myśl 36

Kiedy Sokrates został skazany na śmierć z powodu swoich filozoficznych dociekań i blużnierstwa, z powodu kwestionowania bogów miasta i kiedy zaakceptował swój wyrok, powiedział wtedy: jeśli będziemy mieć szczęście, być może będę mógł prowadzić dyskusję z innymi wielkimi myślicielami i filozofami i wątpiącymi również. Innymi słowy dyskusja o tym co jest dobre, co jest piękne, wzniosłe, czyste i prawdziwe nie powinna się nigdy zakończyć.

Dlaczego jest to tak ważne, dlaczego chciałbym tej dyskusji. Ponieważ to jedyna dyskusja, którą warto prowadzić. I czy ona nadal będzie kontynuowana lub nie po mojej śmierci, nie wiem. lecz wiem jedno, że tą dyskusję chciałbym prowadzić kiedy jestem wciąż wśród żywych. Co oznacza, że propozycja pewności, całkowitego bezpieczeństwa, propozycja nieprzeniknionej wiary, która nie potrafi odpuścić jest propozycją czegoś czego nie warto mieć. Chcę żyć moim własnym życiem, podejmować cały czas ryzyko, które rozumiem w ten sposób, że nie poznałem jeszcze wszystkiego; że nie zrozumiałem jeszcze wszystkiego, że nie moge jeszcze wiedzieć wszystkiego. Zawsze zachłannie dzialając na obrzeżach potencjalnych przyszłych wspaniałych dokonań naszej wiedzy i mądrości. Nie miałbym tego w żaden inny sposób.

I chciałbym was przekonać abyście przyjrzeli się ludziom, ktorzy mówią wam, w młodym wieku, że jesteście martwi dopóki nie będziecie wierzyć tak jak oni wierzą; cóż za potworna rzecz mówić coś takiego dzieciom! I że możecie żyć tylko poprzez zaakceptowanie tej absolutnej władzy.

Nie traktujcie tego jako dar. Pomyślcie o tym jak o zatrutym kielichu. Odsuńcie go na bok jakkolwiek jest kuszący.

Podejmicie ryzyko samodzielnego myślenia. Doświadczycie w ten sposób o wiele więcej szczęścia, prawdy, piękna i mądrości.

Jeśli założymy, że istnieje jakiś stwórca i ma wobec nas plan to stajemy się przedmiotem okrutnego eksperymentu w którym zostaliśmy stworzeni chorzy i nakazano nam wyzdrowieć.

Zaloguj się