Piekielny ogień Notre Dame

Obrazek na stronie Ateizm to przyszłość

Obrazek na stronie Ateizm to przyszłość

Przedmowa

 

W kontekście gorejącego budynku i waszego (części niby ateistów) zachowania pozwoliłem sobie pośmiać się z chcących być przeciw ale jak mamusia chce kościelnego to w pantofelkach biec do ołtarza.

I uczulam na rzucanie kamieniem. Takie rzeczy to w chrześcijaństwie i islamie.


(Nie)drodzy "ateiści" to znaczy ci chcący być wolnymi ale mający problem z odwagą w poglądach. Możecie sobie na mnie wieszać psy ale z miłą chęcią obserwuję słabość waszych charakterów czyli wierność swoim poglądom. Pokrótce: wasz światopogląd zrujnował pożar symbolu zła jak i miejsca kaźni wielu ludzi, choćby samych templariuszy. Każde słowo z waszej strony wyrażajace oburzenie dla autora posta zwyczajnie jest policzkiem dla ateizmu, który z natury stoi w opozycji do religii, a co za tym idzie każdych jej symboli jak i zwyczajnym pluciem na wszystkie ofiary tej doktryny, nie tylko te palone przed ową katedrą. Czy jak powiem, że spalił się budynek, który zasłużył na pożar już dawno temu nie tak jak ludzie paleni przed nim to wielkie będzie wasze oburzenie? trzeba mieć silną wolę aby bronić swoich poglądów, o kórych się mówi, ze się je ma. Więc skoro precedens sie dokonał to każdy z was wie czy zasługuje na przeciwstawianie się religii czy tylko udaje, że potrafi

 

Wstęp

 

   Tak jak i niegdyś na stronie polska antyklerykalna ujawniło się wielu przebierańców chcących przemycać chrześcijaństwo w łachach obrażonego na kler parafianina, tak i na stronie dla ateistów, gdy uderzy się w stół nagle okaże się, że ten ateista to tak naprawdę marzy o tym aby być ateistą lecz nie jest w stanie uwolnić się od romansu z chrześcijaństwem.

Ludzie są jak chorągwie; wieją w każdą ze stron zależnie tylko od tego jak mocno zawieje. Nie biorą odpowiedzialności za swoje przekonania. Nie sa w stanie mieć odwagi i determinacji aby wypełnić swoją wolę. Zawsze będą gdzieś wewnątrz siebie niewolnikami światopoglądu od dawna drukującego nam posłuszeństwo wobec symbolii religijnych. I niech sobie będa posłuszni ale niech nie klamią, że są od tego wolni.

 

Wolność trzeba sobie wywalczyć choćby odwagą w poglądach i przekonaniach. A stanie okrakiem na barykadzie nie jest żadną odwagą.

 

Taki podwórkowy twardziell co to idzie na bójkę na sąsiednią dzielnicę bo mu podszczypują tam dziewczynę ale jak się okazuje, że może tam dostać w ryj to wychodzi na to, że on jej tak naprawdę to nawet nie lubi.

 

(A)  - Mylisz pojęcia. Płonie wybitny, 700- letni zabytek. Nie dbam czy to kościół, czy bank. Płonie piękny symbol ludzkiej myśli technicznej, cywilizacji i kultury.

 

(ja) - płonie symbol bezecenstwa kościoła, symbol jego bogactwa czyli rabowania przesladujac i zadajac śmierć. Powinien być zrownany z ziemią jak każda budowla powstała na skradzionych pieniądzach i duszach. Ponadto jeśli chodzi o zabytki to gdzie są nasze słowiańskie które zrównal z ziemia ten właśnie kościół nie zostawiając nic i budując na ważnych dla naszej rodzimej tradycji miejscach kościoły. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć

 

(B) - Ateizm to Przyszłość zawsze możecie po prostu przeprosić i tylko to Was może w tej chwili uratować, zobaczymy czy śmieszek, który to wrzucił ma chociaż odrobinę klasy.

 

(ja) - Ateizm to Przyszłość nikogo nie przepraszajcie. Chyba że oni przeprasza nas za spalona i zdeptana schede naszej słowiańskiej kultury. Za zniszczenie wszystkiego co rodzime. Za tak zwane nawracanie pogan czy przesladowanie innych. Czekamy.A jak nie to swoje lamenty wsadzcie sobie w buty. Jak napisałem wcześniej, płonie symbol bezecenstwa kościoła, symbol jego bogactwa czyli rabowania przesladujac i zadajac śmierć. Powinien być zrownany z ziemią jak każda budowla powstała na skradzionych pieniądzach i duszach. Ponadto jeśli chodzi o zabytki to gdzie są nasze słowiańskie które zrównal z ziemia ten właśnie kościół nie zostawiając nic i budując na ważnych dla naszej rodzimej tradycji miejscach kościoły. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Doktryna chrzescijanska i każda jej forma wizualuzacji powinna być zniszczona i zapomniana dla dobra ludzkości. Chcecie być tacy akuratni broniąc zabytek instytucji jaka zniszczyła niemal wszystkie zabytki antyku i jego osiągnięcia. Albo się opowiadacie odpowiedzialnie przeciw złu jakim jest chrzescijanstwo i jego przybytkom albo siedzicie okrakiem na barykadzie patrząc tylko z której strony gniecie w jajeczka. I jesteście tacy kulturalni i akuratni. Tylko charakteru brak.

 

(C) - Ateizm to Przyszłość Wszyscy rozumiemy przesłanie, ale chciałabym należeć do grupy osób, która odróżnia zjawiska atmosferyczne tudzież celowe działanie człowieka od idiotycznych sarkazmów, które tworzą dzieci w przedszkolu. Nie czujecie, że jest to 'trochę' infantylne?

 

(Ja) -  dlaczego? Ja naturalnie czuje radosc że płonie przybytek tej zlodziejskiej i sadystycznej instytucji . Tak jak cieszylbym się gdyby plonela melina gangsterów czy menazeria. Właśnie satysfakcja z tego powodu ma wiele wspólnego z ateizmem. Przynajmniej niektórzy z nas pamiętają jak kościół traktował zabytki antyku czy świata slowianskiego.

 

(D) -  Post w kontekście całego zdarzenia kompletnie nie na miejscu - sporo dzieł sztuki pójdzie z dymem, ta katedra to nie tylko architektura. Myślcie zanim wrzucicie post, bo to naprawdę jest żenujący poziom i nie ma nic wspólnego z ateizmem, raczej z kompletnym brakiem zrozumienia tej tragedii. Wstyd!

 

 

(ja) - skradzionych dzieł sztuki lub wyprodukowanej za skradzione pieniądze. Płonie melina gangu. Ot co.

 

(C) - Philip Flint Może dlatego, że ten przybytek wniósł do historii i rozwoju ludzkości pod względem sztuki, przełamań kulturowych, przewrotów religijnych, kształtowania ruchów antyklerykalnych i antychrześcijańskich więcej, niż cała ta grupa aktywnie działając na ten poczet do końca życia. Kawał historii, poniekąd dzięki której nie masz na sobie ładunków wybuchowych i nie jesteś chodzącym tykadełkiem na czyjeś widzi mi się. To nie jest stolica pedofilii, bo są nią ludzie nie miejsca. Jeżeli patrzy się na coś przez pryzmat subiektywności, to tak się właśnie tworzy idiotyczne obrazki.

 

 

(ja) - co wniósł? Ukazał potęgę kościoła dla karmienia złudzeń? Jak dla mnie to jedynie co wniósł to późniejsza inkwizycje. Dziękuję za dorobki niby " kultury " chrześcijańskiej. Z szacunku dla potęgi antyku zniszczonej przez kościól jak i każdej innej mniejszej kultury nie widze w symbolach chrześcijaństwa żadnej wartości.Należy je unicestwić jako szkodliwe dla potomnych. Dlaczego? Dlatego, że (jezeli ejsteście naprawdę ateistami to wiecie) chrześcijaństwo to taśmociąg zbrodni i prześladowań.

 

(E) - Jeszcze takich idiotyzmow, zaklamań i chamstwa nie widziałem, to, na czym opiera się Europa jest bez wątpienia religia chrześcijańska, ona miała wpływ na kształtowanie się nauki i kultury tego regionu. Nawet ateiści dzialali pod pewnymi względami tak jak osoby religijne, na pewno przeżywały sztukę jak one. Ten wpis to przejaw braku edukacji administracji tej strony, która powinna się zmitygować i przeprosić.

 

(ja) - co za bzdury. Chrześcijaństwo zniszczyło to co było nauką i oświeceniem czyli antyk. przed antykiem chrzescijaństwo winno padac na kolana. Zniszczyło jego dzieła, wynalazki i kulturę. I przyniosło genesis ludów ameryki południowej największe w dziejach ludzkości nie wspominając już o inkwizycji. Doucz się, a nie udawaj oświeconego atesitę. Chrześcijaństwo pozbawiło nas plonu kultury antycznej, a w późniejszym czasie także plonu kultury arabskiej. Cudowny świat kultury hiszpańskich Maurów, pokrewny nam u swych podstaw, przemawiający do zmysłów i smaku został zdeptany. Krzyżowcy zwalczali później coś, przed czym leżeć w prochu bardziej by im przystało - kulturę, wobec której nawet dziewiętnasty wiek zapewne wydałby się sobie nader ubogim, nader „późnym".

 

(E) - Czy to oznacza że mamy niszczyć zabytki renesansowe?

 

(Ja) - to oznacza, że mamy nie lamentowac jak płonie symbol najbardziej zbrodniczej doktryny w dziejach ludzkości tylko po cichu powiedzieć, zasłużyliście sobie. I dopilnować aby tej symboliki nie widzialy oczy naszych wnuków.

a la ateizm czyli jestem przeciw ale mogę być za

a la ateizm czyli jestem przeciw ale mogę być za

 

Jak się nie ma charakteru to się siada okrakiem na barykadzie i co najwyżej zmienia środek cieżkości jak któraś strona gniecie w jajeczka.

Kościoły jak i ta katedra to nie dorobek kultury lecz symbol upadku człowieka. Mienicie się ateistami, a bronicie symboliki wielkiej budowli najokrutniejszej doktryny religijnej.

Doktryny, która taką symboliką pokazywała, że jest tak potężna, że nie ma sensu z nią walczyć , a jej wymiar jest jak na ludzkie standardy niemal boski. Symboliki która mogła się pojawić tylko dlatego, że łupiła biednych, okradała pogan, zabierała majątki innowiercom i poświęcała życia.

A co reprezentowała? Reprezentowała ludzi którzy dopuścili się największego genesis w historii cywilizacji czyli wybicia większości populacji Indian ameryki południowej.

Póżniej inkwizycja, której ofiary były torturowane zarówno i w tej katedrze i przed nią. Plujecie tym ofiarom w twarz.

Chcecie udawać akuratnych broniąc symboliki największego zła jakie toczy tą cywilizację. Nie tylko zła w kontekście moralnym ale również w kontekście owych dorobków kultury jak to ładnie mówicie broniąc tej katedry. Bo kościól zniszczył większość budowli antyku, jego dzieł, jego osiągnięć naukowych. Ba, zniszczył sam antyk. Chrześcijaństwo pozbawiło nas plonu kultury antycznej, a w późniejszym czasie także plonu kultury arabskiej. Cudowny świat kultury hiszpańskich Maurów, pokrewny nam u swych podstaw, przemawiający do zmysłów i smaku został zdeptany. Krzyżowcy zwalczali później coś, przed czym leżeć w prochu bardziej by im przystało - kulturę, wobec której nawet dziewiętnasty wiek zapewne wydałby się sobie nader ubogim, nader „późnym". Ta katedra reprezentuje wielkość sadyzmu i zbrodni kościoła, jego butę, jego potęgę rabunku i wyzysku. Oraz jest symbolem prześladowcy. Nie dość tego, że chrześcijaństwo wszystko deptało wznosząc te budowle ale zniszczyło też naszą rodzimą wiarę, depcząc nasze święte miejsca, a na nich stawiając kościoły. Płonie symbol bezeceństwa, który (tym bardziej u ateistów jakimi się niby mienicie) powinien jasno być kojarzony z doktryną zła i jest niczym innym jak gangsterską meliną, jak okrutną menażerią. Równie dobrze można chcieć obrażać się na przewrócenie pomnika księdza pedofila bądż wielkiej sfastyki. Należy brać odpowiedzialność za swój światopogląd, a nie udawać, że sprzeciwiacie się chrześcijaństwu bo jak widać nie robicie tego.

Każdy kościól i krzyż jako symbol okrutnej doktryny (jako ateiści nie możecie w to wątpić) powinien być zniszczony i zapomniany przez ludzkość dla dobra potomnych.

Jeśli ktoś pisze, że to piękny dorobek cywilizowanej europy, nośnik kultury to ten ktoś obraża antyk jak i ofiary chrześcijaństwa na czele z trzema największymi zbrodniami doktryny, której płonący budynek jest symbolem; genesis indian ameryki południowej, inkwizycja, krucjaty.

 

Więc przestańcie się obruszać i być akuratni tylko może po prostu zastanówcie się ile jest w was świdomego przeciwnika doktryny. Nie ulega wątpliwości, że sfastykę faszystowską należy obalić, prawda?

A nazizm to dcieciniada przy zbrodniczości chrześcijaństwa czyli tego co symbolizuje ten budynek.

Dla nieświadomych: Imperium Rzymskie było godnym największego podziwu dziełem sztuki ale było ledwie początkiem. Jego budowa była obliczona na tysiąclecia. Organizacja ta była dostatecznie mocna, by wytrzymać marnych cesarzy: przypadkowość osób lecz nie była dostatecznie mocna, by oprzeć się najbardziej zepsutemu rodzajowi zepsucia, by oprzeć się chrześcijanom. Za sprawą skrytego robactwa, które pośród nocy, mgły i dwuznaczności wkradało się we wszystkie jednostki i z każdej wysysało powagę wobec rzeczy prawdziwych, w ogóle instynkt realności, za sprawą tchórzliwej, niewieściej i słodkiej bandy ta ogromna budowa stawała się coraz bardziej obca duszom.
Krętactwo bigotów, potajemność konwentykli, posępne pojęcia, takie jak piekło, jak ofiarowanie niewinnego, przede wszystkim zaś powolnie rozniecany ogień zemsty, zemsty czandalów ; to zapanowało nad Rzymem, ten sam rodzaj religii, którego pierwotnej formie wydawał walkę już Epikur. Epikur zwalczał nie pogaństwo, lecz „chrześcijaństwo", to znaczy zepsucie dusz przez pojęcie grzechu, przez pojęcie kary i przez pojęcie nieśmiertelności. Zwalczał on podziemne kulty, całe ukryte chrześcijaństwo. I Epikur byłby zwyciężył, każdy zacny duch w Cesarstwie Rzymskim był epikurejczykiem: wtedy pojawił się Paweł. Paweł, ten żyd. Odgadł on, w jaki sposób z pomocą niewielkiego sekciarskiego ruchu chrześcijan na poboczach judaizmu można rozniecić „pożar świata",w jaki sposób z pomocą symbolu „Boga na krzyżu" można skupić w ogromną moc wszystko, co nizinne, co potajemnie buntownicze, całe dziedzictwo anarchistycznych intryg w Cesarstwie.


Cała praca antycznego świata na darmo: brak mi słów, by wyrazić swe uczucie wobec czegoś tak potwornego. Cóż po Grekach? Cóż po Rzymianach? Wszystkie przesłanki uczonej kultury, wszystkie metody naukowe już istniały, ustaliła się już wielka, niezrównana sztuka dobrego czytania, ta przesłanka przekazu kultury, jedności nauki; na najlepszej drodze było przyrodoznawstwo, powiązane z matematyką i mechaniką. To wszystko już istniało. Już przed ponad dwoma tysiącleciami. A także dobry, subtelny takt i smak. Przy czym nie jako tresura mózgu! Nie jako kultura o chamskich manierach! Lecz jako ciało, jako gest, jako instynkt. Jednym słowem, jako rzeczywistość.
I wszystko to na marne. Przez noc stało się to jedynie wspomnieniem.
Grecy! Rzymianie! Dostojność instynktu, smak, metodyczność badań, geniusz organizacyjny i administracyjny, wiara, wola ludzkiej przyszłości; i wszystko zasypane przez noc nie w wyniku jakiegoś zdarzenia naturalnego. Nie rozdeptane przez Germanów czy innych ciężkostopych. Lecz zhańbione przez podstępnego, potajemnego, niewidzialnego, anemicznego wampira. Nie pokonane; wyssane. Skryta żądza zemsty, małostkowa zawiść stała się panem! Wszystko, co mizerne, co samo w sobie cierpiące, co nawiedzane przez liche uczucia, cały do getta podobny świat dusz za jednym razem wzięły górę.

wniosek

 

 

Każdemu, który jest tak oburzony krzywdą tego zabytku przypomnę tylko, że przed tym budynkiem w maju 1310 roku spłoneło żywcem ponad 60 templariuszy, których kościół posądził o herezję. (i to tylko wydżwięk tragedii tych głosnych)

Tak, takiego symbolu renesansu i cywilizacji bronicie.

Dla mnie to zwyczajny symbol; okrucieństwa, podłości, degrengolady, sadyzmu, zła, upadku człowieczeństwa, etc, etc.

Budynek będący cmentarzyskiem wielu ludzi, symbolizujący najbardziej okrutną doktrynę ludzkości winien być już dawno zrównany z ziemią, jako gest przeciwdziałania złu i hołdu dla ofiar tego rezimu.

Tak jak należy obalać pomniki pedofilów, symbol sfastyki tak i należy obalać symbol sadystycznej doktryny.

 

 

PS 1. Na pytanie czy mam jakis smak, wrażliwość, szacunek wobec zabytku to mam olbrzymi.

Na pytanie czy mam jakiś smak, wrażliwość, szcunek wobec zabytku reprezentującego najokrutniejszą doktrynę ludzką, to mam jedynie upsmak czyli mówiąc wprost zbiera mi się na wymioty.

 

PS 2. Jeśli komuś wydaje się, że bycie ateistą to po prostu bycie antyteistą czyli przeczenie istnieniu boga to żle się wydaje. W póżnej starożytności mozna było w zasadzie być anty wobec teizmu choćby z powodu tego, że największa i najokrutniejsza z doktryn teizmu nie dokonała jeszcze swojej wielkości w okrucieństwie.

Dziś ateizm nie jest bo nie może być samym ateizmem bo sam teizm nie jest już ideą lecz pozostawił po sobie stosy trupów, okrucieństw i niewyobrażalnego zła. Musi być antyteizmem.

Dlatego wspólczesny ateizm (nazywany nowym ateizmem) aby sprostał swej roli musiał również ewoluować i ze zwykłej antytezy musiał stanąć w radykalnej opozycji. Wielu uważa, że to awangarda ateizmu lecz to zwyczajnie jego rozwój.  Przedstawiciele tego ruchu, określanego naukowo-racjonalnym, tacy  krytykują religię jako przyczynę wielu problemów, konfliktów i wojen, źródło fałszywych przekonań o świecie oraz motywację i usprawiedliwienie dla czynienia zła w ogóle. W związku z tym twierdzą że należy wymazać ideę boga z ludzkiej świadomości. 

To jest odpowiedzialność ateizmu, inaczej to tylko zabawa w słówka.

PS 3. "Filozofowie przeciwstawiali silny (pozytywny) ateizm słabemu (negatywnemu) ateizmowi. Silny ateizm to wyraźne stwierdzenie, że bogowie nie istnieją. Słaby ateizm zawiera wszystkie inne formy nonteizmu, jak również agnostycyzm.

Zgodnie z tą kategoryzacją, każdy, kto nie jest teistą, jest słabym lub silnym ateistą. Określenia słaby i silny ateizm są stosunkowo młode; jednakże ich odpowiedniki, negatywny i pozytywny ateizm były używane w literaturze filozoficznej, Negatywny ateizm oznaczał natomiast odrzucenie idei Boga, a ateizm pozytywny lub raczej anty-teizm – walkę przeciw wszystkiemu, co przypomina o Bogu. Zgodnie z tym podziałem ateizmu, większość agnostyków jest słabymi ateistami"

 

   Więc nie obrażcie się skoro nazwałem was słabymi ateistami bo nimi jesteście nawet z teorii. 

   Albo chcesz przeciwstawiać sie złu i je ścigać biorąc na siebie wszystkie konsekwencje moranlne i świadomościowe albo podoba ci się tylko mundur strażnika teksasu do przeglądania się w lustrze.

 

Dopisek: ile ateizmu jest w ateiscie? jak się okazuje na tej grupie co drugi to malowany.

 

("ateista") /Bronienie ateizmu nie polega na paleniu bądź wysadzeniu w powietrze budynków religijnych mających wartość historyczną bądź artystyczną.Zgodnie z pana(?) tezą trzy czwarte budynków powinno zniknąć z powierzchni Ziemi łącznie ze wszystkimi wspaniałymi świątyniami hinduistycznymi,piramidami egipskimi i Mezoameryki,pozostałościami świątyń antycznych i tym podobne...."Pogratulować" głupoty i "odkrywczej" roli ateizmu w niszczeniu kultur świata.Co za prymitywnosc myślenia!

 

(ja)- zgodnie ze sprzeciwaniem się doktrynie zła zwłaszcza u ludzi tego świadomych (ateiści?) symbole zła powinny być zniszczone dlatego, że są symbolami zła. Jak posąg ksiedza pedofila czy swastyka.

Tylko ja chcę sprzeciwiać sie sadystycznej doktrynie i wszystkiemu co z nią związane, a nie tylko udawać, że coś mi przeszkadza. Nie zmienia to faktu, że nie chodzi o niszczenie lecz uczciwość w poglądach.

Wobec religii których szkodlwość jest mała, ateista jest ideologicznie ateistą bo jest przeciw tezie.

Co innego ma sie sprawa z religiami monoteistycznymi, które aktywnie dokonały olbrzymiego zła. Ateista nie może być już samym ateistą lecz musi być antyteistą chyba, że jest inaczej i toleruje doktrynę zła. I gdy jest się ateistą bez powodu.

Siłą rzeczy jeśli ateizm (nowoczesny ateizm) jest swoistą opozycją wobec teizmowi, a teizm monoteistyczny nie just już samą teza lecz dokonał genesis ludzkości (fakt historyczny) to ten ateizm musi stać w opozycji przeciw więc i przeciw symbolice. Bo symbolika utrwala i propaguje owa doktrynę zła, której ateista, o którym mówimy na stronie z natury samej idei się sprzeciwia.

Tylko jak widać brak konsekwencji.

Teoretycznie wobec tego co mówisz, to tak jak się zastanowię to zdecydowanie jestem za zniszczeniem każdego obiektu religii i kultu zwiazanego z ofiarami. Inaczej ludzkość nigdy nie będzie zdrowa. I to jest jak najbardziej teza będąca efektem humanizmu.

Świadomość religii i o religiach daje nam możliwość podjęcia takiej wlasnie, a nie innej decyzji. Czy zniszczenie budynków, miejsc kultu jest większym złem niż stworzenie nowego typu człowieka? Człowieka wyznającego humanizm zamiast religię, zabobony, kulty, etc? Zdecydowanie nie.

W takim kontekście jest absolutnie słusznym i dobrym dla ludzkości ruchem. Czy nie po to ateista zostaje ateistą aby uwolnić się od religii?

Co za tym idzie aby chcieć aby ludzkość była wolna od relligii? A religia to i jej symbole.

Więc gratuluję prymitywności w myśleniu i bronieniu machiny jaka zniszczyła najwięcej z dorobku kulturowego człowieka. I stoi w sprzeczności z rozwojem, moralnością, dobrem i humanizmem.

Wasz brak konsekwencji w byciu kims (w tym przypadku ateistom) to efekt indoktrynacji, z której sie nie uwolniliście. Śmiem twierdzić dziś, że chore chrześcijaństwo z jego łagodnymi, nowotestamentowymi ewangeliami wyhodowało tak ułomnego człowieka, że zaczął on się wstydzić tego, iż nie może głośno powiedzieć, jestem biały, jestem błękitnooki, jestem srogi.

Dlatego siedzicie okrakiem na barykadzie i przeraża was pożar kościoła.

Człowiek musi się pozbyć wszystkich religii, w tym chrześcijaństwa, w przeciwnym, bowiem wypadku nigdy nie będzie zdrowy, nie stanie się jednością, nigdy nie pozna radości i błogosławieństw życia.

Nigdy nie pozna prawdy. Jeśli religie nadal będą istnieć, całą ludzkość wpędzą w szaleństwo

   

   Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciwko Kościołowi chrześcijańskiemu najstraszliwsze z wszystkich oskarżeń, jakie kiedykolwiek oskarżyciel miał na ustach.

Kościół chrześcijański jest dla mnie najwyższym, jakie sobie można wyobrazić, zepsuciem. Jego wola dążyła do ostatecznego, czy choćby tylko do możliwego, zepsucia. Kościół chrześcijański niczemu nie oszczędził swego zepsucia, z wszelkiej wartości uczynił bezwartość, z wszelkiej prawdy kłamstwo, z wszelkiej prawości nikczemność duszy.

Kult jezusa zakończył istnieje wspaniałej kultury Hellenistycznej, cofnął rozwój o naście wieków. 


Doszliśmy do świata fatalnego, nie dość, że zatrzymaliśmy się w rozwoju to jeszcze gloryfikujemy marność i czujemy się w głębi winni za płonący kościól nawet gdy głosimy się ateistami.

 

 

Materiał filmowy

https://www.youtube.com/watch?v=64nSEemJbCw&t=3s

 

 

Zaloguj się