pogawędka

 

(Sal) - Musimy zrobić ustawkę na kosciół może być luterański?

 

(ja) - Tylko musicie w nim gorliwie klęczeć jak należy u dobrego parafianina

 

(Sal) - Ja u luteraninow nie klęczę.

 

(ja) - bez znaczenie gdzie klęczysz.

 

(Sal) - No na tym polega wolność.

 

(ja )-  wolnosć polega na klęczeniu przed czymś? Aha. Na tym polega wiara w wolność.

 

(Sal) - To właśnie moja sprawa czy leje na trawę czy do kibla,  wolność wyboru.

 

(ja) -  oczywiście, że twoja. dlatego powinieneś jako katolik wziąć utrzymanie kosciola tylko w swoje ręce i w ręce innych katolikow.


(Sal) - A skąd wiesz że interesuje mnie utrzymanie košcioła . Wyprzedzam twoją odpowiedz że jako katolik blabla.


(ja) - jeżeli jesteś katolikiem to znaczy, że kościoł służy tobie. Powinienes więc płacić za swoja usługę i swoich namiestników ksieży. Jeśli do tego obligowani są ludzie nie korzystający z tej usługi to jest to sięganie po moją własność czyli okradanie mnie. Więc skoro tak jest to twoja wiara automatycznie staje sie moją sprawą. Dlaczego? Bo za nią płace, a nie korzystam. Płacę za twoje dobro dlatego mam pełne prawo o tym mówić. Konkluzja? Nie masz prawa mówić, że to twoja sprawa gdyż płacę za nią ja i inni. Utrzymuję twoją wiare w iluzje i twoją strefe komfortu. Jestem do tego zmuszony. Nie dość tego, że ten fakt sprawia, że ludzie w polsce żyja mniej dostatnie, nie mają dostepu do służby zdrowia itd. Wszystko jest obrzydliwie drogie, a podatki wciąż rosną, łącznie z kosztami pracowników. jest tak, ponieważ ta niby twoja prywatna sprawa kosztuje niemal 20 miliardów rocznie.

 

(sal) - Mylisz się i mylisz pojęcia . Mówiłeś o sprawach kościoła a nie o finansach.

 

(ja) - a koscioł nie żyje z finansów? Nie ma finasnów nie ma kościoła. Kosciół bez pieniędzy nie istnieje.

 

(Sal) - Płacę po kolędzie. Za miejsce na cmentarzu itp.


(ja) -  Będzie dobrze więc jeśli za to będą płacić tylko katolicy, a nie cały naród objęty złodziejską umowa jaką jest konkordat. I to załawti sprawę potęgi kościoła i wiernych.


(Sal) - Nie ja z twojej kasy nie korzystam.


(ja) - poważnie tak myślisz? Polska dotuje kosciół czy nie? Jako państwo. Dotuje? Konkordat jest podpisany? Każdego roku jest to kwota 19,5 miliarda złotych państwowych pięniedzy. A czy państwo ma jakieś swoje pieniadze? Nie ma, są to nasze pieniądze?


(Sal) - Ty lepiej spójrz ile żydom zaplacisz


(ja)  - żydzi to kosciół. Poznaj swoją religie. Jakub stał sie Izraelem po walce z bogiem. Stał się wybranym plemieniem boga, pokoleniem Abrahama. Bóg jahwe jest bogiem plemienia Izrael.
Klękasz przed żydem i  klękasz przed doktryną żydowską.


(sal) - Kurwa teologię skończyłeś?


(ja) - trzeba skończyć aby umieć czytać ze zrozumieniem? Trzeba skonczyć kierunek na którym wciskają, że to słońce krąży wokół ziemi aby umieć czytać ze zrozumieniem?
Biblie mieli rozumieć pasterze bez szkoł, a ty oto chcesz mi wcisnąć tajemnicę wiary że nikt nic nie rozumie opórcz teologa. Sali, lubię cię ale nie kpij z mojego rozumu.


(sal) - Co ty za pierdoły czytasz to napisali ludzie dla ludzi.


(ja) - stary testament przeczytałem przed 19 rokiem życia, jakiś czas temu zacząłem go studiować.

I jestem pewien, że wiem o twojej religii więcej niz ty.


(Sal) - Zapewne.


(ja) - te pierdoly jak to nazywasz, to jest fundamentalna ksiega doktryny, którą wyznajesz i która wyznaje kościoł. Ale ciesze się, że katolik nazywa biblie pierdołami .Pewnie dobry parafianin pierdolnąłby Cię  parasolką ale się cieszę. Szkoda, że to obłudne ale u was tak jest.


(Sal) - Twoje ego zbija tynk z sufitu. W dalszym ciągu narzucasz w to co ja wyznaje nie czytasz z zrozumieniem.

 

(ja) - Ty nie  czytasz ze zrozumieniem. Ja kpię z tego co wyznajesz. A dlaczego to i moja sprawa to napisałem Ci właśniej. Ponieważ za to płacę. Ponieważ w polsce katolicy nie ponoszą odpowiedzialności sami za finansowanie swojego kościoła

 

(Sal) - Nazywać się mogę katolikiem, wierzącym w co chce i wyznawać jak chce to jest wolność.

 

(ja) -  Więc jako przymuszony patron tej sadystycznej instytucji , mogę mieć zdanie gdyż takie prawo dają mi moje pieniądze zabierane przez koscioł. 

 

 (Sal) - Prawo wyboru wiekszosci Jesteś mniejszością w tym kraju i musisz się z tym pogodzić.

 

(Ja) - Godzić to się musi wierny klęcząc przed swoim namiestnikiem. Twoja wiara to twoja prywatna sprawa pod warunkeim że zostaje w domu. Jak wychodzi do przestrzenii publicznej i jest tam manifestowana jako wiara chrzescijanska to już nie jest to tylko twoja prywatna sprawa; i dobrze wiesz dlaczego. W szkołach nie ma innych katechetów niz katolickich, w sejmie nie ma kaplicy pogańskiej, szkoły nie prowadza dzieci do innej swiątyni niż chrzescijanska. W aptekach nie wiszą inne symbole niż krzyż. A żadna inna religia nie ma podpisanej umowy z panstwej jak konkordat. 

 

(Sal) - jeśli się z tym nie godzisz, zmień narodowość.

 

(ja) - Niestety to moja sprawa bo jako czlowiek wolny od doktryny jestem zewsząd przez nią atakowany, a państwo wyciąga z mojej kieszeni, moje pieniądze na nią, nie pytając mnie o zdanie. Jestem więc okradany ze swojego  dobra aby utrzymać twój kościoł.  Więc dla mnie kazdy katolik jest złodziejem
bezpośrednio mi czyniącym szkodę.

 

(Sal) -  Prawo wiekszosci.

 

(ja) - czili jak większośc pójdzie palić na stosach mniejszość to będzie to ok, bo to prawo większości? No tak, przecież tym żyje ta doktryna. Dlaczego mam zmienic narodowość? To może narodowość niech zmieni wyznawca napływowej kultury izraela, bo to nie jest typowo polskie. Nie ma to nic wspólnego ze schedą słowiańsktwa. Może ja jako ten preferujący rodzimą wiarę w tej kwestii bardziej jednak jestem słowianinem czyli tym czym polak jest.

 

(Sal) -  Mafia paliwowa też cię okradła. 

 

(ja) - wyznawanie napływowej kultury izraela i oddawanie na ten tytuł polskich pieniędzy jest zdradą polsości i stanu. Więc zmiencie kraj na watykan albo Izrael. Mafia katolicka okrada mnie w majestacie prawa. Co do paliwowe, to  ty mówisz do mnie jako katolik czy szef mafii paliwowej? Bo jak powiesz jako szef mafi paliwowej to też ci powiem co to tym myślę. Jedno nie zmienia drugiego.

 

(sal)-  Miej pretensje do Mieszka i chrztu Polski.

 

(ja) -  no własnie trochę tak ale bardziej do kościoła. Mieszko nie przyjął chrztu. Po pierwsze nie było takiego ceremoniału w kościele, po drugie nie ma jasnej daty, jest tylko data przyjęta. Znając manipulacje kościoła, gdyby to się wydarzyło trąbiłaby cała Europa o tym. Dlaczego? Bo Mieszko nazwany był ostatnim pogańskim cesarzem Europy. Więc jak wyobrazisz sobie, że nagle kościół pozyskuje (pokonuje) takiego dzikusa, to kronikarze prześcigaliby się w pisaniu peonów. Ale tak się nie stało bo rzecz sie nie wydarzyła. Poandto epitafium na grobie syna Mieszka czyli Chrobrego jasno mówi...tu umarł syn matki chrześcijanki i ojca poganina. Mieszko został poganinem, to koscioł jak wszedzie, jak i do starozytnego rzymu wkardł się kanałami i wszystko znisczczył wykorzystując okolicznych wrogów aby ofiara nie miała wyjścia. Choćby z tego powod,  nie wspominając o zbrodnaich kościoła poza polską, które jak np, Genesis ludów ameryki południowej były najwyższym okrucieństwem w historii ludzkości,  uważam, że szanowanie tej instytucji urąga godności ludzkiej i dobru. A w kontekście polski, urąga byciu polakiem.

 

(sal) -  ty byś biskupa zajechał, a co dopiero mnie na chuj wdaje się w takie dyskusje co to wnosi.


(ja) -  wiedza Sal. Wiedza jest ważniejsza niż wiara. Ale przecież o tym wiesz.

 

(sal) - Na co mi ta wiedza, dyrdymaly potrzebne do manipulowania ludźmi. Mam swoje zasady, pomagać nie szkodzić być dobrym. 

 

(ja) - I o to chodzi. Tylko, że dobro i nie szkodzenie to przeciwstawny  biegun od chrześcijaństwa i kościoła. I w tym szkopuł.

 

------------------------------------------------------------------------------------------

 

( ktoś) - Cześć jedziesz po katolikach bezpardonowo. Nie każdy z nas jest ubezwłasnowolniony i nie widzi co się dzieje. Tak kościoł jako instytucja odszedł daleko od Boga. Osobiście uważam, że każdy pedofil powinien być celem na strzelnicy, chociażby aby poćwiczyć mozambik;) Zgadza się wielu zdeklarowanych katolików to hipokryci i po wyjściu z kościoła albo jeszcze na mszy zżera ich zazdrość o to, że ktoś ma np ładniejszy płaszcz. Sam śmieję się z takich ludzi. Trzeba być choćby trochę tolerancyjnym Philip i nie wrzucać wszystkich katolików do jednego wora.


(ja) - Przykro mi ale całe chrześcijaństwo zapracowało sobie na takie traktowanie. Uznają tą doktryną za doktryną zla i będę o tym mówil. Wystarczy poznać biblię i historię aby to zrozumieć. Natomiast gdy katolicy przestaną manifestować swoją religię publicznie: katechezy, krzyże w urzędach, święta kościelne w publicznej telewizji i przestrzenii, itp, i gdy wezmą finansowanie kościoła na swoją kieszeń to będzie to ich prywatną sprawa. A póki jest konkordat to jest to moja sprawa bo to okradanie mnie na rzecz usługi, z ktorej nie korzystam.



( ktoś) - Ja też konkordat mam w d...

 

(ja) - możesz miec bo sluży tobie jako wierzacemu. Ja go nie mam bo zabiera moje pieniądze na komfort dla innych. Ja nie chcę Tobie i innym oplacać przyjemnosci. Nie żądam tego od Ciebie więc nie rozumiem czemu mialbym. A tak jest. Więc nie jest to prywatna sprawa katolików.

 

(ktoś) - Wierzę w Boga bo musi być jakaś siła, która to wszystko zaczęła. Może jako ludzie nie potrafimy tego ogarnąć. Kiedyś umrzemy i wszystkiego się dowiemy. Chociaż mnie to chyba czeka piekło;) Co do konkordatu to się z Tobą zgadzam.

 

(ja) - wierzysz bo uznajesz, że musi być, spoko.Wiara to kwestia odrębna ale bóg jahwe to inna kwestia. To konkretny twór, a raczej potwór.

 

(ktoś) - Ja nie wierzę w Jahwe, wierzę w Boga, może to mój Bóg. 1000 lat temu może wierzyłbym w Odyna. Oprócz konkordatu ustawa 447 też mnie rozpierdala.

 

(ja) - Spoko. ja pisze o chrześcijanach i katolikach. Czyli o konkretnej doktrynie i instytucji. A wystarczy wiedzieć co mówi biblia aby doktrynę uznać za szaloną i sadystyczną i znać historię aby wiedzieć, że kościół to najbardziej okrutna instytucja na planecie ziemia. Choćby trzy wielkie zagłady; genesis ludów ameryki południowej, inkwizycja, krucjaty. I masa mniejszych. Ze złem trzeba walczyć, zwłaszcza ze złem, które przebiera sie w szaty dobra. Tym bardziej gdy to zło wciąż ma olbrzymi wpływ na nasze/ moje otoczenie.

Zaloguj się