Obrzydliwość

 Przeczytajcie uważnie tekst z obrazka.

W takiej ideologii człowiek jest oprawcą i cała ideologia nam mówi, że tak ma pozostać, a każdy kto nie chce byc oprawcą jest wrogiem o skrytych intencjach. W ideologii religii chrześcijańskiej jak i każdych kultów, pan człowiek jest usankcjonowanym wolą bożą sadystą i to jest fajne. I zgodne z planem bożym.

Tak mówi niejaka najświętsza księga naszej cywlizacji:

Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. 3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm (Księga Rodzaju, rozdział 9), a bóg o którym ona mówi czuje miłą woń nie z zapachu owoców lecz spalonych zwłok zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń (Ksiega Rodzaju, rozdział 8)

Humaniz, etyka, umiar, przyzwoitość, powściagliwość, dobro i cheć nie krzywdzenia zwierząt jest nie tylko niedopuszczalna lecz i wroga.

Okropny światopogląd, okropnych ludzi. Kolejny dowód na chrześcijańską obrzydliwość. Obrzydliwość którą cieżko sobie wyobrazić. Kolejny dowód na to jak religia degeneruje wciąż umysły i sumienia ludzkie.

Z takim światopoglądem my nigdy nie będziemy lepsi.

 

W świecie zdegenerowanym przez religie nie chcemy być nawet trochę lepsi. Nie chcemy eweoluować i dążyć do etyki.

W tym świecie nie poświęca się sił na działalność polepszenia siebie jako gatunku; wyjścia z mitów, zabobonów, ograniczeń i prymitywnych, a wręcz barbarzyńskich stwierdzeń.

Stan mentalny człowieka religijnego (jak widzimy w artykule mowa o ruchach antychrześcijańskich więc jasno wskazany jest nam aspekt religijny) jest tak obrzydliwy i ograniczony, że nie tylko nie stara się on być lepszym i dojrzalszym. Być wreszcie moralnym.

On poświęca masę pracy aby nikt czasem nie chciał być etyczny i lepszy.

Cały ten artykuł na zdjeciu pokazuje nam, że jesteśmy okrutni i musimy to zakceptować. I nie dosć tego, każdy kto chciałby być lepszy, dobry i mieć umiar jest zły, jest naszym wrogiem bo przyświeca mu ideologia wrogości wobec ludzi. Podczas gdy weganie po prostu nie chcą zabijać zwierząt. Gdzie tu jest zło?

Wobec tego powiem tak; jeśli słyszymy publicznie wciąż, że chęć bycia bardziej humanitarnym i etycznym jest antychrześcijańska (przykładów z przestrzenii publicznej jest mnóstwo) to musimy otwarcie stwierdzić, że czas pozbyć sie już tych wszystkich prymitywnych religii.

Tego kultu prymitywnego i sadystycznego boga, który powstał na rytuałach składania niezliczonej ilość i ofiar ze zwierząt dla tego boga, utrzymując czlowieka w krwiożerczym sadyżmie.

Nie wspominając już o tym, iż cała doktryna chrześcijańska polega na słuszności ofiary z czlowieka za wymyślone przewinienia innych ludzi.

Wobec tego jeżeli chrześcijaństwo po raz kolejny otwarcie staje w opozycji z eweolucją mentalną, rozwojem i chęcią bycia etycznym to trzeba traktować chrześcijaństwo jak najgrożniejszą ideę mającą nas utrzymywać w agresji i krwiożerczości.

Idęę stającą we wrogości do humanizmu.

 

Abstrachując od kwestii naukowych, iż człowiek nie jest miesożercą napomnkę tylko o mały eskspermynet.

Proponuję wszystkim tym moralnie zdegenerowanym ludziom podpisującym się pod tym postem aby stanęli w szranki kulinarne z mięsożercami. 

Postawmy wokół kilka mięsożernych zwierząt jakich stworzyła natura i szereg tych ludzi, którzy lansują tak mocno naszą mięsożerność. 

Rozłożmy na dwie części świnię zabitą i zacznijmy zawody. Każdy gatunek który dopadnie tą świnię z ryjem w jej tuszy, nie wzdrygając się od smordu, szarpiąc tkanki, jelita, chrząstki, organy i mięso bez wzdrygnięcia będzie mięsożercą.

Każdy człowiek który będzie męczył się swymi marnymi zębami w celu rozszaprania mięsa będzie marnym mięsozercą. Ba, ilość wydatkowanej ku temu energii nie może przewyższyć ilości energii spożytej. (nie wspomnę już o dostaniu się do tkanki mięsnej przez brubą skórę zwierzęcia jak na przykład hipopotam)

Każdy kto wreszcie wyszarpując jakiś kawałek tkanki, jeśli go nie połknie jak mięsożerca, a będzię ją żuł okaże się takim trochę malowanym mięsożercą. Rzekłbym nawet, przeżuwaczem.

Każdy człowiek który zwymiotuje, każdy człowiek, którego odrzuci zapach, każdy, na którego twarzy pojawi się grymas udowodni tezę, że jako gatunek nie jesteśmy mięsożercami bez względu na to ilu hardkorów zrobi to dla sławy bądż udowodnienia tezy. Mówiąc o nas mięsożercy mówimy o przystosowaniu nas przez naturę do bycia mięsożercą więc mówimy o każdym człowieku.

Czemu więc większosć z nas stroni od smrodu otwartego ciała zwierzęcia? Czemu odwracamy wzrok od tego widoku? Czemu nasze ciało reaguje obronnie? Wszak mięsożerca powinien rwać się do truchła.

 Na deser natomiast zamiast owocowego shaka, zrobimy shake z kilku całych żab, dwóch rybek. Zmielimy to.

Skoro jesteśmy przystosowani przez naturę do bycia mięsożercą to powinniśmy się oblizać jak przed owocowym miksem. Żadnego grymasu, żadnego zatykania nosa, żadnego wstrętu. Pijemy, ze smakiem, oblizując się. I bez pawia oczywiście mięsożercy.

Gdyby ktoś chciał stwierdzić, że o ile natura nie przystosowala nad do bycia drapieżnikiem anatomicznie(szybkośc, siła, paznokcie zamiast pazurów, brak zębów do rozszarpania) ale dala nam mózg, który czyni z nas doskonałego drapieżnika, to napomknę tylko, ze ten móg jest ostatecznym dowodem na to, że jesteśmy roślinożerni. Dlaczego? Czym żywi się ludzki mózg? Czego potrzebuje? Nasz mózg wprost pragnie glukozy. To bardzo wybredny organ. Energię pobiera tylko z glukozy (Glukoza to cukier prosty, który jest podstawowym źródłem energii w organizmie człowieka.) W mięsie jej nie ma.
Więc skoro natura niby robi z nas mięsożerców to dlaczego tak ważny organ potrzebuje jedynie owoców?

 

Tak wiec abstrahując od masy naukowych dowodów, że jesteśmy anatomicznie roślinożerni. Antoropolodzy nie pozostawiają żadnej wątpliwości w tej kwestii to jak widzimy wystarczy nasza reakcja na mięso.

Ba; samym faktem przetwarzania mięsa dajemy świadectwo, że nie jesteśmy z natury mięsożerni.

Suszymy je, gotujemy, smażymy. Czy może się mylę i cały gatunek zjada je bezpośrednio ze stołu, surowe, bądż bezposednio w ubojni. Przetwarzamy aby było zjadliwe, a doprawiamy aby smakowało; cały czas siebie oszukujemy.

 

Czy czasem wasze zachowanie w sklepie mięsnym gdy naciskacie na Panią aby to mięso było chude, bez chrząstek nie jest czasem wystarczajacym dowodem, że nie jesteśmy mięsożerni? Czy większość z nas nie czuje niesmaku gdy w kiełbasie natrafi na chrząstkę? Jaką minę wówczas robicie wielcy mięsożercy?

 

Ale przecież to doktryna, u której podstawi jest słuszność i konieczność składania swemu bogu ofiary ze zwierząt, a nawet i ludzi.

Ba, to doktryna, która cala polega na ofiarze z człowieka aby odkupić grzechy innych.

Bycie zdegenerowanym sadystą jest takie iśćie chrześcijańskie

 

POST SCRIPTUM - powiązane materiały, które wyczerpują temat całkowicie.

1. https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-47

2. https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-46

3. https://www.poganin.eu/antyteizm/prawdziwy-symbol-chrzec59bcijanstwa

4. https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-45

5. https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-42

6. https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-19

7. https://www.poganin.eu/antyteizm/ludzkie-dna

8. https://www.poganin.eu/antyteizm/nie-bedziesz-ewoluowal

9. https://www.poganin.eu/antyteizm/zalamka

10. https://www.poganin.eu/antyteizm/bestia

11. https://www.poganin.eu/antyteizm/wypatrosz-dla-mnie-synka

 

no i niespodzianka niebywała dla chrześcijan.

11. https://www.poganin.eu/antyteizm/wyzsze-chrzescija-stwo

 

 

Gdy przeczytacie choćby to z powyższych linków to zrozumiecie jak wszystko co okropne, złe i sadystyczne wiąże się z chrześcijaństwem i religią. Jak to wszystko jest wytworem religii w tym chrześcijaństwa.

Jak cała ta doktryna religijna stworzona na holocauście wobec zwierząt na ofiary jest tożsama z obrzędem religijnym po dziś dzień gdy ćwiartuje się w męczarniach żywe stworzenie dla fikcyjnego boga aby go przebłagać, ułaskawić, przypodobać się. Gdy prości ludzie chcący oddać hołd jezusowi na krzyżu, przybijają do niego żywego kota.

 

Więc chcemy się krwiożerczaością przypodobać bogu. Czyli bóg jest krwiożerczy skoro tego oczekuje. I ten bóg tworzy krwiożerczych wyznawców. Stwarzamy sobie kriwożerczy świat i się w nim lubujemy. Broni my. Nie chcemy zmiany tego świata. 

A pózniej mówi, to boski plan, nie można go zmieniać. Nie możes zwięc ewoluować.

Musimy wreszcie zrozumieć, ze ludzie którzy pisali największą ksiegę religijną czyli biblię to ludzie światopoglądowo ci sami, któzy zamurowywali swoje dzieci w ścianach budynków lub grzebali je w dziurach na pale mające te budynki podtrzymywać. Robili tak aby uchronić swój dom przed zniszczeniem przez wymyśloną istotę. I to ci ludzie między innymi pisali Biblię. I Ci ludzie do dziś walczą dokładnie o ten światopogląd boga popierajacego niwolnictwo, w tym niewolnictwo seksualne, prześladowania, masowe mordy, sadyzm, ofiary, gwałty, etch, etc, etc.

 

W teście na obrazku jest stwierdzenie " zntychrześcijańskiej i antyludzkiej rewolucji"

Zdecydowanie antyludzkie to jest chrześcijaństwo. I czymś jak najbardziej ludzkim jest występowanie przeciw niemu i zdegradowanie go. Znisczenie. Całkowite unicestwienie.

Jest też zdanie " uczlowieczania zwierząt i zezwierzęcania ludzi", że to niebezpieczne. 

Zgadzam się, nie uczlowieczajmy zwierząt gdyż zaczną jeszcze one palić na stosach innych, ekspermynentować na nich, składać w imieniu wymyślonego tworu ofiary.

No i zdecydowanie zezwierzęćmy się gdyż może wtedy my nie będziemy skłądac ofiar dla fikcyjnego tworu i uprawiać sadyzmu oraz holocaustu z pazerności i chciwości.

 

Świat nie będzie lepszy dopóki nie pozbędziemy się chrześcijaństwa i wszelkich religii.

 

 

 

Zaloguj się