wygodna ślepota

W odpowiedzi na post o dokonaniach chrześcijan i kościoła katolickiego w dziejach otrzymuję zarzut. Idealny aby ukazać jaką miałkość intelektualną jak i moralną reprezentują wierzący aby tylko ułożyć obraz świata pod to co wierzą. I w zasadzie co daje dowód ich olbrzymiemu zdegenerowaniu. Wybierają świadomie morderczą doktrynę uznając ją za dobrą umiejąc doskonale zamknąć oczy na jej przeszłość.


- "zastanawiam się czemu wyciagamy z tak odległej przeszłości odpowiedzialność za wojny krzyżowe i próbuje się zwalić na dzisiejszych chrześcijan. To może za zbrodnie Hitlera dzisiejsi Niemcy ponieśli by całkowita odpowiedzialność czy tak samo i za Stalina. A przeciesz jeszcze żyją oprawcy i ich dzieci. Dla których rodzice to bohaterowie. Każda wojna jest straszna i nie powinno jej być. A wojny obecnie które pochłaniają życie niewinnych ludzi to też wina chrześcijaństwa? Człowieku jak nienawidzisz chrześcijan to twoja sprawa ale nie porównuj tak odległych czasów do obecnego postrzegania wiary."


-można zapytać dlaczego nie? Po pierwsze historia jest ważna aby wiedzieć co niesie dana doktryna. Tak samo jak wiedza na temat co niesie ze sobą faszyzm. Po drugie to właśnie kwestia doktryny, a nie pojedyńczych ludzi. A ponieważ historia uwielbia się powtarzać to aby nie dopuszczać do następnych szaleństw ludzi religijnych należy ją znać i wiedzieć co ta właśnie konkretna doktryna i ten właśnie konkretny kościół czynił. W imieniu właśnie tej doktryny. I nie czynił tego w krótkim wycinku czasu lecz przez naście wieków. Bo taka jest ta właśnie doktryna nawołująca aby to czynić. To jej prawidłowość. To jej misja. Wszak bóg w bilbii jasno mówi w 28 miejscach aby zabijać bądź nie pozwalać żyć. Taki to bóg, a człowiek niosący takiego boga wypełnia po prostu jego wolę. Tak wybrał. Wybrał złego boga, którego błogosławi zła doktryna, którą reprezentuje zły kościół. To efekt domina. Dobry kościół nie wybierze morderczej doktryny.
Równie dobrze można chcieć wybielać mordercę, który w wieku 20 lat mordował ale w wieku lat 50 siedzi cicho. Powie pani, że po co wyciągać jego morderczą przeszłość na śwtiatło dzienne jak on taki dziś akuratny.
To robili ludzie wyznający doktrynę chrześcijańską i to są fakty. Rozumiem natomiast dlaczego tak się Pani oburza gdy się wspomni o morderczej przeszłości Pani doktryny. Wszak wybrała ją Pani i ją wyznaje. Właśnie tą, która nie tylko przez każdy wiek swego istnienia mordowała aby ją głosić lecz robi to wciąż! Nie wybrała Pani nowej doktryny, łagodnej. Wybrała Pani do wyznawania dokładnie tą, obciążoną największym w dziejach bagażem zbrodniczości. Można wiec zapytać czyż z niewiedzy czy świadomie? Wierzy Pani nie w boga dzisiejszego lecz pradawnego, który to 3800 lat temu dał ludziom swoje przepisy. Boga faszystowskiego, prześladowczego, okrutnego. On się nie zmienił. Jedynie co to świat zmienia się siłą rzeczy. Stąd dziś mniejsza zbrodniczość w imieniu tego boga. Więc ta mniejsza zbrodniczość to nie wynik ewolucji Pani doktryny bo ona ewoluować nie może. Bóg nie pozwala na zmiany i tak oto macie przestrzegać jego nakazów i zakazów. Wasza mniejsza zbrodniczość nie wynika z waszej zmiany lecz z epoki w jakiej człowiek dziś jest. Nie jest zatem ona waszą wolą lecz wolą siłą rzeczy rozwijającego się świata. W zasadzie świata stającego w opozycji do woli waszego boga jak i waszej. Po trzecie nie trzeba historii aby widzieć jak chrześcijaństwo wciąż dokonuje zła. Lata 80 to Rwanda gdzie kościół katolicki wywołał olbrzymi konflikt i sąsiedzi zaczęli zabijać sąsiadów w okropnej nienawiści. To spowodowali księża. Między innymi Polscy biskupi. Księża którzy gwałcili i zabijali. Na dzień dzisiejszy w Afryce chrześcijaństwo z powodu boga i jego ważnego przepisu "nie pozwolisz żyć czarownicy" prześladuje i morduje dzieci. W Ameryce Południowej również. To prosta kwestia. Wasza doktryna, wasza wiara poczyniła najwięcej zła w dziejach ludzkości. Bo jest faszystowska. I czyni wciąż. Bo ona się nie zmienia gdyż nie może się zmieniać. Ona nie złagodniała, to praworządność cywilizacji ją trzyma w ryzach. W przeciwnym razie byłaby dziś wciąż tym czym jest dziś i Islam. Koran i Biblia się nie zmieniają. Zmieniło się tylko środowisko, w którym te religie żyją i chcą narzucać swoje prawidła. Wiec lakonicznie rzecz ujmując, mniejsza zbrodniczość dziś chrześcijan to efekt nie ich woli lecz podważania religijnej moralności właśnie. Zatem religia chrześcijańska wciąż po dziś dzień prześladuje i morduje w imieniu przepisów boga ludzi. Poza tym jest faszyzmem. Choćby zakaz aborcji w Polsce jest tego efektem. Jak i retoryka dzisiejszych chrześcijan, którzy uznają za słusznym chęć zabijania homoseksualistów gdyż stoi tak w biblii. Tego chciał pracownik Ikei, zwolniony przez Ikeę, a którego bronił Polski Episkopat jak i Ministerstwo Sprawiedliwości. Zatem życzenia i marzenia dzisiejszych chrześcijan to chęć zabijania zgodnie z przepisami boga. A ich ból to niemożność tego w Polsce. Ale spokojnie wszystko zmierza do tego, że powrócimy do tych czasów. Znów zapłoną stosy za herezję. I to będzie dzięki takim ludziom jak i Pani.
Ponadto co niby ma znaczyć stwierdzenie "obecne postrzeganie wiary"? Po pierwsze czy macie jakiś obecny, nowy dekalog czy ten sprzed 3800 lat? Po drugie co mnie obchodzi jak dziś postrzegacie wiarę. Obchodzi mnie do czego jej wyznawania się przyczyniło ,a nie to co sobie roicie w głowie. Nie interesują mnie wasze fantazje. Interesuje mnie prawda i fakty. Jeśli w zdegenerowanym mordercy, gwałcicielu, sadyście widzicie po latach łagodnego baranka to macie problem z głową. I nie możecie oczekiwać, że ja będę cierpiał na to również. To co sobie przeinaczycie, ułożycie czy wybielicie aby móc wciąż dziś wierzyć to wasz kłopot. Fałszujecie moralność tylko po to aby wyznawać zabobon. A jak ktoś wytknie okropność tego zabobonu to jęczycie, że to nie fair bo to było kiedyś. Więc skoro twoja religia kiedyś postępowała niezwykle okrutnie to dlaczego ją wyznajesz? Tym bardziej należy z tym walczyć. Wasze postrzeganie wiary nie zmienia religii w dobro. Nie zmienia tej wiary w inną. Co do argumentu Niemców i Hitlera. Niemcy dziś nie głoszą powszechnego faszyzmu jak Hitler. Nie są więc tożsame z tym. Niemcy dziś odżegnują się od faszyzmu. Natomiast chrześcijaństwo nie odżegnuje się od twierdzeń i retoryki swej doktryny czyli od idei w myśl, której dokonało największych zbrodni w dziejach ludzkości. Wciąż zatem są bluźniercy, heretycy, wciąż jest 28 nakazów aby zabić. Chrześcijaństwo jest zatem niereformowalne bo nie może być reformowalne gdyż bóg tego nie chce, ani samo nie chce bo ta faszyzująca idea mu pasuje. Notabene czy wie Pani, że Hitler był chrześcijaninem, a jego faszyzm wobec żydów w latach 30 wynikał właśnie z gorliwości chrześcijańskiej? Prześladując ich wypełniał wolę boga. Natomiast błogosławiący mu kościół katolicki w agresji na Polskę mówił, iż ten konflikt jest zgodny z wolą boga o równy podział dóbr na ziemi. Czy według Pani dzisiejszego wyobrażenia wiary ten czas to był czas dawnej, nieistotnej historii czy też nie? Zatem skoro wiem czym jest faszyzm i do czego prowadził bo taka jego idea to na każdego faszystę będę patrzył jak na wroga. I nie inaczej z chrześcijaństwem tym bardziej, że chrześcijaństwo się nie zmieniło. Zatem to "stare" zbrodnicze chrześcijaństwo, o którym Pani nie chce wspominać jest w idei tym samym co dziś. Jego nauki, jego ewangelie się nie zmieniły ani słowem. To dokładnie ta sama idea. Dlatego wciąż w kościele katolickim istnieje trybunał inkwizycyjny. Jedyna zmiana jest taka o jakiej wspomniałem; musi ono udawać mniej niszczycielską gdyż to w cywilizacji prawa już nie przejdzie dziś. Nie bez powodu jednak Polska chce wystąpić ze struktur Unii, jest najbardziej homofobicznym Państwem w Europie, a fundamentaliści religijny wprowadzają coraz więcej przepisów mających nas karać za obrazę uczuć religijnych. Tak więc bez względu na Pani rozumienie wiary dzisiejsi chrześcijanie realnie zagrażają mojej wolności i mojemu życiu. Wszystko zmierza do tego aby wrócić do złotych czasów dla kościoła katolickiego w Polsce gdy mogli z wielką pompą spalić na stosie w warszawie filozofia Łyszczyńskiego.


- "mocno się napracowałeś. Przez całe twoje wypociny zrozumiałam tylko tyle że od 3800 lat żyje i popełniam na każdym kroku morderstwo gwałt pale czarownice. I moje myślenie jest tak popieprzone że pożal się Boże. Nie jestem zdolna do samodzielnego myślenia. Będę się za ciebie człowieku opętany modlić żebyś choć trochę dostrzegł piękna w świecie i w drugim człowieku. Szczególnie wierzącym."


- zupełna norma. Słowa bolą, fakty również. Myślenie tym bardziej. Skoro uważasz, że dziesiątka słów jest napracowaniem się to rozumiem dlaczego nic nie zrozumiałaś. Ale nie dziwię się. Masz wierzyć nie rozumieć. A twoje ostatnie zdanie "szczególnie wierzącym" świadczy tylko na jaki kosmiczny narcyzm cierpi wierzący człowiek. Można zapytać dlaczego miałbym dostrzegać piękno szczególnie w wierzącym człowieku? Co pozwala ci sądzić, że w nim szczególnie jest piękno? Cóż za buta. Ale to też norma. I urojenie jak i wasza cała religia. Urojona lepszość, urojona wyższość. Urojona piękność. To właśnie ta arogancja wmówiła wam błędnie, że możecie innym narzucać swoją wiarę i w jej imieniu niewolić i pozbawiać ich życia.

Zaloguj się