Poganin

Nie powinienem marnować czasu na wyjaśnianie oczywistości ale z tego co widzę owe oczywistości nie dla każdego są oczywiste. 


Często ktoś zachowuje się jakby odkrył amerykę i kpiarsko wyraża się, że jak to tak udaję ateistę, a mam przydomek poganin. I jest z siebie dumny nie dostrzegając iż to stwierdzenie jest wynikiem jego braku wiedzy.

Wobec tego oznajmię; i owszem, ateista może być poganinem, a i poganin może być ateistą. Ba ateista używający słowa "poganin" jest ateistą podkreslającym swoją wrogość wobec najgorszych z religii czyli monoteistycznych.

 

Jednak objaśnijmy to sobie.

Weźmy sobie pierwszą choćby z brzegu formułkę słowa „poganin". Otóż według niej to deprecjonujące określenie używane przez chrześcijan wobec wyznawców religii niechrześcijańskich. Przy czym w Polsce od XXII wieku posługiwano się słowem „poganin" jako formą zniewagi. (dokładnie taką formę miało ono w starym jak i nowym testamencie)

Przy okazji wzmiankujmy o pewnych istotnych różnicach. Musimy podkreślić odrębność mitów i opowieści (których pełna jest politeistyczna mitologia) i które tworzą swoistą kulturę - od religii objawionej. Tego nawet nie można przy obie postawić. Jak i panteizmu.

Ja nie wyznaję jednak ani panteizmu ani nie klękam w świątyni Afrodyty mimo, że wolę jej kreację niż potwora jahwe.


Wracajmy jednak do tematu; celowo użyłem słowa „poganin" tym bardziej, iż według formuły oraz brzemienia ze starego i nowego testamentu jest ono formą zniewagi wobec wszelkich „innych".


To, że człowiek określa się mianem poganin i woli słowiaństwo od napływowej kultury Izraela nie oznacza, że wyznaje bogów lasu. Chociaż bliższe mej duchowości są baśnie o rusałkach czy skrzatach jako o pewnych imaginacjach niż opowieść o niwidzialnym potworze jahwe i wcale nie lepszym jego synku.


Rusałki i szkrzaty nie mówią mi w iluś set przepisach (bóg jahwe w 613) jak mam postępować z innymi ludżmi, kiedy ich niewolić, kiedy karać i kiedy zabijać i za kogo brać ile pieniędzy oraz nie pozwolić żyć czarownicy.


Opowieści o rusałkach i skrzatach to są baśnie, nawet jeżeli staną się one mitami pogańskimi. Koniecznym jest aby umieć to odróżniać. Mimo to nie propaguję tego. Natomiast przedkładam, że tak powiem urok politeistycznych baśni, mnogości ich, urok archetypów ludzkich jak i zachowań czy przykładów zachowań w baśniach poprzez treści i morały. Przedkładam ten urok nad bardzo ściśle określone wzorce postępowań religii monoteistycznych, których jeśli nie przestrzegasz to gniewny bóg cię ukarze. No i nad głowną cechę tej religii; każdy poza nią jest jest wrogi. (i w tym kontekście najważniejszą rolę odgrywa określenie "poganin")


Dla mnie to że monoteizm jest nazywany religią i nią jest i to, że politeizm jest nazywany religią i według formuły jest religią nie zmienia to faktu, iż nie są one tożsame.
Jeśli przyjąć choćby tą najbardziej nam znaną mitologię Grecką z jej panteonem bóstw jak sama ona nam wskazuje, jest to zbiór mitów. Zbiór opowieści o bogach, herosach i ludziach. Wciągnięty w religię ale nie zmienia to faktu, że mitologia w ogóle nie stoi blisko religii monoteistycznej. Jest kompletnym jej przeciwieństwiem.

Mnogość bogów kontra jeden bóg, który głosi, iż nie będziesz miał innych bogów. To bluźnierstwo jest najcięższym grzechem dla boga jahwe. (Wspomnę tylko, że prawda jest taka, iż chrześcijaństwo jest politeizmem ale to już inny temat.)

Jeżeli dacie mi wzór przypowieści lokalnych to mogą mi się one podobać jeśli trafią na grunt mych potrzeb, oczekiwań, duchowości i stanu świadomości. Ale ta przypowieść lokalna nie obliguje mnie do tego żebym pod grożbą kary albo pod obietnicą nagrody postępowal w określony sposób i w imieniu tej przypowieści kogoś prześladował.
Musimy podkreślić olbrzymią różnicę między baśnią, która zamienia się w mit, która być może tworzy mitologie czyli nomenklaturowo tworzy religię politeistyczną, a religią monoteistyczną, inaczej mówiąc religią objawioną, jedynego boga, który nie znosi sprzeciwu i konkurencji oraz ustalił każdy aspekt twojego postępowania.

I według tego boga dostąpisz oferowanego przez niego zbawienia czyli nagrody tylko wówczas gdy będziesz postępował dokładnie tak jak mówią normy tej religii, a wszelkich "innych" zabijesz. (ani bóg jahwe ani wczesne chrześcijaństwo nie przewidywało "nawracania". Jahwe był bogiem dla wybranego plemienia, a okres powstawania chrześcijaństwa i ośrodka Pawla w Antiochi- tworcy chrześcijaństwa jakie znamy dziś- sprzeniewierzał się idei chrześcijaństwa z ośrodka w Jerozolimie. Według ich prawa nie można było nauczać pogan tej religii. Więcej tutaj - https://www.poganin.eu/antyteizm/jezus-chrystus-czyli-mitra)


Musimy pamiętać o tych różnicach między politeizmem wyrosłym na mitach, a monoteizmem w postaci religii objawionych. Formułka słowna jest ta sama ale różnica jest kolosalna.

 

Wychowałem się na baśniach ale to nie znaczy, że Baba Jaga jest dla mnie wzorcem postępowania.
Bardzo ważnym są morały wynikające z baśni. I bardzo dużo tych morałów wynika również z mitologii, która jest określona religią ale tak naprawdę jest to zbiór przypowieści mniej lub bardziej urzeczywistnianych przez ludzi. W przeciwieństwie do rozumienia bóstwa objawionego.


Jestem poganinem, który jest przeciw nawet czemuś takiemu jak tradycja jeżeli ta tradycja ma nas utrzymywać w czymś takim jak przestrzeganie czy hołdowanie pewnym prymitywnym, starym kultom, które wywodziły się z przeróżnych okoliczności. Czy to środowiskowych, czy koniecznych czy z okoliczności takiej, że nie chcieliśmy inaczej gdyż byliśmy głupi i prymitywni.
Uważam, że rozwój światopoglądowy, świadomościowy czy moralny człowieka jest po to żeby zmieniać.

Jeżeli mimo upływu tysiącleci nie chcemy zmieniać tylko chcemy przestrzegać tych obostrzeń ludzi którzy to sobie zaprojektowali, którzy musieli coś robić z jakiegoś powodu bądź chcieli robić z jakiegoś powodu ileś tysięcy lat temu to nie ewoulujemy.

Jak na ten przykład Mojżesz ponad trzy tysiące lat temu coś tam sobie religijnie powymyślał, to dlaczegóż to my, w dwudziestym pierwszym wieku mamy wciąż rozmawiać z ogniskiem i chcieć (bo chcemy) postępować dokładnie tak jak ten człowiek. W zupelnie innym czasie i w zupelnie innym miejscu. W miejscu pelnym wód, którymi możemy się dzielić jak rejon Polski, asymilujemy kulturę która wyrosla na zabijaniu za dostęp do wody.


Jestem przeciw tradycjom, które najczęściej są objawiami ludzkiego prymitywizmu; myśliwstwo, corrida, festiwal sadystycznego zabijania zwierząt w chinach, inne praktyki zabijania dla sportu zwierząt, etc.
Tradycje utrzymują ludzi w ograniczeniach i ciemności. Stoją absolutnie w przeciwieństwie do rozwoju.


To, że używam u siebie słowa „poganin" oprócz tego, iż robię to celowo nie znaczy w ogóle, że wyznaje tak zwane bóstwa pogańskie. Chociaż gdybym miał to robić to wolałbym imaginację pogańskich postaci jak i greckich postaci mitologicznych niż imaginację okropnego, sadystycznego tyrana jahwe, niejakiego jedynie prawdziwego, który daje nam jedynie słuszne i nieodzowne do wykonania przepisy postępowań. I wybijanie wszystkich innych czyli pogan.

Również fakt, iż bliższa jest mi pamięć przodków (Słowian, innymi słowy Pogan) niż napływowa kultura Izraela to rzecz zupełnie odrębna od bogów słowiańskich. Uważam, że zastępowanie kultury naszych przodków - nazwijmy jej „pogańskiej" w czym wcale nie chodzi o religię - naleciałą kulturą Izraela zwyczajnie za podłe. Tego typu praktyka uczyniła z nas bękartów.
Nazywając siebie poganinem w tym przypadku nie mówię o tym, że klękam przed jakimś bogiem typu „perun".
Dopowiem tylko, że jeżeli wierzyłbym w jakiegokolwiek boga czyli istotę która ma moc sprawczą i miałbym czcić tego boga to musiałaby być to istota jaka jest przykładem pewnych wartości odpowiadających mojemu stanowi świadomości i poczuciu dobra. O dziwo w calej historii ludzkości, żadna religia nie stworzyla takiego boga, który jest w stanie wypełnić moje poczucie świadomości i etyki.


Jeżeli przyjmujemy sobie jakiegoś boga i uznajemy, że ma on moc boską, moc sprawczą i klękamy przed nim to znaczy, że uznajemy go jako autorytet. Wobec tego gdybym chciał sobie zrobić jakiegoś boga to jest to sprzeczne z moją obserwacją świata, choćby dlatego, że jeżeli dajmy na to, wyznawałbym Peruna, jako ten taki iście poganin, który właśnie tak jest pojmowany. To patrząc dookoła na świat, na to ile jest zła, podłości, udręczania, okropieństw, amoralności, braku przyzwoitości choćby i umiaru, musiałbym wiecznie być bardzo zły na tego swojego jakiegokolwiek boga, który w moim przekonaniu by istniał ale albo by z lenistwa nic nie robił albo był po prostu bezradny. 

W tym miejscu właściwy będzie Epikur

Jeśli bóg chce zwalczyć zło ale jest niezdolny? Więc nie jest wszechmogący.
Jeśli jest zdolny lecz nie chce? Wówczas nie jest dobry.
Jeśli oba, może i chce? To dlaczego istnieje zło.
Jeśli nie może i nie chce? To dlaczego nazywać go bogiem.

 

Więc skoro byłby bezczynny to po co mi taki bóg, a gdyby był opieszały i mówił, że wszystko jest wolną wolą jego tworu to również po co mi taki bóg. Również po co mi bóg bezradny.
Uważam, że jeżeli okazałoby się, że istnieje nad nami jakokolwiek byt w postaci boga, a świat wygląda dokładnie tak jak wygląda od wieków w którym człowiek nie dojrzał do tego aby być chociaż człowiekiem, a co dopiero do tego aby robić sobie jakieś boskie przykłady, to świadczyłoby to tylko o obrzydliwości tego boga. To ten bóg byłby najgorszym tworem ludzkiej imaginacji; gdyż byłby po prostu zły albo bezradny. Przyjmujemy, że jest wszechmocny czyli ma nieograniczone możliwości, a stwarza świat takim jakim jest, nad którym zupełnie nie panuje i jego twór o którym mówi, że jest dobry całkowicie okazal się nikczemną fuszerką. Wolna wola? Oj nie. https://www.poganin.eu/antyteizm/wolna-wola-czyli-nie-mozesz-nic


Przy takim bogu okazuje się, ze baśniowa Baba Jaga zjadająca dzieci to łagodna staruszka, która jest jaka jest gdyż nie jest wszechmocna i nie może nie być zła. Ale baba jaga jest tylko człowiekiem, a bóg m być aż bogiem.


Poznając kolejne współczesne wyjaśnienie słowa „poganin" dowiadujemy się, iż jest to wyznawca religii niechrześcijańskich oraz człowiek niewierzący lub nieochrzczony.
Biorąc pod uwagę, iż jestem człowiekiem niewierzącym wpisuję się idealnie w tą formułę.
Jestem człowiekiem niewierzącym więc w myśl tego jestem poganinem. Uznaję wyższość baśni i mitów nad religią monoteistyczną ale to nie znaczy, że wyznaję. To nie znaczy, że chodze do jakiejś świątyni i oddaję cześć Aresowi i to nie znaczy, że biegam i szukam Peruna.


Dalej; łacińskie słowo „paganus" znaczy wieśniak, a „pagus" znaczy wieś. W etymologii tego słowa mogło ono też oznaczać cywilia w przeciwieństwie do wojskowego.
Mieszkańcy terenów wiejskich póżniej przyjmowali chrześcijaństwo co mogło być przyczyną zmiany znaczenia słowa paganus odnoszącego się do „niechrześcijan", którym jestem i ja więc mogę być tym poganinem w kontekście i tego znaczenia.
Chrześcijanin określał się jako „miles christi" czyli żołnierz Chrystusa. W konsekwencji słowo paganus nastąpiło jako przeciwstawienie sobie tych określeń. Czyli cywil w kontrze do żołnierza chrystusa.

Paganus był zatem cywilem w sensie religijnym.


To nowe znaczenie poganina jako „paganus" nie było znane przed Cesarzem Konstantynem. Wcześniej na określenie nie chrześcijan i żydów używano termninów pochodzenia biblijnego.
Jest to zbieżne z tym co stoi w Starym i Nowym Testamencie.

Pierwszy raz słowo „poganin" użyte zostało w starym testamencie w księdze Jozuego. Wzmianka jest mało istotna ale chodzi o nomenklaturę.
Musimy sobie teraz powiedzieć, że zarówno w starym jak i nowym testamencie nie ma tekiego słowa jak „ateista" W starym testamencie mamy pogan i cudzoziemców.

Wobec tego wszyscy Ci poza bliźnimi czyli Izraelitami (stąd przykazanie „miłuj bliźniego swego" czyli miłuj swojego ziomka Izraelitę.) Wszyscy inni byli nazywani cudzoziemcami ( z których to bóg każe brać niewolników), a Ci bardziej nielubiani z cudzoziemców aby podkreślić wyjątkową wrogość i pogardę do nich w świadomości religijnej dostawali miano poganina.


Nowy testament już w zasadzie dychotomicznie dzielił ludzi poza chrześcijanami. Kto nim nie był i nie był żydem nazywany był poganinem.

Paweł, który był twórcą chrześcijaństwa wprost mówił o szerzeniu nauk chrześcijańskich u żydów i pogan czyli żydów i wszystkich innych; wierzących w drzewo, mitrę, buddę, niewierzących w nic.
Podkreśmy sobie więc wyrażnie, że dla chrześcijan wszyscy inni, którzy nie uznawali ich nowego boga Jezusa Chrystusa byli żydami albo poganami.
Wspomnieć również  należy, że wszystkie religie monoteistyczne bardzo nie lubią owych pogan czyli tych, którzy albo wyznają innego boga co jest bluźnierstwem albo mogą tworzyć zupełnie inne wartości poza religią co jest dla religii jako takiej największym zagrożeniem. Tworzenie innej wartości do boga, jest również bluźnierstwem jako tworzenie wobec niego alternatywy. 
Stąd zarówno stary jak i nowy testament wprost kipią nienawiścią do pogan.

Wobec czego ja; człowiek, który występuje przeciw religii celowo użylem słowa „poganin" w swoim przydomku. I ma ono rolę podkreślenia uprzedzeń religii wobec wszelkich innych ludzi poza nią. Zwłaszcza wobec ludzi wolnych od religii. I określenie „poganin" jest określeniem najbardziej znienawidzonym przez religie monoteistyczne. Musimy wiedzieć, że poganin dla ortodoksyjnych żydów to nie był człowiek. Poganin dla nich był podludziem, tak jak słowianin dla hitlera. Stąd w Jerozolimskim ośrodku poczatków chrześcijaństwa nie było możliwości uczenia pogan żydowskiej religii. Poganin nie mógł nawet siedzieć przy tym samym stole.

 

Reasumując; poganin według formuły to również człowiek niewierzący jak i cywil w kontekście „miles christii" czyli chrześcijaństwa.

I w demagogii nowego testamentu czyli treści, która wyniosła chrześcijaństwo, poganinem jest określany każdy kto nie jest żydem i wyznawcą tegoż chrześcijaństwa.


Poganie to więc wszyscy inny; wierzący w Zeusa, drzewo, kozła, krowe, niewierzący. Wrzuceni są oni do jednego worka przez chrześcijaństwo jako ci najmniej godni. Jako nie ludzie księgi.


Więc co mówi faszystowskie chrześcijaństwo? Daje wrogów. I podsyca nimi swoich.
Księga Nehemiasza Rozdizał 5
9 I dalej powiedziałem im: «Nie jest dobre to, co czynicie. Czy nie powinniście żyć w bojaźni Boga naszego dla uniknięcia obelgi [ze strony] pogan, wrogów naszych?


Księga Judyty 16
17 Biada poganom, którzy powstają przeciw memu narodowi:
Pan Wszechmocny ich ukarze w dzień sądu,
ześle w ich ciało ogień i robactwo,
i jęczeć będą z bólu na wieki».


Księga psalmów 10
16 Pan jest królem na wieki wieków,
z Jego ziemi zniknęli poganie.


Księga Psalmów 59
9 Lecz Ty, o Panie, z nich się śmiejesz,
szydzisz ze wszystkich pogan


Izajasza 34
2 Bo Pan kipi gniewem na wszystkich pogan


Księga Izajasza 60
12 Bo naród i królestwo, które by ci nie służyły, wyginą,
i poganie zostaną całkiem wygładzeni


List do rzymian 2
14 Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem
24 Z waszej to bowiem przyczyny - zgodnie z tym, jest napisane - poganie bluźnią imieniu Boga


List do rzymian 3
9 Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, jak jest napisane:
Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego,

(to miłe ze strony ponoć miłosiernego chrześcijaństwa, że nikt oprócz nich na planecie zmienia nie może być dobry, godny, sprawiedliwy)


List do rzymian 15
16 Dzięki niej jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą Bogu przyjemną, uświęconą Duchem Świętym.
17 Jeśli więc mogę się chlubić, to tylko w Chrystusie Jezusie z powodu spraw odnoszących się do Boga. 18 Nie odważę się jednak wspominać niczego poza tym, czego dokonał przeze mnie Chrystus w doprowadzeniu pogan do posłuszeństwa [wierze] słowem, czynem

 

Apokalipsa Jana, rozdział 2

26 17 A zwycięzcy
i temu, co czynów mych strzeże do końca,
dam władzę nad poganami,

Apokalipsa Jana, rozdział 16

19 A wielkie miasto rozpadło się na trzy części10
i miasta pogan runęły.
I wspomniał Bóg na Wielki Babilon,

 

Powyższe słowa aż dudnią krzykiem o faszyzmie chrześcijaństwa.

Wszyscy inni czyli poganie mają być ofiarą bogu przyjemną i mają być doprowadzeni do posłuszeństwa. A wielka radośc chrześcijan to wyniszczenie pogan.

Tym bardziej ateizm winien przybrać proporzec pogaństwa aby podkreślić swoje przeciwieństwo wobec religii mocniej, dosadniej, wyraziściej.

Ateizm zaprzecza istnieniu bóstw i nie trzeba wyjasniać jego idei i zadania.

Natomiast termin "poganin" to jawne podkreślenie swojej odrębności od najbardziej niebezpiecznych religii jak religie monoteistyczne czyli Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam, dla których to poganie są najwcześniejszymi i największymi wrogami.

Te religie stwarzają pogan tak jak stwarzają czarownice. Ich bóg mówi, nie pozwolisz żyć czarownicy i ich bóg mówi, że wybije wszystkich pogan. I ta prześladowcza i wroga idea jest żywa po dziś dzień.

Dziś w afryce prześladuje i morduje się dzieci w myśl tego przepisu. W myśl niezwykle "światłego" i "miłosiernego" nakazu niejakiego "dobrego" boga.

Jak i na calym świecie deprecjonuje się niewierzących i wszelkich innych słowem "poganin" czyli w zasadzie "blużnierca" czyli wróg.

Bóg chrześcijański wyrażnie mówi co należy robic z blużniercami; zabijać.

 

Post Scriptum

Poganin należy do szeregu słów w rozmaitych językach określających obcych, nie-naszych, nie-nas, ludzi wyłączonych z kulturowej (i kulturalnej) wspólnoty; należy do słów wykluczających.

Takim było w łacinie słowo barbarus: obcy, cudzoziemiec z dalekich stron, ktoś 'nie naszej' kultury, przy tym i także: dziki i okrutny.

[Goethe o sobie - Jestem:"poganinem"— "starym poganinem"— "w znacznej mierze poganinem"
— "stanowczo nie chrześcijaninem"

 

 

 

 

Zaloguj się