myśl 53

Co za nieudolna korporacja to chrześcijaństwo.

Na czele stoi wszechwiedzący i w dodatku wszechmogący prezes. Pojawił się póżniej jego syn, którego zawiesił na krzyżu aby odkupić nam nasze mało bogobojne postępowanie.

Dziś wciąż on rządzi, wszystko może, jego syn jest również bogiem. Opórcz nich dwóch jest jeszcze tajemniczy robotnik; anioł, matka boska, a w zasadzie kilka jeśli nie kilkanaście różnych matek boskich i oprócz nich ponad 5200 świętych.

 

Wieć o co do cholery chodzi gdy patrzę na świat i on wygląda dokładnie tak jak wygląda od wieków; obrzydliwie, a w dodatku ludzkości grozi zagłada.

Jednak oni i tak powiedzą, że to za sprawdą szatana. Ale szatan jest tylko jeden i w dodatki nie jest wszechmogący jak bóg więc dlaczego bóg z taką potęgą, swoim boskim synem, aniołem i masą tych świętych nie wygrywa tej batalii?

Albo jest słaby i nie jest w stanie wygrać albo nie chce wygrać.

 

 

"Cały sens chrześcijaństwa opiera się na zapewnieniu wiecznej pomyślności ludzkim duszom.
Każdego roku dziewięć milionów dzieci umiera przed osiągnięciem 5-roku życia.
Wyobrażmy sobie tsunami w Azji, w rodzaju tego, które w 2004 roku zabiło ćwierć miliona ludzi.
Wyobrażmy sobie takie tsunami zabijające co dziesięć minut tylko dzieci poniżej 5 roku życia.
24 000 dzieci każdego dnia, 1000 dzieci co godzinę, około siedemnaścioro w ciągu minuty.
Oznacza to, że zanim skończę wypowiadać to zdanie kilkoro dzieci umrze w przerażeniu i katuszach.
Pomyślcie o rodzicach tych dzieci. Pomyślcie, że większość z tych mężczyzn i kobiet wierzy w Boga i modli się właśnie w tym momencie aby ich dzieci zostały oszczędzone.
A ich modlitwy nie zostaną wysłuchane.
Według mego rozmówcy to wszystko jest częścią boskiego planu.
Każdy Bóg, który pozwoliłby milionom dzieci cierpieć i umierać w ten sposób, a ich rodzicom rozpaczać w ten sposób albo nie potrafi im pomóc algo go to nie obchodzi.
Wobec tego albo jest bezsilny albo jest zły."

Sam Harris

Zaloguj się