Degenerat

Mógłbym być wścibski i powiedzieć, że nie bez powodu na ziemi dziś i niegdyś jest większość degeneratów. 


Świętobliwi powiedzą z wyższością, że to efekt słabości ludzi wobec szatana bo to on jest głównym degeneratem. Mówią Ci z pokutną miną; to znak odejscia ludzi od boga.


Ale czy aby na pewno?


Przewertowałem całą świętą księgę czyli Waszą biblię nazywaną pismem świętym, które jest według Was słowem bożym.

Uważacie tą książkę za skarbnicę wiedzy, mądrości życiowych, kierunków moralnych. I czcicie ją. Czcicie tak mocno, nawet w dwudziestym pierwszym wieku grozi konsekwencja prawna za jej znieważenie.

Dobrze więc. Skoro to takie pismo bardzo święte to umówmy się, że korzystamy z niego,. Nie z mojej wiedzy.

 

Wszak co ja tam, ateista mogę w ogóle wiedzieć o moralności, przyzwoitości czy o dobru.


Nie ważne, że jestem człowiekiem kierującym się rozsądkiem, wiedzą, logiką, świadomością, rozumem.

To bez znaczenia; dla Was jestem nikim ponieważ nie kieruję się tym co najważniejsze według was; wiarą. I słowem bożym.

 

Kierujmy się więc słowem bożym. Niechaj przewodzi nam dziś święta księga dla Was.

Niechaj kierunek moralny wskazuje pismo święte.
W zasadzie cieszę się, że to wybraliście. Dlatego, że gdybym szukał gdzie indziej nie znalazłbym tak wielu zupełnych degeneratów jak w Biblii.

I nie, nie mówię o ewentualnych grzesznikach w Sodomie czy gdziekolwiek indziej.

 

Opowiem o największych i czołowych degeneratach.

Nie bez przypadku są to ludzie wybrani przez boga jahwe. Nie bez przypadku są oni jego ulubieńcami.


Spokojnie, nie oburzaj się. Umówmy się, że dam Ci dowód na to. Nie będę go wymyślał. Dam Ci dowód czarno na białym z Twojego pisma jakże bardzo świętego.


Możesz teraz oczywiście przestać czytać bo stwierdzisz, co ten ateista chce mi mówić o moim bogu, podły niewierny i grzeszny pomiot szatana.


W zasadzie powinieneś przestać czytać jeśli chcesz wierzyć. Nie musisz przecież nic wiedzieć, ba nie możesz przecież nic wiedzieć.


Tym którzy być może chcą czegoś się dowiedzieć mogę obiecać, że jedynym źródłem prawdy o degeneratach będzie Wasza święta księga.

 

   Zacznijmy od rzeczy fundamentalnej dla całej tej doktryny. To będzie rzecz łagodna ale jakże oczywista. Jednak nie dla Was.


Zacznijmy od tego co bóg  jahwe mówi Mojżeszowi. ( księga wyjścia, rozdział 34, wers 20 - i nie wolno się ukazać przede Mną z pustymi rękami


Na ta chwilę pominę w zasadzie ten sam wers, który według mnie mógłby otworzyć i zamknąć całą sprawę nie pozostawiając wątpliwości co do zdegenerowanego charakteru waszego boga. I charakteru całej doktryny.


Jednak zbudujmy sobie pewną chronologię. Jeśli chcemy zrozumieć dlaczego ulubieńcami boga sa degeneraci musimy cofnąć się bardzo daleko aby zrozumieć, że od w zasadzie początku sam bóg jest zdegenerowany.


Wracajmy więc do początku Ksiega Rodzaju, rozdział 1
1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.

Ów duch boży tłumaczony był jako tchnienie, wiatr. Mogłoby być fajnie gdyby nim został i wiał nad wodami jako bryza.
Jednak duch boży się nudził. Jeszcze w tym samym rozdziale pisma świętego staje się stwórcą.


6 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam.
Dosyć ciekawym jest słowo „Nasz” .

Czy bóg nie był sam? Kto zatem jest z bogiem i kto zatem jest mu podobnym. Nie jedyny raz mamy do czynienia z liczbą mnogą bogów.


Potwierdza to Wasze pismo przenajświętsze w rozdziale 3 księgi rodzaju wers 22

Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki”


Kto więc z nim był? Nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź: na samym początku tego rozdziału czytamy


1 A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył.”
Wąż ów w późniejszym czasie staje się symbolem szatana. Jednak zastanawiającym jest fakt, że jeśli to on to w jaki sposób jest on podobny bogu, bo przecież miał bóg uczynić człowieka na ich obraz, podobnego im ; A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam.

 


Bóg był wężem? Nie był, był wiatrem. Więc czemu człowiek nie jest wiatrem? Człowiek ma dwie nogi, dwie ręce, nie może być wiatrem. Nie unosi się nad wodą ale nie jest tez i wężem.

 


Gdzie jest owe podobieństwo? Możemy od razu w takiej sytuacji wyjaśnić sobie wszystko metaforycznym ujęciem postaci boga i szatana; ani nie był bóg wiatrem ani szatan nie był wężem.

Obaj musieli być braćmi o fizjonomii której podobny jest człowiek.


Dlaczego cofnęliśmy się tak daleko. Nie ma w zasadzie ludzi aby szukać tu degeneratów.

Adam jest zywklym kmiotem, który nie wie nic co się dzieje dookoła. Nie może być degeneratem. I macie rację, Adam nigdy nie był degeneratem. Był co najwyżej płaczkiem.


Jednak cofneliśmy się aż tu bo znajdujemy tu głównego i pierwszego degenarata. Nie, to nie wąż. Pierwszym degeneratem jest bóg. I pozostanie głównym.

Księga Rodzaju, rozdział 1

27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:
stworzył mężczyznę i niewiastę.

 

Bóg stworzył mężcyzne i niewiastę na swój obraz. Stworzył.
Jednak nagle dowiadujemy się, że jest drugi opis stworzenia człowieka.

Nie uzupełniający, nie treściwy, nie rozwijający myśl, lecz po prostu drugi czyli inny.
Księga rodzaju, rozdział 2
„7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”


I zasadziwszy ogród w Eden umieścił tam człowieka, którego ulepił. Jasno widzimy tutaj zwrot, że umieścił tam mężczyznę, to on był człowiekiem.
Mężczyzna jednak się nudził. bóg to ujrzał więc stwierdził, że ulepi dla niego pomoc
Księga Rodzaju, rozdzial 2
„Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”

 

Nie mówił, że uczyni drugiego człowieka aby mężczyzna nie był sam. Oznajmił wprost, że uczyni mu pomoc.

21 Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. 22 Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę

Dlaczego mamy do czynienia z pierwszą operacja chirurgiczną?


Dlaczego bóg zamiast stworzyć kobietę i mężczyznę, by ci byli równi sobie jak człowiek człowiekowi, stwarza tylko mężczyznę?

Dopiero z niego kształtuje kobietę? Jest to jawny paradoks logiczny. Wszakże dla „wszechmogącego” boga stworzenie kobiety z prochu ziemi nie stanowiłoby żadnego problemu.


Lepił z gleby wszelkie stworzenia tak jak i mężczyznę. Dlaczego więc nie powtórzył tego sprawdzonego przecież procesu w sprawie kobiety?


Albo nie potrafił, co nie wchodzi w rachubę, albo musiał mieć powód, by stworzyć kobietę właśnie z mężczyzny


Księga Rodzaju wyraźnie informuje nas, iż: „Stworzył Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży stworzył go.” Logika nasuwa jedyną, rozsądną odpowiedź; bóg na swoje podobieństwo stworzył tylko mężczyznę.
Sam jest przecież mężczyzną; to znaczy wówczas jest jeszcze wiatrem.

 

Czy jest to jedyny powód dla którego nie lepi kobiety jak mężczyzny i czyni ją dla pomocy mężczyzny. Dlaczego jest to druga wersja stworzenia człowieka? Czy to trauma spowodowana pierwszą wersją?

Co się zatem wydarzyło po pierwszym stworzeniu. Dlaczego bóg o tym nie mówi. Dlaczego to ukrywa.

 

Bóg stworzył świat i w każdym kościele słyszysz, że stworzył Adama i Ewę po tym, jak stworzył wszystko inne.


To kłamstwo.


Na początku stworzył Adama i Lilith, ale tego nie mówi się ludziom, a to jest właśnie ta wersja z wersetu 27, rozdziału pierwszego Księgi Rodzaju.


Istnieją pewne powody, dla których tak właśnie jest.
Bóg stworzył Adama i Lilith z tego samego błota.
To mit, ale niesie z sobą ogromne znaczenie. Wskazuje to na całkowitą głupotę Boga: stworzył malutkie łóżko, tylko jedno, z męską, szowinistyczną ideą, mówiącą, że Adam będzie spał na nim, a Lilith na podłodze.

Kobieta nie mogła być równa mężczyźnie.

Cała przenajświętsza księga na każdym kroku to mówi. Począwszy od tej chwili całe chrześcijaństwo występuje przeciw równości.

Już od samego początku.
Jeżeli sprzeciwił się jej Bóg, wówczas równość, równe możliwości dla wszystkich, nie mogą zostać zaakceptowane. I to przekonanie ma najwazniejsza sankcję w naszej kulturze; jahwe.

Bóg był skończonym głupcem, ponieważ kiedy tworzył ludzką parę, powinien był przynajmniej zrobić podwójne łóżko.

Już pierwszej nocy doszło do walki, która trwa po dziś dzień. Lilith chciała spać na łóżku i Adam też chciał spać na łóżku, ale ono nie pomieściło obojga.
Adam zrzucił więc Lilith z łóżka, potem Lilith skoczyła na Adama i on z kolei wylądował na podłodze, tylko dlatego, że głupi bóg nie pomyślał wcześniej, że potrzebne było podwójne łóżko!

 

Na drugi dzień Adam nie zadał bogu właściwego pytania: "Dlaczego nie dałeś nam większego łóżka?", które wydawałoby się czymś logicznym, ale powiedział: "Nie mogę dłużej tolerować tej kobiety, która chce mi być równa".
I bóg zabił Lilith, swoją własną córkę.

Pierwszy degenerat chyba, że uważasz, iż zabicie córki to nic złego.

 Bóg również był szowinistą. Faworyzował Adama, chociaż nie było to sprawiedliwe wobec Lilith, a ta niesprawiedliwość posunęła się nawet do zbrodni. Zamordował własną córkę, ponieważ domagała się równości.

 Tak więc mamy drugą (kolejną) wersję stworzenia człowieka.

Bóg uśpił Adama i wyjął mu kość z żebra i z tej kości stworzył Ewę.

Nigdy już nie będzie mogła oświadczyć, że jest równa mężczyźnie; przecież jest tylko jego kością żebrową.
Będzie służyć mężczyźnie, będzie mu oddana, będzie go czcić. I to również jest w świętej księdze wypowiadane na każdym niemal kroku.

 Wieki powtarzania słów, że na początku bóg stworzył Adama i Ewę sprawiły przynajmniej to, że kłamstwo wydaje się być prawdą.

 Bóg stwarza mężczyznę i umieszcza go w Edenie. Rosną tam też dorodne drzewa, między innymi „drzewo poznania dobra i zła” oraz „drzewo życia”.

W Raju pojawia się człowiek, obok drzew, których owoce jednego dają nieśmiertelność, a drugiego pozwalają zdobyć wiedzę.

Księga Mądrości mówi: „...nieszczęsny ten kto mądrością gardzi i karnością.” Ale bóg zabrania mężczyźnie jeść z drzewa poznania; można więc powiedzieć, że świadomie utrzymuje go w niewiedzy.


I jeszcze go straszy.

Księga Rodzaju, rozdział 2

16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz»


Skoro bóg nalega, by mężczyzna nie jadł z drzewa poznania dobra i zła, po cóż jednocześnie stwarza owe drzewo?
Kształtuje człowieka i chcąc mu dać szczęście umieszcza go w raju, gdzie równocześnie zasadza fatalne drzewo.


Jeśli czuł się w powinności hodować taką roślinkę mógł to zrobić gdzie indziej, a nie pod nosem tego, któremu zabronił z niego kosztować.
Wiemy z pewnością, że drzewa tego nie zasadził szatan: „Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia pośrodku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.

Chciał go wybadać? Znajac późniejszy charakter boga można się zgodzić; nie ma większego megalomana niż bóg, który zwie się wszechwiedzącym ale i tak musi badać na różne sposoby wierność swoich ludzi.

To znaczy, że zwyczajnie tego nie wie.

 

O ile wiadomo bezgraniczna dobroć równa się takiej samej ufności w swoje dzieło. Osoba boska to nurt radykalnie pozytywny, więc i całkowicie ufny. (jako idea boga musi taki być dla wiernych inaczej  okazuje się, że wierni wyznają boga złego)

Przynajmniej na tym etapie gdy zapomnimy o pierwszej wersji stworzenia człowieka i zabiciu córki, a przy drugiej wersji przymkniemy oko na przeznaczenie kobiety do niewolnictwa.

 

Jeśli tak, to nie może być mowy o wątpliwościach w człowieka i zasadzeniu tego drzewa w celach propagandowych. Jak czytamy w Księdze Mądrości: „daje się bowiem znaleźć tym co Go nie wystawiają na próbę. Objawia się takim, którym nie brak wiary w niego.”

Słowa tego cytatu zwrócone są w celu pouczenia człowieka, lecz aby to zadziałało ów bóg stwórca tego człowieka winien dać mu przykład i żądając wiary i nie wystawiania go na próbę, osobiście powinien tego nie czynić.
Raczej nie wchodzi w rachubę fakt, iż ktoś taki jak bóg poddaje sprawdzianowi swoje dzieło, o którym przecież powiedział, że jest dobre.
31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. (księga Rodzaju, rozdział 1)

 

   Jednak czy nie bez powodu orzeka tylko to w wersji pierwszej stworzenia człowieka czyli ulepienia z gliny zarówno mężczyzny i Lilit.

Były dobre ale wiemy już co się wydarzyło. Bóg popełnił błąd. I zabił Lilit.

   W drugiej wersji stworzenia nie oznajmia już w żadnym momencie, że co uczynil było bardzo dobre. Czyżby wiedział, że nie jest? Czyżby to było powodem operacji?

Może chciał mieć pretekst aby ukarać człowieka i wywalić go z raju.

 

Najpierw zagwarantował mężczyźnie suwerenność i nieśmiertelność, aby następnie stworzyć kobietę, która odważyła się zerwać fatalny owoc poznania. Nie ulega wątpliwości, że Bóg wiedział co robi stwarzając niewiastę.

Doskonale zdawał sobie sprawę, że ona bez skrupułów sięgnie po wiedzę. Tak tez się stało.


Bóg ma pretekst, aby wypełnić swój gniew na człowieku; wyrzuca go z raju, odbierając nieśmiertelność.

Szwindel składa się w całość:

Bóg do węża:

„O tym chcę z tobą rozmawiać

Pamiętaj, że jesteś wspólnikiem.

Nie muszę chyba namawiać,
byś został grzechu majstersztykiem”

(całus dla węża, mojego autorstwa - całosć https://www.poganin.eu/slowa/turniej-kgarzy/calus-dla-weza

 

Wiemy, że bóg nie jest sam. Już sobie to powiedzieliśmy. Domyślamy się, że ten drugi to brat boga. Nie znamy innej tak wczesnej postaci oprócz węża.

Wniosek nasuwa się sam.


Następnie zasadza przedmiot zbrodni. Po co? Głupie pytanie; do popełnienia zbrodni.

 

Pamiętajmy, że nie bez powodu bóg nie lepi niewiasty jak Adama tylko tworzy ją z jego kości.
W ten sposób tylko Adam jest na podobieństwo boże, Ewa nie nosi już w sobie pierwiastka boskości. Bóg w jej wypadku jest tylko konstruktorem. Dlaczego? Mamy przedmiot zbrodni musimy mieć jeszcze zbrodniarza.

    W ten sposób kobieta sięgając po wiedzę otworzyła oczy sobie i mężczyźnie na wszelkie poznanie.

Pochwala to rozdział szósty, Księgi Mądrości: „Tak więc pragnienie mądrości wiedzie do królestwa.” Gdzie tu jest grzech? Czyż wszechdobry bóg może odczuwać gniew z jakiegokolwiek powodu, a tym bardziej, iż jego twory posiadają chęć zdobycia wiedzy?


Księga Mądrości wyraźnie instruuje kogo miłuje bóg: „Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z mądrością.” A więc człowiek nie popełnił wówczas zbrodni. Uczynił to co później pochwala Księga Mądrości.

Ale księga mądrości to tylko frazesy, których w tej doktrynie jest mnóstwo.

 

   I dlaczego bóg karze za owy grzech, nie tylko Adama i Ewę, ale także- niby rzeszę wspólników- całe ich niewinne potomstwo?

Przecież wnukowie ich nie mieli w grzechu pierworodnym swego udziału, ani nawet o nim nie wiedzieli. Idąc drogą uczciwości, skoro bóg widział winę kobiety i mężczyzny mógł posunąć się do wygnania ich z Raju, ale już ich pokolenia winien przyjąć na powrót do Edenu.
A co z wężem? Dlaczego gad ten potrafił mówić i dlaczego był tak biegły w perswazji, iż przekonał kobietę do fatalnego uczynku?

Jedynie Bóg jako stwórca wszechrzeczy mógł dać mu takie talenty.

I dlaczego w ogóle ją przekonywał? Wiemy, że wąż jest dziełem bożym. Bóg jest stwórcą wszechrzeczy.

Interesującym jest brak kontaktu niewiasty z Bogiem. Bóg tylko mężczyźnie udzielił przestrogi; niewiasta najprawdopodobniej o wszystkim dowiedziała się z ust swego partnera.

Zauważmy, że Bóg szukając ludzi, po tym jak popełnili grzech wołał tylko na mężczyznę: Gdzie jesteś?” - On odpowiedział: „usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi i ukryłem się.” Bóg nie zapytuje - gdzie jesteście?
Nie uwzględnia w swym pytaniu liczby mnogiej. Nie zapytuje o kobietę, a później docieka o występek, robiąc to także tylko w stosunku do mężczyzny. „Rzekł Bóg; któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść.

Bóg wyraźnie mówi, że to jemu właśnie zakazał jeść. „Ci”, nie zwraca się do dwojga.
Nie formułuje pytania; Czy może zjedliście z drzewa, z którego Wam zakazałem jeść? Zakaz został udzielony tylko i wyłącznie mężczyźnie, który z kolei napomknął o tym kobiecie Tak więc, czy można obarczać niewiastę winą za popełnienie grzechu?

Do kobiety bezpośrednio bóg odezwał się dopiero wtedy, kiedy ta zerwała owoc. Najpierw z zapytaniem: „Dlaczego to uczyniłaś?” a później karząc ją: „Obarczę Cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą.”

 

I tak oto usankcjonowana jest uległość kobiety wobec mężczyzny i prawo brania jej w niewolę.

Wszechwiedzący bóg z pewnością zdawał sobie sprawę z konsekwencji umieszczenia człowieka tuż obok zakazanego drzewa. I dania wężowi zdolności oratorskich. Wniosek jest taki, iż jahwe działał z premedytacją, z odgórnie przewidzianymi rezultatami.

 

    Samemu początkowi poświeciliśmy wiele czasu ale dlatego aby zrozumieć obraz boga jahwe.

Jego czyny i jego malwersacje mówią same za siebie i są doskonały wstępem do już otwartej ferii degrengolady boga i jego ulubieńców.


Jeżeli dochodzisz do wniosku, że w zasadzie w niczym Cię nie przekonałem to nie dziwię się.

Ja cię nie przekonywałem. Zwyczajnie chciałem zacząć od początku. Zawsze jest dobrze zaczynać od początku.

Niektórzy mogą się ewentualnie zgodzić, że bóg rzeczywiście coś malwersował ale przecież nie jesteśmy godni znać jego woli. A już wogółe ta cała sprawa z Lilith to bzdura bo twój kapłan nigdy o niej nie wspominał.

Żadne konkrety mające wypełnić oczekiwanie zgodne z tytułem.

Dobrze, jeżeli chcesz konkretów to się poprawię ale trzymajmy się chronologii zdarzeń abyśmy mieli porządek w papierach.

 

 

W Księdze Rodzaju, rozdziale 4 dowiadujemy się o preferencjach kulinarnych jahwe.
„Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę. 3 Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, 4 zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą.”

Bóg był fanem befsztyków. Coż za bluźnierstwo, krzykniesz. Bóg jahwe nie potrzebuje jeść.
Więc czego potrzebuje na ołtarzu ze zwierząt?
Dobrze, zgadzam się, nie potrzebuje jeść.

Więc potrzebuje tylko tego aby zabijać dla jego hołdu. To gorsze niż żarłoczność.


Ołtarz stanie się najwcześniejszym symbolem boga i przedmiotem łączącym go na wieki z człowiekiem.

 

Te preferencje boga przyczyniły się też do zadrości Kaina wobec Abla i pierwszego morderstwa. Boga to oburzyło ale na tyle tylko, że w dodatku dał mordercy znamię chroniące go aby nikt nie chciał pomsty na nim.

(zdroworozsądkowo było to conajmniej dziwne gdyż nic nie wiemy o innych ludziach na ziemi ale machnijmy na to ręką)

 

Po tamtych wydarzeniach w zasadzie zapominamy o tak zwanych Kainitach.

To pierwsza nazwana społeczność od której bóg się odwraca i puszcza w niepamięć.


To bardzo ważne gdyż póżniej bóg jawnie będzie mówił, że jest bogiem konkretnych ludzi.
Wyrzeka się większości ludzi.

 

 

Ewa rodzi Seta i to jego potomstwo jest preferowane przez boga.

Ponownie nastała nuda: Księga Rodzaju,rozdział 6

1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga1, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.

Mineło niespełna 1656 lat od swtorzenia ludzi gdy bóg postanowił

5 Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, 6 żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. 7 Wreszcie Pan rzekł: «Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem». 8 [Tylko] Noego Pan darzył życzliwością. (...) «Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna wykroczeń przeciw mnie; zatem zniszczę ich wraz z ziemią.

Bóg jest megalomanem i zazdrośnikiem; sam później o sobie tak mówi więc zrozumiałym jest, że nic tak nie wzbudza jego złości jak zwyczajne nie oddawanie mu czci.

Nie ważne czy część ludzi była dobra i moralna. To nie leży w boga kręgu zainteresowań.

Ważne, że przestali go czcić. Tego miłosierny jahwe znieść nie może. czemu natomiast jako wszechwiedzący tego nie wiedział to już nie pojmuję.


Słyszymy więc jasno, że ludzie są żli. Pomijamy już fakt, że są tylko niesubordynowani wobec boga.


Utopię ich. Zwyczajnie sobie ich utopię.

Siłą rzeczy utopią się też zwierzęta, które przecież stworzyłem i nie są niczemu winne grzechom ludzkim ale kto by się tam przejmował zwierzętami.

Uwielbiam zgłady. Aby ta feria tego sadyzmu była mocniejsza, niemal jak ekstaza, sprawię, że wody będą podnosiły się bardzo wolno.


Deszcz padał czterdzieści dni i nocy. Z wolna zakrył wszystkie góry.

Wyobrażcie sobie uciekające niewinne zwierzęta na wyższe rejony i bezlitośnie pochłaniającą je wodę. Wyobrażmy sobie też ludzi topiących się powoli.

Najpierw woda zakrywa ci usta, stajesz na palce chcąc łapać oddech. Następnie wdziera ci się do nosa; nie wydasz już zadnego tchnienia.

To po prostu zagłada boga. Miłosiernego i stwórcy ale kto by się nad tym zastanawiał.

Przecież zasłużyliśmy sobie, oddaliliśmy się od tatusia, a tatuś znieść tego nie zamierza. taki to tatuś; musimy być wyrozumiali.

 

Księga Rodzaju, rozdział 7

21 Wszystkie istoty poruszające się na ziemi z ptactwa, bydła i innych zwierząt i z wszelkich jestestw, których było wielkie mnóstwo na ziemi, wyginęły wraz ze wszystkimi ludźmi. 22 Wszystkie istoty, w których nozdrzach było ożywiające tchnienie życia, wszystkie, które żyły na lądzie, zginęły. 23 I tak Bóg wygubił doszczętnie wszystko, co istniało na ziemi, od człowieka do bydła, zwierząt pełzających i ptactwa powietrznego; wszystko zostało doszczętnie wytępione z ziemi. Pozostał tylko Noe i to, co z nim było w arce.


Potop trwał rok i dziesięć dni.
Kiedy Noe wyszedł z Arki zrobił od razu coś co bóg uwielbiał. Własnie z braku tego utopił wszystko.
Księga Rodzaju, rozdział 8
"Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: «Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem."


Dla tego tworu miłą wonią są martwe zwierzęta.
Zabijanie dla niego niewinnych zwierząt powoduje w nim łagodność.
Staje się spokojny i ma ochotę na wybaczanie człowiekowi niesubordynacji.
Ofiarą go zawsze udobruchasz.

 

To wydarzenie to narodzenie się prawdziwego symbolu chrześcijaństwa; ołtarza.
Oraz początek gorliwej krwiożerczości na rzecz jahwe.

 

I błogosławi bóg Noego i jego synów. Pamiętajmy też, że sprzymierzył się z nimi.


Oczywiście mieli się rozmnożyć i się mnożyli. Jak poprzednio, przed potopem tak i teraz zaczęli się panoszyć.

 


Bóg zawsze ma jakieś preferencje i nie interesują go wszyscy ludzie. Interesują go tylko wybrańcy - kolejnym jest Abram

Księga Rodzaju, rozdział 12

1 Pan rzekł do Abrama: «Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca
do kraju, który ci ukażę. 2 Uczynię bowiem z ciebie wielki naród,
będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem

Abram później zwany Abrahamem jako człowiek powołania jest wzorem wiary; od niej zależała cała jego przyszłość i dalszy rozwój planu bożego odkupienia.


Abraham był pierwszym alfonsem.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że był wybrańcem boga. Bóg od tej pory wybiera samych degeneratów bo sam jest degeneratem.
Księga Rodzaju, rozdział 12

11 A gdy się już zbliżał do Egiptu, rzekł do swojej żony, Saraj: «Wiem, że jesteś urodziwą kobietą; 12 skoro cię ujrzą Egipcjanie, powiedzą: to jego żona; i zabiją mnie, a ciebie zostawią przy życiu. 13 Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu».

Co my tu właściwie widzimy.

Na pierwszy rzut oka Abraham okazuje się klasycznym tchórzem. Zmierza gdzieś gdzie boi się przemocy więc chce ukryć fakt posiadania żony aby przez nią nie zginąć.

Jednak nie odpuścimy tak łatwo Abrahamowi.

 Gdybym wędrował z żoną to po pierwsze nie poszedłbym tam gdzie grozi mi i jej niebezpieczeństwo. Wszak nie musiał tam iść.

Każdy z normalnych ludzi najwyżej ceni rodzinę i jej bezpieczeństwo. Ale Abraham nie był normalnym człowiekiem i uparł się tam iść. Dlaczego? Dlatego, że w tym miejscu mógł się wzbogacić. Na pracy? Nie, nie żartujmy sobie.

Ludzie boga co zauważycie póżniej nie lubią pracować, ba narzekają na konieczność pracowania.

W zasadzie o to wynikła cała awantura z plagami w Egipcie.


Abraham chce się dorobić bez pracy. To jego żona będzie pracować.

Abraham będzie ją jedynie sprzedawał w celach seksualnych.

13 Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu

To właśnie jest powodem mówienia, że nie jest żoną. Prawo społeczne zabraniało wspóżycia z czyjąś żoną.
I mówi Abraham wprost, abym dzięki Tobie utrzymał się przy życiu.

14 Gdy Abram przybył do Egiptu, zauważyli Egipcjanie, że Saraj jest bardzo piękną kobietą. 15 Ujrzawszy ją dostojnicy faraona, chwalili ją także przed faraonem. Toteż zabrano Saraj na dwór faraona, 16 Abramowi zaś wynagrodzono za nią sowicie. Otrzymał bowiem owce i woły, niewolników i niewolnice oraz oślice i wielbłądy.

Dlaczego faraon wynagrodził mu za nią sowicie? Aby rozmawiać z nią o poezji? Patrzeć w gwiazdy? Sprawa jest nadzwyczaj oczywista.

Abraham uczynił ze swojej żony prostytutkę aby wiodło mu się dobrze.
To człowiek wybrany przez boga. Alfons, którego działania w ogółe nie oburzają boga.

Teraz zaczniecie rozumieć dlaczego mówiliśmy na samym początku o szwindlu z tworzeniem kobiety.

Kobieta w moralności i prawie biblijnym jest tylko i wyłącznie narzędziem do rodzenia dzieci lub seksualnych uciech mężczyzn.


Abraham jest degeneratem. Męską świnią kupcząca ciałem swej żony.

Jak już rynek w tym miejscu się przesycił (seksualnie wykorzystywał ją faraon ale już zapłacił Abrahamowi więc ten pozwolił określony czas ją wykorzystywać i iść dalej gdyż więcej dobra za nią by nie dostał) to puszczono w obieg prawdziwą informację:

17 Pan jednak dotknął faraona i jego otoczenie wielkimi karami za zabranie Saraj, żony Abrama. 18 Wezwał więc faraon Abrama i rzekł: «Cóżeś mi uczynił? Czemu mi nie powiedziałeś, że ona jest twoją żoną? 19 Dlaczego mówiłeś: że to moja siostra, tak że wziąłem ją sobie za żonę? A teraz - oto twoja żona; zabierz ją i idź!» 20 Dał też faraon rozkaz dworzanom, żeby Abrama i jego żonę, i cały jego dobytek odprowadzili [do granicy].

Cóż za cwaniak. Odprowadzono go pilnując jego całego dobytku. Człowiek boga.
„A był Abram już bardzo zasobny w trzody, srebro i złoto. „ (księga rodzaju, rozdział 13

Jeżeli ktoś jeszcze nie rozumie gdyż woli wierzyć wobec powyższego nie posługuje się logiką to niech mi wyjaśni w jaki sposób dorobił się takiego majątku. Jaką pracę wykonywał, za którą mu płacono.


Żona była służącą; krzyknie ktoś. Mogła być ale do tego nie musiałaby udawać siostry. A pod drugie od kiedy tak sowicie płaci za sprzątanie. No i faraon nie nazwałby jej żoną.

 

Bóg wybiera już docelowo swojego ulubieńca czyli alfonsa Abrahama i składa mu obietnicę
Księga Rodzaju, rozdział 13
14 Po odejściu Lota Pan rzekł do Abrama: «Spójrz przed siebie i rozejrzyj się z tego miejsca, na którym stoisz, na północ i na południe, na wschód i ku morzu; 15 cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. 16 Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo. 17 Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję».

Kolejny raz mamy tutaj z odwróceniem się od reszty. Lot, bratanek Abrahama, który mu towarzyszył, poszedł swoją drogą. boga on w zasadzie przestaje interesować jak i reszta ludzkości.


Liczy się tylko Abraham i jego pokolenie.

    Abraham wdał się w awanturę aby ocalić swego bratanka z niewoli ale bóg go chronił. Nie przeszkadzał degeneratowi widocznie jego podopieczny alfons.

Księga Rodzaju, rozdział 15
1 Po tych wydarzeniach Pan tak powiedział do Abrama podczas widzenia:«Nie obawiaj się, Abramie, bo Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita». 

 

Księga rodzaju, rozdział 15

8 A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» 9 Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę». 10 Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał (…) 13 I wtedy to Pan rzekł do Abrama: «Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; 14 aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem.
18 Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat,

Bo bóg nie może przybić piątki, podać dłoni jako znak przymierza. Nie. Masz wybrać konkretnie starą jałowicę, masz zabić. Bez zabicia to żaden układ.

Bez sensu przepuścić okazję do uśmiercenia biednego zwierzęcia.
Ponadto będzie tak; zamieszkacie w obcym kraju ponad czterysta lat ale wyjdziecie stamtąd z wielkim dobytkiem. To najważniejsze.

Najpierw dostaniecie ten dobytek od faraona który was ugości, a resztę będziecie kraść przez ten cały okres.

 

Księga Rodzaju, rozdział 45, tak mówi Faraon do Józefa, potomka Abrahama.

Ja zaś dam wam najbardziej urodzajny kawał ziemi w Egipcie i będziecie mieli do jedzenia najprzedniejszą część płodów tego kraju.(...) Niech wam nie będzie żal zostawić sprzętów waszych, gdyż wszelkie bogactwa Egiptu będą wasze

Póżniej bóg Przypomina na koniec swym wybrańcom o pożyczaniu co nie swoje"
Oznajmij to ludowi, ażeby każdy mężczyzna u sąsiada swego i każda kobieta u sąsiadki swej wypożyczyli przedmioty srebrne i złote».
Księga Wyjścia, rozdział 11


Żona Abrahama jednak nie mogła mieć dziecka. Kto wie, być może kupczenie na jej ciele, dzięki któremu Abraham dorobił się majątku nie wyszlo jej na zdrowie.


Zatem Abraham zapłodnił swoją niewolnicę Hagan.
Nie przeszkadza bogu posiadanie niewolników. Ba, nie tylko nie przeszkadza ale często on mówi jakich najlepiej brać sobie niewolników.

Hagan, która po niechęci żony Abrahama uciekła na pustnię, spotkał bóg.

I przypomina jej jak należy być dobrą niewolnicą:

Księga Rodzaju, rozdział 16
9 Wtedy Anioł Pański rzekł do niej: «Wróć do twej pani i pokornie poddaj się pod jej władzę

 


Wcześniej jeszcze ten sam bóg był oburzony, że ludzie zaczęli się jednoczyć.

Księga Rodzaju, rozdział 11

5 A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, 6 i rzekł: «Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. 7 Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!»
8 W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. 9 Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi2. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.

Czemu bogu przeszkadzał fakt, że dla ludzi nic nie będzie niemożliwe? Czemu trapi go rozwój?
I kto jest znów tym kimś drugim, gdy bóg mówi „zejdźmy” Czy to nasz tajemniczy brat, wspólnik, towarzysz znany z początków dziejów ludzkich.


Księga Rodzaju, rozdział 17
1 A gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał mu się Pan i rzekł do niego: «Jam jest Bóg Wszechmogący. Służ Mi i bądź nieskazitelny, 2 chcę bowiem zawrzeć moje przymierze pomiędzy Mną a tobą i dać ci niezmiernie liczne potomstwo». 3 Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: 4 «Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. 5 Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów.


Kolejne przymierze między jednym degeneratem, a drugim. Oczywiście głównym aspektem przymierza jest służenie bogu.


7 Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. 8 I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem».

To bardzo ważna wypowiedż. Bóg wyrażnie mówi, że będzie ICH bogiem. Ich, konkretnych ich. Będzie bogiem tylko potomków Abrahama.

PS. Czy jest tutaj z nami w Polsce jakiś potomek Abrahama? Macie śniade twarze?

 

11 będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. 12 Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim

Jeżeli ktokolwiek zna odpowiedź na zagadnienie dlaczego bóg zainteresował się członkami mężczyzn to bardzo proszę mnie oświecić.
Wszak stworzył człowieka takiego, a nie innego z takim, a nie innym kutasem ale nagle coś mu się w tym kutasie nie spodobało? 

A może ujawnia się to kolejna preferencja boga; znakowanie swojego bydła i to w sposób bolesny i krawawy. Wszak bóg ze skłonnościami do sadyzmu tak właśnie by to wymyślił. Nie wystarczyłoby np. zapuścić brody czy warkoczy. Nie, trzeba ciąć kutasy. Bo to jest własnie to co pokazujesz przy przywitaniu, po wejściu do miasta, cczym machasz z daleka aby wiedziano z kim ma się do czynienia.

 

   Niedaleko pada jabłko od Jabłoni.
Pamiętajmy o bratanku Locie. Nie jest ulubieńcem boga ale jest z preferowanego ludu i też jest wierny bogu.
Mamy dzięki niemu pierwszy tego rodzaju incydent ukazujący jaką różnice miała wartość życia mężczyzny i kobiety.

W Księdze Rodzaju (rozdział 19) dwaj aniołowie odwiedzili Lota w Sodomie.

Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, wywołali Lota i rzekli do niego: «Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!» Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi, rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!»

Ojciec bez problemu oferuje swe córki na pastwę gwałcicieli. I jeszcze kusi ich dziewictwem. Jest to niewątpliwa zachęta.

I to jest ten prawy Lot. Prawy według boga i was. Lot z rodu Abrahama, z którym Bóg trzyma przymierze. To jest jeden z tych, których wybrał sobie bóg i podaje za przykład. To są ludzie boga.

To jest ich moralność. mężczyzny gwałcić nie możecie ale już z kobietami róbcie co chcecie.

Lot jak widać to też degenerat. Nie bez powodu jest w rodzince patologicznej ulubionej przez boga.

Tu na szczęście to skurwysyństwo skończyło się interwencją aniołów, którzy wybili wszystkich. Jednak gdzie indziej nie było już tak fajnie.

 

Księga Sędziów, rozdział 19

"Tymczasem, gdy oni rozweselali swoje serca, przewrotni mężowie tego miasta otoczyli dom, a kołacząc we drzwi rzekli do starca, gospodarza owego domu: «Wyprowadź męża, który przekroczył próg twego domu, chcemy z nim obcować».


Takie mieli widocznie preferencje. Chcieli sobie z nim poobcować. gospodarza to przeraziło. Wpadł więc na świetny pomysł.
Człowiek ów, gospodarz domu, wyszedłszy do nich rzekł im: «Nie, bracia moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł od mego domu, nie popełniajcie tego bezeceństwa. Oto jest tu córka moja, dziewica, oraz jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam się wyda słuszne, tylko mężowi temu nie czyńcie tego bezeceństwa»


Nie róbcie krzywdy meżczyżnie, macie tu moją córeczkę. I w dodatku dziewice, pewnie dziecko ma trzynaście lat, świeże, nietknięte, wstydliwe, niewinne.

Daje wam ją. Róbcie co tylko chcecie z moją córką ale kumpla mi nie ruszajcie. No i rzecz jasna z jego żoną, kto by się przejmował gwaltem na kobietach.

Macie te dwie panie i róbcie co tylko z nimi chcecie. Co tylko chcecie

Mężowie ci nie chcieli go usłuchać. Człowiek ten zatem zabrawszy swoją żonę wyprowadził ją na zewnątrz.
Mężczyna więc wpadł na lepszy pomysł. Chwycił małżonkę i wywalił ją za drzwi w geście: macie moją żonę, rżnijcie ją, a ja idę spać.
A oni z nią obcowali i dopuszczali się na niej gwałtu przez całą noc aż do świtu.
Puścili ją wolno dopiero wtedy, gdy wschodziła zorza. Kobieta owa, wracając o świcie, upadła u drzwi owego męża, gdzie był jej pan,


Mąż w doktrynie starego tesmatentu jest też panem kobiety. Najczęściej jest ona niewolnicą wzięta wcześniej gwałtem.
i pozostała tam aż do chwili, gdy poczęło dnieć. Pan jej, wstawszy rano, otworzył drzwi domu i wyszedł chcąc wyruszyć w dalszą drogę, i ujrzał kobietę, swoją żonę, leżącą u drzwi domu z rękami na progu.


Przypomniał sobie o niej jak się o nią potknał.
Wstał rano panisko, wyszedł chcąc jechać i oto ujrzał swoją żonę leżącą na progu. Prawie się o nią wypierdolił.
Spał smacznie jak ją rżneli całą noc do utraty jej życia.
Wywalił ją za próg dla nich do gwałtu i poszedł w kimono. Wstało rano panisko i oto kurwa moja żona mi drogę zawadza. Leży szmata na progu.
Wyspany pan? mógłbym zapytać o samopoczucie jako o największą niedogodnośc dla tego meżą dzisiejszego dnia.

«Wstań, a pojedziemy!» - rzekł do niej, lecz ona nic nie odpowiadała. Usadowiwszy ją przeto na ośle, zabrał się ów człowiek i wracał do swego domu. Przybywszy do domu, wziął nóż, i zdjąwszy żonę swoją, rozciął ją wraz z kośćmi na dwanaście sztuk i rozesłał po wszystkich granicach izraelskich."

Zabrał ciało, przypuszczać można, że nawet nie sprawdził czy dycha, zrzucił z osła i zwyczajnie ją sobie pokroił bo to przecież takie fajne zajęcia i właściwa forma dla uczczenia pamięci żony i jej godności.


Chcieli jego ale był łąjzą i wydał żonę.
Nie walczył o swoje życie, nie walczył o życie żony. Nie miał nic przeciw propozycji gospodarza, że ten wyda dziewiczą córkę na gwałt i żonę gościa. Gdy tamci się nie zgodzili, wywalił żonę i zamknął drzwi.
Poszli spać, a ją zgwałcono na śmierć.
Kogo to w ogóle obchodzi.

 

Musimy pamiętać o tym czego obraz uzyskaliśmy już na samym początku. Kobieta jest tylko przedmiotem do handlu, rodzenia dzieci i uciech.
Obie historie wyrażnie nam mówią, że swawolenie z mężczyzną nie jest do przyjęcia ale już gwałt na dziewczynkach, prawdopodobnie dzieciach jest jak najbardziej w porządku. Te przypowieści wprost ukazują czyje życie miało wartość.

 

Wróćmy jednak do degenerata Lota. To, że chciał rzucić swe córeczki na pastwę gwałcicielom to jedno. Ktoś bardziej odporny na moralnośći i dobro stwierdzi, no wybrał mniejsze zło.


Nie muszę się z tym zgadzać gdyż gdybym miał córkę to jej życie byłoby nadrzędne nad wszystko, nad życie przybyszów, nad życie agresorów, nad życie moje.
Ale nie w przypadku ludzi boga. Dla nich kobieta to tylko wartość.

Lot zamieszkał z dwiema córkami w górach. Księga Rodzaju, rozdział 19
A gdy mieszkał z dwiema swymi córkami w pieczarze,(…) 32 Chodź więc, upoimy ojca naszego winem i położymy się z nim, a tak będziemy miały potomstwo z ojca naszego». 33 Upoiły więc swego ojca winem tej samej nocy; wtedy starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim, on zaś nawet nie wiedział ani kiedy się kładła, ani kiedy wstała.
34 Nazajutrz rzekła starsza do młodszej: «Oto ostatniej nocy ja spałam z ojcem; upójmy go winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim, abyśmy obie miały potomstwo z ojca naszego». 35 Upoiły więc i tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i położyła się przy nim; a on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. 36 I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca.

Biblia kolejny raz nie mówi nam prawdy. Chce usankcjonować rozpustę jednego z ludzi boga abyśmi nie byli oburzenii. Wszak formalnie potępia kazirodztwo ale nieformalnie nie jest w stanie się bez niego obejść.


Jeżeli przemyślicie sprawę to zrozumiecie, że tak potężne upojenie alkoholowe po którym nic nie pamiętacie i śpicie nieprzytomnie sprawia, że w zasadzie cały wasz organizm śpi nieprzytomnie.


Nie ulega wątpliwości ten zapis, że to zdegenerowany tatuś brzykał swoje małoletnie córeczki w pieczarze. Być może i z tego powodu skrył się w pieczarze.


Gdy uciekal z sodomy jego żona zamieniła się w słup soli; zawsze człowiek zamienia się w słup soli gdy spojrzy za siebie z ciekawości.
Córeczki Lotowi dorastały, były dla niego mało ważne, wszak chciał już wywalić je za drzwi dla gwałcicieli.

Ich seksualność była jedyną wartościa jaką miały. Żona szczęśliwie już nie była przeszkodą więc stary zboczeniec ukrył się z nastolatkami w pieczarze aby sobie je gwałcić. No bo po staruch zamyka się w córeczkami w pieczarze? Aby je chronić? To czemu zachodzą w ciążę?

To jest naprawdę wszystko wystarczająco wymowne.

 

Abraham i lot, jedna rodzina. Patologiczna ale wybrana przez boga. Też degenerata.
Abraham jako pospolity alfons chciał drugi raz wywinąć ten sam numer.


Księga Rodzaju, rozdział 20

1 Potem Abraham powędrował stamtąd do Negebu i osiedlił się pomiędzy Kadesz a Szur. A gdy przebywał w Gerarze, 2 mawiał o swej żonie Sarze: «Jest ona moją siostrą»

Tutaj jednak coś poszło nie tak. Tajemnica się wydała

Wobec tego Abimelek, król Geraru, wysłał [swoich] ludzi, by zabrali Sarę. 3 Tej samej jednak nocy przyszedł Bóg do Abimeleka we śnie i powiedział do niego: «Umrzesz z powodu tej kobiety, którą zabrałeś, gdyż ona ma męża». 4 Abimelek, który jeszcze nie zbliżył się do niej, rzekł: «Panie, czy miałbyś także ukarać śmiercią ludzi niewinnych?

Biedny się jeszcze do niej nie zbliżył więc ciężko bęzie wystawić przez Abrahama fakturkę. Jasnym chyba dla wszystkich jest zwrot „zbliżył” używany w biblii. Nie, nie chodziło o popołudniową herbatkę.
Bóg mówi do niedoszłego klienta tak:
7 Teraz więc zwróć żonę temu człowiekowi, bo jest on prorokiem i będzie się modlił za ciebie, abyś pozostał przy życiu.

Więc zwróć mu ją bo on jest moim prorokiem; to zwyrodniały alfons który już raz zarabiał na dupie swojej żony ale to mój człowiek. To mój alfons. A w ogóle to jako bóg na ziemi nie mam nic lepszego do roboty niż stręczycielstwo napalonych na pewną żonę, pewnego faceta.


W dodatku dowiadujemy się od Abrahama ciekawej rzeczy:
12 Zresztą jest ona rzeczywiście moją siostrą, jako córka ojca mego, lecz innej matki; mimo to została moją żoną.

Tak więc kazirodztwo rozpoczęte od Kaina wypełnia tą najświętszą księgę na każdym kroku.
Więc rozumiecie sami, tak naprawdę to moja żona ale też moja siostra więc możecie ją dupczyć jeśli tylko mi zapłacicie. I dlaczego wszechwiedzący bóg o tym nie wiedział? A jeśli wiedział to dlaczego tolerował taką podłość? odpowiedż jest prosta; gdyż sam jest podły.


Czy to w ogóle byłoby zbyt wcześnie zapytać co na to te wszystkie dotychczas kobiety?

Ani razu nie spotkałem się z ich zdaniem. Mają w ogóle jakieś?
Mają ale nie w religiach.

14 Wtedy Abimelek dał Abrahamowi owce, woły, niewolników i niewolnice i zwrócił mu żonę jego Sarę. 15 Po czym rzekł: «Oto kraj mój przed tobą: zamieszkaj, gdzie ci się podoba!» 16 Do Sary powiedział: «Daję bratu twemu tysiąc sztuk srebra; niechaj to będzie dla ciebie dowodem3, że jesteś bez winy, wobec wszystkich, którzy są z tobą».

Tak, bo właśnie zapłcenie pieniędzy jest dowodem na to, że nic rzeczywiście nie miało miejsca. To załatwia calą sprawę i nie pozostawia wątpliwości. Jak dla mnie to raczejw ygląda na zapłacenie za to aby kłamała, że jej nie wykorzystał.

 


Abram zresztą wszędzie gdzie koczowal budował ołtarz.
I nie, nie kładł tam kwiatów. Bóg nie chcial kwiatów i zapachu wonnej żywicy.

Ołtarz też zbudował Abraham, na którym bóg zażądał aby złożyl swego syna w ofierze. (księga Rodzaju, rozdzial 22)
"A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy Anioł Pański3 zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». [Anioł] powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna».
Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę "Pan widzi". Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje»

I oto jest ów baranek boży, o którym tak smutno i nabożnie śpiewacie w kościołach.
Nie zastanawiając się, że śpiewacie o życiu składanym w ofierze.
Że śpiewacie o barbarzyńskim obrzędzie dla niby miłosiernego boga.

Wstydzić się powinniście takiego boga.

 

Znowu śmierć niewinnego zwierzęcia jest perwersyjną uciechą boga.
Ciekawym jest też sam ojciec, który bez mrugnięcia okiem idzie zarżnąć syna bo mówi mu tak jakiś bóg.
W swoim sumieniu gdyby jakiś bóg zażądał odemnie ofiary dziecka, powiedziałbym mu, że nie jest wart być mym bogiem.

Ja, zresztą powiedziałbym mu to już gdyby zażądał odemnie ofiary ze zwierzęcia.

Ale widocznie ja mam duszę i charakter. I uznaję, że wszelkie bóstwa żądające ofiar z życia są niewarte czczenia.

Bóg jahwe jednak jest bardzo podniecony takim poświeceniem. Wiemy już to, że dla niego liczy się jedynie całkowite mu oddanie.
Jest totalnym megalomanem.

«Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

Więc jak mu się oddasz, on odda Ci twoich wrogów. Zabijaj z bogiem na ustach.

Wielu z Was westchnie z ulgą przy przypowieści o Abrahamie i jego synu. Dla waszych sumień palone zwierzę się nie liczy ale już ofiara z dziecka mogłaby być przyczynkiem do dyzgustu wobec boga. Jednak to tylko niewinny jego żarcik, mówicie teraz sobie.
Nastraszył Abrahama testując go. Cóż za dobry ojciec. Żartowniś ale dobry.

Syn Abrahama i owszem nabawił się traumy, pewnie sikał w łożko już do końca życia ale córka Jeftego nie miała tyle szczęścia.

Księga Sędziów, rozdzial 11

"Jefte złożył też ślub Panu: «Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną»"

Chyba Jefte nie spodziewal się, że z jego domu wyjdzie kozioł, baranek, bądż koń.
Spodziewał się, że to będzie człowiek. Oczywiście liczył na niewolnicę ale miał pecha.
Z namiotu wyszla córka:

Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: «Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!»

I bóg nie zaprotestował mimo, że spalenie córki odwleczono aż dwa miesiące i miał dużo czasu na zatrzymanie gorliwości swego wyznawcy. Nie zrobił tego.
Córka Jeftego została spalona na ołtarzu w podzięce dla boga.
I zarówno Abraham i Jefte to bohaterowie chrześcijańskiego światopoglądu. Ludzie prowadzący na ołtarz swoje dzieci.

Cóż za miła woń "dobry" boże, maniaku zabierania życia dla megalomanii i satysfakcji.
Cóż za miła woń bezsensownego mordu.
Tak miła woń, że ten żałosny barbarzyńca staje się tkliwy i z przyjemnością zawiera przymierze z tym, który z przyjemnością zabija dla niego.

Takich właśnie potrzebuje bóg, ten marny bóg resentymentu. Nie bez powodu mówimy tu o degeneratach.

 


Izaak był synem Abrahama i ulubieńcem boga; był potomkiem wybranego narodu. Spłodził on Jakuba, klasycznego oszusta, złodzieja i tchórza.
Jakub oczywiście stał się wielkim ulubieńcem boga.

Jakub nie bez powodu otrzymał od boga imię „Izrael”

Jakub na początku oszukał dwa razy brata, przy okazji ojca, później oszukiwał cały czas teścia.
Oprócz tego był rozpustnikiem.

Księga rodzaju 30
" Rachela zaś widząc, że nie może dać Jakubowi potomstwa, (…)Wtedy ona powiedziała: «Mam niewolnicę Bilhę. Zbliż się do niej, aby urodziła dzieci na moich kolanach; chociaż w ten sposób będę miała od ciebie potomstwo». Dała mu więc swą niewolnicę Bilhę za żonę, i Jakub zbliżył się do niej(…) Niewolnica Racheli, Bilha, znowu poczęła i urodziła Jakubowi drugiego syna.
Ale i Lea widząc, że przestała rodzić, wzięła swą niewolnicę Zilpę i dała ją Jakubowi za żonę. Zilpa, niewolnica Lei, urodziła Jakubowi syna. A gdy Zilpa, niewolnica Lei, urodziła Jakubowi drugiego syna (…)«Niechaj więc śpi z tobą tej nocy za mandragory twego syna!» A gdy Jakub wracał wieczorem z pola, wyszła Lea naprzeciw niego i rzekła: «Do mnie przyjdź, bo nabyłam cię za mandragory mego syna». I spał z nią owej nocy. Bóg zaś spełnił pragnienie Lei: poczęła i urodziła Jakubowi piątego syna. A gdy Lea znów poczęła i urodziła szóstego syna Jakubowi, rzekła: «Obdarował mnie Bóg wspaniałym darem, teraz będę już miała pierwszeństwo u mego męża, gdyż urodziłam mu sześciu synów!» Dała więc synowi imię Zabulon. Wreszcie urodziła i córkę, którą nazwała Dina.
A Bóg zlitował się i nad Rachelą; wysłuchał ją Bóg i otworzył jej łono. Gdy więc poczęła i urodziła syna, rzekła: «Zdjął Bóg ze mnie hańbę!» Dając mu zaś imię Józef, westchnęła: «Oby Pan dodał mi jeszcze drugiego syna!»

Tak, ten burdel to przykładny dom wybranków boga. Jakby ktoś jeszcze nie wiedział jaką rolę w społeczeństwie promowanym przez świętą księgę pełniły kobiety to już wie.

Musicie to zrozumieć, że to wynik zamożności jakuba
Księga Rodzaju, rozdział 30

43 Tak to stał się Jakub człowiekiem bardzo zamożnym; miał bowiem liczne trzody, a ponadto niewolnice, sługi, wielbłądy i osły.

Ah te niewolnice symoblizujące męską zamożność.

 

Na każdym kroku mamy do czynienia z niewolnicami seksualnymi. Nie bez powodu jeden z odłamów świętej księgi czyli islam oferuje cipkę po śmierci swoim wiernym. To najlepszy wabik na prymitywnych ludzi.
Nie oferują im wiedzy, dobra, spokoju, wytchnienia, oświecenie. Nie, oferują im cipki i to dziewicze w ilości siedemdziesięciu dwóch. Jak można za to nie oddawać cały czas darów i nie chcieć umrzeć w imieniu boga.

 

Uprzedzę niektórych, że islam ma ten sam fundament biblii. Do Abrahama w zasadzie islam i chrześcijaństwo jest tym samym.

Musicie wiedzieć, że wszystkie trzy wielkie religie monoteistyczne czyli chrześcijaństwo, judaizm i islam to ten sam fundament i te same prymitywne prawa dostosowywane tylko później do swiadomomości społecznej obszarów na jakich miały się rozwijać.


W moralności i prawie boskim nie różniące się niczym.

 

Jakub miał między innymi syna Józefa.


Józef został ulubieńcem boga jak i był ulubieńcem samego Jakuba.
To Józef został sprzedany kupcom Egipskim. Normalne w patologicznej rodzince, że bracia najpierw chcą Cie zabic bo Cię nie lubią ale perspektywa zarobku zmeinia ichz danei i Cię sprzedają pozorując przed ojcem Twoją smierć.
Jakub wylądował w Egipcie. Najpierw stal się przybranym synem zamożnego Egipcjanina, później drugim najpotężniejszym człowiekiem Egiptu.
Rzekł więc faraon do swych dworzan: «Czyż będziemy mogli znaleźć podobnego mu człowieka, który miałby tak jak on ducha Bożego?» A potem faraon rzekł do Józefa: «Skoro Bóg dał ci poznać to wszystko, nie ma nikogo, kto by ci dorównał rozsądkiem i mądrością! Ty zatem będziesz nad moim dworem i twoim rozkazom będzie posłuszny cały mój naród. Jedynie godnością królewską będę cię przewyższał». I powiedział faraon Józefowi: «Oto ustanawiam cię rządcą całego Egiptu!»
Księga Rodzaju, rozdział 41

 

W Egipcie nastała posucha, a że za rządów Józefa w latach dobrobytu zbierano żywność to w okresie posuchy Egipt dorobił się na sprzedaży żywności. Nawet Hebrajczycy czyli rodzina Józefa, owe plemie wybrane przez boga musieli kupować jedzenie od Egipcjan.

Przez to nadarzyła się okazja, że do Egiptu Józef wymogiem sprowadził wszystkich swoich braci, również najmłodszego, ulubionego syna Jakuba, Beniamina.

Nie zapominajmy jednak, ze Józef jak i cała rodzinka to banda szubrawców.


Księga rodzaju, rozdział 44
 

"Tymczasem [Józef] dał takie polecenie przełożonemu swego domu: «Napełnij torby tych ludzi żywnością, ile tylko zdołają unieść, i powkładaj pieniądze na wierzch do torby każdego. Mój zaś puchar srebrny włożysz na wierzch torby najmłodszego oprócz pieniędzy za zboże». [Przełożony] uczynił tak, jak mu Józef rozkazał. O świcie wyprawiono ich wraz z ich osłami w drogę.
 Zaledwie jednak wyszli z miasta i jeszcze nie uszli daleko, Józef rzekł do przełożonego domu: «Podąż co prędzej za nimi. A gdy ich dogonisz, powiedz im: Czemu odpłaciliście złem za dobro? Wszak <to wy skradliście srebrny puchar>(...) On zaś zaczął przeszukiwać [torby], począwszy od najstarszego, a kończąc na najmłodszym; i w torbie Beniamina znalazł ów puchar. Gdy Juda oraz jego bracia przyszli do domu Józefa, zastali go tam jeszcze i padli przed nim twarzą ku ziemi. 1A Józef rzekł do nich: «Jak mogliście się dopuścić takiego czynu? Czy nie wiedzieliście, że taki człowiek jak ja potrafi wróżyć?»
Z tym wróżeniem to przegiął skoro sam umieścił przedmiot zarzutu w pakunku brata.

Józef chciał zatrzymać swojego brata z tej samej matki ale ponieważ się wzruszył wydał się wszystkim ogłaszając, że to bóg wysłał go tutaj przed nimi aby dzięki temu zapewnić jedzenie.
Wszak wszechmocny bóg nie może zrobić tego inaczej niż planem oszczędnościowym w latach bogatych.


Księga Rodzaju, rozdział 45
 Uczynił mnie Bóg panem całego Egiptu. Przybywaj bezzwłocznie. Osiądziesz w ziemi Goszen i będziesz blisko mnie, ty sam wraz z twymi synami, wnukami, trzodami i całym twym dobytkiem. Będę cię tu żywił, bo jeszcze przez pięć lat będzie głód; i tak nie poniesiecie straty ty i twoja rodzina, i dobytek twój.

Zapis ten jasno udowadnia, że Izraelici nie byli niewolnikami w Egipcie. Egipcjanie owszem nie szanowali Hebrajczyków w tamtym czasie (byli oni prymitywni w porównaniu z Egipcjanami) ale nie byli niewolnikami. To zwyczajni migranci jacy stawali się powoli częścia społeczności. Jakd dzisiejsi Meksykanie w Stanach Zjednoczonych.

Ponadto od tej chwili cały ród Izraela osiedli się na najbardziej żyznej ziemi Egiptu.
Czy tak wygląda niewolnictwo w jakimś kraju?
  " I rzekł faraon do Józefa: «Powiedz twym braciom: Uczyńcie tak: objuczcie wasze osły i natychmiast jedźcie do Kanaanu. Zabierzcie ojca waszego oraz wasze rodziny i przybywajcie do mnie. Ja zaś dam wam najbardziej urodzajny kawał ziemi w Egipcie i będziecie mieli do jedzenia najprzedniejszą część płodów tego kraju.(...) Niech wam nie będzie żal zostawić sprzętów waszych, gdyż wszelkie bogactwa Egiptu będą wasze»

Księga Rodzaju, rozdzial 45

Cóż za nieszczęście niewolnicze i okrucieństwo władcy Państwa. Jestem oburzony na taką niełaskę. I jeszcze oferuje im bogactwo. Czyli nawet lepiej mają niż dzisiejsi Meksykanie w Stanach.
Czy jest tu jakiś gubernator stanu Montana, który zechciałby wziąć mnie w taką niewolę?
Zostawię nawet swoje stare mieszkanie na poboczu smutnego miasta.

Księga Rodzaju, rozdział 46
Izrael wyruszył w drogę z całym swym dobytkiem. A gdy przybył do Beer-Szeby, złożył ofiarę Bogu ojca swego, Izaaka. Bóg zaś w widzeniu nocnym tak odezwał się do Izraela: «Jakubie, Jakubie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem», rzekł do niego: «Jam jest Bóg, Bóg ojca twego. Idź bez obawy do Egiptu, gdyż uczynię cię tam wielkim narodem. Ja pójdę tam z tobą i Ja stamtąd cię wyprowadzę, a Józef zamknie ci oczy».

Trochę słaba ta propozycja boga; dostaną najlepsza ziemię, dostaną bogactwa, patronat potężnego Egiptu czyli bezpieczeństwo od innych plemion, a bóg chce ich stamtąd wyprowadzić.
Więc po co ich tam sprowadza?

Sprawa jest nadzwyczajnie prosta ale krok po kroku dojdziemy do tego.


Faraon był tak dobrym dla Hebrajczyków władcą, że nawet wysłał cała kolumnę wozów aby przetransportować rodziny ich do Egiptu.
Hebrajczycy nie ponieśli żadnego kosztu gdy faraon w zasadzie ratował ich z pustyni, na której przymierali głodem ( musieli już kupować pożywienie od Egiptu)

Nie dość tego, jasno wyraził się jak dobrze ich potraktuje

Faraon rzekł do Józefa: «Ojciec twój i twoi bracia przybyli do ciebie. Cały kraj egipski stoi przed tobą otworem. W najbardziej żyznej jego części osiedl twego ojca i twych braci; niechaj więc zamieszkają w kraju Goszen
Księga Rodzaju, rozdział 47

Strasznie jakiś taki niewłaściwy ten dozorca niewolników. On chyba trochę obraża porządnego plantatora z ameryki.


Józef był typowym żydem czyli szalbierzem jak jego ojciec Jakub, który nie bez kozery dostał imię Izrael.
Więc Józef na wielkim ludzkim nieszczęściu zbił majątek.


Ksiega Rodzaju, rozdzial 47
W całym kraju nie było żywności, toteż nastał bardzo ciężki głód. Ziemie Egiptu i Kanaanu były wyczerpane skutkiem głodu. Józef zaś gromadził wówczas wszystkie pieniądze, jakie znajdowały się w Egipcie i Kanaanie, za zboże, które kupowano, i pieniądze te oddawał do pałacu faraona. W końcu wyczerpały się pieniądze mieszkańcom Egiptu i Kanaanu, i wtedy wszyscy Egipcjanie przychodzili do Józefa, prosząc go: «Daj nam chleba. Czyż mamy umrzeć na twoich oczach? Nie mamy już bowiem pieniędzy». A Józef mówił: «Jeśli nie macie pieniędzy, sprowadźcie wasz żywy dobytek, a dam wam za niego zboże». Sprowadzili więc swój żywy dobytek do Józefa i on dawał im żywność w zamian za konie, za stada owiec i wołów oraz za osły. I tak w owym roku żywił ich w zamian za cały ich żywy dobytek. A gdy ten rok upłynął, przyszli w następnym i oznajmili mu: «Nie mamy co ukrywać przed tobą, panie mój, że gdy już wyczerpały się nam pieniądze i gdy stada nasze są u ciebie, nie pozostało nam nic, co moglibyśmy dać tobie, panie, oprócz nas samych i naszej ziemi! Dlaczego na twoich oczach mamy zginąć my i nasza ziemia? Kup więc nas i ziemię naszą za chleb; będziemy niewolnikami faraona, a nasza ziemia [jego własnością]. Byleś nam dał ziarno do siewu, a przetrwamy, nie pomrzemy i ziemia nasza nie będzie leżała odłogiem Józef wykupił więc wszystkie grunty w Egipcie dla faraona; każdy bowiem Egipcjanin sprzedał swe pole, gdyż głód był coraz większy. Tak więc ziemia stała się własnością faraona. Ludność zaś od jednego do drugiego krańca Egiptu przeniósł do miast

Zgadnijcie mianowicie kto nie musiał kupować jedzenia? I nie musiał sprzedawać ziemi?
To nie jest trudna zagadka. Całe wasze pismo święte jest tak ułożone abyście to wiedzieli i tego surowo przestrzegali.
I cała nawet dzisiejsza rzeczywistość wygląda dokładnie tak samo. Oni nigdy nie płacą.

Nie wykupił tylko gruntów kapłanów, gdyż był przywilej faraona dla kapłanów i na jego podstawie mieli oni zapewnione utrzymanie.
Ksiega Rodzaju, rozdzial 47



" Izrael zamieszkał w Egipcie, w kraju Goszen. Wzięli go sobie na własność, a że byli płodni, bardzo się rozmnożyli."
Księga Rodzaju, rozdzial 47

Nie brzmi to jak niewolnictwo. I nie jest to niewolnictwem. Wzięli ów kraj na własność.
W dodatku nawet wysocy urzędnicy Egiptu oddali cześć Jakubowi gdy umarł jadąc w orszaku do ziemi Kanaan na jego pogrzeb.
Izraelici stali się szanowaną i tolerowaną napływową społecznością w Egipcie.

W zasadzie możemy spokojnie już z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że mimo iż Hebrajczycy nie zasługiwali na to, faraon darzył ich estyma oraz uratował z marnego, głodowego losu.

Nawet sam Józef nazywa to sposobnością przeżycia. Oczywiście jako człowiek religijny nie widzi tego komu należy to zawdzięczać lecz wszędzie widzi rękę boga.
Księga Rodzaju, rozdział 50
Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj, że przeżył wielki naród.

Osiedleni na najlepszym obszarze i majętni dzięki szczodrości faraona, lud Izraela rozrastał się i panoszył wszędzie.
 

Następny władca Egiptu zaczynał dostrzegać zagrożenie dla Egiptu tymi migrantami.

Księga Wyjścia, rozdział 1
" I rzekł do swego ludu: «Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju».

Polityczna decyzja nowego faraona nie miała na celu ucisku rozprzestzreniającego się obcego plemienia na ich ziemiach lecz kontrolę ich liczebności.
W pewnym momencie przybrała jednak formę okrutną. Faraon nakazal akuszerkom Izraelitow aby te zabiły każdego narodzonego chłopca. Nie znano prezerwatyw, poza tym nie wiadomo czy ludzie izraela by się do zastosowali do sztuczek Onana aby kontrolować liczbę ciąż.
(Księga Rodzaju,rozdział 38 "Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia aby nie dać potomstwa swemu bratu.")


Jeżeli wyobrazimy sobie dzisiejsze Niemcy i przeważajacą liczbę migrantów w przestrzenii publicznej zrozumiemy problem faraona.



O dziwo znamy imiona akuszerek, jak i znamy imiona wielu przeróżnych dworzan, dzieci i innych zupełnie nieistotnych postaci ale nigdy nie poznajemy imienia żadnego z faraonów.

Oczywiście przezornie abyśmy czasem nie mogli skonfrontować prawdy historycznej z banialukami biblii. Wszak poznanie imienia potężnego władcy pozwoliłoby nam umiejscowić go w czasie i wówczas poznać prawdę historyczną.
Akuszerki jednak bały się boga i nie wykonały polecenia, faraon wydał polecenie całemu narodowi:
«Wszystkich nowo narodzonych chłopców Hebrajczyków należy wyrzucić do rzeki, a dziewczynki pozostawić przy życiu»

I tutaj dopiero zaczynają się problemy Izraela.
Można tylko wyczytać między wierszami, że spowodowane rozpanoszeniem się go w przestrzenii publicznej na obcej ziemi. Również można pokusić się o wniosek, że dobry faraon to ten który nie obcował wcześniej z ludem Izraela i ich przyjął. Bo ich nie znał.
Moralny standard władzy upadł być może z powodu niskich standardów ludzi boga.


Brutalna więc kontrola liczebności migrantów została wprowadzona w życie.
Jeden jednak zdołał przeżyć:
"Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia. Ta kobieta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące. A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą, i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie. A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, a jej służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim mówiąc: «Jest on spośród dzieci Hebrajczyków». Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: «Chcesz, a pójdę zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko?» «Idź» - powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna zawołać matkę dziecka. Córka faraona tak jej powiedziała: «Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę». Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz
Księga Wyjścia, rozdział 2

Gdy poznamy Mojżesza póżniej będziemy żałować, że przeżył.


Mojżesz gdy dorósł zabił Egipcjanina, który bił Hebrajczyka. Sprawa się wydała więc Mojżesz uciekł do kraju Madian.

Po długim czasie umarł król egipski; Izraelici narzekali na swoją ciężką pracę i jęczeli, a narzekanie na ciężką pracę dochodziło do Boga. I wysłuchał Bóg ich jęku, pamiętał bowiem o swoim przymierzu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. Spojrzał Bóg na Izraelitów i ulitował się nad nimi."
Księga Wyjścia, rodział 2

Bóg więc jak sobie przypomniał o swoich ludziach, zdecydował się zlitować nad ich mozołem. Zareagował na niesamowite nieszczęście; narzekanie na ciężką pracę. Cóż za okrucieństwo.



Tak oto narodzą sie zaraz pierwsze związki zawodowe z prezesm jahwe, członkiem zarządu Mojżeszem i rzecznikiem prasowym Aaronem.

Szedl sobie Mojżesz aż ujrzał płonący krzak, który doń gada: Mojżeszu, Mojżeszu, on zaś odpowiedział – oto jestem - «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga (Księga Wyjścia, rozdział 3)



Więc powiedział bóg Mojżeszowi, że znudziło mu się już patrzenie jak są jego ulubieńcy uciskani przez nowego władcę. Zbyt cieżko pracują, nie dostają nic za darmo i w ogóle nie mają przez to czasu na składanie bogu ofiar ze zwierząt. Gdzie moje ofiary; wrzeszczy jahwe między wierszami.

Czyni więc z Mojżesza posłańca, wszak sam jest krzakiem płonącym który nie chodzi. Skoro nie chodzi to co on właściwie może ale wierzmy w to, że coś i tam może.

Gdybym był bogiem i wybrał sobie plemię, jakie ktoś by gnębił to bym osobiście poszedł i ich stamtąd zabrał, wszak jestem wszechmogący.
Ale jakoś to tutaj chyba tak nie działa albo chęci brak. Być może chodzi o coś zupełnie innego.
Ba, z pewnością chodzi o coś zupełnie innego.
Wszak bóg jest megalomanem.

" Ja zaś wiem, że król egipski pozwoli nam wyjść z Egiptu tylko wtedy, gdy będzie zmuszony ręką przemożną. Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam, a wypuści was"
Księga Wyjścia, rozdział 3



Bóg jest showmenem.
Nie przepuści prowokacji, która usprawiedliwi jego występ. Można spokojnie rzec, że całe te wieki niby ucisku Hebrajczyków to prolog tego zamierzenia; występu megalomana.

W tym samym też miejscu dobry i sprawiedliwy bóg mówi swoim wprost aby kradli.
Kradli od tych, którzy dali im ziemię, uratowali od głodowej śmierci oraz dali bogactwo.

" Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan».
Gdyby łączyć wszystkie informacje z biblii to rzeczywiście mamy tutaj pokojówki Meksykanki w domach swoich Pań, amerykanek. Cieżko pracują i niech okradają te bogate swoje panie.
Ciekawym jest fakt jak często dotychczas Hebrajskie kobiety pożyczały srebrne i złote naczynia od Egipcjanek.

Mojżesz dostał dokładne instrukcje od boga ale, że był potomkiem tchórzliwego i szubrawego rodu Izrael to bal się stanać przed Faraonem tłumacząc, iż jest słabej wymowy. Nie przeszkadzało mu to wysłać jako posłańca brata Aarona.

Ciekawa jest też gwarancja bezpieczeństwa. Ksiega Wyjścia, rozdział 4
" Pan powiedział do Mojżesza w Madian: «Wracajże do Egiptu, gdyż umarli wszyscy ci, którzy czyhali na twe życie»"

 

Ten bóg trochę sprawia wrażenie jakby nie był w stanie zapewnić bezpieczeństwa swojemu ludowi, któremu obiecał bezpieczne wyjście z Egiptu.

Ponadto bóg zachowuje się jak pchychopata. Niby chce wyprowadzić ulubieńców ale niby nie chce. Mówi
„Ja zaś uczynię upartym jego serce, że nie zechce zezwolić na wyjście ludu”
Księga Wyjscia, rozdział 4

To jakiś schizofrenik. Aaron ma namawiać faraona w imieniu boga, do wypuszczenia ich ale z drugiej strony ten sam bóg będzie utwardzał upór w faraonie aby się nie godził; jahwe paranoik.

Jednak to wciąż wyraz tego co w bogu największe; jego melaglomani. Zaplanował występ i bez względu na wszystko chce go ziścić.
Zaplanował występ zła i bez względu na wszystko chce tego zła dokonać.

A może też zwyczajnie za dużo popijał gdyż zaraz po udzielaniu instrukcji Mojżeszowi:

W czasie podróży w miejscu noclegu spotkał Pan Mojżesza i chciał go zabić.
Księga Wyjścia, rozdzial 4

To już drugi przypadek bezpośredniej napaści wariata na swojego ulubieńca.
Za pierwszym razem napadł na Jakuba, którego nie był w stanie pokonać dlatego też Jakub otrzymałmiano Izrael.

Księga Rodzaju, rozdział 32 (25-29)

„Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!» Wtedy [tamten] go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś” Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię?»Ale on odpowiedział: «Czemu pytasz mnie o imię?» - i pobłogosławił go na owym miejscu. Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: «Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie».”

Można tylko przypuszczać, że trunek jaki spożywa bóg nie tylko powoduje psychopatyczną agresję lecz i niezwykłą słabość.
Tak jak i nie dał rady tchórzowi Jakubowi tak i nie pokonal Mojżesza.
W przypadku Mojżesza odstąpił gdy Sefora potraktowała tą awanturę napletkiem naprętce uciętym swemu synowi.
Bo to jest właśnie ta rzecz którą człowiek powinien robić gdy napada cię bóg. Łapać za kutasa dziecka, kaleczyć go, a odpadkiem traktować awanturników.
Przecież to gorsze niż najgorsze pogaństwo.


Księga Wyjścia, rozdział 5
Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela» Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem». Na to odpowiedział im król egipski: «Dlaczego to Mojżeszu i Aaronie, chcecie odwieść lud od pracy? Idźcie co prędzej do waszych robót». I powiedział jeszcze faraon: «Oto lud kraju teraz jest liczny, a wy odciągacie go od pracy"


Więc mamy oto jakiś tam przybłędów z ulicy, którzy idą do najwyższego gościa w Państwie i rzucają żądania, że zbyt dużo czasu poświecają na prace i przez to nie mają go na zabijanie zwierząt w zabobonach. Jeden z nich jest w dodatku zbiegłym mordercą, a obaj są obcokrajowcami.

O dziwo bardzo łagodnie są potraktowani (to już kolejny faraon więc z tego co widzimy mniej okrutny od poprzednika)
Faraon w zasadzie wyjaśnia im, że takie związki zawodowe nie przejdą bo robotników stracić on nie chce, a żądania większej ilości urlopów na rzecz rytualnych ubojów to barbarzyństwo, które przejdzie w przyszłości w polsce ale nie w Egipcie.

W zasadzie postępuje bardzo słusznie na żądania samozwańczych kapłanów (pamiętajmy, że byli gośćmi w obcym kraju) oraz racjonalnie gdy widzi, że myślą tylko o składaniu bogu ofiary zamiast o pracy.

"Tego samego dnia taki rozkaz wydał faraon dozorcom robót ludu i pisarzom «Nie będziecie dostarczać więcej ludowi słomy do wyrabiania cegły, jak poprzednio. Odtąd niech sami starają się o słomę. Wyznaczycie zaś im tę samą ilość cegieł, jaką wyrabiali dotąd, nic im nie zmniejszając; ponieważ są leniwi, wołają przeto: "Pójdźmy złożyć ofiarę naszemu Bogu. Praca tych ludzi musi się stać cięższa, aby się nią zajęli, a nie skłaniali się ku fałszywym wieściom». "

Księga Wyjścia, rozdział 5



Sam bym z największą chęcią pogonił takich typów i potraktował z większą surowością gdyż składanie ofiar to w ogóle czynność niegodna cywilizowanego państwa. W państwie rządzonym moją ręką wylądowaliby w gułagu. Nie ma miejsca w społeczeństwie dla takich prymitywów.
Jednak faraon jest laskawszy niż ja.

Związki zawodowe w osobach pisarzy, jakie sobie uzurpują Mojżesz i Aaron podjudzani przez jahwe znowu narzekają, na co faraon argumentuje : Faraon im odpowiedział: «Jesteście bardzo leniwi, i dlatego mówicie: "Chcemy wyjść, by złożyć ofiarę Panu".

Ten wers wyjaśnia cale nieszczęście ludzi boga, jego wybranego narodu i ujawnia cały syndrom człowieka wiary. Identycznego jak dziś.


Pisarze jednak narzekają: „20 Gdy wychodzili od faraona, spotkali Mojżesza i Aarona, którzy na nich czekali. I powiedzieli do nich: «Niechaj wejrzy Pan na was i osądzi, gdyż naraziliście nas na niesławę u faraona i jego dworzan. Wy to podaliście miecz w ich rękę, aby nas zabijali». Wtedy Mojżesz zwrócił się do Pana i powiedział: «Panie, czemu zezwoliłeś wyrządzić zło temu ludowi? Czemu mnie wysłałeś? Wszak od tej chwili, gdy poszedłem do faraona, by przemawiać w Twoim imieniu, gorzej się on obchodzi z tym ludem, a Ty nic nie czynisz dla wybawienia tego ludu».

Mojżesz nie zrozumiał jeszcze, że bóg podjudza faraona gdyż nie chodzi o dobro ludzi lecz o pretekst do zaplanowanego występu.
Nie ważne, że przez to Egipcjanie traktują gorzej Izraelitów. Życie ludzkie nigdy nie miało znaczenia dla boga.
Liczy się tylko oddawanie mu hołdu.

Bóg jasno mówi, że zmusi faraona. Zmusi mocną ręką czyli tworzy pretekst do wypelniania sadyzmu jaki jest jego upodobaniem.
I oto pierwszy raz od początku dziejów słyszymy imię boga.
Przygotywał się długo do tego. Budował napięcie aby w chwili trwogi ujawnić swe imię na oczach potężnej widowni.

Księga Wyjścia, rozdział 6
 Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: «Jam jest Jahwe. Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im. Ponadto ustanowiłem też przymierze moje z nimi, że im dam kraj Kanaan, kraj ich wędrówek, gdzie przebywali jako przybysze. Ja także usłyszałem jęk Izraelitów, których Egipcjanie obciążyli robotami, i wspomniałem na moje przymierze. Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. I wezmę sobie was za mój lud, i będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz, uwolniłem was spod jarzma egipskiego. Potem wprowadzę was do ziemi, którą z ręką podniesioną przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Dam ją wam na własność. Zaiste, Ja jestem Pan!»

(Pochodzenie imienia jest niejasne. Istnieje hipoteza, że imię Jahwe znane było jednemu z plemion medianickich, Kenitom, i stąd Mojżesz miałby je przejąć po ucieczce z Egiptu, kiedy przebywał na terytorium, gdzie plemiona te koczowały.Jahwe miał być znany Madianitom, był też bóstwem opiekuńczym miasta Ejlat nad Morzem Czerwonym. Jozue powiedział w Sychem zebranym plemionom izraelskim, że ich przodkowie „służyli innym bogom" (Joz 24,2). Kontekst tego zdania wskazuje, że następca Mojżesza odnosił się do przodków Abrahama. Natomiast w opisie spotkania z Mojżeszem, Jahwe mówi o sobie, że jest „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, i Bogiem Jakuba.)

 

Jahwe ponownie oznajmia Mojżeszowi aby raz jeszcze szedł do faraona. A skoro Mojżesz marudzi, że jest słabej wymowy i sepleni, to posłannikiem będzie Aaron.
Jednak aby nie było łatwo i było można mieć powód do sadyzmu, bóg znów uczula:

"Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim. Faraon nie usłucha was, toteż wyciągnę rękę moją nad Egiptem i wywiodę z Egiptu moje zastępy, mój lud, synów Izraela z pośrodka nich, wśród wielkich kar"
Księga Wyjścia, rozdział 7



   Przedstawienie czas zacząć.

Aaron uczynił tak jak bóg kazał zacząć.
To miał być cud mający wprawić faraona w osłupienie i sprawić, że ten padnie na kolana widząc potęgę mocy boga jahwe.

Rzucił więc Aaron laskę, która zmieniła się w węża. Jednak czarownicy faraona zrobili to samo.
Więc jak zapowiedział Pan „Mimo to serce faraona pozostało uparte i nie usłuchał ich, jak zapowiedział Pan”

Słaby debiut. Wszak wszechwiedzący bóg mógł przewidzieć, że czarownicy faraona też znają takie hokus pokus.

Rano więc pobiegli nad brzeg Nilu do faraona z drugą sztuczką aby przekonać go, że oto on jest pan.
Musimy cały czas też pamiętać o co tak naprawdę chodzi bogu.
Nie mówi o konieczności wyprowadzenia dla dobra ludzi lecz cały czas mówi o tym Wypuść lud mój, by Mi oddał cześć na pustyni”

Jest tak olbrzymim megalomanem, że chodzi mu tylko i wyłącznie o wielbienie go i o ofiary.
Nie bez powodu ołtarz jest najwcześniejszy w chrześcijaństwie i jest jego prawdziwym symbolem.
A bluźnierstwo czyli nie docenianie boga jest najcięższym przewinieniem w oczach boga i jest karane smiercią.

Więc drugi hokus pokus to bezmyślne zabicie wszystkich ryb przy okazji zamienienia całej egipskiej wody w krew.
Jednak o dziwo potężne czary boga splagiatowali czarownicy egipscy.

Można powiedzieć, że ich czar był potężniejszy bo do cholery jaką wodę zamienili w krew skoro już cała była w nią zamieniona. Musieli najpierw wytrzasnąć czystą wodę.
Ale kto by się tam dopatrywał logiki.
 

Pozostało więc serce faraona twarde jak zapowiedział bóg gdyż sam je utwardzał.

Ja wiem, że nie jestem człowiekiem wiary ale jakbym miał autorytet, który głosząc swą wszechmoc robiłby czary, jakie byle cieć mógłby kopiować to z pewnością machnąłbym ręką na swojego harego potera.
Chyba wolałbym już się publicznie nie błaźnić. Ale jak napisałem, jam człek marnej wiary.



Siedem dni jahwe opracowywał nową sztuczkę. No i wymyślil.
Aaron wyciągnął laskę od boga na rzeki, kanały i stawy, a te zaroiły się od żab. Lecz czarownicy faraona uczynili to samo.

To znaczy skoro już były te żaby to dodali może z jedną lub dwie żabki. Kto to zrozumie.

Serce faraona zostało wciąż twarde gdyż utwardził wszak je sam wszechmocny jahwe.
Co prawda nie przewidział, że jego czary odprawią też zwykłe kmioty z dworu faraona ale kto by się nad tym zastanawial.

Jahwe więc podsunął Aaronowi inny pomysł.
Sprowadzili komary, które pokryły całą ziemię i bydło. I tego już czarownicy nie potrafili. Może dlatego, że te komary już były i oni nie zauważyli tej drugiej ilości komarów. Kto to wie.
Gdyby byli trochę kumaci, wskazaliby komary i powiedzieli; oto są nasze komary.
Jednak czarownicy już chyba znudzeni, powiedzieli faraonowi, ze to Palec Boży ale serce faraona pozostało uparte wciąż. Wszak zahartowane przez fachowego kowala jahwe.

Więc zesłał bóg muchy na calą ziemię Egipską oprócz terenu zasiedlonego przez Izraelitów czyli Goszen.
Kraj został zniszczony przez muchy.

 

Muchy, komary, żaby, krew w wodzie i wybicie ryb.
Wygląda na ciężkie chemiczne ataki boga, któremu pasuje cierpienie całego narodu i wybijanie życie dookoła podczas gdy sprzeciwia mu się tylko wladca.
Dlaczego? Z prostego powodu; gdyż to lubi. Lubi zadawać cierpienie bo jest sadystą.

Jednak serce faraona pozostalo twarde i nie puścił izraelitów.
Może jahwe zapomniał uwolnić z uścisku jego serce. Wszak już wiemy, że jest schizofrenikiem.

W jahwe cel uświeca środki, a że celem jest zabawa to środki dla przyjemności się nie liczą.

Więc aby pokazać, że jest z niego kawał niezłego boga, sprowadził na Egipt zarazę. I nazajutrz Pan uczynił to, że wyginęło wszelkie bydło Egipcjan (konie, osły, wielbłądy, woły i owce, ) księga wyjścia, rozdział 9

Takie tam znęcanie się nad zwierzętami. Niczemu one winne ale kogo obchodziłoby życie zwierząt. Przecież nie boga, który stanowi o sobie, że jest dobry i miłosierny.

Faraon wciąż był uparty. Wiemy już, że nie bez powodu.

Tego było mało więc zesłał bóg pył, który sprawi u człowieka i bydła w całej ziemi egipskiej wrzody i pryszcze.

Ale jakiego bydła , zapytuję cicho. Przecież bydło już nie żyje z poprzedniej zarazy. Nie wnikaj; szepcze głos- wierz ale nie wnikaj.

 Ale Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż nie usłuchał ich, jak zapowiedział Pan Mojżeszowi.
Księga Wyjścia, rozdział 9

 

Głód sadyzmu w bogu rośnie.

Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę do nieba, by spadł grad na całą ziemię egipską, na człowieka, na bydło, na wszelką trawę polną na ziemi egipskiej». I wyciągnął Mojżesz laskę swoją do nieba, a Pan zesłał grzmot i grad i spadł ogień na ziemię. Pan spuścił również grad na ziemię egipską. I powstał grad i błyskawice z gradem na przemian tak ogromne, że nie było takich na całej ziemi egipskiej od czasu, gdy [Egipt] stał się narodem. I spadł grad na całą ziemię egipską, na wszystko, co było na polu. Grad zniszczył ludzi, zwierzęta i wszelką trawę polną oraz złamał każde drzewo na polu.
Księga Wyjścia, rozdział 9

Grad zniszczył ludzi i zwierzęta. Ze zwierząt to raczej reszkę ich gdyż wiemy, że poprzednia plaga je wybiła.
Możemy tylko się domyślić, ze tym razem dostało się psiakom, kotkom, ptaszkom.
No bo przecież wszechmocny bóg tak właśnie lubi okazywać swą wszechmoc. Zniszczył tym też całe plony gwarantując konsekwencje czyli głodową smierć wielu ludzi.

Utwardza serce faraona aby ten nie wypuścił Izraelitów i po drodze skutecznie i powoli udręcza cały lud egipski oraz zwierzęta.

Sadysta numer jeden w historii bogów.


Faraon jednak i po tym nie ustąpił; można podejrzewać go tylko o to, że nie wierzyl w zabobony, a siła robocza ludu Izraela była niezbędna w ekonomii Egiptu. Wszak izraelici żyli już tam wiele wieków.

Znowu jahwe się chwali. Księga Wyjścia, rozdział 10
I rzekł Pan do Mojżesza: «Idź do faraona, ponieważ uczyniłem twardym serce jego i jego sług, abym mógł czynić znaki swoje wśród nich

Oj czyń te znaki wielki jahwe, znaki które sprawiają, że ginie wszystko, zwierzęta, plony, ludzie, a twemu wybranemu narodowi jest żle i coraz gorzej bo dobrobyt który zniszczyłeś dotknie każdego mieszkającego w Egipcie. O nie wybranych narodach już nie ma co mówić bo zawsze były ofoarą twego okrucieństwa, o tym wielki miłośniku ludzi.
Nie chodzi wszak przecież o dobro lecz show. A show musi trwać więc skoro jeszcze coś tam z tych plonów po gradzie się ostało to zesłał bóg szarańczę aby zżarła resztę tego co mogłoby dać pokarm ludziom.

Faraon już miał dość tej traumy i zaczął ustępować. (księga wyjścia, rozdział 10)
Co rychlej kazał faraon zawołać Mojżesza i Aarona i rzekł: «Zgrzeszyłem przeciwko Panu, Bogu waszemu, i przeciwko wam. A teraz, proszę, przebaczcie i tym razem grzech mój, a błagajcie Pana, Boga waszego, by usunął ode mnie przynajmniej tę śmierć». I wyszedł [Mojżesz] od faraona, i prosił Pana. 19 Pan sprowadził wiatr zachodni, bardzo gwałtowny, który uniósł szarańczę i wrzucił ją do Morza Czerwonego. W całej ziemi egipskiej szarańcza zginęła doszczętnie. Ale Pan uczynił upartym serce faraona, i nie wypuścił [on] Izraelitów.

Ale pan uczynił upartym serce faraona. To wciąż zbyt mało okrucieństwa jak na mnie drogi faraonie. Więc bądź łaskaw jeszcze nie wypuszczać mych ulubieńców.

Ulubieńców dla których ołałtarz i bezsensowne poświęcanie życia zwierząt dla boga to główna czynności ich jestestwa.

Pan zesłal ciemność na Egipt, która doskwierała też Izraelitom ale kto by się tym przejmował. W małych duszach to cel przecież uświęca środki.

Księga Wyjścia, rozdział 10
Odpowiedział Mojżesz: «Ty także musisz dać nam do rąk ofiary i całopalenia, byśmy mogli ofiarować je Panu, Bogu naszemu. Również bydło nasze pójdzie z nami, nie zostanie nawet kopyto, ponieważ z niego weźmiemy na ofiarę Panu, Bogu naszemu; a sami nie wiemy, z czego złożyć ofiarę dla Pana, aż tam przyjdziemy»

Nie zostanie nawet kopyto ty okrutniku marny i człowieku oddany tej marności boskości.

Marny pan uczynił twardym serce faraona i wciąż nie chciał on ich wypuścić.
 

Zbliżamy się do wspaniałego epilogu.
Usiądżcie grzecznie w rzędzie, oto na scenie wielki pan bóg chrześcijański.
Wszechmocny ale jednak nie mogący wyprowadzić ludu swego łagodnie.
Być może jednak wszechmocny tylko nie chcący łagodności.

Przypomina na koniec swym wybrańcom o pożyczaniu co nie swoje"
Oznajmij to ludowi, ażeby każdy mężczyzna u sąsiada swego i każda kobieta u sąsiadki swej wypożyczyli przedmioty srebrne i złote».
Księga Wyjścia, rozdział 11

Jahwe w zasadzie mówi wprost; bierz co nie swoje. Kradnij. Nie omieszka też przypomnieć Mojżeszowi że w zasadzie to dobrobytu tu zaznaliście.

A Pan zjednał ludowi łaskę w oczach Egipcjan. Mojżesz także zażywał w kraju egipskim wielkiej czci tak u sług faraona, jak i u ludu. (księga wyjścia, rozdzial11)

 

Cóż za wdzięczność głupi ludu Izraela wobec Egipcjan, którzy we własnym kraju dali Wam najlepszą ziemię i bogactwo oraz szacunek.
Uratowali w zasadzie z nędzy i być może głodowej śmierci.

Cóż za niezwykła niewdzięczność wyznawcy marnego boga. Jednak w tym właśnie szkopuł bo tą niewdzięczność zasiewa marny bóg w swym marnym miocie.
Nie bez powodu bóg wybiera na swych ulubieńców degeneratów moralnych, którzy nie wiedzą co to dobro i uczciwość.

Taki jest to bóg i takich ludzi jest to bóg.
Jednak kurtyna nie opada, oto nadciąga epilog pięknej boskości.
Ileż jest w tym boskiej potęgi, jego dobra i miłosierdzia.

kięga Wyjścia, rozdział 11
«Tak mówi Pan: O północy przejdę przez Egipt. I pomrą wszyscy pierworodni w ziemi egipskiej od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego niewolnicy, która jest zajęta przy żarnach, i wszelkie pierworodne bydła. Wtedy w całej ziemi egipskiej będzie wielkie narzekanie, jakiego nie było nigdy i jakiego już nie będzie.

Tak obiecuje bóg, pan wybrańców. Żaden z wybrańców nie protestuje. Wypaczeni moralnie ludzie, wypaczonego moralnie boga chcą tego samego.

Jeżeli ktoś z publiczności ma jeszcze nadzieję, że oto wstanie jakiś mędrzec, dobry i sprawiedliwy i powie bogu, nie czyń tego ludziom którzy dali nam gościnę i dobro, to ten ktoś z publiczności żyje złudzeniami.

Oczywiście przed epilogiem jahwe przypomina tylko; Pan rzekł do Mojżesza: «Nie usłucha was faraon, aby stały się liczniejsze cuda w ziemi egipskiej». Mojżesz i Aaron wykonali wszystkie cuda przed faraonem. Lecz Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż wzbraniał się wypuścić Izraelitów ze swego kraju.



Księga Rodzaju, rozdział 12

O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła. I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego.

Nie było domu w Egipcie, w którym nie byłoby umarłego.

 

Masowy mord na niewyobrażalną skalę.
Nie jesteście w stanie pojąc tej liczby trupów niczemu winnych dzieci, nieszczęść w domach i rozpaczy.

Po drodze oczywiście trupów niczemu winnych zwierząt.

Bezsensowne mordy to mało powiedziane. Niesamowite okrucieństwo to odpowiednia nazwa dla poczynań boga jawe.

 

Jeżeli teraz wciąż nie rozumiecie dlaczego dawno temu opuściłem ten twór resentymentu, obraz okrucieństwa, sadyzmu, podłości to już nie zrozumiecie.

Bóg jahwe to najgorszy twór jaki możecie sobie wybrać do wyznawania. Jest symbolem wszystkiego co okrutne i niskie.

Jest ucieleśnieniem bezsensownego barbarzyństwa, a ofiara którą bez ustanku oczekuje jest przejawem bezmyślnego okrucieństwa.

Nie znam takich epitetów które mogłoby odpowiednio nazwać tą całkowitą amarność jaką jest jahwe.

I nie znam odpowiedniego słowa aby wyrazić jaką marność duchową i rozumową prezentuje człowiek oddający temu potworowi hołd.

 

Faraon uległ; któż by nie ulegl pod takim barbarzyństwem.

Już chyba nieistotnym jest wspomnieć o złodziejskiej tendencji boga i izraelitów
Synowie Izraela uczynili według tego, jak im nakazał Mojżesz, i wypożyczali od Egipcjan przedmioty srebrne i złote oraz szaty. Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób [Izraelici] złupili Egipcjan

Biblijny bóg rujnuje kraj, który przyjał jego wybrane plemie. Rujnuje go, w zasadzie niszczy, wybija ludzi i zwierzęta.
I się tym hołubi. I wrzeszczy, że jest to dobre. Niesamowita podłość.

To jest oto wasz pan bóg, który sam nazywa sie dobrym, łaskawym i miłościwym.
I którego wy tak nazywacie i oddajecie mu hołd.
Całkowita marność nad marnościami. Istota urągająca ludzkiej moralności i duchowości.


Najgorszy potwór z baśni w waszym dzieciństwie czy ze sztuki horroru to śmiech przy tym czym jest bóg chrześcijański.
To jednak dopiero początek degrengolady jakiej mistrzem stał się Mojżesz, najważniejszy z ludzi boga.


Bóg wyprowadził więc Izraelitów ale nie prostą drogą do ziemi Filistyńskiej. Byloby zbyt łatwo.
Całe wojsko egipskie wyruszyło za uciekinierami.

Można tylko domyśleć się, że ujrzeli jak wielki rozmiar miała grabież Izraelitów na Egipcjanach i dlatego chcieli ich dopaść. Jak zwykłych złodziei. Pozwolono im odejść ale kto by się spodziewał, że odejdą rabując Egipskie domostwa.


Pomińmy już fakt, że droga ich wiodła nie przez morze czerwone lecz przez tereny bagienne na dalekiej północy. Oczywiście rozstąpienie morza brzmi lepiej dla wiernych więc przyjmujemy taki tok historii.


Wyobrażmy sobie jednak, że tak potężne Państwo jak Egipt nagle traci całą armie zatopioną w morzu czerwonym. To z grubsza licząc jakiś 1800 rok przed naszą erą. Rok mocno rozwiniętych starożytnych apokryfów, już spisanego prawa w Egipcie, które notabene Mojżesz znając przecież gdyż był mieszkańcem Egiptu zaadoptuje na tak zwane nakazy boga między innymi dekalog.
Nie znamy oczywiście przezornie imienia żadnego faraona abyśmy nie mogli umiejscowić tej bujdy w czasie. Jeśli jednak przyjmiemy, że potężne mocarstwo traci calą armię w nagłym, w zasadzie jedniodniowym zdarzeniu to musimy być pewni, ze historia o tym wspomni. To rodzi mase konsekwencji dla Egiptu i korzyści dla jego wrogów. Ale historia nic nie mówi na ten temat.
Ponadto skoro jesteśmy już nieco racjonalni; wyobraż sobie, że przez pustynie wędruje z grubsza licząc dwa miliony ludzi plus miliony zwierząt.


Księga Wyjścia, rozdział 12
37 I wyruszyli Izraelici z Ramses ku Sukkot7 w liczbie około sześciuset tysięcy mężów pieszych, prócz dzieci. 38 Także wielkie mnóstwo cudzoziemców wyruszyło z nimi, nadto owce i woły, i olbrzymi dobytek.
Co ciekawym porzucili w Egipcie swoje dzieci. A co tam, twoje dziecko. Zostaw je w kraju, który zniszczyłeś i z którego uciekasz. Można przypuszczać, że izraelici liczyli na cywlizowane podejście Egipcjan. Wszak historia powyżej udowdnia nam, że Egipcjanie nie byli takimi prymitywami jak ludzie boga.
O kobietach święty tekst nie wspomina; bo i po co miałby.

Opórcz tego oczywiście mnóstwo cudzoziemców czyli potocznie rzecz ujmując niewolników. I co jeszcze? Olbrzymi dobytek.
I wy śmiecie nazywać to niewolą.

Wyobrażmy sobie więc karawanę w takiej liczbie maszerujca na pustnię. Aby taką liczbę ludzi i zwierząt każdego dnia napoić i nakarmić trzeba do tego kilku towarowych pociągów z cysternami i kontenerami. Oprócz tego drewno na ogień. Nie wspominając, że nieśli ze sobą też uzbrojenie.
Wspomnę jeszcze tylko fakt, że nie ma żadnych archeologicznych dowodów na to, że na pustyni przebywało tylu ludzi. A znamy ich szlak dokładnie oraz byli tam aż lat czterdzieści. Nie znaleziono absolutnie nic co potwierdzałoby tą wędrówkę.

Nie bądźmy jednak racjonalni.
Bóg oczywiście cały czas przypomina, że jest bezmyślnym mordercą
Księga Rodzaju, rozdział 13
13 Lecz pierworodny płód osła wykupisz jagnięciem, a jeślibyś nie chciał wykupić, to musisz mu złamać kark.

Niby fragment nieistotny ale zawiera cały charakter boga i jego zbydlęcenie. Nie obrażając bydła.
Skręć kark skoro nie chcesz wykupić. Życie zwierzęcia się w ogóle nie liczy.

Bóg żąda zapłaty od ludzi Izraela za wyprowadzenie z Egiptu.
Księga Wyjście, rozdział 13

1 Pan tak powiedział do Mojżesza: 2 «Poświęćcie Mi wszystko pierworodne. U synów Izraela do Mnie należeć będą pierwociny łona matczynego - zarówno człowiek, jak i zwierzę»(…) 12 I oddasz wszelkie pierwociny łona matki dla Pana i wszelki pierwszy płód bydła, jaki będzie u ciebie; co jest rodzaju męskiego, należy do Pana.(…) Pierworodnych ludzi z synów twych wykupisz

Bardzo wyrażne jest to echo prymitywnych kultów poświęcania pierworodnych dzieci. Tutaj niebezpieczeństwo jednak jest tym większe iż sankcjonuje je sam bóg jahwe czyli największy twór religijny na dziś dzień nam znany.
Daje on alternatywę, możesz syna wykupić, nie musi być poświęcony w ofierze.
Tak oto rodzi się doskonały biznes rodzinny, Mojżesza, Aarona I ich siostry Miriam. Tak oto rodzi się doskonały biznes kapłanów.

Jeżeli znów nie zastanwoiłes się nad zapłatą, nad wykupem dla jahwe to wrócimy do tego.

Bóg jahwe zyskuje nowy przydomek po zatopieniu wojsk Egipcjan:
Księga Wyjścia, rozdział 15
3 Pan, mocarz wojny, Jahwe jest imię Jego. Izraelici już po chwili zaczęli wątpić w słuszność opuszczenia Egiptu,w którym żyło im się dobrze


Księga Wyjścia, rozdział 16
„piętnastego dnia drugiego miesiąca od ich wyjścia z ziemi egipskiej. 2 I zaczęło szemrać na pustyni całe zgromadzenie Izraelitów przeciw Mojżeszowi i przeciw Aaronowi. 3 Izraelici mówili im: «Obyśmy pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdzieśmy zasiadali przed garnkami mięsa i jadali chleb do sytości! Wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby głodem umorzyć całą tę rzeszę»”

Po chwili czytamy coś co już powinno naprowadzać na właściwy tok myślenia głęboko wierzących
„bo słyszał Pan szemranie wasze przeciw Niemu. Czymże bowiem my jesteśmy? Nie szemraliście przeciwko nam, ale przeciw Panu!»”

To mówi Mojżesz do wątpiących.
To bardzo ważne. Oburzacie się nie na mnie tylko na boga.
Sfrustrowany, bojący się niewiadomego losu tłum, głodny, doznający niedoli na pustynii, wyprowadzony z dobrobytu i cywilizacji jest wściekły.
Wściekłość swą kieruje do tego, który ich podjudzał, który ich reprezentował w Egipcie i reprezentuje tutaj.
Mojżesz nie miałby szans swoją osobą uspokoić tłumu. Musiał powołać sobie wściekłego boga. Grożnego i nerwowego. Mojżesza by zlinczowali, boga trzeba się bać.
To w zasadzie tutaj, na pustynii w pełnej krasie ukazuje nam się szwindel religii.

Księga Wyjścia, rozdział 17
2 I kłócił się lud z Mojżeszem mówiąc: «Daj nam wody do picia!» Mojżesz odpowiedział im: «Czemu kłócicie się ze mną? I czemu wystawiacie Pana na próbę?» 3 Ale lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?

Nie łatwo jest utrzymywać głodny i spragniony tłum. Do tego niezbędnym jest potężny urojony bóg.
Notabene zastanawiającym jest fakt dlaczego wszechmocny ten bóg nie daje im codziennie wody, codziennie innej paszy niż manna jaką spożywal. Słabą wyobrażnię ma ten bóg w kwestii serwowanego menu.
Czyż nie łatwiej byłoby nie frustrować i poddawać w wątpliwość swojej potęgi; czyż nie lepszym bogiem w oczach ludu byłby dając codziennie wodę, miód, owoce i warzywa?

Oczywiście, że byłby; gdyby tylko istniał

Księga Wyjścia, rozdział 19
5 Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. 6 Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów3 i ludem świętym. Takie to słowa powiedz Izraelitom»

Ponownie mamy zapewnienie, że co prawda jawe jest gospodarzem ziemi ale bogiem chce być tylko ich. A oni będą mu królami wśród kapłanów i ludem świętym.
Jeszcze raz zapytuję czy godnie jest być z duszy Słowianinem i uważać, że bóg który nie wybrał sobie naszego plemienia, bóg beżowych nomadów, bóg wybranego ludu Izraela to ta wlaściwa i nasza tradycja?
Nie obrażajcie prawdziwego slowianina. Brakiem godności jest wyznawać boga, który nie chce być Twój.
Boga ludu, który każdy inny lud poza bliźnim, a bliźnim w rozumieniu świętej księgi jest Izraelita, ma za cudzoziemca jakiego można zabić i brać w niewolę.
Nie jest trudnym dostrzec fakt jak wrogą innym ludom jest religia boga jahwe. (księga wyjścia, rozdział 17)
14 Pan powiedział wtedy do Mojżesza: «Zapisz to na pamiątkę w księgę i wyryj to w pamięci Jozuego, że zgładzę zupełnie pamięć o Amalekicie pod niebem»

Tak bóg traktuje każdego kto śmie stanąć naprzeciw wybranego narodu. I nie jest z niego.

 

Mojżesz zawsze rozmawia z bogiem ale nikt tego nie widzi, ani nie słyszy. Wielkie przedstawienia również są rozegrane tak aby przypadkiem nikt nic nie ujrzał. Nie bez powodu mamy dokładne instrukcje gdzie macie stać i gdzie nie zaglądać
Księga Wyjścia, rozdział 19
11 i niech będą gotowi na trzeci dzień, bo dnia trzeciego zstąpi Pan na oczach całego ludu na górę Synaj. 12 Oznacz ludowi granice dokoła góry i powiedz mu: Strzeżcie się wstępować na górę i dotykać jej podnóża, gdyż kto by się dotknął góry, będzie ukarany śmiercią. 13 Nie dotknie go ręka, lecz winien być ukamienowany lub przebity strzałą. Człowiek ani bydlę nie może być zachowane przy życiu. Gdy zaś zagrzmi trąba, wtedy niech podejdą4 pod górę».
Wystarczy przyprowadzić głupców pod wulkan i poczekać na erupcję, a ugruntuje się imie boga i wiara w niewiedzę.
18 Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. 19 Głos trąby się przeciągał i stawał się coraz donośniejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów.

Wstydliwy bóg nie chce się ujawnić. Każdy bóg jakby był bogiem z chęcia by się ukazał wiernym aby bezsprzecznie załatwić kwestię wiary w siebie i pozbawić ludzi wszelkich złudzeń.
Jednak zauważcie, że z żadnymi bogami tak się nie dzieje. Dzieje się tak tylko z mitycznymi bóstwami, które jasno o sobie mówią jako symbolice mitu.
W przypadku potężnych bóstw monoteizmu nigdy ich nie widzimy. Czy mamy ku temu powód?
Owszem; nie da się ujrzeć tego czego nie ma. Nie może ukazać się to co nie istnieje.
21 Pan rzekł do Mojżesza: «Zstąp na dół i upomnij lud surowo, aby się nie zbliżał do Pana, chcąc Go zobaczyć, gdyż wielu z nich przypłaciłoby to życiem. 22 Także kapłani, którzy mogą kiedy indziej zbliżać się do Pana, niech się oczyszczą, aby ich Pan nie pobił»7. 23 Wtedy rzekł Mojżesz do Pana: «Lud nie będzie śmiał podejść do góry Synaj, gdyż zakazałeś mu tego surowo, mówiąc: "Oznacz granicę około góry i ogłoś ją jako świętą"»8. 24 Potem Pan powiedział do niego: «Idź, zstąp na dół, a potem przyjdź ty i Aaron z tobą. Kapłani i lud nie mogą przejść granicy, aby wstąpić do Pana, boby ich ukarał»

To bardzo ważne abyś czasem nie przekonał się, że Mojżesz sobie siedzi gdzieś na uboczu i wpierdziela placek, a nigdzie nie ma boga tylko dymiący wulkan.

Tłum w zasadzie zaczynał swoją wędrówkę po pustynii, Mojżesz zdawał sobie z tego sprawę. Jego autorytet z dnia na dzień silą rzeczy podupadał. Jedynie owe znaki i polecenia jahwe chroniły Mojżesza przed ukamieniowaniem przez wątpiący tłum.
Nie było wyjścia. Trzeba było maznąć olbrzymi szwindel. Zejdę i powiem im, że bóg sporządził prawo jakiego ma przestrzegać lud. Prawo jest narzędziem dzięki któremu można eliminować niewygodnych oraz niepodzielnie mu rządzić. I służyć jego religijnemu biznesowi.
I to prawo pochodzi od boga. Mojżeszowe mogłoby budzić wątpliwości i zostać obalone ale boskie, nigdy.
Doskonały sposób zabezpieczenia i utrwalenia swojej władzy nad ludem. Władzy Mojżesza oczywiście i zwierzchnictwa każdego przyszłego kapłana.

Księga Wyjścia, rozdział 20

1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
Boga nie obchodzi dobro. Nie mówi, będziesz czynił dobro. Jest megalomanem, masz czcić tylko jego. Będziesz czcił jego, a wszystko co związane z darami będzie trafiało do Mojżesza i rodzinki.
Najważniejszą rzeczą jaką przwódcy religijni muszą zrobić to ukazać zazdrośc i gniew potężnego boga.
Nie możesz chcieć odejść z tej grupy i nie mogą pozwolić ci aby inne kulty, inne religie zwróciły Twoją uwagę. Jeśli tak się stanie nie będziesz pożytkiem, nie będziesz owcą, nie będą płynąć od Ciebie korzyści w postaci darów.
Dlatego bóg jahwe mówi o sobie, że jest bardzo, bardzo, bardzo zazdrosny.
Dlatego też pierwsze trzy przykazania dekalogu dzieisjszego nie wnoszą żadnej mądrości oprócz nakazu posłuszeństwa jahwe.
Zdajecie sobie sprawę, że z pośród 613 nakazów prawa tylko dziesięć zostało spisanych na tablicach jako najważniejsze? I wyobrażcie sobie, aż 3 z nich nie wnoszą żadnej mądrości. Mówią dziś tylko to:
1. NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ

2. NIE BĘDZIESZ BRAŁ IMIENIA PANA, BOGA SWEGO, NADAREMNIE

3 PAMIĘTAJ, ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ.

Trzecie na pierwszy rzut oka może wydać się tutaj niewłaściwe ale jest na miejscu. Jakże bardzo ugruntowuje wiarę i zbliża do boga dzień swięty podczas którego masz czas na modły i ofiarę.
Pamiętacie narzekania Izraelitów w Egipcie? Poszło o pracę i brak czasu na składanie ofiar. Sam bóg mówił, że faraon ma ich wypuścić nie dla ich dobra lecz aby oddawali mu cześć na pustynii.
Ten dzień wolny dla pielęgnowania zależności od boga, a co za tym idzie od kapłana jest fundamentalny; przynosi on niewole i pieniądze.

Księga Wyjścia, rozdział 20

4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
Czasem jakbyś zapomniał kto jest twoim bogiem to przypominam. To jestem ja, mnie narysować nie możesz bo nikt nie wie jak wyglądam ale za to nie narysujesz niczego innego abyś czasem nie zaczął temu oddawać hołdu.
Jednak aby kościół mógł póżniej zbijać potężne pieniądze na sprzedaży dewocjonaliów kapłani w IV wieku naszej ery pozbyli się tego zapisu poprawiając przykazania boga.
Widocznie im nie pasowały, pasowało im za to produkowanie świętych i obrazków świętych, figurek i wszystkiego co mogliby sprzedać naiwnym owieczkom.
Wszak kapłani wiedzą lepiej jak czcić boga niż on sam dający takie prawa Mojżeszowi. Co on tam może wiedzieć ten jahwe. Niech nie ogranicza nam biznesu. Więc kościół katolicki dla dobra biznesu odrzuca to przykazanie. Jahwe nie grzmi? No nie grzmi bo kto niby ma grzmieć.


5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
To na wypadek gdybyś zapomniał o dwóch poprzednich czyli o tym kto jest twoim bogiem no i abyś nie myślał, że to tylko jakaś tam demagogia to ostrzegam; mogę wybić do trzeciego pokolenia.

6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

To abyś wiedział, no wiesz co, to co już wiesz.

7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzecz

A to dlatego abyś nie darł ryja kiedy będzi ci żle bo to nie ty decydujesz kiedy mam ruszyć dupę lecz ja decyduję kiedy tą dupę ruszę.

8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. 9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. 11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.

Tyraj sześć dni, a odpoczywaj jednego. Abyś większą wagę przywiązał do mojej łaski to masz odpoczywać i tyle.
Może wydać się to błahe ale za zbieranie drwa w dzień szabatu Mojżesz i ekipa wkrótce ukamieniują faceta. Więc pamiętajcie o tym, że prawo boskie to nie przelewki. Za jego nieprzestrzeganie grozi kara śmierci bez względu na słabą szkodlwiość społeczną czynu. Ale czego można spodziewać się po prymitywach.
Kościół katolicki też zmienił to przykazanie gdy zorientował się, że szabat to jest sobota, a bóg przecież odpoczywał w niedzielę po stworzeniu świata w sześć dni.

12 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
Nie ważne czy zasługują na szacunek masz ich czcić i tyle. Nawet jeśli tatuś gwałci cię w jaskini, a inny tatuś rzuca na pastwę rozochoconego tłumu. Masz ich czcić.
To zresztą bardzo przewrotne przykazanie; bóg jak już zdążyliśmy go poznać nie szanuje dzieci, kobiet i w ogóle ludzi. Sam jest calkowicie niemoralny jako stwórca. Dobrze o tym wie dlatego wymusza prawem boskim szacunek wobec rodziców. Bez względu czy dadzą się kochać.
Nie ważne więc czy tatuś cię gwałci, mamusia przypala papierosami i oddaje swoim kolegom. Nie ważne, że cię biją, piją i pomiatają Tobą, masz ich czcić.
W przeciwnym razie mogą Cie zabić. Dokładnie tak. Mają do tego boskie prawo
(Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 21
18 4 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, (…) 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się.

Takie oto jest prawo boskie w świętej księdze Waszej, która jest chrześcijańskim drogowskazem moralnym.


Wróćmy jednak do Ksiegi Wyjścia, rozdział 20

13 Nie będziesz zabijał.

To takie oczywiste w każdej, nawet dzikiej grupie. Izraelici aby to przestrzegać potrzebują do tego sankcji boga. Dzikie ludy niedostępnej amazonii przestrzegały tej podstawowej funkcji społecznej nie mając do dyspozycji ani jednej księgi. Bez tego społeczeństwo nie istnieje.
Ponadto u Izraelitów to przykazanie skierowane jest wobec bliźniego. Każdego innego zabijają oraz jak będzie widać już wkrótce, zabiją też kamieniami swojego. Ale na wypadek gdyby wkurzyli się na Mojżesza czy Aaraona to niech czasem go nie zabijają. No i innych gdyż mniejsza populacja to mniej darów.
Jednak prawo boskie w prymitywnym człowieku to tylko frazes mający służyć ochronie tych, którzy to prawo stanowią. Sam Mojżesz jaki je ogłasza, w rozdziale 32 tej samej księgi wydaje rozkaz na niby polecenie tego, który to prawo ustanawia
27 I rzekł do nich: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego"». 28 Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów7. 29 Mojżesz powiedział wówczas do nich: «Poświęciliście8 ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!»


Wracajmy do rozdziału 20


14 Nie będziesz cudzołożył.
Takie to oczywiste w społeczeństwie, które miałoby dobrze funkcjonować bez scysji i awantur. Oczywiście w prawie ludzi boga jahwe cudzołożył w rozumieniu, nie kład się z żoną Izraelity. Niewolnice możesz gwałcić ile chcesz. Zresztą możesz posiadać wiele żon. Każdy mąż może tak naprawdę mieć harem żon i niewolnic.
Semiccy wojownicy gwałcili żony i małoletnie córki wśród plemion, które wybijali. I to było w porządku dla jahwe.
Kłopot zaczynał się gdy młodzik z sąsiedniego namiotu napalał się na młodą żoną starucha, który nie mógł już się siłą obronić przed nim. Na to sobie starzy Izraela nie mogli pozwolić. Tu chodziło dokładnie o wtargnięcie w strefę własności drugiego mężczyzny.
Jeżeli komukolwiek wydaje się, że szariat to idea tylko islamu to się bardzo grubo myli.

15 Nie będziesz kradł.

Kolejna mądrość boga, która jest oczywistością nawet najdzikszych ludów jakie być może i ją przestrzegają ale nie w przypadku Izraelitów gdyż już wiemy co bóg nakazał Izraelitom gdy wychodzili z Egiptu.

16 Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.

Ja tu widzę mówienie wprost, że nie będziesz pomawiał Izraelity. Musimy pamiętać, że bliźnim jest Izraelita. Każdy inny jest cudzoziemcem.


17 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».

   Dlaczego miałbyś nie pożądać? Pożądać czyjąś własność jest dobrze bo jest motorem działania mającym na celu pragnienie i dążenie do posiadania tego samego.
Jednak kapłani świętej księgi są bardzo przewrotni. Tu chodzi tylko i wylącznie o poczucie winy, czyli tworzenie grzechu. A jak grzeszysz to potrzebujesz kapłana, który Cię rozgrzeszy.
Oczywiście nie za darmo.


Ten zapis bardzo też ukazuje jaką miernota moralną jest jahwe który sankcjonuje takie prawo bądź mojżesz, jeśli jest jego autorem.
Nie możesz pożądać niewolnika ale możesz go posiadać. To bogu nie przeszkadza. To jest właściwe i moralne.
Oczywiście, bóg poucza też jak należy traktować niewolnika:
Księga Wyjście, rozdział 21
20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością
Musisz więc wiedzieć jak katować swojego niewolnika. Skatuj go tak aby przynajmniej przeżył jeden lub dwa dni wtedy będzie wszystko ok, bo przecież on jest twoją własnością.
Najlepiej łam mu nogi, ręce, żebra, połam paluchy, odetnij uszy. Ale uważaj z twarzą bo jak przegniesz to będziesz musiał puścić go wolno (Księga Wyjścia, rozdział 21)
26 Jeśliby ktoś uderzył niewolnika lub niewolnicę w oko i spowodował jego utratę, winien za oko obdarzyć ich wolnością. 27 Również gdyby wybił ząb niewolnikowi swemu lub niewolnicy, winien za ząb uczynić ich wolnymi.
Musisz więc nauczyć się jak katować drugiego człowieka, który jest twoją własnością. Najlepiej nie bij w twarz.

Księga Wyjścia, rozdział 20

20 Mojżesz rzekł do ludu: «Nie bójcie się! Bóg przybył po to, aby was doświadczyć i pobudzić do bojaźni przed sobą, żebyście nie grzeszyli». 21 Lud stał ciągle z daleka, a Mojżesz zbliżył się do ciemnego obłoku, w którym był Bóg.

Tak, nie bądźcie niesforni i bójcie się. Nie denerwujcie się na Mojżesza czasem bo grzeszycie. A w ogóle to nie zobaczycie mnie bo chowam się w chmurze.

 

Według biblii autorem dekalogu i reszty punktów prawa boskiego, których jest łącznie 613 jest sam bóg. O dziwo nie przeszkadzało to denominacjom chrześcijańskim zmieniać te teksty, wycinać czy korygować. Wszystko tylko po to aby bardziej służyło ich światopoglądowi.
To jasny sygnał od kapłanów wobec ludzi, że ów bóg którego sprzedają jest tylko ich wymysłem.

W dalszej części tych boskich praw dowiadujemy się miedzy innymi jak często i jakie ofiary należy składać bogu. Oczywiście na ręce Mojżesza.
Pamiętajmy: (księga wyjścia, rozdział 34, wers 20) i nie wolno się ukazać przede Mną z pustymi rękami.

Pazerność liderów oczywiście rośnie proporcjonalnie do rozrastania się potęgi Izraela.

 

Czy te pierwsze przykazania są naprawdę wymysłem najmądrzejszej, najbardziej moralnej, najdoskonalszej istoty jaką możemy sobie wymyśleć?
Jeśli tak i jeśli się przy tym upierasz to poziom moralny oraz zasadność tych praw odzwierciedlają umysł chorego na niedorozwój dziecka.


Czy Możliwym jest, że wiejski, prymitywny umysł Mojżesza, który mieszkał w Egipcie i znał jego prawo mógł splagiatować i dostosować do swoich potrzeb kodeks Hammurabiego? I nie są te prawa napsiane ręką boga.
A może to jahwe odgapił bo nie umiał nic własnego wymyślić.
Takie tezy jak nie zabijaj, nie kradnij według najstarszych apokryfów jakie znamy byłu już ugruntowane w kodeksie Ur-Nammu, ustanowionego za panowania króla sumeryjskiego Ur-Nammu.
Nie trzeba do tego „potężnego” umysłu boga aby spisać to co oczywiste dla każdej społeczności.
Tak zwana spowiedź negatywna bogini Maat rozważana jest przez uczonych za inspirację dekalogu.
Czy jahwe kumplował się z Egipską boginią Maat? A może to jednak naleciałość jaką Mojżesz nabył w Egipcie. Wszak Izraelici mieli spędzić tam 430 lat.

 

Księga Wyjście, rozdział 21
2 Jeśli kupisz niewolnika - Hebrajczyka, będzie <ci> służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu. 3 Jeśli przyszedł sam, odejdzie sam, a jeśli miał żonę, odejdzie z żoną. 4 Lecz jeśli jego pan dał mu żonę, która zrodziła mu synów i córki, żona jak i dzieci będą należeć do pana, a on odejdzie sam. 5 A jeśliby niewolnik oświadczył wyraźnie: "Miłuję mojego pana, moją żonę i moje dzieci i nie chcę odejść wolny", 6 wówczas zaprowadzi go pan przed Boga i zawiedzie do drzwi albo do bramy, i przekłuje mu pan jego ucho szydłem, i będzie niewolnikiem jego na zawsze.

To tak jakbyś nie chciał jednak opuścić swojej żony i dzieci to będziesz niewolnikiem na zawsze.
A w ogóle to nie pożądaj niewolników, po prostu ich posiadaj. Posiadaj w niewolę drugiego człowieka.


7 Jeśliby ktoś sprzedał swą córkę w niewolę jako niewolnicę, nie odejdzie ona, jak odchodzą niewolnicy. 8 A jeśliby nie spodobała się panu, który <przeznaczył ją> dla siebie, niech pozwoli ją wykupić. Ale nie może jej sprzedać obcemu narodowi, gdyż byłoby to oszustwem wobec niej. 9 Jeśli zaś przeznaczył ją dla syna, to niech uczyni z nią, jak prawo nakazuje obejść się z córkami. 10 Jeśli zaś weźmie sobie inną, nie może tamtej odmawiać pożywienia, odzieży i wspólnego mieszkania. 11 Jeśli nie spełni wobec niej tych trzech warunków, wówczas odejdzie ona wolna bez wykupu.


Więc drogi tatusiu, jak sprzedasz córeczkę to masz szansę ją wykupić jeśli nie spodoba się swojemu panu. Przecież wiemy, że musi być ładna bo nie chodzi o to aby mieszała w kotle lecz aby budzila pożądanie i je zaspakajała. Jednak nie obrażaj jej godności i nie oszukuj jej oddając ją w niewole innym niż mężczyzni Izraela. Cóż za paskudny czyn. Natomiast gdy synek się nią znudzi i znajdzie sobie inną to nie może tej zagłodzić i wywalić do obory, no chyba, że tego nie zrobi to się jej skutecznie pozbędzie. Ona sobie pójdzie.

15 Kto by uderzył swego ojca albo matkę, winien być ukarany śmiercią.
Nie bij tatusia. Już wiemy z wcześniejszych przykazań, że masz szanować bez względu na wszystko bo Cię ukatrupimy.
Starzy Izraela się zabezpieczają przed agresją młodych.


16 Kto by porwał człowieka i sprzedał go, albo znaleziono by go jeszcze w jego ręku, winien być ukarany śmiercią.
Można tylko przypuszczać, że młodzi chłopcy porywali dziewczyny aby się z nimi położyć. Starzy Izraela, którzy rzecz jasna stanowili to prawo pod siebie nie będą przecież biegać. Więc porwałeś, to umrzesz. Młody się zastanowi.


17 Kto by złorzeczył ojcu albo matce, winien być ukarany śmiercią.
Posłuszeństwo starym to rzecz równie ważna jak posłuszeństwo bogu. Inaczej spotka Cię śmierć. Nie ważnym jest fakt, że kara jest nieadekwatna do czynu. Ważnym jest uległość. Tu nie chodzi przecież o dobro i moralność. Tak stare pryki, które konstruowały ten system majacy zapewaniac im władzę, dobrobyt i seksualne niewolnice chroniły się przed agresją młodych, następnych w kolejce to przejęcia władzy. Nie mogli jej przejąć za wcześnie.


Księga Wyjścia, rozdział 22
15 Jeśli ktoś uwiódł dziewicę jeszcze nie zaręczoną i obcował z nią, uiści [rodzinie] opłatę [składaną przy zaślubinach] i weźmie ją za żonę. 16 Jeśliby się ojciec nie zgodził mu jej oddać, wówczas winien zapłacić tyle, ile wynosi opłata składana przy zaślubinach dziewic
Oczywiście nie trzeba pytać tych dziewczynek czego by chciały w życiu. Przecież zgodę ma wyrazić tylko ojciec. I nie trzeba egzekwować uczciwości wobec nich. Trzeba jedynie wynagrodzić ojczulkowi.


W tym momencie pierwszy raz powiedzmy sobie kiedy dziewczynka w myśl prawa Izraelskiego staje się kobietą. Obchodzi obrzęd zwany Bat Micwą w wieku 12 lat. Tak. Bez wątpienia to jeszcze dziecko ale nie dla ludzi boga. Dla nich to już seksualne zwierzątko.
Usankjonowane rzecz jasna w waszym piśmie przenajświętszym tym drogowskazie moralnym przez boga jahwe i jego proroków.

Więc jak widzimy powyżej jeśli spodoba Ci się dziewczynka sąsiada i zerzniesz tą dwunastolatkę to aby było wszystko w porządku, musisz tylko uiścić opłatę.

W prawie oznajmionym przez boga którego punktów było 613 jest dokładna instrukcja ołtarza. Bez wątpienia ołtarz jest miejscem każni i śmierci. To najwcześniejszy symbol boga jahwe.
Jakkolwiek na to nie spojrzeć obrzęd polegający na zabijaniu choćby zwierzęcia w rytuale jest aktem prymitywnego umysłu praktykowanym po dziś dzień.

Sam już ołtarz więc deprecjonuje reliegię boga jahwe w oczach uduchowionego i dobrego człowieka. Tu już nawet nie chodzi o kwestię wiary lecz o w kwestię prymitywnego barbarzyństwa.

Księga Wyjścia, rozdział 29
10 Potem przyprowadzisz młodego cielca przed Namiot Spotkania, 11 I zabijesz go przed Panem przy wejściu do Namiotu Spotkania. 12 Wziąwszy zaś nieco krwi tego cielca, namaścisz palcem wskazującym rogi ołtarza, a resztę krwi wylejesz u podstawy ołtarza. 13 A pozbierawszy tłuszcz, który pokrywa wnętrzności, i płat tłuszczu, który jest na wątrobie, i obie nerki, i tłuszcz, który jest na nich, spalisz to na ołtarzu. Jest to ofiara za grzech.

W religiach grzech jest podsatwowy więc grzechów jest mnóstwo, co za tym idzie jest mnóstwo niewinnych ofiar.

15 Weźmiesz następnie pierwszego barana, 16 I zabijesz potem tego barana, a wziąwszy nieco jego krwi pokropisz ołtarz dokoła. I spalisz całego tego barana na ołtarzu.

Jest to ofiara całopalenia dla Pana, miła woń, ofiara spalana dla Pana.
Za grzech to mało.Jeszcze trzeba spalić dla boga bo on jak już wiemy od przymierza z Noeam uwielbia zapach palonego ciała.

19 A potem weźmiesz drugiego barana,  I zabijesz barana, a wziąwszy nieco jego krwi namaścisz nią wierzch prawego ucha Aarona i wierzch prawego ucha jego synów i duże palce ich prawej ręki i nogi, i pokropisz krwią ołtarz dokoła. 21 6 I weźmiesz nieco krwi, która jest na ołtarzu, i oleju do namaszczania, i pokropisz Aarona i jego szaty, i jego synów i ich szaty, aby był poświęcony razem ze swymi szatami, a z nim także jego synowie i szaty jego synów. 

Przeczytajcie te akapity raz jeszcze i powiedzcie mi uczciwie czy to nie gorsze niż najgorsze pogaństwo?


Zabijasz krwawo bez potrzeby życie, beszcześcisz ich ciała w rytuale i taplasz ołtarz, ten niby boski przymiot we krwi. I własne szaty naznaczasz krwią. Ciepłą krwią, przed chwilą żywej istoty.
Czującej, odczuwającej strach, ból i chcącej żyć.
Ale to bez znaczenia dla człowieka boga. Nawet nie było to czynione w celu spożycia tego. Tylko w celu oddania hołdu. Bezsensowna śmierć. Przecież to najbardziej prymitywne pogaństwo gdyby przyjąć wasze rozumienie słowa „pogaństwo”


Część z tego oczywiście było też ofiara biesiadną. Przecież to oczywiste, że chodziło o to aby leniwy kapłan miał co żreć dzięki waszej ciężkiej pracy.
To wy go utrzymujecie. Niegdyś dając swe dzieci w ich niewolę oraz zwierzęta i inne dobra, a dziś już pieniądze w większości.
Chociaż mimo rozwoju polska jest wciąż krajem, w którym jest praktykowana największa ilość ubojów rytualnych w Europie. Po co nam rozwój skoro mamy swoje zabobony.
Dziś ołtarz nie jest już grillem i miejscem tortury lecz jest sceną występu waszego kapłana, który po chwili wysyła pomocnika abyście zapełnili jego kosz daniną.
Należy pamiętać, że kapłan to nierób i nie bez powodu wymyślony przez niego bóg tak dużo mówi co się należy i kiedy kapłanowi.
A nigdy, ale to nigdy nie staniesz przed nim z pustymi rękami.
i nie wolno się ukazać przede Mną z pustymi rękami.(księga Wyjścia, rozdział 34, wers 20)

Tak w ogóle to bóg w jednym z punktów jego prawa mówi też wyrażnie:
17 Nie pozwolisz żyć czarownicy. (księga wyjścia, rozdzial 22)
To tak jakbyś miał jeszcze wątpliwości czy zabijanie kobiet w średniowieczu było usankcjonowane czy nie. Oczywiście, że było.
W prawie boskim chodzi tylko i wyłącznie o możliwość pozbywania się zagrożenia dla kultu w majestacie prawa.

Przychodzi też taki moment, że bóg o sobie mówi „usłyszę go, bo jestem litościwy.Księga Wyjścia, rozdział 22.
Mógłbym teraz parsknąć śmiechem ale na to będzie jeszcze czas.
28 Nie będziesz się ociągał z [ofiarą z] obfitości zbiorów i soku wyciskanego w tłoczni. I oddasz Mi twego pierworodnego syna. 29 To samo uczynisz z pierworodnym z bydła i trzody. Przez siedem dni będzie przy matce swojej, a dnia ósmego oddasz je Mnie.

Więc pamiętaj, żeby dobry sok zanieść kapłanowi szybko bo jemu chce się pić. Przecież nie będzie sam uprawiał pola i tłoczyl soku. Ty masz to robić jako wierny czyli zniewolony. No i nie zapomnij oddać mu pierworodnego. Co by miał kapłan robić z martwym dzieckiem? Nic. Liczyć tylko na to, że zmuszony jesteś go wykupić bo przecież nie jesteś jak jahwe i jego kapłani aby być aż tak niemorlana swinią i nie walczyć o swoje dziecko.

Jednak gdyby tego było wciąż mało to masz jeszcze składać ofiarę ustawiczną. Dwa razy dziennie, bo raz to za mało.
Ksiega Wyjścia, rozdzial 29
38 A oto z czego będziesz składał ofiarę, dwa roczne baranki codziennie i ustawicznie. 39 Jednego baranka ofiarujesz rano, a drugiego baranka ofiarujesz o zmierzch
Więc jeszcze dwa zwierzęta umierają niepotrzebnie każdego dnia.

Ofiara i ołtarz to wszystko oprócz mordowania i gwałcenia co oferuje chrześcijaństwo, judaizm i islam.
Żadna z tych religii nie daje Ci niczego dobrego ani moralnego.

 

Biznes rodzinny zaczyna być łakomy.
Mojżesz wpada na spis ludności. Oczywiście naiwnemu tłumowi wmawia, że to bóg nakazuje. Wiemy już dlaczego tak robi.
11 I tak powiedział Pan do Mojżesza: 12 «Gdy będziesz liczyć Izraelitów, by dokonać spisu, każdy przy spisie złoży za swe życie okup Panu, aby nie spadło na nich nieszczęście5. 13 To zaś winni dać podlegli spisowi: pół sykla, według wagi przybytku6, czyli dwadzieścia ger za jeden sykl; pół sykla na ofiarę Panu (…)16 A wziąwszy te pieniądze jako przebłaganie od Izraelitów, obrócisz je na służbę w Namiocie Spotkania, i będą one na pamiątkę Izraelitom przed Panem jako ofiara zadośćuczynienia za ich życie». (księga Wyjścia, rozdział 30)


Już zaczynamy mówić wprost o pieniądzach. Zważywszy, że chodzi o setki tysięcy Izraelitów mamy niezłą sumkę.
Więc czy bóg który stworzył wszechświat, miliardy galaktyk i miliardy gwiazd nie radzi sobie z pieniędzmi?
Czy ich potrzebuje?
Jako bóg zdecydowanie nie potrzebuje; ani mięsiwa na jedzenia ani pieniędzy, ani złota. Więc po co mu ta ofiara?
Wciąż nie rozumiesz? Wciąż nie rozumiesz kto i w imieniu czego Cię okrada? I jeszcze wmawia Ci że tak trzeba bo to twoja ofiara dla wszechmocnego.
Jesteś aż tak głupi czy aż tak wielkim ignorantem?

Nieposłuszeństwo karane jest śmiercią; nawet jeśli nie zastosujesz się do prostego odpoczywania w szabat. Niby nic wielkiego. Nie czynisz żadnego zła. Ale to nie istotne. Okazujesz to co najcięższe dla boga jako przewinienie. Nieposłuszeństwo
14 Przeto zachowujcie szabat, który winien być dla was świętością. I ktokolwiek by go znieważył, będzie ukarany śmiercią(…)15 Przez sześć dni będzie się wykonywać pracę, ale dzień siódmy będzie szabatem odpoczynku, poświęconym Panu, i dlatego ktokolwiek by wykonywał pracę w dniu szabatu, winien być ukarany śmiercią. (księga Wyjścia, rozdział 31)


Bóg sobie tak siedział z Mojżeszem  go o swoim prawie. Spory czas poświęcili na ustanowienie kanonu zachowań wybranego ludu ale oto patrzy bóg, że na dole Izraelici jego ulubieni ulali posąg cielca, na którego zresztą pomysł wpadł jego kapłan i brat Mojżesza Aaron. Wkurwil się bóg. Nie ważne, że debatowali relgulując przepisy dla państwa Izrael.

Teraz już bóg chce czego innego(ksiega Wyjście, rozdział 32)
9  I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza: «Widzę, że lud ten jest ludem o twardym karku3. 10 Zostaw Mnie przeto w spokoju, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem»


Zamiast życia zwierząt i woni spalonych ciał może powinien przyjmować na ofiarę ziółka na nerwy.
Mojżesz uspokoil wkurzonego jahwe. Zlazł staruszek te naście kilometrów z dwiema wielkimi tablicami kamiennymi i jak to zobaczył to on się tak wkurwił, że stukł tablice z nerwów.
Czemu był zaskoczony skoro bóg mu już o tym powiedział na górze. Tego nie wiemy ale wiemy, że tablice spisane palcem bożym nie istnieją już. Będzie trzeba je odtworzyć z pamięci. Czterdzieści dni roboty na marne.
16 Tablice te były dziełem Bożym, a pismo na nich było pismem Boga, wyrytym na tablicach.
Tyle dni pisać literkę po literce i to wszystko rozjebać.
19 A Mojżesz zbliżył się do obozu i ujrzał cielca i tańce. Rozpalił się wówczas gniew Mojżesza i rzucił z rąk swoich tablice i potłukł je u podnóża góry.
Schodził prawdopodobnie z pól dnia z góry Synaj z tą wiedzą co dzieje się na dole ale i tak się zaskoczyl na coś na co wkurzył się bóg, a on go w tym zakresie uspokajał; Ci dwaj to jacyś paranoicy.
I kochają okruciestwo. Obaj rządzą twardą ręką. Nawet gdy trzeba pokazać swoim kto tu rządzi.


Księga Wyjście, rozdział 32
26 Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: «Kto jest za Panem, do mnie!» A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego. 27 I rzekł do nich: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego"». 28 Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów7. 29 Mojżesz powiedział wówczas do nich: «Poświęciliście8 ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!»

hmmm, Mojżesz czy Ty czasem nie miałeś palcem bożym napisane, nie zabijaj?

Tak, cóż za znamienity czyn dla pana. On wielbi takie krwawe rzezie. A jeszcze bardziej go podnieca gdy zarznijesz swego barta w szalonym amoku.

księga Wyjście, rozdział 33

1 Potem zaś rzekł Pan do Mojżesza: «Idź i wyrusz stąd ty i lud, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej, do ziemi, którą obiecałem pod przysięgą Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi tymi słowami: Dam ją twojemu potomstwu. 2 I wyślę przed tobą anioła, i wypędzę Kananejczyka, Amorytę, Chetytę, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę. 3 I <zaprowadzę cię> do ziemi opływającej w mleko i miód, ale sam nie pójdę z tobą, by cię nie wytępić po drodze, ponieważ jesteś ludem o twardym karku(…)5 Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Powiedz Izraelitom: Jesteście ludem o twardym karku, i jeślibym przez jedną chwilę szedł pośród ciebie, zgładziłbym cię.

Jahwe właśnie mówi, że nie może na nich patrzeć bo jak będzie na nich się gapił to nie opanuje się widząc te mordy i ich wybije. Ale jest ich bogiem i chce dla nich dobrze.
9 Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy [Pan] rozmawiał z Mojżeszem. namiotu. 11 A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu.

Już wiemy, że bóg rozmawia z Mojżeszem zawsze ukryty w ogniu, dymie, obłoku.
Nikt go nigdy nie widzi, to znaczy Mojżesz go niby widzi.
Oto i cała tajemnica wiary. Dym z ołtarza i ofiary.

Władza Mojżesza rzecz jasna nie istnieje bez boga więc wybłagał on jahwe aby jednak z nimi szedł.
Jahwe się zgodził oznajmiając przy tym rzecz jakże ważną o sobie:
Księga Wyjścia, rozdział 33
gdyż Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba»

Dotąd tylko wolni od doktryny lub odważni w poglądzie mogli mówić, że jahwe nie jest ani miłościwy ani łaskawy jak sam siebie określa.
Tutaj mamy już jego jawną deklarację na potwierdzenie tej tezy. On jest łaskawy tylko wtedy gdy ma taki kaprys. To ma wyjaśnić kwestię jego podłości oraz oczywiście umocnić strach i posłuszeństwo.

No i niedowiarkom, którzy śmieli wątpić w te rozmowy z dymem zamyka usta raz na zawsze:
20 I znowu rzekł: «Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu»

Pozamiatane. Nie możesz ujrzeć boga bo byś umarł. Dla Twojego dobra on Ci się po prostu nie ukaże. Masz wierzyć i oddawać ofiary. To wszystko co możesz.

 

W następnym rozdziale księgi wyjścia czytamy, że bóg nie zrobił kopii tablic z dekalogiem, a widocznie kolejne ich napisanie to czynność zbyt dla wszechmogącego wymagająca więc ma to zrobić Mojżesz.
«Wyciosaj sobie dwie tablice z kamienia podobne do pierwszych, a na tych tablicach wypisz znów słowa, jakie były na pierwszych tablicach, które potłukłeś.

Mojżesz ciosa te tablice i staruszek pogina naście kilometrów na szczyt spotkać się z bogiem. Oczywiście nikt nie ma prawa pójść z nim i za nim. Wszak wiadomym jest, że relaks samotny Mojżesza nie może wyjść na jaw. Tłum musi wiedzieć, że to ciężkie debaty z bogiem o najistotniejszych dla ludzi sprawach.
Mojżesz w ich oczach bardzo ciężko pracuje, a ich bóg bardzo mocno każdego dnia się o nich troszczy.

Tam oczywiście Mojżesz znowu gada z obłokiem. (księga wyjścia, rozdział 34)
5 A Pan zstąpił w obłoku, i [Mojżesz] zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. 6 Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał1: «Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność,

Tyle frazesów, patosu i na marne. Na marne wbew czynom przed tą deklaracją jak i nie potwierdzając postępowania póżniejszego. Ale gdy będziemy pamiętać o tym, że to wszystko tylko wtedy gdy będzie miał kaprys to zrozumiemy.

I rzecz najważniejsza w religii i ubezwłasowolnieniu. Nie będziesz czcił innych bogów. Nigdy nie powtarza, nie będziesz kradl i zabijał, ani razu nie mówi, będziesz dobry, zawsze powtarza, nie będzie czcił innych. To jest główna bolączka jahwe i glówny problem tej doktryny przez który zginie najwięcej ludzi w całej historii ludzkości.

Pamiętaj: 14 Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym. (księga wyjścia, rozdzial 34)
Ostrzega też Mojżesza, żeby chłopcy Izraelscy czasem nie bajerzyli z dziewkami obcych narodów bo one wyznają inne kulty więc przez ciupcianie ci chłopcy mogą zwyczajnie stać się innowiercami. A to mniejsza kasa dla kapłana.

Ta kwestia budzi jeszcze jedna moją ciekawość. Mianowicie:
16 A także nie możesz brać ich córek za żony dla swych synów, aby one, uprawiając nierząd z obcymi bogami, nie przywiodły twoich synów do nierządu z bogami obcymi.

Skoro dziś dzień słyszysz, że bóg jest bogiem wszystkich ludzi i ich stwórcą, a jest bogiem zazdrosnym. Sam o sobie tak mówi, wiemy już to. To w jaki sposób możliwym jest w przestrzeni która jest przestrzenią boga, istnienie innych narodów wyznających innych bogów. Bóg zazdrosny i ten który jak widzimy za bluźnierstwo karze ukamieniowaniem, nie mógby tolerować takich praktyk.
A one istnieją. Doszliśmy już do wniosku, że bóg nie chce wszystkich ludzi tylko wybranych. Nie chce być bogiem wszystkich. Chce być bogiem narodu wybranego. Zresztą fakty istnienia innych kultur i ich bogów jasno to potwierdzają. Jeśli weżmiemy pod uwagę dekalog i przyjmiemy, że miałby tyczyć się wszystkich ludzi to bogowie innych kultur nie mieliby prawa istnieć, a oni sami ponieśliby śmierć z rąk jahwe.
Dlaczego więc tak się nie dzieje?
Z prostego powodu. Coś co nie istnieje nie ma wpływu na wierzenia innych ludzi, którym się tej bajki nie sprzedało. Jahwe Mojżeszowy może co najwyżej naskoczyć innym kulturom. Nie wierzą w niego więc jest bezsilny. Jest bezsilny bo jest tylko wytworem podlego umysłu.


Gdyby istniał, świat antyku, świat w ogóle poza Izraelem płonałby w męczarniach.
A tu mówi nam tylko, nie podrywajcie dziewczyn innych kultur bo jeszcze przestaniecie we mnie wierzyć.
Zachowuje się jak wystraszony kochanek w obawie, że straci sympatię swojej kurtyzany.
Jest bezradny wobec nie swoich wiernych. Jak widzimy tylko oni mogą go słuchać i tylko na nich ma wpływ. I tylko z nimi może zrobić co zechce. Gdy w niego nie wierzysz może ci co najwyżej naskoczyć. Jesteś wolny. Może jedynie nie chcieć aby jego wierny z Tobą przebywał i abyś dzięki niemu poznawał alternatywę. 

Jednak pamiętajmy też, ze taki kult nie bez powodu buduje armie.

 

Okazuje się,  że bóg jest leniwy i nie chce mu się już mówić o 613 punktach jego prawa.
27 Pan rzekł do Mojżesza: «Zapisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem». 28 I był tam [Mojżesz] u Pana czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i nie jadł chleba, i nie pił wody. I napisał na tablicach słowa przymierza - Dziesięć Słów.

I tak powstaje skrócona wersja spisana przez faceta, który na pustyni przez czterdzieści dni nie pił wody.
I to są najważniejsze słowa przymierza. Najważniejsze moralne nakazy boga.

Mojżesz poczuł się mocniejszy w oczach ludu i tym razem oznajmił ludowi rzecz też inną. Przeciez ileż można zbierać to bydło, to mięsiwo i te drobniaki.

Chciwość rośnie wprost z posiadaniem; Księga Wyjścia, rozdział 35

5 "Dajcie z dóbr waszych daninę dla Pana". Każdy więc, którego skłoni do tego serce, winien złożyć jako daninę dla Pana złoto, srebro, brąz, 6 purpurę fioletową i czerwoną, karmazyn, bisior oraz sierść kozią, 7 baranie skóry barwione na czerwono i skóry delfinów oraz drzewo akacjowe, 8 oliwę do świecznika, wonności do wyrobu oleju namaszczania i pachnących kadzideł, 9 kamienie onyksowe i inne drogie kamienie dla ozdobienia efodu i pektorału.

Kolejny raz więc zapytuję; po co bogu złoto, srebro i brąz? Po co mu baranie skóry barwione oraz skóry delfinów? Po co mu pachnące kadzidła?
Czy wszemocny bóg nie jest w stanie pstryknąć sobie palcami i to mieć? Poza tym czy potrzebuje tego do czegoś? Ale do czego skoro jest wszechmocny.
Czy bóg chcący być dobrym dla swych wiernych musi ich pozbawiać tego?

Oczywiście, że nie. Ale za to kapłan nie jest wszechmocny, jest tylko leniwym nierobem. Musi mieć co zjeść, musi mieć co pić, musi mieć komfort, musi mieć majątek aby budowac sobie potęgę, kupować ludzi w niewolę i uzależniać zołdaków od siebie.

 


Pożniej mamy do czynienia z tak zwaną Księga kapłańską; w szczegółach podane są preferencje kapłana jakie masz mu darować mięso, w jaki sposób przyrządzone, jak często i z jakiej okazji. Ofiar jest mnóstwo.
Kapłan niby głosem boga uczy Cię jak mu gotować i usługiwać.

Jest to tak żenująca księga dla ducha ludzkiego, że samo jej istnienie powinno być przyczynkiem do porzucenia tego kultu.
Nie będę się zajmował początkiem gdyż czarno na białym możecie sobie to przeczytać. Tak, zwłaszcza wierzący, którzy nie pojęcia o bilbii i nigdy jej nie czytali.

Nie będę rónież się zatrzymywał przy niby karze boga na dwóch synach Aarona, którzy odprawiali obrzęd. Bóg mówi, że wzięli inny ogień niż im nakazany dlatego ich w ogniu pochłonął.

Mój rozum mówi, że jak namaścisz się tłuszczem i olejami i zajarasz kadzidło i będziesz machał ogniskiem to możesz się zjarać.

 

Na koniec Mojżesz nakłada też daninę na każdą matkę, która urodziła. Jest ona oczywiście nieczysta po tym akcie. I będzie nieczysta przez trzydzieści trzy dni. Ale to tylko wtedy gdy urodzi chłopca. Jak urodzi dziewczynkę, która rzecz jasna nie ma znaczenia w ludzi boga za wyjątkiem wartości seksualnej to będzie nieczysta dokładnie dwa razy dłużej. Dlaczego? No, tego to nawet najpotężniejsze umysły logicznie nie wyjaśnią.

Oczywiście aby się oczyścić przyniesie kapłanowi ofiarę. A jak.

W rozdziale 19 Księgi Kapłańskiej Mojżesz nie omieszkał zabezpieczyć się przed utratą dobra z powodu rozpustnego traktowania przez mężczyzn niewolnic. Oczywiście nie ważnym jest zapytanie dziewczyny co ona na to i co by chciała w ramach przeprosin.

20 Jeżeli kto obcuje cieleśnie z kobietą wylewając nasienie, a ona jest niewolnicą przeznaczoną dla innego męża, ale jeszcze nie wykupioną ani obdarzoną wolnością, to będzie im wymierzona kara, jednak nie kara śmierci, bo ona nie była obdarzona wolnością. 21 Przyprowadzi mężczyzna przed wejście do Namiotu Spotkania swoją ofiarę zadośćuczynienia dla Pana, to jest barana na zadośćuczynienie. 22 Kapłan dokona za niego przebłagania przed Panem, ofiarując barana na zadośćuczynienie za grzech, który on popełnił, i będzie mu odpuszczony grzech, który popełnił.

Wiec jak sobie przelecisz niewolnice trzymaną dla innego ale jeszcze przez niego nie kupioną to musisz odpalić kapłanowi działkę.
Sutenerstwo to wszak wynalazek jego przodków.

 

Wspominaliśmy też o bardzo wąznym aspekcie społecznym. Abyś czasem jako młody i jurny nie chciał bzykać kobiet należących do starego zboczeńca. On już siłą Ci nie przeciwdziała więc musi powołać do tego prawo

32 Przed siwizną wstaniesz, będziesz szanował oblicze starca, w ten sposób okażesz bojaźń Bożą. Ja jestem Pan!

Musimy pojać ważność tego prawa. Jeśli zaczniemy od aż trzech z dziesieciu punktów dekalogu mówiących o posłuszeństwu jahwe, sankcjonowanym jego gniewem, czyli gdy zrozumiemy, że kapłan wypracowuje sobie bojażń ludu przed bogiem to zrozumiemy, że tak trzyma ten lud w ryzach. Obokt tego, ten bóg mówi, że będziesz szanował starca, czyli nie sprzeniewierzał się ustalonemu systemowi władzy. Jurni chlopcy też chcieli niewolnic seksualnych, komfortu kadzidła, władzy ale nie nalezało im się. Byli silniejsi od starszych, mogli dkonac przewrotu ale przecież bóg sie na nich pogniewa. Stary ich nie zatrzyma bo nie jest w stanie dać skutecznego oporu, tworzy sobie wierną straż przyboczną i prawo najwyższego. prawo egzekowane śmiercią. Dlatego dekalog i rpawa boskie pzoostałe nie mówią, że masz być dobry bo to nie przeszkadzałoby zabrac staremu panu jego służek seksualnych. Dlatego tak wiele praw boskich ma na celu restrykcje wobec młodych na rzecz rodziców i starców plemienia.

Na pustyni powstaje też najważniejsze prawo do egzekwowania posłuszeństwa.
13 Wtedy Pan powiedział do Mojżesza: 14 «Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go. (…)16 Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec, jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwo przeciwko Imieniu.
(ksiega kapłańska, rozdział 24)

Bluznierstwo karane śmiercią. Gorszego dna moralnego wyznaczającego takie normy można nie znaleźć.
Nie możesz decydować o sobie, nawet możesz być dobry, przyzwoity ale wystarczy, że nie docenisz swego boga, a zatłuką cię w jego majestacie kamieniami.
Oto miłosierdzie świętej księgi.

Za chwilę owa nieskazitelna moralność naucza swego proroka:

44 Kiedy będziecie potrzebowali niewolników i niewolnic, to będziecie ich kupowali od narodów, które są naokoło was. 45 Także będziecie kupowali dzieci przychodniów osiadłych wśród was, przychodniów i potomków ich, urodzonych w waszym kraju. Ci będą waszą własnością. 46 Zostawicie ich w dziedzictwie waszym synom, aby ich posiadali na własność, na zawsze. Będziecie ich uważać za niewolników. Ale z braćmi Izraelitami nie będziecie się obchodzili srogo. (księga kapłańska, rozdział 25)

Tak, kupuj i posiadaj niewolników. Kupujcie dzieci, chłopcy niech za was pracują, a dziewczynki sobie dymajcie. Będą waszą własnością, tak mówię ja wielki pan bóg jahwe w piśmie przenajświętszym, które jest dla was drogowskazem moralnym.


Jeżeli wydaje Ci się wciąż, że twój bóg to jakiś dobry twój przyjaciel, chcący twego dobra, ba, w ogóle niby chcący dobra. Że to gość, który patrzy na Ciebie jak na swoje piękne i błogosławione dzieło, że możesz czuć się przy nim jak dziecko swego ojca.
Jeżelli wydaje Ci się, że będąc wiernym jesteś wolnym to żle Ci się wydaje. I nie mówię tego ja.
Ksiega kaplańska, rozdział 25
55 Moimi bowiem niewolnikami są Izraelici. Oni są moimi niewolnikami, ci, których wyprowadziłem z ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, wasz Bóg!


Jesteś jego niewolnikiem i koniec i kropka.


Co bystrzejszy w moim otoczeniu powie teraz; ale ja nie jestem z pokolenia Izraela. I uśmiechnie się wierząc, że odniósł suckes.
To nie zasługujesz na to by być obok boga. On toleruje tylko wybrane plemię, każde inne oddaje Izraelitom w niewolę. O ile się poszczęści napadniętym i unikną śmierci.

Nie wierzysz?
6 Krajowi udzielę pokoju, tak że będziecie się udawali na spoczynek bez obawy. Dzikie zwierzęta znikną z kraju. Miecz nie będzie przechodził przez wasz kraj. 7 Będziecie ścigać nieprzyjaciół, a oni upadną od miecza przed wami, 8 tak że pięciu waszych będzie ścigać całą setkę, a setka waszych - dziesięć tysięcy [nieprzyjaciół]. Wasi wrogowie upadną od miecza przed wami. 9 Zwrócę się ku wam, dam wam płodność, rozmnożę was, umocnię moje przymierze z wami. (…) Będę chodził wśród was, będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem1. 13 Ja jestem Pan, Bóg wasz, który wyprowadził was z ziemi egipskiej, abyście przestali być ich niewolnikami. Ja rozbiłem drągi waszego jarzma i dałem wam możność chodzenia z podniesioną głową.


Czy mam mówić jaśniej? Zostałeś przez niego wyprowadzony z Egiptu? Masz śniada twarz? Jeśli nie, to nie jesteś jego ludem. Jesteś za to tym ludem, który oni będą ścigać.

Rozdział 26 Księgi kapłańskiej zapełniony jest grożeniem przez jahwe za nieposłuszeństwa. Jest ich mnóstwo. Wybierzmy sobie jedno

27 Jeżeli i wtedy nie będziecie Mi posłuszni i będziecie Mi postępować na przekór, 28 to i Ja z gniewem wystąpię przeciwko wam i ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy. 29 Będziecie jedli ciało synów i córek waszych3. 30 Zniszczę wasze wyżyny słoneczne, rozbiję wasze stele, rzucę wasze trupy na trupy waszych bożków, będę się brzydzić wami. 31 Zamienię w ruiny wasze miasta, spustoszę wasze miejsca święte, nie będę wchłaniał przyjemnej woni waszych ofiar. 32 Ja sam spustoszę ziemię, tak że będą się zdumiewać wasi wrogowie, którzy ją wezmą w posiadanie. 33 Was samych rozproszę między narodami, dobędę za wami miecza, ziemia wasza będzie spustoszona, miasta wasze zburzone.

Skoro już wiemy, że on miłościwy gdy mu się tak chce, to rozumiemy, że jak nie będziesz go słuchał to mimo, że Cie wybrał i że jest twoim bogiem to i tak Cię rozpierdoli jak będzie miał taki kaprys.

Mógłbym zapytać teraz, po co Ci taki bóg ale przecież ty wiesz to najlepiej.

 

Gdyby natomiast wydawało Ci się, że każdy człowiek ma dla boga wartość, a w dodatku jednakową wartość to muszę niestety zrujnować twój brak wiedzy.

Pan jahwe sobie szczegółowo oszacował ile kto jest wart. Oczywiście, że pieniędzy. Wasze życie to tylko wartość materialna, nic innego. To znaczy wasze życie wedle mroalności chrześcijaństwa. Wedle boga jahwe.

Księga Kapłańska, rozdział 27

1 Dalej Pan powiedział do Mojżesza: 2 «Mów do Izraelitów i powiedz im: Jeżeli kto chce się uiścić ze ślubu, według twojej oceny dotyczącego jakiejś osoby wobec Pana, 3 tak będziesz oceniał: jeżeli chodzi o mężczyznę w wieku od dwudziestu do sześćdziesięciu lat, to będzie on oceniony na pięćdziesiąt syklów srebra według wagi przybytku. 4 Jeżeli chodzi o kobietę, to będzie ona oceniona na trzydzieści syklów. 5 Jeżeli chodzi o młodzież w wieku od pięciu do dwudziestu lat, to chłopiec będzie oceniony na dwadzieścia syklów, a dziewczyna na dziesięć syklów. 6 Jeżeli chodzi o dzieci w wieku od jednego miesiąca do pięciu lat, to chłopiec będzie oceniony na pięć syklów srebra, a dziewczynka na trzy sykle srebra. 7 Jeżeli chodzi o ludzi starszych w wieku od sześćdziesięciu lat wzwyż, to mężczyzna będzie oceniony na piętnaście syklów, a kobieta na dziesięć syklów. 8 Jeżeli jednak ktoś jest tak ubogi, że nie może spłacić według twego oszacowania, to postawi osobę ślubowaną przed kapłanem, a ten ją oszacuje. Według możności tego, który ślubował, kapłan ją oszacuje.

Podatki, podatki i jeszcze raz podatki, które skrupulatnie oblicza jahwe. Jednak czy to mu przystoi? No chyba żadnemu, nawet tak podłemu bóstwu nie przystoi zajmować się pieniędzmi.

Kolejny raz mówmy o oczywistości. To wasz kapłan nakłada na was jałmużny.

Oczywiście bóg staje się matematykiem i finansistą i szacuje wartość dosłownie wszystkiego. Gruntów, dziedziczenia, domu, bydła.
To bardzo ważne jest jak się jest bogiem. Bez tego zdecydowanie nie można zajmować się duszami ludzi.

 

   Mojżesz zdawał sobie sprawę, że wkrótce w ich wędrówce oprócz robienia ze swojego narodu posłusznych idiotów, trzeba będzie stanąć do walki.
Wobec tego oczywiście bóg nakazuje im zliczyć ludzi zdolnych do walki.
Spisali z każdego pokolenia lecz jahwe nie chciał spisywać lewitów z pokolenia Lewiego. Byli zbyt cenni Mojżeszowi więc nie przeznaczono ich do walki ale do pilnowania tak zwanego przybytku świadectwa czyli arkę przymierza.

Stali się ostatnia i najwierniejsza gwardią której zadaniem było też zabijanie swoich gdy Ci zechcieliby zbliżyć się do arki.
Można przypuszczać, że jest ona wyjątkową świętością ale bliższe logice jest przypuszczenie, ze to sejf skrywający najcenniejsze skarby Mojżesza.

Księga Liczb, rozdział 2
32 Oto Izraelici spisani według swoich rodów. Wszystkich spisanych w obozach według ich zastępów było sześćset trzy tysiące pięćset pięćdziesięciu. 33 Stosownie do rozkazu Pana, danego Mojżeszowi, lewici nie zostali spisani razem z resztą Izraelitów.

Mamy tu niezła armię. Niezłą armię, która ową według Ciebie nieszczęsną wędrówkę po pustyni namaże krwią stojących na ich szlaku niewinnych ludów. Tak im dopomoże przecież miłościwy i dobry bóg.

 

Podłość Mojżesza nie zna granic. Ten typ dotychczas obok jahwe jest największym degeneratem. Jego sadyzm stanie się przyczynkiem do wynalazków późniejszych inkwizytorów.

Przyjrzyjmy się temu:
Księga Liczb, rozdział 5

12 «Tak mów do Izraelitów: Gdy mąż ma żonę rozpustną i ta go zdradzi 13 przez to, że inny mężczyzna z nią obcuje cieleśnie wylewając nasienie, a nie spostrzegł tego jej mąż, i dopuściła się nieczystości w ukryciu, gdyż nie było świadka, który by ją pochwycił na gorącym uczynku - 14 gdy więc duch podejrzenia ogarnie męża i zacznie podejrzewać żonę swoją, w wypadku gdy rzeczywiście się splamiła, lub będzie ją posądzał, choć się nie splamiła - 15 wówczas winien mąż przyprowadzić żonę swoją do kapłana i przynieść jako dar ofiarny za nią dziesiątą część efy mąki jęczmiennej. Nie wyleje jednak na to oliwy ani też nie położy kadzidła, gdyż jest to ofiara posądzenia, ofiara wyjawienia, która ma wykazać winę. 16 Wówczas rozkaże kapłan zbliżyć się kobiecie i stawi ją przed Panem. 17 Następnie naleje kapłan wody świętej do naczynia glinianego, weźmie nieco pyłu znajdującego się na podłodze przybytku i rzuci go do wody. 18 Teraz postawi kapłan kobietę przed Panem, odkryje jej włosy i położy na jej ręce ofiarę wyjawienia, czyli posądzenia; wodę zaś gorzką, niosącą klątwę, kapłan będzie trzymał w swym ręku. 19 Wtedy zaprzysięgnie kobietę i powie do niej: Jeśli rzeczywiście żaden inny mężczyzna z tobą nie obcował i jeśliś się z innym nie splamiła nieczystością względem swego męża, wówczas woda goryczy i przekleństwa nie przyniesie ci szkody. 20 Jeśli jednak byłaś niewierna swemu mężowi i stałaś się przez to nieczystą, ponieważ inny mężczyzna, a nie twój mąż, obcował z tobą, wylewając [nasienie] - 21 wówczas przeklnie kapłan kobietę przysięgą przekleństwa i powie do niej: Niechże cię Pan uczyni poprzysiężonym przekleństwem pośród ludu twego, niech zwiotczeją twoje biodra, a łono niech spuchnie. 22 Woda niosąca przekleństwo niech wniknie do twego wnętrza i niech sprawi, że spuchnie twoje łono, a biodra zwiotczeją. Odpowie na to kobieta: "Amen, Amen". 23 Teraz wypisze kapłan na zwoju słowa przekleństwa, a następnie zmyje je wodą goryczy. 24 Wreszcie da wypić kobiecie wodę gorzką, niosącą klątwę, aby wody przekleństwa weszły w nią sprawiając gorzki ból. 25 Następnie weźmie kapłan z rąk kobiety ofiarę posądzenia, wykona gest kołysania4 przed Panem i złoży na ołtarzu. 26 Potem weźmie z niej pełną dłonią część jako pamiątkę5 i spali na ołtarzu5. 27 Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczystą i swojemu mężowi niewierną, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego narodu. 28 Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczystą, lecz przeciwnie - jest czysta - pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci. 29 Takie jest prawo odnoszące się do posądzenia, gdy żona nie dochowa wierności swojemu mężowi i stanie się przez to nieczystą, 30 lub gdy mąż zacznie ją posądzać, wtedy stawi ją przed Panem, a kapłan spełni względem niej wszystko według tego prawa. 31 Mąż będzie wtedy bez winy, a żona poniesie zasłużoną karę».

Pomijając fakt, że zarówno to jak każde zdarzenie z którym zwracasz się do kapłana musi skończyć się na daninie zorientujmy się z czym mamy tu do czynienia.

Kapłan przyrządzoną przez siebie miksturą więc generalnie oczywistym jest, że trucizną, poi podejrzaną kobietę.
Jeśli nie jesteś w ciąży to wszystko będzie dobrze. Gorzej jednak gdy będziesz w ciąży.

„niech zwiotczeją twoje biodra, a łono niech spuchnie. 22 Woda niosąca przekleństwo niech wniknie do twego wnętrza i niech sprawi, że spuchnie twoje łono, a biodra zwiotczeją”

Kapłan sprawia, że kobieta poroni. Oczywiście w myśl moralności i prawa boskiego. To aborcja. Coś czego kościół teraz zakazuje kobietom, kapłan jahwe robił to w warunkach polowych gdzie część kobiet z różnych powodów nie była w stanie wyrzucić płodu. To równało się ze śmiercią kobiety.

Jak widać czynieniem śmierci płodom czyli rosnącemu życiu nikt się nie przejmował. Było to moralne i słuszne u ludzi boga.
Oczywiście nie muszę wspominać, że owa kobieta nie może nic powiedzieć na swoją obroną za wyjątkiem stosownego i jakże słusznego wobec swojego oprawcy” amen, amen”

Bestialstwo i skurwysyństwo; duet jahwe i mojżesza. Czyli duet boga i kapłana.

Degenerat Mojżesz jak wybuchł pożar w jednej części obozu oczywiście nie omieszkał obrócić tego na znak pana jako gniew w wątpienie. Musimy już definitywnie zrozumieć tą manipulację.

1 Lecz lud zaczął szemrać przeciw Panu narzekając, że jest mu źle. Gdy to usłyszał Pan, zapłonął gniewem. Zapalił się przeciw nim ogień Pana1 i zniszczył ostatnią część obozu. 2 Lud wołał do Mojżesza, a on wstawił się do Pana i wygasł ogień.
Księga Liczb, rozdzial 11


W tym rozdziale mamy również przypomnienie jak dobrze im było w owej egipskiej niewoli, która co już zdążyliśmy wywnioskować była tylko bujdą.
4 Tłum pospolitego ludu, który był wśród nich, ogarnęła żądza. Izraelici również zaczęli płakać, mówiąc: «Któż nam da mięsa, abyśmy jedli? 5 Wspominamy ryby, któreśmy darmo jedli w Egipcie, ogórki, melony, pory, cebulę i czosnek.

 

Póżniej Mojzesz wysyła zwiadowców do kraju Kanaan czyli ziemi obiecanej przez boga. Wynika z tego straszliwa wewnętrzna chryja.
W zasadzie tylko dwóch ze zwiadowców mówi aby atakować bo zyżna ziemia, mlekiem i miodem płynąca, a reszta zdaje sprawozdanie, że mocarne wojska, że wielu ich i że to silny kraj.
Mojżesz się na nich wkurzył, tłum wkurzyl się na Mojzesza, że wyprowadził ich  z Egiptu, w którym żyli komfortowo. Tłum chciał nawet już ukamieniować Mojżesza i Aarona ale oczywiście jahwe się też wkurwil.

Wyklnął im na nowo, obiecał, że oprócz dwóch młodzieńców to wszyscy zdechną na pustynii, a rzetelnych zwiadowców mówiących o tym by być ostrożnym gdyż silna armia Kanaanu, zabił nagłą śmiercią.

Tak traktuje się swoich żołnierzy, którzy są uczciwi. Nie wiedzieli, że powinni kłamać na potrzeby morale narodu.


Możecie o tym poczytać w rozdziale 14 księgi liczb
32 Jeśli zaś chodzi o was, to trupy wasze legną na pustyni, 33 a synowie wasi będą się błąkali3 na pustyni przez czterdzieści lat, dźwigając ciężar waszej niewierności, póki trupy wasze nie zniszczeją na pustyni. 34 Poznaliście kraj w przeciągu czterdziestu dni; każdy dzień teraz zamieni się w rok i przez czterdzieści lat pokutować będziecie za winy i poznacie, co to znaczy, gdy Ja się oddalę. 35 Ja, Pan, powiedziałem! Zaprawdę, w ten sposób postąpię z tą złą zgrają, która się zebrała przeciw Mnie. Na tej pustyni zniszczeją i tutaj pomrą».

Dzięki ci mój dobry boże, prowadzący mnie z egiptu po obietnicach wymarzonego państwa za kolejne złamanie ze mną przymierza i kolejny okrutny gniew na mnie.

Ale jam Ci wierny bo jam głupi.

Księga Liczb, rozdział 15
32 Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu1. 33 Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. 34 Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. 35 Pan zaś rzekł do Mojżesza: «Człowiek ten musi umrzeć - cała społeczność ma go poza obozem ukamienować».

Tak właśnie należy postępować gdy jest się moralnym bogiem z człowiekiem, który zbiera drewno.

 

Kapłan to taki twór który po krótkim czasie chce więcej i więcej. Stąd dwustu pięćdziesięciu kapłanów zbuntowało się przeciw Mojżeszowi I Aaronowi. Chcieli takich samych przywilejów. Widocznie byli zbyt blisko i umieli liczyć ile darów spływało do Mojżesza. Chcieli mieć w tym udział.

Mojżesz miał pieniądze i władze oraz wiernych żołdaków. Oczywiście niby uczynił to Pan ale nie bądźmy naiwni. Mojżesz za pomocą zołdaków strącił ich wraz z rodzinami do jakiejś zapadliny
32 Ziemia otworzyła swoją paszczę i pochłonęła ich razem z ich rodzinami, (księga liczb, rozdział16)
Tak kończy się bunt przeciw bogatemu manipulatorowi. Oczywiście niwinna żona, żony, dzieci, niewolnice też muszą zginać. To się nazywa sprawiedliwosć u ludzi boga.

 


   Sytuacja po zwiadzie w ziemi obiecanej nieco się komplikuje. Wiemy już, że wejście do Kanaanu nie będzie takie szybkie, a latka lecą. Jednak przecież wszechwiedzący bóg obiecał Mojżeszowi wejście do ziemi obiecanej. Coś trzeba wykombinować aby nie podważyć swojego autorytetu.
Ludzie mają problem z wodą wiec bóg mówi Mojżeszowi aby przemówił w obecności gromadzenia do skały, a ze skały wypłynie woda.
Mojżesz jednak chyba stwierdził, że namawianie skały się nie sprawdzi więc walnął dwa razy laską w skałe i wypłynęła obficie woda.
Wkurwiło to boga niemiłosiernie.
12 Rzekł znowu Pan do Mojżesza i Aarona: «Ponieważ Mi nie uwierzyliście i nie objawiliście mojej świętości wobec Izraelitów, dlatego wy nie wprowadzicie tego ludu do kraju, który im daję».
(księga liczb, rozdział 20)

I wszystko jest git. Nie wejście do kanaanu na czas życia mojżesza jest usprawiedliwone. To oczywiście wola pana.

 

Mojżeszowa tułaczka to tak naprawdę błądzenie po granicach państw. Parę razy te darmozjady nie dostały zgody na przejście przez kraje. Póżniej podbili kraj Sichona i osadzili się w miastach Amorytów.
Następnie ruszyli w kierunku Baszanu.
35 Pobili go oraz jego synów i cały lud, tak że nikt nie ocalał, i wzięli jego ziemię w posiadanie. (księga liczb, rozdział 21)

Wybijali masowo. Ludzie boga nie mieli litości nad nikim, nad dzieckiem, kobietą, starcem.

Izraelici przebywali w Szittim. Tam sobie zaczeli folgować
Księga Liczb, rozdział 25

1 Gdy przebywali w Szittim, zaczął lud uprawiać nierząd z Moabitkami. 2 One to nakłaniały lud do brania udziału w ofiarach składanych ich bożkom. Lud spożywał dary ofiarne i oddawał pokłon ich bogom. 3 Izrael przylgnął do Baal-Peora, i gniew Pana zapłonął przeciw niemu. 4 I rzekł Pan do Mojżesza: «Zbierz wszystkich [winnych] przywódców ludu i powieś ich dla Pana wprost słońca, a wtedy odwróci się zapalczywość gniewu Pana od Izraela». 5 Rozkazał więc Mojżesz sędziom Izraela: «Zabijajcie każdego z waszych ludzi, którzy się przyłączyli do Baal-Peora». 6 I oto przybył jeden z Izraelitów i przyprowadził Madianitkę do swoich braci przed oczami Mojżesza i całego zgromadzenia Izraelitów, którzy lamentowali u wejścia do Namiotu Spotkania. 7 Ujrzawszy to kapłan Pinchas, syn Eleazara, syna Aarona, chwycił w rękę włócznię, opuścił zgromadzenie, 8 poszedł za Izraelitą do komory namiotu i przebił ich obydwoje, mężczyznę Izraelitę i kobietę - przez jej łono. I ustała plaga wśród Izraelitów. 9 Zginęło ich wtedy dwadzieścia cztery tysiące. 10 Mówił znowu Pan do Mojżesza: 11 «Pinchas, syn Eleazara, syna kapłana Aarona, odwrócił mój gniew od Izraelitów, gdyż zapłonął pośród nich zazdrością. Dlatego nie wytraciłem zupełnie Izraelitów w mojej zazdrości. 12 Oznajmij więc: Oto Ja zawieram z nim przymierze pokoju.

Nie możemy wszak się dziwić. Słyszeliśmy już jak bóg mówił, że jest bogiem zazdrosnym. I każdy kto z nim podróżuje tyle lat powinien wiedzieć, że jest również zdegenerowanym sadystą.

Ale oto znowu jest nadzieja bo bóg zawiera kolejne po kolejnym i kolejnym przymierzu. Zawsze jakoś tak po spektakularnych mordach.

 

1 Rzekł Pan do Mojżesza: 2 «Pomścij Izraelitów na Madianitach. Potem zostaniesz przyłączony do twoich przodków1».
Księga liczb, rozdział 31

Kojarzycie Madianitów? Mojżesz gdy zabil Egipcjanina uciekł przed faraonem do ziemi Madian.
Tam dostał gościnę, córkę jednego z gospodarzy za żonę oraz na tych ziemiach gadał z płonącym krzakiem. Czyli tam wpadł na pomysł z religią.

Innymi słowy rzecz ujmując, teraz Mojżesz chce wybić ludzi, którzy go schronili gdy uciekł z Egiptu.
Skurwysyństwo? W najczystszej postaci.


Ale to jeszcze nic. Wszak w tak zdegenerowanych umysłach wszystko przystoi.

Księga Liczb, rozdział 31

7 Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn. (…) 9 Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek. (…) rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. 15 Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety?

Czcigodny przez religię, prorok boga miłosiernego jahwe oburzony jest, że żołnierze nie pozabijali kobiet. Jak mogliście nie zarznąć tych kobiet.


16 One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana.

Bóg nie może znieść tegow stydu, tego policzka. Nie moze pozwolić im żyć. Toż to taka okrutna potwarz dla naszego miłosiernego boga, będącego naszym drogowskazem moralnym.

 

Teraz też wiemy dlaczego bóg był tak wkurzony na Medianitów. Tylko i wyłącznie za to, że część z Izraelitów przestała go czcić. Toż to czyn godzien takiego okrucieństwa.


Jednak gdy zdamy sobie sprawę, że bóg jahwe jest chorym psychopatą, w którym głownym motywem działania jest nienawiść, to nie powinniśmy być zaskoczeni.
Taka jest właśnie, a nie inna, idea boga.


17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu.

 

Tak więc ulubieniec boga to również bezlitosny psychopata. Zabijcie wszystko ale dziewice nam się przydadzą.


Biorąc pod uwagę, że dojrzałość dziewczynek przyjmowało się na dwunasty rok życia, to możemy pokusić się o stwierdzenie, że zabijali również dzieci. Nie w amoku wojny lecz z wyrachowania i z premedytacją.
Zostawili sobie tylko dziewice; wszak to zawsze najbardziej łakomy kąsek.

Gdyby komuś wydawało się, że nie chodzi przecież o to, że oni będą gwałcić nieustannie te dziewice tylko na ten przykład będą one im gotować i sprzątać to żle się wydaje.
Czyż do gotowania i sprzątania nie byłaby lepsza dorosła kobieta, która już to umie? A które zabili?

Przekaz jest nadzwyczajnie jasny.

 

35 a osób, czyli dziewcząt, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, było razem trzydzieści dwa tysiące.

I te dziewczęta trafiły do zołdaków jako łup wojenny tylko i wyłącznie jako niewolnice seksualne.

 

 
Wyobrażcie sobie dziesiątki tysięcy niewinnych dzieci, młodszych, starszych, dziewczynek i chłopców. Siostra jest odseparowana od brata. Już lubieżnie na nią patrzą, a być może i już ja gwałcą.


Inni idą w twoim kierunku zarzynając po drodze chłopców. Jakas matka rzuca się zasłaniając dziecko ciałem, też zostaje przebita. Krew chlapie po twarzach zniewolonych dzieci. Masz pięć lat, być może trzy, a może i siedem. Idzie w Twoim kierunku śmierć z rąk człowieka boga.

Śmierć z rąk wybranego narodu miłosiernego jahwe.

Podrzynają ci gardło tylko datego, że niektórzy z tego szalonego plemienia zapomnieli na chwilę o swoim bogu. Więc ten bóg się mści.
Życie tu nie ma najmniejszego znaczenia.

 

Tutaj powinno zapanować długie milczenie. To wyraz smutku i resentymentu.
Wyraz pogardy dla doktryny chrześcijańskiej.


Kapłani Wasimi głoszą publicznie same kłamstwa i tają prawdę.

 

Jeśli mówicie o ulubieńcach boga jako moralnych i dobrych. Jeśli mówicie o bogu jahwe jako o moralnym i dobrym to albo macie mnie za nieczytatego idiotę albo macie mnie za idiotę.

 

Pozwólcie, że to ja sam ocenię co jest dla mnie dobre. Umiem to zrobić. Umiem czytać słowa i umiem je rozumieć.

Nie muszę ich przeinaczać bo wbrew wam nie mam w tym celu.
To waszą rolą jest je przeinaczać gdy nie możecie ich zataić przed wszystkimi. Dlatego mówicie o interpretacji.

Wasza przenajświętsza księga to nie fizyka kwantowa dla wybitnych umysłow. Miała służyć propagowaniu słowa bożego wśród prostych ludzi i najczęściej przez innych prostych ludzi, których charakter od razu budził podejrzenia. Dlaczego? Dlatego, że jeśli wolny człowiek oddaje się bogu i z pełną świadomością głosi jego slowo, a to słowo zła, to nie możecie być dobrzy i moralni.

Wasi kapłani nie mogą być dobrzy i moralni.

Dobry człowiek nie będzie świadomie i z odpowiedzialnościa głosił takiego barbarzyństwa i mówił, że to ze świętej księgi jaka jest dowodem na miłosierdzie boga i moralnym drogowskazem jak postępować.

Dlatego gdy słyszę, a słyszę w swoim kraju na każdym kroku, że tradycją chrześcijańską jest dobro i moralność to wiem, że mam do czynienia z ludżmi najdelikatniej mówiąc zbyt leniwymi aby zapoznać się z księga, która jest fundamentem ich religii.

 To prosty wniosek; żaden dobry i uduchowiony człowiek nie jest w stanie zostać przy bogu po takiej lekturze. Nie jest w stanie człowiek refleksyjny zostać przy takim bogu.

Tu nie chodzi o dowody na istnienie czy słabą wiarę.
Niemal każdy z nas jest oddawany tej doktrynie po narodzinach. Nie na darmo ona sięga po niemowlęta aby je eksploatować póżniej.

W chrześcijaństwie nie masz wpływu w co wierzysz. Nie daje Ci ono wyboru; nie ukazuje ci się gdy jesteś dorosły i możesz myśleć. Nie, chrześcijaństwo Cię kradnie zanim nawet nauczysz się chodzić.
Nie bez powodu to czyni; żaden nie zindoktrynowany, nawet średnio rozgranięty człowiek nie byłby w stanie z własnej woli póżniej zostać chrześcijaninem.

Tak podła i urągająca ludzkiej godności jest to doktryna.

 Ja również byłem chrześcijaninem. Kazano mi chodzić do kościoła, kośiół ukradł moją duszę.

Ale moja dusza była zbyt wzniosła aby zostać w tym marnym przybytku.
I nie odszedłem z chrześcijaństwa z powodu tego, że nigdy nie widziałem boga w płonacym ognisku.

Nie rozpatrywałem tego w ogóle w kwestii dowodu na jego istnienie.
Gdy poznałem jaki on jest, - a można poznać jaki jest bo wasze pismo święte cały czas o nim mówi - to zwyczajnie uznałem, że moja moralność, że moje poczucie dobra, że moja duchowość nie jest w stanie akceptować tak okrutnego, tak prymitywnego, tak nieuczciwego, amoralnego i bestialskiego tworu.

Jest zbyt małym, zbyt okrutnym, zbyt prymitywnym jak dla mnie bogiem.
Jest złem; a ja nie toleruję zła.

 Gdybyś jeszcze nie pojął w czym cały ambaras to zakończmy tą nasza nieszczęśną księga liczb, rozdziałem 31

Być kapłanem czyli jak się bogacić będąc nierobem i tchórzem:

Z tego oddali Panu sześćset siedemdziesiąt pięć sztuk; 38 trzydzieści sześć tysięcy wołów - z czego oddali Panu siedemdziesiąt dwie sztuki; 39 trzydzieści tysięcy pięćset osłów, z czego oddali Panu sześćdziesiąt i jedną sztukę. 40 Wreszcie szesnaście tysięcy osób, z czego oddali Panu trzydzieści dwie osoby. 41 I oddał Mojżesz kapłanowi Eleazarowi dary przeznaczone na ofiarę dla Pana,  (...)50 Dlatego przynieśliśmy w ofierze dla Pana wszystkie znalezione przedmioty ze złota: nagolennice, naramienniki, pierścienie, kolczyki i naszyjniki, aby dokonano nad nami wobec Pana obrzędu przebłagania». 51 Wzięli więc Mojżesz i kapłan Eleazar złoto i wszystkie kosztowne przedmioty. 52 Złota zaś oddanego przez tysiączników i setników na ofiarę dla Pana było szesnaście tysięcy siedemset pięćdziesiąt syklów. 

 W każdym świętym miejscu waszej doktryny macie symbol śmierci; jest to krzyż i ołtarz. I tajemnicza arka przymierza jako obiekt boga, do którego nie można sie zbliżać. 

 

Zaloguj się