Ludzkie dna

Post na stronie FB rycerzy niepokalanej

https://www.facebook.com/wydawnictwo.niepokalanow/posts/2736885636377014

Powyższy artykuł na katolickiej stronie jest klarownym przekazem i dowodem na to, że nie możemy być lepsi niż jesteśmy. religia chrześcijańska wspiera i promuje tylko tą zwyczajnośc i marność jaką jesteśmy i przez co eksploatujemy świat zadając wyrachowane cierpienie. 

Jesteśmy prawcą i to pochwala i takiego nas chce chrześcijaństwo. Nie innego.

A jeśli masz w sobie dobro i nie chcesz być katem wobec zwierząt, to zakrzyczą cie, że nie jesteś katolikiem. Ok, niech krzyczą. Nie bądż katolikiem. Bądż dobrym człowiekiem.

 

 

Historia nam wprost pokazuje, że katolicy od samego początku byli przeciw wszelkim innym.


Znamy historię i nie ma co z nią dyskutować; wszelkie próby katolików bagatelizowania jej są żenujące i dają tylko świadectwo o ich braku wiedzy i ignorancji wobec prawdy. Ale od kiedy wierzący chce prawdy.

 

Tutaj mamy nowego wroga idei katolickiej; wegetarian i wegan.

Można zapytać, o co chodzi. Wszak nie ulega wątpliwości, że niechęć wobec zabijania zwierząt ze wszelkich powodów jest etyczna. Nic tego nie zmieni. To jest fakt.


Nagle mamy jasny przekaz katolicki, że bycie katolikiem to bycie tym zwyczajnym człowiekiem czyli dokładnie takim jak z nawyku i uwarunkowania jesteśmy od dawna. To nic nowego, od dawna już mówiłem, że religia jest vetem przeciw ewolucji i zmianom.


Katolikom więc zagraża weganizm, czyli zagraża im osobista chęć nie mordowania zwierząt i nie zjadania ich.

Obrzydliwość? W rzeczy samej.

 

Zdrowotnego aspektu idei tego wpisu chyba nie musimy sobie wyjaśniać. Każdy kto ma choć trochę rozumu doskonale wie, że mleko jest trucizną dla człowieka, cukier również.

Nie jest też tajemnicą poliszynela, że i mięso nie jest dla nas właściwym paliwem. Ale rozumiem, że to skrajność jeśli chodzi o wiedzę dla tych "zwyczajnych" Wystarczy więc zostać przy wiedzy o mleku i cukrze.


Ale katolik ma być tym zwyczajnym, czyli nie zmieniać się i żreć mięso (kościół przecież zawsze doskonale głosi słowo boże zgodne z ilością wpłaconych pieniędzy przez lobby zarówno i mięsne jak i sadystyczne gdy rydzyk broni ferm futerkowych. Komuś może się wydawać, po co nam zabijanie zwierząt na futra gdy mamy tekstylia ale amoralnym kapłanom religijnym nie przeszkadza czynienie holocaustu na innych istotach żyjących.)

https://www.poganin.eu/antyteizm/wychowywaly-mnie-zwierzeta

 

U podwalin chrzescijaństwa stoi Stary Testament czyli bóg który chce ofiar zwierzęcych. Spodobala mu się woń palonych cial zwierząt, którą rozniecił noe.

Księga Rodzaju, rozdział 8
"Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, " Nie mówiąc już o faworyzowaniu Abla z powodu ofiar ze zwierząt. Pózniej jasno stwierdził na czym opierała się będzie ta religia. "2 Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm,"

Można więc rzec, że holocaust wobec innych istot jest przesądzony. Kapłan religijny chce żreć i dlatego ołtarz staje się głownym symbolem wiary w jahwe; jahwe chce ofiar i nie możesz przecież ukazać się przed nim z pustymi rękami.

W zasadzie prawdziwym symbolem judeo-chrześcijaństwa zostaje ołtarz https://www.poganin.eu/antyteizm/prawdziwy-symbol-chrzec59bcijanstwa

 

Katolicyzm promuje zwyczajnych, filozofia chce rozwoju i nadzwyczajnych. Chcemy nadczłowieka ale cala religia chce tego co jest i było od tysięcy lat.

Cóż za krzyk przeciw polepszaniu swego losu i losu planety.

Ale nie bez przypadku tak sie dzieje.

Jezus promował ubogich duchem.

3 «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (św. Mateusz, rozdział 5)

https://www.poganin.eu/antyteizm/majaczenie

 

W chrześcijaństwie na czoło wysuwają się instynkty podległych i uciemiężonych: swego zbawienia szukają w nim najniższe stany społeczne.

Gardzi się tu ciałem, higienę odrzuca jako zmysłowość; Kościół broni się nawet przed czystością (po wypędzeniu Maurów pierwszym krokiem chrześcijan było zamknięcie łaźni publicznych, których sama Kordoba liczyła 270).

Chrześcijański charakter ma pewien zmysł okrucieństwa, wobec siebie i wobec innych; nienawiść do inaczej myślących; wola prześladowania.

Na pierwszym planie znajdują się posępne i pobudzające wyobrażenia; najbardziej pożądane stany, które określa się najwyższymi nazwami. Wymyśla się znaczenia. Czymś chrześcijańskim jest nienawiść do ducha, do dumy, odwagi, wolności, do wolności ducha; czymś chrześcijańskim jest nienawiść do zmysłów, do radości ze zmysłów, do radości w ogóle.

Nawet człowiek o najskromniejszych aspiracjach do prawości musi dziś wiedzieć, że teolog, kapłan, papież każdym swym zdaniem nie tylko błądzą, ale i kłamią; że nie wolno im już kłamać z „niewinności", z „niewiedzy".
Również kapłan, tak jak każdy inny, wie, że nie ma już „boga", „grzesznika", „odkupiciela", że „wolna wola", „etyczny porządek świata" są kłamstwem.
Wiemy już dziś, czym są wszystkie kościelne pojęcia, mianowicie najzłośliwszym, jakie tylko może istnieć, fałszerstwem, które ma na celu odwartościowane natury.

Kapłan jest mianowicie najniebezpieczniejszym pasożytem. 

 

Kiedy zbierze się całą doktrynę i zacznie od promowania tych najniższychy stanów, faworyzowania ubogich duchem i propagowania idei boskiego planu, w którym nic nie możesz zmienić to mamy do czynienia z utrzymywaniem człowieka na prymitywnym stadium rozwoju. Ba, w gołe nie możemy mówić o rozwoju.

Cała doktryna chrześcijańska lansuje zupelny brak etyki i duchowości; udowadnia to ten post oraz cała walka kościoła wobec ludzi nie chcących krzywdzic i eksploatować zwierząt.

 

Można na koniec zadać pytanie wprost; dlaczego kościół propaguje eksploatowanie zwierząt? To nigdy nie było, nie jest i nie będzie moralne.

Z prostego pwoodu to robi. Kościół nigdy nie był, nie jest i nie będzie moralny. Taka to doktryna.

Znając pazerność kościoła katolickiegi i rozumiejąc, ze całą religia opiera sie na ofiarach

https://www.poganin.eu/antyteizm/don-chrystus

musimy zrozumieć, że lobby hodowlane, nabiałowe, jaajeczne opłaca każdą instytucję łącznie z religijną aby promowała ideologię przyczyniającą się do zjadania mięsa, jajek i picia mleka. Za tym dzie oczywiście lobby farmaceutyczne, które korzysta tylko wtedy gdy człowiek jest chory.

Nieodpowiednia dieta załatwia to, że jest chory. 

Mawia się, w zdrowym ciele, zdrowy duch. Chrześcijaństwo nie chce zdrowych duchem, chce ubogich duchem już sobie to powiedzieliścy. A ludzie sprzedajacy nam leki tonami nie chcą zdrowego ciała.

Propagowanie niewłaściwego pożywiania się przez olbrzymie lobby oraz utrzymywanie w tym stanie przeświadczenia człowieka przez doktryny religijne jest marketingiem prowadzącym do zarabiania na Was. Od kiedy to farmaceuta i lekarz potrzebują zdrowego ciała, a kapłan zdrowego ducha. Mamy być chorzy. Przewlekle i nieuleczalnie chorzy. Chorzy na ciele i duchu. Tylko wtedy potrzebujemy lekarzy i ksieży,

Wszyscy więc lansują niewłaciwe paliwo abyśmy jak najdłużej w agonii potrzebowali lekarstw i ksieży. Gdy człowiek czuje sie dobrze nie potrzebuje ani kapłana ani lekarza.

https://www.poganin.eu/antyteizm/nie-bedziesz-ewoluowal

 

PS
Dzieci nie chciejcie być zwyczajnie.

W religii bycie zwyczajnym to najwyzsze z możliwych osiągnięcie. To dlatego, że w religii nie da się być nadzwyczajnym. Dajcie sobie spokój z ograniczajacą was mentalnie religią i zechciejcie być kimś wyjatkowym; nadzwyczajnym.

 

Na koniec zwracam się do głęboko wierzących ale być może zagubionych  wtym ze względu na wrażliwośc wobec zwierząt.

Moż epowinniście usłyszeć o V Ewangelii?

Proszę, opowiem wam piękną historię

https://www.poganin.eu/antyteizm/wyzsze-chrzescija-stwo

 

 

Zaloguj się