myśl 7

1. Testement fizyka " kto na szczytach buduje stalowe maszty ten ściąga na siebie pioruny"

 

2. Testament słowianina "Peruna wzywa ten co stalowe kolosy na sczytach wznosi"

 

3. Testament parafianina "krzyz,krzyż,krzyż,krzyż, matka boska, krzyż,krzyż, ufam ci jezu, krzyż, krzyż..."

 

4. Testament jahwe "oooo, pedał idzie po szlaku, pierdolnę piorunem, a napewno go trafi"

 

5. Testament kierującego się rozumem "debilem trzeba być aby na szczycie postawić stalowy krzyż"

 

 

Rzecz jasna tragedia jest smutna. I nie o tym tutaj.

 

Już dzieciom w szkole podstawowej mówi się aby podczas burzy znajdowały schronienie nie na szczytach, nie przy wysokich obiektach.

 

Okazuje się, że fizyka dla szkoly podstawowej, klasy powiedzmy piątej zawstydza poziom intelektualny ludzi chcących i decydujacych o tym aby na szczycie góry zbudować olbrzymi obiekt ściągający pioruny.

Rzecz jasna wierni którzy klękają przed krzyżem oraz władze koscioła, która chca nas zasypać krzyżami na każdym rogu ulicy, leśnym dukcie, itd, nie musza mieć pojęcia o nauce.

Wszak oni nie kierują się wiedzą lecz zabobonem.

 

Ostatnio zdarzyła się smierć pielgrzyma. Pewien ksiądz uznal to za piękny akt poswięcenia. Akt ofiary ludzkiej dla boga i pięknej śmierci wśród modlitwy.

Nikt oczywiśćie nie przejął się tym, że ów bóg zawezwał nagle, bez uprzedzenia tą swoją ofiarę. Może ten człowiek zostawił rodzinę bez utrzymania, może był jedynym rodzicem i teraz jego zawezwanie przez boga (tak śmierć jest tłumaczona przez wiernych) sprawi, że dzieci wylądują w domach dziecka skazane na bestialstwo zakonnic.

 

Ale to nie jest ważne. Ważna jest ekstaza tej cudownej śmierci będącej aktem ofiary.

 

Przyjmując do wiadomości stan psychiczny i argumentacji parafian domyślam się, że skoro piorun walnął w krzyż i poraził ponad 140 osób, a kilka zabił to w zasadzie bóg tak chciał.

Być może jedną z tych osób była jakaś osoba LGBT nienawidzona przez boga. Przecież wiemy czego chce bóg wobec takiej osoby. Mówi nam o tym Księga Kapłańska, rozdział 20, wers 13. Chce śmierci.

 

Ponieważ dla wierzących wszelka moc sprawczą ma bóg więc musiał to on sprawić te pioruny i to pod krzyżem. Czy krzyż czasem nie powinien ochronić tych ludzi?

No, nie ochronił, nawet nie tyle nie ochronił ile przyciągnął pioruny.

 

Więc oczywiście tak chciał bóg. A że znając jahwe i wiedząc dzięki temu, iz gość ma kłopot z subtelnością to masowe zniszczenie jest w sam raz.

Niszczy egipt i miliony zwierząt i ludzi aby wyprowadzić swoich ludzi z niego. Niszczy całe miasta aby ukarać paru grzeszników, itd. Możemy się więc spodziewać, że bóg poraził piorunem ponad stu ludzi aby usmazyć tylko tego jednego znienawidzonego pedała. Bo przecież kwestia kto z kim śpi jest dla boga najważniejsza. Nie głod, nie zło, nie śmierć niewinnych.

 

Ponadto bóg lubi woń spalonego mięsa. Księga Rodzaju, rozdział 8 "Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń,

 

Można się domyślić, że przynajmjiej połowa ludzi na giewoncie która została porażona piorunem, przeżegnała się pod krzyżem. Więc byli wierzący, oddawali hołd symbolowi a tu nagle, jeb, niespodziewany strzał jahwe w potylice.

Już słysze jak niebo grzmi echem słów "nauczcie się fizyki tumany"

A może to Perun utarł nosa wierzącym w jahwe za to, że blużnią Perunowi? Spodziewam się jednak, że Perun nie jest tak małostkowym i okrutnym bogiem jak Jahwe, przynajmniej nie wobec swoich.

Ale przecież nie ma Peruna, jest tylko jeden bóg, który jest dobry i ma boski plan. Tylko aby o tym planie nas poinformować to znienacka poparzy nas piorunem lub podpali olbrzymi teren puszczy amazońskiej. Ześle tsunami topiąc ćwierć miliona ludzi.

A jak, toż to właściwy sposób komunikacji, po co telegram, email, po co obwieszczenie w telewizji nawet jako płonący krzak.

To już nawet niegodna życia według niego istota ludzka, którą należało za swój charakter wywalić z raju potrafi komunikowac się w sposób cywilizowany. A w przypadku niezgody wysłać zawiadomienie do sądu.

Jednak bóg jahwe jest niereformowalny. Współczesne, ba cywilizowane środki komunikacji w jego wypadku nie wchodzą w grę.

Strasznie głupi ten bóg. Ale nie bez przypadku, taki bóg jest efektem takiego samego czlowieka. głupi człowiek to i głupi bóg. rzecz jasna głupi bóg to i głupi człowiek.

 

Więc ja wam powiadam:  może nauczcie się jednak fizyki tumany.

 

 

Można było uniknąć tej tragedii? Można było. Jak? Nie stawiając krzyża na szczycie góry.

 

PS

Wiecie dlaczego kpiarski ton mimo oblicza tragedii? 

Przez zachowanie wierzących; zaledwie kilka dni po dramacie mimo prac ratowników i grup zabezpieczających szlak, pchacie się tam z lamentem "chcemy zobaczyć w jakim stanie jest krzyż"

 

A w dupę wsadżcie sobie ten krzyż ale w domu, w sypialni, nie zapomnijcie posmarować wazeliną; wówczas może zrozumiecie jak nisko jesteście w łańcuchu rozwoju i jak bardzo lubicie jak jahwe dyma was, a wy leżycie zniewoleni w ekstazie bliskości boga.

Pora ściągnąć krzyże ze szczytów, ze skrzyżowań i miejsc publicznych i zrobić z nich ławki do parku wtedy ten krzyż będzie miał jakikolwiek pożytek.

 

Czy pioruny uderzają tylko w krzyże? Nie, ale wysoki krzyż jednak przyciąga pioruny czyli zwiększa niewyobrażalnie możliwość uderzenia pioruna. 

Co ją minimalizuje? Zdecydowanie brak wysokiego obiektu.

 

Jeśli wciąż ktoś nie rozumie subtelnej różnicy to niech sobie odpowie tak; czy woli podczas burzy stać w terenie obok wysokiego stalowego obiektu czy też w terenie bez takiego obiektu.

 

Remedium? Jasne, nie przebywajcie podczas burzy w miejscach, w których jest krzyż; natura w przeciwieństwie do was nie wierzy w boga i w przeciwieństwie do niego ma moc sprawczą.

 

 

Zaloguj się