myśl 9

Polacy katolicy. Obywatele kraju, w którym królem jest jezus chrystus jak to mogło się wydarzyć, że bóg był z nazistami napadając na polskę?

Czy macie pojęcie, że w czasie wojny na proporcach był napis "Honor i Ojczyzna" bo bóg był z nazistami?

Pepież, który rządzi instytucją reprezentującą boga chrześcijańskiego w 1939 roku w liście do hierarchii kościelnej USA dopatruje się przyczyny "dzisiejszych nieszczęść" nie w faszyzmie, lecz między innymi w krótkich spódnicach pań. To jego problem, a Hitlera popiera.

20 października 1939 roku Pius XII wyraża poparcie dla hitlerowskiej napaści na Polskę. Papież uznał ją za "walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw,którymi Bóg obdarzył ludzkość."

W 1945 rok ten sam papież w orędziu wigilijnym staje w obronie głównych oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości.

Kuria rzymska interweniuje w sprawie ułaskawienia 200 zbrodniarzy hitlerowskich, w tym m.in. katów polskiego narodu, Franka i Greisera. To niewielki epizod w szeroko zakrojonej akcji ratowania hitlerowców przed odpowiedzialnością karną.

Rok póżniej, w 1946 tuż po wojnie, studenci wydziału prawa Uniwersytetu w Cardiff, rozważają, czy Pius XII powinien zasiąść na ławie oskarżonych przed Międzynarodowym Trybunałem w Norymberdze za całokształt prohitlerowskiej polityki Watykanu w okresie 2 wojny światowej.

Tak się nie dzieje, a w jakiś dziwny i niezrozumiały sposób Bóg wraca do Polski i dziś hasłem przewodnim na proporcach, a nawet narzuconym wszystkim na paszportach (wbrew konstytucji) staje się "bóg, honor, ojczyzna"

 

   Jednym z największych kłamów współczesnych katolików jest mówienie, ze Hitler był ateistą. (tutaj taki kłam w praktyce wyrażając sprzeciw wobec diety wegan, co nie podoba się chrześcijanom https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/dluzsze/mysl-54)

Lubią wiązać zło z ateizmem dyktatorów uzurpując sobie prawo do moralności. Podczas gdy nawet odrzucając poglądy wiary Hitlera i Stalina nie można zapominać, iż mimo ich olbrzymiej zbrodniczości, to kościół katolicki bije ich na głowę bez porównania w zbrodniach przeciwko ludzkości. Ich razem wziętych i w zasadzie wszystkich razem wziętych dyktatorów od których chcialby sie ideologicznie odciąć kościół.

 

To chrześcijaństwo dokonało największej ilości zbrodni w dziejach cywilizacji. Stoi na szczycie podium.

 

Wróćmy jednak do Hitlera.

Jeśli nazizm jest reżimem ateistycznym to dlaczego w pierwszym rozdziale "Mein Kampf" hitler pisze, że niszcząc żydów wypełnia boski plan i boską wolę?

Dlaczego przysięga hitlera, którą musiał złożyć każdy oficer armii czyniąc z hitlera półboga, mówi: "w imię wszechmogącego boga, przysięgam, że będę lojalnie służył fuhlerowi"?

Dlaczego na klamrze pasa każdego nazistowskiego żołnierza, było napisane "gott mit uns" czyli bóg jest z nami.

Jak to jest, że pierwsza międzynarodowa umowa, którą zawarli narodowi socjaliści, absolutnie pierwsza, była umową z Watykanem, i polegała na wymianie kontroli politycznej na katolicką kontrolę nad systemem niemieckiej edukacji.

Jak to jest, że kościół katolicki co roku celebrował urodziny hitlera, aż do momentu gdy demokracja zakończyła ten plugawy, pseudoreligijny, zabobonny, barbarzyński i reakcyjny system?

 

 

Więc czy skoro bóg był z nimi, a jego synek z nami to byliśmy ofiarą rodzinnej awantury?

 

Bóg i kościół był też z nimi po tym jak oni zaoferowali światu miliony mordów, masowe zagłady, sadyzmy, eksperymenty, inne okrucieństwa lecz aby czasem nikt ich nie ukarał po wojnie, watykańscy dostojnicy wielu nazistom załatwiło bilet do raju i spokojnego życia w ameryce południowej.

Błogosławili oprawcom i ich chronili. Oto kościół katolicki

 

Pewien chrześcijanin H.G. Wells popełnił książkę "New Republic". (jakże zbieżny z nowym porządkiem Hitlera i nowym porządkiem polskiego kandydata na prezydenta z 2020 roku, nacjonalisty bosaka)

New Republic ilustruje nam szokującą wolę przemian: A co Nowa Republika uczyni z rasami niższymi? Jak poradzi sobie z czarnymi [...] żółtymi [...] żydami? Czy te chmary czarnych, brązowych, brudnobiałych czy żółtych nadadzą się do nowych porządków?

No cóż, świat jest światem, a nie instytucją charytatywną, i moim zdaniem oni będą musieli zniknąć [...] System etyczny zaś ludzi Nowej Republiki, etyka, która rządzić będzie światowym państwem, ukształtowana będzie tak, by sprzyjać przede wszystkim rozmnażaniu tego, co najlepsze, najwydajniejsze i najpiękniejsze w całej ludzkiej rasie - pięknym i silnym ciałom, czystym i potężnym umysłom. [...]

Jak dotąd natura wynalazła tylko jedną metodę kształtowania świata, dzięki której słabość nie wyradza się w słabość. Tą metodą jest śmierć [...]

Obywatelom Nowej Republiki [...] przyświecać będą ideały, za które warto zabić.

 

Te słowa zapisane zostały w roku 1902.

W swoich czasach Wells powszechnie uchodził za postępowca. Na przełomie wieków taka argumentacja, choć może nie powszechnie akceptowana, nie wzbudziłaby żadnych poważnych zastrzeżeń. Okazuje się, że dla przykładu na dziś dzień w Polsce tego typu argumentacja wypowiedziana przez rząd czy też kościół katolicki zostałaby przynajmniej w połowie społeczeńswa przyjęta z wiwatem.

W bezpośredniej przyszłości po "New Republic" mamy hitlera, który jakkolwiek potworny może nam się wydawać, nie odstawał od swoich czasów tak bardzo, jak chcemy to widzieć dziś.

 

   W roku 1920 Adolf Hitler miał już lat trzydzieści jeden. Jego ówczesny bliski współpracownik (a potem zastępca Fuhrera) tak napisał wówczas w liście do premiera Bawarii: „Osobiście znam pana Hitlera i blisko z nim współpracuję. Mogę zaręczyć o jego wielkim charakterze i równie głębokiej dobroci. Poza tym to człowiek wierzący i dobry katolik"

Goering oznajmił, iż „Tylko katolik mógł zjednoczyć Niemcy".

Przemawiając w Berlinie w roku 1933, Adolf Hitler powiedział: „Jesteśmy głęboko przekonani, że ludzie chcą i potrzebują wiary. Dlatego właśnie podjęliśmy walkę z ruchem ateistycznym i nie są to tylko puste deklaracje — wyplenimy go z korzeniami"

(Dzisiejsza retoryka kaczyńskiego, prezydenta marionetki Dudy oraz w zasadzie całego rządu jest identyczna. Aby skrócić myśl zacytuję Aktora Janusza Gajosa, który w sierpniu 2020 roku powiedzial na forum o kczyńskim "Mały człowiek jednym ruchem ręki podzielił nasz kraj i nas samych na dwie części. To jest zbrodnia. Znamy takie przykłady z historii. W ten sposób powstawały najgorsze sprawy na świecie. Tak powstawało to, co później nazwano hitleryzmem. To takie ordynarne wskazywanie jedną ręką. Jest ci źle? Powiem ci dlaczego: bo ten cię okrada. To straszne, ale działa. Logika, od której włos się jeży na głowie" 

 

Hitler jeszcze w roku 1941 oświadczył swojemu adiutantowi, generałowi Gerhardowi Engelowi, że „zawsze pozostanie katolikiem".

Hitler pozostawał pod silnym wpływem doktryny chrześcijańskiej, zwłaszcza gdy pomyślimy o długiej w tej wierze tradycji oskarżania Żydów o zabicie Chrystusa.

W jednym z monachijskich wystąpień z roku 1923 Hitler powiedział: „Pierwsze, co musimy zrobić, to ocalić [Niemcy] przed Żydami, którzy doprowadzają nasz kraj do ruiny [...] Musimy ocalić Niemcy przed cierpieniem, jakiego zaznał Ten, który oddał ducha na Krzyżu"

John Toland, autor Adolf Hitler: The Definitive Biography, tak opisuje religijne motywacje zarządzonego przez Fuhrera „ostatecznego rozwiązania": Hitler mimo jawnie okazywanej niechęci do rzymskokatolickiej hierarchii był jej wiernym uczniem w sensie przekonania, że Żydzi ponoszą winę za zabicie Boga. Ich eksterminacja nie była zatem dla niego czynem sprzecznym z sumieniem, on bowiem w sumieniu swoim działał jako karząca ręka boskiej sprawiedliwości. Podkreślał tylko, by działać nie z pobudek osobistych i bez niepotrzebnego okrucieństwa.

Chrześcijańska nienawiść do żydów nie należy wyłącznie do tradycji katolickiej.

 

Jak pisze Rychard Dawkins : Zajadłym antysemitą był też Marcin Luter, który na Sejmie w Wormacji oświadczył: „Wszyscy Żydzi powinni zostać wyrzuceni z Rzeszy". Luter napisał zresztą całą książkę o kwestii żydowskiej (O Żydach i ich kłamstwach) i wiele wskazuje, że Hitler znał to „dzieło" — Luter określił tam żydów jako „plemię żmijowe", a tej samej frazy użył Hitler w swojej słynnej mowie z 1922 roku, w której zresztą wiele razy określał się mianem chrześcijanina: Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi, który -  choć samotny i otoczony kilkoma zaledwie uczniami -  rozpoznał, czym są Żydzi i wezwał ludzi do walki z nimi.

Człowieka, który - na Boga - wielkość swą okazał, nie cierpiąc, ale walcząc.

Z bezgraniczną miłością jako człowiek i chrześcijanin czytam te słowa Pisma, które ukazują Pana w całej Jego potędze, gdy wreszcie powstał i biczem wygnał ze świątyni całe to plemię żmijowe. Jakże wspaniała była Jego walka o świat wolny od żydowskiej trucizny. Dziś, po dwóch tysiącach lat, w najgłębszych porywach mego serca z niezgłębioną pewnością wiem, iż właśnie po to On przelał swą krew na Krzyżu.

Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać.

Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość [...JA jeśli trzeba czegoś jeszcze, by wykazać słuszność naszych działań, to spójrzcie na to, ile wokół nas cierpienia. Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec własnego narodu

 

 Oczywiście równie dobrze Hitler mógł wziąć „plemię żmijowe" nie od Lutra, a bezpośrednio z Ewangelii  Mateusza (3,7), skąd zapewne zaczerpnął je sam Luter. Jeśli zaś ktoś chciałby więcej dowodów, że prześladowania Żydów były dla Hitlera realizacją bożego planu, to przyszły Fuhrer wprost mówi o tym w Mein Kampf: „I odtąd właśnie uwierzyłem, że działam zgodnie z wolą Wszechmocnego Stwórcy, że broniąc się przed Żydami, spełniam dzieło Boże".

To słowa z roku 1925. To samo powtórzył Hitler, przemawiając w Reichstagu w 1938, i to samo powtarzał aż do śmierci.

 

Niewykluczone też, że niezależnie od własnych deklaracji i opinii współpracowników Hitler wcale nie był człowiekiem religijnym, a po prostu cynicznie wykorzystywał uczucia religijne swoich słuchaczy. (w Polsce dziś dokłądnie robi to rząd Pis czy wszelkich konfederatów)

Pewnie zgodziłby się z Napoleonem, który powiedział kiedyś, że religia to doskonałe narzędzie do utrzymywania ludzi w posłuszeństwie, albo z Seneką Młodszym („Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna").

Nikt raczej nie zaprzeczy, że był to człowiek zdolny do takiej hipokryzji. Nawet jeśli taka właśnie była motywacja jego udawanej religijności, nie sposób zapomnieć, że to nie sam Hitler był wykonawcą zlecanych przez siebie okrucieństw.

Te przerażające czyny popełniali jego żołnierze oraz oficerowie i większość z nich bez wątpienia była chrześcijanami, a to właśnie powszechność chrześcijaństwa w narodzie niemieckim ma podstawowe znaczenie dla hipotezy, której chcę tu dowieść, hipotezy wyjaśniającej hipokryzję Hitlera w kwestiach religijnych. Może na przykład Fuhrer uznał, że musi publicznie okazywać przywiązanie do religii chrześcijańskiej, gdyż w przeciwnym razie jego reżim nie uzyska poparcia od Kościoła?

Jest bowiem faktem, iż poparcie takie, i to na wiele sposobów, narodowi socjaliści otrzymali, choćby przez fakt, iż papież Pius IX nigdy publicznie nazizmu nie potępił, co do dziś jest dla Kościoła rzymskokatolickiego źródłem poważnej konsternacji.

Mamy zatem dwie możliwości — albo Hitler szczerze deklarował swoją religijność, albo udawał, by (co mu się powiodło) zapewnić sobie współpracę niemieckich chrześcijan i niemieckiego Kościoła. W obu przypadkach trudno uznać, że niewyobrażalne zło hitleryzmu w jakikolwiek sposób może być wyprowadzane z ateizmu wodza nazistów.

 

Obrońcy Kościoła katolickiego uznają encyklikę Mit Brenderer sorge za potępienie nazizmu. Można, jeśli ktoś koniecznie chce, za potępienie nazizmu uznać słowa: „Tylko płytkie umysły mogą popaść w ten błąd, by mówić o Bogu narodowym, o religii narodowej i podjąć daremną próbę, by w granicach tylko jednego narodu, w ciasnocie krwi jednej rasy zamknąć Boga.

Nawet jeśli są to słowa potępienia (w całym tekście określenie „narodowy socjalizm" nie pada), to nie sposób zaprzeczyć, że nawet Pius XII dostrzegł religijne korzenie nazizmu 

 

Polaku roku 2020 czy wiesz, że według badań z Michigan State University przeprowadzonych na 63 nacjach wskazano, że Polacy znajdują się wśród pięciu najmniej empatycznych narodów świata.

Badanie zostało opisane jako najszersze i najbardziej obrazowe badanie empatii w historii.

Samą empatię naukowcy zdefiniowali jako umiejętność współczucia innym, tendencję do wyobrażania sobie cudzego punktu widzenia, umiejętność tworzenia bliskich, stałych relacji z innymi oraz skłonność do działania zespołowego.

 

Więc cebulactwo, cynizm broniących pedofilów prokuratorów, obluda ministrów, nienawiśc do przyrody, wegan, wegetarian, wszelkich innych. Niepojętne złodziejstwo na wyższych i niższych szczeblach, traktowanie kelnerek jak służących, czy też ekspedientek w sklepie. Wieczne naburmuszenie, szykanowanie innych zamiast bycie obrońcą jako policjanta czy innego funkcjonariusza. Powszechne donosicielstwo. Życzenie innym jak najgorzej, zawisć i zazdrość. Satysfakcja z czyjegoś nieszczęścia, etc, etc jest wyjątkową domeną Polaków.

Dlaczego?

Dlatego, że morały oraz światopogląd oraz całą naukę o świecie, innych narodach, wszechświecie i traktowaniu nie tylko innych ludzi ale i natury czerpiemy od kościoła. Uczy nas tego zabobonny, nienawistny kaplan, który w Poslce juz dziś naprawdę wyjątkowo wiedzie prymat nad innymi.

(w pierwszej dziesiątce jest tylko jeden Europesji kraj; Dania. Ostatni na liście są Litwa, Bułgarnia, Estonia i Polska)

Pozwala mu na to wladza ale godzicie sie na to wy przyjmując jego brudną "prawdę" bez żadnej krytyki.

On uczy wiary, ponieważ nie jest w stanie pomóc ci w znalezieniu prawdy. Sam nie wie, czym jest prawda.

Wiara to największa przeszkoda dla poszukujących prawdy.

 

Wiarą w słowa kapłana wystawiacie wierzący sobie najgorsze świadectwo; istotnym sygnałem jest świadome sprzeniewierzenie się przez kapłana naturze. Świadome wyzbycie się możliwości oficjalnego obcowania z kobietami. Natura nie programuje stworzeń stroniacych od seksu. Ba, mężczyzna przez naturę wręcz predestynowany jest do "rozsiewania nasienia" Niecheć do seksu równa sie brak prokreacji. Brak prokreacji równa się brak przedlużenia gatunku. Natura nie dopuszcza takiej możliwości. Dlatego seks jest przyjemny. I odczuwamy pociąg fizyczny.


Więc kapłan nie może być istotą stroniaca od seksu. Więc czemu oficjalnie rezygnuje z kobiet?
Odpowiedż jest jedna; na rzecz innego rodzaju uciechy.


I ten zaburzony człowiek mówi wam o seksualności, jest waszym seksuologiem oraz psychiatrą. Człowiek nigdy nie mający rodziny ani nawet ochoty na nią mówi wam jak postępować w rodzinie. Człowiek, którego światopogląd opiera sie na zabobonach głosi wam tezy o świecie i wszechświecie.


Niżej już być chrześcijanie nie można skoro takie macie autorytety.

"Na całej kuli ziemskiej, gdzie wysłannicy kościoła postawią krzyż (znak swojej władzy), tam natychmiast rozpoczynają się wojny plemienne i skłócanie rodzin. W takich miejscach empatia umiera, bo rodzi się fałszywy bożek (pycha) ubrany w złoto i purpurę." (z sieci)

 

https://www.poganin.eu/antyteizm/bog-ktory-jest-faszysta

 

https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/obce-artykuly/skrajne-zlo

 

https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/anegdoty/mysl-44

 

 

Zaloguj się