myśl 70

"W Bełchatowie ujawniono finanse kościelnego cmentarza. Miliony przychodu i symboliczny czynsz
Łódzka Archidiecezja może się okazać jednym z najmocniejszych graczy na rynku usług funeralnych w Polsce. Przychody tylko z jednego z 22 administrowanych przez nią cmentarzy sięgają 2,8 mln zł. Duchowni twierdzą, że dopłacili do tej działalności ponad milion złotych. Nadal chcą zarządzać cmentarzem."

Duchowni twierdzą, że dopłacili milion. To znaczy, ze na wystawne życie wydali za dużo milionów. Jeśli przyjmiemy inflację i założyły, że 10 lat temu płacili za ten cmentarz 600 zł rocznie, kolejny rok 100 zl drożej to w zasadzie wychodzi iż przez te 10 lat utrzymanie tego cmentarza kosztowało ich 10 500 zł (dziesieć tysiecy, pięćset zlotych) Przychód wynióśł natomiast 2, 8 mln (dwa miliony, osiemset tysięcy) I oni biedni jeszcze dopłacili.

Albo są największymi partaczami biznesu albo tym czys są; pazernymi złodziejami i kleszczami.

"W Bełchatowie szykuje burzliwa sesja rady miasta dotycząca przedłużenia umowy dzierżawy i administrowania miejscowym cmentarzem. Pojawił się spór o rzekomo wysokie opłaty za pochówki, jakie nalicza kościelny administrator. To echa identycznej sprawy z gminy Brzeziny . Koszty ceremonii pogrzebowej mają dochodzić tam do 12 tys. zł, bo podbijają je opłaty za wyznaczenie miejsca pochówku i wykopanie grobu. Cmentarzami w obu miejscowościach administruje archidiecezja łódzka. Zmaga się z oskarżeniami o "cmentarny wyzysk" .

 

Rodzina stająca w obliczu śmierci bliskiej osoby, zapłaci za wszystko, czego żąda administrator cmentarza. Pochówek to nie zakupy w sklepie, nie idzie się tam, gdzie taniej. Mieszkańcy zareagowali oburzeniem, kiedy nawet toalety stały się płatne - mówi WP Arkadiusz Rożniatowski, radny z Bełchatowa krytykujący stawki opłat na cmentarzu.

Umowę dzierżawy między miastem a kurią zawarto na 10 lat. Jej termin upływa w maju 2020 roku. Według zapisów umowy ewentualny zysk miał zostać przekazany na działalność statutową Kościoła katolickiego (zgodnie z przepisami jest on nieopodatkowany). Kościół przedstawił jednak wyliczenia, że żadnych zysków nie ma. Są straty."

 

Żenujące. W dodatku z naszych pieniędzy utrzymanie tego kościoła katolickiegi kosztuje nas 19, 5 miliarda złotych rocznie, czyli 1,6 miliarda złotych miesiecznie czyli 54 miliony złotych dzienni.

Oddajemy to okupantowi. kaźdego roku plus gruntu z 99,9 procentową bonifikatą, które już nie są Polskie.

każdy kto się pod tym podpisuje jest zdrajcą narodu.

 

 

 

 

Zaloguj się