jahwe czyli niedorzeczne zło

 

   Był sobie razu pewnego dobry człowiek i wspaniały władca.

Swego czasu, mimo kryzysu nieurodzaju jakiego doświadczał jego kraj przyjął obce plemię i oddał mu najlepszy teren swego państwa.

Oprócz tego zapewnił dobrobyt i majętność.


Niestety jego dobro poczynione dla migrantów przyniosło dramat jego krajowi i obywatelom. Nie bez powodu.

Zaproszeni goście nie byli sami.

Mieli ze sobą boga. Boga niszczyciela wszystkiego co dobre, wzniosłe i prawe.

 


   Jakub, który stał się Izraelem był szubrawcem i oszustem.

Bóg sobie go umiłował jako potomka Abrahama i Izaaka. Błogosławił mu bez względu na to, że oszukał on dwa razy brata, ojca i oszukiwał teścia. Był tchórzem i rozpustnikiem.

Wykorzystywał seksualnie niewolnice i brak było mu jakiejkolwiek godności.

Z tego powodu stał się ulubieńcem boga.

Biblia jasno udowadnia kogo bóg preferuje.

 


   Jakub miał dzieci, między innymi synów.

Ponieważ mężczyzna był z niego marny to i ojcem nie był lepszym.

Rodzinka w tym pokoleniu również okazała się patologiczna.


Księga Rodzaju, rozdział 34


"A gdy na trzeci dzień doznawali wielkiego bólu, dwaj synowie Jakuba, Symeon i Lewi, bracia Diny, porwawszy za miecze, wtargnęli do miasta, które niczego nie podejrzewało, i wymordowali wszystkich mężczyzn."

 


Była to zemsta za gwałt na ich siostrze. Jak najbardziej słuszna zadana gwałcicielom ale nie wszystkim w mieście.

Przymknijmy jednak na to oko.

 

Jakub wyjechał więc Ruben, jego synek wydymał drugorzędną żonę swojego ojca.

Musicie wiedzieć już, że starotestamentowy bóg to bóg nakłaniający do brania niewolnic seksualnych czyli nie dość, że jest fanem haremu to jeszcze niewolenia ludzi.


" Izrael wyruszył w drogę i rozbił namioty poza Migdal-Eder.A gdy przebywał w tej okolicy, Ruben zbliżył się do Bilhy, drugorzędnej żony ojca swego, i obcował z nią; Izrael dowiedział się o tym." 

(Izrael czyli Jakub) Księga Rodzaju, rozdział 35

 


   Jakub synów miał dwunastu ale najbardziej lubił Józefa.

Braciom się to nie podobało. Zaplanowali, że zabiją Józefa. Przecież to takie właściwe postępowanie wobec bliźniego u ulubionego rodu boga czyli Izraela.


Teraz zabijmy go i wrzućmy do którejkolwiek studni, a potem powiemy: Dziki zwierz go pożarł.
(Księga Rodzaju, rozdział 37)

 

Temu o dziwo sprzeciwił się Ruben czyli gwałciciel żony swego ojca. Jednak nie sprzeciwił się poruszony sumieniem i chęcią chronienia brata lecz z pobudek egoistycznych.

Chciał się przypodobać ojcu i zaproponował, żeby go nie zabijać tylko wrzucić chłopaka do studni. Taka tam niewinna przemoc.

Podczas obiadu jednak, bracia widząc kupców wpadli na pomysł, że ekonomiczniej będzie sprzedać braciszka.
I gdy kupcy Madianiccy ich mijali, wyciągnąwszy spiesznie Józefa ze studni, sprzedali go Izmaelitom za dwadzieścia [sztuk] srebra, a ci zabrali go z sobą do Egiptu.


Później dla świętego spokoju sfingowali śmierć Józefa z paszczy zwierza.

 

Tak oto Józef nieopatrznie trafił do normalnej rodziny.

Normalnej dlatego, że nie była to rodzina wybrana przez boga. Dzięki temu mogli być normalni.

 

 

   Jeden z braci Józefa Juda czyli kolejny pomiot z patologicznej rodziny zapałał żądzą:

Kiedy Juda ją ujrzał, pomyślał, że jest ona nierządnicą, gdyż miała twarz zasłoniętą. Skręciwszy ku niej przy drodze, rzekł: «Pozwól mi zbliżyć się do ciebie» - nie wiedział bowiem, że to jego synowa. A ona zapytała: «Co mi dasz za to, że się zbliżysz do mnie?» Powiedział: «Przyślę ci koźlątko ze stada». Na to ona: «Ale dasz jakiś zastaw, dopóki nie przyślesz»

Ksiega Rodzaju, rozdział 38

 

Chciał sobie zamoczyć, można to zrozumieć. Tak bardzo chciał sobie zamoczyć, że jej zapłacił. Nalegał i zapłacił.

To była jego synowa Tamar, która po tym akcie zaszła w ciąże. Juda, ten sam Juda z wybranego rodu boga gdy usłyszał, że jest brzemienna bez zastanowienia się podejmuje decyzję.


" Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: «Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych». Juda rzekł: «Wyprowadźcie ją i spalcie"

Księga Rodzaju rozdzial 38


Dwulicowość mężów Izraela to rzecz oczywista. Z jednej strony nakłaniają do nierządu, przekupując, z drugiej strony za nierząd zwyczajnie palą ludzi. Kto by się zajmował dobrem i moralnością.

 

 

Wróćmy jednak do Józefa.


"Pan był z Józefem i dlatego wiodło mu się dobrze i był w domu swego pana, Egipcjanina"
Księga Rodzaju, rozdział 39


Józefowi było dobrze. Ponoć to zasługa pana. Jest z nim więc czemu pozwolił sprzedać go w niewolę tego za cholerę nie zrozumiesz.

Widocznie bóg jahwe tak lubi. Trochę udręki nikomu nie zaszkodzi. Trauma to rzecz naturalna u ludzi trzymających się boga.


Dalej czytamy (księga rodzaju, rozdział 39)
"Ten jego pan spostrzegł, że Bóg jest z Józefem i sprawia, że mu się dobrze wiedzie, cokolwiek czyni.  Darzył więc on Józefa życzliwością, tak iż stał się jego osobistym sługą. Uczynił go zarządcą swego domu, oddawszy mu we władanie cały swój majątek"

 

Można otwarcie powiedzieć, że z szałasu na pustyni i od zwichrowanej rodzinki Józef trafił do dobrobytu i cywilizowanych ludzi.


Stał się przybranym synem. Jego życie nie nosiło żadnego znamiona niewolnictwa, o którym żydzi tak głośno krzyczą.


Jednak dalsze losy biblijne wyjaśnią nam tą zagadkę. Za tym stoi zwyczajne skrzywienie psychiczne boga jahwe.


   

   Józef niestety wylądował w więzieniu. Małżonka Egipcjanina chciała się z nim przespać, on nie chciał ale ona go wrobiła. Taka tam życiowa sytuacja.


Czy Józefowi w więzeieniu było żle? Ależ skąd, był z nim pan jego bóg. Wsadził swego ulubieńca do paki, czyli pozbawił wolności ale jakie to ma tak naprawdę znaczenie skoro bóg jest z nim.


Księga Rodzaju, rozdział 39 

Gdy Józef przebywał w tym więzieniu, 21 Pan był z nim okazując mu miłosierdzie, tak że zjednał on sobie naczelnika więzienia.

 

   Józef miał zdolność interpretowania snów. Dwa lata póżniej Faraon miał sny więc wezwano Józefa aby mu je wyjaśnił.

Potężny władca Egiptu tak podjarany był opowieścią Józefa o krowach ze snów, że bez namysłu, w jednej chwili Józef z więźnia stał się drugą najważniejszą osobą w Egipcie.

Od zera do bohatera można powiedzieć, a wierzący uśmiechnie się w pobłażaniu, że wielka jest moc sprawcza boga.


 Rzekł więc faraon do swych dworzan: «Czyż będziemy mogli znaleźć podobnego mu człowieka, który miałby tak jak on ducha Bożego?»  A potem faraon rzekł do Józefa: «Skoro Bóg dał ci poznać to wszystko, nie ma nikogo, kto by ci dorównał rozsądkiem i mądrością!  Ty zatem będziesz nad moim dworem i twoim rozkazom będzie posłuszny cały mój naród. Jedynie godnością królewską będę cię przewyższał». I powiedział faraon Józefowi: «Oto ustanawiam cię rządcą całego Egiptu!»
Księga Rodzaju, rozdział 41

 

   W Egipcie nastała posucha, a że za rządów Józefa w latach dobrobytu zbierano żywność to w okresie posuchy Egipt dorobił się na sprzedaży żywności. Nawet Hebrajczycy czyli rodzina Józefa, owe plemie wybrane przez boga musieli kupować jedzenie od Egipcjan.


Przez to nadarzyła się okazja, że do Egiptu Józef wymogiem sprowadził wszystkich swoich braci, również najmłodszego, ulubionego syna Jakuba, Beniamina.


Nie zapominajmy jednak, ze Józef jak i cała rodzinka to banda szubrawców.
Księga rodzaju, rozdział 44

"Tymczasem [Józef] dał takie polecenie przełożonemu swego domu: «Napełnij torby tych ludzi żywnością, ile tylko zdołają unieść, i powkładaj pieniądze na wierzch do torby każdego.  Mój zaś puchar srebrny włożysz na wierzch torby najmłodszego oprócz pieniędzy za zboże». [Przełożony] uczynił tak, jak mu Józef rozkazał.  O świcie wyprawiono ich wraz z ich osłami w drogę.
 Zaledwie jednak wyszli z miasta i jeszcze nie uszli daleko, Józef rzekł do przełożonego domu: «Podąż co prędzej za nimi. A gdy ich dogonisz, powiedz im: Czemu odpłaciliście złem za dobro? Wszak <to wy skradliście srebrny puchar>(...) On zaś zaczął przeszukiwać [torby], począwszy od najstarszego, a kończąc na najmłodszym; i w torbie Beniamina znalazł ów puchar.   Gdy Juda oraz jego bracia przyszli do domu Józefa, zastali go tam jeszcze i padli przed nim twarzą ku ziemi. 1A Józef rzekł do nich: «Jak mogliście się dopuścić takiego czynu? Czy nie wiedzieliście, że taki człowiek jak ja potrafi wróżyć?»

Z tym wróżeniem to przegiął skoro sam umieścił przedmiot zarzutu w pakunku brata.


Józef chciał zatrzymać swojego brata z tej samej matki ale ponieważ się wzruszył wydał się wszystkim ogłaszając, że to bóg wysłał go tutaj przed nimi aby dzięki temu zapewnić jedzenie.

Wszak wszechmocny bóg nie może zrobić tego inaczej niż planem oszczędnościowym w latach bogatych.

Księga Rodzaju, rozdział 45
Zatem nie wyście mnie tu posłali, lecz Bóg, który też uczynił mnie doradcą faraona, panem całego jego domu i władcą całego Egiptu. Idźcie przeto spiesznie do mego ojca i powiedzcie mu: Józef, syn twój, mówi: Uczynił mnie Bóg panem całego Egiptu. Przybywaj bezzwłocznie. Osiądziesz w ziemi Goszen i będziesz blisko mnie, ty sam wraz z twymi synami, wnukami, trzodami i całym twym dobytkiem. Będę cię tu żywił, bo jeszcze przez pięć lat będzie głód; i tak nie poniesiecie straty ty i twoja rodzina, i dobytek twój.

 

Zapis ten jasno udowadnia, że Izraelici nie byli niewolnikami w Egipcie. Egipcjanie owszem nie szanowali Hebrajczyków w tamtym czasie (byli oni prymitywni w porównaniu z Egipcjanami) ale nie byli niewolnikami. To zwyczajni migranci jacy stawali się powoli częścia społeczności. Jakd dzisiejsi Meksykanie w Stanach Zjednoczonych.


Ponadto od tej chwili cały ród Izraela osiedli się na najbardziej żyznej ziemi Egiptu.

Czy tak wygląda niewolnictwo w jakimś kraju?


" I rzekł faraon do Józefa: «Powiedz twym braciom: Uczyńcie tak: objuczcie wasze osły i natychmiast jedźcie do Kanaanu.  Zabierzcie ojca waszego oraz wasze rodziny i przybywajcie do mnie. Ja zaś dam wam najbardziej urodzajny kawał ziemi w Egipcie i będziecie mieli do jedzenia najprzedniejszą część płodów tego kraju.(...)  Niech wam nie będzie żal zostawić sprzętów waszych, gdyż wszelkie bogactwa Egiptu będą wasz
Księga Rodzaju, rozdzial 45

 

   Cóż za nieszczęście niewolnicze i okrucieństwo władcy Państwa. Jestem oburzony na taką niełaskę. I jeszcze oferuje im bogactwo. Czyli nawet lepiej mają niż dzisiejsi Meksykanie w Stanach. 

Czy jest tu jakiś gubernator stanu Montana, który zechciałby wziąć mnie w taką niewolę?
Zostawię nawet swoje stare mieszkanie na poboczu smutnego miasta.

 


Księga Rodzaju, rozdział 46

Izrael wyruszył w drogę z całym swym dobytkiem. A gdy przybył do Beer-Szeby, złożył ofiarę Bogu ojca swego, Izaaka. Bóg zaś w widzeniu nocnym tak odezwał się do Izraela: «Jakubie, Jakubie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem», rzekł do niego: «Jam jest Bóg, Bóg ojca twego. Idź bez obawy do Egiptu, gdyż uczynię cię tam wielkim narodem. Ja pójdę tam z tobą i Ja stamtąd cię wyprowadzę, a Józef zamknie ci oczy».


Trochę słaba ta propozycja boga; dostaną najlepsza ziemię, dostaną bogactwa, patronat potężnego Egiptu czyli bezpieczeństwo od innych plemion, a bóg chce ich stamtąd wyprowadzić.

Więc po co ich tam sprowadza?


Sprawa jest nadzwyczajnie prosta ale krok po kroku dojdziemy do tego.

 

 

Faraon był tak dobrym dla Hebrajczyków władcą, że nawet wysłał cała kolumnę wozów aby przetransportować rodziny ich do Egiptu.

Hebrajczycy nie ponieśli żadnego kosztu gdy faraon w zasadzie ratował ich z pustyni, na której przymierali głodem ( musieli już kupować pożywienie od Egiptu)


Nie dość tego, jasno wyraził się jak dobrze ich potraktuje


 Faraon rzekł do Józefa: «Ojciec twój i twoi bracia przybyli do ciebie. Cały kraj egipski stoi przed tobą otworem. W najbardziej żyznej jego części osiedl twego ojca i twych braci; niechaj więc zamieszkają w kraju Goszen

Księga Rodzaju, rozdział 47

 

Strasznie jakiś taki niewłaściwy ten dozorca niewolników. On chyba trochę obraża porządnego plantatora z ameryki.

 

 

   Józef był typowym żydem czyli szalbierzem jak jego ojciec Jakub, który nie bez kozery dostał imię Izrael.
Więc Józef na wielkim ludzkim nieszczęściu zbił majątek.

Ksiega Rodzaju, rozdzial 47

 W całym kraju nie było żywności, toteż nastał bardzo ciężki głód. Ziemie Egiptu i Kanaanu były wyczerpane skutkiem głodu. Józef zaś gromadził wówczas wszystkie pieniądze, jakie znajdowały się w Egipcie i Kanaanie, za zboże, które kupowano, i pieniądze te oddawał do pałacu faraona.  W końcu wyczerpały się pieniądze mieszkańcom Egiptu i Kanaanu, i wtedy wszyscy Egipcjanie przychodzili do Józefa, prosząc go: «Daj nam chleba. Czyż mamy umrzeć na twoich oczach? Nie mamy już bowiem pieniędzy».  A Józef mówił: «Jeśli nie macie pieniędzy, sprowadźcie wasz żywy dobytek, a dam wam za niego zboże».  Sprowadzili więc swój żywy dobytek do Józefa i on dawał im żywność w zamian za konie, za stada owiec i wołów oraz za osły. I tak w owym roku żywił ich w zamian za cały ich żywy dobytek.  A gdy ten rok upłynął, przyszli w następnym i oznajmili mu: «Nie mamy co ukrywać przed tobą, panie mój, że gdy już wyczerpały się nam pieniądze i gdy stada nasze są u ciebie, nie pozostało nam nic, co moglibyśmy dać tobie, panie, oprócz nas samych i naszej ziemi!  Dlaczego na twoich oczach mamy zginąć my i nasza ziemia? Kup więc nas i ziemię naszą za chleb; będziemy niewolnikami faraona, a nasza ziemia [jego własnością]. Byleś nam dał ziarno do siewu, a przetrwamy, nie pomrzemy i ziemia nasza nie będzie leżała odłogiem Józef wykupił więc wszystkie grunty w Egipcie dla faraona; każdy bowiem Egipcjanin sprzedał swe pole, gdyż głód był coraz większy. Tak więc ziemia stała się własnością faraona.  Ludność zaś od jednego do drugiego krańca Egiptu przeniósł do miast


Zgadnijcie mianowicie kto nie musiał kupować jedzenia? I nie musiał sprzedawać ziemi?

To nie jest trudna zagadka. Całe wasze pismo święte jest tak ułożone abyście to wiedzieli i tego surowo przestrzegali.

I cała nawet dzisiejsza rzeczywistość wygląda dokładnie tak samo. Oni nigdy nie płacą.


 Nie wykupił tylko gruntów kapłanów, gdyż był przywilej faraona dla kapłanów i na jego podstawie mieli oni zapewnione utrzymanie.
Ksiega Rodzaju, rozdzial 47

 

 

 

" Izrael zamieszkał w Egipcie, w kraju Goszen. Wzięli go sobie na własność, a że byli płodni, bardzo się rozmnożyli."
Księga Rodzaju, rozdzial 47

 

Nie brzmi to jak niewolnictwo. I nie jest to niewolnictwem. Wzięli ów kraj na własność.
W dodatku nawet wysocy urzędnicy Egiptu oddali cześć Jakubowi gdy umarł jadąc w orszaku do ziemi Kanaan na jego pogrzeb. 

Izraelici stali się szanowaną i tolerowaną napływową społecznością w Egipcie.


W zasadzie możemy spokojnie już z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że mimo iż Hebrajczycy nie zasługiwali na to, faraon darzył ich estyma oraz uratował z marnego, głodowego losu.


Nawet sam Józef nazywa to sposobnością przeżycia.  Oczywiście jako człowiek religijny nie widzi tego komu należy to zawdzięczać lecz wszędzie widzi rękę boga.

Księga Rodzaju, rozdział 50

 Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj, że przeżył wielki naród.

 

Osiedleni na najlepszym obszarze i majętni dzięki szczodrości faraona, lud Izraela rozrastał się i panoszył wszędzie.

 

 


Następny władca Egiptu zaczynał dostrzegać zagrożenie dla Egiptu tymi migrantami.


Księga Wyjścia, rozdział 1
" I rzekł do swego ludu: «Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas.  Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju».

 

Polityczna decyzja nowego faraona nie miała na celu ucisku rozprzestzreniającego się obcego plemienia na ich ziemiach lecz kontrolę ich liczebności. 

W pewnym momencie przybrała jednak formę okrutną. Faraon nakazal akuszerkom Izraelitow aby te zabiły każdego narodzonego chłopca. Nie znano prezerwatyw, poza tym nie wiadomo czy ludzie izraela by się do zastosowali do sztuczek Onana aby kontrolować liczbę ciąż.

(Księga Rodzaju,rozdział 38 "Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia aby nie dać potomstwa swemu bratu.") 

Jeżeli wyobrazimy sobie dzisiejsze Niemcy i przeważajacą liczbę migrantów w przestrzenii publicznej zrozumiemy problem faraona. 

 

   O dziwo znamy imiona akuszerek, jak i znamy imiona wielu przeróżnych dworzan, dzieci i innych zupełnie nieistotnych postaci ale nigdy nie poznajemy imienia żadnego z faraonów.


Oczywiście przezornie abyśmy czasem nie mogli skonfrontować prawdy historycznej z banialukami biblii. Wszak poznanie imienia potężnego władcy pozwoliłoby nam umiejscowić go w czasie i wówczas poznać prawdę historyczną.

Akuszerki jednak bały się boga i nie wykonały polecenia, faraon wydał polecenie całemu narodowi:

«Wszystkich nowo narodzonych chłopców Hebrajczyków należy wyrzucić do rzeki, a dziewczynki pozostawić przy życiu»


I tutaj dopiero zaczynają się problemy Izraela.

Można tylko wyczytać między wierszami, że spowodowane rozpanoszeniem się go w przestrzenii publicznej na obcej ziemi. Również można pokusić się o wniosek, że dobry faraon to ten który nie obcował wcześniej z ludem Izraela i ich przyjął. Bo ich nie znał.

Moralny standard władzy upadł być może z powodu niskich standardów ludzi boga.

 

 

Brutalna więc kontrola liczebności migrantów została wprowadzona w życie.

Jeden jednak zdołał przeżyć:

"Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia.  Ta kobieta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące.  A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki.  Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie. A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, a jej służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła.  A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim mówiąc: «Jest on spośród dzieci Hebrajczyków».  Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: «Chcesz, a pójdę zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko?»  «Idź» - powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna zawołać matkę dziecka.  Córka faraona tak jej powiedziała: «Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę». Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je.  Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz

Księga Wyjścia, rozdział 2

 

 

   Mojżesz gdy dorósł zabił Egipcjanina, który bił Hebrajczyka. Sprawa się wydała więc Mojżesz uciekł do kraju Madian.

Jednak co naistotniejsze jest najbardziej edukowanym wybrankiem boga. Dletego też w zasadzie tworzenie prawa zaczyna się od niego.

Dzieje Apostolskie, rozdział 7

22 Mojżesza wykształcono we wszystkich naukach egipskich, i potężny był w słowie i czynie


Po długim czasie umarł król egipski; Izraelici narzekali na swoją ciężką pracę i jęczeli, a narzekanie na ciężką pracę dochodziło do Boga.  I wysłuchał Bóg ich jęku, pamiętał bowiem o swoim przymierzu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. Spojrzał Bóg na Izraelitów i ulitował się nad nimi."
Księga Wyjścia, rodział 2

 

Bóg więc jak sobie przypomniał o swoich ludziach, zdecydował się zlitować nad ich mozołem. Zareagował na niesamowite nieszczęście; narzekanie na ciężką pracę. 

 

Tak oto narodzą sie zaraz pierwsze związki zawodowe z prezesm jahwe, członkiem zarządu Mojżeszem i rzecznikiem prasowym Aaronem.

 


   Szedl sobie Mojżesz aż ujrzał płonący krzak, który doń gada: Mojżeszu, Mojżeszu, on zaś odpowiedział – oto jestem - «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga (Księga Wyjścia, rozdział 3)

 

   Więc powiedział bóg Mojżeszowi, że znudziło mu się już patrzenie jak są jego ulubieńcy uciskani przez nowego władcę. Zbyt cieżko pracują, nie dostają nic za darmo i w ogóle nie mają przez to czasu na składanie bogu ofiar ze zwierząt. Gdzie moje ofiary; wrzeszczy jahwe między wierszami.

 

Czyni więc z Mojżesza posłańca, wszak sam jest krzakiem płonącym który nie chodzi. Skoro nie chodzi to co on właściwie może ale wierzmy w to, że coś i tam może.


Gdybym był bogiem i wybrał sobie plemię, jakie ktoś by gnębił to bym osobiście poszedł i ich stamtąd zabrał, wszak jestem wszechmogący.

Ale jakoś to tutaj chyba tak nie działa albo chęci brak. Być może chodzi o coś zupełnie innego.

Ba, z pewnością chodzi o coś zupełnie innego.

Wszak bóg jest megalomanem.


" Ja zaś wiem, że król egipski pozwoli nam wyjść z Egiptu tylko wtedy, gdy będzie zmuszony ręką przemożną.  Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam, a wypuści was"
Księga Wyjścia, rozdział 3

 

Bóg jest showmenem.

Nie przepuści prowokacji, która usprawiedliwi jego występ. Można spokojnie rzec, że całe te wieki niby ucisku Hebrajczyków to prolog tego zamierzenia; występu megalomana.


W tym samym też miejscu dobry i sprawiedliwy bóg mówi swoim wprost aby kradli.

Kradli od tych, którzy dali im ziemię, uratowali od głodowej śmierci oraz dali bogactwo.


" Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan».

Gdyby łączyć wszystkie informacje z biblii to rzeczywiście mamy tutaj pokojówki Meksykanki w domach swoich Pań, amerykanek. Cieżko pracują i niech okradają te bogate swoje panie.

Ciekawym jest fakt jak często dotychczas Hebrajskie kobiety pożyczały srebrne i złote naczynia od Egipcjanek.

 


   Mojżesz dostał dokładne instrukcje od boga ale, że był potomkiem tchórzliwego i szubrawego rodu Izrael to bal się stanać przed Faraonem tłumacząc, iż jest słabej wymowy. Nie przeszkadzało mu to wysłać jako posłańca brata Aarona.


Ciekawa jest też gwarancja bezpieczeństwa. Ksiega Wyjścia, rozdział 4
" Pan powiedział do Mojżesza w Madian: «Wracajże do Egiptu, gdyż umarli wszyscy ci, którzy czyhali na twe życie»"


Ten bóg trochę sprawia wrażenie jakby nie był w stanie zapewnić bezpieczeństwa swojemu ludowi, któremu obiecał bezpieczne wyjście z Egiptu.


Ponadto bóg zachowuje się jak pchychopata. Niby chce wyprowadzić ulubieńców ale niby nie chce. Mówi

„Ja zaś uczynię upartym jego serce, że nie zechce zezwolić na wyjście ludu”
Księga Wyjscia, rozdział 4

 

To jakiś schizofrenik. Aaron ma namawiać faraona w imieniu boga, do wypuszczenia ich ale z drugiej strony ten sam bóg będzie utwardzał upór w faraonie aby się nie godził; Jahwe paranoik.

 

Jednak to wciąż wyraz tego co w bogu największe; jego melaglomani. Zaplanował występ i bez względu na wszystko chce go ziścić.

Zaplanował występ zła i bez względu na wszystko chce tego zła dokonać.


A może też zwyczajnie za dużo popijał gdyż zaraz po udzielaniu instrukcji Mojżeszowi:


 W czasie podróży w miejscu noclegu spotkał Pan Mojżesza i chciał go zabić.
Księga Wyjścia, rozdzial 4


To już drugi przypadek bezpośredniej napaści wariata na swojego ulubieńca.

Za pierwszym razem napadł na Jakuba, którego nie był w stanie pokonać dlatego też Jakub otrzymałmiano Izrael.


Księga Rodzaju, rozdział 32 (25-29)

„Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!» Wtedy [tamten] go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś” Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię?»Ale on odpowiedział: «Czemu pytasz mnie o imię?» - i pobłogosławił go na owym miejscu. Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: «Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie».”

 

Można tylko przypuszczać, że trunek jaki spożywa bóg nie tylko powoduje psychopatyczną agresję lecz i niezwykłą słabość.

Tak jak i nie dał rady tchórzowi Jakubowi tak i nie pokonal Mojżesza.

W przypadku Mojżesza odstąpił gdy Sefora potraktowała tą awanturę napletkiem naprętce uciętym swemu synowi.

Bo to jest właśnie ta rzecz którą człowiek powinien robić gdy napada cię bóg. Łapać za kutasa dziecka, kaleczyć go, a odpadkiem traktować awanturników.

Przecież to gorsze niż najgorsze pogaństwo.

 

 

Księga Wyjścia, rozdział 5
Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela» Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem».  Na to odpowiedział im król egipski: «Dlaczego to Mojżeszu i Aaronie, chcecie odwieść lud od pracy? Idźcie co prędzej do waszych robót».  I powiedział jeszcze faraon: «Oto lud kraju teraz jest liczny, a wy odciągacie go od pracy"

 

Więc mamy oto jakiś tam przybłędów z ulicy, którzy idą do najwyższego gościa w Państwie i rzucają żądania, że zbyt dużo czasu poświecają na prace i przez to nie mają go na zabijanie zwierząt w zabobonach. Jeden z nich jest w dodatku zbiegłym mordercą, a obaj są obcokrajowcami.


O dziwo bardzo łagodnie są potraktowani (to już kolejny faraon więc z tego co widzimy mniej okrutny od poprzednika)
Faraon w zasadzie wyjaśnia im, że takie związki zawodowe nie przejdą bo robotników stracić on nie chce, a żądania większej ilości urlopów na rzecz rytualnych ubojów to barbarzyństwo, które przejdzie w przyszłości w polsce ale nie w Egipcie.


W zasadzie postępuje bardzo słusznie na żądania samozwańczych kapłanów (pamiętajmy, że byli gośćmi w obcym kraju) oraz racjonalnie gdy widzi, że myślą tylko o składaniu bogu ofiary zamiast o pracy.


"Tego samego dnia taki rozkaz wydał faraon dozorcom robót ludu i pisarzom  «Nie będziecie dostarczać więcej ludowi słomy do wyrabiania cegły, jak poprzednio. Odtąd niech sami starają się o słomę.  Wyznaczycie zaś im tę samą ilość cegieł, jaką wyrabiali dotąd, nic im nie zmniejszając; ponieważ są leniwi, wołają przeto: "Pójdźmy złożyć ofiarę naszemu Bogu. Praca tych ludzi musi się stać cięższa, aby się nią zajęli, a nie skłaniali się ku fałszywym wieściom». "

Księga Wyjścia, rozdział 5

 

Sam bym z największą chęcią pogonił takich typów i potraktował z większą surowością gdyż składanie ofiar to w ogóle czynność niegodna cywilizowanego państwa. W państwie rządzonym moją ręką wylądowaliby w gułagu. Nie ma miejsca w społeczeństwie dla takich prymitywów.

Jednak faraon jest laskawszy niż ja.


Związki zawodowe w osobach pisarzy, jakie sobie uzurpują Mojżesz i Aaron podjudzani przez jahwe znowu narzekają, na co faraon argumentuje :  Faraon im odpowiedział: «Jesteście bardzo leniwi, i dlatego mówicie: "Chcemy wyjść, by złożyć ofiarę Panu".

Pisarze jednak narzekają:  „20 Gdy wychodzili od faraona, spotkali Mojżesza i Aarona, którzy na nich czekali.  I powiedzieli do nich: «Niechaj wejrzy Pan na was i osądzi, gdyż naraziliście nas na niesławę u faraona i jego dworzan. Wy to podaliście miecz w ich rękę, aby nas zabijali».  Wtedy Mojżesz zwrócił się do Pana i powiedział: «Panie, czemu zezwoliłeś wyrządzić zło temu ludowi? Czemu mnie wysłałeś?  Wszak od tej chwili, gdy poszedłem do faraona, by przemawiać w Twoim imieniu, gorzej się on obchodzi z tym ludem, a Ty nic nie czynisz dla wybawienia tego ludu».


Mojżesz nie zrozumiał jeszcze, że  bóg podjudza faraona gdyż nie chodzi o dobro ludzi lecz o pretekst do zaplanowanego występu.

Nie ważne, że przez to Egipcjanie traktują gorzej Izraelitów. Życie ludzkie nigdy nie miało znaczenia dla boga.

Liczy się tylko oddawanie mu hołdu.


Bóg jasno mówi, że zmusi faraona. Zmusi mocną ręką czyli tworzy pretekst do wypelniania sadyzmu jaki jest jego upodobaniem.

I oto pierwszy raz od początku dziejów słyszymy imię boga.

Przygotywał się długo do tego. Budował napięcie aby w chwili trwogi ujawnić swe imię na oczach potężnej widowni.


Księga Wyjścia, rozdział 6

 Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: «Jam jest Jahwe.  Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im.  Ponadto ustanowiłem też przymierze moje z nimi, że im dam kraj Kanaan, kraj ich wędrówek, gdzie przebywali jako przybysze. Ja także usłyszałem jęk Izraelitów, których Egipcjanie obciążyli robotami, i wspomniałem na moje przymierze.  Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. I wezmę sobie was za mój lud, i będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz, uwolniłem was spod jarzma egipskiego.  Potem wprowadzę was do ziemi, którą z ręką podniesioną przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Dam ją wam na własność. Zaiste, Ja jestem Pan!»

Jahwe ponownie oznajmia Mojżeszowi aby raz jeszcze szedł do faraona. A skoro Mojżesz marudzi, że jest  słabej wymowy i sepleni, to posłannikiem będzie Aaron.

Jednak aby nie było łatwo i było można mieć powód do sadyzmu, bóg znów uczula:


"Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim. Faraon nie usłucha was, toteż wyciągnę rękę moją nad Egiptem i wywiodę z Egiptu moje zastępy, mój lud, synów Izraela z pośrodka nich, wśród wielkich kar"
Księga Wyjścia, rozdział 7

 

 

 

   Przedstawienie czas zacząć.


Aaron uczynił tak jak bóg kazał zacząć.

To miał być cud mający wprawić faraona w osłupienie i sprawić, że ten padnie na kolana widząc potęgę mocy boga jahwe.


Rzucił więc Aaron laskę, która zmieniła się w węża. Jednak czarownicy faraona zrobili to samo.
Więc jak zapowiedział Pan „Mimo to serce faraona pozostało uparte i nie usłuchał ich, jak zapowiedział Pan”


Słaby debiut. Wszak wszechwiedzący bóg mógł przewidzieć, że czarownicy faraona też znają takie hokus pokus.


Rano więc pobiegli nad brzeg Nilu do faraona z drugą sztuczką aby przekonać go, że oto on jest pan.
Musimy cały czas też pamiętać o co tak naprawdę chodzi bogu.

Nie mówi o konieczności wyprowadzenia dla dobra ludzi lecz cały czas mówi o tym „Wypuść lud mój, by Mi oddał cześć na pustyni”


Jest tak olbrzymim megalomanem, że chodzi mu tylko i wyłącznie o wielbienie go i o ofiary.

Nie bez powodu ołtarz jest najwcześniejszy w chrześcijaństwie i jest jego prawdziwym symbolem.

A bluźnierstwo czyli nie docenianie boga jest najcięższym przewinieniem w oczach boga i jest karane smiercią.


Więc drugi hokus pokus to bezmyślne zabicie wszystkich ryb przy okazji zamienienia całej egipskiej wody w krew.

Jednak o dziwo potężne czary boga splagiatowali czarownicy egipscy.


Można powiedzieć, że ich czar był potężniejszy bo do cholery jaką wodę zamienili w krew skoro już cała była w nią zamieniona. Musieli najpierw wytrzasnąć czystą wodę.

Ale kto by się tam dopatrywał logiki.

 


Pozostało więc serce faraona twarde jak zapowiedział bóg gdyż sam je utwardzał.


Ja wiem, że nie jestem człowiekiem wiary ale jakbym miał autorytet, który głosząc swą wszechmoc robiłby czary, jakie byle cieć mógłby kopiować to z pewnością machnąłbym ręką na swojego harego potera.

Chyba wolałbym już się publicznie nie błaźnić. Ale jak napisałem, jam człek marnej wiary.

 

Siedem dni jahwe opracowywał nową sztuczkę. No i wymyślil.

Aaron wyciągnął laskę od boga na rzeki, kanały i stawy, a te zaroiły się od żab. Lecz czarownicy faraona uczynili to samo.


To znaczy skoro już były te żaby to dodali może z jedną lub dwie żabki. Kto to zrozumie.


Serce faraona zostało wciąż twarde gdyż utwardził wszak je sam wszechmocny jahwe.

Co prawda nie przewidział, że jego czary odprawią też zwykłe kmioty z dworu faraona ale kto by się nad tym zastanawial.


Jahwe więc podsunął Aaronowi inny pomysł.

Sprowadzili komary, które pokryły całą ziemię i bydło. I tego już czarownicy nie potrafili. Może dlatego, że te komary już były i oni nie zauważyli tej drugiej ilości komarów. Kto to wie.

Gdyby byli trochę kumaci, wskazaliby komary i powiedzieli; oto są nasze komary.

Jednak czarownicy już chyba znudzeni, powiedzieli faraonowi, ze to Palec Boży ale serce faraona pozostało uparte wciąż. Wszak zahartowane przez fachowego kowala jahwe.

 

Więc zesłał bóg muchy na calą ziemię Egipską oprócz terenu zasiedlonego przez Izraelitów czyli Goszen.

Kraj został zniszczony przez muchy.

 


Muchy, komary, żaby, krew w wodzie i wybicie ryb.

Wygląda na ciężkie chemiczne ataki boga, któremu pasuje cierpienie całego narodu i wybijanie życie dookoła podczas gdy sprzeciwia mu się tylko wladca.

Dlaczego? Z prostego powodu; gdyż to lubi. Lubi zadawać cierpienie bo jest sadystą.


Jednak serce faraona pozostalo twarde i nie puścił izraelitów.

Może jahwe zapomniał uwolnić z uścisku jego serce. Wszak już wiemy, że jest schizofrenikiem.


W jahwe cel uświeca środki, a że celem jest zabawa to środki dla przyjemności się nie liczą.


Więc aby pokazać, że jest z niego kawał niezłego boga, sprowadził na Egipt zarazę.  I nazajutrz Pan uczynił to, że wyginęło wszelkie bydło Egipcjan (konie, osły, wielbłądy, woły i owce, ) księga wyjścia, rozdział 9


Takie tam znęcanie się nad zwierzętami. Niczemu one winne ale kogo obchodziłoby życie zwierząt. Przecież nie boga, który stanowi o sobie, że jest dobry i miłosierny.


Faraon wciąż był uparty. Wiemy już, że nie bez powodu.


Tego było mało więc zesłał bóg pył, który sprawi u człowieka i bydła w całej ziemi egipskiej wrzody i pryszcze.


Ale jakiego bydła , zapytuję cicho. Przecież bydło już nie żyje z poprzedniej zarazy. Nie wnikaj; szepcze głos- wierz ale nie wnikaj.


 Ale Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż nie usłuchał ich, jak zapowiedział Pan Mojżeszowi.
Księga Wyjścia, rozdział 9

 

 


Głód sadyzmu w bogu rośnie.


Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę do nieba, by spadł grad na całą ziemię egipską, na człowieka, na bydło, na wszelką trawę polną na ziemi egipskiej».  I wyciągnął Mojżesz laskę swoją do nieba, a Pan zesłał grzmot i grad i spadł ogień na ziemię. Pan spuścił również grad na ziemię egipską.  I powstał grad i błyskawice z gradem na przemian tak ogromne, że nie było takich na całej ziemi egipskiej od czasu, gdy [Egipt] stał się narodem.  I spadł grad na całą ziemię egipską, na wszystko, co było na polu. Grad zniszczył ludzi, zwierzęta i wszelką trawę polną oraz złamał każde drzewo na polu.
Księga Wyjścia, rozdział 9

 

Grad zniszczył ludzi i zwierzęta. Ze zwierząt to raczej reszkę ich gdyż wiemy, że poprzednia plaga je wybiła.

Możemy tylko się domyślić, ze tym razem dostało się psiakom, kotkom, ptaszkom.

No bo przecież wszechmocny bóg tak właśnie lubi okazywać swą wszechmoc. Zniszczył tym też całe plony gwarantując konsekwencje czyli głodową smierć wielu ludzi.


Utwardza serce faraona aby ten nie wypuścił Izraelitów i po drodze skutecznie i powoli udręcza cały lud egipski oraz zwierzęta.


Sadysta numer jeden w historii bogów.


Ponadto bardzo lubi jak się go słucha. Ostrzegł on Mojżesza
 A teraz poślij po twoje bydło i po wszystko, co masz na polu, bo każdy człowiek i każde zwierzę znajdujące się na polu, a nie zapędzone do zagrody, zginie, gdy na nich grad spadnie».  Kto ze sług faraona zląkł się słów Pana, schronił sługi swoje i bydło do domów,  ale kto nie wziął sobie słów Pana do serca, zostawił sługi swoje i bydło na polu.


Mógł co prawda uczynić jak w jednej z wcześniejszych plag z muchami gdy nie zesłal jej na teren Goszen, który zamieszkiwali izraelici ale widocznie chciał pokiwać  paluszkiem na swoich.

Megalomani tak mają.

 

Faraon jednak i po tym nie ustąpił; można podejrzewać go tylko o to, że nie wierzyl w zabobony, a siła robocza ludu Izraela była niezbędna w ekonomii Egiptu. Wszak izraelici żyli już tam wiele wieków.


Znowu jahwe się chwali. Księga Wyjścia, rozdział 10

I rzekł Pan do Mojżesza: «Idź do faraona, ponieważ uczyniłem twardym serce jego i jego sług, abym mógł czynić znaki swoje wśród nich

 

Oj czyń te znaki wielki jahwe, znaki które sprawiają, że ginie wszystko, zwierzęta, plony, ludzie, a twemu wybranemu narodowi jest żle i coraz gorzej bo dobrobyt który zniszczyłeś dotknie każdego mieszkającego w Egipcie. O nie wybranych narodach już nie ma co mówić bo zawsze były ofoarą twego okrucieństwa, o tym wielki miłośniku ludzi.

Nie chodzi wszak przecież o dobro lecz show. A show musi trwać więc skoro jeszcze coś tam z tych plonów po gradzie się ostało to zesłał bóg szarańczę aby zżarła resztę tego co mogłoby dać pokarm ludziom.


Faraon już miał dość tej traumy i zaczął ustępować. (księga wyjścia, rozdział 10)
Co rychlej kazał faraon zawołać Mojżesza i Aarona i rzekł: «Zgrzeszyłem przeciwko Panu, Bogu waszemu, i przeciwko wam.  A teraz, proszę, przebaczcie i tym razem grzech mój, a błagajcie Pana, Boga waszego, by usunął ode mnie przynajmniej tę śmierć».  I wyszedł [Mojżesz] od faraona, i prosił Pana. 19 Pan sprowadził wiatr zachodni, bardzo gwałtowny, który uniósł szarańczę i wrzucił ją do Morza Czerwonego. W całej ziemi egipskiej szarańcza zginęła doszczętnie.  Ale Pan uczynił upartym serce faraona, i nie wypuścił [on] Izraelitów.


Ale pan uczynił upartym serce faraona. To wciąż zbyt mało okrucieństwa jak na mnie drogi faraonie. Więc bądź łaskaw jeszcze nie wypuszczać mych ulubieńców.


Ulubieńców dla których ołałtarz i bezsensowne poświęcanie życia zwierząt dla boga to główna czynności ich jestestwa.


Pan zesłal ciemność na Egipt, która doskwierała też Izraelitom ale kto by się tym przejmował. W małych duszach to cel przecież uświęca środki.


Księga Wyjścia, rozdział 10

Odpowiedział Mojżesz: «Ty także musisz dać nam do rąk ofiary i całopalenia, byśmy mogli ofiarować je Panu, Bogu naszemu. Również bydło nasze pójdzie z nami, nie zostanie nawet kopyto, ponieważ z niego weźmiemy na ofiarę Panu, Bogu naszemu; a sami nie wiemy, z czego złożyć ofiarę dla Pana, aż tam przyjdziemy»

 

Nie zostanie nawet kopyto ty okrutniku marny i człowieku oddany tej marności boskości.

 

Marny pan uczynił twardym serce faraona i wciąż nie chciał on ich wypuścić.

 


Zbliżamy się do wspaniałego epilogu.

Usiądżcie grzecznie w rzędzie, oto na scenie wielki pan bóg chrześcijański.

Wszechmocny ale jednak nie mogący wyprowadzić ludu swego łagodnie.

Być może jednak wszechmocny tylko nie chcący łagodności.


Przypomina na koniec swym wybrańcom o pożyczaniu co nie swoje" 
Oznajmij to ludowi, ażeby każdy mężczyzna u sąsiada swego i każda kobieta u sąsiadki swej wypożyczyli przedmioty srebrne i złote».
Księga Wyjścia, rozdział 11


Jahwe w zasadzie mówi wprost; bierz co nie swoje. Kradnij. Nie omieszka też przypomnieć Mojżeszowi że w zasadzie to dobrobytu tu zaznaliście.


A Pan zjednał ludowi łaskę w oczach Egipcjan. Mojżesz także zażywał w kraju egipskim wielkiej czci tak u sług faraona, jak i u ludu. (księga wyjścia, rozdzial11)

 


Cóż za wdzięczność głupi ludu Izraela wobec Egipcjan, którzy we własnym kraju dali Wam najlepszą ziemię i bogactwo oraz szacunek.

Uratowali w zasadzie z nędzy i być może głodowej śmierci.


Cóż za niezwykła niewdzięczność wyznawcy marnego boga. Jednak w tym właśnie szkopuł bo tą niewdzięczność zasiewa marny bóg w swym marnym miocie.

Nie bez powodu bóg wybiera na swych ulubieńców degeneratów moralnych, którzy nie wiedzą co to dobro i uczciwość.

 


Taki jest to bóg i takich ludzi jest to bóg.

Jednak kurtyna nie opada, oto nadciąga epilog pięknej boskości.

Ileż jest w tym boskiej potęgi, jego dobra i miłosierdzia.

 

kięga Wyjścia, rozdział 11
«Tak mówi Pan: O północy przejdę przez Egipt. I pomrą wszyscy pierworodni w ziemi egipskiej od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego niewolnicy, która jest zajęta przy żarnach, i wszelkie pierworodne bydła. Wtedy w całej ziemi egipskiej będzie wielkie narzekanie, jakiego nie było nigdy i jakiego już nie będzie.


Tak obiecuje bóg, pan wybrańców. Żaden z wybrańców nie protestuje. Wypaczeni moralnie ludzie, wypaczonego moralnie boga chcą tego samego.


Jeżeli ktoś z publiczności ma jeszcze nadzieję, że oto wstanie jakiś mędrzec, dobry i sprawiedliwy i powie bogu, nie czyń tego ludziom którzy dali nam gościnę i dobro, to ten ktoś z publiczności żyje złudzeniami.


Oczywiście przed epilogiem jahwe przypomina tylko; Pan rzekł do Mojżesza: «Nie usłucha was faraon, aby stały się liczniejsze cuda w ziemi egipskiej».  Mojżesz i Aaron wykonali wszystkie cuda przed faraonem. Lecz Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż wzbraniał się wypuścić Izraelitów ze swego kraju.

 

Księga Rodzaju, rozdział 12


 O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła.  I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego.

 

Nie było domu w Egipcie, w którym nie byłoby umarłego.


Masowy mord na niewyobrażalną skalę.

Nie jesteście w stanie pojąc tej liczby trupów niczemu winnych dzieci, nieszczęść w domach i rozpaczy.


Po drodze oczywiście trupów niczemu winnych zwierząt.


Bezsensowne mordy to mało powiedziane. Niesamowite okrucieństwo to odpowiednia nazwa dla poczynań boga jawe.


Jeżeli teraz wciąż nie rozumiecie dlaczego dawno temu opuściłem ten twór resentymentu, obraz okrucieństwa, sadyzmu, podłości to już nie zrozumiecie.


Bóg jahwe to najgorszy twór jaki możecie sobie wybrać do wyznawania. Jest symbolem wszystkiego co okrutne i niskie.


Jest ucieleśnieniem bezsensownego barbarzyństwa, a ofiara którą bez ustanku oczekuje jest przejawem bezmyślnego okrucieństwa.

 

Nie znam takich epitetów które mogłoby odpowiednio nazwać tą całkowitą amarność jaką jest jahwe.


I nie znam odpowiedniego słowa aby wyrazić jaką marność duchową i rozumową prezentuje człowiek oddający temu potworowi hołd.

 


Faraon uległ; któż by nie ulegl pod takim barbarzyństwem.


Już chyba nieistotnym jest wspomnieć o złodziejskiej tendencji boga i izraelitów
 Synowie Izraela uczynili według tego, jak im nakazał Mojżesz, i wypożyczali od Egipcjan przedmioty srebrne i złote oraz szaty.  Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób [Izraelici] złupili Egipcjan

 

Biblijny bóg rujnuje kraj, który przyjał jego wybrane plemie. Rujnuje go, w zasadzie niszczy, wybija ludzi i zwierzęta.

I się tym hołubi. I wrzeszczy, że jest to dobre. Niesamowita podłość.

 

To jest oto wasz pan bóg, który sam nazywa sie dobrym, łaskawym i miłościwym.

I którego wy tak nazywacie i oddajecie mu hołd.

Całkowita marność nad marnościami. Istota urągajaca ludzkiej moralności i duchowości.

 

 

Najgorszy potwór z baśni w waszym dzieciństwie czy ze sztuki horroru to śmiech przy tym czym jest bóg chrześcijański.

 

Egipcjanie to naród który dwa razy uchronił ludzi boga przed śmiercią i niebezpieczeństwem. Przyjał Józefa oraz cała jego rodzinę. Józefa, syna Jakuba, jeszcze przed narodzinami Mojżesza. Okazuje się, że i drugi Józef biblijny znajduje gościnę właśnie w Egipcie.

Ewangelia według św. Mateusza, rozdział 2

13 Gdy oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». 14 On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; 15 tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego.

 

 Jak widać bez Egiptu w zasadzie wyznawcy boga jahwe pomarliby z głodu na pustyni, oraz jezus zostałby zabity przez heroda. bez egiptu nie byloby między innymi chrześcijaństwa.

Jednak bóg jahwe nie jest bogiem miłosiernym i wdzięcznym. Nie nalezy podejrzewać go o jakiekolwiek sentymenty. Bardzo on nienawidzi ostoi cywilizacji jaką był wówczas Egipt.

 

Księga Ezechiela, rozdział 29

8 Dlatego tak mówi Pan Bóg: Oto sprowadzę na ciebie miecz i wytrzebię z ciebie ludzi i zwierzęta. 9 Ziemia egipska stanie się pustynią i miejscem bezludnym, wtedy poznają, że Ja jestem Pan. Ponieważ powiedziałeś: "Mój jest Nil, ja go uczyniłem", 10 oto dlatego przyjdę na ciebie i na twoje rzeki i uczynię z ziemi egipskiej wyludnioną pustynię, od Migdol aż do Sjene i aż do granic Kusz. 11 Nie przekroczy jej żadna ludzka stopa ani też nie przejdzie przez nią noga żadnego zwierzęcia. Nie będzie zamieszkana przez lat czterdzieści. 12 Uczynię z ziemi egipskiej pustynię wśród wyludnionych krajów, a miasta jej zostaną pustynią wśród wyludnionych miast - przez lat czterdzieści - i rozproszę Egipcjan wśród narodów i rozdzielę ich po krajach.
13 Tak bowiem mówi Pan Bóg: Przy końcu owych lat czterdziestu zbiorę Egipcjan spośród narodów, między którymi zostali oni rozproszeni. 14 Odmienię los Egiptu i zgromadzę ich w kraju Patros, w kraju ich pochodzenia, i będą tam tworzyć królestwo bez znaczenia. 15 W porównaniu z innymi królestwami będzie to królestwo bez znaczenia i nigdy nie podniesie się ponad inne narody. Zmniejszę ich liczbę, aby więcej nie panowali nad narodami. 16 Nie będą już więcej nadzieją domu Izraela i to im będzie przypominać winę tego czasu, gdy oni skłaniali się ku nim. Wtedy poznają, że Ja jestem Pan Bóg».

 

Tutaj już nie mamy do czynienia jedynie z boską megalomanią ale wręcz z zazdrością o potęgę Egiptu. Egipt byl cywilizacją nie czcącą boga jahwe więc w swojej nienawiści, w swojej małostkowości, w swojej zapalczywości jahwe chce uczynić Egipt królestwem bez znaczenia. 

I w dodatku uskutecznia tą małostkowośc wobec swego wybranego narodu, karząc ich za przewinienia. Bo sam przeciez przyznaje, że Egipt był nadzieją domu Izraela.

 

 

PS
 

Ołatrz dzisiejszy to ujma dla cywilizacji. To ten sam oltarz, który jest najwczesniejszym symbolem paktu między człowiekiem, a bogiem

http://magni.webity.eu/antyteizm/prawdziwy-symbol-chrzec59bcijanstwa/

 

 

 

 


  

Zaloguj się