myśl 3

Debilizmy wygłaszane przez tępaków kościoła odzwierciedlają tylko to czym jest religia i do kogo jest skierowana.

Rozpatrując sprawę osobiście nie wierzę w boga, odszedłem od chrześcijaństwa w pełni świadomie, dzięki właśnie świadomości i wyobraźcie sobie, że nie klękam przed posągiem cielca ani nie uprawiam inny obrzędów religijnych.

 

Żyję i czuję się bez obciażenia bogobojnością doskonale. Czuję się naprawdę wolny.

 

Co do teorii to aż szkoda czasu odnosić się do takiej paplaniny, owych niektórych różnych badaczy.

Według niektórych człowiek liczy sobie 250 tysięcy lat. Są wierzący jacy twierdzą, że ich lud żyje od 100 000 lat. Przyjmijmy więc tą dolną granicę. W zupełności wystarczy.
Okazuje się, że przez 98 tysięcy lat bóg ma wszystko w dupie.

Gwałty, choroby, drapieżniki, słabe uzębienie, które powodowało masę dolegliwości i co za tym szło śmierć w dosyć młodym wieku. Wyrostek robaczkowy czyli zbędny "organ" sprawiający śmierć w męczarniach. Generalnie człowiek ledwo dożywał przez większość tego czasu 30- roku życia. Niezwykła ilość śmierci noworodków czy też matek podczas porodu.

Takie plemiona nawet nie tworzą kultów, nie mają bożków.

I 98 tysięcy lat trwa to ludzkie genesis i wzajemna wrogość, aż bóg swierdza, że się tym zajmie.

Przez niemal sto tysięcy lat kompletnie nic nie robi, aż nagle objawia się facetowi na pustyni. Wybiera więc najbardziej zacofany naród. Najbardziej barbarzyński, najbardziej niepiśmienny, najbradziej zabobonny i najdzikszy lud jaki możemy znaleźć w tamtym okresie w najbardziej kamienistym obszarze świata. I się im objawia.

Nie ukaże się chińczykom, którzy już umieją czytać i pisać i są w stanie badać fakty. Nie ukaże się innym, którzy już coś wiedzą. Nie, ukaże się temu prymitywnemu, zniewolonemu, pozbawionemu nadziei zabobonnemu ludowi.
Zmusi ich do wyrżnięcia po drodze wszystkich sąsiadujących ludów poprzez rzezie, ludobójstwa i rasizm.

I osiedli ich w obiecanej ziemi, w której rejonie będą miały miejsce wszystkie objawienia. Nigdzie indziej. Tylko tam.
I bez niego nie odróżnilibyśmy dobra od zła. Tak mówi ten dziki, niepiśmienny, prymitywny, zabobonny lud.

No i ten objawiony mówi, że ma wobec nas boski plan. Tylko czy czasem jest to plan kogoś kto nas lubi?

I po 98 tysiącach lat nagle chce się nami zajać. I nie sprawia, że się nie zabijamy, że nie nie krzywdzimy, nie zajmuje się niedoskonałością naszych ciał. Nie sprawia, że zło i przemoc znika.

Nie, po 98 tysiącach lat, nagle się objawia i mówi nam, że jak będziemy się onanizowac to pójdziemy do piekła. I zajmuje się tym z kim śpimy i w jakiej pozycji. Ale zło na świecie jest dalej.

Jednak zło to wynik wolnej woli ale to już z kim macie spać nie ma nic wspólnego z waszą wolna wolą tylko jest jego wolą. Bo tym właśnie powinien zajmować się bóg.

I w zasadzie postępowanie w każdej dziedzinie życia jest jego wolą, a nie naszą.

Naszą wolą to jest tylko robienie sobie krzywdy za wyjątkiem sytuacji, w których to on robi nam krzywdę.

Ale według mądrości katabasa nie da się żyć bez boga jahwe mimo, że w kontekście istnienia ludzkości jest on niemowlaczkiem. I to w pełni tego słowa znaczeniu; bo i ch..a może.

 

PS.


Ad1- Normalny człowiek to taki który właśnie żyje bez religii. Oddanie się wymyślonym tworom i wypełnianie zabobonów nie jest postepowaniem normalnego człowieka lecz ubezwłasnowolnionego człowieka. Ponadto religia jest zaburzeniem poznawczym.


Ad2- miliardy wierzących potwierdza, że czlowiek jest istotną religijną. Czyli miliardy pijących wóde, potwierdza, że człowiek jest alkoholikiem.

Ad3- religia i owszem jest w pewien sposób naturalna w pewnym stadium rozwoju człowieka ale w dosyć prymitywnym i z pewnością w infantylnym umyśle. naturalnym efektem rozwoju intelektualnego i świadomościowego to odejscie od regilii.
Dlatego religia jest zawsze przeciw zmienianiu stanu rzeczy, przeciw rozwojowi. nazywa to boskim planem, wszystko jest już ustalone i nie należy tego zmieniać, czyli z założenia stoi w sprzecznosci z rozwojem.
Dlaczego? abyście nie mogli osiagnąć tego kolejnego stadium intelektualnego, w którym wychodzi sie z religii traktując ja jako prymitywną formę niezgodną nie tylko z wiedzą ale i godnością ludzką.

Zaloguj się