bądź kulturalną ofiarą

No. I to jest własciwa odpowiedź dla Janusz Korwin-Mikke!
Brawo Paweł Czekała/The Analogs!
Zrobiłeś mi dzień!

"Za immunitetem skryta stara rura,
polityczna menda, pedofilska kurwa,
więc posłuchaj faszystowska szmato,
co ja kryminogen odpowiem ci na to,
gdybyś do mnie machał swoim scyzorykiem,
szukałbyś go potem, głęboko w odbycie".

 

Tak na stronie radia Obywatelskiego napisal Kuba Wątły.

Pojawiły się komentarze w tym jeden taki.(ja na niebiesko, inni czerwono)

 

-Yhmm, czyli jak "nasi" grożą i wyzywają to chwalimy?

- nie, leżymy milcząco z podkulonym ogonem jak nas wyzywaja, gardzą, prześladują i wymachują szabelkami. Również możemy bic brawo jak rzucają petardy pod psa. Aby tylko robić to kulturalnie i milcząco, bo nie wypada bawić się słowem i pokazać, iż też można tych słów użyć. A jak będą nas wsadzać do więzienia to koniecznie musimy przeprosić że tez biją.

Znaku równości miedzy mendą i sadysta, a człowiekiem który chce temu zadośćuczynić nie ma. I nigdy nie będzie. Jeśli chcemy z pobłażaniem traktować zło to możemy równie dobrze zgodzić się na niewolę. Możemy też udawać oburzenie kulturalnie gdy nie godzimy się z dręczeniem zwierząt, nawoływanie do prześladowań, pogarde. Wszak w idealizmie może to wystarczyć, a w praktyce jest niemocą z własnej woli na skurywsynstwo. Ale ważne aby być kulturalnym, a gość niech dalej dręczy zwierzęta. Moje oburzenie winno skończyć się na " prosze przestać ". I w żadnym wypadku nie chcieć reagować na zło gdyż to nie przystoi. Otóż zla nie da się zatrzymać bukietem kwiatów.

-nie rozumiemy się. Nie chodzi o kulturalne milczenie. Chodzi o miażdzenie z klasą na cały ryj! Inaczej to wygląda tak:
- jesteś jebaną świnią
- a ty jebaną świnią

- to zabawa slowem. Forma artystyczna, a że rap tak wygląda i mówi dosadnie to trzeba to zrozumieć. To kontrast i sluszna gdyż adekwatna odpowiedż, a nawet za mala na taką retoryke z polityki. Zbyt mala dlatego, że polityk nie uprawia sztuki lecz reprezentuje grupę spoleczna i ma administrować Państwem. Jeśli robi to głośno gardząc i wyzywajac ludzi to zasługuje na każdą formę retoryki z przestrzeni. W przypadku Korwina zasługuje na dużo więcej radykalnych rozwiązań. Czy to czyni mnie takim jak Korwin? Nie. To czyni mnie człowiekiem, który nie toleruje zla jakim jest korwin.

Wiec tak - wracając do meritum - jak grozi się bandycie i go wyzwywa to chwale to. Bo dla triumfu zla wystarczy aby dobrzy ludzie nic nie robili.

- widocznie podobają mi się inne formy artystyczne. Ale gonimy w kółko. Bo rozwinąłeś to, co już Kuba napisał. Dwa pytania:
Co zmieni takie odgrażanie się temu staruchowi?
Jesz mięso?

- nie jem mięsa. Nic nie zmieni bo cywilizacja prawa chroni bandytów i można w tym zakresie rozpocząć dyskusje akademicka. Natomiast nigdy nie odpowiadamy to nie mamy głosu. Jeśli dla przykładu teizm głosi boga i nie powstaje ateizm to nie ma innej myśli niż głoszenie boga. Wiec jeśli ktoś nie majacy zdania wyslucha tej twórczości, jaka do niego trafi to może zrozumiec, ze koriwn postępuje żle skoro zalsuzyl na taką ripostę.

Milczacy nie istnieją. Jeśli nie udzielamy odpowiedzi, nie ukazujemy postępowania drugiej osoby to ludzie nie wiedzą o przeciwnym biegunie. A ludzi, którzy wierzą w slowa bez ich rozważania jest mnóstwo. Każda odpowiedz jest forma przekazu i daje możliwość rozważenia informacji dla tych którzy slysza tylko slowa jednej strony.

Milczenie jest najgorszym co można uczynić.

 - fakt, można prowadzić akademickie dysputy. Ale, jeżeli ktoś nie rozumie sam z siebie, że Korwin jest zjebanym łakiem. To o czym dyskutować? ???? To jest tak jak z chodzeniem do kościoła. Dopiero tam się można dowiedzieć, żeby nie zabijać?
Wiesz, mogę Ci zacytować coś z przestrzeni artystycznej, jeśli tak wrażliwy temat poruszamy:
" oko za oko, ząb za ząb, przemoc rodzi przemoc" - Vendetta Illusion- polecam

- frazesy. Przemoc rodzi przemoc bo akcja rodzi reakcje. Ale przemoc wobec bandytów i ludzi stosujących przemoc to jedyna forma zatrzymania bandytki. Więc być idealista i pozwolić sadyscie dreczyć innych i dać skrzywdzic bliskich czy zareagować i eskterminowac sadyste z planety ziemia?

I jeśli przemoc zastosowana wobec bandytów sprawi, że wyeliminujemy bandytow to doprowadzany do tego ,że przemoc nie rodzi przemocy lecz spokój i pokój. Bo przemoc nie rodzi przemocy lecz jak wczesniej; akcja rodzi reakcje i przynosi efekty.

Ps. Nie akurat z kościoła dowiesz się że trzeba zabijać. Unikaj go szerokim łukiem.

- no to chłopie, w czym masz problem? Zamiast się jarać gościem co w akcji charytatywnej wyśpiewuje o scyzorykach w dupie Kurwina. To zbierz kumpli i do dzieła!

- z tego co widzę to ty się jarasz że człowiek używa słów. Jesteś tak słodko oburzona. A po chwili nawolujesz do przemocy. Nie potrzebuje kumpli do zadośćuczynienia zlu. Jedynie czego potrzebuje to społeczeństwa które rozumie, że nie należy prawnie chronić amoralnych i złych ludzi. Czyli takiego które się słodziutko nie obrusza na konkretna retoryke i grożenie bandycie.

- no i nic nie zrozumiałeś. A co ciekawe, zaraz dojdzie do momentu, że to ja stanę się obiektem wyzwisk. Sam sobie zaprzeczasz! To nie ja nawołuje , posiłkuje się tym co uważasz za słuszne.

- więc jednak proponuje czytać ze zrozumieniem lub nauczyć się wyciągać wnioski

- no ciesze się, że Ty wiesz jak skutecznie walczyć ze złem. Także napisz proszę jak rozwiązać w praktyce, problem z korwinem. Bo już trochę w tej dyskusji , schodzimy na ostry cień mgły...

- Nie rozwiążemy go w praktyce gdyż prawo (nie oznacza to, że słusznosć) nie pozwala nam na to. Nie możemy zrobić tego na co on zasluguje w ocenie moralnej (nie pawnej) Dlatego, że dzisiejsza cywilizacja chroni bandytów. W przypadku ich pozwiązania z partią i rządem chroni ich na niekorzyść oponentów. Jak z ksiedzem pedofilem, który w normalnych warunkach (w ocenie moralnej) powinien ponieść surowa karę. Z dzisiejsza cywilizacja pozwala na przenoszenie ich z parafii na parafię. Nie egzekwuje tego co być powinno tylko przesztrzega tego czym jest. 

Więc teoretycznie wiem co zrobić z takim kmiotem jak korwin. W praktyce nie mogę tego ezgekwować. 

Dzisiejsza cywilizacja prawa nie jest taka jaka być powinna od strony moralności i etyki. I nie tylko dzisiejsza, to trwa od wieków, wstrzymywane kotwicą doktryn religijnych, w których srodowisku człowiek nie jest w stanie wyjść z tej matni i przywrócić moralności. Dlatego w religiach są przepisy aby zabić ofiarę gwaltu, która zbyt glośno nie krzyczała. I dlatego wciąż w 21 wieku w Europie pozwala się wimieniu religii gwalcić dziewczyny, a świeckie prawo nic nie może z tym zrobić. W niemczech bylo mnóstwo takich przypadków. 

Ale to nie miejsce aby rozpisywać sie w akademickiej dyskusji. 

Skracajac myśl; ponieważ nie mogę korwinowi walnać w pysk i ukręcić tych ohydnych łap, to doceniam określenie jego okropności nawet w formie wulgarnego rapu.

-czyli trafiliśmy do punktu wyjścia???? Kwestia tylko różnic w upodobaniach artystycznych.

 

 

 

 Druga osoba

 

- Monika ma prawo również potępiać ten utwór i sugerować lepsze przekazy.
PF: "Otóż zla nie da się zatrzymać bukietem kwiatów."
Nieprawda.
Otóż ja mogę albo stać za szablami, samemu stając się złem, albo mogę zatrzymać zło we własnej osobie, stojąc za bukietem kwiatów.

 - bzdura. Zatrzymując zło nie stajesz się zlem. Zlym jest nie reagowanie na zlo lub zgadzanie się na nie. Jeśli bandyta gwałci kobietę i ja morduje to aby nie stać się zlym mam się temu przyglądać? A mordujac bandytę z założenia staje się zly?

To może działać tylko w sfalszowanej i zle rozumianej i kulawej moralności religijnej. W etyce to nie działa. Dlaczego? Bo tylko moralność religijna uświęca ludzkie życie. A ludzkie życie nie jest ani święte ani wyjatkowe. Jeśli ktoś dokonuje zła zasluguje na śmierć. I to jest właściwe i etyczne. Jeszcze raz przypominam slowa Edmunda Burka " dla triumfu zla wystarczy aby dobrzy ludzie nic nie robili"

 

- "Zatrzymując zlo nie stajesz się zlem."
Oczywiście, że tak - kiedy staję za bukietem, samemu nie stając się złem. Już tym aktem zatrzymałem pierwsze zło - zło w sobie samym.
PF: "Jeśli bandyta gwałci kobietę i ja morduje to aby nie stać się zlym mam się temu przyglądać?"
Nie musisz go ani gwałcić w odwecie, ani go mordować. Wystarczy odizolować ofiarę od napastnika i krzywda nie będzie się działa.
Nie uda się niestety nikogo ani odgwałcić, ani odmordować, ale można profilaktycznie zapobiegać mordom i gwałtom, bez uciekania się do przemocy.
PF: "A mordujac bandytę z założenia staje się zly?"
Tak, robisz dokładnie to samo. Hello!
Właśnie dlatego nie ma kary śmierci w UE.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kara_śmierci...
PF: "Bo tylko moralność religijna uświęca ludzkie życie."
To nie ma nic wspólnego z religią, ale z logiką i etyką. Zapoznaj się z nimi, bo są one Tobie najwyraźniej obce.
PF: "Jeśli ktoś dokonuje zla zasluguje na śmierć."
Tu się kończy rozmowa, bo jeśli ktoś uważa, że jeśli dokonam zła, na przykład pod postacią złego dokonania obliczeń matematycznych i zasługuję tym samym na śmierć, to już nie mamy o czym rozmawiać.

- trzymasz się utartego prawa. Dlatego swiat wygląda jak wygląda. Dlatego w Europie imigrant gwalcacy dziewczynę jest chroniony przez prawo. Bo mamy taką praworządności i cywilizacje. Wprost sankcjionujaca amoralność ze świętych ksiąg religijnych jak koran czy biblia gdzie możesz zabić ofiarę gwałtu bo za głośno o nie krzyczała. Prawo dzisiejszego świata nie jest ani właściwe ani moralne bo chroni bandytow. I jest ulegle wobec doktryn religijnych. I ludzie takiego pokroju jak ty którzy nie są zdolni zrozumiec jak można przeciwdziałać zlu się do tego przyczyniają. I dlatego ten świat od tysięcy lat tak wyglada. Zlo, zlo i jeszcze raz zlo. I nic z tym nie możemy zrobić. To jest właśnie praworzadnosc ktora wklejasz z formułek.

Natomiast gdy piszesz takie rzeczy "Nie musisz go ani gwałcić w odwecie, ani go mordować. Wystarczy odizolować ofiarę od napastnika i krzywda nie będzie się działa." i w nie wierzysz to generalnie narażasz innych ludzi w momencie gdy bandyta będzie gdzie indziej, gdy wyjdzie z izolacji, gdy nie będzie czlowieka, który go powstrzyma. Jest tylko jeden skuteczny srodek eliminacji takich bandytów; skuteczna izolacja do końca życia (a taka nie dziala) oraz śmierć. I problem rozwiązany. Mniej bandytów i sadystów, spoleczeństwo szczęśliwsze. 

Co do ostatnego zdania to szkoda słów. Chyba nie bardzo rozumiesz pojęcie "zła" lub nie bardzo wiesz o czym mówimy.

"Zlo, zlo i jeszcze raz zlo."
I to zło czynisz Ty, czyniąc zło.
Ten, który gwałcił, może właśnie gwałcił w odwecie, bo myślał dokładnie tak, jak Ty - że zło złem się naprawia, okiem za oko i zębem za ząb, a gwałtem za gwałt.
Ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że to nie ludzie są źli, ale złe są ich czyny.

Poczekaj, poczekaj bo nie bardzo rozumiesz co się pisze. Po pierwsze mówię o przeciwdziałaniu złu, a nie czynieniu zła. Mówię o tym, że powstrzymując w sposób brutalny gwalciciela zapobiegam złu. Ty natomiast pisząc to "Ten, który gwałcił, może właśnie gwałcił w odwecie, bo myślał dokładnie tak, jak Ty - że zło złem się naprawia, okiem za oko i zębem za ząb, a gwałtem za gwałt." kompletnie odbiegasz od tematu. Gwalciciel to gwalciciel czyli bandyta. Tematem przewodnim było zniweczenie zla. Ty sprowadzasz to do zła kontra zlo. Mieszasz pojęcia.

Natomiast pisząc to "Zlo, zlo i jeszcze raz zlo." I to zło czynisz Ty, czyniąc zło." to jakaś bzdura kolejna. Wciąż nie rozumiesz, że przeciwdzialanie zlu nawet stosownymi brutalnymi środkami nie czyni człowieka złym. Ba, czyni go wlaśnie dobrym i odpowiedzialnym w tym. Krążysz cały czas wokół utartego przeświadczenia o swiętości życia ludzkiego.

Jeżeli w ciemności zapalam światło, to ono brutalnie rożświetla mrok i go niweczy. Dlaczego? Bo jest światłem. I czy światlo będąc wrogie ciemności staje sie ciemnością? Nie, pozostaje swiatłem. I niweczy ciemność właśnie dlatego, iż jest światłem.

- Wciąż nie rozumiesz, że przeciwdzialanie zlu nawet stosownymi brutalnymi środkami nie czyni człowieka złym."
Zło nie czyni człowieka złym, ale niektóre czyny są złe, a inne dobre. Róbmy dobre uczynki.
Brutalne środki to wciąż jest zło.
Te środki są złe, bo są brutalne. Są brutalne, więc są złe. Zło jest brutalne.
Mogą być one skuteczne, ale nie tylko krótkofalowe skutki się liczą, bo w dłuższym terminie też pojawiać się będą skutki i mogą być one równie złe lub nawet gorsze, bo może ten przykładowy gwałciciel mógłby mieć informację o bombie, która wybuchnie i zaraz zabije znacznie więcej ludzi.
Ponadto pudrowanie zła nie wybieli zła. Zło jest złem, nawet stosowane w dobrym celu. Lepiej czynić w dobrym celu - dobro, niż w dobrym celu - zło.
Nie mordujemy siebie nawzajem profilaktycznie, by przeciwdziałać złu, bo przecież każdy z nas popełnia zło i tym samym przeciwdziałalibyśmy złu skutecznie.
Nie robimy jednak tego, bo sami czynilibyśmy wtedy zło.
Usprawiedliwiając zło, może w takim razie zacznijmy usprawiedliwiać działania Janusza Korwin-Mikke i Hitlera, bo przecież obaj chcieli dobrze, choć ich środki są zdecydowanie brutalne?

- Czy nie reagowanie na zlo jest dobrym uczynkiem? Czy gdybyś miał okazję zabić Hitlera to nie zrobiłbyś tego? Czy zabicie Hitlera nie byloby dobry uczynkiem? Poruszasz sie cały czas w kanonie ustalonego światopoglądu. Prawa, które nie jest prawe i moralności, która nie jest moralna.

Złym uczynkiem zdecydowanie jest patrzeć jak czlowiek zły dokonuje zla. Jeśli byłbym świadkiem maltretowania zwierzęcia przez sadystę według tego co mówisz aby nie być złym musialbym nie reagować. Zadzownić po policję i liczć, że praworządność skaże go na kolegium bądż więzienie, w praktyce w zawieszeniu.

Po pierwsze nie reagowanie czyni mnie zlym. W momencie gdy stoję i patrzę pozwalam złu triumfować. Czy tak działa dobro?

Zabicie kogoś, a pozwolenie mu umrzeć są bardzo blisko.

Po drugie uznanie, iż stosowną karą za spalenie żywcem psa, jest wyrok w zawieszeniu bądż krótkiego więzienia czyni mnie amoralnym. Jeżeli na końcu uznaję to za zadośćuczynienie to jestem zwyczjanie glupi i taki sam jak bandyci.

I zlo triumfuje bo dobro stawia sie od razu w roli, w której nie jest w stanie mu się przeciwstawić. Przez żle rozumianą moralność staje się nieudolne.

Życie ludzkie nie jest równe, jeśli sobie tego nie uświadomisz bedziesz niezdolny (jak wynika z twoich wypowiedzi) do reagowania na zło.

Twoją reakcją jest oczekiwanie, iż prawo to wystarczający bat. I to wszystko. Czyni to z ciebie osobę niezdolną do przeciwdzialaniu zlu. Zabicie bandyty nie jest złem. Jest wlasnie dobrem bo przeciwddzialasz złu. A środki stosowane do tego są tylko środkami.

Jeśli nie wyjdziesz poza ramy uwarunkowania kulturowego to tego nie zrozumiesz. Wszelkie przeciwdzialanie zlu jest dobre. To dobry i sluszny czyn. Moralny i powinny.

Życie bandyty nie jest równe życiu prawego czlowieka. Życie zlego czlowieka nie jest rownowarte życiu dobrego człowieka. Prawo dzisiejsze chroni życie ludzkie jako takie bo sobie je jakoby uświęcilo jako najwyższą wartość. Podczas gdy prawo powinno chronić dobro i moralność, a nie z  zalożenia życie ludzkie bo to życie ludzkie.

Jednak jak widać nie pojmiesz tego. Nie jesteś w stanie.

Ponadto nie czytasz ze zrozumieniem. W żadnym miejscu nie usprawiedliwiam zla. To ty to robisz dając mu prawo do obrony, jako prawo do osądu i łagodnego traktowania. Ja wlasnie w każdym poście tłumaczę ci, że takiego prawa zło nie ma.

I nie jest prawdą, że każdy z nas popelnia zlo. No chyba, że złem nazywasz (jak to zrobileś wcześniej) pomylkę w obliceniach matematycznych. Tylko, że to bzdura.

Póki tego nie zrozumiemy, że powinniśmy brać odpowiedzialność za nasze postępowanie i nie czynić zła gdyż może spotkać nas stosowna do tego (pod względem moralnym, a nie praworządnym) kara to niczego nie zmienimy. Gdy prawo zacznie poslugiwać sie etyką to ludzie dobrzy mieliby narzędzie eliminowania sadystów ze społeczeństwa, a ci z tendencją do czynienia zła wiedzieliby, że poniosą radykalna karę, a nie to co wlaśnie przez takie opinie jak twoje funkconuje w tym świecie; złudzenie kary, jej namiastkę, groteskę pzowalajacą złym ludziom czuć się bezkarnymi.

PS

W którym to momencie hitler chcial dobrze? W momencie chęci podporządkowania sobie slowian i uczynienia z nich niewolników czy w momencie eksterminacji żydów? Proszę udac sie do lekarza...od głowy.

Ponadto chęć czynienia dobra to jedno, a czynienie zła to drugie. To są dwa odrębne elementy, których również nie pojmujesz.

Według ciebie brzmi to tak; jestem niewinny bo chcialem dobrze, przyświecal mi dobry cel więc zgwalcilem tą dziewczynę ale dlatego iż chcialem dziecka. Pragnienie dziecka i prokreacja jest sama w sobie dobra i właściwa. Wiec o co chodzi. Gwałt jest tylko wypadkową chęci zrobienia dobrze. Tak jakoś wyszło.

- "Czy nie reagowanie na zlo jest dobrym uczynkiem?"
W którym miejscu piszę, żeby nie reagować na zło?
Wciąż piszę, by reagować inaczej, niż następnym złem.
PF: "Czy gdybyś miala okazję zabić Hitlera to nie zroibłabyś tego?"
Nie wiem, czy bym to zrobił, bo nic takiego jeszcze nie zrobiłem (choć różne emocje mną targają), ale nie zmienia to faktu, że to wciąż zło.
Sam Hitler nikogo nie zabił. Czemu Ty nie idziesz w takim razie zabić Bosaka, Janusza Korwin-Mikke lub innych złych?
PF: "Jeśli byłbym świadkiem maltretowania zwierzęcia przez sadystę według tego co mówisz aby nie byc złym musialbym nie reagować."
Absolutnie nic takiego nie powiedziałem w żadnym momencie i wciąż jestem przeciwny linczom w takich wypadkach.
To, co trzeba zrobić, to odizolować jak najszybciej ofiarę od napastnika na różne sposoby - i to pisałem wcześniej.
Może koleś jest chory i to on potrzebuje pomocy, a ten sadyzm jest emanacją jego choroby, nad którą nie panuje, a na codzień nie jest złym człowiekiem.
PF: "uznanie, iż sotoswną karą za spalenie żywcem psa, np jest wyrok w zawieszeniu bądż krórtkiego więzienia czyni mnie amoralnym."
Nie.
Patrz wyżej.
Sam będziesz amoralny każąc kogoś chorego za jego chorobę na którą on sam nie ma wpływu.
PF: "To ty to robisz dając mu prawo do obrony, jako prawo do osądu i łagodnego traktowania."
Chorych się leczy, a nie karze i morduje.
Każdy ma prawo do obrony, osądu i łagodnego traktowania, bo to jest właśnie dobro.

-jesteś niezdolny do przeciwdzialaniu zlu bo nie pojmujesz, że dobro nie toleruje zla i jest jego naturalnym wrogiem.

I dziesiąty raz; eliminacja zla nie czyni z dobra zla. Nie zrozumeisz tego. Walkujemy to kolejny raz, a ty wciąż w tych samych ograniczeniach myślowych, które każą ci sprowadzać przeciwdzialanie złu do zla.

Ponadto nawet nie umiesz ocenić co jest moralne i złe. Sam hitler nikogo nie zabil. I to jest weług ciebie ok? Wypowiedzial wojnę, wydał każdy rozkaz ataku, założenia obozów, a ty nie umiesz tego ocenić. Otóż, po pierwsze jestes niezdolny do odróznienia dobra od zla. Po drugie nie wiesz czy i kogo zabil hitler. Po trzecie hitler dręczyl i znecal sie nad swoim psem. To dla mnie czyni go zlym, pomijając już jego chęć zabijania innych ludzi. Aby nie udzielać ci lekcji historii zakończę na tym.

Jesteś zbyt głupi i ogranicozny aby pojąć czym jest moralność. Z takimi ludżmi jak ty nie jesteśmy w stanie przeciwdzialać złu. Możesz tylko siedziec i przpatrywać się i zastanawiać czy gwałcenie kogoś jest zle bo przecież temu gwalcicielowi przyświeca pewnie dobry cel. Chciał seksu, tzreba go zrozumieć, mężczyzna odczuwa pociąg sekaualny.

Ludzi którzy czynią zło z premedytacją nie są chorzy lecz są żli.

Dopóki będą istniec takie opinie jak twoja społeczeństwa będa narażone na zlych ludzi, gdyż będą oni bronieni i traktowani jak chorzy. Po trzecie piszemy "karząc" nie "każąc".

Ponadto jeżeli nazywasz sadystów ludżmi chorymi to jesteś najgoszym gównem w spoleczeństwie bo dajesz przywolenie na to i glos obrony sadystów jako tych co zalsugują na pomoc. Jak już pisalem, zabicie kogoś, a pozwolenie mu umrzeć jest abrdzo blisko. Przyglądanie sie złu przez ciebie czynie cię złym. Niezdolnośc do oceny zła czyni cię nikim.

Reasumując; nie umiesz myśleć, nie umiesz odróżnic dobra od zla, chcesz chronic bandytów i nie masz pojęcia czym jest moralnośc.

I na tym kończę bo nie dogada sie ktoś z twojego poziomu pojmowania z kimś z mojego. Jesteś obrzydliwą osobą, która ludzi z premedytacją i swiadomie czyniacych zlo i sadyzm traktuje jak ofiary choroby. Przez tego typu ludzi jak ty świat wlasnie wygląda jak wygląda i jest niezdolny do uporania sie ze zlem. Spoleczeństwa nie będą zdrowe i dobre z tego typu ludżmi.

Jesteśmy nieudolni i tacy mamy pozostać; to jest motto wynikajace z twoich wypowiedzi. I nie krzyczeć na złych panów bo mogą być chorzy, a poza tym mogą im przyświecac dobre cele. A tak w ogóle to jak zabijemy bandytę to sami staniemy się bandytą więc najlepiej nic nie robić. Mlaskać nad wódeczką i serialem 'anna maria wesolowska" dzięki czemu zrozumiemy czym jest prawo i praworządność. Nie zmusimy natomiast przy tym nic wiedzieć na temat tego co jest "prawe".

-I dziesiąty raz; eliminacja zla nie czyni z dobra zla."
Po raz jedenasty dopiszę, że bezustannie zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Jednak eliminować zło można w dobry sposób - poprzez prewencję, izolację, leczenie i inne sposoby z całej palety różnych możliwości, zamiast złem zwalczać zło.
PF: "Po drugie nie wiesz czy i kogo zabil hitler."
Póki nie ma dowodów, że ktoś kogoś zabił, to ten ktoś nie jest zabójcą, bo nie ma dowodów, że kogoś zabił. Proste.
PF: "Możesz tylko siedziec i przpatrywać się i zastanawiać czy gwałcenie kogoś jest zle bo przecież temu gwalcicielowi przyświeca pewnie dobry cel."
To Ty tak twierdzisz. Ja piszę zupełnie coś innego.
Wciąż dopowiadasz sobie coś, czego ja nie napisałem.
PF: "Dopóki będą istniec takie opinie jak twoja społeczeństwa będa narażone na zlych ludzi, gdyż będą oni bronieni i traktowani jak chorzy."
Nie.
Dopóki będą istnieć ludzie, którzy popełniają zło, w ich mniemaniu czyniąc dobro - to społeczeństwa będą narażone na złe czyny ludzi, gdyż przemoc rodzi przemoc, a zło jest złem.
PF: "Po trzecie piszemy "karząc" nie "każąc"."
Poprawiłem ten błąd (i inne), jeszcze zanim mi odpisałeś.
Tak, popełniam błędy, jak każdy człowiek. Tak działa ludzki umysł - jest niedoskonały, choć tysiące razy napisać można to samo słowo poprawnie.
Ty za to popełniasz błędy logiczne i to znacznie cięższe, a sam popełniłeś znacznie więcej błędów ortograficznych, bo nie tylko wielokrotnie nie stosowałeś polskich znaków, to jeszcze gdy je jednak stosowałeś, to błędnie (patrz poniżej Twój własny wpis: "ludżmi", "przywolenie").
PF: "nazywasz sadystów ludżmi chorymi to jesteś najgoszym gównem w spoleczeństwie bo dajesz przywolenie na to"
Nawet nie jest zgodne z logiką to, co napisałeś.
Nie daję przyzwolenia na popełnianie zła. Nie zgadzam się na zło, dlatego chorzy powinni być leczeni, a popełniający zło powinni być eliminowani (na przykład poprzez izolację) ze społeczeństwa.
To nie jest przyzwolenie - to jest właśnie reagowanie na zło.
PF: "Przyglądanie sie złu przez ciebie czynie cię złym."
Dlatego nie przyglądam się złu bezczynnie.
W tym miejscu informuję Ciebie, że Twój profil został zgłoszony za propagowanie i wybielanie zła, bo to robisz. Ja zrobiłem to, co mogłem i adekwatnie do sytuacji. Wątpię, by szły za tym jakieś dalsze konsekwencje, bo znacznie gorsze wypowiedzi można znaleźć w sieci, ale ja zareagowałem i nie siedziałem bezczynnie.
BONUS:
Poniżej zobaczysz filmik o tym, jak działanie mózgu wpływa na nasze postępowanie. Gdy nasz mózg działa źle, to i my postępujemy źle.
Gdy chorujemy, choćby na zwykłe przeziębienie, to nie jest nasza winą to, że objawy choroby determinują nasze reakcje.

- wklejasz kolejny już link potwierdzajacy tylko, że trzymasz się jakiś dogamtów. Rozumiem, że samodzielne myślenie przychodzi ciężko. Jak wczesniej; jesteś niezdolny do odróznienia dobra od zla i wyjścia poza schemat. Trzymanie się tezy, że zło można i należy leczyć jest naiwne. I jest zwyczajnym mu poblażaniem.

Zło nie jest wynikiem choroby. Jedyną szkuteczną metodą leczenia zła jest jego eliminacja. Nie ma podmiotu czyniącego zlo, nie ma zła. A eliminacja zła jest dobra.

"Hitler nikogo nie zabił bo nie ma dowodów" Więc zaznajomię cię z logiką, o której nie masz pojęcia. Jeśli nie ma dowodów na to, że hitler nikogo nie zabil to oznacza to tylko, że nie ma dowodów, a nie że hitler nikogo nie zabił.

Ponieważ nie ma dowódów uważasz, że dlatego nie jest zły? Świetnie. Więc potwórzmy to sobie, że jesteś osobą, która glosi, że hitler nie był zły gdyż nikogo nie zabil. A jesteś tego pewien bo nie ma dowodów. 

W tym momencie powinienem zakończyć tą rozmowę i napisać wniosek (trzymając się twojego toku rozumowania) o leczenie Cię gdyż glupota wedlug ciebie może byc wynikiem choroby.

Zatem jeśli szef wszystkich szefow krzysztof jarzyna ze szczecina zleciłby bandycie zabicie twojej rodziny, to wedlug twoich przekonań krzysiu jarzyna nie jest zły. Wszak nikogo nie zabił. Nie gratuluje rodzinie takiego członka.

Co do ortografii się nie wypowiem, gdyż zwyczajnie nie masz o niej pojęcia. Tak samo jak o logice i moralności.

Twoja walka ze złem to zglaszanie profilu do amdinistracji za to, że ten ktoś umie ocenić zło i mówi o przeciwdzialaniu mu?

Człowieku, orędowniku leczenia sadystów i bandytów. Obrońco hitlera, udaj się zwlasnej woli do lekarza. I się wylecz. Wypelnisz swoją wlasną ideę walki ze zlem.

Jesteś glupi, klasycznie głupi. Móglbym powiedzieć kulturalnie, że nie używasz mózgu poprawnie ale ty zwyczajnie jesteś glupi.

Teraz masz powód aby zgłosić mój profil panie typowy polaku czyli tak zwany :OCHUJU czyli Osobo Chętnie Udzielająca Informacji.

Tacy ludzie jak ty podnosili łapy gdy przemawial bandyta nawolując do marszu aby zniewolić i unicestwić innych.

I wiwatowali.

I tego typu ludzi jak ty, wiwatujacych i zgadzajacych się na czynienie zła można skazać na więzienie. I nie leczyć lecz edukować bo to wina glupoty i słabo rozwiniętego mózgu, a nie choroby.

Natomiast tych którzy realnie czynią zło należy skazać na śmierć, a nie ich chronić, niby wyleczyć i wypuścić ponownei do społeczeństwa.

- Wciąż sobie coś sam dopowiadasz, bo nigdzie nie stwierdziłem, że Hitler nie postępował źle.
Wobec tego pytanie sformułuję inaczej. Jeśli ktoś nikogo nie zabija (jak osoby typu Bosaki lub Janusze Korwin-Mikke), to czemu nie robisz wobec nich tego, co sam proponujesz robić wobec Hitlera?
Pewnie już figurują w statystykach ofiary napastników, którzy pokierowali się wypowiedziami tych osób.
Do tej pory nie uzyskałem Twojej odpowiedzi.

- z tego samego powodu o którym już powiedzialem tobie i osobie, której post komentujemy. Ze względu na obowiazujace prawo chroniące bandytów gdyż nie majace nic wspólnego z etyką czy moralnością. Czlowiek jak sam powiedziałeś jest omylny. I owszem. Ponadto w większości prymitywny. I taki czlowiek tworzy prawo, które silą rzeczy musi być mylne. jest wytworem omylnego wszak czlowieka. Niestety prawo jest nakładane przez organ wladzy i inni muszą je przestrzegać dla wlasnego dobra. Wobec powyższego nie jest kwestią "nic nie robienie" gdyż sa związane ręce. kwestia jest walka o system prawny który będzie oparty na moralności. Aby jednak to sie dokonało czlowiek musi znacznie bardziej się rozwinać. Znacznie bardziej. Więc w dniu dzisiejszym to utopia, mogę funkcjonować jedynie w realiach przenoszenia ksiezy pedofilii, stawiania pomników bandytom wyklętym czy pedofilom. Czy sie z tym zgadzam? Nie. Ale prawo chroni tych ludzi oraz przeciwdziala skutecznie edukacji innych aby umieli to ocenić. Można w tym momencie napisac o tym cały wykład ale nie jest to miejsce na to.

Ty traktujsz obowiązujace prawo jako wyrocznię tego co słuszne i tego co należy. Ja tarktuję je jako niezdolne do tworzenia spoleczeństwa opartego na wartościach dobra i etyki.

I to nas różni. 

Różni więc nas też to, że gybym to ja stanowil prawo to osób pokroju hitlera, korwina i bosaka w społeczeństwie by nie było. Gdybyś to ty stanowił oni wciąż wydawali by swoje książki "nowych porządków" i znajdowali sobie wzynawców.

Trudne decyzje wymagają olbrzymiej woli. Ja ją mam, ty jedynie caly czas siedzisz okrakiem na barykadzie. Nie da się w ten sposób przeciwdziałać zlu.

-Czyli ze względu na obowiązujące prawo w III Rzeszy, do której zostałbyś wcielony, nie robiłbyś krzywdy nazistom?
Pojawia się okazja zabić Hitlera, są jego zdjęcia również z Polski i tego nie zrobisz "ze względu na obowiązujące prawo chroniące bandytów".

-ty naprawdę nie rozumiesz co się pisze. Kompletnie. Piszemy o teorii moralnosci i zla. O teoretycznym aspekcie przeciwdziałania mu. O umiejętności odróżnienia dobra od zla. Jeśli prawo (niewłaściwe ale obowiązujące) zabrania mi zadoscuczynic złu to racjonalnie tego nie zrobię. Ponieważ nie chce spędzić życia w więzieniu bedąc ocenionym przez amoralne prawo. To są dwie różne rzeczy.

Od początku dyskusji mówimy o tym co być powinno. O słuszności gdy jesteśmy moralni.

Obok tego mamy skrajny przypadek gdy masz ewidentne działanie zła przy sobie jak np gwałt. Mogę zareagować gdyż przeciwdzialam złu oraz zmieszczę sie w kanonie przestrzenia prawa o ile...i właśnie kolejny klopot. Nie przekroczę uprawnień i nie zastosuje nieadekwatnych środków.

I wracając do meritum na potwierdzenie mych słów...staje przed problemem niewłaściwego moralnie prawa i gwalciciela nie mogę skrzywdzić.

Mogę co najwyżej powstrzymać i przekazać go policji. Czy poniesie zasłużoną karę?  W mojej ocenie nie, bo taką okazję mu stworzy obowiązujące prawo. Ono poniekąd go chroni przed sprawiedliwścią.

Gdy zrobię mu krzywdę bandyta wytoczy proces obrońcy i bazując na wiedzy, obrońca ofiary dostanie wyrok.

Rozumiesz o czym mówię czy dalej nie? Prawo nie działa na rzecz moralności. Prawo chroni bandytów i często krzywdzi ludzi chcących zapobiegać bandytce.

Prawo ludzkie jest niewłaściwe i nieuczciwe. I nie ma nic wspólnego z moralnością.

reasumując; dla mnie prawo nie jest wyznaczynikiem postępowania i oceny lecz ogarniczeneim postępowania.

Ocenę tego co dobre i złe powinna mieć moralność, a nie prawo. A prawo powinno być skonstruowane aby stać na straży tego co moralne i etyczne.

Prawo zamyka nas w ramach tego czego nie możemy egzekwować. Zamyak też rzecz jasna bandytów ale jak widać to nie wystarcza. Bandytów i zla jest masa. Dlatego, że prawo nie pozwala ostatecznie się z nimi rozprawić. I często im pomaga. Chroni ich istnienie.

Idealnym przykładem jest kośielny pedofil, który ma pominiki, jest czcony. Nie ulega wątpliwości, ze od strony moralnej jest to zły i okropny czlowiek, a prawo powinno karać pedofilów. I powinno bronić życia iz drowia dzieci. Ale tego nie robi, a jak przewrócisz symbol tego pedofila, to sąd cie ukarze.

 

-"gwalciciela nie mogę skrzywdzić"
I słusznie, bo krzywda jest złem.
Nie da się zadośćuczynić złu. Zgwałconych nie da się odgwałcić.
Dokładając do tego kolejne zło, dokłada się do tego kolejne zło, a przeciwdziałać złu można również innymi metodami, a nie kolejnym złem.
Ten, który gwałcił, może właśnie gwałcił w odwecie, bo myślał dokładnie tak, jak Ty - że zło złem się naprawia, okiem za oko i zębem za ząb, a krzywdą za krzywdę.
Prościej chyba nie da się tego napisać.

- Masz rację; głupiej sie tego napisać nie da niż to w jaki sposób to ujałeś. Co za bzdura znowu. "Krzywda wobec gwalciciela jest zlem" Co za okropność. Co za służalczośc wobec zła. Co za niezdolność do reakcji na zło. Ponownie zaprzeczasz temu co już niby zrozumialeś aby przeciwdzialac złu. masz chyba schizofrenię przypominam zatem twoje słowa -I dziesiąty raz; eliminacja zla nie czyni z dobra zla."
Po raz jedenasty dopiszę, że bezustannie zgadzam się z tym stwierdzeniem."

Jeżeli krzywda wobec napastnika jest złem to przestań juz korzystac z internetu i publikować tego typu żenujące bzdury. Złem jest mówienie, że krzywda wobec złego, jest zlem. Ponownie to co na samym początku; przeciwdziałanie, eliminacja, skrzywdzenie zła nie jest złem lecz dobrem. jest opozycją wobec zła, jest jego przeciwwagą.

Twoje dygresje są na poziomie 13 latka. Zło rodzi zło. Zlo może czynić zło i zlo może walczyć przeciw innemu złu. Ale w przypadku mówienia o moralności i gdy przyświeca nam dobro czyli opozycja wobec zła tak sie nie dzieje. Powtórze to co mówiłem już w tej dyskusji: Przemoc rodzi przemoc bo akcja rodzi reakcje. Ale przemoc wobec bandytów i ludzi stosujących przemoc to jedyna forma zatrzymania bandytki. 

I jeśli przemoc zastosowana wobec bandytów sprawi, że wyeliminujemy bandytow to doprowadzany do tego, że przemoc nie rodzi przemocy lecz spokój i pokój. Bo przemoc nie rodzi przemocy lecz jak wczesniej; akcja rodzi reakcje i przynosi efekty. Ale nie zrozumiesz tego jak widac. Ja natomiast kolejny raz nie będę powtarzał tego samego bo już to wyjaśniałem.

Twój tekścik "Ten, który gwałcił, może właśnie gwałcił w odwecie, bo myślał dokładnie tak, jak Ty - że zło złem się naprawia, okiem za oko i zębem za ząb, a krzywdą za krzywdę." też już skomentowałem. Kompletnie nie jest na temat i kompletnie nie ma nic współnego z tym o czym mówię. I o czym mówimy tutaj.

Ale nie czytasz, Poza tym tego typu postawa jest zwyczajna asekuracja. Nie uderzę go bo on może uderzyć mnie. Ale jak nie uderze zla to zło pójdzie robic zło.

Dobro nie gwałci.

Czytaj chlopie ze zrozumieniem albo w ogóle czytaj co się pisze

- Sam poczytaj o skuteczności działania więzienia w Bastøy w Norwegii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bastøy_(więzienie)
Sprawdź sobie również wieloletnie statystyki, na których wyraźnie widać, że pomimo stosowania coraz łagodniejszego prawa jest coraz bezpieczniej na świecie - bo to jest właśnie skuteczne, bo to właśnie przeciwdziała złu.
To jest właściwe postępowanie, a nie kolejna krzywda.

- przestan wklejac formuły tworu nieudolnej cywilizacji.

Przeczytaj co na temat pisalem. Nie jest dla mnie drogowskazem ani praworządność ustanowiona przez dzisiejszego człowieka ani dzisiejszy czlowiek. Dlaczego? Bo moralnie leży, nie dorósł. Jest prymitywny i podły.

Statystyki? Czlowieku triuzmem jest, że statystyka jest najlepszą formą kłamstwa.

Na ludzkość można spojrzeć przez prymzat czasu i historii. I to są fakty. Statystyki są formą manipulacji. Na koniec abyś może zrozumial zostawię Nietzschego chociaż mam wątpliwości czy jesteś w stanie pojąć Nietzschego
Reszta to tylko ludzkość. — Nad ludzkością
trzeba górować siłą, wysokością duszy — pogardą. 

PS: jeśli cywililizacja bandytę, sadystę, gwalciciela, czlowieka złego, umieszcza w wiezieniu, w którym ten czlowiek ma wikt i opierunek to przykro mi ale odbieram to jako formę wspierania i pomagania zlu, a nie przeciwdzialania mu.

Jest to conajmniej amoralne aby nie powiedzieć; obrzydliwe.

Norweskim wieżniom brakuje jeszcze być może ( o ile jeszcze nie dostali) tylko fundowanych przez podatnika raz w miesiącu prostytutek aby nie gwalcili współwieżniów. I potocznie rzecz ujmując "spuścili z krzyża"

Wszak popularnym jest już anegdota o fochu wieżniów gdyż nie dostali PS4.

Brawo wiec za kręgosłup moralny i twoja zdecydowaną "walke"ze zlem.

Twoja troska o bandytów, ich samopoczucie i niewspółmierną karę do winy zasługuje na pokojowego Nobla. Pokojowego na rzecz bandytów ale zawsze to jakaś nagroda.

 

 

 

ponownie pierwsza oponentka

-szkoda , że w czasach Hiltlera nie było hot16. Ktoś by mu pocisnął i po problemie????

- jeżeli uważasz to za zlośliwość i to trafną to masz rzeczywiście klopot z rozumieniem treści.
Ale podejmujac twój trop; ktoś by mu pocisnał, a ktoś by się oburzyl, że to za ostre słówka do pana hitlera bo pan hitler to przecież też czlowiek, a jak człowiek to życie jego tak jak człowieka dobrego jest "święte" i równowarte.
Więc pocisk raperski z wulgaryzmami jest taki niekulturalny i w ogóle nie przystoi. Bo człowiek kulturalny powinien być ponad zło i spokojnie sie mu przyglądać mlaskajac nad lampką dobrego wina aby czuć sie jak koneser i ktoś ponad to.

I oczekiwać, że inni coś zrobią, a jak nie zrobią bo nie mogą ze wzgledu na obowiązujące prawo, to być ironiczną, że oni w ogóle mówią o tym złym panu hitlerze niekulturalnie. No ale jestem ironiczna wobec nich, bo nic nie robią.

Ale ja mlaskam wciąz i piję wino oczekując, że nie będą wulgarni ale, że coś zrobią. Oh, a wogóle to mam migrenę i nie bardzo rozumiem czy jestem za czy wlaściwie przeciw panu hitlerowi. Bo pan hitler jezt zly ale nie powinniśmy mu grozić i byc niemiłym wobec niego.

 

 

 

 

Zaloguj się