myśl 11

Człowiek jest gorszy niż rak . Trzeba sobie to jasno powiedzieć, że nie jesteśmy żadną koroną stworzenia.
My, jako gatunek nawet nie jesteśmy przyzwoici. Ktoś powie, że to nieprawda bo mamy mózgi i dusze. Jednak posiadanie mózgu nic nie zmienia bo z niego nie korzystamy, a on nie wynosi nas poza naszą barbarzyńską krwiożerczość więc jest zwyczajnie zbędny.


Mentalnie tkwimy wciąż w epoce jaskiniowej tyle, że ze smartfonami.
Dusza? I owszem, wiele stworzeń ja ma ale u ludzi z nią ciężko.


Człowiek jest najgorszą zarazą i tak powinniśmy siebie traktować. Jako zagrożenie tego co nas otacza, czyli całego świata. Jako zagrożenie dla stanu naszego domu, istot wokół żyjących i samych siebie.
Jesteśmy straszenie gówniana chorobą, wirusem zła, który zalewa i niszczy wszystko tylko dlatego, że jest wirusem.
Dla sportu strzelamy do bezbronnych stworzeń. I robimy to w imię prawa na całym świecie, a jest to tylko orgia dla sadystycznych potworów. Człowiek wrażliwy i dobry nie może nawet się temu w sposób odpowiedni przeciwstawić gdyż sadyzm chroni źle pojęta cywilizacja. Dla mody zabijamy naście istnień aby ubrać się w jedno futerko.
Dla żarłoczności niewolimy stworzenia i je zjadamy.
Dla bycia trendy wymyślamy im okrutne rodzaje śmierci na talerz; gotowanie żywcem czy zjadanie żywcem. To świadczy tylko o nas i na pewno nie świadczy to o mocy kreowania lecz o byciu nadzwyczaj prymitywnym. Sadystyczny wirus.
Jachty i limuzyny tego nie zmienia. Jesteśmy gatunkiem dla którego dobrze stojący kutas jest ważniejszy niż życie zwierząt zabijanych aby mieć afrodyzjak. Nic ponad to.


Dla upamiętnienia dzikosci naszych przodków czynimy z zabijania zwierząt sport i mimo rozwoju z tego nie rezygnujemy. Dlaczego? Bo chcemy być krwiożerczy gdyż tacy lubimy być i tacy jesteśmy.
Dla karmienia swych nadzwyczaj sadystycznych skłonności organizujemy festiwale na których w okrutny sposób gnębi się i zadręcza zwierzęta aby je zjeść. I nie z głodu lecz krwiożerczej pazerność. Jesteśmy okropną zarazą.
Niezgodna życia bakteria. Nie dostosowująca się do środowiska lecz niszcząca środowisko. Jedynie co nas ogranicza to garstka ludzi będących ponad egoizmem, sadyzmem, pazernością i umysłowym lenistwem usprawiedliwiającym sobie ten stan rzeczy tak zwana tradycja. Czyli nie zmieniany nic bo tak było. Rozwój? Nie. Wolimy lubowanie się w poczuciu, że człowiek to pan.
Ale człowiek to straszne gówno, nic ponad to.
Niektórzy z nas starają się jedynie walczyć o przyzwoitość i i brak zła i sadyzmu na tym świecie.
Reszta to leniwe mentalnie i umysłowo gówna gorsze od raka.
Trzeba sobie to wprost powiedzieć. Humanizmu nie czynią dwie nogi i ręce składane do modłów oraz składnie zwierząt na ofiarę dla bogów.


Humanizm czyni bycie człowiekiem, a nie prymitywna ludzka małpa.
Trzeba skończyć ze źle pojmowaną ludzką praworządnością stawiająca człowieka sadystę ponad życiem innych stworzeń, a krwiożerczą cywilizacje ludzką ponad dobrem.
Czas najwyższy zrozumieć sobie że trzeba być człowiekiem przeciw ludzkości. Inaczej świat będzie wciąż miejscem nie do zniesienia, pełnym bólu, śmieci, degeneracji planety, a człowiek mimo mózgu umiejącego wynieść go w kosmos będzie z uśmiechem wrzucał żywe zwierzę do mikrofali bo sławny kucharz stwierdzi że tak smakuje lepiej.
Natomiast dobrzy i wrażliwi ludzie będą każdego dnia czuć smutek bo świat to jeden wielki festiwal ludzkiego sadyzmu. usankcjonowany tak zwanym prawem czyli regulaminem traktującym ludzkość jako świętość.
Ważne że stoi kutas dzięki proszkowi z rogu okaleczonego lub martwego zwierzęcia.
Mógłbym żywić myśli o świat, w którym cudownym afrodyzjakiem będzie wątroba z człowieka o sadystycznych skłonnościach. Oczywiście na nic to nie pomoże ale liczy się zabobon stworzony do zarabiania pieniędzy.
I nie chodzi o pieniądze lecz o to czy jest się sadysta czy człowiekiem.

 

Świat musi dojrzeć do tego aby zdać sobie sprawę, że jedynym wyjściem dla symbiozy i spokoju ducha ludzkiego jest radykalna walka z sadyzmem. Sadyści nic nie wnoszą do społeczeństwa, zubożają je, niszczą jego kondycje, jego spokój ducha, powodują marazm u dobrych ludzi i depresje u tych, którzy chcą chronić świat. Przynoszą mrok światu, który kwitnie w świetle ale człowiek mu to światło zabiera.
A świat to nie tylko pan człowiek.

 

 

PS
Obrazek jest randomowy, jako kontekst ma takie samo znaczenie jak miliony innych. Sadyzmów każdego dnia jest bez liku, również tych sprawianych w imię rządów; myśiwstwo, mordy rytualne (w polsce najczęstsze w całej europie) czy przemysłowe zabijanie zwierząt na futra mimo, że mamy tekstylia. A sadyzm kuchenny reklamowany jest w telewizji jako nieograniczone umysłowe zdolności wyśmienitych kucharzy.
Nie daje tu nadzwyczaj krwawego obrazu dlatego, że nie lubię na to patrzeć. I nie chcę aby pzykłady okrucieństwa ludzkiego pojawiały się w komentarzach. Każdy z nas wie jakie ono jest i nie musimy siebie tym raczyć.
Post ma na celu abyśmy mogli zrozumieć, że ludzkośc nie jest niczym fajnym dla planety ziemia. I piszę to jako czlowiek.

Zaloguj się