl zrobić z takim dictum.

Skoro chciałaś to nie mógł odmówić. Musiał nasycić to Twoje spragnione ciało jego męskością.

A Ty rodzicu patrzysz na to z obłudą. Obłudą, gdyż mówisz sobie, dobrze gdzieś tam gwałcą te dzieci ale to jest gdzieś tam, za siedmioma górami i siedmioma lasami. Przecież to nie ten chorowity, tak szybko i cieżko dyszący, którego zalewaja zimne poty, kapłan. Przeciez statystycznie to murarz gwałci więcej.

Twoja wiara to brak wiedzy. Twoja wiara to brak racjonalizmu. I Twoja wiara usypia ostrożność.

Ale to tylko kwestia samousprawiedliwienia siebie. Poradzisz sobie z tym.

Bóg ci nie odpowie bo go po prostu nie ma ale odpowiesz sobie sama.

 

Gorzej dla tej ślicznej dziewcznki. Ona niestety fizycznie odczuje "chorobę" waszego kapłana. I to zmieni jej całe życie...na gorsze o wy pasterze głupich owiec. Pasterze i owce.


Szekspir ma piękny cytat:
„Rąk nie załamuj, uspokój się, usiądź.
Bo chcę Ci złamać serce, a potrafię...”


U Szekspira ten cytat jest wyśmienicie ujętym romantyzmem. Tym co siedzi w człowieku, który ma duszę.


W tym przypadku gdy mówimy o ludziach bez duszy, musimy sparafrazować cytat Wiliama. "rąk nie załamuj, uspokój się, usiądż, bo chcę ci wsadzić fiuta, a potrafię"


Potrafi. I będzie robił to bez ograniczeń.

Dobro dziecka wszak nie jest w ogóle ważne. 

 

PS.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym dlaczego mężczyzna świadomie idzie w celibat? Czy dlaczego świadomie sprzeniewierza się temu do czego predestynuje go natura. I dlaczego głośno i oficjalnie ogłasza sprzeciw wobec libido jakie dla natury ludzkiej jak i zwierzecej jest zupełnie naturalne?

Czy aby napewno mężcyzna jest w stanie nie czuć pociągu seksualnego tylko dlatego, ze sobie tak postanowi?

Z pewnością tak nie jest. Postanowienia mając się nijak do tego jak zaprogramowała nas natura.

Więc dlaczego meżczyżni idą świadomie w celibat? idą aby się ukryć i spełniać inne dewiacje, które nie sa dobrze widziane w społeczeństwie. Sam kościół doskonale wie, że celibat nie jest przestrzegany.

 

 

Dnia dzisiejszego faktem jest, że mniej chętnych chce zostać duchownymi. Jest to spowodowane mniejszym ostracyzmem w społeczeństwie odnośnie homoseksualistów. Niegdyś jedynie w kręgach kościelnych mogli jako homoseksualiści czuć się bezpieczni i oddawać się temu co chcieli. Wskażnik ten to aż zatrważająca liczba sześćdziesięciu procent mężczyzn, którzy chcą byc duchownymi z powodu większej tolerancji społecznej dla homoseksualistów.

 

Musimy zrozumieć jedno; pedofilia to wynik akceptacji tego skrzywionego poczucia władzy księdza. uważacie, że ksiądz czy papież jest bez skazy. 

A to tylko wiara w ich osobę i funkcję nie mająca nic wspólnego z prawdą.

 

 

Tutaj aby się nie powtarzać wkleję materiał autora ze strony "seks ukryty pod sutanną" Niestety nie znam nazwiska autora. 

"System działania kościoła katolickiego sam stwarza pedofilów. Dziecko jest najłatwiejszym łupem dla pragnących seksu księży. Tylko chory człowiek nie potrzebuje seksu. Wyposzczony, zadbany, wykarmiony na cudzym wikcie i opierunku, zajęty wyłącznie samym sobą ksiądz, potrzebuje seksu może nawet bardziej, niż zmęczony pracą zwykły człowiek. Od pociągu seksualnego nie da się uciec, ponieważ seks jest naturalną częścią człowieka przypisaną mu w naturze do celów prokreacji i do celów zaspokajania własnych przyjemności. Seks jest siłą napędową całego świata, bo w celu zdobycia upragnionego partnera trzeba pokonać wielu konkurentów i trzeba wielu zmyślnych zabiegów, żeby swojemu wybrańcowi lub wybrance się spodobać. Seks jest potrzebą fizjologiczną wymagającą prawdziwej bliskości z partnerem, najczęściej z człowiekiem płci przeciwnej. Kiedy wszystko odbywa się za obopólną zgodą i z obopólnym zrozumieniem, to wszystko jest jak najbardziej w porządku, jednak kiedy jeden z uczestników aktu seksualnego wbrew woli innej osoby wykorzystuje jedynie jej bezradność i niemoc w podjęciu skutecznej obrony przed agresorem, to jest już gwałt nie tylko fizyczny, ale i psychiczny, pozostawiający traumę przeważnie na całe życie Księża doskonale zdają sobie z tego sprawę. Oni również są spragnieni seksu. Jednak celibat zabrania im spełniania podstawowych potrzeb fizjologicznych. Kościół w celu gromadzenia majątku doczesnego zabronił księżom wchodzenia w związki małżeńskie. Żony i potomstwo księdza dziedziczyły jego majątek, przez co kościół ubożał o dziedziczone przez spadkobierców dobra. Celibat zapewnił kościołowi stałość posiadania i nie dopuścił do utraty majątku kościoła. Za sprawą celibatu kościół nie musi z nikim dzielić się swoim majątkiem. Pozostaje jednak kwestia niezaspokojonych potrzeb seksualnych księży. Dlatego dochodzą do nas, ludzi świeckich, słuchy, że już na poziomie seminarium duchownego, młodzi kandydaci na księdza są poddawani „obróbce” seksualnej przez swoich starszych kolegów i przez zwierzchników. Zakazany owoc smakuje najlepiej. Później tak wyszkolony młody ksiądz przenosi swoje doświadczenia zdobyte w seminarium, na parafie, do szkół kościelnych, gdzie przebywają dzieci odizolowane od świata, do szpitali, gdzie są bezbronni chorzy ludzie. Ksiądz udając Boga dokonuje gwałtu na dziecięcych umysłach i na dziecięcych ciałach.
>>Ksiądz nie może być tak niegodziwy, to te „małe łobuzy” wymyślają kłamstwa przeciw świętej osobie.<< W taki sposób bronią się przed opinią publiczną zboczeni księża i nakazują dzieciom szacunek i uległość wobec oprawców.
W Nowym Meksyku stworzono w roku 1947 pierwszy ośrodek do leczenia księży pedofilów. Założyło go Zgromadzenie Sług Parakleta pod dowództwem księdza Gerald Fitzgerald. Ojciec Gerald Fitzgerald uważał, że przestępcy seksualni nie powinni mieć kontaktu z wiernymi. Uważał, ze takich ludzi nie da się wyleczyć, tylko należy je odseparować od potencjalnych ofiar. Później zmieniono zasady i rozpoczęto rehabilitację zboczeńców. Od lat 50-tych do lat 80-tych rehabilitowano w ośrodkach we Włoszech, we Francji, w Wielkiej Brytanii, w Afryce, w Ameryce Południowej i na Filipinach... Zbrodnia jest normalnym narzędziem kościoła. Mordują tych, którzy nie chcą do nich przystąpić, ale również mordują kobiety i dzieci. Także gwałty, w tym pedofilskie to norma w tej organizacji. "

 

Polecam film. Film Sekielskich nie umywa się do tego.

https://www.youtube.com/watch?v=FNbgpikeRHg&feature=youtu.be&fbclid=IwAR1yIA9LekHt2ZZcOFCNtfKCtVa5FiyeBQ3DY5hWLQl3vRMS4d98S6kFvUg

Zaloguj się