jezus chrystus czyli Mitra

 

(materiał oparty na opracowaniach redaktora Grzegorza Romana, któremu serdecznie dziękuję za ten olbrzymi zasób wiedzy historycznej, z moimi do uzupełnieniami w kwestiach, które uznałem za stosowne.)

 

Mieszkający w Judei żydzi w relacjach z Rzymianami nie stronili od sięgania po argument siły.

Ze względu na niedostatek sił i środków, musieli się ukrywać. Na tamte czasy była to partyzancka walka z okupantem za jakich mieli Rzymian. Dlatego wciąż mówili o swojej niedoli w niewoli i oczekiwali mesjasza, który uwolni ich z tej niewoli.

Ów mesjasz mial wypelnić jedno zadanie; zabić cezara.

 

Jedna z grup bojowników nękała Rzymian organizując akcje mordowania wrogów, które dziś nazwalibyśmy aktami terrorystycznymi. A całą grupę terrorystami w dokładnym znaczeniu tego słowa.

Ich główną bronią były krótkie sztylety, a od ich łacińskiej nazwy "sica" skrytobójców tych nazywano sykariuszami bądż iszkariotami. Napastnicy starannie ukrywali narzędzia zbrodni, nosząc je zazwyczaj pod płaszczami.

Sykariusze uchodzili za radykalny odłam grupy politycznej, nazywanej zelotami, którzy – w przeciwieństwie do innych stronnictw: sadyceuszy i faryzeuszy – wzywali współbraci do walki z Rzymianami.

Stronnictwo zelotów powstało w Galilei, a więc tam, gdzie dorastał Jezus. Głównym przywódcą zelotów był Ezechiasz, a jedną z ich pierwszych zbrojnych akcji było wystąpienie pod wodzą Judy Galilejczyka w 6 roku, na znak protestu przeciw spisowi ludności, który przeprowadził Kwiryniusz.

Najbardziej radykalni zeloci, a więc wspomniani sykariusze, sprzeniewierzali się całemu systemowi wartości, jaki reprezentowali rzymscy okupanci. Likwidowali jednak głównie zdrajców wśród społeczności żydowskiej – tych, którzy godzili się na jakąkolwiek formę współpracy z cesarstwem.

Dla nich każda podległość obcym była zaprzeczeniem wiary w Jedynego Boga.

 

W roku okolo 34 do pewnej grupy Zelotów, którym przewodził niejaki Jan z Gamali została wysłana kohorta rzymskich legionistów. Aż 600 uzbrojonych po zęby, zaprawioych w boju żołnierzy.

Dziś przyjmuje się, że Ci Zeloci byli pacyfistami, bez broni i głoszącymi pokój. Do takich nie wysyła się takiej liczby legionistów.

Zeloci ci zajmowali sie napadaniem na żołnierzy rzymskich oraz kolaborantów. Ich ulubioną czynnością było rozpruwanie wnętrzości.

To było bardzo niebezpieczne i radykalne ugrupowanie, które w dzisiejszych czasach wyglądałoby jak państwo isis.

Oni byli po prostu terrorystami, a ich przywódcą był Jan z Gamali. Prowadził on wojnę partyzancką z rzymem, a jego grupy dzialały na terenach Judei i Galilei. Jan osobiście przebywał w Gamali gdyż to była dosyć bezpieczna kryjówka, nigdy w zasadzie nie zdobyta przez rzymian.

Jeżeli komuś skojarzyło się z wojskami USA i Bin Ladenem to anaogia jest słuszna.

 

We wspomnianym roku (około) 34 naszej ery, rzymianie podnieśli podatki, w dodatku nastala susza. To sprawiło, że mieszkańcy Judei ponownie się zbuntowali.

Tą okazję niepokojów społecznych wykorzystuje Jan z Gamali wraz ze swoimi apostołami (tak nazywa ich nowy testament)

Pojechali oni wraz z liczbą ludzi - nieznaną współczesnej historii - do Jerolozimy. Szacuje się, że mogło być ich kilkaset bądż nawet kilka tysięcy.

W Jerozolimie ów Jan z Gamali czyli przywódca terrorystów, postawnawia zajać część miasta i tam oglosić się żydowskim królem.

Wcześniej zanim to zrobil mawiał swoim uczniom, że kres czasów jest bliski, nastąpi koniec świata i panowanie królestwa bożego. Przy czym głoszone przez to ugrupowanie, królestwo boże nie było tym czym jest ono w chrześcijaństwie lecz było życiem wolnym od niewoli rzymskiej zgodnym z religią mojżeszową, tu na ziemi.

Sam wskazywał, że on jest tym mesjaszem oczekiwanym przez żydów. Na tym polega judaizm. Przy czym żydzi wciąż czekają na swego mesjasza, podczas gdy w chrześcijaństwie tym mesjaszem jest jezus chrystus czyli właśnie nasz Jan z Gamali.

Ów człowiek mniej więcej w roku 35 naszej ery wjeżdza na osiołku do Jerozolimy

Księga Zachariasza, rozdzial 9 Raduj się wielce, Córo Syjonu,wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. 10 On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi.

Ewangelia Mateusza, rozdział 21 4 Stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: 5 Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do Ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy2. 6 Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. 7 Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich3. 8 A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. 9 A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: Hosanna4 Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!

Jeżeli przyjrzymy się słowom Zachariasza zrozumiemy od razu pewne słowa klucze jakże właściwe dla walki przeciw władzy. Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. 10 On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludom obwieści.

Jan z Gamali wjechał więc do Jerozolimy na ośle i zajmując cześć miasta glosił tam swoje radykalne przekonania obwieszczając się oczekiwanym mesjaszem.

Propagandę tę głosił w dzień, a wieczorem chodził na górę oliwną gdzie tradycyjnie zbierali się rebelianci. Według proroka Zachariasza Góra Oliwna była miejscem gdzie tam właśnie bóg ma objawić swojego mesjasza. Tak więc Jan z Gamali wykorzystując protesty ludności, które były mu na rękę śmielej podjudzał lud w dzień, a wieczorami głosil swe nauki na proroczej górze.

W okresie niepokoju spolecznego oraz pojawienia się wielkiej liczby terrorystów Zelotów z samym przywódcą, którzy przejęli część miasta, w dodatku w przeddzień paschy, Lucjusz Witariusz Starszy pojawia sie z kohortą wojska i pojmuje przywódcę terrorystów.

Jak już wspomniałem aż 600 ciężkozbrojnych musiało dokonać tego dzieła. Nie szli na odzianych w łachmany, pokojowo nastawionych pacyfistów jak opisuje to nowy testament tylko szli spacyfikować radykalne ugrupowanie religijne dokonujące zbrodniczych aktów terrorystycznych.

Można parsknąć śmiechem gdy slyszymy dziś, że byli oni pokojowo nastawieni, głosili nadstawianie drugiego policzka i był jeden miłościwie nastawiony do świata mąż i jego dwunastu pomocników.

I można parsknać śmiechem, gdy ktoś chce abyśmy uwierzyli, że zaprawiony w boju, genialny w taktyce rzym wysyła aż 600 legionistów do tego typu ludzi. Marnotrawi środki w mieście pelnym niepokojów społecznych do grupy łągodnych "frajerów"

Nie. Akt ten klarownie udowadnia nam, że siła tych środków zapobiegawczych była współmierna do zagrożenia i rangi ugrupowania, które szli spacyfikować i pojmać przywódcę tego ugrupowania.

Nowy Testement rzecz jasna gmatwa nam historię ale sprawnośc z jaką jeden z tych, który był z jezusem dobywa miecza i odcina ucho żołnierzowi świadczy nie o pacyfiście lecz o człowieku zaprawionym w poslugiwaniu się orężem. Typowym Zelocie. (mateusz, rozdzial 26)

51 A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho.

Ucho stracił rzymski żołnierz Molchosow. (Ewangelista Jan podaje, iż podczas najścia żołnierzy na Ogród Oliwny w czwartek wieczorem przed świętem Paschy, gdy Judasz pocałunkiem zdradził Jezusa, Piotr Apostoł miał własnoręcznie odciąć prawe ucho jednemu z przybyłych – był nim sługa arcykapłański o imieniu Malchos)

Mimo wszystko rzymianie dali kres rebelii, a przywódcę terrorystów pojmano.

 

Oczywiście ogród oliwny był wielki, była tam masa ludzi więc ktoś musiał żołnierzy rzymskich doprowadzić do przywódcy terrorystów, który wraz ze swoimi uczniami spożywali pasche. Tym kimś według ewanglii był Judasz.

Rzymianom towarzyszyli żydowscy kapłani gdyż sprawa tyczyła się również ogłoszenia siebie przez Jana z Gamali mesjaszem.

Jana z Gamali czyli przwódcę terrorystów Zelotów pojmano, torturowano, a na drugi dzień rano bez procesu, ani bez żadnej drogi krzyżowej, ukrzyżowano.

Nie była to wyjątkowa śmierć. Rzymianie krzyżowali bandytów, bądż ścinali mieczem.

Żydzi mogli kamienować, dusić i ścinać toporem.

 

Dlaczego bez procesu go skazano? Była to zbrodnia polityczna bardzo niebezpiecznego terrorysty. Człowieka, który zajął część miasta i wystąpił przeciwko cezarowi. Takich ludzi pozwbywano się natychmiastowym wyrokiem śmierci.

Dlaczego bez drogi krzyżowej? Dletego, ze byłaby to okazja do gromadzenia sie tłumu i wzniecania buntu. Dla religijnego tłumu to był niedawno ogłoszony i witany w Jerozolimie mesjasz. Trzeba było więc Jana z Gamali zabić szybko. I tak też zrobiono.

W ten sposób umarł przywódca krwawego i radykalnego ugrupowania terrorystycznego słynącego z rozpurwania ludzi.

W ten sposób umarł Jan z Gamali, o którym nowy testament mówi, jako o Jezusie Chrystusie.

 

Ktoś taki jak Jezus Chrystus nie istniał i nie mógł istnieć. Po pierwsze Jezus to lacińskie określenie od Joszue czyli następcy Mojżesza. Bohatera Judaizmu i takie imię przybierali mesjasze.

Chrystus to określenie Greckie.

Owym jezusem chrystusem stał się przywódca terrorystów Jan z Gamali, syn Judy Galilejczyka zalożyciela organizacji terrorystycznej jaką byli Zeloci.

Kult śmierci Jana z Gamali wykorzystali jego bracia. Przywództwo objął Jakub. Znany z Ewangelii jako Jakub, brat Jezusa.

Był też szymon (zwany póżniej świętym Piotrem) i jeszcz dwaj inni bracia jak i inni mężczyżni.

Twierdząc, że wypełniają prawo Mojżesza (Judaizmu) bazując na ewangelii hebrajczyków (niestety nie zachowanej do dzisiaj. Była ona po hebrajsku, każda inna znana nam dziś ewangelia jest po grecku) zaczęli głosić objawienie mesjasza.

Ta radykalna grupa bojowników miała dwie charakterystyczne cechy; wspólnotę majątkową oraz braterstwo, które to cechują póżniej nowy testament.

Tu już powstaje judeo-chrześcijaństwo lub nazwijmy je prachrześcijaństwem.

 

Szymon, brat Jana z Gamali czyli ewangelicznego chrystusa po jego śmierci, wraz z braćmi i innymi postanowili kontynuować schedę trudów swego straconego brata, przywódcę terorystów i kontynuować swoją religię z przyjęciem, iż to zmarły brat jest oczekiwanym mesjaszem.

Nie twierdzili, ze to jest nowa religia, twierdzili, że wypelniają i dopelniają prawo Mojżesza. bazowali na ewangelii hebrajczyków.

Była to księga która mówiła jak należy nauczać o mesjaszu, który się objawił i zginał na krzyżu gdyż tak zapowiadały proroctwa. 

Grupa szerząca tą wersję mesjasza nazywała sie Ebionitami czyli ubogimi. Mieli dwie charakterystyczne rzeczy; wspólność majątkową i braterstwo. To bylo bardzo atrakcyjne dla żydów żyjących pod panowaniem rzymu.

Było zgodne z ich dotychczasową religią Mojżeszową oraz w tym momencie dawała też poczucie braterstwa. Żydzi więc zaczęli przystępować do tych Ebionitów, zaczęli głosić mesjasza, którym był przywódca terrorystów Jan z Gamali.

W zasadzie tutaj rodzi się judeo-chrześcijaństwo.

 

 

Grupa ta, jako grupa wcześniej działająca aktywnie terrorystycznie miała rzecz jasna wrogów.

Jednym z nich był Szaweł. Postać znana również z nowego testamentu.

Szaweł był producentem namiotów. Robił bardzo dobre interesy, które przez działalność partyzancką Zelotów często nie wychodziły. Napadali oni jego karawany, a on jako kolaborant rzymski sam był głównym wrogiem Zelotów.

Wobec tego walczył z Zelotami. Dawał opór terrorystom, a również (był zamożny) podjął środki mające na celu wyłapywanie ich. Według biblii to oczywiście prześladowanie, gdyż on wynajmowal najemników, którzy łapali terrorystów i doprowadzali ich przed sąd, który zazwyczaj skazywał ich na śmierć.

 

   Pewnego razu Szaweł zmierzał do Damaszku gdzie również byli Zeloci. Miał on kilku z nich aresztować i przewieżć do Jerozolimy. 

Po drodze do Damaszku niby zdarzyło się (co jest opisane tylko przez nowy testemant czyli nie mają te zdarzenia żadnej wartości historycznej) , że podobno ukazal mu się sam mesjasz Joszua (jezus), który kazał mu się nawrócić i głosić jego zbawienną misję.

To jest oczywiście wersja religijna. Bardziej logiczną i prawdopodobną wersją jest zrozumienie rangi i docenienie tej rozrastającej się religii, która szybko rozprzestrzeniała się po Judei i Galilei. I uznał, że może być warto się przyłączyć; był wszak człowiekiem przedsiębiorczym.

Wobec tego Szaweł dociera do Damaszku ale już nie z zamiarem łapania Zelotów i zaczyna głosić to samo co i oni w Jerozolimie. 

Póżniej zamieszkal w Antiochi Tureckiej i tam założył swój ośrodek religijny i w ten sposób powstał drugi i niezależny ośrodek protochrześcijaństwa czy inaczej mówiąc judeo-chrześcijaństwa.

Przez około 25 lat były dwa niezależne ośrodki tej samej religii. Na początku ośrodek Jerozolimski nawet nie widział o tym drugim.

Kiedy się dowiedzieli, wysłali do Antiochi szpiegów i okazało się, że Szaweł, który ich kiedyś prześladował, naucza dokładnie tego co i oni.

Skąd Szaweł znał te nauki? Otóż z przesłuchań łapanych wcześniej Zelotów.

Po czasie Szaweł postanawia odwiedzić Jerozolimę i spotkać się z nauczycielami nowej religii w drugim ośrodku. I się z nimi dogadać.

Było to ryzykowne, gdyż wcześniej kolaborowal z rzymianami i prześladowal Zelotów wiec groziło to dla niego śmiercią ale udalo się przeprowadzić obrady, które trwały 15 dni. 

Spotkanie to zakończyło się niemiło; Szawel musiał uciekać. Niemal go nie zabili. 

Klopotem było nauczanie przez Szawła zydów mieszkających w diasporze. Antiocha była poza Judeą i Galileą. Żydzi mieszkajacy w Antiochi nie byli związani z państwem żydowskim, z palestyną tylko żyli sobie na obczyżnie. Mówili po Grecku. 

Problemem było nie uznawanie przez tych żydów których on chciał nauczać, nowego mesjasza, Jana z Gamali. uznawali go za fałszywego mesjasza, który został zabity. Nie przyjmowali tej religii. 

Zresztą pasowalo im spokojne życie w diasporze w Judaizmie. Byli obywatelami Rzymu, najbardziej rozwiniętego państwa. Nie chcieli niszczyć tego systemu. Nie chcieli zabijać cezara, gdyż do takiej roli zostal przepowiedziany mesjasz.  Nie chcieli wojen, chcieli spokoju.

Natomiast proponowany przez Szawła mesjasz jest według nich jednym z wielu jacy już byli ogłaszani. 

Nie tylko wiec odmawiali Szawłowi (pożniejszemu świętemu Pawłowi) ale nawet podjęli niestety nieudolną próbę ukamienowania go.

Po tym fakcie już wiedział, że z rąk żydów grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo. 

 

To były narzekanie Szawła ale głownym powodem konieczności ucieczki ze spotkania byli poganie.

Oznajmił on radykałom z Jerozolimy, że jego naukom przysłuchują się poganie. Glosił te nauki na ulicach, na rynkach, agorach. Według niego Ci poganie wyglądali na bardzo uduchowionmych. Musimy jednak wiedzieć, że poganin dla ortodoksyjnych żydów to nie byl człowiek. Poganin dla nich był podludziem, tak jak słowianin dla hitlera.

Nie było wolno nawet poganina dotknać, a spożywanie wspólnego posiłku było największym świętokradztwem. Tak ograniczeni byli ludzie religijni.

Za to Szaweł został wyrzucony z wielkim oburzeniem. I pobity, jednak udało mu się uciec. 

Wniosek jego był prosty; wiedział, że z tymi radykałami nic nie osiagnie wspólnego.

 

 

   Nauczanie żydów w swojej okolicy jak już wspomnieliśmy było bezsensowne gdyż oni nie byli antysystemowi. On był anstysystemowy.

Zwrócił się więc do greków. Dla nich ta nowa religia wyglądała dosyć atrakcyjnie. To owo braterstwo i wspólnota dóbr, a więc nie ma już bogatych i biednych (to dla biednych bardzo smakowita filozofia) no i życie w królestwie bożym.

Grecy więc zainteresowali się tą religią i Szaweł zaczął im tą religię przekazywać. 

Ponownie pojawili się szpiedzy z Jerozolimy i było oburzające dla nich nawracanie greków. Nie wiedzieli co robić. Szaweł uczył pogan ich religii co było niedopuszczalne.

Niestety nie mieli wyjścia i musieli zaakceptować tok wydarzeń. Zgodzili się więc na nawracanie pogan ale postawili warunek aby poganie przeszli na judaizm.

Niestety z tym wiązały się konsekwencje takie jak obrzezanie, świętowanie soboty, a nie niedzieli, spożywanie innych potraw, i wiele innych restrykcji wraz z przyjęciem prawa Mojżeszowego. 

Grecy co oczywiste odmówili; dla choćby przyzwoitego czlowieka przyjęcie prymitywnego prawa Mojżeszowego jest nie do zaakceptowania nie mówiąc już o dobrowolnym, zupełnie zbędnym z punktu widzenia rozumowania, okaleczaniu się.

Nawet jeśli kilku gorliwych się na to zgodzi to Szaweł wiedział, że jeśli chodzi o tysiace i miliony, to zwyczajnie wśród greków to nie przejdzie.

Trzeba dogadać się z ośrodkiem w Jerozolimie i wymyślić coś nowego. 

W roku więc 49 naszej ery już Paweł, czyli Szaweł który  zmienił imię na Paweł, jedzie do Jerozolimy i mamy pierwszy sobór, tak zwany Jerozolimski.

Paweł proponuje aby mogli uczyć greków, muszą zrezygnować z obrzezania. Jakub (syn przywódcy terrorystów Jana z Gamali, który stał sie jezusem) zgodził się ale postawił 4 warunki.

Tak oto ortodoksyjny żyd wyznacza kanon postępowań dla chrześcijan.

-muszą wyznawać jednego boga. 

-nie można pić krwi.

-nie można jeść duszonego.

-nie można uprawiać nierządu.

 

Paweł (już nie Szaweł) gdy wrócił do Antiochi do pogan, którym głosił nauki niestety znów spotkał się z brakiem aprobaty.

Mówili oni tak; jesteśmy grekami, a ty nam każesz wierzyć w boga żydów. W dodatku w boga żydów, który ma wypędzić rzymian z Palestyny. Ale my przecież nie mieszkamy w Palestynie. My mieszkamy w grecji, w prowincji rzymskiej. (obszar działania Pawła był od jordani przez syrię, turcję i grecję.)

Jesteśmy grekami i mieszakmy w grecji. Los żydów jest nam obojętny. Po co mamy się poświęcać, zmieniać swoje wierzenia żeby dobrze zrobić żydom. To jest absurdalne. 

W zasadzie w tym czasie świety Paweł zdaje sobie sprawę z beznadziejności sytuacji.

Nie przejdzie nauczanie greków religii żydowskiej po to aby pomóc żydom wypędzić rzymian, podczas gdy sami grecy też są obywatelami rzymskimi. Paranoja. To tak jakby chcieli modlić się do nie swojego boga, przeciw im samym dla dobra żydów.

Święty Paweł więc mial dwie możliwości; skończyć tą bajkę albo zmienić ją.

 Nie ma wyjścia trzeba zmienić tą bajkę, tą religię tak aby Ci poganie łatwo ją przyjęli.

 

   W tym miejscu musimy wiedzieć, że w tamtych czasach te ludy pogańskie uprawiały szereg różnych religii politeistycznych. Różnych ale mających pewne mianowniki wspólne. Panowal tak zwany synkretyzm, czyli różne religie wzajemnie się uzupełniały. 

Religia grecka i tak zwany Mitranizm były ze sobą bardzo powiązane. Były religiami mistryjnymi. 

Główną religią wtedy był Mitranizm. Ta religia w miarę możliwości została w 3 wieku przed naszą erą zniszczona i nie wiemy zbyt dużo ale znamy jej głowne cechy.

W mitranizmie był bóg Mitra, ktory obiecał, że jeżeli będziemy spożywać ciało i krew byka będzie mial z tego powodu zbawienie w raju, a kto nie będzie słuchał pójdzie do piekła. 

 Coś wam to przypomina chrześcijanie? Ewangelia Jana, rozdział 6 oznajmia nam niesamowite najbardziej prymitywne pogaństwo:
53 Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

 

Kolejną kwestią jest chrzest. Charakterystycznym ubiorem kaplanów była czapka (frygijska), ktora dziś nazywa się mitra, spotykana na glowach biskupów chrześcijańskich.

Kolejnymi atrybutami jest pierścien i laska pasterska. Pasterska dlatego, że cała ta religia wywodzi się od pasterzy. Pierścien i laska to również na dziś dzień atrybut biskupa chrześcijańskiego.

Glównym kultem bylo jedzenie ciała i krwi, który to kult do dziś jest obchodzony w chrześcijaństwie i kościele katolickim.

 

 Mitra walczył z bykiem, pokonal go ale i sam odniósl rany.

Wiedząc, że umrze, spożywając ostatnia wieczerzę ze swoimi uczniami pił krew zabitego byka i spożywal jego ciało. 

Mitra umarl na skutek odniesionych ran ale po trzech dniach zmartwychwstał. Wrócił do swoich uczniów i dawał im wskazówki co zrobić aby dostąpili zbawienia. 

Jest też legenda związana z mitrą, że na weselu na które został zaproszony zabrakło wina. Cóż robił Mitra? Zamienił wodę w wino w beczkach z wodą.

Gdy Mitra się narodził dziwnym trafem zajaśniała gwiazda w jego miejscu urodzenia i przyszlo trzech mędrców, którzy przynieśli mu złoto, mirrę i kadzidlo. 

Przypomnijmy zatem, że Mitra (1200 rok p.n.e) syn dziewicy, urodzony 25 grudnia, miał dwunastu uczniów i czynił cuda, zmartwychwstał po trzech dniach, nazywany prawdą i światłością. 

Oprócz Mitry były podobne kulty, wszystkie wcześniejsze od jezusa chrystusa. 

 Attis (1200 rok p.n.e) -syn dziewicy, urodzony 25 grudnia, ukrzyżowany, zmartwychwstał po 3 dniach.

Krishna (900 rok p.n.e), syn dziewicy, narodziny zapowiedziała gwiazda na wschodzie, czynił cuda i miał uczniów, zmartwychwstał.

Dionizos (500 rok p.n.e); zrodzony z dziewicy 25 grudnia, czynił cuda, przemianiał wodę w wino, nazywany królem nad królami, początkiem i końcem, synem bożym, zmartwychwstał.

 

Horus, aż trzy tysiące lat przed Chrystusem - urodzil się 25 grudnia -jako syn dziewicy -jego narodziny zwiastowała gwiazda jaśniejąca na wschodzie -niemowlę zostało powitanie przez trzech króli -nauczał już jako dwunastolatek -w wieku lat trzydziestu przyjał chrzest -miał dwunastu uczniów z którymi wędrował -czynił cuda, uzdrawiał i chodził po wodzie -występował pod różnymi imionami takimi jak "prawda", "światłość" "syn boży", "baranek boży" - w wyniku zdrady Tyfona został ukrzyżowany - zmartwychwstał po trzech dniach

 

 Główne elementy lączące ludzkie wierzenia były trzy; zjadanie ciał bóstw (teofagia), często rodzili się bogowie z kobiet ziemskich w tym dziewic, oraz śmierć boga, który zmartwychwstawał jak na ten przykład Ozyrys (nie wymieniony wyżej) i wielu innych.

   Bardzo ciekawym jest postać mitologicznego Prometeusza ( z mitologii Greckiej) Człowieka, który poświęcił się dla całej ludzkości.

 

   Między innymi te elementy z religii pogańskich wział pod uwagę święty Paweł i głosząc dalej swoją misję mówił, że w związku z tym iż nie przyjmują jego poprzednich nauk, oferuje im nie boga żydowskiego lecz boga uniwersalnego. Prometejskiego. 

Nie będzie już to królestwo tutaj, na ziemi lecz tam, w niebie. Dla wszystkich. 

Już nie będzie to religia dla żydów i wiernie przyjmujących jej nauki ale dla zbawienia żydów lecz będzie to religia dla zbawienia całej ludzkości. 

 Tak więc żyd Szaweł, mianowany przez siebie pawlem wziął mesjański judaizm i nie zostawiając tam nic oryginalnego (zmienił nawet imię mesjaszowi ) stworzył nową religię. 

Dla przykładu postać Jana z Gamali, który to został uznany przez Zelotów mesjaszem była nazirejczykiem. Nazirejczycy nie mogli pić wina.  Natomiast chrystus pawła pije wino. Jako Nazirejczyk nie mógł pić wina. 

Tak się pojawiają nierozwiązywalne problemy. Jednak Paweł był twórczym i przedsiębiorczym czlowiekiem i znalazł rozwiązanie. Zmienil imię chrystusa. Wymyślił miasto Nazaret (nie, nie istniało takie. Dzisiaj nawet najbardziej zatwardziali chrześcijańscy historycy potwierdzają, ze takie miasto nie istniało. To miasto bylo potrzebne Pawlowi tylko po to aby wmowić ludziom, ze chrystus pochodzi z nazartu) i powiedział, że to jest nazarejczyk. Jezus z nazaretu. Tak mieści się w ramach proroctwa żydowskiego. 

Tak Paweł wprowadza elementy pogańskie do ewangelii. W tamtym czasie pisało się ewangelie. Mówimy o latach okolo 60 roku naszej ery do lat 70. 

Marek, Łukasz i Mateusz, znajomi świętego Pawła pisali te ewangelie i on wprowadzał do tych ewangelii elementy pogańskie takie jak narodziny boga z dziewicy, namaszczenie, oraz eucharystia (eucharystii nie ma w ewangelii świętego Jana, który był ponoć apostołem a wiec musial być świadkiem naocznym tych wydarzeń nie wspomina ani jednym slowem o najważniejszym elemencie chrześcijaństwa czyli eucharystii) Za to w pozostałych ewangeliach pisanych przez przyjaciół Pawla, jest dokładny opis tej eucharystii jaki daje sam paweł w Liście do Koryntian. 

 

To jest opis teofagii czyli zjawiska zjadania ciała boga, który jest iście pogański, a przecież tak ważny w chrześcijaństwie 
53 Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. (Ewangelia Jana, rozdział 6)

 

W pierwotnej, zydowskiej wersji te elementy nie mogły się znależć gdyż zydzi nie pili krwi. Jan nie umieścił tego w swojej ewangelii. Ten element został umieszczony aby odbywać obrzęd eucharystii. I znalazły się te elementy w znanych nam dzisiaj ewangeliach czyli tych po przeróbkach Pawłowych.

Paweł wprowadził wiele zmian ale jedna jest znamienita i najistotniejsza:

Zrobił on z Jana z Gamali, Zelockiego terrorysty, lagodnego baranka bożego!

On z czlowieka, który walczył przeciw rzymowi i rozpruwał ludzkie wnętrzności, zrobił człowieka, który współpracuje z rzymianami i jest pacyfistą.

 

 

Chrystus Pawła mówi, odać cesarzowi co cesarskie i aby płacić podatki.

Gdyby herszt organizacji terrorystycznej Zelotów powiedział swoim aby placili podatki na rzecz ludzi przeciw którym walczyli, to by go rozszarpali.

Ten i podobne zapisy zostały zmanipulowane aby zmienić nowe chrześcijaństwo, to mesjańskie w prywatną religię przedsiębiorcy Pawła. To on ją wymyślił, wymieszał aby stała się strawna dla pogan. Dal im dokladnie to czego oczekiwali. Znal ich obyczaje, żył pomiędzy nimi.

Dostali typowe cechy dla swych dotychczasowych wierzeń; spożywanie ciała (teofagie), boga zrodzonego z dziewicy i zmartwychwstanie. Wszystkie głowne cechy pogaństwa.

No i co najważniejsze, możliwośc zbawienia w królestwie bożym bez konieczności przechodzenia na prymitywny judaizm. 

Mało dociekliwi nawet nie spostrzegli, że to jest jakaś inna i nowa religia. Dostali zgodę na swoje obrzędy, nowe poczucie wspólnoty, braterwstwo oraz obiecany raj. 

 

   Paweł nie stworzył nowoczesnej filozofii, nowej myśli i zamysłu; Paweł jako czlowiek przedsiębiorczy dał ludziom dokładnie to czego oczekiwali. Nie musieli za dużo sie zmieniać, wyrzekać swoich diet, nawyków i przekonań, a zyskali jeszcze więcej. 

 

   Paweł jeszcze jedną charakterystyczną zmianę dokonał; w jego religii mesjasz zaczał być synem bozym. W religii żydowskiej mesjasz nie jest synem bozym. Dlaczego? Bo nie ma bogów cudzych przede mną. Jest tylko jeden bóg i to jest bóg zazdrosny.

Dla żydów nie ma syna boga, mesjasz jest tylko wybrany, namaszczony. Dopiero dla Pawła jest zrodzony z boga i kobiety ziemskiej. Typowe pogaństwo.

 

Religia którą stworzyl Paweł była zupelnie różna od pierwotnego chrześcijaństwa, którego mesjaszem był Jan z Gamali.

 

Jedyną wspólną cechą dla obu było oczekiwanie na koniec świata. To poczucie końca czasu funkcjonowało do takiego stopnia, iż ludzie wyprzedawali swoje majątki i przepijali pieniądze. Wszak majątki w królestwie niebieskim nie były im potrzebne. Również wyjeżdzali niemal calymi miastami na pustynię oczekując boga z zastępem aniołów.

W tamtym czasie mamy dwa chrześcijaństwa; judaistów jak i greków, które rozjeżdzają się coraz bardziej.

Religia Pawła jest prywatnym zbiorem pierwotnego judeo-chrześcijaństwa, które zreformował i calkowicie przekształcił pod kątem oczekiwań pogan. 

Paweł jest żydem, który odcina się otwarcie od żydów i nawet im to ogłasza opuszczając przyjaciół; robi własną religię na własne potrzeby.

I to on wprowadza do ewangelii elementy atysemickie. Dzięki niemu antysemityzm u chrześcijan jest wpisany w ich święte księgi. Takich zwrotów w nowym testamencie jest ponad dwieście.

Najważniejszym takim przykładem jest sąd nad jezusem. Nie mamy pewności kto to wstawił do nowego testamentu ale wskazówki padają właśnie na samego Pawła. On bardzo znielubil zydów za to co mu zrobili od początku jego "nawrócenia"

Sąd nad jezusem jest znamienity. Sami żydzi wymuszają na rzymianach aby zabili jezusa. 

Co zaskakujące, gdyż na przykład swiętego szczepana ukamienowali żydzi osobiście. nawet sam Pawel gdy był jeszcze szawłem uczestniczył w tym procederze. Ukamienowali go zydzi bez udziału rzymian.

Nawet sam jakub i święty Piotr też zostali ukamienowani przez żydów bez udziału rzymian. 

Dlaczego więc tego Jana z Gambali ukrzyżowano rękami rzymian po procesie (według wersji Pawła)

To było tylko po to aby ten tłum który uczestniczył w tej scenie mógł krzyczeć; krew jego na nas i na nasze dzieci. 

Kto jest aż tak podły aby dokonywać aktu samooskarżenia publicznego, które będzie skutkowało nienawiścią do jego narodu. Nikt normalny takiego czegoś by nie powiedział. 

Zastanówmy się dlaczego tłum chciałby go zabijać skoro parę dni temu witał go wjeżdzającego na osiołku. Krzyczeli, że to ich król żydowski, a nagle po paru dniach okazuje się, że wiwatują aby go zabić.

Absurd.

 

Zresztą podczas tego procesu jest wiele innych absurdów. Widać, że ktoś to dopisywał i nie znal się na procesach w tamtych czasach. ten proces odbywał się w prywatnym domu kapłana. Taki proces nie mógl odbywać się w prywatnym domu kapłana. Musieli być obrońcy i oskarzyciele.

Tam ich nie było.

Ponadto w tym procesie brał udział Poncjusz Pilat. Jest to absurd nad absurdami. 

Zarządca w imieniu cezara Tyberiusza nie bierze udziału w takich procesach. Piłat nie mógł rozmawiać z rzezimieszkiem jakim mial być według nowego testamentu jezus. Według testamentu był nieszkodliwym blużniercą. To tak jakby dziś do osądzenia chłopca kradnącego cukierki wysłac ministra sprawiedliwości.

Oczywiście,  jeśli przyjmiemy fakty historyczne to Jan z Gamali był grożnym terrorystą, wrogiem publicznym ale jak już wiemy, jego zabito bez procesu wiec nikt Piłata nie śmial budzić nawet.

W wersji nowo testamentowej Piłat, namiestnik Judei wyraża w dodatku szacunek, niemal podziw wobec tego skazanego. To jest absurdalne i idiotyczne. Ta scena występuje wyłącznie w ewangeliach, ona się nie mogla wydarzyć. Również występuje w kronikach Flawiusza ale ta część jest ewidentnie sfałszowana.

 

Więc przez Pawła mesjasz zamienia się z zeloty, terrorysty, wojownika, który chce wyzwolić naród żydowski spod okupacji rzymu w kogoś kto zmienia ideę mesjanizmu. Idea mesjanizmu to zapowiedż, a ten nie zapowiada lecz składa ofiarę z samego siebie, po to aby każdy kto się ochrzści czyli zawrze przymierze z bogiem (co zastąpiło obrzezanie) i uwierzy w niego to przez to, że on umarl w cierpieniach to tym aktem odkupił grzechy i cierpienia calego świata. 

Aż rzuca sie w oczy dysproporcja między cierpieniami wielu ludzi, a tego umarłego na krzyżu. Nie wspominając o dysproporcji ciepień wszystkich ludzi odnośnie tego jednego. Znaku równości tu być nie może. 

To deprecjonuje cierpienia wielu ludzi. 

 

Reasumując.

Paweł, producent namiotów, skonstruował prywatną religię która opierała się na trzech filarach. 

1. znieksztalcony mesjanizm hebrajski.

2. filozofia grecka; platon, arystoteles i inni.

3. elementy pogańskich mitów.

 

Pogańskie naleciałości już omowiliśmy, teraz strzeszczmy filozofów.

Od platona wział ideę wiecznego bytu boga, który góruje nad nami, a my przez swoje dobre uczynki i przez wiedzę dołączamy do tego boga. To, że dziś nas uczy chrześcijaństwo tego nie znaczy, że to wymyśliło. To Platon. 

Arystoteles miał koncepcję boga stworzyciela.

Od stoików pawel zaczerpnał etykę; kredo tych stoików greckich to w zasadzie kazanie na górze u świętego matueusza: "blogoslawieni cisi, błogoslawieni czystego serca, etc" Typowa filozofia.

Z cyników natomiast wziął brak dbałości o rzeczy doczesne. Cynicy o to nie dbali. Diogenes spał w beczce, chodził z latarnią i szukał czlowieka.

Święty pawel również o siebie nie dbal. Mial nawet wszystkie choroby jakie wówczas mogły się go czepić. Miał garb, mial krzywy kręgosłup, był impotentem, miał  krzywe nogi, mial podagrę, pólpasiec, epilepsję, i wiele innych.

Sam o sobie mówił, że jego bytowanie na ziemi to zemsta poronionego plodu.

Podejrzewa się, ze z tego powodu chrześcijaństwo jest tak restrykcyjne wobec spraw cielesnych. Taka zemsta nieudanego miotu, zemsta chorowitej karykatury ludzkiej wobec tego co silne, wzniosle, zdrowe. 

To pierwotna obsesja chrześcijaństwa wobec seksu, która rozwijała się w kościele i póżniej. To małośc stworcy tej religii jako niesprawnego czlowieka zatruło ją.

Osobiste nauki pawła oraz jego megalomania dają upust swojego bełkowu w 1 i 2 Liście do Koryntian.

Pomijając absurdalny bełkot i mizoginizm wystarczy pokazać z kim mamy do czynienie.

7 Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja1, lecz każdy otrzymuje własny dar1 od Boga: jeden taki, a drugi taki. :tak mówi paweł, a objaśnienia teologów nam jeszcze wskazują, że to nic innego jak charyzma "jak i ja" - tzn. aby żyli jak Paweł w celibacie czy dziewictwie; "dar" = charyzmat."

 

Sedno nauk chrześcijańskich to nienawiść do tego co naturalne. Do tego co jest sensem natury czyli prokreacji. Cale chrześcijaństwo występuje przeciw temu. Celibat czy dziewictwo przynosi tylko jeden efekt; brak prokreacji czyli koniec gatunku.

W takim przypadku jakąkolwiek sobie świętość zbudujecie ludzie, jakkolwiek zakłamiecie to nazywając to zbędnie czystością, jakkolwiej oburzycie się na cenienie naszej cielesności wydajecie wyrok na człowieka. Wyrok nie istnienia.

   Chrześcijaństwo jednak nie zakończyło swojej metamorfozy na świętym Pawle. Póżniej nastąpily wydarzenia, które zreformowaly chrześcijaństwo do takiego stopnia, iż dzisiejsze chrześcijaństwo nie ma z tym pierwszym chrześcijaństwem jakuba i świętego Piotra nic wspólnego.

Zresztą pierwotne chrześcijaństwo Judeiskie umarło. Zakończyło się. Obaj najważniejsi jego twórcy, Jakub i Piotr zostali ukamienowani około 62 roku naszej ery. I nie jest prawdą to co twierdzi ewangelia, że piotr pojechał do Rzymu. nawet chrześcijańscy historycy tego nie potwierdzają. 

Bazylika św. Piotra jest w rzymie ale nie ma w niej jego prochów ponieważ on parę lat wcześniej zginał jako zupełnie ktoś nieistotny.

Nawet sam papież Wojtyla mówił, że pierwsi chrześcijanie to byli wyznawcy żydowskiego boga jahwe. I to byli właśnie ci terrorystyczni Zeloci.

 

To co mamy dziś to jest druga galąż, która wyszła z Antiochi i została skonstruowana w zasadzie przez Szawła, zwanego Pawłem wypelniając dokladnie populistyczne potrzeby pogan.

Paweł zostawił jezusa jako syna boga i umarł, a jezus stał się bogiem na soborze niceskim za sprawą zwczajnej uchwały ludzi.

To dopiero w 325 roku naszej ery człowiek zrobił z jezusa, czyli z przywódcy ugrupowania terrorystycznego, boga.

 

   Wobec tego doradca Konstantyna, cezara, Euzebiusz z Cezarei w odpowiedzi na rosnący chaos w cesarstwie rzymskim podsunał Konstantynowi religię chrześcijańska jako propozycję nowej religii narodowej. Podstawową zasadą było aby była przyjazna państwu rzymskiemu, a pamiętamy, że wlaciwym jest oddać cesarzowi co cesarskie jak głosil nowy testament. 

325 r. - Sobór nicejski. W wyniku głosowania 250 biskupów sprowokowanych naukami księdza Arrio z Aleksandrii (który głosił że Jezus nie jest Bogiem, tylko bóstwem niższej klasy) ustala się że przysłany na ziemię Jezus i Bóg, który go przysłał, to ta sama osoba. Zostaje wprowadzona wiara w Dwójcę Świętą. Jezus z Betlejem ma zastąpić dotychczas czczonego Mitrę.

Wniebowzięcie Mitry w okresie równonocy wiosennej staje się chrześcijańskim świętem Wielkanocy. Boże Narodzenie. Narodziny Jezusa (6 stycznia) by wyprzeć z rynku konkurencyjnego Mitrę zostają przesunięte na 25 grudnia (narodziny Mitry).

W Rzymie na Wzgórzach Watykańskich, chrześcijanie przejmują świętą grotę Mitry, czyniąc z niej siedzibę Kościoła katolickiego (późniejszy Lateran). Nowe kościoły stawiane są w miejscach kultu Mitry. (Podziemne sanktuaria Mitry można dziś zwiedzać min. pod kościołem Santa Prisca i San Clemente) .

Zostało przyjęte chrześcijaństwo. Wybrał Konstantyn tą religię jako najlepszą; co go przekonało?

Chrześcijaństwo popierało niewolnictwo! Ta religia utrwala je i pochwala.

Było to korzystne dla imperium, które miało niewolników. Przyjmując ta religię niewolnik godził się z tym, że jest niewolnikiem i ma być poslusznym niewolnikiem gdyż tak mówi pismo święte.

Akceptuje ten stan gdyż jest to zgodne z planem bożym.

 

   Reasumując; postać znana z ewangelii zwana jezusem chrystusem bez wątpliwości nie istniela w rzeczywistości.

Czy istnieją jakieś przekazy potwierdzające istnienie jezusa, który wędrował i uzdrawiał ludzi?

W czasach jezusa i bezpośrednio po nim w basenie morza śródziemnego, żyło (liczących się) dwudziestu trzech historyków. Ilu opisało jego losy?

Żaden!

Pojawili się oni jednak póżniej; wspomina się o trzech. Pliniuszu Młodszym, Swetoniuszu i Tacjuszu. Poświęcają po kilka zdań jezusowi (zadziwiające jak na człowieka, uzdrawiającego oraz wskrzeszającego zmarlych) ale tylko jeden nazywa go chrystusem. To nie imię lecz tytuł i oznacza "namaszczonego"

Autorem czwartego przekazu jest Józef Flawiusz ale jego podanie od czterystu lat uchodzi za fałszerstwo. Oczywiście nie przeszkadza to kościołowi do dziś cytować go jako prawdziwego.

Można by jednak oczekiwań, że kroniki historyków wspomną o kimś kto czynił cuda, uzdrawiał, wskrzeszał, zmartwychwstał i wstąpił do nieba. Po jego śmierci z grobów wstali wszyscy zmarli. To raczej dość specyficzne wydarzenie aby opowiadało o tym mnóstwo ludzi i dowiedzieli się o tym historycy i kronikarze i to utrwalili.

Ale tak się nie stało bo jesli rozważyć wszystkie dowody, okazuje się, że osoba nazywana jezusem nigdy nie istniala.

"Religia chrześcijańska stanowi parodię kultu słońca. Slońce zastąpiono w niej czlowiekiem o imieniu chrystus, któremu oddawano cześć wcześniej należną słońcu " Thomas Paine

 

   Natomiast wedlug badań historyków postać Jana z Gamali jest bardzo prawdopodobna i to on może być jedynym pierwowzorem jezusa chrystusa. 

Spełnial on wszystkie do tego warunku; pochodził z rodu królewskiego, był kapłanem i byl czlowiekiem o ogromnej charyzmie.

Jego ojciec chciał zostać mesjaszem ale mu się nie udało. Janowi w zasadzie patrząc z perspektywy czasu, udało sie zostać mesjaszem aczkolwiek nie pod swoim imieniem i o tym się nie dowie nigdy.

Bez wątpienia jednak nie spodziewał się, że rzuci dosłownie na kolana świat.

 

Bez wątpienia również nikt rozumny i przyzwoity nie spodziewałby się, że świat będzie klęczeć przez okrutnym terrorystą, zelotem janem z gamali, który stał się postacią jezusa chrystusa.

 

Post Scriptum

Jak widzicie chrześcijaństwo nie zaoferowalo niczego nowego za wyjątkiem swojej pobłażliwości i zgody na niewolnictwo.

Nowy testament nam wręcz krzyczy 'słudzy bądżcie posłuszni", "niewolnicy bądżcie pokorni" , "niewolnicy, sluchajcie się".

Żadna inna religia nie zalecała takich relacji. Dlatego jest to jdyna rzecz autorska jaką wytworzyło chrześcijaństwo.

Ponadto sugeruje każdemu niewolnikowi aby był z tego rad gdyż do takiego losu został przez boga powołany. Nie może chcieć nawet byc wolnym, nie może chcieć zmiany, nie może eweoluować.

Nowy Testament, 1 Lit do Koryntian, rozdzial 7

17 Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał.(...)21 Zostałeś powołany jako niewolnik? Nie martw się! Owszem, nawet jeśli możesz stać się wolnym, raczej skorzystaj [z twego niewolnictwa]!6 22 Albowiem ten, kto został powołany w Panu jako niewolnik, jest wyzwoleńcem Pana. Podobnie i ten, kto został powołany jako wolny, staje się niewolnikiem Chrystusa. 23 Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Nie bądźcie więc niewolnikami ludzi7. 24 Bracia, niech przeto każdy trwa u Boga w takim stanie, w jakim został powołany.

 

List do Efezjan, rozdział 6


5 Niewolnicy, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, 6 nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą 7 Z ochotą służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom, 8 świadomi tego, że każdy - jeśli uczyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana - czy to niewolnik, czy wolny. 

 

List do Kolosan, rozdział 3

22 Niewolnicy, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się [prawdziwego] Pana. 23 Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, 24 że od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę.

 

Tak się tworzy stan niewolniczy na cale życie z nagrodą obiecaną gdzieś tam poza tym jedynym, namacalnym życiem co do którego nie mamy wątpliwości.

 

List do Tytusa, rozdział 2

9 Niewolnicy niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im przypodobać, niech się im nie sprzeciwiają,

 1 List św. Piotra, rozdział 2

18 Niewolnicy! Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym. 19 To się bowiem podoba [Bogu], jeżeli ktoś ze względu na sumienie [uległe] Bogu znosi smutki i cierpi niesprawiedliwie.

 

To jedyne co wniosło autorskiego chrześcijaństwo do cywilizacji ludzkiej; obrzydliwe poddaństwo w imieniu boga, któremu się to podoba, wobec innych ludzi.

To swoista zgoda w bogobojności na swoj niewolniczy los. To zgoda i wyznawanie boga, który mówi nam, że czlowiek, czlowiekowi nie jest równy ze względu na stan społeczny.

Chrześcijaństwo to usankcjonowane wolą bożą niewolnictwo. Nic ponad to. Wszystko inne w tej religii nie jest autorstwa chrześcijańskiego.

 

Przypomnijmy tylko, że to wlaśnie ten aspekt sprawił, iż Konstantyn uczynił religię chrześcijańską religią narodową.

Z taką doktryną można już tylko podawać światu na klęczkach pierścien do całowania.

 

 

 https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-60

 

https://www.poganin.eu/antyteizm/degenerat

 

 

 

Racjonalista

"Od dawna interesowała mnie geneza chrześcijaństwa. Jak na religię powstało stosunkowo późno, w związku z tym musiało czerpać z wielu innych poprzednich. Oczywiste jest, że stary testament jest prawie kopią Tory. Różni się 7 księgami (tora ma ich 39, a stary testament 46). Skąd jednak wziął się nowy testament. Chrześcijanie tradycyjnie uznają go za spisany przez uczniów Jezusa Chrystusa i później ewentualnie modyfikowany na I Soborze Nicejskim. Jezus Chrystus jednak najprawdopodobniej nigdy nie istniał, a przynajmniej brak jest jakichkolwiek historycznych źródeł potwierdzających jego istnienie. Ponoć nawet sam Poncjusz Piłat o nim nie wspomina w licznych dokumentach, które jako namiestnik spisywać przecież musiał, a wydarzenia takiego jak proces i egzekucja raczej by nie pominął. Coś więc musi być na rzeczy. Zaciekawiony dotarłem nie tak dawno do tekstów pewnego hiszpańskiego religioznawcy, biblisty i badacza Egiptu, byłego księdza, obecnie ateisty Llogariego Pujola. W swojej książce "Jezus 3000 lat przed Chrystusem. Faraon zwany Jezusem" udowadnia on jakoby życie Jezusa i jego historia w nowym testamencie były zbiorem świetnie zmodyfikowanych i przerobionych mitów egipskich. Podobieństw nowego testamentu i mitologii egipskiej jest wystarczająco dużo, żeby uważać rozumowanie Pujola za słuszne.

Oto i owe podobieństwa:
- Faraona w starożytnym Egipcie uważano za syna boga, był człowiekiem, a zarazem bogiem jak Jezus. Jego matce zwiastowano boskie poczęcie, tak jak potem poczęcie Jezusa. Faraon był pośrednikiem między ludźmi a Bogiem, zmartwychwstał i wstąpił do nieba.
- Modlitwa "Ojcze Nasz", którą według tradycji chrześcijańskiej ułożył Jezus, jest prawie jednakowa z "Modlitwą ślepca", która znajduje się w tekście egipskim z 1000 roku przed Chrystusem.
- Tekst egipski (w języku demotycznym) z 550 r. przed Chrystusem, "Opowieść Satmiego", mówi: "Cień boga pojawił się przed Mahitusket i oznajmił jej: Będziesz miała syna, którego będą zwać Si-Osiris?". W tłumaczeniu Mahitusket znaczy "łaski pełna", a Si-Osiris znaczy "syn boga", czyli syn Ozyrysa.
- W mitologii egipskiej Set chce zabić dziecko imieniem Horus. Jego matka Izyda ucieka, więc z nim, w Biblii Święta Rodzina ucieka do Egiptu przed Herodem.
- Egipcjanie uważali mirrę, kadzidło i złoto za emanacje boga Ra: złoto było jego ciałem, kadzidło jego zapachem, a mirra jego nasieniem.
- Obraz uczty, który znajduje się on na grobie egipskim w Paheri (1500 lat przed Chrystusem). Przedstawia zamienienie wody w wino przez faraona (jest tam sześć dzbanów, w cudzie, jakiego dokonał Jezus, jest też sześć dzbanów. Teologowie ciągle zadają sobie pytanie, dlaczego sześć (Llogari Pujol twierdzi, że dlatego, iż skopiowano opowieść egipską)
- Bóg Sobek, o czym opowiadają "Teksty z piramid", z 3000 roku przed Chrystusem rozmnożył chleb i ryby i rozdał ludziom na brzegu jeziora Faiun. Następnie chodzi po wodach tego jeziora. (Na gotyckich malowidłach przedstawiających cudowny połów ryb przez apostołów można się dopatrzyć, że te ryby to specjalny gatunek żyjący tylko w Nilu).
- Ozyrys, bóg zboża, umierający, co roku, pozwalał Egipcjanom żywić się swoim ciałem (chlebem). W "Tekstach z piramid" zwany jest także "panem wina". Ozyrys daje Izydzie do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci.
Horus został zrodzony z dziewicy - Jezus został zrodzony z dziewicy
Przybranym ojcem Horusa był Seb lub Seph - Przybranym ojcem Jezusa jest Joseph (Józef)
Horus miał królewski rodowód. - Jezus miał królewski rodowód
Narodzinom Horusa towarzyszyły solarne bóstwa które podążały za gwiazdą Syriusza przynosząc dary - Narodzinom Jezusa towarzyszyło trzech mędrców, którzy podążali za "gwiazdą na wschodzie" niosąc dary
Narodziny Horusa były obwieszczone przez anioły. - Narodziny Jezusa były obwieszczone przez anioły.
Horus opiera się pokusie złego Suta (Sut był prekursorem hebrajskiego Szatana) na wysokiej górze - Jezus opiera się pokusie szatana na wysokiej górze
Horus wskrzesił z martwych swego Ojca Ozyrysa [Osiris] - Jezus wskrzesił z martwych Łazarza(Lazarus). Warto zwrócić uwagę na to że Lasarus to zdrobnienie Elasarus - końcówka "us" jest zromanizowana. Imie Elasar(us) jest wywiedzione od El-Asar?, imieniem tym obdarzano Ozyrysa.

Dużo tego, a podobno jest jeszcze więcej. Wszystko można przeczytać w wymienionej książce. Z resztą L. Pujol nie jest osamotniony w swoich twierdzeniach. Czyżby mit chrześcijański zaczynał chwiać się w posadach, a ludzkość dotarła do prawdy o jego pochodzeniu?"

Zaloguj się