myśl 39

lubię ludzi inteligentnych

Na pewnym forum o zaskoczeniu kobiety wierzącej treścią ulotki kościelnej o baranku ofiarnym, umieściłem swój tekst odnośnie prawdziwego symbolu chrześcijaństwa.

Cały tutaj (https://www.poganin.eu/antyteizm/prawdziwy-symbol-chrzec59bcijanstwa)

W tym miejscu podam tylko cytaty z tego tekstu, które mają sens w poniższej rozmowie.

- "Piszon; jest to ta, która okrąża cały kraj Chawila, gdzie się znajduje złoto. A złoto owej krainy jest znakomite; tam jest także wonna żywica i kamień czerwony."

- Gdy idziesz przez łąkę i czujesz zapach siana. Całe dzieciństwo tańczy tymi szczęśliwymi chwilami. Lub gdy jesteś w lesie i czujesz ten nieopisany zapach żywicy.

- Zawsze sobie myślę wówczas, że gdybym był bogiem to chcialbym aby ludzie dla czcenia mnie składali mi przed domem kilka bali drewna pachnącego wonną żywicą. Takie małe poświęcenie dla rozmyślającego starca. Cóż za cudowny zapach.

- Bóg nie cenil zapachu żywicy tak jak nasze zmysły to robią; Bóg po tym wydarzeniu rozmiłował sie w zapachu martwych, palonych ciał.

- I nie, nie kładł tam kwiatów. Bóg nie chcial kwiatów i zapachu wonnej żywicy.

- Mieć pod ręką wonną żywicę i nie musieć nikogo zabijać.

 

Tyle razy w moim tekście i w takim kontekście pojawia sie słowo żywica.

 

Ktoś pisze odpowiedż na mój zamieszczony artykuł

- takie bzdurki.. kogoś kto pobieżnie przeczytał fragmenty Biblii... skąd ta teza np że Bóg nie lubi zapachu żywicy? Księga Wyjścia 30,34

Więc odpowiadam:

- Według księgi wyjścia, lubi jeszcze kadzidło, skóry delfinów, skóry barwione na czerwono,itd (wyjścia 35,5). O dziwo sam sobie ich nie może stworzyć, taki to wszechmogący bóg. Nikt nie rozumie, że to służy kapłanowi. Ale wybór darów abla czyli zwierząt nad dary kaina z plonów jasno wskazuje jaki zapach przedkłada nad jaki. Więc wniosek prosty nawet jeśli w księdze wyjścia ich potrzebuje (do komfortu?), że swąd spalonych zwłok jest dla niego cenniejszy. To wlasnie swąd spalonych zwierząt sprawia, że bóg zawiera z czlowiekiem przymierze (z noem) Nigdy nie sprawił tego zapach żywicy.

Czytamy więc ze zrozumieniem, a nie uskuteczniamy swoje bzdurki. Ponadto skoro to bzdurki to rozumiem, że nie po myśli jest okazanie boga jako fana ofiar zwierzęcych. I kontrargumentem ma być to, że również lubi zapach żywicy. I uważasz, że to przeczy jego krwiożerczości? To dodaj wiecej, ofiara z owej ksiegi kapłańskiej ze zlota, brązu i srebra świadczy o jego albo chytrości albo skłonności do hazardu. Konkluzja? Zdanie z mojego tekstu brzmi "Mieć pod ręką wonną żywicę i nie musieć nikogo zabijać." Chyba jest dosyć jasne.

Ponadto tekst z rozdziału 30, wers 34, na który sie powołujesz wcale nie świadczy o tym, że bóg lubi zapach żywicy lecz tylko o tym, że potrzebuje ją do wytworzenia kadzidła. (I znów powiedział Pan do Mojżesza: «Weź sobie wonności: żywicę pachnącą, muszelki i galbanum pachnące, i czyste kadzidło, niech będą w równej ilości. 35 Mieszając je uczynisz z tego kadzidło wonne - zrobione tak, jak się robi wonności - posolone10, czyste, święte.)

 

Uwielbiam adwokatów boga, którzy nie są nawet w stanie mówić na temat.

Przynajmniej doceniam, że polubił moją odpowiedż i zamilkł.

Zaloguj się