nienawiść do orkiestry

"Baronowa" zamiotła.


Btw:
Większość ludzi jest mentalnymi zjebami. Nie mają wystarczająco rozwiniętego mózgu ani zmysłów aby doceniać to co ich otacza i czerpać z tego.
Dlatego preferują obiecaną zmianę, a tym tutaj gardzą gdyż tego nie rozumieją.
Nie są w stanie bo są zjebami.
Pragną zmiany. Możliwą dla nich jako zjebów gdyż ręką boga; cudowną.
Ewolucja ich nie odmieni, odmienić może ich jedynie łaska boga ale wtedy gdy już tu umrą. Wówczas mają obiecane, że wierząc w to i postępując tak jak chce bóg, nie będą już zjebami gdzieś tam w jakimś miejscu którego nigdy nikt nie widział, a które cały czas słyszą, że jest tym właściwym bo to tutaj to tylko jakieś niegodne ich bytu gówno.
Tylko muszą na to zapracować czyli zapłacić za to, że już gdzieś tam nie będą zjebami i że w ogóle tam wejdą.
W dodatku ich bóg nakazuje prześladować jak śmiertelnych wrogów tych co mają umysł i zmysły rozwinięte.
A zjeb chętnie nienawidzi bo jest zjebany.


Stąd też bierze się taka niezrozumiała nienawiść wobec instytucji pomocowych, o których zjeb słyszy od swojego zjebanego pana, któremu służy, że są zjebane.
I zjeb nie zrozumie, że zjebany kapłan martwi się jedynie o olbrzymią sumę pieniędzy, która przechodzi bez jego kontroli. Bo zjebany kapłan chciałby mieć monopol na hasło "pomoc" i chciałby abyście nie wydawali poza kościołem. To jego strata.
Bo zjebany pan nauczył swego zjebanego wiernego, że należy przynosić pieniądze w zębach jemu właśnie. I nikomu innemu.
Powiedzą, że mają caritas i że kościół pomaga. To co on odda z tego co zbierze to tylko jedna tysięczna w celach marketingowych.


Nikt nie wie ile zbiera bo w większości krajów te dotacje i datki są nieujawniane. Takie sobie kościół rości prawo; ukrywania przepływu majątku.
Odda promil tego co nie jest jego bo od darczyńców i powie, że czyni dobro. Nie czyni, mydli oczy, a swoich nasyła na świeckie instytucje, które oddają całą zebraną kwotę na pomoc. I realnie pomagają.
Chrześcijaństwo wmawia ludziom braterstwo.
Nic bardziej mylnego.
Gdyby było braterstwo to nie byłoby biedy. Byłby równy rozdział dóbr w społeczności. Kościół katolicki posiada tak niewyobrażalny majątek, iż gdyby go spieniężył i wykonał to na co się powołuje, że robi; braterstwo -to nie byłoby biedy na świecie.


Ale tego nie robi, mimo, że mówi, iż taka jest jego idea; chrześcijańskiego braterstwa i dzielenia się.
Jednak on ma złote ołtarze i obrzydliwie drogie budynki i pomniki. Czy aby pomnik za choćby milion to nie zwyczajne marnotrawienie pieniędzy, które realnie mogłyby pomóc bądź zostać przeznaczone na technologię mającą na celu utylizację śmieci, skuteczniejsze rolnictwo, etc?
Przecież bóg nie tylko nie potrzebuje pomników lecz jest im wrogi; to bałwochwalstwo.
Ale tego nie robi. Kościół jest najbogatszą instytucją na świecie, a Watykan najbogatszym Państwem oznajmiając, że jego idea to pomoc biednym i dzielenie się. Więc dlaczego kościół ma, a biedni nie mają.
Dlaczego kościół zbiera zamiast dawać? Mówi o braterstwie przy tym ale w którą stronę ono działa?
Apostołowie jezusa powiedzieli aby oddawać im majątki w myśl idei braterstwa. Przy czym "34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je 35 i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. " (Dzieje Apostolskie, rozdział 4)


Można zapytać -ale kto nie cierpiał tego niedostatku? Biedni? Społeczność? Nie. Apostołowie, którzy mieli łaskę jezusa i z tego niby właśnie poqodu nie cierpieli niedostatku. Pal licho, że ludzie sprzedawali swoje nieruchomości aby złożyć majątek u ich stóp i przez to właśnie tego niedostatku nie cierpieli. Ale uwierzyli w to, że to jakaś łaska jezusa, a nie pieniądze innych ludzi.
Fajne to chrześcijańskie braterstwo.
Wy mi przynoście, a ja podzielę przy czym ja nie będę cierpiał niedostatku.
Braterstwo byłoby wówczas gdyby dzielono równo w całej społeczności.
Jednak nie to jest ideą chrześcijaństwa. Nie równy podział lecz podział przez apostoła wedle uznania czyli podział przez księdza wedle uznania.


Przynoście i dawajcie im. Oni małym promilem poudają dobroczynność za nie swoje i nie ze swojej pracy.
I właśnie miedzy innymi dlatego watykan jest najbogatszym państwem świata (cztery razy bardziej bogaty od kolejnego).
Inne powody to współpraca z władzą i pieniądze od niej, zabijanie na skalę globalna dla pieniędzy, przejmowanie majątków.
Mało kto wie, że inkwizycja była tak naprawdę procederem mającym na celu zabieranie niezliczonej ilości majątków podobających się kapłanom. Wystarczyło oskarżyć właściciela terenu, który się podobał biskupowi o herezję aby nie tylko zmusić go do sprzedaży lecz zwyczajnie skazać na śmierć i przejąć jego majątek.
W ten sposób zniszczyli wszystkich jak i tych, którzy przez swój majątek mogli mieć wpływ na podział "sil" w okolicy. A tego kapłan znieść nie mógł. Przecież to on miał rządzić. Im wy jesteście biedniejsi, a on bogatszy tym bardziej was zniewoli, tym bardziej będziecie zależni od niego.
I w końcu oddacie na posługę u niego swoje dzieci. Bo tam panisko rzuci pajdę chleba więc dziecko nie umrze w biednej rodzinie.
Oczywiście ta pajda nie będzie za darmo.
Dlatego kapłan nie lubi konkurencyjnych pieniędzy. Jeszcze jakiś możny człowiek okazałby się dobry i pomagał społeczności. Wtedy nikt nie potrzebowałby kapłana. Nie ma pieniędzy, nie ma dysproporcji w bogactwie między nim, a wiernym -nie ma władzy,


O zbrojnych najazdach na bogaty wschód i łupieniu go pod wielkim szyldem walki z bluźniercami nie wspomnę. Tym były właśnie krucjaty. Napadami rabunkowymi. Po drodze i tak łupili wszystko, zarówno swoich czyli chrześcijan jak i pogan.
O współpracy koscioła katolickiego z nazistami również nie ma co mówić bo to ułamek. Niezliczona ilość bogactwa podczas drugiej wojny zasilająca skarbiec watykanu.


Nie da się w poście wypisać wszystkiego ale zakończyć warto wybiciem kilkudziesieciu milionów indian uznając ich za podludzi tylko po to aby ich zniewolić i zrabować ich złoto.
Oczywiście z krzyżem w ręku i "miłosierną" religią na ustach.
W imię chrystusa! Uczynimy z was niewolników, zabierzemy wasze majątki, a po drodze pobawimy się w niewyobrażalne tortury bo jesteśmy uduchowieni, a wy jako dzikusy, nie.
To jest właśnie mentalność chrześcijańska. Zresztą jedyną autorską rzeczą w chrześcijaństwie jest systemowe poparcie dla niewolnictwa.


Dobry niewolnik podoba się bogu.
Czy powinienem dodawać, że Ci apostołowie jezusa zabili parę małżonków, która nie oddała wszystkich pieniędzy ze sprzedaży swego majątku?
Czy muszę naprawdę wyjaśniać, że kościół katolicki to najbardziej brutalna i bezwzględna mafia w dziejach naszej planety?

 


https://www.poganin.eu/antyteizm/don-chrystus

Zaloguj się