myśl 59

chrześcijanin

chrześcijanin

 

"Cierpienie zwierząt nie ma żadnego znaczenia bo nie mają duszy wg biblii. Dobrze, że zabijano kobiety za seks przed ślubem w dawnych czasach, tak samo zabijanie homoseksualistów było kiedyś właściwe... Wywiad z działaczem chrześcijańskim i jego opinie na temat moralności."

https://www.youtube.com/watch?v=535AdElOJlI&fbclid=IwAR0u2EOjMwClYd-rsEVmf9VG89RdXgBu6RqX9QxAXIR7ZsvnmSWxikwbUlk

 

Mógłbym odpowiedzieć lakonicznie, że czerwona koszulka z napisem jezus nie sprawi, że ta otluszczona pazernością gruba świnia ludzka automatycznie będzie miala duszę. 

Z wyznawaniem nauk jezusa nigdy jej nie będzie miała ale oczywiście tego nie wie.

Jest natomiast idelnym przykładem typowego wykonawcy woli boga jahwe jako tego faszystowskiego sadysty, dla którego właściwym postępowaniem nie jest dobro lecz bogobojność. I typowym wykonawcą woli kośiola katolickiego czyli prymitywnych i sadystycznych konstruktorów doktryny będącej wynikiem zabiedzonego umysłu i niskich podniet jak władza czy sadyzm.

Jest typowym ludzkim odpadem uznajacym supremację typowego boskiego szrotu ale, że też chce poczuć się jak pan, a nie tylko niewolnik to z pełnym przekonaniem chce agresją i okrucieństwem panować nad zwierzętami, którym powinien się kłaniać będąc od nich dużo bardziej prymitywnym.

 

   Jednak pójdżmy w tym dalej.

 

Religia zatruwa wszystko.

Zatruwa naszą fundamentalnś uczciwość. Mówi, że nie możemy być moralni bez nadzoru wielkiego brata, bez totalitarnego nadzoru, że bez tego nie możemy być dobrzy.

I podczas gdy mówi o tym głośno wierni religijni mający być dobrzy bo mający ów najwyższy patronat popelniają w historii ludzkości najwiecej ilości zbrodni oraz zarzynają w ofiarnym amoku miliardy zwierząt.

A i tak na koniec powiedzą, że są dobrzy, że to właściwe gdyż tego chce bóg.

Tak właśnie religia zatruwa wszystko; uczciwości, dobro, moralności.

I nie ma prawa mówić o ani jednej z tych rzeczy gdyż ich nie zna. 


"Jestem całkowicie przekonany, że gównym żródłem nienawiści na świecie są religie. I religie zorganizowane. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Sądzę, że powinno się je ośmieszać i traktować z nienawiścią i pogardą. I uważam, że mam do tego prawo" 

Christopher Hitchens

 

Mamy tkwić w niszczycielskiej świadomości i sankcjonowaniu gwałtów na dzieciach, okrucieństw, zabijania niczemu winnych zwierząt na ofiarę, prześladowań, udręczania się i oczekiwania na jakąś nagrodę po tym życiu.

Ludzie dobrzy i świadomi chcą tego życia w pełnej jego krasie.

A wy, skoro tak bardzo uważacie to życie za formę przejściową do niejakiego królestwa niebieskiego, idźcie już tam szybciej. Nie ociągajcie się, wszak to wielka wasza nagroda, wielkie wasze oczekiwanie.

 

Przecz, abyście już nie zawierzali niczego mamusiom boskim i jezuskom. Niechaj zostaną ludzie, którzy nie zawierzę niczego bogom, tylko będą o wszystko się własnoręcznie troszczyć.
Troska, tak, to tego słowa na próżno szukacie. Na próżno bo bóg chrześcijański jej nie zna, tak samo jak nie zna jej żaden mesjasz. Bez względu na ilość frazesów w tej kwestii wam wmawianych przez cynicznego kapłana.

Troska i odpowiedzialność za wlasne czyny, tu i teraz, a nie odpust boży za bogobojność ale bycie podlym sadystą wobec innych stworzeń badż innych ludzi. Wszak chrześcijaństwo stoi na czele w calej historii ludzkości liczby ludzi, których w imię swoje zabiło. 

Nad innymi ludżmi pastwili się w okrutnych męczarniach gorliwie ci, którzy wykonywali ten sadyzm w imieniu realizacji planu boga i jego nakazów jednocześnie zmywając tym dzialaniem z siebie grzech masturbacji bądż innego absurdu.

Dla was liczy się jedynie bogobojność w wykonywaniu 613 przepisów boga zamiast moralność i dobro.

 

Zostawcie ludziom chcącym się rozwijać ten dom abyśmy mogli się o niego zatroszczyć.
Wy natomiast, skoro jesteście tak bogobojny padnijcie na kolana w pokoju i módlcie się.
Ale nie przeszkadzajcie ludziom chcącym kreować nasz dom i się o niego troszczyć bez obostrzeń przepisów religijnych. Bez tego prymitywnego, zabobonnego światopoglądu.

Poglądu który deprecjonuje życie zwierząt i usankcjonuje uprawianie wobec nich nie tylko morderstwa ale i męczarni.

I jeszcze żyjecie  wpoczuciu dobrze wypelniongo biblijnego obowiązku bez jakiegokolwiek poczucia winy czy smutku.

jesteście ohydni chrześcijanie i pora abyście coraz częściej i głośniej to słyszeli.

 

Wy, truchlejcie w bojaźni bożej na kolanach, a my uniesiemy ciężar sprzeniewierzenia się prawom boskim i uratujemy to co nas otacza. Bo liczy się to, a nie obiecane wakacje poza tym.

I przywrócimy moralność, skupimy się na etyce, a nie kamienowaniu bluźnierców czy zabijaniu dzieci w afryce w myśl przepisu boga "nie pozwolisz żyć czarownicy"

 Schowajcie się więc chrześcijanie w swojej świadomości sprzed trzech tysięcy lat i zostańcie w namiocie. Waszymi przewodnikami niech będą biblijni degeneraci oraz największy faszysta w dziejach, bog jahwe. I jego synek, który na dzień dobry stwierdził, że musisz nienawidzić swoją corkę czy brata gdyby oni chcieli dla ciebie czego innego niż jezus:

55 Rzekł Jezus: "Kto nie znienawidził swego ojca i swej matki, nie będzie moim uczniem; i kto nie znienawidził swych braci i swych sióstr, nie dźwiga swego krzyża tak, jak ja, nie będzie mnie godnym". 101 Ten, kto nie żywi nienawiści wobec swego ojca i swej matki, jak ja, nie będzie moim uczniem.(ewangelia wg świętego Tomasza)

Tatuś jego jako, jahwe największy sadysta w dziejach byl nieco ostrzejszy ale to dla niego zupelna norma: Księga powtórzonego prawa rozdzial 13

" Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi - 8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego - 9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. 11 Ukamienujesz go na śmierć, "

 

My zajmiemy się wszystkim, przecież to i tak nie ma dla was znaczenia, liczy się królestwo niebieskie. Odbierzemy wszystko co zawierzone bożkom i zaopiekujemy się tym.

Tak, to kolejne słowo; zaopiekujemy którego nie rozumie ani wasz bóg, ani wasz kapłan.

Ten mentalny chrześcijański boski szrot nie nadąża w ewolucji nawet za aparatem fotograficznym. Wszak naukami płynącymi z nowego testamentu jest oświadczenie o płaskiej ziemi, a zdjęcie zrobione aparatem fotograficznym choćby ze stacji orbitalnej udowadnia co innego.

Czy wasz bóg w ogóle kiedykolwiek widział ziemie z góry? Ba czy wasz bóg w ogóle kiedykolwiek widział inny rejon niż obszar pastuchow, którym się objawił?

Czy jest może po prostu prymitywnym, nic nie wiedzącym psychopatą z pustyni, tak sfrustrowanym swoim życiem, a mającym tak megalomańskie zapędy, że zaczął wciskać ludziom, iż w płonącym krzewie widział boga, który kazał mu powiedzieć imigrantom w Egipcie aby okradli swoich pracodawców i uciekli z nim na pustynie w drodze do obiecanej ziemi?

A po drodze aby zabijali i okradali wszystkich, niewoląc w celach seksualnych dziewczynki przed dwunastym rokiem życia, uprzednio na ich oczach zabijając ich matki i braci?

To jest własnie wasz bóg.

 

Chcemy być moralni i zdrowi na sumieniu. Chcemy kreować.

Wy bądźcie sobie wykonawcami woli bożej. Wciąż i wciąż mimo wykonywania jej tysiące lat.

Pora na zmianę by już zaprzestać wreszcie degenerowania etyki oraz degradowania planety pod panowaniem idei woli bożej. Kondycja ludzka to równia pochyła, technologia się rozwija, a my wciąż mentalnie w namiocie z dzidą.

Stan świata to stan świata, który ledwo dycha bo człowiek wciąż wykonuje wolę bożą od tysięcy lat.

Nawet mimo, iż niejaki bóg poświęcił za nas niejakiego syna aby odkupić jakiś wyimaginowany grzech. Okazuje się, że to niczego nie poprawiło. Ba, od czasu tego wydarzenia, od czasu nastania chrześcijaństwa świat nie widzial nigdy wczesniej tyle zła poczynionego przez czlowieka w imię jakiejś doktryny.

Chrześcijanie wykonując ową wolę bożą zabili i zadręczyli największą liczbę ludzi niż jakakolwiek inna idea.

Więc skoro odkupienie grzechów aby zjednać łaskę boga nie przyniosło żadnego pozytywnego skutku to pora wyciągnąć wnioski i zamknać ten druzgocący dla mentalności ludzkiej i świata etap.

Więc módlcie się dalej oczekując na wejście do królestwa niebieskiego drżąc przed bogiem, a my skupimy się na tym aby uczynić czlowieka etycznym i godnym życia na tej planecie.

Dotychczas mając sie za koronę stworzenia, chciał tylko zawładnać wszelkim życiem bez umiaru, czy to ludzkim czy to zwierzęcym.

Tylko radykalna zmiana światopoglądu może uratować ludzkość i tą planetę.

Tylko skupienie się na etyce pozwoli nam wyjść z tego trwającego tysiące lat horroru, mimo posiadania wszelkich bogów, wciąż horroru udręczania siebie i innych.

Wiecznego poczucia winy i wykonywania woli prymitywnego boga.

Tylko odrzucenie zabobonu sprawi, że będziemy w stanie mentalnie ewoluować.

 

Jak spojrzysz w oczy zwierzęcia to pojmiesz, że wbrew obiegowym opiniom również ma dusze ale o tym sadyści dręczący zwierzęta nigdy się nie dowiedzą. Nie dowiedzą się też ci, którzy żyją doktryną jaka zawsze je upadla do roli ofiary na ołtarzu i idei uczynienia dla dobra człowieka.
Od kiedy to uprawianie sadyzmu jest dobrem człowieka to nie mam pojęcia. Ale tak będzie dopóty nie zajmiemy się naszym człowieczeństwem zamiast zabobonami i tradycjami.

Ale to efekt braku duszy. Bez względu na to w jak wielkim kościele klękacie.

Ja rownież mam dusze mimo, że sercem jestem pogański, a ideowo jestem antyteistą. I mimo, że kapłan religii w zasadzie państwowej mówi, że taki ateista żyje jak zwierze.
Oj tak, zostawcie mnie wśród zwierząt jeśli człowiek to jest to co reprezentujecie wy. Daleko wam do niego.

Jestem wolny od okrutnych doktryn, które mi mówią jaki ma być i każą być takim, nie innym.


Będąc człowiekiem religijnym równie dobrze mógłbym być kawałkiem bezrefleksyjnego mięsa.

Wiemy już od dawna, że chrześcijaństwa nie powinno się gloryfikować: wydało ono wojnę na śmierć i życie temu wyższemu typowi człowieka, wszystkie jego fundamentalne instynkty skazało na wygnanie. Chrześcijaństwo wzięło stronę wszystkiego, co słabe, co niskie, co nieudatne, sprzeciw wobec instynktowi samozachowawczemu właściwego życiu.

Zepsuło rozum nawet najpotężniejszych duchowo natur, ucząc odczuwać naczelne wartości duchowe jako grzeszne, jako błędne, jako pokuszenie.
Zwierzę, gatunek, musi być zepsute, jeśli traci ono swe instynkty, jeśli wybiera, jeśli preferuje to, co dlań szkodliwe.

Samo życie przejawia się instynktem wzrostu, instynktem trwania, instynktem mocy: gdzie brak woli mocy, tam następuje schyłek.
Chrześcijaństwo nazywa się religią współcierpienia, a ten kto współcierpi traci siłę.
Nawet człowiek o najskromniejszych aspiracjach do prawości musi dziś wiedzieć, że „etyczny porządek świata" jest kłamstwem.

Wiemy już dziś czym są wszystkie kościelne pojęcia, mianowicie najzłośliwszym, jakie tylko może istnieć, fałszerstwem, które ma na celu odwartościowanie natury.

To właśnie przez odwartościowanie natury jesteśmy dziś tak nieudaczni nie tylko w czynach ale i decyzjach. Nie mamy żadnej odwagi do decydowania.
Wiemy dziś, wie nasze sumienie, co w ogóle są warte, do czego służyły niesamowite wynalazki kapłanów i kościoła, dzięki którym udało się osiągnąć ów stan samopohańbienia ludzkości, stan, którego widok może budzić odrazę.

Pojęcia, takie jak „zaświaty", „Sąd Ostateczny",„nieśmiertelność duszy", sama „dusza"; są to narzędzia tortury, są to systemy okrucieństwa, dzięki którym kapłan stał się panem, pozostał panem.

 

Nie wiemy co to duchowość nawet jeśli kapłani religijni bardzo dużo o tym mówią. Oni tym bardziej nie wiedzą wyznając i propagując doktrynę zła.

A o etyce możemy marzyć i chcieć jej dostąpić. Ale etyki nie da się dostąpić przez jakieś wymyślone zbawienie. Trzeba ją ciężko i mozolnie wypracować; każdym krokiem i własnym, odpowiedzialnym postępowaniem. I z pewnością nie da się dostopić etyki w środkowisku religii. Ona jest możliwa tylko poza zabobonem zbudowanym na ofiarach zwierzęcych oraz uczynienia ich według boga na zgubę. Dojrzałość do etyki i symbiozy z otaczającym nas światem osiągniemy tylko poza religią; poza prymitywnych, ustalonym dawno temu porządkiem rzeczy i regułami. Bogowie nie ewoluują, stoją w sprzeczności z nszym rozwojem i zakazują go nam mówiąc o nie sprzeciwianiu się planowi boskiemu. A my chcemy sie trzymać tego żenującego, niegodnego myśli i duszy ludzkiej, krwiożerczego planu. Bo jesteśmy mentalnym gównem nie zasługujacym na nic oprócz klęczenia przed gównianym bogiem.

Inaczej będziemy na wieki tylko tym czym jesteśmy od wieków; zgubą świata, dręczycielem życia. Niepohamowaną, żarłoczną i sadystyczną bestią.

Religie utrzymują ludzi w zdefiniowanej dawno temu przez siebie ciemności. Wiara nie ma tu żadnego znaczenia. Liczy się zgoda na takie degenerowanie nas przez jakiegoś boga, mesjasza czy kapłana. I ich setki regulacji postępowań. Wpychają nas do mroku jako niegodnych i robią wszystko abyśmy nie mogli ujrzeć światła. Ba, po chwili przez ich działania i wmawianie nam winy, nie chcemy nawet światła przyjmując to co o nam mówią orędownicy tej doktryny; że nie jesteśmy godni światła. Z tego poczucia winy, caly czas wymaga sie od nas bogobojności i taką tworzy. To cała nasza rzeczywistość. Bogobojność i pamięć o grzechu. Dowiadujesz się, że boga znieważa intymne siebie dotykanie ale nie znieważa go zło na świecie. Dowiadujesz się, że wrażliwość, empatia, dobro, moralnośc, etyka i przyzwotiość, ba, umiar się nie liczą. Możesz w imię regulacji religii zabijać dla sportu i przyjemności niewinne stworzenia, bo to nie grzech. I tyle wystarczy. Piękne ślepia chcącej żyć sarny czy kota przybijanego do krzyża przez prymitywną ludzką bestię nie robią wrażenia na tych tak bardzo boskich ludziach. A i czemu maja robić skoro nie grzeszą, skoro taki to bóg im przyświeca; żałosny jak i oni sami.

 

Grzeszyć nie możesz, ale jak zgrzeszysz to możesz odkupić swój grzech aby kiedyś, na samym końcu wyjść z tej studni do obiecanego wielkiego światła. Ale to po tym życiu, w tym życiu masz egzystować w ciemności.

Taka to piękna doktryna. W ciemności i krwi, jak nie zwierzęcia to niewiernego.

 

Konkluzja i krótka odpowiedz na film jest taka:

"zło jest, było i będzie" Tak, jest przez takich ludzi jak ty, było, przez takich ludzi jak ty, i będzie dopóki będą tacy ludzie jak ty.

 

 

 

 https://www.poganin.eu/antyteizm/bestia

PS

Co do relgii na tej stronie w zasadzie znajdziesz wszystko. Natomiast co do samej duszy:

https://www.poganin.eu/antyteizm/dusza

co do człowieczeństwa i duszy

https://www.poganin.eu/antyteizm/zalamka

 

 

 

Zaloguj się