Dobro i zło

 

Wypowiedż tą, człowieka którego zdjęcie profilowe wieńczył krzyż potraktowałem jako świetną okazję aby wyjaśnić kwestię dobra i zła. W zakresie podstawowym między jedzeniem placków ziemniaczanych, a robieniem kawy.

 

akurat moralność i rozpoznawanie dobra i zła wynika wprost z religii. (napisał)

 

Dobrze. Wyjaśnijmy więc sobie co następuje.

 

Większej bzdury dawno nie słyszałem.

Religia chcialaby przywłaszczyć sobie moralność ale to nie jej domena. Nie potrzeb ani bogów i systemów religijnych aby odróżnić dobro od zła i tego co moralne. 

Sumienie, poczucie jażni i definiowanie tego co dobre jest ludzkie ale nie religijne. To domena naszych umysłów. Ta zdolność to jedna z kluczowych cech naszego gatunku.

Religie chcą to sobie zawlaszczyć i wypaczyć. Nawet dziś definiuje się zło w religii jak i w folozofii i są to systemy odrębne. Ponieważ jednak filozofia wzostaje przemycona do religii (chrześcijaństwo ukradło trochę z filozofi, dokładnie Pawel, tworca chrześcijaństwa przemycił do religii kilku filozofów aby mieć co dać pogańskim grekom.)

https://www.poganin.eu/antyteizm/jezus-chrystus-czyli-mitra

 

Od platona wział ideę wiecznego bytu boga, który góruje nad nami, a my przez swoje dobre uczynki i przez wiedzę dołączamy do tego boga. To, że dziś nas uczy chrześcijaństwo tego nie znaczy, że to wymyśliło. To Platon.

Arystoteles miał koncepcję boga stworzyciela.

Od stoików pawel zaczerpnał etykę; kredo tych stoików greckich to w zasadzie kazanie na górze u świętego matueusza: "blogoslawieni cisi, błogoslawieni czystego serca, etc" Typowa filozofia.

Z cyników natomiast wziął brak dbałości o rzeczy doczesne. Cynicy o to nie dbali. Diogenes spał w beczce, chodził z latarnią i szukał czlowieka.

 

 

Siłą rzeczy więc wydaje się, że religia mówi o definiowaniu dobra i zla. Ale nie jest tego autorem. Ani chrześcijaństwo ani inna religia.

Religia jednak jako doktryna definiująca "kaprys" czyli "prawdy i prawo" najwyższego, a po drodze kaplanów, zarówno nie umie odróżniać dobra od zła i go definiować jak i fałszuje moralność. To jej właśnie rola aby pod egidą boga móc definiować dla własnej korzyści co jest dobre, a co zle. na ten przyklad chrześcijaństwo systemowo pochwałało niewolnictwo i to jest "dobre" w tym systemie. (https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-56)

 

Ponadto ;dekalog chrześcijański zaczerpnięto ze 125 zwoju Egipskiej księgi umarłych.(okolo 1500 rok p.n.e)
Zawartą tam frazę "nie kradłem" zmieniono w "nie kradnij""nie zabijalem" w "nie zabijaj", "nie kłamałem" w
"nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" i tak dalej.

Więc po pierwsze chrześcijaństwo nie jest autorem tego dostojnego apelu. (w chrześcijaństwie zresztą "nie zabijaj" jest frazesem. https://www.poganin.eu/antyteizm/milowanie-blizniego

 

Czy Możliwym jest, że wiejski, prymitywny umysł Mojżesza, który mieszkał w Egipcie i znał jego prawo mógł splagiatować i dostosować do swoich potrzeb kodeks Hammurabiego? I nie są te prawa napsiane ręką boga.
A może to jahwe odgapił bo nie umiał nic własnego wymyślić.


Takie tezy jak nie zabijaj, nie kradnij według najstarszych apokryfów jakie znamy byłu już ugruntowane w kodeksie Ur-Nammu, ustanowionego za panowania króla sumeryjskiego Ur-Nammu.
Nie trzeba do tego „potężnego" umysłu boga aby spisać to co oczywiste dla każdej społeczności.
Tak zwana spowiedź negatywna bogini Maat rozważana jest przez uczonych za inspirację dekalogu.
Czy jahwe kumplował się z Egipską boginią Maat? A może to jednak naleciałość jaką Mojżesz nabył w Egipcie. Wszak Izraelici mieli spędzić tam 430 lat.

Mógłbym zapytać teraz czemu wszyscy z bogiem na ustach nie nieśli misy z owocami tylko miecz unurzany krwią.
Jednak odpowiedź nie jest trudna; jest oczywista. Chrześcijaństwo nie ma żadnych wartości. Nie wniosło do życia ludzkiego żadnej wartości i nie praktykuje żadnego dobra. To co podaje jako wartości w sensie społecznym, jak nie zabijaj i nie kradnij istniało już dużo wczesniej jako kanon nawet w najdzikszych plemionach.

 

Dlaczegóż to właśnie dzikie plemiona, dla przykładu w odciętej od świata amazonii nie mając dostępu do żadnych : świętych" pism nie potrzebowały takiego stwierdzenia aby wiedzieć, że nie należy się zabijać w społeczności. Jeśli tak będziemy robić społeczność nie będzie istniała.

Czy jeśli dziś przestaniecie wierzyć w boga to czy jutro pójdziecie zabić swojego sąsiada?

Ja nie wierzę, a moi sąsiedzi wciąż żyją. Jak to.

 

Na dziś wiemy, że dobra moralne wyróżnił po raz pierwszy Sokrates wynosząc je ponad wszystkie.Twierdził, że tylko to, co dobre, jest naprawdę pożyteczne. Według niego prawdziwym dobrem jest cnota, która jest jedna, ponieważ każda cnota jest wiedzą. Zdobywając wiedzę osiągamy dobro, a z nim pożytek i szczęście.

Nie musze chyba dodawać, że nie byl twórcą żadnego systemu religijnego i żył ponad 400 lat przed narodzinami chrześcijaństwa.

Natomiast idea dobra stoi u Platona na czele jego systemu, przewyższając w hierarchii nawet ideę istnienia. Jest pierwszą zasadą, wedle której powstał świat i ostatecznym celem, do którego dąży.

Stąd już wiemy dlaczego twórca chrześcijaństwa, Paweł wpisał platona do "tworzenia" jego doktryny. 

 

Wierzący zapominają o podstawowej kwestii. Świat w swojej znacznej większości (czasowej) istniał dlugo przed nastaniem chrześcijaństwa i jego farmazonów.

Można wręcz parsknąć śmiechem, że zapominamy o Homerze, Sofoklesie, Safo, Ajschylosie.

Można parsknąć smiechem gdy słyszy się, ze kościół katolicki jest nośnikiem opowieści i słowa. A takie twierdzenia się słyszy nader często.

Według niektórych człowiek liczy sobie 250 tysięcy lat.

Są wierzący jacy twierdzą, że ich lud żyje od 100 000 lat. W zasadzie naukowcy podają jakieś 120 tysięcy lat.

przyjmijmy jednak minimum absolutne wątpiących.

Wczorajszy mój rozmówca uparł się na 60 tysięcy lat. Przyjmijmy więc tą dolną granicę. W zupełności wystarczy.


Okazuje się, że przez 56 tysięcy lat (różnica pomiędzy przyjęta datą istnienia człowieka, a prawodawstwem mojżesza czyli objawień boga mojżeszowi) bóg ma wszystko w dupie.
Gwałty, choroby, drapieżniki, słabe uzębienie, które powodowało masę dolegliwości i co za tym szło śmierć w dosyć młodym wieku. Wyrostek robaczkowy czyli zbędny "organ" sprawiający śmierć w męczarniach. Generalnie człowiek ledwo dożywał przez większość tego czasu 30- roku życia. Niezwykła ilość śmierci noworodków czy też matek podczas porodu.
I 56 tysięcy lat trwa to ludzkie genesis i wzajemna wrogość, aż bóg stwierdza, że się tym zajmie.
O dziwo nasze dzikusy, też nie zabijali się bez sensu między sobą nie mając dekalogu. W końcu się przecież rozwinęli więc się nie wybili. Jak to możliwe bez dekalogu? Bez tych niezwykle oświeconych praw boskich.
Przez ponad 56 tysięcy lat kompletnie nic nie robi, aż nagle objawia się facetowi na pustyni. Wybiera więc najbardziej zacofany naród. Najbardziej barbarzyński, najbardziej niepiśmienny, najbardziej zabobonny i najdzikszy lud jaki możemy znaleźć w tamtym okresie w najbardziej kamienistym obszarze świata. I się im objawia.
Nie ukaże się chińczykom, którzy już umieją czytać i pisać i są w stanie badać fakty. Nie ukaże się innym, którzy już coś wiedzą.
Nie, ukaże się temu prymitywnemu, zniewolonemu, pozbawionemu nadziei zabobonnemu ludowi.
Zmusi ich do wyrżnięcia po drodze wszystkich sąsiadujących ludów poprzez rzezie, ludobójstwa i rasizm.
I osiedli ich w obiecanej ziemi, w której rejonie będą miały miejsce wszystkie objawienia. Nigdzie indziej. Tylko tam.
I bez niego nie odróżnilibyśmy dobra od zła. Tak mówi ten dziki, niepiśmienny, prymitywny, zabobonny lud.
No i ten objawiony mówi, że ma wobec nas boski plan. Tylko czy czasem jest to plan kogoś kto nas lubi?
I po 56 tysiącach lat nagle chce się nami zająć. I nie sprawia, że się nie zabijamy, że nie nie krzywdzimy, nie zajmuje się niedoskonałością naszych ciał. Nie sprawia, że zło i przemoc znika.
Nie, po 56 tysiącach lat, nagle się objawia i mówi nam, że jak będziemy się onanizować to pójdziemy do piekła. I zajmuje się tym z kim śpimy i w jakiej pozycji. Ale zło na świecie jest dalej.
Ponadto daje nam coś bez czego według chrześcijan byśmy nie przetrwali. Przykazanie "nie zabijaj" Księga Wyjścia, rozdział 20

 

- Mylisz się i to bardzo w swoich wywodach. Jeśli byś miał rację to niezależnie od miejsca, czasu, religii, idei, człowiek miałby taką samą moralność i taki sam stosunek do tego co jest dobre i złe. Widać wyraźnie korelacja między system religijnym czy nawet ideami jakie wyznaje człowiek, a jego moralnością i stosunkiem do dobra i zła. Powiem więcej to religią, a od niedawna także idea determinuje ludzką moralność. Wystarczy porównać jaki stosunek do zabijania jacy mieli Aztekowie dla których moralne i dobre było składanie ludzi w ofierze bogom, a chrześcijanie dla których zabijanie było tylko dozwolone jeśli by bronili życia swojego lub cudzego. Inny przykład to czerwoni ateiści z ZSRS którzy uważali, że ograbienie człowieka z dorobku całego życia albo zagłodzenie jego całej rodziny jest dobre, moralne, sprawiedliwe tylko dlatego że ten człowiek urodził się w klasie przeznaczonej przez nich do likwidacji w imię postępu, wolności. Widzę że nadal wierzysz w mit szlachetnego dzikusa. Ale to tylko mit. Co o tym mówi nauka. Na Uniwersytecie im. Alberto Hurtado przeprowadzono badania dzikich plemion Amazonii i odkryto że występuje tam regularne dzieciobójstwo. Naukowcy wytłumaczyli to faktem, że wśród plemiona zbieracko-łowieckich społeczność uzależniona jest od mężczyzn łowców, dzieci, a szczególnie dziewczynki które nie wyrosną na myśliwych są postrzegane jako zbędne obciążenie. Do podobnych wniosków doszedł Knud Rasmussen który badał Inuitów i zanotował, że podczas pobytu w jednym z plemion, z 96 dziewczynek jakie się urodziły podczas jego pobytu 38 zostały zamordowane przez swoich rodziców. Drugi fakt to liczba morderstw rocznie na 100 000 mieszkańców. W Polsce ten współczynnik wynosi 0,7, w USA to 4,8. Natomiast u szlachetnych dzikusów mamy ten współczynnik na poziomie kilkuset, aż do 1000 morderstw. Ciekawe jakie jeszcze bzdury powielasz.

 

- Po pierwsze czytamy i komentujemy ze zrozumieniem.

Napisałeś wczesniej " akurat moralność i rozpoznawanie dobra i zła wynika wprost z religii. " I udowodniłem ci, że nie z niej nie wynika.

Rozłóżmy jednak twój wywód na części gdyż jest nie na temat i tak będzie zdecydowanie klarowniej.

1. Jeśli byś miał rację to niezależnie od miejsca, czasu, religii, idei, człowiek miałby taką samą moralność i taki sam stosunek do tego co jest dobre i złe. Widać wyraźnie korelacja między system religijnym czy nawet ideami jakie wyznaje człowiek, a jego moralnością i stosunkiem do dobra i zła. Powiem więcej to religią, a od niedawna także idea determinuje ludzką moralność.

AD1

Nie wynika z mojej wypowiedzi nic co pozwoliłoby ci wnioskować, iż mielibyśmy taką samą moralność. To kompletna nadinterpretacja i obrzydliwe uproszczenie. Ludzie dobrzy czynia dobrze, a ludzie żli żle. Bez względu na systemy polityczne czy doktryny religijne. Ale aby dobrzy ludzie czynili zło do tego właśnie potrzeba religii. Bądż innego systemu, który przekłamie moalność.

Nie tylko, jak piszesz widać korelację między systemem religijnym, a moralnością. Ja to wyrażnie napisalem czego zwyczajnie nie zrozumiałeś. I o to toczy się cały ambaras. Gdyby religia nie miała wpływu na moralność, gdyby jej nie deprawowała i nie ubierała zła w dobro czyli w bogobojność to nie musiałbym pisać. 

Człowiek nie potrzebuję wzorca postępowań aby dojść do wniosku co jest dobre i właściwe. Nie potrzeba człowiekowi ani doktryn, ani wzorców aby odróżnić dobro od zła i chcieć tego pierwszego. A etyka jest uniwersalna. Jeśli czlowiek zrozumie, że życie jest wartością dla każdego ze stworzeń to zrozumie, że odbieranie go jest odbieraniem wartości. Jest nieetyczne.

Nie ma we wszechświecie gatunku, który chciałby własnej zagłady i uznał to za etyczne. I nie powinno być gatunku, który uznaje za nieetyczne odbieranie życia swoim przedstawicielom, a jednocześnie odbiera je innym gatunkom, wmawiając sobie, że to jest etyczne.

Etyka jest uniwersalna. Bo chodzi przecież o istnienie. Żadne ze stworzeń nie chce śmierci więc zadając ją mu, odbierasz mu jego wartość. 

To definiuje etyka, a religia ją zawłaszcza i fałszuje. Religia nie mówi o tym co jest etyczne ale o tym co jest słuszne w przepisach boga. Aby to ludziom zagmatwać nazywa to pózniej moralnym i dobrym. I podaje za słuszne odbieranie życia innym stworzeniom gdyż bóg przecież mówi, ze będziez czynił obie ziemie poddaną. (aby się nie powtarzac proponuje jednak przeczytać bardzo istotny mój tekst własnie o tym jak religia atakuje każda chęć dobra. na dziś dzień nawet https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-54 , a o "moralności" w religii tutaj https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-59.

Może wreszie pojmiesz, że potwierdzasz moje słowa tym co napisałeś wyżej. I najwidoczniej nie rozumiesz moich wypowiedzi.

 

2. Wystarczy porównać jaki stosunek do zabijania jacy mieli Aztekowie dla których moralne i dobre było składanie ludzi w ofierze bogom, a chrześcijanie dla których zabijanie było tylko dozwolone jeśli by bronili życia swojego lub cudzego. Inny przykład to czerwoni ateiści z ZSRS którzy uważali, że ograbienie człowieka z dorobku całego życia albo zagłodzenie jego całej rodziny jest dobre, moralne, sprawiedliwe tylko dlatego że ten człowiek urodził się w klasie przeznaczonej przez nich do likwidacji w imię postępu, wolności.

 

AD2. Szczerze, to nie widzę związku. Udowadniasz tylko to co również mówię cały czas. Że ludzkośc jest prymitywna i zła. Różnica tylko taka, że religie utrzymuja ludzkośc w tym prymitywiżmie. ty natomiast uważasz, że ją wyciagają.

Podajesz przykład Azteków, których chrześcijanie wyniszczyli. Dokonali rzezi ludów amery w ilości 70 milionów. To była największa zbrodnia w dziajach. Mozna by rzec; człowiek jest zły. Tu propblem jednak nie był z nasza naturą lecz z religią. Bo tego mordu dokonali ludzie w imieniu doktryny chrześcijańskiej, z niejakim miłosiernym bogiem na ustach. I zmartwie cię. nawet gdyby przyjąć, że aztekowie rocznie poswięcali na ofiary 20 tysiecy ludzi (takie sa szacunki) to chrześcijanie i tak przodują w ilości zamordowanych ludzi na świecie i są najbardziej krwioerczą religią. 

Przy czym dodam jeszcze iż jestem wrogiem każdej religii i zarówno na przykładzie azteków jak i chrzescijan widac doskonale dlaczego. Po drugie szkoda, że równasz w dół. I równasz w dól podając jako kontrast systemy zbrodnicze aby pokazać religię chrzescijańską jako lepszą. Przy czym nie jest, bo jest liderem w zbrodniczości i to sa fakty historyczne. Po drugie mówimy o ludziach, którzyh mieli sie za oświeconych, moralnych i nieśli miłosiernego boga na ustach. Więc co poszło nie tak? Zafałszowana moralność. Można by rzec, ze Aztek nie ewoluował. Był prymitywny. nagle pojawił się człowiek chrześcijański, który w epoce renesansu dał upust swemu sadyzmowi. Nie tlko mordował ale mordował w wyszukany sposób. rzucał dzieic na pożarcie świnią gdy je wcesniej rozerwał. 

Pamiętajmy od jakiej mentalności zaczęła się największa zbrodnia w dziejach ludzkości. Czyli zbrodnia kościoła katolickiego na ludach ameryk.
Podporządkowywanie sobie ludzi to typowo europejska mentalność wywodząca się z opresyjnych struktur politycznych i religijnych epoki renesansu. Którą to mentalność bronisz i co wynika z dalszej twojej wypowiedzi podajesz jako nośnik cywilizacji.

Tego typu mentalność utrwalana doktryną chrześcijańską, która akceptowała i promowała niewolnictwo ideowo. I w zasadzie to własnie z tego powodu Konstantyn uczynił chrześcijaństwo religią narodową.
Królowie i duchowni dzierżyli władze absolutną nad ludem, który nic nie miał.
Tą samą mentalność mieli ludzie którzy odkryli między innymi Amerykę.
I doprowadzili do największej zagłady w dziejach ludzkości. Szerząc doktrynowo swoją wyższość i swojego boga, o którym mówili, że jest miłosierny.
To się nie zmieniło i to wciąż trwa wraz z wciąż żywym w strukturach kościoła "trybunałem inkwizycyjnym"

identycznie z twoim wywodem zssr. Wyszukiwanie podłych ludzkich systemów aby ukazać coś pozytywnego w chrzescijaństwie tylko dowodzi braku tego własnie w nim. Przy czym wszystko co podajesz nie jest gorsze od obrzydliwości płynącej z biblii czyli od postępowania Mojżesza zgodnie z nakazami boga (zabijanie ludów, gwałcenie dzieci, niewolenie, ofiary z milionów zwierząt) oraz postępowania apostołów i nauk jezusa. Czyli zabijanie tych, którzy nie oddali im całej kwoty ze sprzedanego majątku.

 

3. Widzę że nadal wierzysz w mit szlachetnego dzikusa. Ale to tylko mit. Co o tym mówi nauka. Na Uniwersytecie im. Alberto Hurtado przeprowadzono badania dzikich plemion Amazonii i odkryto że występuje tam regularne dzieciobójstwo. Naukowcy wytłumaczyli to faktem, że wśród plemiona zbieracko-łowieckich społeczność uzależniona jest od mężczyzn łowców, dzieci, a szczególnie dziewczynki które nie wyrosną na myśliwych są postrzegane jako zbędne obciążenie. Do podobnych wniosków doszedł Knud Rasmussen który badał Inuitów i zanotował, że podczas pobytu w jednym z plemion, z 96 dziewczynek jakie się urodziły podczas jego pobytu 38 zostały zamordowane przez swoich rodziców. Drugi fakt to liczba morderstw rocznie na 100 000 mieszkańców. W Polsce ten współczynnik wynosi 0,7, w USA to 4,8. Natomiast u szlachetnych dzikusów mamy ten współczynnik na poziomie kilkuset, aż do 1000 morderstw. Ciekawe jakie jeszcze bzdury powielasz.

 

AD3.

Nie wiem skąd pomysł ze szlachetnym dzikusem i kogo chcesz nazywać owym dzikusem. Domyslam się, że ludzi przed nastaniem chrzescijaństwa. Czyli Homera, Safo, Epikura, etc, etc. Cały dorobek antyku jest pewnie niczym przy chrzescijaństwie. Tylko własnie niestety jest na odwrót.

Cała praca antycznego świata na darmo. Cóż po Grekach? Cóż po Rzymianach? Wszystkie przesłanki uczonej kultury, wszystkie metody naukowe już istniały, ustaliła się już wielka, niezrównana sztuka dobrego czytania, ta przesłanka przekazu kultury, jedności nauki; na najlepszej drodze było przyrodoznawstwo, powiązane z matematyką i mechaniką. To wszystko już istniało. Już przed ponad dwoma tysiącleciami. A także dobry, subtelny takt i smak. Przy czym nie jako tresura mózgu! Nie jako kultura o chamskich manierach! Lecz jako ciało, jako gest, jako instynkt. Jednym słowem, jako rzeczywistość.
I wszystko to na marne. Przez noc stało się to jedynie wspomnieniem.
Grecy! Rzymianie! Dostojność instynktu, smak, metodyczność badań, geniusz organizacyjny i administracyjny, wiara, wola ludzkiej przyszłości; i wszystko zasypane przez noc nie w wyniku jakiegoś zdarzenia naturalnego. Nie rozdeptane przez Germanów czy innych ciężkostopych. Lecz zhańbione przez podstępnego, potajemnego, niewidzialnego, anemicznego wampira. Nie pokonane; wyssane. Skryta żądza zemsty, małostkowa zawiść stała się panem! Wszystko, co mizerne, co samo w sobie cierpiące, co nawiedzane przez liche uczucia, cały do getta podobny świat dusz za jednym razem wzięły górę. 

I to własnioe sprawiła zafałszowana moralność rodzącego się chrzescijaństwa.

I jak zauważysz ani razu nie mówię, że jakis system poza chrzescijaństwem jest świetny i doskonały. Mówię, że jest czy był lepszy bo o to nie trudno.

Dostrzegam ludzki prymitywizm i o nim głosno mówię. Mówię jednak też o tym, ze nie jesteśmy w stanie się go pozbyć z religią. Dowody podane we wczesniejszych linkach.

Skracajac myśl; świat jest podły i panuje zło. tacy jesteśmy. Człowiek nie jest wystarczający aby dojrzec do etyki. Pojawia się religia chrzescijańska i syn boży który ma odkupić nasze grzechy i siła rzeczy sprawić, że świat będzie lepszy. Bo mamy boga odkupiciela no i miliony modłow przecież działają. Tylko pojawia się kłopot. na świecie było zło i było żle ale po nstaniu chrzescijaństwa jest gorzej niż kiedykolwiek.

Powtórzę. faktem historycznym jest, że religia chrzescijańska jest liderem w ilości zabitych ludzi, szerząc swoją wiarę. I faktem jest amoralność i obrzydliwość płynąca z bilbii.

Co do dziewczynek z prymitywnych plemion to tylko potwierdza o słuszności mojej walki o nadczłowieka.

natomiast twoja religia postępowanie wobec dzieci idealnie odzwierciedla przy Mojżeszu i choćby historii o medianitach (polecam nieco treści :https://www.poganin.eu/antyteizm/degenerat)

prxy czym zaznaczyć trzeba różnicę. te plemiona nie głoszą na cały świat o słuszności swych czynów i nie podają ich jako moralnych i właściwych. Są prymitywni i tak nalezy ich traktować. Głosi za to chrześcijaństwo takie rzeczy jak zabicie przez ich boga wszystkich pierworodnych w egipcie, wymordowanie narodów w drodze do ziemi kannan, chęć wypatroszenia swojego syna, etc,etc za słuszne. 

I tu wracamy do meritum. religie biorą moralność i fałszują ją.

 

Abyś zrozumiał jednak dlaczego dzisiejszy człowiek w europie nie zabija swoich dzieci w pragmatyzmie to poelcam takie słowo jak "ewolucja". Rozwój nie tylko nie jest domeną religii lecz stoi w sprzeczności z nią.

A jakbyś jeszcze chciał coś wiedzieć na temat działań chrzescijaństwa na dziś dzień na swiecie jak na ten przykład w nigerii, gdzie w myśl przepisu boga wciąż w 2020 roku zabija się dzieci to oczywiście możesz przeczytać. I powiedzieć mi czy to moralne i dobre. https://www.poganin.eu/antyteizm/wypatrosz-dla-mnie-synka

Kończąc więc. Chrześcijaństwo pozbawiło nas plonu kultury antycznej, a w późniejszym czasie także plonu kultury islamskiej. Cudowny świat kultury hiszpańskich Maurów, pokrewny nam u swych podstaw, przemawiający do zmysłów i smaku został zdeptany. Krzyżowcy zwalczali później coś, przed czym leżeć w prochu bardziej by im przystało - kulturę, wobec której nawet dziewiętnasty wiek zapewne wydałby się sobie nader ubogim, nader „późnym". Oczywiście, chcieli łupić. Wschód był bogaty.

I nazywali to słusznym i dobrym.

 Religie utrzymują ludzi w zdefiniowanej dawno temu przez siebie ciemności. Wiara nie ma tu żadnego znaczenia. Liczy się zgoda na takie degenerowanie nas przez jakiegoś boga, mesjasza czy kapłana. I ich setki regulacji postępowań. Wpychają nas do mroku jako niegodnych i robią wszystko abyśmy nie mogli ujrzeć światła. Ba, po chwili przez ich działania i wmawianie nam winy, nie chcemy nawet światła przyjmując to co o nam mówią orędownicy tej doktryny; że nie jesteśmy godni światła. Z tego poczucia winy, caly czas wymaga sie od nas bogobojności i taką tworzy. To cała nasza rzeczywistość. Bogobojność i pamięć o grzechu. Dowiadujesz się, że boga znieważa intymne siebie dotykanie ale nie znieważa go zło na świecie. Dowiadujesz się, że wrażliwość, empatia, dobro, moralnośc, etyka i przyzwotiość, ba, umiar się nie liczą. Możesz w imię regulacji religii zabijać dla sportu i przyjemności niewinne stworzenia, bo to nie grzech. I tyle wystarczy. Piękne ślepia chcącej żyć sarny czy kota przybijanego do krzyża przez prymitywną ludzką bestię nie robią wrażenia na tych tak bardzo boskich ludziach. A i czemu maja robić skoro nie grzeszą, skoro taki to bóg im przyświeca; żałosny jak i oni sami.

Grzeszyć nie możesz, ale jak zgrzeszysz to możesz odkupić swój grzech aby kiedyś, na samym końcu wyjść z tej studni do obiecanego wielkiego światła. Ale to po tym życiu, w tym życiu masz egzystować w ciemności. Taka to piękna doktryna. W ciemności i krwi, jak nie zwierzęcia to niewiernego.

Religia aby wypaczyć pojęcie dobra i zła tworzy wlasne pojęcia; bogobojność i blużnierstwo. Grzech i łaskę.

Polecam na koniec istotę tej dygresji. Ewolucję w moralności. https://www.poganin.eu/antyteizm/nie-bedziesz-ewoluowal

 

 To tyle gdyż o tym wszystkim napisałem już niemal 900 stron formatu a4. I nie mam czasu tłumaczyć człowiekowi nie pojmującego istoty wypowiedzi nie tylko oponenta ale i swojej. Mieszasz pojęcia. Jednak jak wyżej oraz w linkach (nie musze pisac tutaj skoro o tym wszystkim już pisałem. Nie mam na to czasu)

 

-Szlachetny dzikus (ang. Noble Savage, fr. bon sauvage) – pojęcie odnoszące się do wyidealizowanego obrazu "człowieka pierwotnego", który charakteryzowany jest jako istota czysta i nieskażona cywilizacją. Koncepcja ta związana jest z pewną ideą natury ludzkiej i poglądem na wartość cywilizacji. Sam hołdujesz temu stwierdzeniu pisząc „Dlaczegóż to właśnie dzikie plemiona dla przykładu w odciętej od świata amazonii nie mając dostępu do żadnych: świętych pism nie potrzebowały takiego stwierdzenia aby wiedzieć, że nie należy się zabijać w społeczność. Jeśli tak będziemy robić społeczność nie będzie istniała." jest to ewidentne kłamstwo które wynika z niewiedzy albo złej woli. Nauka już dawno obaliła ten mit. Szczycisz się że napisałeś 900 kartek a4. Świadczy to o tobie że uważasz że ilość jest ważniejsza od jakości. Cała ta twoja twórczość to publicystyka propagandową nic więcej. Napisałeś że było około miliona ofiar Inkwizycji. Proszę podać źródła historyczne tej wiedzy. Nie jest dla mnie problem wykazać manipulacje jakimi się posługujesz aby uwiarygodnić swoje wizje.

 

- Jak zwykle nie rozumiesz. Ja wiem co oznaczają słowa "szlachetny dzikus" tylko nie wiem po co o tym piszesz. Nie na temat. Jeśli pokażesz mi wypowiedż moją o idealizowaniu ludzi prymitywnych to sie zgodzę. A jak nie to zwyczajnie nie umiesz czytać. Odbiegasz od tematu bo w temacie (z twojego wątku) już nie masz nic do powiedzenia. Zarzuciłeś coś, zostalo to obalone, a teraz popełniasz coraz szersze dygresje. I również błędne. Jeśli uważasz, że przytoczone zdanie stwierdzajace fakt : „Dlaczegóż to właśnie dzikie plemiona dla przykładu w odciętej od świata amazonii nie mając dostępu do żadnych: świętych pism nie potrzebowały takiego stwierdzenia aby wiedzieć, że nie należy się zabijać w społeczność. Jeśli tak będziemy robić społeczność nie będzie istniała." jest hołdowaniem tej idei to jak wczesniej pisałem o ludziach religijnych; nie używasz prawidlowo mózgu.

A jeśli jak dalej (jak piszesz) uważasz to za kłam to udowodnij, że jest inaczej. Czyli ludzie nie istnieli bez religii? Na początku była religia? No tak, na początku był bóg. I tyle w temacie. Wszak jak można dyskutować na egumenty z kimś kto ma krzyż jako zdjęcie afiszujace go.

Nauka już dawno obalila mit płaskiej ziemi czy też istnienia miasta nazaret. Lubię kiedy używacie słow "nauka" . Ostatnio naukowcy udowodnili, że cialo ludzkie skladajace się z wody rozpoznaje chrystusa. Mogę więc zapytać, jacy naukowcy.

To tyle w temacie. Chcesz żródla historyczne mojej wiedzy? Podaj mi żrodła historyczne istnienia boga. Czy jezusa. Podaj mi żrodła historyczne mówiace o chrystianizowaniu świata dobrym słowem. Podaj mi żrodła historyczne zaprzeczające zbrodniom chrześcijan. Ponieważ widać, że nie przeczytaleś nic z tego co dostaleś w linkach, a jak czytasz moje wypowiedzi to i tak ich nie rozumiesz to naprawdę nie marnuj mojego czasu. Czlowiek który nazywa moje relacjonowanie faktów i przytaczanie treści twojego pisma świętego, nazywa to manipulowaniem. Przy czym już ma pelną "wiedzę" i poznanie "prawdy" dzięki kapłanowi lub najbardziej niedorzecznej księgi. Taki człowiek nie tylko nie używa mózgu wlaściwie ale daje dowód swojej hipokryzji.


Zaraz się dowiem, że nie było zagłady ameryk, nie było inkwizycji, krucjat, nie było mordowania protestantów, prawosławnych, etc. I nie, nie mam czasu na podawanie ci żrodeł o faktach historycznych. Dlaczego? Gdyż są powszechnie dostępne ale jak widać nie na portalach katolickich, których caly wisiłek wlożony jest w to aby tuszować zbrodnie kościoła katolickiego.

Jeżeli jesteś za glupi lub za leniwy na to aby je odnależć to pozostaniesz wciąż głupi. Nie jesteś pierwszym wierzącym , który czepia się czegokolwiek aby nie przyjmować do siebie faktów oraz argumentów. Jesteś jak każdy inny wierzący. Masz wierzyć. Wiec wierz, ja wolę wiedzieć.

Na koniec ten artykuł, którego rzecz jasna nie przeczytasz. Jednak żadnego linka nie wkleiłem dla ciebie gdyż jesteś ignorantem. ty już wszystko wiesz bo "wierzysz". Artykuły te wklajam dla ludzi umiejących użwać mózgu któzy tą dyskusję czytają. https://www.poganin.eu/antyteizm/kosciol-katolicki

Tacy jak ty tylko paplą zgodnie z tym czym jest ich religia; frazeologią. Zarówno chrześcijaństwo jak i kościół katolicki i wierni użwaja tylko frazesów, często pięknych i nadobnych frazesów.

Chrześcijanie zabili najwięcej ludzi z każdej doktryny w dziejach ludzkości. Na drugim miejscu są muzułmanie ale to chrześcijanie wciąż przodują.

A miała być dobra nowina, nowy testament, nowy bóg, a są tylko frazesy. A obok ładnych frazesów bestialstwo i okrucieństwo.
I śmiecie nazywać się religią miłującą człowieka i pokój.
Tylko historia jakoś temu twierdzeniu nie sprzyja. Chrześcijaństwo jedynie obiecuje po drodze odbierając godność, przyzwoitość, wolną wolę i najczęściej życie.
Kościól katolicki za to doskonale to wypełnia i jako twór prawny prześladuje, poniża i zabija w jeszcze większej dzikości niż sami opętani bogiem Izraelici w marszu do ziemi Kanaan.
Faktem historycznym już jest niesamowita, największa w dziejach ludzkości zbrodniczość kościoła katolickiego.
Genesis ludów Ameryki Południowej w czasach chrystianizacji (szacunkowo 60 milionów ludzi), inkwizycja i krucjaty to tylko trzy główne festiwale sadyzmu i zła kościoła katolickiego.

Jeśli ktoś mówi, o wartościach chrześcijańskich i wartościach kościoła katolickiego to znaczy, że cierpi na brak wiedzy oraz zwyczajnie chce wierzyć w to co mówią kapłani. Oprócz tego, że jest olbrzymim ignorantem.

-poprosiłem o źródła historyczne, a dostałem stek bzdur. Więc poproszę jeszcze raz na jakich źródłach oparłeś stwierdzenie że ofiar Inkwizycji było milion. Ja proszę o źródła. To tylko tyle ale dla ciebie to aż tyle.

- Nie milion. Miliony. Nie wiem skąd wziałeś ten milion ale już wiemy, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. „Wolter obliczył, że w imię wiary 9 468 800 chrześcijan straciło życie za sprawą chrześcijan. Większość z nich to ofiary inkwizycji"  Sam fanatyczny Torquemada posłał na śmierć ok. 9 tys. osób. Taka to skala nawet odnośnie jednego uczestnika tego szaleństwa. Nie będę za ciebie wykonywał pracy. Poszukuj sobie dzieł Woltera w tym temacie. Nie portali katolickich, które łagodzą zbrodnię kościoła. Podasz inną liczbę pofiar? Poproszę o zrodła historyczne.

Czemu nie pytasz o zagladę ameryk? Tu musisz sie zgodzic czy co? Szkoda, bo liczby też są różne. A jeśli to nie szacunkowe 70 milionow tylko np 10? To co to wówczas, jest ok? Gdyż 70 milionów to zbrodnia a 10 to nie? Wykonaj za siebie zadanie domowe i zdobadz wiedze. Na koniec tylko dodam. Panujący kościół katolicki od wieków walczy z prawdą i faktami. Niszczy dokumenty, fałszuje, deprecjonuje, utrzymuje istnienie wymyślonych miast, zwiastuje cuda jako fakt, manipuluje rzeczywistością jak chocby z unią brzeską. Więc trudno jest znaleźć dla ciebie rzetelne żródła bo większość to chrześcijański bełkot.
Nie zwalnia cię to jednak z zapoznaniem się z faktami zanim zaczniesz paplać bzdury.

Post Scriptum

A jeśli ofiar inkwizycji było tylko 100 to jest ok? Czy w mordowanie na dziś dzieci w afryce w myśl przepisu boga też nie wierzysz? Chcesz fakty? Podalem? Nie przekonują cię? Cóż, musisz więc pojechać.
Marnujesz mój czas.
Rozumiem, że nie przeszkadza ci postępowanie twojej religii w historii bo nie wierzysz historii. Wierzysz za to w historię przedstawianą przez kościół katolicki.

chcesz wiecej faktów? masz na zadanie domowe, możesz sobie wyszukać zdarzeń po datach
https://www.poganin.eu/antyteizm/zbrodniczy-koc59bciol

Skwituję to tym

Irlandia już nie ujrzy, jak jej ,,obywatele katolicy'' przez dwa miesiące ofiarowują Bogu ,,obywateli protestantów'', grzebiąc ich żywcem, wieszając matki na szubienicach, przywiązując córki matkom do szyi i patrzą, jak one razem oddają ducha, otwierając brzuchy ciężarnych kobiet, aby wyciągnąć na pół ukształtowane dzieci i dać je na pożarcie wieprzom i psom, wkładają sztylet w rękę skrępowanych więźniów i kierują ich ramię w pierś żon, ojców, matek, córek, w mniemaniu, że czynią z nich zbrodniarzy, matkobójców, czy dzieciobójców, że wycinając w pień wszystkich skazują tym samym wszystkich na wieczne potępienie.

 

A przecież chrześcijaństwo miało być lepsze od pogaństwa.

I to jest idealna kropka nad i powracając do głownego wątka tej dyskusji od której odbiegleś w niedorzeczność z braku argumentów.

 

 - fajne bajki piszesz, a teraz czas na konkrety w sprawie Hiszpańskiej Inkwizycji. Całkowitą liczbę procesów przeprowadzonych przez inkwizycję hiszpańską w latach 1480–1820 hiszpański historyk Ricardo García Cárcel ocenia na około 125–150 tysięcy, z czego stracono 3,5%, czyli 4375–5250. Jean-Pierre Dedieu ocenia liczbę procesów na około 200 tysięcy, a liczbę egzekucji na maksymalnie 10 tysięcy. Andrea Del Col podaje liczbę 200 tysięcy procesów w ciągu 340 lat i co najmniej 12100 egzekucji tylko do roku 1700. Francisco Bethencourt również przyjmuje liczbę około 200 tysięcy procesów i ponad 12 tysięcy wyroków śmierci, nie jest jednak jasne, czy chodzi mu jedynie o faktyczne egzekucje, czy łącznie egzekucje in persona i in effigie. Na jakiej podstawie Wolter wyliczył prawie 10 milionów ofiar inkwizycji jakich źródeł użył w swoich szacunkach. Po raz kolejny proszę o źródła historyczne twojej wiedzy. Czekam na te źródła.

- Podałem ci zrodło jak chciałes. To Wolter. Wolter. Przeliterować? Umiesz czytac ze zrozumieniem? Chyba że liczysz na linka, to może jeszcze kawa i paczki. Rusz dupe do biblioteki i zapoznaj sie z dzialami Woltera.

Kościół zaniża liczbę ofiar z wiadomych powodów. Kościół katolicki dokonał w historii najwiekszego fałszerstwa jak i największej ilości fałszerstw. Nie jest dla mnie wiarygodnym żródłem. 

Jako przykład przytocze dla nas naistotniejszy fakt z czym sie rzecz jasna nie zgodzisz. Nie było chrztu polski ale w szkołach nas tego ucza, a nawet obchodzimy takie święto. Podczas gdy nie było takiego zdarzenia w historii. Oczywiście jak to nie było. Przecież nasza historia o tym mówi. No mówi. nasza wspólczesna historia sprzyja kosciołowi. Na wikipedii wciąz widzimy, ze istniało miasto nazaret gdzie dorastał jezus i był jezusem z nazaretu. Ale wiemy już, że takie miasto nie istniało. I dziś nawet ci zakłamani prochrzescijańscy historycy musza się z tym zgodzić dlaczego. Bo dziś juz jest to faktem niepodważalnym. Czy encyklopedie nagle zmieniły swoje zapisy? Nie. Czy propaguje się ta wiedzę? Nie. Czy ludzie wciąż uznają istnienie tego miasta? oczywiście. Dlaczego? Bo jest to zgodne z tym w co wierza od wieków. Przyjęcie nowego faktu musiałoby zaprzeczyć wszystkiemu w co wierzyli. Nie istniał nazaret więc jezus nigdzie nie dorastal. Fakty i dowody nic w was nie zmieniają znajdziecie masą innych żródeł bądż istniających już które potwierdza tylko to co jest zgodne z linią koscioła aby utrzymać spokojną wiarę. preparowanych przez ten kościół. Wam to nie przeszkadza. 

 

Ba, słyszałem nawet teorię, że w inkwizycji jest tylko jedna potwierdzona ofiara. Możesz w to wierzyć, ja wolę wiedzieć i preferuje fakty. Ale przyjmijmy twój tok rozumowania. Czyli 12100 egzekujcji w imie pana boga jest ok? A co z ameryka bo jakoś umilkłes w temacie? Krucjaty? Chrystianizowanie afryki? Australii? Zabijanie dzieci na dziś dzień w afryce w imieniu przepisu boga i chrzescijaństwa? To jest ok?

Bo 9 milionów to za duzo jak na twoja "moralnosc" ale 12100 jest dobrze. Tyle ofiar możesz zaakceptować? A 121001 już nie?Powiem tak; zdecydowanie w kwestii faktów wolę niezalezne żrodło od lobby katolkickiego.

Stosy kłamstw o iniwkizycji i deprecjonowania zbrodni kościoła w necie az dudnią. Aby tylko zbagatelizować poczynania kościoła. Niestety ale nie łykam tego. Nie łykam niczego od instytucji która fałszuje nawet dobro mi zło i na ich miejsce daje bogobojnosc i grzech. Nie wierzę w żadne opracowania natchnione ręką usprawiedliwiaczy religii. Dlaczego? Bo cała doktryna od wieków po dzis dzien bazuje na kłamstwie i wypaczaniu faktów. I to tyle.

To co przytoczyłes ma sie nijak nawet choćby do faktu o fanatyczny Torquemadzia, który to posłał na śmierć ok. 9 tys. osób. Koscioł katolicki to wielka machina oszustwa aby każda prawde i fakty wypaczyć. Tak samo jak z wybijaniem protestantów. Przecież to była ich wina, a katolicy tylko się bronili wiec rozpruwajac brzuchy kobietom i rzucając ich płody na pożarcie psom dawali wyraz swojego stachu przed oprawcami.  juz waśc wstydu oszczędż bo naprwde z takim betonem to szkoda czasu.

Jest róznica między człowiekiem bez doktryny i otwartym, a człowiekiem, który szuka sobie wykładni dla wyznawania swej doktryny. Ja moge przyjąc fakty bez tej wykladni gdyż nie musze sobie niczego usprawiedliwiac. Tobie trzeba zafałszować niewygodne fakty i zbrodniczośc swojej doktryny abyś mógł dalej spokojnie ją wyznawac.

I to Zdanie konczy ten temat gdyż nie mam na to czasu. Chcesz się dowiedziec, szukaj niezaleznych od reki kosciola zrodel. Poza tym na mojej stronie ujalem temat w kazdym zakresie. I tam jest i ilosc i jakosc ale jak juz wiemy wedlug ciebie moze byc albo ilosc albo jakosc. Jestes ograniczony.

Milion ofiar ci przeszkadza ale 12 tysięcy nie. I wyznajesz doktryne zła. Wiec i w dodatku jestes amoralny. dziesiątki milionów ofiar w amerykach rozumiem terż ci nie przeszkadzaja? Bo to nie ludzie, to podludzie według przybyłych tak konkwistadorów?

To pytanie retoryczne. 

-Kilka słów o Wolterze: Czasem jednak zwalczał poglądy innych; na niektórych swych przeciwników nasyłał policję, a jego spór z Pierrem Louisem Maupertuisem mógł przyczynić się do samobójstwa tego uczonego. Twierdził, że można dowieść, że Pięcioksiąg Mojżesza był fałszerstwem z czasów, gdy w basenie Morza Śródziemnego panowała kultura helleńska co widać, jego zdaniem, już po samych tytułach ksiąg: Genesis, Exodus, Leviticus, Numeri, Deuteronomium. W rzeczywistości jednak Pięcioksiąg nie miał nawet tytułów poszczególnych ksiąg. Fałszerstwem z czasów kultury helleńskiej miały być jego zdaniem również I księga Samuela i II księga Samuela, czego dowodem miało być użycie we francuskim przekładzie (z którego korzystał Voltaire) słowa Pytia (w oryginale to słowo nie występuje) na określenie wróżki, która na żądanie Saula wywołała zmarłego Samuela w Endor. Dowodzenie fałszywości Księgi na podstawie francuskiego tłumaczenia to idiotyzm. Wielbiciel Fryderyka II Wielkiego, Króla złodzieja, bandyty i fałszerza. Wielbiciel Katarzyny II i zupełnie mu nie przeszkadzało, że panowanie Carycy doprowadziło do największego w Europie, a może i na świecie powstania uciskanych chłopów w latach 1773-1775 powstanie Pugaczowa. Fryderyk i Katarzyna nie skąpili mu złota więc byli OK. Także co do wiarygodności tego pana mam duże wątpliwości. To taki publicysta propagandzista który pisze dobrze tylko o tych co mu płacą. Standardowy tekst wojujących ateistów KRK zniszczył sfałszował dokumenty, proszę o dowody. Odnośnie Nazaretu Jack Finegan: The Archeology of the New Testament. Princeton University Press, 1992. Archeolodzy potwierdzają, osadnictwo w Nazarecie od I wieku pnę, miał mieć w czasach Jezusa około 480 mieszkańców. Anchor Bible Dictionary", 1992. Nazareth. New York: Doubleday. J. Strange E. Meyers: Archaeology, the Rabbis, & Early Christianity Nashville. T. 1. New York: Anchor Bible Dictionary, 1992. Pierwsze informacje o chrzcie Mieszka I pochodzą z Kroniki Thietmara z Merseburga i została zapisana w Niemczech w XI wieku, około 50 lat po chrzcie. Gdzie napisałem że zamordowanie 12 000 ludzi przez Hiszpańską Inkwizycję jest OK. Proszę podać taki cytat z mojej wypowiedzi. Na marginesie Hiszpańska Inkwizycja podlegała Królowi Hiszpanii, a nie Papieżowi. Przypisywanie KRK śmierci Indian spowodowanej chorobami przywleczonymi z Europy to idiotyzm poziom Hard. Ty nie jesteś człowiekiem otwartym jesteś doktrynerem skrajnego wojującego ateizmu. Oczywiście ofiary ateizmu ci nie przeszkadzają. Przypomnę Ci Lenin, Stalin, Mao, Pol Pot i jeszcze paru innych zpod Czerwonego Sztandaru i mamy 150 milionów trupów w 80 lat. Stosujesz klasyczną metodę „weś, se i poszukaj w internetach". Znaczy to tyle, że żadnych tego typu badań na oczy nie widziałeś i nie masz o nich zielonego pojęcia. Powtarzasz tylko bezmyślne bajki różnych internetowych „znafców"

- O i widzisz ile umiesz znależć rzeczy, które przeszkadzaja ci w kimś. I dochodzimy do sedna. Koło się zawęża. Teraz możemy jedynie zadać pytanie czy będziesz konsekwentny swemu wywodowi. I pytanie czy to dowód na jego złe obliczenia? Hm, no nie.

Wyszukujesz aby podważyć czyiś autorytet, a nie umiesz znależć niczego co przeszkadza ci w wielkich kościoła czy chrześcijaństwa? A choćby matka teresa? Handlarka i zabójczyni dzieci. Mogę wiecej o świętych w twojej religii. Zabójca polakow prawoslawnych Kuncewicz.

Więcej? Może o wielkich religii, prawodawcy mojżeszu? Ba, o calej doktrynie?

Ponadto chęć deprecjonowania kogoś ze względu na jego sympatie aby obalić jego wyliczenia, nazwijmy to "kronikę" jest slaba. Dlaczego? Bo nie jest powodem podważania rachunku.

Po drugie czy jak powiem, że papież wojtyła przyjaznił się z największym degeneratem watykanu i bral pieniądze od pedofilów o których wiedzial to co? Jest "znafcą"? Jest wciaz wielki bo to papież? Po trzecie uważasz, że Wolter jest zły bo znajomił się ze złymi ludżmi, natomiast bronisz kościoła katolcikiego, którego zło bije wszelkie niegodziwosci tych ludzi na głowę. święci w kościele katolickim to przeważnie sadyści, mordercy, często masowi mordercy, handlarze dziećmi, pedofile, etc. Tego nie widzisz ale niegodne znajomości WOltera ci ujmują. I one mają podważyć jego autorytet, a niegodziwośc ludzi kościoła nie podważa go wcale. Ba, dzialania kościoła w swiecie nie podważają go wcale.

Czy wówczas mógl się w czymś innym pomylić? Czy w tym przypadku zadziala twoja zasada "odebrania wiarygodnosci"?

Nawet jak chcesz zdeprecjonować woltera to i tak masz klopot z danymi. Klopot z danymi z inkwizycji, które nijak mają sie do twoich obliczen, klopot z danymi z zaglady ludow ameryk. I masz kłopot z innymi ludobójstwami chrześcijaństwa.

Co do nazaretu cieszę sie ze przyjmujesz jego istnienie. To znaczy tylko tyle, że nic nie wiesz , a jedynie powtarzasz to dziejowe falszerwstwo. 

nazaret nie istniał. Nawet najbardziej zagorzali chrzescijańscy historycy muszą się z tym zgodzić. A pierdoly z wikipedii potwierdzające zamierzchłe kłamy historyczne to do złobka. To udowadnia jaką wiedza dysponujesz. Dziś niesitnienie nazaretu jest już faktem.

Zatem proponuję wypracowanie na temat nazaretu. I witam w realnym świecie.  Wyjasnie ci tylko kwestię tworzenia historii "Błogosławieństwem dla świata był fakt, że wykopaliska w "Nazarecie" przeprowadzane były przez archeologów katolickich. We wcześniejszych czasach mogli oni równie dobrze znaleźć sandały, ładnie ozdobione napisem „własność Jezusa Chrystusa". Faktem jest, że oni dokumentnie wycisną każdą ostatnią kroplę świętości nawet z całkiem podrzędnych znalezisk. Jednak pomimo swych wszystkich twórczych interpretacji, nawet franciszkanie nie są w stanie przyozdobić faktu, iż brak ewidencji, co do istnienia wioski w "Nazarecie" sprzed czasów Jezusa jest dosłownie całkowity."

https://www.jesusneverexisted.com/nazareth-polish.html

Co do lenina i stalina to juz nudne. Zawsze używacie tego argumentu który jest z dupy. Oni nie głosili milosiernej religii. Nie głosili religii majacej byc czyms lepszym. nie robili tego w imieniu boga. Poza tym czy ja bronię lenina czy stalina? czy mam wybrać inne zlo jak religia ponieważ stalin jest gorszy?

 
Wiec proponuję bardzo uważnie przeczytać to co poniżej.
Największego ludobójstwa w historii nie dokonał Hitler, ani Stalin, ani Mao- Tse-Tung. największe ludobójstwo miało miejsce w procesie chrystianizacji Ameryki Południowej. Niosąc milosiernego boga i milosierną doktrynę. Jeśli nie widzisz różnicy między postępowaniem ludzkim, a szerzeniem doktryny religijnej to nie używaj więcej tego argumentu.
Bo to znaczy, że nie rozumiesz nic.

Z całą pewnością i bez żadnego uproszczenia można by stwierdzić, że kościół, w tym szczególnie kościół katolicki, stworzył najstraszniejszy w dziejach ludzkości mechanizm struktur władzy i właściwą temu doktrynę moralną, której metodą była zbrodnia. Zbrodnicze i antyludzkie systemy polityczne dziesiątego wieku, hitleryzm i stalinizm, całymi garściami czerpały z doświadczeń i tradycji Kościoła, dokonując eksterminacji całych narodów, a zwłaszcza wszystkich tych, których posądzano o
nieposłuszeństwo i nieprawomyślność. Getta, żółte gwiazdy, obozy eksterminacyjne, a nade wszystko myśl usprawiedliwiająca zbrodnię i uzasadniająca potrzebę zbrodni, nie są wynalazkiem dwudziestego stulecia. Wszystko to dobrze znane jest z dziejów Kościoła. Jakże daleko odszedł Kościół od doświadczeń pierwszych wieków swego istnienia. Chrześcijanie, niepomni swej tragicznej historii, mając za nic nakazy Chrystusa o miłości bliźniego, miast niesienia dobrej nowiny, przez przeszło półtora tysiąca lat szerzyli śmierć i zniszczenie. Dziesiątki milionów ludzi zginęło, by Kościół mógł nieść słowa zbawienia.

-wszystko ładnie, pięknie tylko gdzie te źródła potwierdzające twoje tezy. Można wszystko napisać tylko mowa bez dowodów to zwykła potwarz. Jak masz pisać te epopeje to daruj sobie. Czekam na dowody i fakty, a nie propagandę.

- więc użyj mózgu. Rozumiem, że nie zapoznaleś się z wypracowaniem o nazarecie? Nie mialbyś na to czasu od mojej odpowiedzi.

Jesteś zwyklym ignorantem. Mówisz o propagandzie podczas gdy to glówne dzialanie twojej religii i wiernych. Rozumiem również, że konsekwencja w myśleniu odnośnie deprecjonowania osoby też nie dziala. Wolter, be, ale wojtyła ok i matka teresa też. Rozumiem, że myślenie wogóle nie bardzo dziala.

Dobrze, zróbmy wiec tak skoro jesteś czlowiekiem chcącym potwierdzenia. Wszak wierzący na tym bazuje. Wczesniej jednak zwracam uwagę na to co napisaleś. "Można wszystko napisać tylko mowa bez dowodów to zwykła potwarz" Zgadzam się, że można. Dlatego biblia to stek bzdur, a wszelkie świadectwa wiary, cuda, nazerety, chrzest Polski itp, oraz zaniżona liczba zbrodni kosciola to stek bzdur.

Wszak napisać można wszystko. Można napisać, ze gość zmartwychwstał i że istniało miasto nazaret.

Tylko w tym przypadku historia sie dokonala. Pytanie czy wolisz sobie to zanizyc aby wierzyc czy przyjmujesz fakty historyczne jakie sa.

Jednak wróćmy do tego niesamowitego racjonalizmu. Twojej jego potzreby. Więc rozumiem, z masz dowód na istnienie boga. Mozesz mi go podac? Jakiś dowód na zmartwychwstanie? Nie, nie to co napisane bo napisać można wszystko. Na wskrzeszanie zmarłych?

Możesz mi podać dowody na akty cudów oglaszanych w chrześcijaństwie? Na objawienia? Możesz podać dowody na chociażby pokojowe nastawienie chrześcijan? Czyli zero ofiar?

 Jeśli tego nie zrobisz to juz koniec tego betonu bo nie pojmujesz nic, a wszystko ignorujesz. Nie da się tak, szkoda czasu. Nie mam go na udowadnianie, ze nie jestem wielbłądem.

 Ta dyskusja zaczeła się od twojej tezy, która była wydżwiękiem prymitywnej mentalności i zaprzeczła podstawowej choćby wiedzy. Od tego po drodze przeszliśmy do zbrodni koscioła, przy czym za kazdym razem uciekałeś od opowiedzialności. Gdy dementuję twoje "widzimisie" idziesz dalej, aż przechodzisz do obciażania mnie powinnością udowadniania. To tak nie dziala.

I ani razu nie bierzesz morlanej odpowiedzialności za wyznwanie swojej doktryny zła. Ponadto deprecjonujesz Woltera przez to z kim sie znajomił (poważnie?) podczas gdy wcale, a wcale nie przeszkadza ci znajomośc papieża wojtyły bądż wprost czyny świetych czy wielkich w religii chrześcijańskiej. Hm.
Nie wspominajac o tym, ze znajomości woltera nie podważają ani trochę wyniku jego obliczeń.

Mnóstwo po drodze zarzutów zignorowaleś. To co nie pasowało, tylko czepiłeś sie inkwizycji, nie wierząc w dane niezależne ale wierząc za to w zmartwychwstanie i w słowa biblii która jest najbardziej niedorzeczną księgą i nie ma żadnej wartości hisrtorycznej. O zgrozo.

Więcej mi sie nie chce bo nie mam czasu na beton. Ignorujesz wszystkie fakty, za to jako fakty podajesz propagandową dzialanośc kościoła na przesztrzenii wieków. Nie rozumiesz, że w powstającej cywilizacji chrześcijańskiej niemal każdy historyk i kronikarz sprzyjał kościołowi. A ci którzy nie sprzyjali nie mogli głosić swoich tez. Areszt z Galileuszem ukazuje tą kwestię doskonale.
Jednak i tak nie zrozumiesz. Idziesz więc w niebyt. Nie mam czasu na zdruzgotanych umysłowo religią ludzi.

Zaloguj się