myśl 83

Czyli, że w skrócie tak: według piewców religii koronawirus to kara boska za małżeństwa lgbt.
Czyli czyn znerwicowanego boga. Znając tego boga z biblii to pasuje do niego jak ulał. Więc ok. Akceptuję i rozumiem. To znaczy, nie akceptuję takiej kreatury jako boga ale akceptuję komunikowaną nam obrzydliwość i demaskowanie skurwysyństwa własnego boga. o dziwo wyznawcom tego boga jego obrzydliwy charakter nie przeszkadza. Widocznie ich charaktery są tak samo obrzydliwe. Bądż niezdolne do odróżniania dobra od zła. Nie bez powodu nad tym pracował cały kościół katolicki od wieków.

Jednak obok wszyscy księża ( i wiele osób publicznych) nawołują do modlitwy aby pokonać koronawirusa.
Czyli w zasadzie bóg według nich go zsyła aby nas ukarać, a oni sprzeniewierzają się jego jedynej i słusznej woli. Bo przecież wola boska jest niepodważalna i należy ją szanować i ufać.
W ogóle to część boskiego planu, to całe nasze cierpienie i nie należy mu się sprzeciwiać. Można jedynie chcieć zapytać czy to z pewnością plan kogoś kto nas lubi.

No ale przecież walczycie z tą wolą boską modląc się do autora wirusa o to aby go zabrał. latając śmiglowcami, jeżdżąc autami, chodząc i odprawiając modły.

Sprzeciwiacie się więc temu bogu, robiąc obok w tych samych słowach wielkie czary mary z relikwiami (które w niczym jak widać nie pomagają) i mówiąc przy tym "bogu niech będą dzięki"
Czyli za co wy właściwie do cholery bogu dziękujecie? Za wirusa? Za kolejną karę?
I czy aby z pewnością ten wasz ubóstwiany psychopata lubi gdy mu się sprzeciwiacie?

A może już tak zapędziliście się w swoim urojeniu, ze bez względu na wypowiedziane farmazony i tak nie jesteście zdolni do żadnej refleksji.

Więc skoro dziękujecie bogu za kolejną na nas zarazę (polubił to od egiptu) to ja dziękuję już wam.
I do swojego nieba zbytecznych, zbyteczni. Jest ku temu wspaniała okazja.

https://www.poganin.eu/anty.../wolna-wola-czyli-nie-mozesz-nic

Zaloguj się