"Jojo Rabit"

Kiedy oglądasz " jojo rabit " czyli podanie nam z humorem nazizmu i cały czas oglądając masz w głowie Polskę.
Polskę i działania Pisu, konfederacji i episkopatu.


Czyli idea dehumanizowania ludzi i robienia z nich bydlaków. To co robi od początku istnienia kościół katolicki i dzisiejszy Polski rząd.
Ogłupić ludzi aby nie dążyli do lepiej i bardziej lecz wmówić im, że to już jest lepiej i bardziej.
Amoralne bydlaki u władzy i głupi motłoch wyznawców zamiast wyborców. Tym stoi Polska. I urojenie religijne nad wrażliwością, rozumowaniem, etyką i dobrem.
Polecam tym dla których sięganie do historii to za dużo. Sięgnięcie więc do komedii, chociaż bardziej satyry. Przez łzy ale może jednak.


"Jedna żydówka w ścianie jest lepsza niż dwóch skrzydlatych na wolności, pożerających niewinnych nazistów"Pamiętajcie o tym. Pamiętajcie też o tym, że taka retoryka jak w tym filmie jest stosowana dziś dzień do lgbt, ateistów, wegan.

"To fanatyk. Dąsał się trzy tygodnie bo dziadek nie był blondynem"
Nie wiedzieć czemu pomyślałem o wiceministrze finansów blondasku, który pasuje do rasy panów z rządu, ma mleko pod nosem i zero doświadczenia. I nowej wiceministrowej panience od zuchów św Klary.
Biorą ich chyba z Hogwartu


Jak tak na to patrzę plus na bonusy dla armii WOT na benzynę to są to już lata 30 w Niemczech i powstawanie faszyzmu.
Zaraz będą obozy paramilitarne dla dzieci bosaka czyli młodzieży wszechpolskiej gdzie dzieci będą zachodzić w ciążę z dziećmi aby rodzić patriotów.


I koniecznie znęcać się nad zwierzętami w krwawych polowaniach aby zbydlęcić ich całkowicie, bo przecież winni być tacy jak bandyci wyklęci, którzy dla nich są bohaterami. Więc ukręcanie karku małemu króliczkowi będzie rytuałem czyniącym żeń mężczyznę. Ale wszyscy będą w przeświadczeniu, iż są miłosiernymi chrześcijanami, a ich katolickie wartości są najwartościowsze.


Chwalą się, że w jednym dniu w roku będą rozmawiać ze zwierzętami. To czyni ich takich wrażliwych. Mógłbym zapytać co chcieliby usłyszeć od karpia, którego ukatrupią z powodu tradycji ale to dla nich bez znaczenia. Ważne jest ich poczucie własnej "wartości" Wiara w złudzenia.


Więc nad wszystkim będzie oczywiście czuwał ten "dobry" i "wartościowy" kościół katolicki.
Dlatego też dziś w XXI wieku zamiast kształtować moralność u dzieci, polskie koła łowieckie chcą przepchnąć ustawę aby dzieci uczestniczyły w polowaniach. Nikt nie zastanawia się nad ustawą zaprzestania zabijania niewinnych zwierząt. Co to to nie. Przecież nie o dobro chodzi lecz o rozrywkę pana człowieka. Uprawianie sadyzmu dla sportu jest tym co wypełnia serce katolika. Wszak ksiądz myśliwy nie bez powodu mówi "zabijanie zwierząt to nie grzech"


Jesteśmy z dnia na dzień (powinniśmy przecież) mądrzejsi, bardziej świadomi ale to nie oznacza dla nas rozwoju.
Cofamy się do jaskini. Im brutalniej tym godniej według rządu i kościoła katolickiego. Bo tak chce bóg "będziesz czynił sobie ziemię poddaną" I oczywiście niczego nie możesz zmieniać. Bóg przecież ustalił wszystko doskonale. Dlatego też z ust katolickich psychologów szantażuje się wiernych orzeczeniem, iż "rozwój osobisty człowieka jest zagrożeniem dla naszej świętej wiary"


Jest, co jest faktem ale wierzący i tak wolą wiarę niż rozwój osobisty. Wolicie tkwić w przepisach jakie ustalił degenerat, gwałciciel, morderca, złodziej, pedofil mojżesz jakieś 3800 lat temu. Ten sam mojżesz który jest prorokiem w waszej religii i wraz z Eliaszem i Jezusem jest najważniejszymi jej postaciami. Ba, Mojżesz jest idolem dla jezusa co tylko świadczy o zbydlęceniu waszego bożka z jego ułomnymi "naukami"


Sadystom zależy aby kształcić takich samych sadystów.
Bo Polska to kraj, w którym edukacja seksualna jest czymś złym i wrogim kościołowi, a co za tym idzie, rządowi. Oczywiście, że jest gdyż świadome dziecko dostrzeże pedofilię księdza. I to jest złe, a zabieranie dzieci na festiwal zamęczenia zwierząt i odbierania im życia jest tym właściwym i edukacyjnym. Jest wartością katolicką.


Za wszystkim stoi lobby religijne deprecjonujące moralność i życie zwierząt oraz lobby hodowlane.
Wszystko sprowadza się do tego aby czynić z ludzi bezdusznych potworów nie reagujących na to co nieetyczne gdyż religia z dobra i zła robi bogobojność i grzech. I sprawia, że ludzie nie umieją, ba, nie mogą rozpoznać dobra i zła. W religii moralnym nie jest to co moralne lecz to co bogobojne.


Co najtragiczniejsze, bogobojne wobec boga sadysty i degenerata. I koło się zamyka. Człowiek jest tylko prymitywnym gównem wykonania obrzydliwej woli. Przez wieki wieków.
Do czynionego holocaustu na zwierzętach to dobrze jakby każdy od dziecka był sadystą bo wówczas nie będzie głosów przeciw. Dlatego teraz sejm debatował będzie nad chęcią zabierania dzieci na festiwal zarzynania zwierząt przez zwyrodnialców myśliwych.


Im więcej będzie w społeczeństwie amoralnych bydlaków tym głos świadomych, dobrych i inteligentnych będzie cichszy, a wówczas ci którzy czerpią zysk i satysfakcję z czynienia śmierci zwierzętom będą bezkarnie i bez problemów robić swoje.
Bo nikt w zbydlęconym, amoralnym, gównianym i obrzydliwym społeczeństwie nie zwróci na ich sadyzm nawet uwagi.
Sami będą sadystami.


Nigdy nie będziemy ludzcy idąc ta droga. Religia atakuje i niszczy każdą chęć dobra. Dziś religia nawet w weganach upatruje wroga swojej idei. I ma rację. Dobro wobec stworzeń, które bóg uwielbił na ofiary dla siebie jest sprzeciwem wobec tej idei sadyzmu. Bądźmy więc gorliwie antychrześcijańscy. Inaczej nie będziemy dobrzy.


- Katolickie wartości? - spoglądam na niego - katolickie wartości to trzymanie niewinnych stworzeń całe ich życie w klatkach aby w odpowiednim momencie obedrzeć je ze skóry dla zysku pieniężnego - odkręcam butelkę wody i popijam. Jest piękny, jesienny dzień ale to i tak niczego nie poprawia gdy obok stoi człowiek - Za tym procederem opowiada się głośno każdy ultrakatolicki polityk łącznie z głosami księży. To są katolickie wartości. To jest doktryna chrześcijańska. Zwierzęta na ofiarę i zgodnie z wolą boga mające się nas bać i lękać - chcą sprzedać mi boga wystając na ulicy. Lubię ich nonszalancję z jaką zaczynają przekonani, że to oni niosą światło. Lubię też im pokazać, że tylko świat poza nimi jest światłem, a oni tkwią w okropnym i zbrodniczym mroku. I chcą wciągnąć do tego mroku jak największą ilość ludzi - katolickie wartości? Olbrzymie budynki za olbrzymie pieniądze, złote ołtarze, wystawne domy, drogie limuzyny. Obok schronisk w których przymierają głodem zwierzęta w okropnych warunkach. Często usypiane z powodu braku publicznych pieniędzy na opiekę nad nimi i jedzenie dla nich. Za to owe katolickie wartości wyrzucają w błoto niemal 20 miliardów złotych rocznie. W błoto, bo na utrzymanie zabobonu. Nawet jeśli bardzo mocno wierzycie w boga wszechmogącego to przecież nie potrzebuje on pieniędzy. Czemu zatem nie przeznaczycie ich na pomoc biednych i udręczonych stworzeń w większości z waszej własnej ręki gdy jako porządni katolicy uwiązujecie je na łańcuchach na całe życie. Dlaczego wolicie dać na urojenie niż na życie? - patrzą i milczą. Wyglądają na takich, którzy pierwszy raz spotykają się z tak postawioną sprawą - katolickie wartości? Szlachtujecie hurtowo niewinne stworzenia z powodu własnego braku umiaru i siadacie później przy stole, na którym leżą ich zwłoki mówicie "błogosławimy ci boże za te dary" - zakręcam butelkę z wodą, kieruję się w bok do odejścia - to nie dary chore zjeby lecz życie jakie odebraliście w powodu waszej pazerności. To morderstwo skurwysyny.


Odchodzę.
Powołujecie sobie świętości, a to tylko świętość, która sama jest tylko szeregiem przejawów zabiedzonego, wyczerpanego nerwowo, nieuleczalnie zepsutego ciała umysłu.

Zaloguj się