myśl 80

Na profilu Pani profesor Senyszyn pod jej postem pojawił się komentarz.

Post Pani Senyszyn w związku z decyzją otwarcia kościołów na wielkanoc w czasie epidemi (02.04.2020)

Droga do boga
Podobno rząd ustąpi biskupom i na Wielkanoc w kościołach będzie się mogło gromadzić znowu do 50 osób. To prosta droga, a właściwie szybka ścieżka do Domu Ojca. Dlatego wielkanocne nabożeństwa mają się kończyć pieśnią: „Szczęśliwej drogi, już czas".

 

komentarz: gościa, który tam brylował.

- Napisane jest kto chce zachować swoje życie ten je straci , a kto straci je z mego imienia ten je zyska .... ??? Cóż więc dziwnego w tym iż katolikom śmierć nie straszna .... nie wszyscy zarażeni umierają a Pani Profesor czy jest gotowa .
. ??

Wobec tego odniosłem się do sprawy. Konkretnie do tego wpisu gdyż jest nad wyraz cyniczny i obrzydliwy. Poniżej rozmowa. On na czerwono, ja na niebiesko.

- jest też napisane, że na czterech narożnikach ziemi stali aniolowie. I co z takim dictum ? Jest napisane, że za nie oddanie całych pieniędzy ze swojego majątku apostolom ananiasz i safira umierają. Padają martwi ręka pana chociaż tekst aż dudni świadomością że zostali zamordowani przez apostołów.Konkretnie Piotra.

Jest wiele napisane. Jest też napisane że jezus dorastał w Nazarecie ale nazaret w rzeczywistości nie istniał. Nie było takiego miasta. Jest też napisane że jezus pil wino , a nazarejczycy go nie pili. Mogę więcej tych zenujacych nauk żenujacych apostolow i jezusa chrystusa więc proszę nie przytaczac tego typu bzdur .

I rozróżnić wasze chciejstwo zbytecznego nieba od zagrazania innym ludziom.

- Przenośnia Przyjacielu Drogi :( przespałeś tą lekcję lub byłeś na wagarach .... Oczywiście w Apokalipsie ktorą przytoczyłeś chodzi nie o typowe narożniki do salonu lub pokoju wypoczynkowego lub na ringu bokserskim a narożniki kuli ziemskiej choć w tamtych czasach nikt nie wiedział że Ziemia ma kształt kuli ??? Ale wiedzieli o kierunkach geograficznych czyli Pólnoc, Południe, Wschód i Zachód oto Twoje narożniki na kuli - czy potrafisz je znaleźć teraz ??? ;)

- bycie fircykiem ma zastąpić kompetencję? ironia ma nadrobić za wiedzę? Ironia niczego nie wskurasz. Nowy Testament plecie bzdury i gloryfikuje żenujące dla ducha ludzkiego nauki. Wszak sam jezus powiedział "błogosławieni ubodzy w duchu". I wiele innych bzdur. Czy nieistnienie nazaretu to też przenośnia? Jeżeli wydaje ci się że jesteś jedyny który umie czytać to źle ci się wydaje. Słowa znaczą to co znaczą. Nie bez powodu kościół walczył z Galileuszem i innymi. Własnie dlatego, że z treści jego doktryn wynikała płaskość ziemi, ziemia w centrum wszechświata, bzdurny jej wiek.

Proponuje poznać jednak doktrynę swej religii , a.jeśli ją znasz to dowodem na twoją amoralnosc jest jej wyznawanie. Więcej o jezusie? Prosze https://www.poganin.eu/antyteizm/potomek-gwalciciela

- jeszcze raz tylko postaraj się czytać ze zrozumieniem to nie jest takie trudne wystarczy chcieć czyli istniał !!!!!!!!!!!! - https://pl.wikipedia.org/wiki/Nazaret

- nazaret nie istniał. Nawet najbardziej zagorzali chrzescijańscy historycy muszą się z tym zgodzić. A pierdoly z wikipedii potwierdzające zamierzchłe kłamy historyczne to do złobka. To udowadnia jaką wiedza dysponujesz.

Zatem proponuję wypracowanie na temat nazaretu. I witam w realnym świecie. https://www.jesusneverexisted.com/nazareth-polish.html

I jak wcześniej napisałem. Ironią nie nadrobisz. Proponuje wogóle dowiedzieć ci sie jak narodzila sie ta żalosna religia. Fakt, że upierasz sie przy istnieniu miasta które zostało wymyslone przez twórce chrzescijaństwa Pawła, dowodzi że nic nie wiesz więcej niz powie ci twój ksiadz i twoje niedorzeczne niezgodne z prawda pismo święte.

- A toć jest prawo Nazarejczyka: Gdy się wypełnią dni Nazarejstwa jego, przyjdzie do drzwi namiotu ... podnoszenia; a potem będzie mógł Nazarejczyk pić wino. 

No mógłbym dalej tłumaczyć jak dziecku ale wszystko znajdziesz na necie - napisane jest szukajcie a znajdziecie :)

-naprawde jest towarzystwo w którym brak wiedzy nadrabia się ironia i to dziala? chyba koscielne;) to co zalinkowalem to nie skrót internetowy lecz moje opracowania bazujac na wiedzy. Wiedzy. Wiesz co to jest wiedza? I na treści biblii. 

Co do nazarejczyków to podajesz teologiczne bzdury. Działania pawła, twórcy chrzescijaństwa aby wypelnić proroctwo i uczynic z terrorysty jana z gamalii jezus chrystusa. Mesjasz musiał być jednak nazarejczykiem ale pił wino i nim nie byl. Więc wymysla miasto nazaret. Mamy więc jezusa z nazaretu. Póżniej trzeba wyjasnić picie wina przez swojego jezusa. Więc deprecjonuje śluby nazyrejczyków. Rozumiem że wiara w to zastepuje wiedzę o tym. Powtórzę więc. Prawdziwi Nazarejczycy nie pili wina. Składali śluby abstynencji od wszelkich napojów alkoholowych, włącznie z octem winnym oraz spożywania winogron. Ich miano nie pochodziło od miasta. Miasto zostało wymyśloine aby zrobić z pewnego jegomościa nazarejczyka by mógł być oczekiwanym mesjaszem.

Proponuje jednak poznac jak powstalo chrzescijanstwo. skorzystac z wyslanego linka do opracowania, a nie brnac w swoje farmazony. https://www.poganin.eu/antyteizm/jezus-chrystus-czyli-mitra

 -  przysłałem Ci informacje przeczące Twoim bzdurom - no cóż na tym etapie nie mogę Ci pomóc ... :( Nie wiem co bierzesz i dlaczego no cóż może jakiś dobry co tam dobry bardzo dobry psychiatra jest w stanie Ci pomóc - sorry. Wikipedia jak każde inne źródło - skoro jest inaczej to edytuj czy przerasta to Twoje możliwości - oczywiście bajeczki napisane przez ateistów na potrzeby tych ateistów dobre są dla ateistów oni wszystko łykną byle nie pogodzić się z prawdą :)

- nie przeslales żadnych informacji przeczacych faktom lecz przesłałes utarta wiedze z wikipedii na temat podtrzymanego przez teologie miasta które nie istnialo. I tyle. Ja wyslałem ci opracowanie szczegolowe potwierdzajace jego nieistnienie. Rownież możesz przeciez dowiedziec sie z opracowan acheologicznych i historycznch. Jak to szlo? kto szuka nie bladzi? więc niech idzie tak; szukaj bo juz zbladziles. 

Twierdzenie, że fakty i różne informacje są propagowane przez ateistów dla ateistów jest dziecinne. Można zadać pytanie czy ateiści mają całą teologiczną naukę i dziesiątki działów aby wszystko usprawiedliwiać, dawać wykładnię jak rozumiec biblie, zapisy które są conajmniej watpliwe moralnie itd. Otóż nie mają. Za to ma taką armię fałszerzy kościół katolicki. Po to aby sadystyczną i obrzydliwa kreaturę boską zafałszować wątpiacym w propagowaną "dobroć" boską. I kłamać wiernym, że cztery narożniki to metafora i że do nieba wejdzie wiecej niż 144 tysiące, bo też metafora. Jakżebny inaczej.

Natomiast to twoje stwierdzenie : dla ateistów oni wszystko łykną byle nie pogodzić się z prawdą :) jest kuriozalne i wyrażnie pokazuje że nie używasz poprawnie rozumu. I mówi to wierzący w religię, wierzący w dziewicorództwo, zmartwychwstanie, wypędzanie demonów, wskrzeszanie zmarłych. Mówi to o ateistach ludziach smiących wątpić, dociekać, kierować się rozumowaniem i racjonalizmem. 

Czyli norma u wierzącego; świat na opak. To chrześcijanin jest racjonalny i bazuje na wiedzy, a ateista wierzy w zabobony, rozmowy z osłem, w prawodawstwo degenerata mojżesza który gada z ogniskiem i masę innych banialuków. 

Również nie zajmuje sie edytowaniem wikipedii gdyż nie korzystam z tego zrodla.

Rozumiem że twoja wiedza bazuje na nim. To widać. Proponuje poznac wiec prawde o swojej religii chocby w takich fundamentalnych kwestiach jak zmyslone miasta, wymyslone postacie czy amoralne i żenujace nauki. 

- widzisz Ty nie korzystasz ale miliardy ludzi korzystają dlaczego mamy korzystać z Twoich źródeł ??? Myślisz że wiki kształtują Żydzi Katolicy a może Muzułmanie ?? Ile nurtów wiary i ateizmu tyle opracowań na życzenie i czasami pod publiczke .... mógłbym zarzucić Cię innymi podobnymi art. Tylko po co przecież i tak je zakwestionujesz jak w tym przypadku a może się mylę ???https://ciekawostkihistoryczne.pl/.../jezus-chrystus-nie.../

- Tylko, że fakty są inne. To, że miliardy ludzi wierzy w boga nie znaczy, że on istnieje. To, że miliony ludzi wiwatuje hitlerowi nie znaczy, że faszyzm jest sluszny, itd.

Fałsz historii przez kościół katolicki jest olbrzymi. Wikipedia tworzona jest przez ludzi, między innymi wlasnie z taką wiedzą jak twoja, która w dodatku ma być niepodważana gdyż jest nie na rękę temu co przez stulecia było utrwalane. To jak z naszą lokalną prawdą, że kościół katolicki umacniał i wspierał Polskę, podczas gdy prawda jest taka, że ją zrujnował oraz przyczynił się do jej każdego rozbioru. Jednak w szkole czyli w systemie edukacji dowiemy się, że bez kościoła polska istnieć nie mogła. 

To, że nazaret nie istnial jest faktem. Na dziś dzień to już jest fakt. I historycy go nie podważają. Mówimy oczywiście o hisrorykach, a nie poplecznikach religii. A z faktami się nie dyskutuje gdy się wie. Widać dyskutuje się gdy się wierzy.

Co do "ciekawostek historycznych" w kwestii jezusa to parsknę śmiechem. Dlaczego? Bo historycznie jezus nie istniał. Tak jak nie istnial czas w którym z grobów wstali zmarli, a co również historycznie się wydarzyło (jeżeli przyjmiemy kreowanie historii zgodnie z treścią nowego testamentu) W czasach jezusa i bezpośrednio po nim w basenie morza śródziemnego, żyło (liczących się) dwudziestu trzech historyków. Ilu opisało jego losy?Żaden!
Pojawili się oni jednak póżniej; wspomina się o trzech. Pliniuszu Młodszym, Swetoniuszu i Tacjuszu. Poświęcają po kilka zdań jezusowi (zadziwiające jak na człowieka, uzdrawiającego oraz wskrzeszającego zmarlych) ale tylko jeden nazywa go chrystusem. To nie imię lecz tytuł i oznacza "namaszczonego"
Autorem czwartego przekazu jest Józef Flawiusz ale jego podanie od czterystu lat uchodzi za fałszerstwo. Oczywiście nie przeszkadza to kościołowi do dziś cytować go jako prawdziwego.
Można by jednak oczekiwać, że kroniki historyków wspomną o kimś kto czynił cuda, uzdrawiał, wskrzeszał, zmartwychwstał i wstąpił do nieba. Po jego śmierci z grobów wstali wszyscy zmarli. To raczej dość specyficzne wydarzenie aby opowiadało o tym mnóstwo ludzi i dowiedzieli się o tym historycy i kronikarze i to utrwalili.
Ale tak się nie stało bo jesli rozważyć wszystkie dowody, okazuje się, że osoba nazywana jezusem nigdy nie istniala.

Historycznie natomiast to jan z gamalii stal się jezusem chrystusem. Jan z gamalii był synam judy galileiczyka (który to wcześniej chcial podpiać się pod proroctwo strotestamentowe aby stać się mesjaszem. Nie udalo mu się) Jan z gamalii był sykariuszem. Sykariusze uchodzili za radykalny odłam grupy politycznej, nazywanej zelotami, którzy – w przeciwieństwie do innych stronnictw: sadyceuszy i faryzeuszy – wzywali współbraci do walki z Rzymianami. Był on klasycznym terrorysta. I otóż W Jerozolimie ów Jan z Gamali czyli przywódca terrorystów, postawnawia zajać część miasta i tam oglosić się żydowskim królem. Królem żydowskim mógł ogłosić się tylko żyd.

I to jego śmierć wykorzystano jako wypełnienie proroctwa, a paweł zrobił z niego jezus chrystusa. Tyle wystarczy za ciekawostkę HISTORYCZNĄ.

Co do ciekawostki mitycznej czyli przyjęciu istnienia jezusa to był on żydem. Był galileiczykiem i żydem. I od tego faktu też nie uciekniecie ale to bez znaczenia w temacie.

Nie masz żadnej wiedzy tylko powtarzasz okropne kłamy i mity wynikajace z konieczności utrzymania cię w wierze. W wierze. Nie w wiedzy.

I uznajesz holdowanie obrzydliwemu bogu za fajne, bogu który mordowanie hurtowe pierworodnych traktuje jak hobby i zabawe. Jaki bóg tacy wyznawcy.

 - oczywiscie trudno dziś dostarczyć komukolwiek namacalne dowody że Bóg istnieje ??? Ale tak samo nikt nie dostarczy dowodów na to że nie istnieje ;) W tym remisie sprawiedliwym wygrywa wiara z mojego punktu widzenia i jej brak z twego punktu widzenia :( Nie możesz ludziom zabrać marzeń, wiary, nadziei, itp. ??? Tak samo ja nie zmuszę Cię abyś uwierzył bo nie uwierzysz tak samo jak uczynił to biblijny Tomasz chodził codziennie z Jezusem Chrystusem widział Jego cuda, słyszał Jego słowa a mimo to nie zdał egzaminu nie uwierzył nawet swoim przyjaciołom :( Podobnie Ty chcesz być tak twardy i wszechwiedzący kpiąc z religii a przecież nie potrafisz odpowiedzieć nawet na najprostsze pytania czy jako pierwsze czy kura ??? ile włosów masz na głowie ??? itd. wiemy zbyt mało i dlatego bez wiary trudno to ogarnąć .... Gdybys poczytał Nowy Testamen zrozumiałbyś jedno - do dzisiaj żaden filozof nie powiedział tak wspaniałych rzeczy które tam można odnaleźć ??? Oczywiście rodzi się pytanie czy to mógł być człowiek ??? No nie te słowa nie mogą pochodzić od zwykłego człowieka - są zbyt mistyczne - żeby nie powiedzieć święte :) Chrystus przynosi na świat miłość do Boga i do bliźniego swego, napisane jest nawet miłujcie nieprzyjaciół swoich ??? Czy stać cię na taką miłość ??? Za co nienawidzisz Chrystusa właśnie za te słowa o miłości w czym Ci to przeszkadza ??? :( Jako ciekawostkę wrzucam Ci całun turyński wielokrotnie badany w wiekszości przez ateistów żeby nie było ??? Niektórzy z nich po przebadaniu uwierzyli .... Kościół do dnia dzisiejszego nie potwierdza w jednoznaczny sposób autentyczności a jednak powoli robi to sama nauka ??? - oczywiscie Twoja odpowiedź to mógłbyć jakiś kosmita ;) W pewnym sensie Chrystus jest takim nieziemskim Kosmitą - no i masz problem ;) - https://pl.aleteia.org/.../najdokladniejsze-w-historii.

- Wypunktujmy więc. Piszesz: "oczywiscie trudno dziś dostarczyć komukolwiek namacalne dowody że Bóg istnieje ??? Ale tak samo nikt nie dostarczy dowodów na to że nie istnieje ;)" 

Otóż nie ma ani jednego dowodu na istnienie boga. Nie tylko namacalnego ale żadnego. Obrzydliwy argument tego typu (daj dowód na nieistnienie) wyśmial Rusel. Objawił krążący wokół ziemi czjaniczek w czsach gdy nie mogliśmy tego zbadać. Każdy kto mówił, że to bzdura proszony byl o udowodnienie, że takiego czajniczka na orbicie ziemi nie ma. I tyle w tym temacie.

Osobiście z chęcią przyjałbym istnienie boga, tego własnie boga. Dlaczego. Bo jak przyjmę jego istnienie i jego czyny z bilbii oraz jego priorytety. Masowe mordy, sadyzm, prześladowania to byloby łatwiej. Dlaczego. Bo można byłoby wierzących oskarżyć o bycie amoralnymi gównami. I egzekwować odpowiedzialność za wyznawane "wartości", a na tej podstawie skazywać na wiezienie. Bo to już nie byłaby tylko głupota ale aprobowanie zła i mordów.

Więc macie wszechmogącego boga, który wszystko widzi. Więc widzi zło i może to zmienić ale najwyrażniej ma to w dupie. 

Według niektórych człowiek liczy sobie 250 tysięcy lat. Są wierzący jacy twierdzą, że ich lud żyje od 100 000 lat. Przyjmijmy więc tą dolną granicę. W zupełności wystarczy. Okazuje się, że przez 98 tysięcy lat bóg ma wszystko w dupie.

Gwałty, choroby, drapieżniki, słabe uzębienie, które powodowało masę dolegliwości i co za tym szło śmierć w dosyć młodym wieku. Wyrostek robaczkowy czyli zbędny "organ" sprawiający śmierć w męczarniach. Generalnie człowiek ledwo dożywał przez większośc tego czasu 30- roku życia. Niezwykła ilość śmierci noworodków czy też matek podczas porodu.

I 98 tysięcy lat trwa to ludzkie genesis i wzajemna wrogość, aż bóg swierdza, że się tym zajmie.
Przez niemal sto tysięcy lat kompletnie nic nie robi, aż nagle objawia się facetowi na pustyni. Wybiera więc najbardziej zacofany naród. Najbardziej barbarzyński, najbardziej niepiśmienny, najbradziej zabobonny i najdzikszy lud jaki możemy znaleźć w tamtym okresie w najbardziej kamienistym obszarze świata. I się im objawia.
Nie ukaże się chińczykom, którzy już umieją czytać i pisać i są w stanie badać fakty. Nie ukaże się innym, którzy już coś wiedzą.

Nie, ukaże się temu prymitywnemu, zniewolonemu, pozbawionemu nadziei zabobonnemu ludowi.
Zmusi ich do wyrżnięcia po drodze wszystkich sąsiadujących ludów poprzez rzezie, ludobójstwa i rasizm.
I osiedli ich w obiecanej ziemi, w której rejonie będą miały miejsce wszystkie objawienia. Nigdzie indziej. Tylko tam.

Czy rozumiesz logike? Jeśli przyjmę istnienie tego waszego boga to świadczy to gorzej o nim niż w przypadku rozważać nad jego istnieniem. 

I to tym smutniejsze. Dlaczego? Bo ludzie uważają, że taki ten świat stworzyl bóg. Ciężko zaprzeczyć. Ten ich bóg taki właśnie ten świat stworzył.
Mam tylko jedną wątpliwość; cóż to za okropny bóg ktory stwarza świat w jakim jeden zjada w bólu drugiego. Cóż to za okropny bóg, który swój ulubiony twór nagradza nawolywaniem do mordowania dla rytuału i sankcjonuje jego pazerność.
Cóż to za bóg który zwie się wszechmogącym, a stwarza właśnie taki sadyzm.

Gdybym miał wszechmoc boską mój umysł stworzylby świat pełen symbiozy i koegzystencji. Bezkrwawy. Zwierzęta jadłyby rośliny, a człowiek zdawałby sobie sprawę, że jest im równy. I nie byloby zła. 
Ale ja w przeciwieństwie do boga jestem dobry i inteligentny.
Dojrzały w swej świadomości i twórczy. Tak wyglądałby mój boski świat. Jego wygląda dokładnie tak jak wygląda.
Spływa bólem i krwią. Nie bez powodu. To efekt sadystycznej skłonności boga stwórcy w tej religii oraz człowieka, który nie robi nic innego jak wypełnia tą religijność nie ewoluując, nie kształcąc się, nie przekształcajac się z dzikiej bestii we wzór cnót.


Więc abyś zrozumial; gdy przyjmę istnienie waszego boga to moja twarz nie maluje już się tylko w kontorsji kpiny lecz obrzydliwości.

Ale wyłożę ci ten boski szrot bardziej jak już chcesz.

Wszechświat to miliardy galaktyk, w każdej galaktyce miliardy gwiazd. W drodze mlecznej znajduje się jedna z małych gwiazd, spośród tych miliardów, wokół której krąży malutka planeta. Zupełnie w kontekście ogromu wszechświata nieistotna, nawet w kontekście ogromu galaktyki mniejsza niż ziarnko piasku.
I to wszystko stworzył niejaki bóg, cały ten ogrom. I ten twórca tego nieoliczalnego ogromu najbardziej ze wszystkiego czym mógłby zajać się w tak olbrzymim wszechswiecie przejmuje się kto z kim śpi na tej malutkiej planecie.
Nie interesuje go w zasadzie zło. Interesuje go abyś się nie onanizował. Daje przykazania i obostrzenia, których jest 613 i żadne z nich nie mówi, że będziesz dobry, że będziesz przyzwoity, że nie będziesz zly. Ważne abyś nie blużnił gdyz on tego nie lubi. No i zabije cię jak będziesz zbierał drewno w szabas. I nie pozwolisz żyć czarownicy. I nie możesz mieć innych bogów.
W jednym z przypadków mówi, że bedziesz milował bliżniego ale już zapomina dodać, że bliżnim jest izraelita, reszta to cudzoziemcy, z których każe brać niewolników.
Mówi też mojżeszowi na górze dając mu dziesieć swych obostrzeń do druku, że nie będziesz zabijał. Tylko, że to największy frazes w tej religii. Zaledwie pięc minut po tym oświadczeniu rozkazuje mojżeszowi zabić swoich. "przejdżcie od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie" I zabito ponad 3 tysiące ludzi na rozkaz pana gdyż rozpalił się jego gniew.

Ponadto można wprost zapytać chrześcijan, że skoro mają w swoim dekalogu przykazanie "nie zabijaj" to dlaczego zabili największą ilość ludzi w historii ludzkości? Frazesy, to jest to czym stoi ta religia aby nie musieć mówić wprost ; pierdolenie.

Wracajmy jednak do obrzydliwego szrotu boskiego, który z calego ogromu dozorowania wszechświata nie może znieść, że na planecie ziemia Janek sypia z Zenkiem. I z tego powodu zsyla na ludzi potop, zarazę, smierć w płomieniach. I nie zsyła tego ani na Janka ani na Zenka lecz na cała ziemię lub kontynent. Ty prawdopodobnie nawet nie znasz Janka i Zenka, jesteś być może moralny i dobry ale to dla boga jest bez znaczenia. Bóg jahwe nie wie co to moralnośc i dobro. Liczy się tylko i wylącznie przestrzeganie jego zasad. A one aż dudnią dżwiękiem słów "nie pozwolisz żyć" No i na wieki będziesz cierpiał za grzech Adama i Ewy. Wiecznie, no chyba, że zostawisz stosowną sumę pieniędzy u jego poslańców, wówczas odkupisz ów grzech pierworodny, onanizowanie, przeklinanie, bicie dzieci, chociaż to ostatnie to juz nie grzech. nawet zabicie dzieci w religii chrześcijańskiej to nie tylko grzech ale jest sluszne. (Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 21
"18 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, (...) 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze.")
Wszechmogący bóg nie radzi sobie z nie egzekwowaniem lojalności wobec jego nakazów od konkretnych ludzi więc od razu zsyła karę na wszystkich. Taki to dobry tatuś. Jaś jest nieposluszny ale Zuzia zdechnie z głodu bo się wkurwiłem. Nie umiem być dydaktykiem ale za to zajebiście zsyłam zarazy i potopy i uwielbiam karać i patrzeć jak wszystko płonie i ginie w męczarniach. Bo sie onanizujecie.

 No i bóg jahwe zawsze sie ukrywa. Nie dość tego, nie możesz go ujrzec bo umrzesz. Postępowanie typowego bandziora. Bogowie mitologii schodzili na ziemię i obcowali z ludżmi, ukazywali się, ileż w tym otwartości i uczciwości. Ale nie ten; ten ma chyba tak paskudną twarz, że od razu rozpoznanoby w nim sadystę. 

Zaraz pewnie wyskoczysz z kolejnym zbdurnym twierdzeniem "wolnej woli" Więc zachęcam jednak do zrozumienia.

https://www.poganin.eu/antyteizm/wolna-wola-czyli-nie-mozesz-nic

Tutaj tylko wspomnę pomijając już boga stworzyciela nieba i ziemi (o nim w linku)

Wraz z narodzinami syna boga na świat przychodzi chrześcijaństwo, które okazuje się najbardziej zbrodniczą religią w historii świata. I to nie jest żadna hipoteza lecz fakt.

Więc skoro co bardziej moralni wierzący mają kłopot z wyjaśnieniem tego ale nie rozumieją Epikura

Jeśli bóg chce zwalczyć zło ale jest niezdolny? Więc nie jest wszechmogący.
Jeśli jest zdolny lecz nie chce? Wówczas nie jest dobry.
Jeśli oba, może i chce? To dlaczego istnieje zło.
Jeśli nie może i nie chce? To dlaczego nazywać go bogiem.

Muszą dostać wykładnię dlaczego świat jest okrutnym miejscem mimo istnienia i sprawowania nad nami pieczy wszechmogącego i dobrego boga.
Tą wykładnię stosuje Augustyn z hippony, który sprawia, że pojęcie "wolna wola" wyjaśnia wszystko co związane z problemem teodycei (gałąź teologii zajmująca się problemem, jak pogodzić istnienie dobrego, miłosiernego Boga z istnieniem zła.)

I oto dostajemy wykładnię, że w zasadzie aby potraktować nas jako dorosłych no i tych, którzy zgotowali samemu sobie ów los, niesubordynacją rodziców czyli Adama i Ewy wyrzuconych z raju, trzeba jako ojciec, jako bóg przyglądać się nam i nie interweniować.
No bo przecież dobry ojciec tak własnie postępuje.

 Co to tego twojego stwierdzenia ( Nie możesz ludziom zabrać marzeń, wiary, nadziei, itp. ??? Tak samo ja nie zmuszę Cię abyś uwierzył bo nie uwierzysz tak samo jak uczynił to biblijny Tomasz chodził codziennie z Jezusem Chrystusem widział Jego cuda, słyszał Jego słowa a mimo to nie zdał egzaminu nie uwierzył nawet swoim przyjaciołom. opowiadam więc; mogę i muszę. Dlaczego? Bo doktryna chrześcijańska to doktryna zła i amoralna. Czyny waszego boga to masowe zbrodnie. W myśl jednego z przepisów które tworzy "nie pozwolisz żyć czarownicy" nawet na dziś dzień chrześcijaństwa zabija dzieci w afryce. Można zapytac co to za bóg który tworzy przepis "nie pozwolisz żyć" 

Proponuję ponownie w tej kwestii jednak przeczytać to opracowanie"https://www.poganin.eu/antyteizm/degenerat"

 Oparte jest ono na treści bibli więc w sam raz dla wierzącego. Doktryna chrześcijańska jest zbrodnicza, popiera systemowo niewolnictwo (głowny powód dlaczego konstantyn uczynil tą religię religią narodową) i uczyniła największa ilość zła na swiecie. To są fakty. chrześcijanie zabili największą ilośc ludiz na swiecie. A absurd jest taki, że w imieniu "milosiernego" boga. To wystarczy abym traktował wiarę waszą jako skrajnie niebezpieczną. 

Symbol krzyża to symbol urągającej godności ludzkiej doktryny, której zasady postępowania wynikajace ze starego i nowego tesmatentu są prymitywne, okrutne i niedorzeczne. Nie ma w nich ani krzyty dobra, są orędownikiem śmierci, prześladowań, niewolenia, składania ofiar.

Ponadto ów symbol pomijając już treść doktryny i jej nauk to symbol reprezentujący religię jaka dokonała największej ilości prześladowań i mordów w dziejach ludzkości. I dokonuje do dziś dzień jak choćby na kontynencie afrykańskim.

Wszystkim chcącym temu przeczyć kłania się treść Biblii oraz poznanie historii.

Wobec tego zarówno wiedza płynąca z nakazów i regulacji treści doktryny jak i faktów historycznych nie pozwala mi, nie pozwala mojemu sumieniu, poczuciu godności, dobra i moralności na choćby akceptację tego symbolu w przestrzenii.

Nie jestem w stanie choćby przyzwoicie traktować doktryny, która jako przykłady postępowań podaje ludzi chcących bez mrugnięcia okiem wypatroszyć swoje dziecko, gwałcicieli, sadystów, masowych morderców, ludzi poświęcających swe córki na gwałt, bądż apostołów zabijających za nie oddanie im całego majątku.

Niniejszym zmierzam do tego, że każdą osobę, która reprezentuje w jakikolwiek sposób czy to nosząc ów symbol czy to należąc do tej okrutnej instytucji traktuję co najmniej jako osobę zbyt leniwą by zapoznać się z tym czym jest doktryna chrześcijańska oraz co uczyniła w historii.

A pomijając pobłażanie traktuję ich jako przedstawicieli zła.

Na dzień dzisiejszy, mając świadomość łatwego dostępu do publikacji, biblii, możliwości zapoznania sie z historią każdy kto wyznaje tą doktrynę lub nosi jej symbol jest dla mnie leniwym idiotą, klasycznym idiotą bądż jeśli zapoznal się z regulacjami tej doktryny i zna historię ile ona zła wyrządziła na świecie, jest zwyczajnie zły i zasługuje jedynie na poniżanie go i traktowanie takie na jakie traktowanie zasługuje każde zło.

I nikt nie wymusi na mnie akceptacji tego zła.

Moje sumienie mi na to nie pozwala.

Zwalczanie religii brzmi negatywnie a dla mnie to rzecz pozytywna. Nauka jest piękna i cudowna, a religia nie jest ani piękna ani cudowna. Staje na drodze polepszaniu stanu człowieka jak i zmian.

A to, że religia jest konkurencyjnym opisem rzeczywistości jest bardzo mętne, nudne i trywialne. Jest też błędne, a życie w świecie, w którym pewne rzeczy nie mogą być kwestionowane -jak religia - to życie w świecie, w którym zatrzymujemy myślenie.
Więc wszelkie formuły typu "atakujesz kościół", "obrażasz chrześcijan", czy " blużnisz przeciw bogu" wsadżcie sobie w buty bo nie robią na mnie wrażenia nawet jeśli Polska stanie się po wyborach krajem teoretycznie religijnym (praktycznie już jest)

 

Takie dictum jak twierdzenie, że każdy ma prawo wierzyć w co chce traktuje jako mówienie, że macie prawo prześladować i nic mi do tego. Z tym się nigdy nie zgodzę, dla triumfu zła wystarczy aby dobrzy ludzie nic nie robili.

 

Kondycja świata i stan moralny człowieka dziś jest wypadkową braku rozwoju spowodowanego religią. Samo chrześcijaństwo zabiło myśl Grecką i osiągnięcia w większości bezpowrotnie i cofnęło rozwój o kilka wieków, a zatrzymało o naście.
Więc to już nie jest sprawa indywidualna w co kto wierzy lecz cywilizacyjna. Publiczna.

 

Religia to największa przeszkoda w rozwoju świadomości ludzkiej i to już jest problem całej ludzkości.

 

Tak więc reasumując; uznaję religię chrześcijańską za największe zagrożenie dla świata (celowo nie piszę tylko ludzkości bo i doktryna ta to zagrożenie również dla fauny i flory) przy której jakikolwiek wirus to pikuś.
Inne religie również uznaje za zagrożenie ale to chrześcijaństwo jest liderem w poczynionych ofiarach w historii ludzkości.
I to są fakty.

 

 

Co do reszty twojej wypowiedzi aby ograniczyć ilośc znaków to przypominam co juz wysłalem. Również oparte na twoim nowym testamencie, który przytaczasz. O tym jak okropne, poniżajace dla człowieka były nauki jezusa chrystusa i jego postępowanie.

https://www.poganin.eu/antyteizm/potomek-gwalciciela

 

PS

Co do wklajania mi linków z jakas bzdura o całunie turyńskim to nie zadziala na mnie. Tak jak nie dziala zmartwychwstanie jak i nie działa wskrzeszanie zmarłych. No i fakty przytoczone wcześniej.

Jeśli jezus nie istniał to pierdoły o calunach turyńskich i innych cudach są choćby w wyniku tego bzdurą. Oprócz tego, że są bzdurą.

Zaloguj się