myśl 55

 

Zdjęcie przedstawia Słońce; najważniejsze bóstwo w dziejach ludzkości.

Około 25 grudnia następuje pewne zjawisko; przesilenie zimowe.

Po przesileniu letnim dni są coraz krótsze i chłodniejsze. Słońce widziane z półkuli północnej wydaje się zmniejszać i niknąć.

Doskonale widać to 22 grudnia. Wtedy słońce osiąga najniższy punkt na nieboskłonie. Następnie pozornie zatrzymuje się na trzy dni.

Zawisa tak niedaleko "krzyża południa", gwiazdozbioru, a 25 grudnia rusza o 1 stopień dziennie na północ zapowiadając dłuższe i cieplejsze dni.

Stąd tradycja głosząca, że słońce umarło na krzyżu by po trzech dniach zmartwychwstać lub narodzić się ponownie.

Dlatego właśnie w żywocie jezusa i innych bóst słonecznych pojawiają się ukrzyżowanie, śmierć i zmartwychwstanie.

https://www.poganin.eu/antyteizm/czlowiek-z-dzbanem

 

Słońce to najważniejsze bóstwo ludzkości, którego parodią był między innymi Helios, Horus, Mitra i jest jezus. Jest jednak pewna różnica między cenieniem słońca, a religią; słońce nie każe nam składać ofiar tak jak między innymi religia judeo-chrześcijańska.

Ponadto słońce nie jest przywódcą terorystów jakim był owy mający przyjść mesjasz, któremu nadano przydomek jezus chrystus.

 

Mieszkający w Judei  żydzi w relacjach z Rzymianami nie stronili od sięgania po argument siły. Ze względu na niedostatek sił i środków, musieli się ukrywać. Na tamte czasy była to partyzancka walka z okupantem za jakich mieli Rzymian. Dlatego wciąż mówili o swojej niedoli w niewoli i oczekiwali mesjasza, który uwolni ich z tej niewoli. Ów mesjasz mial wypelnić jedno zadanie; zabić cezara.

 

Jedna z grup bojowników nękała Rzymian organizując akcje mordowania wrogów, które dziś nazwalibyśmy aktami terrorystycznymi. A całą grupę terrorystami w dokładnym znaczeniu tego słowa.

Ich główną bronią były krótkie sztylety, a od ich łacińskiej nazwy "sica" skrytobójców tych nazywano sykariuszami bądż iszkariotami. Napastnicy starannie ukrywali narzędzia zbrodni, nosząc je zazwyczaj pod płaszczami. 

Sykariusze uchodzili za radykalny odłam grupy politycznej, nazywanej zelotami, którzy – w przeciwieństwie do innych stronnictw: sadyceuszy i faryzeuszy – wzywali współbraci do walki z Rzymianami.

Stronnictwo zelotów powstało w Galilei, a więc tam, gdzie dorastał Jezus. Głównym przywódcą zelotów był Ezechiasz, a jedną z ich pierwszych zbrojnych akcji było wystąpienie pod wodzą Judy Galilejczyka w 6 roku, na znak protestu przeciw spisowi ludności, który przeprowadził Kwiryniusz.


Najbardziej radykalni zeloci, a więc wspomniani sykariusze, sprzeniewierzali się całemu systemowi wartości, jaki reprezentowali rzymscy okupanci. Likwidowali jednak głównie zdrajców wśród społeczności żydowskiej – tych, którzy godzili się na jakąkolwiek formę współpracy z cesarstwem.

Dla nich każda podległość obcym była zaprzeczeniem wiary w Jedynego Boga.

 

W roku okolo 34 do pewnej grupy Zelotów, którym przewodził niejaki Jan z Gamali została wysłana kohorta rzymskich legionistów. Aż 600 uzbrojonych po zęby, zaprawioych w boju żołnierzy. 

Dziś przyjmuje się, że Ci Zeloci byli pacyfistami, bez broni i głoszącymi pokój. Do takich nie wysyła się takiej liczby legionistów.

Zeloci ci zajmowali sie napadaniem na żołnierzy rzymskich oraz kolaborantów. Ich ulubioną czynnością było rozpruwanie wnętrzości. 

To było bardzo niebezpieczne i radykalne ugrupowanie, które w dzisiejszych czasach wyglądałoby jak państwo isis.

Oni byli po prostu terrorystami, a ich przywódcą był Jan z Gamali. Prowadził on wojnę partyzancką z rzymem, a jego grupy dzialały na terenach Judei i Galilei. Jan osobiście przebywał w Gamali gdyż to była dosyć bezpieczna kryjówka, nigdy w zasadzie nie zdobyta przez rzymian.

Jeżeli komuś skojarzyło się z wojskami USA i Bin Ladenem to anaogia jest słuszna. 

 

We wspomnianym roku (około) 34 naszej ery, rzymianie podnieśli podatki, w dodatku nastala susza. To sprawiło, że mieszkańcy Judei ponownie się zbuntowali.

Tą okazję niepokojów społecznych wykorzystuje Jan z Gamali wraz ze swoimi apostołami (tak nazywa ich nowy testament)

Pojechali oni wraz z liczbą ludzi - nieznaną współczesnej historii - do Jerolozimy. Szacuje się, że mogło być ich kilkaset bądż nawet kilka tysięcy.

W Jerozolimie ów Jan z Gamali czyli przywódca terrorystów, postawnawia zajać część miasta i tam oglosić się żydowskim królem.

Wcześniej zanim to zrobil mawiał swoim uczniom, że kres czasów jest bliski, nastąpi koniec świata i panowanie królestwa bożego. Przy czym głoszone przez to ugrupowanie, królestwo boże nie było tym czym jest ono w chrześcijaństwie lecz było życiem wolnym od niewoli rzymskiej zgodnym z religią mojżeszową. 

Sam wskazywał, że on jest tym mesjaszem oczekiwanym przez żydów. Na tym polega judaizm. Przy czym żydzi wciąż czekają na swego mesjasza, podczas gdy w chrześcijaństwie tym mesjaszem jest jezus chrystus czyli właśnie nasz Jan z Gamali.

Ów człowiek mniej więcej w roku 35 naszej ery wjeżdza na osiołku do Jerozolimy 

Księga Zachariasza, rozdzial 9  Raduj się wielce, Córo Syjonu,wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. 10 On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi.

Ewangelia Mateusza, rozdział 21 4 Stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: 5 Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do Ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy2. 6 Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. 7 Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich3. 8 A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. 9 A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: Hosanna4 Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!

 

Jeżeli przyjrzymy się słowom Zachariasza zrozumiemy od razu pewne słowa klucze jakże właściwe dla walki przeciw władzy.  Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. 10 On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludom obwieści.

Jan z Gamali wjechał więc do Jerozolimy na ośle i zajmując cześć miasta glosił tam swoje radykalne przekonania obwieszczając się oczekiwanym mesjaszem.

Propagandę tę głosił w dzień, a wieczorem chodził na górę oliwną gdzie tradycyjnie zbierali się rebelianci. Według proroka Zachariasza Góra Oliwna była miejscem gdie tam właśnie bóg ma objawić swojego mesjasza. Tak więc Jan z Gamali wykorzystując protesty ludności, które były mu na rękę śmielej podjudzał lud w dzień, a wieczorami głosil swe nauki na proroczej górze.

W okresie niepokoju spolecznego oraz pojawienia się wielkiej liczby terrorystów Zelotów z samym przywódcą, którzy przejęli część miasta, w dodatku w przeddzień paschy, Lucjusz Witariusz Starszy pojawia sie z kohortą wojska i pojmuje przywódcę terrorystów.

Jak już wspomniałem aż 600 ciężkozbrojnych musiało dokonać tego dzieła. Nie szli na odzianych w łachmany, pokojowo nastawionych pacyfistów jak opisuje to nowy testament tylko szli spacyfikować radykalne ugrupowanie religijne dokonujące zbrodniczych aktów terrorystycznych.

Można parsknąć śmiechem gdy slyszymy dziś, że byli oni pokojowo nastawieni, głosili nadstawianie drugiego policzka i był jeden miłościwie nastawiony do świata mąż i jego dwunastu pomocników.

I można parsknać śmiechem, gdy ktoś chce abyśmy uwierzyli, że zaprawiony w boju, genialny w taktyce rzym wysyła aż 600 legionistów do tego typu ludzi. Marnotrawi środki w mieście pelnym niepokojów społecznych do grupy łągodnych "frajerów"

Nie. Akt ten klarownie udowadnia nam, że siła tych środków zapobiegawczych była współmierna do zagrożenia i rangi ugrupowania, które szli spacyfikować i pojmać przywódcę tego ugrupowania.

Nowy Testement rzecz jasna gmatwa nam historię ale sprawnośc z jaką jeden z tych, który był z jezusem dobywa miecza i odcina ucho żołnierzowi świadczy nie o pacyfiście lecz o człowieku zaprawionym w poslugiwaniu się orężem. Typowym Zelocie. (mateusz, rozdzial 26)

51 A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho. 

Ucho stracił rzymski żołnierz Molchosowi. (Ewangelista Jan podaje, iż podczas najścia żołnierzy na Ogród Oliwny w czwartek wieczorem przed świętem Paschy, gdy Judasz pocałunkiem zdradził Jezusa, Piotr Apostoł miał własnoręcznie odciąć (zobacz miecz świętego Piotra) prawe ucho jednemu z przybyłych – był nim sługa arcykapłański o imieniu Malchos)

Mimo wszystko rzymianie dali kres rebelii, a przywódcę terrorystów pojmano.

 

Oczywiście ogród oliwny był wielki, była tam masa ludzi więc ktoś musiał żołnierzy rzymskich doprowadzić do przywódcy terrorystów, który wraz ze swoimi uczniami spożywali pasche. Tym kimś według ewanglii był Judasz.

Rzymianom towarzyszyli żydowscy kapłani gdyż sprawa tyczyła się również ogłoszenia siebie przez Jana z Gamali mesjaszem.

Jana z Gamali czyli przwódcę terrorystów Zelotów pojmano, torturowano, a na drugi dzień rano bez procesu, ani bez żadnej drogi krzyżowej, ukrzyżowano.

Nie była to wyjątkowa śmierć. Rzymianie krzyżowali bandytów, bądż ścinali mieczem.

Żydzi mogli kamienować, dusić i ścinać toporem.

Dlaczego bez procesu go skazano? Była to zbrodnia polityczna bardzo niebezpiecznego terrorysty. Człowieka, który zajął część miasta i wystąpił przeciwko cezarowi. Takich ludzi pozwbywano się natychmiastowym wyrokiem śmierci.

Dlaczego bez drogi krzyżowej? Dletego, ze byłaby to okazja do gromadzenia sie tłumu i wzniecania buntu. Dla religijnego tłumu to był niedawno ogłoszony i witany w Jerozolimie mesjasz. Trzeba było więc Jana z Gamali zabić szybko. I tak też zrobiono.

W ten sposób umarł przywódca krwawego i radykalnego ugrupowania terrorystycznego słynącego z rozpurwania ludzi.

W ten sposób umarł Jan z Gamali, o którym nowy testament mówi, jako o Jezusie Chrystusie.

 

 

 

Ktoś taki jak Jezus Chrystus nie istniał i nie mógł istnieć. Po pierwsze Jezus to lacińskie określenie od Joszue czyli następcy Mojżesza. Bohatera Judaizmu i takie imię przybierali mesjasze.

Chrystus to określenie Greckie.

Owym jezusem chrystusem stał się przywódca terrorystów Jan z Gamali, syn Judy Galilejczyka zalożyciela organizacji terrorystycznej jaką byli Zeloci.

Kult śmierci Jana z Gamali wykorzystali jego bracia. Przywództwo objął Jakub. Znany z Ewangelii jako Jakub, brat Jezusa.

Był też szymon (zwany póżniej świętym Piotrem) i jeszcz dwaj inni bracia jak i inni mężczyżni.

Twierdząc, że wypełniają prawo Mojżesza (Judaizmu) bazując na ewangelii hebrajczyków (niestety nie zachowanej do dzisiaj. Była ona po hebrajsku, każda inna znana nam dziś ewangelia jest po grecku)

Ta radykalna grupa bojowników miała dwie charakterystyczne cechy; wspólnotę majątkową oraz braterstwo, które to cechują póżniej nowy testament.

Tu już powstaje judeo-chrześcijaństwo lub nazwijmy je prachrześcijaństwem.

 

Tak więc dzisiejszego dnia, to jest 25 grudnia (dzień pisania artykułu) siadacie do stołu i świętujecie narodziny mitycznej postaci, której dzień narodzin to 6 stycznia przeniesiony dla zastąpienia boga Mitry na 25 grudnia.

Ponadto czcicie narodziny człowieka, który był przywódcą brutalnego ugrupowania terrorystycznego. Był zwyklym bandytą i terrorystą.

Na dziś dzień byłby przywódcą państwa isis.

 

Post Scriptum

Czy jesteście w stanie pojąć w ten święty dla chrześcijan dzień, że poniższa fotografia mogłaby przedstawiać współczesne pojmanie jezusa chrystusa czyli przywódcy terrorystów.
Czy takie twierdzenie to blużnierstwo? Nie, to relacjonowanie faktów historycznych. To wiedza, nie wiara.

Wiadomo więc, że dziś bez życzeń. Nie będę niczego życzył czcicielom terrorystów oraz złodziejom mitów.

Chrześcijaństwo jest gównianym mitycznym żłobkiem, który piękne mity zamienił w szerzone mieczem żenujące objawienie i dał jako symbol boga okrutnego nożownika robiąc z niego na potrzeby swej żenującej religii słodkiego, niewinnego chłopca do bicia. Ponadto wlaśnie przez niego mamy dostąpić jakiegoś zbawienia, którego w zasadzie poza ta cala religią nie potrzebujemy.

W ten sposób obarcza ona nas winą, mówiąc, że ma jednocześnie remedium na naszą winę.

 

Również z pewnością nie wiecie tego chrześcijanie, zwłaszcza Polscy, którzy tak głośnią dziś krzyczą "jebać żydów", że podwaliny waszej religii warunkowali ortodoksyjni żydzi na tak zwanym pierwszym soborze z Szawłem zwanym Pawłem.

Ale to już w następnym odcinku.

 

 

Zaloguj się