chrześcijaństwo

Chrześcijaństwo to zdegenerowana doktryna, w której świętymi zwierzetami są te jakie są najsmaczniejsze, a reszta jest nieczysta.

Czyli pierwsze możesz zabić z powodu braku umiaru, a drugie może zadręczyć dla rozrywki. W zasadzie pierwsze musisz zabić z powodu religii i ofiary dla boga po drodze karmiąc brak umiaru kapłana.

17 Nie każesz jednak wykupywać pierworodnego krowy, owcy i kozy: te są święte. Krew ich wylejesz na ołtarz, a tłuszcz ich spalisz w ogniu jako miłą woń dla Pana. (Stary testament, Księga Liczb, rozdział 18)

Już jako nastolatek gdy podawano mi chrześcijaństwo jako coś co miało mnie niby wartosciować zorientowałem się w tym, że oni chcą abym był degeneratem. Musiałbym się wyrzec swej moralności i zapomnieć o etce aby być wciąż chrześcijaninem, którym byłem z domu czyli którym mnie zrobiono bez mojej wiedzy.

Święte zwierzęta to te, których krew wylejesz na ołtarz bo bóg lubi woń ich spalonych ciał.

Oczywiście jak zajdziesz dalej to zrozumiesz, że bóg czuje rozkosz z powodu palenia zwierząt. I ten zapach wprawia go w dobry nastrój (Księga Rodzaju, rozdział 8) "Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: «Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem."

Przychylność wobec Abla, który zabijał dla boga zwierzęta wyjaśniła mi klarownie kim jest ów sprzedawany mi tak usilnie bóg.

Okazało się, że dalej było jeszcze gorzej. Zrujnowanie Egiptu i jego środowiska oraz zadanie mąk zwierzętom i wyniszczenie ich postawiło kropke nad przysłowiowym "i" wsadzając w mojej świadomości boga jahwe tam gdzie jego miejsce; pośród potworów. Oto wszechmogący, najwyższy twór do którego chcą abym się modlił i poświecał mu swe jestestwo aby ukarać jedną osobe w Egipcie jakim był faraon, zrujnował cały kraj, przysporzył olbrzymiego cierpienia, a na koniec zabił wszystkie pierworodne zwierzęta i ludzi. Tylko dlatego, że strzelił focha na faraona, któremu zresztą uczynił serce twardym aby ten nie ustąpił boskim posłańcom w osobach mojżesza i aarona. Przecież ten bóg to jakaś chora groteska niegodna myśli ludzkiej.

Nie wiem dlaczego miałbym chcieć takiego boga. Wielka obietnica boga skazująca zwierzęta na cierpienie jest najgorszym przekleństwem wszelkich bóstw w dziejach ludzkości.

Najpierw bóg każe nam je zjadać. Nie dość tego. To dla tego potwora zbyt mało; mamy czynić sobie ziemię poddaną, a wobec zwierząt mamy być tak okrutni, iż mają się one nas lękać.

«Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».(Księga Rodzaju, rozdział 1)

Bóg jako wszechwiedzący i wszechmocny winien wiedzieć, iż taka obietnica i zachęcenie do rozpanoszenia się człowieka na ziemi zdegeneruje tą planetę. Wystarczyło na to zaledwie 6024 lata biorąc pod uwagę wiek świata wynikły z biblii. Ale jak dodasz dwa do dwóch to zrozumiesz, że tego właśnie ten potwór chciał i chce; całkowitej destrukcji. Zniszczenia. Bólu. To karmi boga jahwe.

Potwór jahwe na tym jednak nie kończy. Sadysta wszak stworzyć może jedynie sadystę: Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko (księga Rodzaju, rozdział 9)

Przy czym potwór jahwe zachowuje się jak typowy schizofrenik. Po poświeceniu dla niego zwierząt, czyli spaleniu ich aby jahwe poczuł się dobrze, jahwe jest rad i syty. Mówi więc "«Ja, Ja zawieram przymierze z wami (...) z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię». (...) wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa.(...) Rzekł Bóg do Noego: «To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi». (Księga Rodzaju, rozdział 9)


Mogłoby to nie być idiotyczne gdyby było puentą biblii ale jest jej zaledwie początkiem. Ilość zwierząt zarzniętych dla boga jahwe przez jego kapłanów czy wiernych, zabijanych po dziś dzień w myśl supremacji ludzkiej i doktryny chrześcijańskiej jest po prostu niezliczona. Tak więc wychodzi na to, że przymierze boga z człowiekiem i zwierzetami można wsadzić sobie w buty. Tych nobliwych paktów było mnóstwo i zawsze po jakimś ataku boskiej agresji. I każde kolejne było tak samo wiążące; nic, a nic.

Nawet w roku 2020 chrześcijański kapłan, któremu nie przeszkadza moralnie być myśliwym czyli zabijać stworzenia dla rozrywki mówi, iż zabijanie zwierząt to nie grzech.

To choćby okazuje potworność tej doktryny. I takie rzeczy dzieją się w dniu dzisiejszym czyli w XXI wieku. Również na pułapie administracyjnym kraju gdy ministrowie środowiska zamiast chronić środowisko tlumaczą chęć wybicia dzików chrześcijańską mądrością i powołują się na cytat z Pisma Świętego: „i czyńcie sobie ziemię poddaną". Nie możemy mówić o moralności, dobrze i humanizmie gdy pozostajemy prymitywnymi oprawcami. Człowiek poza religią i tylko poza religią może wznieść się ponad to i zrozumieć, iż żadne stworzenie nie chce śmierci więć świadome czynienie jej jakiemukolwiek ze stworzeń jest nieetyczne. Natomias systemowa zgoda na to lub nawet nawolywanie do prześladowań jest ideą zła. I dlatego w słowach przestrzega nas Sokrates, iż nie mamy prawa mówić o dobrze i miłości.

Tylko poza religią czlowiek może zrozumieć, że winien być obrońcą, a nie oprawcą. Do tego jednak potrzebna jest duchowość, a ta jest w stanie rozwinąć się tylko w zdrowym środowisku, w zdrowym umyśle, nie skażonym prymitywną, zabobonną myślą, w której na łożu swej śmierci masz być taki sam jaki byleś i jakiego chcieli Ciebie kaplani mówiąc Ci, że takim chce Ciebie bóg.

Niezliczona jest również ilość ludzi zamordowanych z powodu nakazów tego boga i tej doktryny religijnej.

Nie ma co się jednak dziwić skoro mamy do czynienia z bogiem, który ogłasza: Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. 14 Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. 15 Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów. 16 Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. (Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 20)

I tak oto ludzki prymitywizm i dzikość uświecona jest błogosławieństwem najwyższego i chciejstwem kapłana. To jest właśnie doktryna chrześcijańska. Niezmienna po dzis dzień. Mimo upływu czasu i można by rzec ewolucji.

No i jeszcze szafują tym swoim gównianym rajem, w którym nie może być zwierząt ale za to mam być wdzięczny za obecnośc degeneratów religijnych jakich sobie nazwali świętymi, a którzy jak jeden byli zwyrodnialcami. Czy to wojtyła, matka teresa i cała rzesza innych.

I jedyna obietnicą jaką daje mi ta religia za bycie degeneratem moralnym na ziemi to życoe wieczne obok oprawców jacy dostali sie do raju bo byli bogobojni ale nie byli dobrzy.

Przecież ja nie mógłbym znieśc widoku tych zwyroli, hurtowych gwałcicieli dzieci z czego głownym był prorok tej religii jak i jedna z trzech najważniejszych postaci, Mojżesz.

Tak więc siedzisz tam bez zwierząt i patrzysz jak Hitler, który był chrześcijaninem gra z degolado, zwyrodnialcem watykanu w szachy. Jak masa tych, którzy zabijali i zadręczali innych szerząc chrześcijaństwo przechadza sie alejkami.

By ludzie stali się potworami jakimi są, wystarczy im powiedzieć, że mogą; i tą rolę wypełnia religia.

 

Konkluzja więc?
Chrześcijaństwo to pompatyczna doktryna, która obiecuje mi życie wieczne w raju wówczas gdy będę postępował bezmyślnie ale tak jak zaplanował to dla mnie cudzy umysł. I to umysł będący umysłem zupełnego degenerata jak na ten przykład mojżesz. I ten gość, który debatował z bogiem 40 dni w ani jednym z 613 obmyślanych wspólnie punktów z najwyższym tworem tej religii nie powiedział "bądź dobry". Żaden z tych ułomów nie wpadł na taki pomysł. Najlepszą rzecz jaką uradzili to splagiatowali pod własny użytek werset z Egipskiej księgi zmarłych i ze spowiedzi "nie zabijałem" zrobili przykazanie jakim podniecają się do dziś chrześcijanie, a które jest jedynie frazesem. Wszak to chrześcijaństwo z tym właśnie przykazaniem w dekalogu zabiło największą ilość ludzi w dziejach. Czyli dali sobie "nie zabijaj" przy czym zaraz po tym na gniew boga mojżesz zabił ponad 3 tysiące ludzi. A to przykazanie tyczyło się w zasadzie jedynie bliźnich czyli swoich ziomków, których i tak zabijali z umorem gdyż większość z 613 nakazów i zakazów boga skazywało innych na śmierć. nawet za zbieranie drewna w szabat. Wszystkich innych nie tylko mogliście zabijać ale i musieliście. Powtarzane jest to w biblii setki jeśli nie tysiące razy.
Mam być bogobojny czyli postępować tak jak niby chce ten boski twór resentymentu. Jeśli będę więc posłuszny i uzyskam łaskę innego człowieka przekupioną darami ofiarnymi to znajdę się w niebie. W niebie wykreowanym dla mnie przez cudzy umysł. I to bardzo prymitywny.
I będę po wieki patrzył na ryj zdegenerowanej metki teresy, która w swej obrzydliwości i ciemnocie będzie powtarzać to co mówiła za życia' że świat odnosi wiele korzyści z cierpienia biednych ludzi"
Będą tam wszyscy ci którzy obdzierali innych ludzi ze skóry, torturowali ich w imieniu nawracania. Rozcinali im brzuchy, a płody z nich wyciągnięte rzucali na pożarcie zwierzętom. I radowało to boga bo byli to innowiercy. Gwałcili hurtowo dzieci w tym własne, wyrzynali wszystkich, którzy nie podzielali ich zdania.
I o czym ja miałbym z nimi przez te wieki rozmawiać? O preferencjach seksualnych wojtyły, który przyjażnił się z największym pedofilem watykanu i krył pedofilów? Co najprawdopodobniej świadczy o tym, że sam był pedofilem. O ilości ludzi którzy umarli przez niego gdy straszył zacofaną afrykę piekłem z powodu prezerwatyw. Umierajacy na hiv byli dla wojtyły dobrymi chrześcijanami. Prezerwatywa była diabłem w jego zwichrowanym umyśle.
O czy miałbym z tymi religijnymi drapieżnikami rozmawiać? O czym miałbym rozmawiać z tym grafomanem religii, chrystuskiem, ułomem, który do wniosków do jakich normalne dziecko dochodzi w wieku lat 16 on doszedł w wieku lat 30. I potrafił przekonać do siebie jedynie takich samych płytkich ułomów, niskich, nieudatnych. W dodatku plagiatując słowa greckich stoików, a w dzieciństwie będąc rozwydrzonym, mściwym i obrzydliwym bachorem. I kończąc swój nędzny żywot promowaniem ubogich w duchu.

 

Zostawcie mnie w spokoju chrześcijanie. Mnie i inne zwierzęta i idżcie już do tego swojego nieba zbytecznych...zbyteczni.

Zaloguj się