dobroczynność za czyjeś

kościół katolicki czyli udawana dobroczynność za czyjeś pieniądze

kościół katolicki czyli udawana dobroczynność za czyjeś pieniądze

Czyli tak.


Swego czasu spółka Orlen za absurdalna kwotę sprzedaje Polakom plyn dezynfekujący.
Wciąż pandemia w Polsce trwa; musimy posiadać maseczki, szpitale cierpią na brak.

Watykan jest najbogatszym Państwem na świecie. Cztery razy bogatszym od drugiego na liście Państwa.
Nie chcemy nawet wiedzieć o ile bogatszym od Polski.

Tymczasem Polska rusza z akcja pomocową dla watykanu darowując im niezbędny u nas asortyment oraz płyn, który sprzedawano nam za niemal 100 zł.

Najbogatsze Państwo świata otrzymuje darowiznę od Państwa, które w zasadzie jest zadłużone na potężną kwotę, gospodarka nie istnieje, a mała przedsiębiorczość zaraz przestanie.
Tymczasem nie pomaga się obywatelom tylko kościolowi katolickiemu, który jest najbogatszy i nie ma kłopotu z pieniędzmi na cokolwiek.

Czy dziś Polak dostaje płyn z Orlenu za darmo? Nie. Musi za niego płacić. Za to dostaje darmo Watykańczyk.
Mimo, że stać go na to. Czy to jakaś niezbędna pomoc? Zdecydowanie nie. Watykańczyk ma to czego potrzebuje. Na jednego przypada 407 tysięcy dolarów.
Wiec co to za czyn, co to za gest? To po prostu oddanie hołdu namiestnikowi.
Realna pomoc byłaby gdyby Polska przeznaczyla te środki biednym krajom lub ludziom, których zwyczajnie na to nie stać.
Jeśli darujesz coś komuś kogo stać na wszystko to jest to zwyczajne lenno pokazujące, że jesteś dobrym niewolnikiem.

Jak zakończy się ta historia? Otóż kościół katolicki podaruje te rzeczy to tu, to tam. Przecież jeden watykańczyk nie zeżre tysięcy przysługujących mu maseczek i nie wypije hektolitrów płynu. Więc podarują.
I co będzie mówił świat, każda prasówka katolicka i każdy katolik? Kościół pomógł, kościół katolicki pomaga.

Owszem; nigdy własnymi pieniędzmi. Pomaga setną, tysięczna tego co dostanie bądż obrabuje.


Znowu kosciol katolicki za nasze pieniądze będzie udawal dobroczynność.

 

Tak wygląda kraj, którym rządzą ludzie cierpiacy na zaburzenie poznawcze czyli religie.

Wiec gdyby ktoś pytał dlaczego gardzę Polska to już nie musi.

Raz jeszcze powtórzę, tłustym drukiem:
W jaki sposób osoba publiczna chce pełnić funkcję publiczną skoro jest zindoktrynowana i nie posluguje się ani wiedzą ani logiką, nie mówiąc już o zdrowym rozsądku.
Szerzenie poglądów religijnych przez osoby pelniące funkcje publiczne natychmiast dyskredytuje te osoby jako zdolne do stanowienia czegokolwiek mającego przyczynić się do rozwoju duchowego i moralnego czlowieka, nie mówiąc już o polepszaniu standardu naszego życia. A standard tego życia to choćby parki zamiast koścołów i drzewa zamiast krzyży.
I nie wiara w zabobony akceptujące skladanie ofiary, rytualne uboje, prześladowania, sadyzm, gwalty i mordy.
Osoby mające w głowie tylko i wylącznie chwalenie zabobonów i wszelkich bogów nie są w stanie polepszyć stanu człowieka gdyż wyznawanie doktryny religijnej stoi od fundamentu w sprzeczności z rozwojem. A wyznawanie doktryny chrześcijańskiej urąga moralności i inteligencji ludzkiej. Niech sobie założy kościółek ale należy zakazać takim osobom wszelkich publicznych funkcji. Z takimi ludżmi u wladzy to już nie będzie nawet tylko gorzej ale będzie już po prostu beznadziejnie.

Pamiętajcie o tym chcąc głosować na radykalnych katolików z konfederacji, Holownie, który chcialby rządzic zgodnie z jego wiara religijną, pisowców, calkowicie podległych kościołowi i wielu innych, którzy mieszają swój zabobon i urojenia z administrowaniem Państwem.

Tylko pozbycie się z rządu ludzi z zaburzeniem poznawczym czyli religią w głowie oraz wypędzenie koscioła katolickiego w Polsce może uratować ten kraj. Odebranie mu naszych gruntów, których mają 1600 km kwadratowych i nie oddawanie daniny w postaci 20 miliardów rocznie.
Tylko pozbycie sie kleszcza katolickiego może zrobić z tego gówna, za którego każdym rozbiorem stała religia i kościół katolicki i stoją wciąż za jego kondycją, normalne Państwo.

Polska zdycha, zdycha duszona przez okupanta jakim jest watykan, któremu służy każda władza. I zdycha moralnie za pomocą tego samego aspołecznego, degenerujacego każdy aspekt duchowy, kastrującego mózgi katolickiego dyrygenta.

Od wieków watykan rozbraja to Państwo i wyzyskuje.
Czas spojrzeć na historię i bez względu na to czy wierzycie we wskrzeszanie zmarłych czy zmartwychwstanie zrozumieć, że Państwo musi być niepodległe od watykanu aby mogło podnieść się z kolan.
A później wolne od religii na pułapie administracji aby mogło rządzić moralnie i przyzwoicie.

 

 

 

Nowy Testament, Dzieje Apostolskie, rozdział 4-
"34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je 35 i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. "

Przynosili więc ludzie i dawały rządy swoje majątki aby żaden nie cierpiał niedostatku.
I to działało (obrazek pierwszy)

Aby działało lepiej i skuteczniej dodali do wersetu 35 zdanie "Każdemu też rozdzielano według potrzeby."

Jednak to już nie działało.

Było tylko chwytem marketingowym. Dla przykładu obrazek pierwszy pokazuje posiadłość jednego człowieka- arcybiskupa, posiadłość wartą kilkadziesiąt milionów.
Obrazek drugi pokazuje natomiast dom samotnej matki i to wcale nie najbiedniejszy.

(Kontrast wszak wizualny mogłem wyszukać większy ale po co. Nie bawię się w obrazki, nie jestem twórcą memów)

Potrzeby jednego kapłana kontra potrzeby wspólnoty.
To co właśnie głosi chrześcijaństwo i nowy testament czyli wspólnotę i jej wspieranie nie działa od wieków.
Nie działało dawno temu gdy biedni chłopi oddawali trzody i plony kapłanom. A później z biedy dzieci na seksualną i niewolniczą posługę im.
Pan kapłan siedział i pił za darmo, żarł, gwałcił dzieci.
Parafianin pracował i na kolanach oddawał dary.

Bo kapłan wraz z instytucją, którą reprezentowł miał władzę.
Kościół katolicki decydował o tym kto umrze, a kto nie.
Mieli to nawet zapisane w swojej świętej księdze, o której mówili jako o głoszącej miłosierną wiarę.
Tylko czy aby Ci parafianie umieli czytać i czytać ze zrozumieniem czy tylko wiedzieli to co mówił wybiórczo ich kapłan uprawiając marketing.

Kapłan straszył też boską karą za nieoddanie mu dobra. I to całego dobra.
1 Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. «Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu». Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali.
7 Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. 8 «Powiedz mi - zapytał ją Piotr - czy za tyle sprzedaliście ziemię?» «Tak, za tyle» - odpowiedziała. 9 A Piotr do niej: «Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie». 10 A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. 11 Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.
(dzieje apostolskie rozdział 5)

Tak właśnie apostołowie, mesjasza chrystusa postapili z parą małżonków, którą spieniężyła swój majatek i nie oddała im wszystkich pieniędzy z tego.

Przecież to najzwyklejsza bandytka. Pospolite gangsterstwo w którym chodzi o wpływy.

Tak się wymusza posłuszeństwo i szerzy świadomość o tym aby nie oszukiwać mafii.

I dlatego ta mafia ma dziś najpotężnejszy majatek na świecie. O niemal cztery razy większy niż drugie najbogatsze państwo. Nie próbujmy nawet porównać do biednych państw.

(w Polsce majątek trwały kościoła wynosi 200 miliardów złotych + grunty i wpływy pieniężne. Szacuje się tylko na bazie majatku trwałego, że na jednego księdza przypada 6,5 miliona złotych, a mimo to kościół mówi, że biednieje w pandemii. Showmen religijny, rydzyk sprzedaje talizmany katolickie mając chronić przed wirusem.
Nie daje na wsparcie walki z wirusem i pomoc coraz biedniejszym parafianom, kościół nie daje na pomoc nikomu, nawet tej wspólnocie o której mówi.

Ale kościół tylko mówi. I mówi. Od wieków mówi i mówi; o miłowaniu bliźniego podczas gdy zabił największą ilość ludzi w historii wszechczasów.

I o dzieleniu majtków po równo, podczas gdy ludzie żyją w biedzie, umierają z głodu, wychowują dzieci w okropnych warunkach nie mając na bułkę.
A kapłan ma willę i flotę pojazdów. Służących, niewolników i niewolnice seksualne i złote ołtarze.
Ale wciąż mówi o życiu w umiarze i o wspólnocie.
On mówi, a parafianin słucha; i to działa. Przecież to widać, że to działa.

Ten najpotężniejszy majątek na planecie ziemia mafia ta, uzyskała poddaństwem, daninami, rabowaniem mordując i gwałcąc, pomocą zbrodniarzom wojennym jak np. hitlerowcy uciekający do Argentyny.
Wyprawami zbrojnymi po skarby jak krucjaty, wywiezieniem złota z ameryki południowej zabijając przy tym dziesiątki milionów ludzi w imieniu chrystianizowania czyli niesienia miłosiernej religii.
Patrosząc Indian i rozrywając ich dzieci i rzucając na pożarcie psom i świniom ( to zresztą robili też katolicy w Europie); z bogiem miłosiernym na ustach. (to samo w ameryce północnej tyle, że na mniejszą skalę)
Konfiskując majątki społeczeństw Europy podczas inkwizycji, uprzednio w okrutny sposób zabawiając się z właścicielami tych majątków, dając upust swoim prymitywnych instynktom i sadyzmowi.

A dziś? A dziś mimo tak szczegółowo i obficie wypełnionej karty historii działalnością chrześcijaństwa i kościoła katolickiego jest mnóstwo parafian niosących wciąż daniny, wciąż w 21 wieku oddających im dzieci na gwałt. Broniących nawet kapłanów gwałcących dzieci, a prześladujących te dzieci. Bo parafianin to wyznawca nie umiejący zdefiniować dobra i zła; zindoktrynowany jest tylko bogobojnością i grzechem.

Wciąż państwa w tym Polskie oddaje corocznie olbrzymią daninę temu kapłanowi. Z własnej woli.

Daninę którą ten kościół w sprzeczności z głoszoną publicznie tezą, z nikim się nie dzieli.

Ale wciąż parafianin czytać nie umie bo przeczytać tej karty historii nie potrafi.
A jak czyta to nie bez powodu religia pozbawiła go umiejętności odróżnienia dobra od zła, zdefiniowania tego co moralne.
I niby ten co umie, czyta ale nie rozumie, a ksiądz przecież powiedział, że to atak obrzydliwych ateistów ta historia. Że inkwizycja to tylko jedna ofiara i, ze to wymysł protestantów.
Bo kościół oprócz tego, że mówi, to mówi same kłamstwa. Bo to marketing, a Wolter obliczył, ze w inkwizycji z rąk katolików zginęło w Europie ponad 9 milionów ludzi.

Ale to wszystko to nieprawda. Bo to atak na biedny, udręczony kościół.

Parafianin obok tego, że albo nie umie czytać albo nie umie rozumieć jeśli już czyta to jeszcze nic nie widzi.
Nie kole go w oczy złoto, ornamenty, wielkie posiadlości i ilość kościołów.
Nie kole go w oczy przepych, niewyobrażalny przepych Watykanu gdy ogląda papieża.
Nie widzi tego przepychu ale również nie widzi dziecka umierającego z głodu nawet tam gdzie ten kościół miłosierny i rozdzialający majątek "równo" dziala. A z powodu biedy, przemocy spowodowanej tą biedą w rejonach na których działa chrześcijaństwo umiera każdej doby ponad 8 tysięcy dzieci.

A może parafianin widzi ale nie umie tego ocenić bo od wieków nie bez powodu zamiast być kształconym to jest indoktrynowany.
I nie bez powodu religia pcha się do szkół aby mieć wpływ na umysł parafianina. I kradnie dzieci już po narodzeniu. Zawłaszcza sobie je aby je ulepić na własną modłe zanim one nawet nauczą sie mówić. Asymiluje je. Lepi z nich jak z gliny kolejnego bezkrytycznego parafianina.

Dlaczego? Właśnie dlatego aby nie umiał tego co może przeczytać i zobaczyć ocenić. Gdyby umiał kościół musiałby zostać uznany za organizację zbrodniczą i zlikwidowany.

Ale nie umie. Parafianin nie tylko nie umie ale jeszcze z pianą na ustach pójdzie się bić za ten kościół , za tego kapłana.
Pojedzie na daleki wschód zabić innych bo tak powiedział papież. Wymorduje bezmyślnie koty np w 13 wieku, gdyż tak ogłosił papież.

Będzie prześladował homoseksualistów, wegan, ateistów bo oni są żli gdyż tak mówi ksiądz. I ekologów i wszelkich innych bo kościolowi przeszkadza wszystko co jest inne.

I zadręczy ten miłosierny parafianin, miłosiernego kościoła ofiarę gwałtu jaką jest dziecko.
Zadręczy ją psychicznie i cała rodzinę, wyzywając od małych kurew, rzucając kamienie w okna, szykanując na inne sposoby.
I jeszcze stanie w obronie obrzydliwego pedofila i gwalciciela.
To się dzieje na dziś dzień w Polsce.
To robią parafianie, to robią wyznawcy chrześcijaństwa i kościoła katolickiego. Nawet w 21 wieku gdy wiedza stoi otworem i jest w naszym domu za pośrednictwem internetu.

 

Zaloguj się