Dobro i zło

 

Wypowiedż tą, człowieka którego zdjęcie profilowe wieńczył krzyż potraktowałem jako świetną okazję aby wyjaśnić kwestię dobra i zła. W zakresie podstawowym między jedzeniem placków ziemniaczanych, a robieniem kawy.

 

akurat moralność i rozpoznawanie dobra i zła wynika wprost z religii. (napisał)

 

Dobrze. Wyjaśnijmy więc sobie co następuje.

 

Większej bzdury dawno nie słyszałem.

Religia chcialaby przywłaszczyć sobie moralność ale to nie jej domena. Nie potrzeb ani bogów i systemów religijnych aby odróżnić dobro od zła i tego co moralne. 

Sumienie, poczucie jażni i definiowanie tego co dobre jest ludzkie ale nie religijne. To domena naszych umysłów. Ta zdolność to jedna z kluczowych cech naszego gatunku.

Religie chcą to sobie zawlaszczyć i wypaczyć. Nawet dziś definiuje się zło w religii jak i w folozofii i są to systemy odrębne. Ponieważ jednak filozofia wzostaje przemycona do religii (chrześcijaństwo ukradło trochę z filozofi, dokładnie Pawel, tworca chrześcijaństwa przemycił do religii kilku filozofów aby mieć co dać pogańskim grekom.)

https://www.poganin.eu/antyteizm/jezus-chrystus-czyli-mitra

 

Od platona wział ideę wiecznego bytu boga, który góruje nad nami, a my przez swoje dobre uczynki i przez wiedzę dołączamy do tego boga. To, że dziś nas uczy chrześcijaństwo tego nie znaczy, że to wymyśliło. To Platon.

Arystoteles miał koncepcję boga stworzyciela.

Od stoików pawel zaczerpnał etykę; kredo tych stoików greckich to w zasadzie kazanie na górze u świętego matueusza: "blogoslawieni cisi, błogoslawieni czystego serca, etc" Typowa filozofia.

Z cyników natomiast wziął brak dbałości o rzeczy doczesne. Cynicy o to nie dbali. Diogenes spał w beczce, chodził z latarnią i szukał czlowieka.

 

 

Siłą rzeczy więc wydaje się, że religia mówi o definiowaniu dobra i zla. Ale nie jest tego autorem. Ani chrześcijaństwo ani inna religia.

Religia jednak jako doktryna definiująca "kaprys" czyli "prawdy i prawo" najwyższego, a po drodze kaplanów, zarówno nie umie odróżniać dobra od zła i go definiować jak i fałszuje moralność. To jej właśnie rola aby pod egidą boga móc definiować dla własnej korzyści co jest dobre, a co zle. na ten przyklad chrześcijaństwo systemowo pochwałało niewolnictwo i to jest "dobre" w tym systemie. (https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-56)

 

Ponadto ;dekalog chrześcijański zaczerpnięto ze 125 zwoju Egipskiej księgi umarłych.(okolo 1500 rok p.n.e)
Zawartą tam frazę "nie kradłem" zmieniono w "nie kradnij""nie zabijalem" w "nie zabijaj", "nie kłamałem" w
"nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" i tak dalej.

Więc po pierwsze chrześcijaństwo nie jest autorem tego dostojnego apelu. (w chrześcijaństwie zresztą "nie zabijaj" jest frazesem. https://www.poganin.eu/antyteizm/milowanie-blizniego

 

Czy Możliwym jest, że wiejski, prymitywny umysł Mojżesza, który mieszkał w Egipcie i znał jego prawo mógł splagiatować i dostosować do swoich potrzeb kodeks Hammurabiego? I nie są te prawa napsiane ręką boga.
A może to jahwe odgapił bo nie umiał nic własnego wymyślić.


Takie tezy jak nie zabijaj, nie kradnij według najstarszych apokryfów jakie znamy byłu już ugruntowane w kodeksie Ur-Nammu, ustanowionego za panowania króla sumeryjskiego Ur-Nammu.
Nie trzeba do tego „potężnego" umysłu boga aby spisać to co oczywiste dla każdej społeczności.
Tak zwana spowiedź negatywna bogini Maat rozważana jest przez uczonych za inspirację dekalogu.
Czy jahwe kumplował się z Egipską boginią Maat? A może to jednak naleciałość jaką Mojżesz nabył w Egipcie. Wszak Izraelici mieli spędzić tam 430 lat.

Mógłbym zapytać teraz czemu wszyscy z bogiem na ustach nie nieśli misy z owocami tylko miecz unurzany krwią.
Jednak odpowiedź nie jest trudna; jest oczywista. Chrześcijaństwo nie ma żadnych wartości. Nie wniosło do życia ludzkiego żadnej wartości i nie praktykuje żadnego dobra. To co podaje jako wartości w sensie społecznym, jak nie zabijaj i nie kradnij istniało już dużo wczesniej jako kanon nawet w najdzikszych plemionach.

 

Dlaczegóż to właśnie dzikie plemiona, dla przykładu w odciętej od świata amazonii nie mając dostępu do żadnych : świętych" pism nie potrzebowały takiego stwierdzenia aby wiedzieć, że nie należy się zabijać w społeczności. Jeśli tak będziemy robić społeczność nie będzie istniała.

Czy jeśli dziś przestaniecie wierzyć w boga to czy jutro pójdziecie zabić swojego sąsiada?

Ja nie wierzę, a moi sąsiedzi wciąż żyją. Jak to.

 

Na dziś wiemy, że dobra moralne wyróżnił po raz pierwszy Sokrates wynosząc je ponad wszystkie.Twierdził, że tylko to, co dobre, jest naprawdę pożyteczne. Według niego prawdziwym dobrem jest cnota, która jest jedna, ponieważ każda cnota jest wiedzą. Zdobywając wiedzę osiągamy dobro, a z nim pożytek i szczęście.

Nie musze chyba dodawać, że nie byl twórcą żadnego systemu religijnego i żył ponad 400 lat przed narodzinami chrześcijaństwa.

Natomiast idea dobra stoi u Platona na czele jego systemu, przewyższając w hierarchii nawet ideę istnienia. Jest pierwszą zasadą, wedle której powstał świat i ostatecznym celem, do którego dąży.

Stąd już wiemy dlaczego twórca chrześcijaństwa, Paweł wpisał platona do "tworzenia" jego doktryny. 

 

Wierzący zapominają o podstawowej kwestii. Świat w swojej znacznej większości (czasowej) istniał dlugo przed nastaniem chrześcijaństwa i jego farmazonów.

Można wręcz parsknąć śmiechem, że zapominamy o Homerze, Sofoklesie, Safo, Ajschylosie.

Można parsknąć smiechem gdy słyszy się, ze kościół katolicki jest nośnikiem opowieści i słowa. A takie twierdzenia się słyszy nader często.

Według niektórych człowiek liczy sobie 250 tysięcy lat.

Są wierzący jacy twierdzą, że ich lud żyje od 100 000 lat. W zasadzie naukowcy podają jakieś 120 tysięcy lat.

przyjmijmy jednak minimum absolutne wątpiących.

Wczorajszy mój rozmówca uparł się na 60 tysięcy lat. Przyjmijmy więc tą dolną granicę. W zupełności wystarczy.


Okazuje się, że przez 56 tysięcy lat (różnica pomiędzy przyjęta datą istnienia człowieka, a prawodawstwem mojżesza czyli objawień boga mojżeszowi) bóg ma wszystko w dupie.
Gwałty, choroby, drapieżniki, słabe uzębienie, które powodowało masę dolegliwości i co za tym szło śmierć w dosyć młodym wieku. Wyrostek robaczkowy czyli zbędny "organ" sprawiający śmierć w męczarniach. Generalnie człowiek ledwo dożywał przez większość tego czasu 30- roku życia. Niezwykła ilość śmierci noworodków czy też matek podczas porodu.
I 56 tysięcy lat trwa to ludzkie genesis i wzajemna wrogość, aż bóg stwierdza, że się tym zajmie.
O dziwo nasze dzikusy, też nie zabijali się bez sensu między sobą nie mając dekalogu. W końcu się przecież rozwinęli więc się nie wybili. Jak to możliwe bez dekalogu? Bez tych niezwykle oświeconych praw boskich.
Przez ponad 56 tysięcy lat kompletnie nic nie robi, aż nagle objawia się facetowi na pustyni. Wybiera więc najbardziej zacofany naród. Najbardziej barbarzyński, najbardziej niepiśmienny, najbardziej zabobonny i najdzikszy lud jaki możemy znaleźć w tamtym okresie w najbardziej kamienistym obszarze świata. I się im objawia.
Nie ukaże się chińczykom, którzy już umieją czytać i pisać i są w stanie badać fakty. Nie ukaże się innym, którzy już coś wiedzą.
Nie, ukaże się temu prymitywnemu, zniewolonemu, pozbawionemu nadziei zabobonnemu ludowi.
Zmusi ich do wyrżnięcia po drodze wszystkich sąsiadujących ludów poprzez rzezie, ludobójstwa i rasizm.
I osiedli ich w obiecanej ziemi, w której rejonie będą miały miejsce wszystkie objawienia. Nigdzie indziej. Tylko tam.
I bez niego nie odróżnilibyśmy dobra od zła. Tak mówi ten dziki, niepiśmienny, prymitywny, zabobonny lud.
No i ten objawiony mówi, że ma wobec nas boski plan. Tylko czy czasem jest to plan kogoś kto nas lubi?
I po 56 tysiącach lat nagle chce się nami zająć. I nie sprawia, że się nie zabijamy, że nie nie krzywdzimy, nie zajmuje się niedoskonałością naszych ciał. Nie sprawia, że zło i przemoc znika.
Nie, po 56 tysiącach lat, nagle się objawia i mówi nam, że jak będziemy się onanizować to pójdziemy do piekła. I zajmuje się tym z kim śpimy i w jakiej pozycji. Ale zło na świecie jest dalej.
Ponadto daje nam coś bez czego według chrześcijan byśmy nie przetrwali. Przykazanie "nie zabijaj" Księga Wyjścia, rozdział 20

 

- Mylisz się i to bardzo w swoich wywodach. Jeśli byś miał rację to niezależnie od miejsca, czasu, religii, idei, człowiek miałby taką samą moralność i taki sam stosunek do tego co jest dobre i złe. Widać wyraźnie korelacja między system religijnym czy nawet ideami jakie wyznaje człowiek, a jego moralnością i stosunkiem do dobra i zła. Powiem więcej to religią, a od niedawna także idea determinuje ludzką moralność. Wystarczy porównać jaki stosunek do zabijania jacy mieli Aztekowie dla których moralne i dobre było składanie ludzi w ofierze bogom, a chrześcijanie dla których zabijanie było tylko dozwolone jeśli by bronili życia swojego lub cudzego. Inny przykład to czerwoni ateiści z ZSRS którzy uważali, że ograbienie człowieka z dorobku całego życia albo zagłodzenie jego całej rodziny jest dobre, moralne, sprawiedliwe tylko dlatego że ten człowiek urodził się w klasie przeznaczonej przez nich do likwidacji w imię postępu, wolności. Widzę że nadal wierzysz w mit szlachetnego dzikusa. Ale to tylko mit. Co o tym mówi nauka. Na Uniwersytecie im. Alberto Hurtado przeprowadzono badania dzikich plemion Amazonii i odkryto że występuje tam regularne dzieciobójstwo. Naukowcy wytłumaczyli to faktem, że wśród plemiona zbieracko-łowieckich społeczność uzależniona jest od mężczyzn łowców, dzieci, a szczególnie dziewczynki które nie wyrosną na myśliwych są postrzegane jako zbędne obciążenie. Do podobnych wniosków doszedł Knud Rasmussen który badał Inuitów i zanotował, że podczas pobytu w jednym z plemion, z 96 dziewczynek jakie się urodziły podczas jego pobytu 38 zostały zamordowane przez swoich rodziców. Drugi fakt to liczba morderstw rocznie na 100 000 mieszkańców. W Polsce ten współczynnik wynosi 0,7, w USA to 4,8. Natomiast u szlachetnych dzikusów mamy ten współczynnik na poziomie kilkuset, aż do 1000 morderstw. Ciekawe jakie jeszcze bzdury powielasz.

 

- Po pierwsze czytamy i komentujemy ze zrozumieniem.

Napisałeś wczesniej " akurat moralność i rozpoznawanie dobra i zła wynika wprost z religii. " I udowodniłem ci, że nie z niej nie wynika.

Rozłóżmy jednak twój wywód na części gdyż jest nie na temat i tak będzie zdecydowanie klarowniej.

1. Jeśli byś miał rację to niezależnie od miejsca, czasu, religii, idei, człowiek miałby taką samą moralność i taki sam stosunek do tego co jest dobre i złe. Widać wyraźnie korelacja między system religijnym czy nawet ideami jakie wyznaje człowiek, a jego moralnością i stosunkiem do dobra i zła. Powiem więcej to religią, a od niedawna także idea determinuje ludzką moralność.

AD1

Nie wynika z mojej wypowiedzi nic co pozwoliłoby ci wnioskować, iż mielibyśmy taką samą moralność. To kompletna nadinterpretacja i obrzydliwe uproszczenie. Ludzie dobrzy czynia dobrze, a ludzie żli żle. Bez względu na systemy polityczne czy doktryny religijne. Ale aby dobrzy ludzie czynili zło do tego właśnie potrzeba religii. Bądż innego systemu, który przekłamie moalność.

Nie tylko, jak piszesz widać korelację między systemem religijnym, a moralnością. Ja to wyrażnie napisalem czego zwyczajnie nie zrozumiałeś. I o to toczy się cały ambaras. Gdyby religia nie miała wpływu na moralność, gdyby jej nie deprawowała i nie ubierała zła w dobro czyli w bogobojność to nie musiałbym pisać. 

Człowiek nie potrzebuję wzorca postępowań aby dojść do wniosku co jest dobre i właściwe. Nie potrzeba człowiekowi ani doktryn, ani wzorców aby odróżnić dobro od zła i chcieć tego pierwszego. A etyka jest uniwersalna. Jeśli czlowiek zrozumie, że życie jest wartością dla każdego ze stworzeń to zrozumie, że odbieranie go jest odbieraniem wartości. Jest nieetyczne.

Nie ma we wszechświecie gatunku, który chciałby własnej zagłady i uznał to za etyczne. I nie powinno być gatunku, który uznaje za nieetyczne odbieranie życia swoim przedstawicielom, a jednocześnie odbiera je innym gatunkom, wmawiając sobie, że to jest etyczne.

Etyka jest uniwersalna. Bo chodzi przecież o istnienie. Żadne ze stworzeń nie chce śmierci więc zadając ją mu, odbierasz mu jego wartość. 

To definiuje etyka, a religia ją zawłaszcza i fałszuje. Religia nie mówi o tym co jest etyczne ale o tym co jest słuszne w przepisach boga. Aby to ludziom zagmatwać nazywa to pózniej moralnym i dobrym. I podaje za słuszne odbieranie życia innym stworzeniom gdyż bóg przecież mówi, ze będziez czynił obie ziemie poddaną. (aby się nie powtarzac proponuje jednak przeczytać bardzo istotny mój tekst własnie o tym jak religia atakuje każda chęć dobra. na dziś dzień nawet https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-54 , a o "moralności" w religii tutaj https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-59.

Może wreszie pojmiesz, że potwierdzasz moje słowa tym co napisałeś wyżej. I najwidoczniej nie rozumiesz moich wypowiedzi.

 

2. Wystarczy porównać jaki stosunek do zabijania jacy mieli Aztekowie dla których moralne i dobre było składanie ludzi w ofierze bogom, a chrześcijanie dla których zabijanie było tylko dozwolone jeśli by bronili życia swojego lub cudzego. Inny przykład to czerwoni ateiści z ZSRS którzy uważali, że ograbienie człowieka z dorobku całego życia albo zagłodzenie jego całej rodziny jest dobre, moralne, sprawiedliwe tylko dlatego że ten człowiek urodził się w klasie przeznaczonej przez nich do likwidacji w imię postępu, wolności.

 

AD2. Szczerze, to nie widzę związku. Udowadniasz tylko to co również mówię cały czas. Że ludzkośc jest prymitywna i zła. Różnica tylko taka, że religie utrzymuja ludzkośc w tym prymitywiżmie. ty natomiast uważasz, że ją wyciagają.

Podajesz przykład Azteków, których chrześcijanie wyniszczyli. Dokonali rzezi ludów amery w ilości 70 milionów. To była największa zbrodnia w dziajach. Mozna by rzec; człowiek jest zły. Tu propblem jednak nie był z nasza naturą lecz z religią. Bo tego mordu dokonali ludzie w imieniu doktryny chrześcijańskiej, z niejakim miłosiernym bogiem na ustach. I zmartwie cię. nawet gdyby przyjąć, że aztekowie rocznie poswięcali na ofiary 20 tysiecy ludzi (takie sa szacunki) to chrześcijanie i tak przodują w ilości zamordowanych ludzi na świecie i są najbardziej krwioerczą religią. 

Przy czym dodam jeszcze iż jestem wrogiem każdej religii i zarówno na przykładzie azteków jak i chrzescijan widac doskonale dlaczego. Po drugie szkoda, że równasz w dół. I równasz w dól podając jako kontrast systemy zbrodnicze aby pokazać religię chrzescijańską jako lepszą. Przy czym nie jest, bo jest liderem w zbrodniczości i to sa fakty historyczne. Po drugie mówimy o ludziach, którzyh mieli sie za oświeconych, moralnych i nieśli miłosiernego boga na ustach. Więc co poszło nie tak? Zafałszowana moralność. Można by rzec, ze Aztek nie ewoluował. Był prymitywny. nagle pojawił się człowiek chrześcijański, który w epoce renesansu dał upust swemu sadyzmowi. Nie tlko mordował ale mordował w wyszukany sposób. rzucał dzieic na pożarcie świnią gdy je wcesniej rozerwał. 

Pamiętajmy od jakiej mentalności zaczęła się największa zbrodnia w dziejach ludzkości. Czyli zbrodnia kościoła katolickiego na ludach ameryk.
Podporządkowywanie sobie ludzi to typowo europejska mentalność wywodząca się z opresyjnych struktur politycznych i religijnych epoki renesansu. Którą to mentalność bronisz i co wynika z dalszej twojej wypowiedzi podajesz jako nośnik cywilizacji.

Tego typu mentalność utrwalana doktryną chrześcijańską, która akceptowała i promowała niewolnictwo ideowo. I w zasadzie to własnie z tego powodu Konstantyn uczynił chrześcijaństwo religią narodową.
Królowie i duchowni dzierżyli władze absolutną nad ludem, który nic nie miał.
Tą samą mentalność mieli ludzie którzy odkryli między innymi Amerykę.
I doprowadzili do największej zagłady w dziejach ludzkości. Szerząc doktrynowo swoją wyższość i swojego boga, o którym mówili, że jest miłosierny.
To się nie zmieniło i to wciąż trwa wraz z wciąż żywym w strukturach kościoła "trybunałem inkwizycyjnym"

identycznie z twoim wywodem zssr. Wyszukiwanie podłych ludzkich systemów aby ukazać coś pozytywnego w chrzescijaństwie tylko dowodzi braku tego własnie w nim. Przy czym wszystko co podajesz nie jest gorsze od obrzydliwości płynącej z biblii czyli od postępowania Mojżesza zgodnie z nakazami boga (zabijanie ludów, gwałcenie dzieci, niewolenie, ofiary z milionów zwierząt) oraz postępowania apostołów i nauk jezusa. Czyli zabijanie tych, którzy nie oddali im całej kwoty ze sprzedanego majątku.

 

3. Widzę że nadal wierzysz w mit szlachetnego dzikusa. Ale to tylko mit. Co o tym mówi nauka. Na Uniwersytecie im. Alberto Hurtado przeprowadzono badania dzikich plemion Amazonii i odkryto że występuje tam regularne dzieciobójstwo. Naukowcy wytłumaczyli to faktem, że wśród plemiona zbieracko-łowieckich społeczność uzależniona jest od mężczyzn łowców, dzieci, a szczególnie dziewczynki które nie wyrosną na myśliwych są postrzegane jako zbędne obciążenie. Do podobnych wniosków doszedł Knud Rasmussen który badał Inuitów i zanotował, że podczas pobytu w jednym z plemion, z 96 dziewczynek jakie się urodziły podczas jego pobytu 38 zostały zamordowane przez swoich rodziców. Drugi fakt to liczba morderstw rocznie na 100 000 mieszkańców. W Polsce ten współczynnik wynosi 0,7, w USA to 4,8. Natomiast u szlachetnych dzikusów mamy ten współczynnik na poziomie kilkuset, aż do 1000 morderstw. Ciekawe jakie jeszcze bzdury powielasz.

 

AD3.

Nie wiem skąd pomysł ze szlachetnym dzikusem i kogo chcesz nazywać owym dzikusem. Domyslam się, że ludzi przed nastaniem chrzescijaństwa. Czyli Homera, Safo, Epikura, etc, etc. Cały dorobek antyku jest pewnie niczym przy chrzescijaństwie. Tylko własnie niestety jest na odwrót.

Cała praca antycznego świata na darmo. Cóż po Grekach? Cóż po Rzymianach? Wszystkie przesłanki uczonej kultury, wszystkie metody naukowe już istniały, ustaliła się już wielka, niezrównana sztuka dobrego czytania, ta przesłanka przekazu kultury, jedności nauki; na najlepszej drodze było przyrodoznawstwo, powiązane z matematyką i mechaniką. To wszystko już istniało. Już przed ponad dwoma tysiącleciami. A także dobry, subtelny takt i smak. Przy czym nie jako tresura mózgu! Nie jako kultura o chamskich manierach! Lecz jako ciało, jako gest, jako instynkt. Jednym słowem, jako rzeczywistość.
I wszystko to na marne. Przez noc stało się to jedynie wspomnieniem.
Grecy! Rzymianie! Dostojność instynktu, smak, metodyczność badań, geniusz organizacyjny i administracyjny, wiara, wola ludzkiej przyszłości; i wszystko zasypane przez noc nie w wyniku jakiegoś zdarzenia naturalnego. Nie rozdeptane przez Germanów czy innych ciężkostopych. Lecz zhańbione przez podstępnego, potajemnego, niewidzialnego, anemicznego wampira. Nie pokonane; wyssane. Skryta żądza zemsty, małostkowa zawiść stała się panem! Wszystko, co mizerne, co samo w sobie cierpiące, co nawiedzane przez liche uczucia, cały do getta podobny świat dusz za jednym razem wzięły górę. 

I to własnioe sprawiła zafałszowana moralność rodzącego się chrzescijaństwa.

I jak zauważysz ani razu nie mówię, że jakis system poza chrzescijaństwem jest świetny i doskonały. Mówię, że jest czy był lepszy bo o to nie trudno.

Dostrzegam ludzki prymitywizm i o nim głosno mówię. Mówię jednak też o tym, ze nie jesteśmy w stanie się go pozbyć z religią. Dowody podane we wczesniejszych linkach.

Skracajac myśl; świat jest podły i panuje zło. tacy jesteśmy. Człowiek nie jest wystarczający aby dojrzec do etyki. Pojawia się religia chrzescijańska i syn boży który ma odkupić nasze grzechy i siła rzeczy sprawić, że świat będzie lepszy. Bo mamy boga odkupiciela no i miliony modłow przecież działają. Tylko pojawia się kłopot. na świecie było zło i było żle ale po nstaniu chrzescijaństwa jest gorzej niż kiedykolwiek.

Powtórzę. faktem historycznym jest, że religia chrzescijańska jest liderem w ilości zabitych ludzi, szerząc swoją wiarę. I faktem jest amoralność i obrzydliwość płynąca z bilbii.

Co do dziewczynek z prymitywnych plemion to tylko potwierdza o słuszności mojej walki o nadczłowieka.

natomiast twoja religia postępowanie wobec dzieci idealnie odzwierciedla przy Mojżeszu i choćby historii o medianitach (polecam nieco treści :https://www.poganin.eu/antyteizm/degenerat)

prxy czym zaznaczyć trzeba różnicę. te plemiona nie głoszą na cały świat o słuszności swych czynów i nie podają ich jako moralnych i właściwych. Są prymitywni i tak nalezy ich traktować. Głosi za to chrześcijaństwo takie rzeczy jak zabicie przez ich boga wszystkich pierworodnych w egipcie, wymordowanie narodów w drodze do ziemi kannan, chęć wypatroszenia swojego syna, etc,etc za słuszne. 

I tu wracamy do meritum. religie biorą moralność i fałszują ją.

 

Abyś zrozumiał jednak dlaczego dzisiejszy człowiek w europie nie zabija swoich dzieci w pragmatyzmie to poelcam takie słowo jak "ewolucja". Rozwój nie tylko nie jest domeną religii lecz stoi w sprzeczności z nią.

A jakbyś jeszcze chciał coś wiedzieć na temat działań chrzescijaństwa na dziś dzień na swiecie jak na ten przykład w nigerii, gdzie w myśl przepisu boga wciąż w 2020 roku zabija się dzieci to oczywiście możesz przeczytać. I powiedzieć mi czy to moralne i dobre. https://www.poganin.eu/antyteizm/wypatrosz-dla-mnie-synka

Kończąc więc. Chrześcijaństwo pozbawiło nas plonu kultury antycznej, a w późniejszym czasie także plonu kultury islamskiej. Cudowny świat kultury hiszpańskich Maurów, pokrewny nam u swych podstaw, przemawiający do zmysłów i smaku został zdeptany. Krzyżowcy zwalczali później coś, przed czym leżeć w prochu bardziej by im przystało - kulturę, wobec której nawet dziewiętnasty wiek zapewne wydałby się sobie nader ubogim, nader „późnym". Oczywiście, chcieli łupić. Wschód był bogaty.

I nazywali to słusznym i dobrym.

 Religie utrzymują ludzi w zdefiniowanej dawno temu przez siebie ciemności. Wiara nie ma tu żadnego znaczenia. Liczy się zgoda na takie degenerowanie nas przez jakiegoś boga, mesjasza czy kapłana. I ich setki regulacji postępowań. Wpychają nas do mroku jako niegodnych i robią wszystko abyśmy nie mogli ujrzeć światła. Ba, po chwili przez ich działania i wmawianie nam winy, nie chcemy nawet światła przyjmując to co o nam mówią orędownicy tej doktryny; że nie jesteśmy godni światła. Z tego poczucia winy, caly czas wymaga sie od nas bogobojności i taką tworzy. To cała nasza rzeczywistość. Bogobojność i pamięć o grzechu. Dowiadujesz się, że boga znieważa intymne siebie dotykanie ale nie znieważa go zło na świecie. Dowiadujesz się, że wrażliwość, empatia, dobro, moralnośc, etyka i przyzwotiość, ba, umiar się nie liczą. Możesz w imię regulacji religii zabijać dla sportu i przyjemności niewinne stworzenia, bo to nie grzech. I tyle wystarczy. Piękne ślepia chcącej żyć sarny czy kota przybijanego do krzyża przez prymitywną ludzką bestię nie robią wrażenia na tych tak bardzo boskich ludziach. A i czemu maja robić skoro nie grzeszą, skoro taki to bóg im przyświeca; żałosny jak i oni sami.

Grzeszyć nie możesz, ale jak zgrzeszysz to możesz odkupić swój grzech aby kiedyś, na samym końcu wyjść z tej studni do obiecanego wielkiego światła. Ale to po tym życiu, w tym życiu masz egzystować w ciemności. Taka to piękna doktryna. W ciemności i krwi, jak nie zwierzęcia to niewiernego.

Religia aby wypaczyć pojęcie dobra i zła tworzy wlasne pojęcia; bogobojność i blużnierstwo. Grzech i łaskę.

Polecam na koniec istotę tej dygresji. Ewolucję w moralności. https://www.poganin.eu/antyteizm/nie-bedziesz-ewoluowal

 

 To tyle gdyż o tym wszystkim napisałem już niemal 900 stron formatu a4. I nie mam czasu tłumaczyć człowiekowi nie pojmującego istoty wypowiedzi nie tylko oponenta ale i swojej. Mieszasz pojęcia. Jednak jak wyżej oraz w linkach (nie musze pisac tutaj skoro o tym wszystkim już pisałem. Nie mam na to czasu)

 

-Szlachetny dzikus (ang. Noble Savage, fr. bon sauvage) – pojęcie odnoszące się do wyidealizowanego obrazu "człowieka pierwotnego", który charakteryzowany jest jako istota czysta i nieskażona cywilizacją. Koncepcja ta związana jest z pewną ideą natury ludzkiej i poglądem na wartość cywilizacji. Sam hołdujesz temu stwierdzeniu pisząc „Dlaczegóż to właśnie dzikie plemiona dla przykładu w odciętej od świata amazonii nie mając dostępu do żadnych: świętych pism nie potrzebowały takiego stwierdzenia aby wiedzieć, że nie należy się zabijać w społeczność. Jeśli tak będziemy robić społeczność nie będzie istniała." jest to ewidentne kłamstwo które wynika z niewiedzy albo złej woli. Nauka już dawno obaliła ten mit. Szczycisz się że napisałeś 900 kartek a4. Świadczy to o tobie że uważasz że ilość jest ważniejsza od jakości. Cała ta twoja twórczość to publicystyka propagandową nic więcej. Napisałeś że było około miliona ofiar Inkwizycji. Proszę podać źródła historyczne tej wiedzy. Nie jest dla mnie problem wykazać manipulacje jakimi się posługujesz aby uwiarygodnić swoje wizje.

 

- Jak zwykle nie rozumiesz. Ja wiem co oznaczają słowa "szlachetny dzikus" tylko nie wiem po co o tym piszesz. Nie na temat. Jeśli pokażesz mi wypowiedż moją o idealizowaniu ludzi prymitywnych to sie zgodzę. A jak nie to zwyczajnie nie umiesz czytać. Odbiegasz od tematu bo w temacie (z twojego wątku) już nie masz nic do powiedzenia. Zarzuciłeś coś, zostalo to obalone, a teraz popełniasz coraz szersze dygresje. I również błędne. Jeśli uważasz, że przytoczone zdanie stwierdzajace fakt : „Dlaczegóż to właśnie dzikie plemiona dla przykładu w odciętej od świata amazonii nie mając dostępu do żadnych: świętych pism nie potrzebowały takiego stwierdzenia aby wiedzieć, że nie należy się zabijać w społeczność. Jeśli tak będziemy robić społeczność nie będzie istniała." jest hołdowaniem tej idei to jak wczesniej pisałem o ludziach religijnych; nie używasz prawidlowo mózgu.

A jeśli jak dalej (jak piszesz) uważasz to za kłam to udowodnij, że jest inaczej. Czyli ludzie nie istnieli bez religii? Na początku była religia? No tak, na początku był bóg. I tyle w temacie. Wszak jak można dyskutować na egumenty z kimś kto ma krzyż jako zdjęcie afiszujace go.

Nauka już dawno obalila mit płaskiej ziemi czy też istnienia miasta nazaret. Lubię kiedy używacie słow "nauka" . Ostatnio naukowcy udowodnili, że cialo ludzkie skladajace się z wody rozpoznaje chrystusa. Mogę więc zapytać, jacy naukowcy.

To tyle w temacie. Chcesz żródla historyczne mojej wiedzy? Podaj mi żrodła historyczne istnienia boga. Czy jezusa. Podaj mi żrodła historyczne mówiace o chrystianizowaniu świata dobrym słowem. Podaj mi żrodła historyczne zaprzeczające zbrodniom chrześcijan. Ponieważ widać, że nie przeczytaleś nic z tego co dostaleś w linkach, a jak czytasz moje wypowiedzi to i tak ich nie rozumiesz to naprawdę nie marnuj mojego czasu. Czlowiek który nazywa moje relacjonowanie faktów i przytaczanie treści twojego pisma świętego, nazywa to manipulowaniem. Przy czym już ma pelną "wiedzę" i poznanie "prawdy" dzięki kapłanowi lub najbardziej niedorzecznej księgi. Taki człowiek nie tylko nie używa mózgu wlaściwie ale daje dowód swojej hipokryzji.


Zaraz się dowiem, że nie było zagłady ameryk, nie było inkwizycji, krucjat, nie było mordowania protestantów, prawosławnych, etc. I nie, nie mam czasu na podawanie ci żrodeł o faktach historycznych. Dlaczego? Gdyż są powszechnie dostępne ale jak widać nie na portalach katolickich, których caly wisiłek wlożony jest w to aby tuszować zbrodnie kościoła katolickiego.

Jeżeli jesteś za glupi lub za leniwy na to aby je odnależć to pozostaniesz wciąż głupi. Nie jesteś pierwszym wierzącym , który czepia się czegokolwiek aby nie przyjmować do siebie faktów oraz argumentów. Jesteś jak każdy inny wierzący. Masz wierzyć. Wiec wierz, ja wolę wiedzieć.

Na koniec ten artykuł, którego rzecz jasna nie przeczytasz. Jednak żadnego linka nie wkleiłem dla ciebie gdyż jesteś ignorantem. ty już wszystko wiesz bo "wierzysz". Artykuły te wklajam dla ludzi umiejących użwać mózgu któzy tą dyskusję czytają. https://www.poganin.eu/antyteizm/kosciol-katolicki

Tacy jak ty tylko paplą zgodnie z tym czym jest ich religia; frazeologią. Zarówno chrześcijaństwo jak i kościół katolicki i wierni użwaja tylko frazesów, często pięknych i nadobnych frazesów.

Chrześcijanie zabili najwięcej ludzi z każdej doktryny w dziejach ludzkości. Na drugim miejscu są muzułmanie ale to chrześcijanie wciąż przodują.

A miała być dobra nowina, nowy testament, nowy bóg, a są tylko frazesy. A obok ładnych frazesów bestialstwo i okrucieństwo.
I śmiecie nazywać się religią miłującą człowieka i pokój.
Tylko historia jakoś temu twierdzeniu nie sprzyja. Chrześcijaństwo jedynie obiecuje po drodze odbierając godność, przyzwoitość, wolną wolę i najczęściej życie.
Kościól katolicki za to doskonale to wypełnia i jako twór prawny prześladuje, poniża i zabija w jeszcze większej dzikości niż sami opętani bogiem Izraelici w marszu do ziemi Kanaan.
Faktem historycznym już jest niesamowita, największa w dziejach ludzkości zbrodniczość kościoła katolickiego.
Genesis ludów Ameryki Południowej w czasach chrystianizacji (szacunkowo 60 milionów ludzi), inkwizycja i krucjaty to tylko trzy główne festiwale sadyzmu i zła kościoła katolickiego.

Jeśli ktoś mówi, o wartościach chrześcijańskich i wartościach kościoła katolickiego to znaczy, że cierpi na brak wiedzy oraz zwyczajnie chce wierzyć w to co mówią kapłani. Oprócz tego, że jest olbrzymim ignorantem.

-poprosiłem o źródła historyczne, a dostałem stek bzdur. Więc poproszę jeszcze raz na jakich źródłach oparłeś stwierdzenie że ofiar Inkwizycji było milion. Ja proszę o źródła. To tylko tyle ale dla ciebie to aż tyle.

- Nie milion. Miliony. Nie wiem skąd wziałeś ten milion ale już wiemy, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. „Wolter obliczył, że w imię wiary 9 468 800 chrześcijan straciło życie za sprawą chrześcijan. Większość z nich to ofiary inkwizycji"  Sam fanatyczny Torquemada posłał na śmierć ok. 9 tys. osób. Taka to skala nawet odnośnie jednego uczestnika tego szaleństwa. Nie będę za ciebie wykonywał pracy. Poszukuj sobie dzieł Woltera w tym temacie. Nie portali katolickich, które łagodzą zbrodnię kościoła. Podasz inną liczbę pofiar? Poproszę o zrodła historyczne.

Czemu nie pytasz o zagladę ameryk? Tu musisz sie zgodzic czy co? Szkoda, bo liczby też są różne. A jeśli to nie szacunkowe 70 milionow tylko np 10? To co to wówczas, jest ok? Gdyż 70 milionów to zbrodnia a 10 to nie? Wykonaj za siebie zadanie domowe i zdobadz wiedze. Na koniec tylko dodam. Panujący kościół katolicki od wieków walczy z prawdą i faktami. Niszczy dokumenty, fałszuje, deprecjonuje, utrzymuje istnienie wymyślonych miast, zwiastuje cuda jako fakt, manipuluje rzeczywistością jak chocby z unią brzeską. Więc trudno jest znaleźć dla ciebie rzetelne żródła bo większość to chrześcijański bełkot.
Nie zwalnia cię to jednak z zapoznaniem się z faktami zanim zaczniesz paplać bzdury.

Post Scriptum

A jeśli ofiar inkwizycji było tylko 100 to jest ok? Czy w mordowanie na dziś dzieci w afryce w myśl przepisu boga też nie wierzysz? Chcesz fakty? Podalem? Nie przekonują cię? Cóż, musisz więc pojechać.
Marnujesz mój czas.
Rozumiem, że nie przeszkadza ci postępowanie twojej religii w historii bo nie wierzysz historii. Wierzysz za to w historię przedstawianą przez kościół katolicki.

chcesz wiecej faktów? masz na zadanie domowe, możesz sobie wyszukać zdarzeń po datach
https://www.poganin.eu/antyteizm/zbrodniczy-koc59bciol

Skwituję to tym

Irlandia już nie ujrzy, jak jej ,,obywatele katolicy'' przez dwa miesiące ofiarowują Bogu ,,obywateli protestantów'', grzebiąc ich żywcem, wieszając matki na szubienicach, przywiązując córki matkom do szyi i patrzą, jak one razem oddają ducha, otwierając brzuchy ciężarnych kobiet, aby wyciągnąć na pół ukształtowane dzieci i dać je na pożarcie wieprzom i psom, wkładają sztylet w rękę skrępowanych więźniów i kierują ich ramię w pierś żon, ojców, matek, córek, w mniemaniu, że czynią z nich zbrodniarzy, matkobójców, czy dzieciobójców, że wycinając w pień wszystkich skazują tym samym wszystkich na wieczne potępienie.

 

A przecież chrześcijaństwo miało być lepsze od pogaństwa.

I to jest idealna kropka nad i powracając do głownego wątka tej dyskusji od której odbiegleś w niedorzeczność z braku argumentów.

 

 

 

 

 

 

 

Zaloguj się