Gnida

Dostaję wiadomość od katoliczki urażonej moim demaskowaniem religii i moją pogardą dla tej religii. Notabene nigdy nie wypowiadam się personalnie i nie ma w tym nienawiści. Jest pogarda taka na jaką ta religia zasługuje; olbrzymia.
Za to gdy spotkasz tych uważających się za bardziej wartościowych, mlaskających przed krzyżykiem nad kuchenką, tych takich "ą" i " ę", których uraża prawda wyrażona głośno i bezkompromisowo to przychodzą Cię strofować za obrażania.
I zaczynają z właściwym dla chrześcijanina miłowaniem bliźniego.


- słuchaj ty idioto! Nie obrażaj ludzi! Gnido!


Aż słychać syk cięciwy przy tym słowie "gnido". Ileż w tym pasji, czysta nienawiść. Głupio byłoby się doszukiwać ideologicznego miłowania bliźniego swego. ja całe szczęście jestem uczciwy w przekonaniach i nie lubię ludzi. Nie przekazuję z powierzchowną dobrocią na pokaz w jeden dzień w tygodniu znaku pokoju do przypadkowo stojących obok ludzi z których statystycznie część z nich jest chamami, myśliwymi, sadystami, bandziorami, idiotami. Nie chcę pokoju między mną, a nimi. Nie miłuję waszego bliźniego. Nie jesteście mi bliźnimi i nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Chcę abyście zostawili świat i mnie w spokoju.
Byłoby głupim już chyba dodawać, że nigdy jej personalnie nie uraziłem, nigdy nie napisałem do niej gnido ani nie zakończyłem zdania wykrzyknikiem.


Wrażliwa katolicka dusza na punkcie obrażania. Przyzwoita jak nakazuje narcyzm religijny. Mnie nie można tykać, ale ja mogę tykać wszystkich. Masz żyć tak jak ja Ci mówię i pismo święte bo ja jestem katoliczką. Nie powiedzą w żadnym przypadku, ja żyję tak jak mówi pismo święte bo ja jestem katoliczką.
Wszyscy mamy albo akceptować boga i słowa kapłana albo umrzeć jako bluźniercy. To bardzo prosta religia.
Zgoda albo śmierć i piekło.
Przyozdabiam się więc na takie dictum w delikatnego idiotę.


- mógłbym zatem zapytać dlaczego miałbym nie chcieć bądź nie obrażać ludzi? Z jakiego konkretnie powodu?
- nie można obrażać przekonań innych. Ich uczuć.


- czy ja wiem. Realne przekonania chrześcijan były i wciąż są powodem krzywdy i śmierci innych ludzi. Jak i zwierząt.
W zasadzie wszelkich istot, z których życiem chrześcijanin nigdy się nie liczył gdyż bóg tak chciał.
Pani bóg w biblii jest główną przyczyną krzywd ludzi i zwierząt na skalę masową, a i często globalną gdy przyjmiemy uwielbianą przez was historię o potopie. No i to tęskne oczekiwanie na końcowy rozpierdol; apokalipsę.
Więc wybaczy Pani ale te przekonania są dosyć istotne dla świata zarówno ludzi jak i całej przyrody. Ponadto co udowadnia nam historia, te wasze przekonania sprawiły największą ilość mordów w dziejach ludzkości z powodu właśnie waszych przekonań.
I zrobiliście to wy; chrześcijanie właśnie z powodu tych konkretnych przekonań.
Ideą waszych przekonań jest śmierć dla bluźnierców i wybicie wszelkich pogan czyli każdego innego kto nie wierzy w waszego boga. Proszę mi zatem powiedzieć jakże miałbym nie obrażać ludzi, którzy tego chcą? Przecież to nieprzyzwoite aby milczeć w takiej sprawie.
Nie pozwalają mi na to moje uczucia, moje przekonania. Proszę zatem ich nie obrażać.


- każdy jest taki wyszczekany i odważny ale w dniu śmierci będziesz błagał pana o litość.
- w dniu śmierci według pani przekonania spotkam diabła i z nim zamieszkam. I wolę, a wie Pani dlaczego? Bo diabeł według biblii zabił dziesięć osób, a Pani bóg ponad dwa miliony, czterysta tysięcy.
To kwestia przyzwoitości droga Pani. jeszcze Pani tego nie wie ale przyglądając się Pani doktrynie przyzwoitym jest być antychrystem. Po tej stronie akurat jest światło. Po waszej stronie jest mrok. Ciemny, ponury, śmierdzący mrok. Tutaj zgadzam się z Nietzschem, trudne nazwisko niech się Pani nie przejmuje. Nie zna Pani bo nie był waszym apostołem. Za to gość miał głowę na karku.
Postawił nad wami kropkę jak nad "i". Orzekł.
"Między chrześcijaninem i anarchistą można postawić zupełny znak równości: ich cel, ich instynkt jest ukierunkowany wyłącznie na zniszczenie."


- bluźniercy!
- Nie zrozumie Pani. Ale nie winię Pani.


Różni nas przynajmniej 3800 lat ewolucji. Pani została na etapie dekalogu hebrajskiego, który Pani nazywa boskimi przykazaniami. Ja jestem 3800 lat później. Bo jestem tu dziś dzień nie obciążony żadną brudną "prawdą" narzuconą mi przez prymitywa z pustyni.
I powiedziałem "przynajmniej" gdyż jestem jeszcze dalej.
Więc z przyzwoitości na tym etapie musimy zakończyć naszą rozmowę.
Wszelka interakcja między nami jest po prostu barbarzyństwem czyli tym co wielki mąż Pani religii robił z dziećmi poniżej dwunastego roku życia w czasach wielkiej komitywy z bogiem i na rozkaz pana swego boga właśnie. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Lubię być czasem nieprzyzwoity, cholernie nawet nieprzyzwoity ale nie lubię krzywdzić niewinnych i bezbronnych. To coś czego chrześcijanin nie zrozumie.
- to nie bóg czyni zło lecz wolna wola ludzka, którą dał człowiekowi.


- oczywiście, że tak. Dostaliśmy wolną wolę abyśmy robili to co nam ten bóg każe. Dlatego ustanowił aż 613 przepisów czyli zakazów i nakazów. Z powodu właśnie wolnej woli.

Więc w efekcie dał pani wolną wolę aby Pani robiła to co każą pani kapłani.
Świetny pomysł. Od momentu jak Pani zaakceptuje tą doktrynę idzie Pani w kierunku obraną dla Pani przez innego człowieka. Postępuje Pani tak jak chciał tego obcy dla Pani człowiek dawno, dawno temu.
Wykonuje Pani jego wolę. Nie swoją. I nie wolną.


To jest właśnie religia droga Pani. I najgorsze w tym jest to, że lata, dziesiątki lat, setki tych lat jak i milenia na nic z taką myślą. Dlaczego? Bo na dziś dzień liczą się przepisy uchwalone przez degenerata z pustyni jakieś 3800 lat temu. Nie ma miejsca na nowe przemyślenia, na zmianę zdania, na świeżą myśl. Na rozwój.
Jest tylko wykonywanie pradawnej woli ludzi, którzy nie wiedzieli nawet o istnieniu niedźwiedzia polarnego, a ziemia dla nich była płaska.


Z takimi ludźmi o takich przekonaniach możemy co najwyżej trząść się ze strachu w domu przed piorunami i wykonywać wolę prymitywnego boga i kapłana. I bez rozumienia piorunów zabijać otaczające nas zwierzęta aby ułagodzić gniew boga w naszym przekonaniu. A to tylko pogoda durnie.
Nie ma miejsca na ewolucję. Ba, nie może być na nią miejsca gdyż bóg tego nie chce. Przecież nie można zmieniać doskonałego planu bożego. Jego woli.
Wszystko ma być tak jak było kiedyś.
Pora więc gasić światło i położyć się do grobu. Po co żyć skoro nie możemy nic zmienić, nic ulepszyć, nic udoskonalić.
Jeśli nie możemy -bo to bluźnierstwo -zmienić siebie, swojej woli, swoich słabości, swoich instynktów, swojego zła w dobro.
I cały świat przez was cierpi łącznie ze zwierzętami, które wasz bóg pragnął na ofiary przez wieki. A dziś każdy wasz kapłan pragnie uszanowania obyczaju religijnego w postaci utrzymania zgody na uboje rytualne i każdy wasz kapłan jak jeden chce obdzierania niewinnych stworzeń ze skóry na futra.
Mogłoby się wydawać, że mamy tekstylia i nie musimy być tak prymitywni. Ale po co się zmieniać. Po co być lepszym. Tego nie chce Pani bóg.


Mamy czynić sobie ziemię poddaną, bo tak on chce. I dlatego katoliccy politycy uzasadniają każdą chęć przemocy wobec niewinnych stworzeń tłumacząc to tradycją chrześcijańską.
Jesteście chorzy droga Pani.
Wyznając taką doktrynę jesteście chorzy psychicznie. Torturowaliście ludzi najgorliwiej w dziejach. Owszem robili to też dzicy ludzie jak i wy. Często tak mówicie, że inni też torturowali. Ludzie tacy są; niscy, źli, obrzydliwi.
Ale dzicy ludzie byli dzicy, a wy głosiliście, że jesteście lepsi od nich, wyżsi. Zatem skoro torturowaliście przez całe wieki to powiedzmy sobie wprost; jesteście tak samo dzicy.
Ponadto metodyka tortur oraz produkcja machin w celu zadawania wyrafinowanego cierpienia była na rzecz kościoła katolickiego najbardziej rozwinięta. To groteskowe ale to jedyna wasza technologia. Narzędzia do zadawania niewyobrażalnego bólu.


Czyli wy, którzy głosicie ową wyższość i dobrą nowinę poświęciliście mnóstwo czasu i zasobów aby opracować skuteczniejsze metody tortur. Tak więc z gorliwością dokładaliście wielkich starań by zadawać ludziom jacy po prostu nie zgadzali się z waszą doktryną jak największy ból.
Droga Pani, być może ja się nie znam ale w tej kwestii zgodzę się z Panem Jungiem; znanym psychiatrą " człowiek torturujący innych nie jest zdrowy"
Mógłbym Pani wykazać obrzydliwość przekonań, które Pani wyznaje od każdej strony. W sposób niezliczony.
Tym się zajmuję między innymi. Dekonspirowaniem najobrzydliwszej doktryny religijnej w dziejach i mającej tak ogromny wpływ na to jak wyglądał i wygląda świat.
A wyglądał i wygląda obrzydliwie. I wie Pani co; wygląda znacznie gorzej od śmierci tak zwanego odkupiciela i niby dobrej nowiny którą on przyniósł. Miało być lepiej bo niejaki bóg poświęcił własne dziecko dla odkupienia naszych grzechów. Kto tak robi? Jak zdegenerowanym trzeba być aby uznać, że śmierć własnego dziecka zmyje grzechy ludziom, którym te grzechy może odpuścić jedynie ten właśnie poświęcający to dziecko ojciec. W dodatku jest wszechmogący więc mógłby zmyć te grzechy zjadając winogrona. Ale przecież bóg jahwe najbardziej uwielbia krew i swąd spalonych ciał zwierząt. Czuje wtedy "miłą woń"
Kończąc zatem to barbarzyństwo czyli rozmowę między ludźmi jakich dzielą cztery tysiące lat ewolucji; nie widzę powodu abym miał nie kpić z idei ludzi, którzy uważają, że śmierć jakiegoś zwierzęcia albo człowieka jest prawdziwym lekarstwem na naszą niedolę.


Chyba Pani sama rozumie. To obrzydliwe.
Każdy kto w to wierzył powinien składać jedną, jedyną ofiarę zgodnie z własnymi przekonaniami. Samego siebie.
Uznaję za wielką nieuczciwości i niegodziwość wyznawać konkretną doktrynę, a odbierać życie innym istotom jako ofiarę dla boga tej doktryny. One nie wyznają waszej doktryny. Dlaczego zatem zmuszacie je do śmierci? Czy protoplaści Pani religii zapytali kiedykolwiek zwierzę czy poświęci swoje życie dla ich boga?
Dlaczego poganie byli "bogu ofiarą przyjemną".
Zapytaliście ich czy chcą zostać poświęceni dla waszego boga? Dlaczego jesteście tacy aroganccy i uznaliście, że do odebrania życia innym istotom i ludziom z powodu waszych przekonań wystarczy jedynie wasza decyzja i wasze chciejstwo?
Dlaczego skoro uważacie, że warto zabić za wasze przekonania religijne nie zaczniecie od samych siebie?
Zatem sama Pani rozumie. Obrażać ta doktrynę to nie tylko przywilej ale i obowiązek każdego dobrego człowieka.

Zaloguj się