prawdziwy symbol chrześcijaństwa

Co jest świętością dla wiernych bogu jahwe?

6 Kapłan pokropi krwią ołtarz Pana przy wejściu do Namiotu Spotkania, a tłuszcz zamieni w dym jako miłą woń dla Pana. (Księga Kapłańska, rozdział 17)

To jest tak zwane prawo świętości.

 

A zaczęło się tak.


Księga Rodzaju, rozdział 2


 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».  I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.

 

Póżniej wynikła awantura gdyż kobieta zerwała jablko i podała mężczyżnie. Namówił ich wąż, który chciał dla nich wiedzy.

Szkopuł tkwił w tym, że bóg nie chciał aby ludzie wiedzieli. Dlatego zakazał im jeść z drzewa poznania dobra i zła. 

 

Bóg ojciec się więc wkurzył. 

 

Księga Rodzaju, rozdział 3


"w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie
po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła,
a przecież pokarmem twym są płody roli

 

Zwróćmy uwagę na zaakcentowane fragmenty ze wszystkich cytatów. Czlowiek nie miał jeść zwierząt według zamysłu boga. Mogłoby wydawać to się szczytne ale było tylko egoistyczne.

Bóg miał inny plan wobec zwierząt. jednak to też sie zmieniło gdy odkryl, że podoba mu się martwe zwierzę bardziej niż żywe.

 

Chciał ich życia jako ofiary.

 

Pierwsze ofiary dla boga to ofiary Abla ze swej trzody i dary Kaina.
Preferowanie ofiar z krwi stało się przyczynkiem zazdrości i zbrodni Kaina.


Księga rodzaju, rozdział 4

„Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę. 3 Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, 4 zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą.”


Bóg bardzo pochwala to w liście do Hebrajczyków podając jako bohaterski czyn wiary dla chrześcijan.

 

List do Hebrajczyków, rozdział 11


 "Przez wiarę Abel złożył Bogu ofiarę cenniejszą od Kaina, za co otrzymał świadectwo, iż jest sprawiedliwy. Bóg bowiem zaświadczył o jego darach, toteż choć umarł, przez nią jeszcze mówi"


Jest oczywistym, że cenniejsza ofiarą dla boga jest ofiara z życia.

 

Pierwotny stan szczęścia; Księga Rodzaju, rozdział 2 

"A zasadziwszy ogród w Eden5 na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił.  Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła"  Z Edenu zaś wypływała rzeka, aby nawadniać ów ogród, i stamtąd się rozdzielała, dając początek czterem rzekom. Nazwa pierwszej - Piszon; jest to ta, która okrąża cały kraj Chawila, gdzie się znajduje złoto.  A złoto owej krainy jest znakomite; tam jest także wonna żywica i kamień czerwony. "

 

Pamiętacie te chwile ze swojego dzieciństwa przypomniane zapachem?

Gdy idziesz przez łąkę i czujesz zapach siana. Całe dzieciństwo tańczy tymi szczęśliwymi chwilami. Lub gdy jesteś w lesie i czujesz ten nieopisany zapach żywicy.

Mógłbym wdychać bez opamiętania. Feria zapachu i zmysłów.

 

Zawsze sobie myślę wówczas, że gdybym był bogiem to chcialbym aby ludzie dla czcenia mnie składali mi przed domem kilka bali drewna pachnącego wonną żywicą. Takie małe poświęcenie dla rozmyślającego starca.

Cóż za cudowny zapach.

 

Absolutnie nie palcie mi przed nosem piór, skóry zwierząt, ich sierści i nie bryzgajcie krwią.

Niech nie wyją ze strachu i bólu.

 

Wszak tchnąłem weń życie dla ich życia nie dla poświęcania ich w ogniu.

Nie lubię smrodu śmierci.

 

Niestety ja nie jestem bogiem. Bogiem za to jest gość, który

Księga Rodzaju, rozdział 8

"Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: «Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem."

 

Dla tego tworu miłą wonią są martwe zwierzęta.

Zabijanie dla niego niewinnych zwierząt powoduje w nim łagodność.

Staje się spokojny i ma ochotę na wybaczanie człowiekowi niesubordynacji. 

Ofiarą go zawsze udobruchasz.

 

To wydarzenie to narodzenie się prawdziwego symbolu chrześcijaństwa; ołtarza.

Oraz początek gorliwej krwiożerczości na rzecz jahwe.

Przymierze boga z Noem to już festiwal krwiożerczości czyli ofiar z życia. 

 

Bóg nie cenil zapachu żywicy tak jak nasze zmysły to robią; Bóg po tym wydarzeniu rozmiłował sie w zapachu martwych, palonych ciał.

Dlatego zmienił zdanie. Nawet bóg dojrzewa do sadyzmu. Musi minąć czas aby dać upust swojemu prawdziwemu obliczu.

Przymierze z Noem zapoczątkowane festiwalem ofiar zmieniło traktowanie przez boga zwierząt.

Tak bardzo spodobała mu się woń palonych ciał.

" Po czym Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię. 2 Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie.  Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko"

 

Tak oto ujawnia się prawdziwa natura boga.

Podoba mu się śmierć; śmierć na ołtarzu i śmierć dla pokarmu.

 

Od tej chwili każde zwierzę jest zgubione w krwiożerczym amoku człowieka.

Amoku gdyż usankcjonowane przez prawo boga, a religia odbiera rozsądek, rozum i dobro.

 

Okazuje się również, że boskie przymierze oznacza po prostu śmierć.


Księga Rodzaju 9


«Ja, Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi.(…) «A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy(…)wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem”

 

Marne te przymierze boga wobec zwierząt, z których caly czas będzie żądał ofiar.
Czy to idea przymierza?

Czy to przymierze jest cokolwiek warte? Przymierze to sojusz.

Jaki więc sojusz ze zwierzętami bóg zawiera?

Ofiarny?

Żenujący układ

 

Od Noego ołatarz jest symbolem chrześcijaństwa. O następnym już w rozdziale 12 księgi rodzaju

" Pan, ukazawszy się Abramowi, rzekł: «Twojemu potomstwu oddaję właśnie tę ziemię». Abram zbudował tam ołtarz dla Pana, który mu się ukazał. Stamtąd zaś przeniósł się na wzgórze na wschód od Betel i rozbił swój namiot pomiędzy Betel od zachodu i Aj od wschodu. Tam również zbudował ołtarz dla Pana i wzywał imienia Jego"

Abram zresztą wszędzie gdzie koczowal budował ołtarz.

I nie, nie kładł tam kwiatów. Bóg nie chcial kwiatów i zapachu wonnej żywicy.

 

Ołtarz też zbudował Abraham, na którym bóg zażądał aby złożyl swego syna w ofierze. Księga Rodzaju, rozdział 22

"1 A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» - 2 powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria2 i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę»(...)A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.  Ale wtedy Anioł Pański3 zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem».  [Anioł] powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna».
 Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę "Pan widzi". Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje»

 

I oto jest ów baranek boży, o którym tak smutno i nabożnie śpiewacie w kościołach.

Nie zastanawiając się, że śpiewacie o życiu składanym w ofierze.

Że śpiewacie o barbarzyńskim obrzędzie dla niby miłosiernego boga.

 

Wstydzić się powinniście takiego boga.

 

Abraham jest świętym w religii ale chyba słabo mu wychodzi bycie ojcem. 

Dlaczego w religii to wzór? Gdyż chęć zabicia swego syna dla boga to w religii poświęcenie. W moim mniemaniu i w mniemaniu każdego moralnego człowieka to okrucieństwo i nadzwyczajna głupota. 

Wyobrażcie sobie, że widzicie czlowieka, który prowadzi swoje dziecko, przywiazuje je do kamienia i chce je wypatroszyć.

Oburzajace? Niedopuszczalne. To czyn godny psychopaty, który powinien conajmniej zgnić w więzenieniu.

Ten fakt nie podega dyskusji w normalnym i moralnym umyśle. Jednak ten fakt chęci poczynienia morderstwa na własnym dziecku jest przykładem ideału poświęcenia. A ojciej, który chce wypatroszyć syna jest świętym religii.

"Powiem wam, że jeżeli ktoś by mi powiedział abym poświęcił moje dziecko aby udowodnić moje oddanei bogu. Jeśli ktoś by mi powiedział abym zrobił to co mówi się wszystkim monoteistom aby zrobili i wielbili człowieka, który powiedział "tak, wypatroszę moje własne dziecko aby pokazać moją miłość do boga" to powiedziałbym : NIE. SPIERDALAJ."

Christopher Hitchens

 

Wielu z Was westchnie z ulgą przy przypowieści o Abrahamie i jego synu. Dla waszych sumień palone zwierzę się nie liczy ale już ofiara z dziecka mogłaby być przyczynkiem do dyzgustu wobec boga. Jednak to tylko niewinny jego żarcik, mówicie teraz sobie.
Nastraszył Abrahama testując go. Za to aby jednak zaspokoić żądzę krwiożerczego boga, to trzeba spalić zwierzę.

Na jaki problem rodzaju ludzkiego rozwiązaniem jest ofiara z człowieka, dotychczas nie ustalono. Na jaki problem, na jaką chorobę jest to leksratwo? Nie wiemy. Tak samo z ofiarą ze zwierzęcia.

Jaką formą medytacji jest zarzynanie przerażonej istoty na ołtarzu nie potrafię sobie wyobrazić.

To może zaspokoić jedynie sadystycznych ludzi.

Znowu śmierć niewinnego zwierzęcia jest perwersyjną uciechą boga.
Ciekawym jest też sam ojciec, który bez mrugnięcia okiem idzie zarżnąć syna bo mówi mu tak jakiś bóg.
W swoim sumieniu gdyby jakiś bóg zażądał odemnie ofiary dziecka, powiedziałbym mu, że nie jest wart być mym bogiem.


Ja, zresztą powiedziałbym mu to już gdyby zażądał odemnie ofiary ze zwierzęcia.


Ale widocznie ja mam duszę i charakter. I uznaję, że wszelkie bóstwa żądające ofiar z życia są niewarte czczenia.

 

Bóg jahwe jednak jest bardzo podniecony takim poświeceniem. Wiemy już to, że dla niego liczy się jedynie całkowite mu oddanie.

Jest totalnym megalomanem.


«Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego,  będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».
 

Więc jak mu się oddasz, on odda Ci twoich wrogów. Zabijaj z bogiem na ustach. 

 

Wielu z Was westchnie z ulgą przy przypowieści o Abrahamie i jego synu. Dla waszych sumień palone zwierzę się nie liczy ale już ofiara z dziecka mogłaby być przyczynkiem do dyzgustu wobec boga. Jednak to tylko niewinny jego żarcik, mówicie teraz sobie.

Nastraszył Abrahama testując go. Cóż za dobry ojciec. Żartowniś ale dobry.

 

Syn Abrahama i owszem nabawił się traumy, pewnie sikał w łożko już do końca życia ale córka Jeftego nie miała tyle szczęścia.

 

Księga Sędziów, rozdzial 11

 

"Jefte złożył też ślub Panu: «Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce,  wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną»"

 

Chyba Jefte nie spodziewal się, że z jego domu wyjdzie kozioł, baranek, bądż koń.

Spodziewał się, że to będzie człowiek. Oczywiście liczył na niewolnicę ale miał pecha.

Z namiotu wyszla córka:

 

 Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: «Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!»

 

I bóg nie zaprotestował mimo, że spalenie córki odwleczono aż dwa miesiące i miał dużo czasu na zatrzymanie gorliwości swego wyznawcy. Nie zrobił tego.

Córka Jeftego została spalona na ołtarzu w podzięce dla boga.

I zarówno Abraham i Jefte to bohaterowie chrześcijańskiego światopoglądu.

Ludzie prowadzący na ołtarz swoje dzieci.

 

Cóż za miła woń "dobry" boże, maniaku zabierania życia dla megalomanii i satysfakcji.

Cóż za miła woń bezsensownego mordu.

Tak miła woń, że ten żałosny barbarzyńca staje się tkliwy i z przyjemnością zawiera przymierze z tym, który z przyjemnością zabija dla niego.


Takich własnie potrzebuje bóg, ten marny bóg resentymentu.

 

Ołtarz ofiarny natomiast to prawdziwszy symbol chrześcijaństwa. Nie krzyż. Chociaż oba te symbole są wydżwiękiem jednego; śmierci.

Chrześcijaństwo nawet w samej symbolice mówi o sobie wystarczająco głośno jaką jest okrutną doktryną. 

Jednak aby wiedzieć, trzeba rozumieć. Aby wierzyć nie trzeba nic rozumieć.

 

Noe złożył ofiare całopalną. Ofiara ta, to ofiara codzienna. Każdego dnia na tym ogniu palone ma być życie zwierząt.

I wy to czcicie.

 

Księga Kapłańska, rozdział 6

 

1 Dalej Pan powiedział do Mojżesza: 2 «Rozkaż Aaronowi i jego synom, co następuje: Oto prawo odnoszące się do ofiary całopalnej: ofiara całopalna będzie na palenisku, na ołtarzu całą noc aż do rana, a ogień ołtarza będzie na nim płonął. 3 Potem kapłan włoży szatę lnianą i spodnie lniane na ciało, usunie popiół z ofiary całopalnej, którą ogień strawił na ołtarzu, i wysypie go obok ołtarza. 4 Następnie zdejmie ubranie, włoży inne szaty i wyniesie popiół poza obóz na miejsce czyste. 5 Ogień na ołtarzu będzie stale płonąć - nigdy nie będzie wygasać. Na nim kapłan każdego poranka zapali drwa, na nim ułoży ofiarę całopalną, na nim zamieni w dym tłuszcz ofiar biesiadnych. 6 Ogień nieustanny będzie płonąć na ołtarzu - nigdy nie będzie wygasać! 

 

17 Dalej Pan powiedział do Mojżesza. 18 «Tak powiedz do Aarona i jego synów: To jest prawo odnoszące się do ofiary przebłagalnej: na tym samym miejscu, na którym będzie zabijana ofiara całopalna, będzie także zabijana ofiara przebłagalna przed Panem. To jest rzecz bardzo święta!

 

Zabijanie ofiarne dla boga to rzecz bardzo święta tylko ten bóg taki jakiś w ogóle nieświęty.

 

Masowe mordy na jego nakaz to rzecz naturalna: księga Wyjścia, rozdzial 12

" Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. 6 Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu" 

 

Szacunkowo można wyliczyć niemal 350 000 zwierząt tego dnia, każdego roku masowo traci życie dla uczczenia działania boga.

 

Mieć pod ręką wonną żywicę i nie musieć nikogo zabijać.

Z takim bogiem móglbym się skumplować, a z sadystą nie jest mi za pan brat.

 

 Znając role zwierząt ze starego i nowego testamentu, czyli rolę ofiarną i uczynioną na zgubę to mogę się domyślić, że zwierzęta w raju są.

Bo i z niego spadają, zrzucane przez niby miłosiernego boga.
"12 Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one," (2 List św. Piotra, rozdział 2), 

"2 Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. 3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm "(Księga Rodzaju, rozdział 9), 

(Dzieje Apostolskie, rozdział 10) "11 Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. 12 Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 «Zabijaj, Piotrze i jedz!» - odezwał się do niego głos."

Tak, masz zabijaj, wpierdalaj, oto ja wszechmocny bóg zrzucam ci te traktowane sadystycznie życie z nieba, niech łamią nogi, wyja z bółu, zarzynaj i wpierdalaj dobry chrześcijaninie.

Wiec znając chrześcijańskie miłosierdzie wobec zwierząt i chrześcijańskie ego, zwierzęta są i w niebie. I owszem są ale zamknięte w klatkach, skowyczące ze strachu i bólu, zarzynane na ofiarę lub pazerność.

 

Mam dla was myśl ludzie wiary.

Przy najbliższej i każdej wizycie w kościole gdy będziecie patrzeć na kapłana odprawiajacego rytual na ołtarzu, wyobrażcie sobie, że widzicie jak biedne zwierzę jest tam zarzynane i palone.

To ten sam ołtarz.

Taka była jego funkcja.

 

Dziś już nie jest gdyż cywilizacja dała nam nieco formy romantyzmu i publiczne zarzynanie zwierząt nie wszędzie jest akceptowane.

Jednak niewiele to zmienia gdyż choćby w naszym kraju goriwość rytualnych ubojów zwierząt dla dewotów jest najwyższa w europie.

W kraju, w środku starego kontynentu, w dwudziestym pierwszym wieku wciąż w męczarniach składamy ofiary na rzecz boga.

Zadręczając niewinne zwierzę, ferując mu okrutny strach. Takie zwierzę umiera w męczarniach na ołatrzu jahwe przez niemal godzinę.

 

Ah, wy ludzie miłosiernego boga.

 

Stawiam kropkę nad "i"

Patrzę na leżącego obok na łożku psa. Wyobrażam sobie, że jego nie może być w raju. W raju religii, o której piszę.  Mój kot, który zmarł mi niedawno na rękach też będzie niobecny. To chyba jednak dobrze. Znając ludzi wiernych tej świętej księdze, prawdopodobnie chcieliby dręczyć te zwierzęta oraz złożyć je w ofierze. Nowy Testament jak i Stary podtrzymuje ten sadyzm wobec zwierząt.

Dzieje Apostolskie, rozdział 10
11 Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. 12 Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 «Zabijaj, Piotrze i jedz!» - odezwał się do niego głos.

Więc może są w raju zwierzęta, skoro strącane są tamtąd jako pokarm. Wygląda jakby były. Zamknięte w klatce aby w odpowiednim momencie je wyciągnąć i zarznąć na ołtarzu lub zjeść.

To więc raj czy menażeria?

Cóż za okrutny świat, przepraszam, cóż za okrutny raj.

Męski klub wypełniony wyjącymi ze strachu stworzeniami. Pozbawionymi wolności tylko dla hołdu i pazerności człowieka boga.

 

Okazuje się, że ludziom wiary zajęło tysiace lat aby zorientować się to co przychodzi nawet nastoletniemu dziecku rosnacemu w zdrowym środowisku.

Dopiero chrześcijaństwo w liście do hebrajczyków (rozdział 10) przyznaje

4 Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.

WOW, cóż za odkrywczość, naprawdę? Śmierć neiwinnego stworzenia nie usuwa grzechów? Niesamowite. Jak na to wpadliście?

Jednak ten zbyt póżny akt świadomości nie ma na celu oduczyć nas ofiarowania. Ma na celu złożenie ostatecznej ofiary:

Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. 10 Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.(List do Hebrajczyków 10)

Więc tutaj chrześcijaństwo z sadyzmu, wchodzi w ludzki horror:

Ewangelia Jana, rozdział 6 oznajmia nam niesamowite najbardziej prymitywne pogaństwo:
53 Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. 

 

Jak widać religia uznająca boga jahwe nie może obejsć się bez ofiary.

Gdy zaczniesz dyskusję na temat zbawienia, gdy zacznie się tą bezsensowną gadkę o zbawieniu, nie będzie jej końca. Oczywiście, że nie ma w tym nic dobrowolnego. I muszę powiedzieć, że Apokalipsa jest raczej jedną z mniej dobrowolnych ksiąg nowego testamentu.

W całości dotyczy oczekiwania, z radością na koniec świata, na zakończenie tego padołu łez poprzez naszą ostateczną destrukcję. To jest moralność? Nie wydaje mi się.

Nagle mówicie mi, że w bogu wspaniałe jest to, że wie jak to jest stracić syna. Po pierwsze ewidentnym jest, że w tym przypadku, bóg nie traci syna; pożycza sobie jednego.

I nikogo nie ofiarowuje ponieważ nikt tego nie żądał. Mówi, że czyni za mnie ostateczną ofiarę z czlowieka, ba ze swojego syna.

Ale chwileczkę, nie chcę tego, nie potrzebuję tego, wcale nie czuję sie lepiej w związku z tym. Czuję się nad wyraz nieprzyjemnie w związku z tym.

 

No cóż, szkoda ponieważ w takim razie zostaniesz skazany na wieczne męki w piekle.

 

Nawet pod koniec Nowego Testamentu (gdyby chrześcijanie chcieli stwierdzić, że chęć ofiary ze zwierząt i dziękczynność za to, to treść Starego testamentu) w liście do Hebrajczyków (rozdział 11) bóg potwierdza co ceni:

4 Przez wiarę Abel złożył Bogu ofiarę cenniejszą od Kaina, za co otrzymał świadectwo, iż jest sprawiedliwy. Bóg bowiem zaświadczył o jego darach, toteż choć umarł, przez nią jeszcze mówi

Pamiętamy, że bóg wybrał Abla ofiarę ze zwierząt, a na Kainową z płodów nie chciał nawet patrzeć. Z tego powodu też brat zabił brata.

Czy w ogóle w tym stanie boskości da się obejść bez ofiary? Czy bóg jahwe umie sobie odpuścić? Wszak jest wszechmogący, jak i miłosierny. 

Ale jednak nie jest w stanie obejść się bez ofiar. Wprost mówi czym jest smierć niby jego syna (1 List św. Jana)

1 Dzieci moje, piszę wam to dlatego,
żebyście nie grzeszyli.
Jeśliby nawet kto zgrzeszył,
mamy Rzecznika wobec Ojca -
Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.
2 On bowiem jest ofiarą przebłagalną
za nasze grzechy,
i nie tylko nasze,
lecz również za grzechy całego świata.

 

Czy sam synek zlożony  wofierze, przez miłosiernego tatusia sprzeciwiał się ofiarom ze zwierząt? Nic takiego

43 Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, 44 mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów16, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo (ewangelia wg. Marka, rozdział1)

 

Czy aby z pewnością chcemy brac przykład ojcostwa od takiego ojca? Rodzicielstwa? Abyz  pewnością chcemy zarzynać zwierzęta na wszelkie okoliczności i czuć miłą woń. Abyz  pewnością chcemy prowadzić dzieci na wypatroszenie? 

Aby z pewmnością będziemy etyczni i zdrowi gdy wiecznie będziemy pławić się w krwi i ofiarach?

 

Pod względem dojrzałości, pod względem etycznym i choćby przyzwoitości wielu ludzi już dawno prześcignęło tego boga. Ba, wrażliwe dziecko stoi szanujace życie zwierząt i lubiące zwierzęta stoi w rozwoju niebywale wyżej od boga jahwe, jego kapłanów, wszelkich tak zwanych wielkich religii i jej krzywicieli.

Bóg jahwe to prymitywna, sadystyczna kreaturya, która nie chce obejść się bez ofiar; to kreatura nie nadążająca za sumieniami przyzwoitych ludzi. 

 

W biblii istotą prawdziwej religii, nawet z tytułu jest ofiara (Księga Micheasza, rozdział 6): 

6 «Z czym stanę przed Panem,
i pokłonię się Bogu wysokiemu?
Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną,
z cielętami rocznymi?
7 Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów,
miriadami potoków oliwy?
Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek,
owoc łona mego za grzech mojej duszy?

Tak zwany wykup pierworodnego to niezwykle misterny konstrukt odkupienia swego dziecka z niewolniczej poslugi na rzecz kaplana. Wiemy już, że wszystko co pierworodne należało się bogu. Pierworodne zwierzęta na ofiarę dla boga czyli śmierć na ołtarzu, a pierworodne dzieci na służbę kapłanom. Nazwaną oczywiście bożą. W powyższym cytacie mamy odpowiedż na skargę ahwe przeciw ludowi swemu. Odpowiada na nią jeden z wiernych (przez co podkreślony jest aspekt osobisty religii), wyrażając gotowość złożenia Bogu w ofierze swego syna pierworodnego. Jest to albo reminiscencja ofiarności Abrahama, albo może rezygnacja z przywileju wykupu pierworodnych od służby w świątyni, którzy prawnie należeli do Boga.

 

Idea judeo-chrześcijaństwa tworzy się w księdze wyjścia i rozwija szczegółowo w księdze kapłańskiej Starego Testementu. Rozdział pierwszy wprost nosi tytuł "ofiary ze zwierząt" tak jakby było to coś nobliwego. I jest, u ludzi religijnych.

 

11 Pan wezwał Mojżesza i tak powiedział do niego z Namiotu Spotkania1: 2 «Mów do Izraelitów i powiedz im: Jeśli kto z was zechce złożyć dar z bydląt dla Pana, niech złoży go albo z cielców, albo z mniejszego bydła.

 

Ofiara z cielców

 

3 Jeżeli chce złożyć na ofiarę całopalną dar z bydła, niech weźmie samca bez skazy i przyprowadzi go przed wejście do Namiotu Spotkania, aby Pan przyjął go łaskawie. 4 Położy rękę na głowie żertwy, aby była przyjęta jako przebłaganie za niego. 5 Potem zabije młodego cielca przed Panem, a kapłani, synowie Aarona, ofiarują krew, to jest pokropią nią dokoła ołtarz stojący przed wejściem do Namiotu Spotkania. 6 Następnie obedrze żertwę ze skóry i podzieli ją na części. 7 Kapłani, synowie Aarona2, przyniosą ogień na ołtarz i ułożą drwa na ogniu. 8 Potem kapłani, synowie Aarona, ułożą części wraz z głową i tłuszczem na drwach leżących na ogniu na ołtarzu. 9 Wnętrzności i nogi zwierzęcia będą obmyte wodą. Kapłan zamieni to wszystko w dym na ołtarzu. To jest całopalenie, ofiara spalana, miła woń dla Pana.

 

Ofiara z baranków i koziołków

 

10 Jeżeli zaś kto chce złożyć na ofiarę całopalną dar z trzody, z baranków lub koziołków, niech weźmie samca bez skazy. 11 Będzie on zabity po północnej stronie ołtarza, przed Panem, a kapłani, synowie Aarona, pokropią krwią Jego ołtarz dokoła. 12 Potem podzielą go na części. Kapłan ułoży je wraz z głową i tłuszczem na drwach leżących na ogniu, na ołtarzu. 13 Wnętrzności i nogi zwierzęcia będą obmyte wodą. Kapłan złoży w ofierze to wszystko i zamieni w dym na ołtarzu. To jest całopalenie, ofiara spalana, miła woń dla Pana.

 

Dalej znajdujemy dokłądne instrukcje jak właściwie zarznać cielce, owce, kozy, gołębie.

Notabene na dzień dzisiejszy, czyli na rok 2019 nawet Polsce spotkałem się z poświęceniem gołębi w imieniu religii.

Ołtarz boga jahwe to krawy ołtarz; ołtarz sadystycznego boga i jego sadystycznego wyznawcy. 

 

Sam bóg natomiast mimo, iż niby wszechwiedzący myli się kolejny raz i wypowiada niedorzeczności. Brzmi to jak urojenie; zabij i zjedz zwierzę ale nie pochłaniaj jego życia.

Troskliwy stwórca czy niedorzeczny głupiec, odpowiedżcie sobie sami.

Ksiega Kapłańska, rozdział 17

13 Jeżeli kto z Izraelitów albo z przybyszów, którzy się osiedlili między wami, upoluje zwierzynę jadalną, zwierzę lub ptaka, wypuści jego krew i przykryje ją ziemią. 14 Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony.

Nie, niedori satystyczny tworze resentymentu. Życie ciała nie jest w jego krwi, a ty każesz to życie odbierać aby jak to mówisz, poczuć miłą woń. Stwórz sobie kadzidło niewyobrażalny sadysto.

 

Na koniec byśmy doskonale zrozumieli kto w imieniu boskiej kreatury ustawia się na całe swe leniwe życie.

Księga Liczb, rozdział 18

15 Wszystkie pierwociny łona matki, które oddają Panu ze wszystkiego ciała, począwszy od ludzi aż do bydła, będzie twoje; ludzi pierworodnych każesz wykupić, jak również wszystko pierworodne zwierząt nieczystych. 16 Wykupu dokona się w miesiąc po urodzeniu za cenę pięciu syklów srebra według wagi przybytku; sykl po dwadzieścia ger. 17 Nie każesz jednak wykupywać pierworodnego krowy, owcy i kozy: te są święte. Krew ich wylejesz na ołtarz, a tłuszcz ich spalisz w ogniu jako miłą woń dla Pana. 18 Lecz mięso ich będzie do ciebie należeć, to jest mostek z piersi, ofiarowany gestem kołysania2, i prawa łopatka będą twoje.

 

Czyli za wszystko musisz płacić; masz obowiązek wykupić syna, który rodzi się w zasadzie niewolnikiem oraz zwierzęta nieczyste. Czyste, jako te smaczne do jedzenia nie wykupisz gdyż należą one do kapłana jako smakoiwty kąsek. Są tak zwane święte; wiec jak widzimy w religii tej świętością nazywa się majace być zamordowane zwierzę.

 

 

https://www.poganin.eu/antyteizm/majaczenie

https://www.poganin.eu/antyteizm/last-minute-janusza-i-halinki

Zaloguj się