święta wojna

czyli mordujmy bo to mordowanie religijne

czyli mordujmy bo to mordowanie religijne

Erdogan, przywódca Turecki bez sprzeciwu dużej części swiata w wojnie religijnej najechał Kurdów.

 

Erdogan, wyznawca religijny, fan mahometa, który w religii jest ważniejszy niż Twoja rodzina.

Taką sama retorykę stosował jezus chrystus. ( Mateusz 10 wers 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien)

Ludzie zapatrzeni w prymitywow oraz nazistów takich jak hitler, który napadł na Polskę błogosławiony przez kościół katolicki, mówiąc wprost że wypełnia wolę bożą.

Islamski terrorysta erdogan zapatrzony w Hitlera.

Nasz rządzący jaroslaw kaczynski zapatrzony w erdogana. Trzech współczesnych religijnych faszystow.

Czyli jak religia zatruwa wszystko.

 

Wielkim — i nienazwanym — złem, jakie tkwi w centrum naszej kultury, jest monoteizm. Z wywodzącego się z barbarzyńskiej Epoki Brązu tekstu znanego jako Stary Testament wyłoniły się antyludzkie religie: judaizm, chrześcijaństwo i islam. To religie boga mieszkającego w niebie. To religie w dosłownym sensie patriarchalne — Bóg jako Wszechmocny Ojciec. Za sprawą tego Boga i jego ziemskich męskich delegatów od dwóch tysięcy lat kobiety w tych krajach muszą znosić życie w pogardzie.

Gore Vidal

 

 Najstarszą z trzech religii Abrahama oraz przodkiem chrześcijaństwa i islamu, jest judaizm, który jak to ładnie ujął Richard Dawkins; pierwotnie był lokalnym plemiennym kultem wyjątkowo antypatycznego bóstwa cierpiącego na chorobliwą wręcz obsesję na tle restrykcji seksualnych. Ten otoczony smrodem palonego mięsa zwierząt ofiarnych Bóg był przeświadczony o własnej wyższości nad rywalizującymi z nim innymi bogami, podobnie jak o wyjątkowości wybranego przez siebie plemienia pustynnych nomadów.

 

 Abraham jest święty dla każdej z tych trzech potężnych religii. Jest postacią, którą te religie podają za przykład, za wzór, za kompas moralny oraz święty nawet dla kościoła katolickiego.

"Patriarchowie i prorocy oraz inne postacie Starego Testamentu byli i zawsze będą czczeni jako święci we wszystkich tradycjach liturgicznych Kościoła"

 

Przyjrzyjmy się krótko więc jacy ludzie są ideałami religii, choćby w osobie abrahama.

 

 Abraham jest świętym w religii ale chyba słabo mu wychodzi bycie ojcem. Księga Rodzaju, rozdział 22

"1 A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» - 2 powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę»(...)A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.

Dlaczego w religii to wzór? Gdyż cheć zabicia swego syna dla boga to w religii poświęcenie. W moim mniemaniu i w mniemaniu każdego moralnego człowieka to okrucieństwo i nadzwyczajna głupota.

Wyobrażcie sobie, że widzicie czlowieka, który prowadzi swoje dziecko, przywiazuje je do kamienia i chce je wypatroszyć.

Oburzajace? Niedopuszczalne. To czyn godny psychopaty, który powinien conajmniej zgnić w więzenieniu.

Ten fakt nie podega dyskusji w normalnym i moralnym umyśle. Jednak ten fakt chęci poczynienia morderstwa na własnym dziecku jest przykładem ideału poświęcenia. A ojciej, który chce wypatroszyć syna jest świętym religii.

 

"Powiem wam, że jeżeli ktoś by mi powiedział abym poświęcił moje dziecko aby udowodnić moje oddanei bogu. Jeśli ktoś by mi powiedział abym zrobił to co mówi się wszystkim monoteistom aby zrobili i wielbili człowieka, który powiedział "tak, wypatroszę moje własne dziecko aby pokazać moją miłość do boga" to powiedziałbym : NIE. SPIERDALAJ."

Christopher Hitchens

 

 Wielu z Was westchnie z ulgą przy przypowieści o Abrahamie i jego synu. Dla waszych sumień palone zwierzę się nie liczy ale już ofiara z dziecka mogłaby być przyczynkiem do dyzgustu wobec boga. Jednak to tylko niewinny jego żarcik, mówicie teraz sobie.
Nastraszył Abrahama testując go. 

Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». [Anioł] powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna».
Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę "Pan widzi". Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje»

Oczywiście aby zaspokoić krwiożerczego boga to trzeba spalić zwierzę. 

Na jaki problem rodzaju ludzkiego rozwiązaniem jest ofiara z człowieka, dotychczas nie ustalono. Na jaki problem, na jaką chorobę jest to leksratwo? Nie wiemy. Tak samo z ofiarą ze zwierzęcia. 

Jaką formą medytacji jest zarzynanie przerażonej istoty na ołtarzu nie potrafię sobie wyobrazić.

To może zaspokoić jedynie sadystycznych ludzi. 

Brak argumentów, brak dowodów. Jest to narzucone; czynię to ponieważ prorocy stwierdzili, że to uczynię. I pozwolę publicznie zakatować jakiegoś człowieka na śmierć aby wypełnić prastare słowa z epoki brązu.

 

Ale chwileczkę, nie chcę tego, nie potrzebuję tego, wcale nie czuję sie lepiej w związku z tym. Czuję się nad wyraz nieprzyjemnie w związkuz tym. 

 

No cóż, szkoda ponieważ w takim razie zostaniesz skazany na wieczne męki w piekle- taką retorykę stosuje religia. Nie pozwala Ci nawet być moralnym i dobrym. Masz być gotowy i chętny wypatroszyć swoje dziecko dla boga lub spalić dla niego jakieś zwierzę.

- tato, dlaczego stałeś nademną z nożem po tym jak uwiązałeś mnie na ołatarzu? - zapytuje dziecko (Izaak)

- synku, ja Cię kocham ale wiesz, to bóg nasz, pan świata tak chciał. Ale kocham Cię synku.

- tato, a dlaczego bóg chciał abyś mnie zabił?

- to taki żarcik synku - siedzi prymitywny głupek na pachu pustyni - on tak okazuje nam swoją miłość badając nasza wierność. Bo on nas kocha.

- tato, drzą mi ręce i nogi, tato bardzo się boję. Tato ja chyba boję się wrócić do domu i zasnąć obok Ciebie

- dlaczego synu?

- bo własnie chciałeś zabić mnie nożem na zimnym kamieniu.

- wiesz przecież, że Cię kocham, a zrobiłem to aby pokazać naszemu Panu, że też go kocham.

- ale ja chyba już Cię nie kocham - w moich myślach tak mówi dziecię - chciałeś pozbawić mnie tego co ma najwyższą wartość na świcie; życia - wstaje i odsuwa się od abrahama - i nie kocham boga. On chciał abyś mnie dla niego pozbawił tego co najcenniejsze.

- ależ synu, to są rzeczy ponad naszym zrozumieniem. 

- Nie tato. On chciał abyś mnie dla niego zabił, a Ty bez mrugnięcia okiem już miałeś to zrobić- w moich myślach młody izaak jest roztropny - ja to doskonale rozumiem tato. Dlatego już Cię nie kocham i nie kocham Twojego boga.

 

   Niestety dialog w rodzinie prymitywnych nomadów nigdy by tak nie wyglądał. Dziecko nie ma tam najmniejszego znaczenia.

Chyba, że jest to młoda dziewica.Księga Liczb, rozdział 31

 17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu ». (tak mówi inny idol judaizmu i chrześcijaństwa, Mojżesz. Do dziś dzień uznawany za swiętego i jedną z najważniejszych postaci tych religii)

Syn Abrahama i owszem nabawił się traumy, pewnie sikał w łożko już do końca życia ale córka Jeftego nie miała tyle szczęścia.

Księga Sędziów, rozdzial 11

"Jefte złożył też ślub Panu: «Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną»"

Chyba Jefte nie spodziewal się, że z jego domu wyjdzie kozioł, baranek, bądż koń.
Spodziewał się, że to będzie człowiek. Oczywiście liczył na niewolnicę ale miał pecha.
Z namiotu wyszla córka:

Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: «Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!»

I bóg nie zaprotestował mimo, że spalenie córki odwleczono aż dwa miesiące i miał dużo czasu na zatrzymanie gorliwości swego wyznawcy. Nie zrobił tego.
Córka Jeftego została spalona na ołtarzu jako należna ofiara dla boga, którego po dziś dzień wielbicie.


I zarówno Abraham i Jefte to bohaterowie chrześcijańskiego światopoglądu. Ludzie prowadzący na ołtarz swoje dzieci.

Cóż za miła woń "dobry" boże, maniaku zabierania życia dla megalomanii i satysfakcji.
Cóż za miła woń bezsensownego mordu.
Tak miła woń, że ten żałosny barbarzyńca staje się tkliwy i z przyjemnością zawiera przymierze z tym, który z przyjemnością zabija dla niego.

Takich właśnie potrzebuje bóg, ten marny bóg resentymentu. Degeneratów.

 

Co jeszcze reprezentuje sobą ów święty religii? Oprócz tego, że jest prymitywnym psychopatą jest też alfonsem.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że był wybrańcem boga. Bóg wybiera samych degeneratów bo sam jest degeneratem.
Księga Rodzaju, rozdział 12

11 A gdy się już zbliżał do Egiptu, rzekł do swojej żony, Saraj: «Wiem, że jesteś urodziwą kobietą; 12 skoro cię ujrzą Egipcjanie, powiedzą: to jego żona; i zabiją mnie, a ciebie zostawią przy życiu. 13 Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu».

Co my tu właściwie widzimy.

Na pierwszy rzut oka Abraham okazuje się klasycznym tchórzem. Zmierza gdzieś gdzie boi się przemocy więc chce ukryć fakt posiadania żony aby przez nią nie zginąć.

13 Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu

To właśnie jest powodem mówienia, że nie jest żoną. Prawo społeczne zabraniało wspóżycia z czyjąś żoną.
I mówi Abraham wprost, abym dzięki Tobie utrzymał się przy życiu.

14 Gdy Abram przybył do Egiptu, zauważyli Egipcjanie, że Saraj jest bardzo piękną kobietą. 15 Ujrzawszy ją dostojnicy faraona, chwalili ją także przed faraonem. Toteż zabrano Saraj na dwór faraona, 16 Abramowi zaś wynagrodzono za nią sowicie. Otrzymał bowiem owce i woły, niewolników i niewolnice oraz oślice i wielbłądy.

Dlaczego faraon wynagrodził mu za nią sowicie? Aby rozmawiać z nią o poezji? Patrzeć w gwiazdy? Sprawa jest nadzwyczaj oczywista.

Abraham uczynił ze swojej żony prostytutkę aby wiodło mu się dobrze.
To człowiek wybrany przez boga. Alfons, którego działania w ogółe nie oburzają boga.

 

 

W Polsce istnieje miasto na B jak Białystok, w którym grupa mężczyzn wychodząca z kościołów sprawia, że turysta szuka ciemnej nory. Z pewnością tej ciemnej nory szukaja ludzie w kolorowych koszulkach.

Przytoczę przypowieść Christophera Hitchensa

"Zorganizowana religia jest głównym źródłem zła na świecie: jest pełna przemocy, nielogiczna, nietolerancyjna, nierozerwalnie związana z takimi pojęciami, jak rasizm, ustrój plemienny czy bigoteria; zakorzeniona w ignorancji i wrogo nastawiona do wszelkich prób poznawczych, pogardliwa wobec kobiet i narzucana dzieciom. 

Dlaczego ma być jakikolwiek powód aby wierzyć, że muszę być mniej etyczną osobą, mieć w sobie mniej wartości moralnych ponieważ nie wierzę w nadprzyrodzoną dyktaturę?

Kiedyś ktoś poprosił abym wyobraził sobie co następuje: jesteś w obcym mieście, jest późny wieczór, a nie znasz nikogo ani nie znasz okolicy. I zbliża się noc.

Widzisz idącą w twoim kierunku grupę mężczyzn. Teraz odpowiedz na pytanie; czy czujesz się lepiej czy gorzej, zadowolony lub nie, bezpieczniej czy mniej gdy wiesz, że wyszli ze spotkania modlitewnego.

Mówię, że pozostając choćby tylko przy literze „B" byłem w takich okolicznościach w następujących miastach: Belfaście, Bejrucie, Bombaju, Bagdadzie i jeszcze jednym. Przyjrzyjmy się tylko czterem.

Każdy kto przebywa w Belfaście wystarczająco długo wie od razu, że należy starać się znaleźć bezpieczną kryjówkę gdy jakimś trafem znajdziesz się o zmierzchu na ulicy gdzie ludzie wychodzą z kościoła.
W ostatnich 30 latach prawie nie było w Belfaście morderstw, które nie miałyby tła religijnego. To bardzo niebezpieczne miejsce gdy w pobliżu przebywają osoby religijne, szczególnie gdy jest to zgraja mężczyzn jak to jest w pytaniu.

Wszystko co związane z Bejrutem mogłoby być absolutnie wspaniałe. Miasto jest perłą wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Od dziesięcioleci jest jednak piekłem z powodu systemu konfesyjnego, wedle którego władza polityczna dawana jest tylko tym, którzy są członkami jakiejś wspólnoty wierzącej. Konstytucja Libanu nie mówi o jaką wiarę chodzi ale musi istnieć wyznaniowość. W rezultacie Liban jest niedorozwinięty, rozwój wypadków niepewny w każdej chwili, szczególnie gdy z kościołów czy meczetów wychodzą ludzie. Wtedy należy zachować najwyższą ostrożność.

Wspomnę też, że podobnie było w Belgradzie i o tym jak religia wpłynęła na rozpad Jugosławii. Nie ma na przykład różnic etnicznych między Serbami, a Chorwatami. Kompletnie żadnych.
Jedyną różnicą jest to, że Serbowie należą do Wschodniego Kościoła Prawosławnego, Chorwaci zaś do Rzymskokatolickiego. To kwestia życia i śmierci w całej zachodniej Hercegowinie i Bośni oraz innych rejonach kraju.

Jak tylko otwierały się kościoły po wygłoszeniu doktrynalnych kazań o heretyckiej naturze innych chrześcijan, innych wierzących zezwalano na każdy rodzaj zamętu.

Ponownie potwórzę, że nie robi się tego w imię boga jak to mówią, nie w imię religii. Nie jest to właściwe wyjaśnienie.

Dzieje się tak z powodu religii! Na skutek samych nauk zawartych w tekstach.

Wywodzi się to i jednocześnie opiera na poddańczej wierze, że nasze problemy mogą być rozwiązane jeżeli odwołamy się ku górze, ku nadnaturalnemu despotyzmowi, ku dyktatorowi, którego decyzji nie można podważyć, ku dyktatorowi dalekiemu od dawania nam wolnej woli , który mówi nam, że skazani możemy zostać za zbrodnię odmiennego myślenia i zesłać nas na wieczną karę za rzeczy, o których mogliśmy pomyśleć we śnie albo za myśl nie przekutą jeszcze w czyn.

Zakończę mówiąc, że wzywolenie ludzkości wymaga przede wszystkim wyzwolenia się z poglądu, iż istnieje ponadnaturalny dyktator.

Jest to pragnienie niezmiennej, niekwestionowanej tyranii, która może uznać cię winnym z powodu twoich złych myśli podczas snu, która może cię poddać - która oczywiście musi cię poddać - totalnej inwigilacji przez całą dobę, o każdej porze dnia i nocy twojego życia, zanim sie urodziłeś, a nawet gorzej i gdzie zaczyna się prawdziwa zabawa; po twojej śmierci.

Niebiańska Korea Północna.

Kto chciałby aby to była prawda?

Kto jeśli nie niewolnik pragnie tak koszmarnego losu?

Byłem w Korei Północnej. Mają martwego człowieka za prezydenta. Kim Dżong II jest tylko szefem partii i armii. Ale nie jest głową rządu lub kraju. To stanowisko należy do jego nieżyjącego ojca Kim II Sunga. To jest nekrokracja. I tanatokracja. Dodam, że brakuje jednego do trójcy. Syn jest reinkarnacją ojca.

Jest to najbardziej odrażająca i bezwględna i absolutna i okrutna dyktatura jaką istota ludzka kiedykolwiek rozwinęła.

Ale do jasnej cholery, przynajmniej mozna umrzeć i uciec z Korei Północnej!

 

W polsce wszelkie cechy życia publicznego prezentowane przez rząd mają znamiona katofaszyzmu. 

Mówi się publicznie o prześladowaniu i nawet zabijaniu (pracownik Ikei, którego episkopat określił mianem świętego świeckiego oraz księża nawołujący do zabijania homoseksualistów - polecam materiał https://www.poganin.eu/antyteizm/antyteizm)

 Dzieje się tak z powodu religii! Na skutek samych nauk zawartych w tekstach.

 

Faszyzm w niemczech powstał wybrany przez partie katolickie.

Dlaczego przysięga hitlera, którą musiał złożyć każdy oficer armii czyniąc z hitlera półboga, mówi: "w imię wszechmogącego boga, przysięgam, że będę lojalnie służył fuhlerowi"? Dlaczego na klamrze pasa każdego nazistowskiego żołnierza, było napisane "gott mit uns" czyli bóg jest z nami. Jak to jest, że pierwsza międzynarodowa umowa, którą zawarli narodowi socjaliści, absolutnie pierwsza, była umową z Watykanem, i polegała na wymianie kontroli politycznej na katolicką kontrolę nad systemem niemieckiej edukacji. Jak to jest, że kościół katolicki co roku celebrował urodziny hitlera, aż do momentu gdy demokracja zakończyła ten plugawy, pseudoreligijny, zabobonny, barbarzyński i reakcyjny system?

Nazizm jest rezimem religijnym. W "Mein Kampf" hitler pisze, że niszcząc żydów wypełnia boski plan i boską wolę.

 

Erdogan atakuje kurdów z powodów religijnych. (polecama artykuł - https://www.poganin.eu/antyteizm/piekno)

 

Hitler jest idolem Erdogana, Erdogan jest idolem małego polskiego katofaszysty, kaczyńskiego.

 

Co różni kaczyńskiego od hitlera i erdogana? Brak możliwości zaatakowania kogokolwiek. Polska jest za słaba aby prowadzić jakąkolwiek wojnę. To pisowska "potęga" militarna, w której cywil przechodzący kilku miesieczne szkolenie w Wojskach Obrony Terytorialnej według polityków degenerujących ten kraj, jest w stanie skutecznie walczyć z komandosami z rosji. 

"potęga" składająca się z kartonowego projektu czołgu nie jest w stanie prowadzic wojny.

Ale faszyzm i to faszyzm religijny to dektryna bardzo nianwistna. A skoro tak to trzeba przecież kogoś prześladować i niszczyć.

Tylko kogo? Wszystkich tych, którzy według władzy nie są właściwymi polakami bo nie uznają wiary chrzescijańskiej, która to według rządu jest jedyną i prawdziwą wartością polski. Oczywiście to bzdura bo to zdrada polski gdyż to wyznawanie napływowej kultury Izraela.

https://www.poganin.eu/antyteizm/zbezczescic-przodkow

 

Więc polski katofaszyzm za słaby na wojnę z realną armią kogo chce niszczyć? "Będą piętnowani!". Kaczyński zrzucił maskę i groził Polakom, którzy nie popierają PiS.

Wszystkich, którzy ośmielaja sie krytykować polskich katofaszystów oraz faszystowską mafię jaką jest kościół katolicki.

To będzie religijna i ideologiczna wojna polskiego katofaszysty.
Ideą wojen doktrynowych jest zniewolenie i unicestwienie. W tym przypadku nad samych.

 

Reasumując: 

Tureckie ścierwo napada na Kurdów.
Owo tureckie ścierwo jest idolem polskiego ścierwa.
Tureckie ścierwo jest fanatykiem religijnym i polskie ścierwo jest fanatykiem religijnym.
Czyli dwa głąby uznające wyższość zabobonów i starożytnych praw nawołujących do prześladowań, wdrażają te sadyzmy kmiotów z namiotów w 2019 roku.
Polskie czyli pisowskie MSZ w oficjalnym oświadczeniu nie potepilo tego faktu terroru.

 

 

Jaka była idea wiary wobec ludów dalekich innowiernych? Czyli nie wybranych przez boga? idea miłosierdzia boga i jego wyznawców? Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 20

13 Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. 14 Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. 15 Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów. 16 Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu.

 

 

PS>

Po dziś dzień podszytą tchórzostwem jest niechęć do nazywania rzeczy po — religijnym — imieniu, gdy mowa o stronach konfliktów zbrojnych.

W Irlandii Północnej eufemistycznie mówimy o „nacjonalistach" i „lojalistach", zamiast wprost o katolikach i protestantach. Sam termin „religia" jest praktycznie nieobecny w relacjonowaniu tego konfliktu — nie ma wojny religijnej, są tylko „starcia między społecznościami".

Po angloamerykańskiej inwazji z 2003 roku Irak stał się areną sekciarskiej wojny domowej między dwoma odłamami islamu — sunnitami i szyitami. Jak nic, konflikt o podłożu czysto religijnym! A weźmy na przykład „Independent" z 20 maja 2006 roku i na pierwszej stronie (w nagłówku i w treści artykułu) przeczytamy o „czystkach etnicznych". Przecież w tym kontekście „etniczny" to oczywisty eufemizm. To, co obserwujemy w Iraku, to niewątpliwie czystki religijne.

Podobnie było w przypadku powszechnego używania określenia „czystki etniczne" w odniesieniu do byłej Jugosławii — chodziło o czystki religijne, w których udział brali prawosławni Serbowie, katoliccy Chorwaci i muzułmańscy Bośniacy.

 

Dziś gdy Erdogan napada na Kurdów też słyszymy o czystkach etnicznych. Telewizje celowo nie nazywają tego atakiem religijnym gdyż jako cywlizacja mamy wdrukowaną uległośc wobec religii i nienależny szacunek, jakoby kwestii religijnych nie można było podważać czy nawet o nich dyskutować.

A spiralę przemocy od kilkunastu wieków nakręca jedynie religia.

Religia wszystko zatruwa.

 

 

Zaloguj się