nie będziesz ewoluował

"Europa staje się coraz bardziej bezbożna i atakują nas tajemnicze siły z zagranicy, które chcą przejąć władzę nad Polską. Ale jest ratunek: Matka Boska, która doprowadzi do zwycięstwa. Kogo? Leśników, którzy niedawno powierzyli się jej opiece: "Wiemy, że Ty Niewiasto obleczona w słońce, masz moc oślepić naszego przeciwnika"

Lasy państwowe zawierzyły się matce boskiej.

 

Czy mamy jeszcze jakieś wątpliwości gdzie my żyjemy?


Jesteśmy mentalnie wciąż w namiocie na skraju cywilizacji wszędzie pchając swojego bożka, który moralnie nie dorasta nawet do pięt przeciętnego sebiksa. Ale żeby aż tak równać w dół?

Byle wrażliwe dziecko ma dobro w sobie w przeciwieństwie do boga chrześcijańskiego, jezusa chrystusa, jego matki czy wszystkich tak zwanych świętych tej religii.
Nie wyobrażam sobie aby wrażliwe dziecko prowadziło swoje zwierzątko aby zarznąć je na ołtarzu z powodu swego istnienia. Czy z powodu odkupienia czegokolwiek.
Nie wyobrażam sobie jak można uznać za właściwym wciskanie dzieciom, że śmierć innego stworzenia odkupuje grzechy. A grzechy to nie czynności, za które normalny człowiek powinien się wstydzić lecz masa wydarzeń obarczonych przez boga i kapłana koniecznością odkupienia.


Żadne zdrowe psychicznie dziecko nie uzna za dobry pomysł gwałcenie w imię praw boskich i żądzy jego zemsty, takich dzieci jak ono.
I żadne nie stwierdzi, że super cool jest ojciec chcący wypatroszyć swego syna, a tym bardziej, że cool jest bóg który tego chce.

 

Jednak takie zwykle, zdrowe psychicznie dziecko rośnie w atmosferze wszechowładniającej je religii, a poprzez wdrukowanie jej i indoktrynację gdy zaczyna kształtować osobowość okazuje się, że nie ma mocy aby uwolnić się z tego koszmaru.
Nie bez powodu tak to kapłani tej religii zaplanowali; oddać cię gdy nie możesz decydować, a już tak wdrukują w ciebie tą okrutną doktrynę, że mało kto się będzie w stanie od niej uwolnić. Warunkowanie, nie edukowanie się liczy w religii.

I przestaje być dzieckiem wrażliwym, staje się siłą rzeczy w pełni chrześcijaninem i przychodzi moment, że kiwa z aprobatą głową na składanie ofiar ze zwierząt, że rozumie zwyrodnialca ojca jaki chce wypatroszyć syna, że bije brawo, gdy jego bóg zabija wszystkich pierworodnych w Egipcie, w kraju który ocalił niejaki naród wybrany boga.
Uznaje to za wspaniały czyn, wspaniałego boga.
Kończy się tu bajka o etyce.

 

I dziecko przestaje żyć wyobraźnią i imaginacją baśni, będąc gdzieś co jakiś czas uczestnikiem mszy.
Przestaje być dzieckiem i zaczyna dźwigać ciężar tej amoralnej, prymitywnej i obrzydliwej doktryny religijnej.

Bóg nie ewoluuje, ustalił wszystko dokładnie, przepisy za których nie przestrzeganie jego ludzie mają pozbawić cię życia. Nie tylko mogą ale muszą.
Wystarczy, że dziecko będzie krnąbrne i możecie je ukamienować. Oczywiście, że własni rodzice. Cała ta doktryna ma na celu zdeprecjonowanie najbliższych. Sam jezus chrystus też tego chciał, mówiąc, że "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien" (Ewangelia Mateusza, rozdział 10)
Nie, żałosny, słodki chłoptasiu wymuszający swoimi naukami uległość wobec napastników. Kto mówi takie rzeczy jak ty, nie jest nas godzien. Tak powinny mówić nasze dzieci.

 

Ten bóg ustalił to dawno temu i nie pozwala niczego zmieniać.

My rośniemy, wiemy więcej, możemy wyciągać wnioski, pędzimy w ewolucji świadomościowej. To znaczy nieliczni oczywiście, ci którzy są wolni od zabobonów i regulacji starodawnych ale to bez znaczenia. Światem rządzą ci, którzy prześladują i zabijają tych właśnie za ich chęć rozwoju i zmiany.
A bóg powiedział, że nie wolno nam niczego zmieniać.
To najpodlejsze oświadczenie sprzeciwu wobec poprawy naszego losu, wobec wzrostu, wobec polepszenia świata.

 

Mamy tkwić w niszczycielskiej świadomości i sankcjonowaniu gwałtów na dzieciach, okrucieństw, zabijania niczemu winnych zwierząt na ofiarę, prześladowań, udręczania się i oczekiwania na jakąś nagrodę po tym życiu.

Ale ja chcę tego życia w pełnej jego krasie. A wy, skoro tak bardzo uważacie to życie za formę przejściową do niejakiego królestwa niebieskiego, idźcie już tam szybciej. Nie ociągajcie się, wszak to wielka wasza nagroda, wielkie wasze oczekiwanie.

Przecz, abyście już nie zawierzali niczego mamusiom boskim i jezuskom. Niechaj zostaną ludzie, którzy nie zawierzę niczego bogom, tylko będą o wszystko się własnoręcznie troszczyć.
Troska, tak, to tego słowa na próżno szukacie. Na próżno bo bóg chrześcijański jej nie zna, tak samo jak nie zna jej żaden mesjasz. Bez względu na ilość frazesów w tej kwestii wam wmawianych przez cynicznego kapłana.

 

Zostawcie ludziom chcącym się rozwijać ten dom abyśmy mogli się o niego zatroszczyć.
Wy natomiast, skoro jesteście tak bogobojny padnijcie na kolana w pokoju i módlcie się.
Ale nie przeszkadzajcie ludziom chcącym kreować nasz dom i się o niego troszczyć bez obostrzeń przepisów religijnych. Bez tego prymitywnego, zabobonnego światopoglądu.

Wy, truchlejcie w bojaźni bożej na kolanach, a my uniesiemy ciężar sprzeniewierzenia się prawom boskim i uratujemy to co nas otacza. Bo liczy się to, a nie obiecane wakacje poza tym.

I przywrócimy moralność, skupimy się na etyce, a nie kamienowaniu bluźnierców czy zabijaniu dzieci w afryce w myśl przepisu boga "nie pozwolisz żyć czarownicy"

Schowajcie się więc chrześcijanie w swojej świadomości sprzed trzech tysięcy lat i zostańcie w namiocie.
My zajmiemy się wszystkim, przecież to i tak nie ma dla was znaczenia, liczy się królestwo niebieskie.

Odbierzemy wszystko co zawierzone bożkom i zaopiekujemy się tym.
Tak, to kolejne słowo; zaopiekujemy którego nie rozumie ani wasz bóg, ani wasz kapłan.

Ten mentalny chrześcijański boski szrot nie nadąża w ewolucji nawet za aparatem fotograficznym. Wszak naukami płynącymi z nowego testamentu jest oświadczenie o płaskiej ziemi, a zdjęcie zrobione aparatem fotograficznym choćby ze stacji orbitalnej udowadnia co innego.

 

Czy wasz bóg w ogóle kiedykolwiek widział ziemie z góry?

Czy jest może po prostu prymitywnym, nic nie wiedzącym psychopatą z pustyni (mojżeszem), tak sfrustrowanym swoim życiem, a mającym tak megalomańskie zapędy, że zaczął wciskać ludziom, iż w płonącym krzewie widział boga, który kazał mu powiedzieć imigrantom w Egipcie aby okradli swoich pracodawców i uciekli z nim na pustynie w drodze do obiecanej ziemi?
A po drodze aby zabijali i okradali wszystkich, niewoląc w celach seksualnych dziewczynki przed dwunastym rokiem życia, uprzednio na ich oczach zabijając ich matki i braci?

To jest własnie wasz bóg.

 

POST SCRIPTUM

Chcemy być moralni i zdrowi na sumieniu. Chcemy kreować.

Wy bądźcie sobie wykonawcami woli bożej. Wciąż i wciąż mimo wykonywania jej tysiące lat.

Pora na zmianę by już zaprzestać wreszcie degenerowania etyki oraz degradowania planety pod panowaniem idei woli bożej. Kondycja ludzka to równia pochyła, technologia się rozwija, a my wciąż mentalnie w namiocie z dzidą.

Stan świata to stan świata, który ledwo dycha bo człowiek wciąż wykonuje wolę bożą od tysięcy lat. 

Nawet mimo, iż niejaki bóg poświęcił za nas niejakiego syna aby odkupić jakiś wyimaginowany grzech. I w dodatku oddał go na ofiarę samemu sobie gdyż przecież to on może jedynie odkupić nasze grzechy. Przecież ten bóg to jakiś skończony degenerat.

Okazuje się zresztą, że to niczego nie poprawiło. Ba, od czasu tego wydarzenia, od czasu nastania chrześcijaństwa świat nie widzial nigdy wczesniej tyle zła poczynionego przez czlowieka w imię jakiejś doktryny.

Chrześcijanie wykonując ową wolę bożą zabili i zadręczyli największą liczbę ludzi niż jakakolwiek inna idea.

Więc skoro odkupienie grzechów aby zjednać łaskę boga nie przyniosło żadnego pozytywnego skutku to pora wyciągnąć wnioski i zamknać ten druzgocący dla mentalności ludzkiej i świata etap.

Więc módlcie się dalej oczekując na wejście do królestwa niebieskiego drżąc przed bogiem, a my skupimy się na tym aby uczynić czlowieka etycznym i godnym życia na tej planecie.

Dotychczas mając sie za koronę stworzenia, chciał tylko zawładnać wszelkim życiem bez umiaru, czy to ludzkim czy to zwierzęcym.

Tylko radykalna zmiana światopoglądu może uratować ludzkość i tą planetę.

Tylko skupienie się na etyce pozwoli nam wyjść z tego trwającego tysiące lat horroru, mimo posiadania wszelkich bogów, wciąż horroru udręczania siebie i innych.

Wiecznego poczucia winy i wykonywania woli prymitywnego boga.

 

Tylko odrzucenie zabobonu sprawi, że będziemy w stanie mentalnie ewoluować.

 

 

https://www.poganin.eu/antyteizm/degenerat

Zaloguj się