myśl 21

w chorym ciele, chory duch

w chorym ciele, chory duch

Ci którzy mają odwagę, by cieszyć się zdrowiem, a także odwagę by gardzić, śmiemy gardzić religią, która uczyła fałszywie rozumieć ciało i rozum. Która nie chce się wyzbyć zabobonnej wiary , która niedostateczne odżywianie się ma za „zasługę", która zwalcza zdrowie jak swego rodzaju wroga, diabła, pokusę, która wmówiła sobie, że w ścierwie ciała można nosić „doskonałą duszę", i musiała sobie w tym celu sporządzić nowe pojęcie „doskonałości", bladą, chorowitą, idiotycznie marzycielską istotę, tak zwaną „świętość".

 

Świętość, która sama jest tylko szeregiem przejawów zabiedzonego, wyczerpanego nerwowo, nieuleczalnie zepsutego ciała i umysłu.

 

Ale coś się stało. Niemal dwa tysiąclecia i ani jednego nowego Boga. Zamiast tego wciąż jeszcze, jak coś uprawnionego w człowieku, ten godny pożałowania Bóg chrześcijańskiego monoteizmu, ten hybrydyczny twór upadku, twór z zera i sprzeczności.


W chrześcijaństwie na czoło wysuwają się instynkty podległych i uciemiężonych: swego zbawienia szukają w nim najniższe stany społeczne.
Jako zajęcie, jako środek na nudę uprawia się tu kazuistykę grzechu, samokrytykę, inkwizycję sumienia; stale podtrzymuje się poprzez modlitwę uczucie wobec Mocarnego, nazywanego „Bogiem"; rzeczy najwyższe uważa się tu za nieosiągalne, za dar, za „łaskę".

Gardzi się tu ciałem, higienę odrzuca, jako zmysłowość; Kościół broni się nawet przed czystością (po wypędzeniu Maurów pierwszym krokiem chrześcijan było zamknięcie łaźni publicznych, których sama Kordoba liczyła 270).

 

Chrześcijański charakter ma pewien zmysł okrucieństwa, wobec siebie i wobec innych; nienawiść do inaczej myślących; wola prześladowania. Na pierwszym planie znajdują się posępne i pobudzające wyobrażenia; najbardziej pożądane stany, które określa się najwyższymi nazwami. Wymyśla się znaczenia.

 

Czymś chrześcijańskim jest nienawiść do ducha, do dumy, odwagi, wolności, do Wolności ducha; czymś chrześcijańskim jest nienawiść do zmysłów, do radości ze zmysłów, do radości w ogóle.

Zaloguj się