absurd zamordyzmu

   Religia jest tak absurdalna, nielogiczna i amoralna, iż nie jest w stanie obronić się przed krytyką; stwarza zatem w społeczeństwie pojęcie „uczuć" religijnych jako czegoś nadrzędnego nad wszystkim, a czego z jakiegoś dziwnego powodu obrażać nie wolno. Powstaje zatem swoiste tabu, którego nie należy ruszać.
Tak się broni religia przed krytyką. To jej jedyna możliwość aby jej nie zdemaskować; zakaz jej krytykowania

Nie dośc tego; okazuje się, że można obrażać innych, straszyć ich, prześladować, bić, szykanować, doprowadzać do depresji i samobójstwa - gwałcić, a nawet ich zabijać - ale nie można obrażać uczuć ludzi z zaburzeniem poznawczym. Nie można obrażać czyjegoś urojenia, które jest wynikiem zaburzenia.

 Równie dobrze skoro ideologia ma być uprzywilejowana w kontekscie zakazu jej definiowania, to nie powinniśmy mówić o faszyżmie, który bez wątpienia był ideą olbrzymiej opresji i zła na świecie. Jakkolwiek jednak na to nie spojrzeć chrześcijanie w myśl swej idei biją faszyzm zarówno doktrynowo jak i zbrodniczo na głowę. 

To chrześcijaństwo jest liderem w ilości popełnionych zbrodni w dziejach ludzkości. To są fakty historyczne. Faszyzm hitlerowski nie uczynił nawet ułamka tego ale to faszyzm hitlerowski jest zły (i slusznie) ale już faszyzm chrześcijański nie jest zły. (niesłusznie) 

   Takich przywilejów nie dostają uczucia laickie, takich przywilejów nie dostają na ten przykład ateiści. W myśl idei calej tej religii, której obrażać nie można, ateistów nie tylko można obrażać przez nią ale i trzeba.

Więc kapłani szafują osądy, że ateiści są jak bezrozumne zwierzęta, że są żli, obrzydliwi, niegodni życia i straszą nas swoim piekłem. (zastanawiam sie też czy jakikolwiek twierdzący tak kapłan głaskał kiedyś zwierzę)

Wspomnę tylko tutaj, że to człowiek i tylko czlowiek potrafi spaść niżej od zwierzęcia. Z prostego powodu. Zwierzęta zabijają gdyż taka jest ich natura i z koniecznych potrzeb. Człowiek czyni to nie musząc tego robić. (https://www.poganin.eu/antyteizm/truciciele)

 

I to przystoi kapłanom i wierzącym w myśl dziwnego konstruktu supremacji religii i to im wolno. Nikt z Ministerstwa Sprawiedliwości (które bardzo chętnie czepia się w Polsce wszystkich jacy powiedzą cokolwiek złego o katolikach) nie reaguje jakoby obrazili uczucia ateistów.

Wychodzi na to, że ateiści według chrześcijańskiej cywilizacji nie mają uczuć. Uczucia mają tylko Ci, którzy w myśl 613 przepisów jakie daje bóg, chcą mordować homoseksualistów, ludzi zbierajacych drewno w szabat, kobiety które nie okazaly się dziewicami, krnąbrne dziecko. Ucinać rękę kobiety, która przypadkowo dotknęła mężczyzny intymnie, truć w imieniu weryfikacji wierności. Niewolić ludzi i katować niewolników. Gwałcić dzieci poniżej 12 roku życia, gdyż to najsmakowitszy kąsek dla zwyroli religijnych. (https://www.poganin.eu/antyteizm/wartoc59bc)

Ci ludzie jacy uznają to za moralne mają uczucia. Ba, ich uczucia się po prostu liczą. I są ważniejsze.

Ludzie którzy wszelkich degeneratów jak Mojżesz, Abraham, Lot uważają za wielkich ojców i proroków religii. Którzy wielbią świętych katolickich jacy najczęsciej mordowali innych, prześladowali czy krzywdzili bądż handlowali dziećmi jak matka teresa.

I ci ludzie, którym idolują religijni degeneraci mają uczucia, których obrażać nie wolno. Wszelcy inni natomiast jakieś tam uczucia mają ale można je obrażać bo ich uczucia sie nie liczą. Nie tylko można ale każdy chrześcijanin uzna to za jego powinność wynikajacą z nakazów boga i słów kapłana.

I na to jest zgoda administarcji państwa. Urojenie i zabobon może szafować na nas wyroki i nas krzywdzić. W XXI wieku. A my nawet nie możemy się bronić.

    Rząd religijny aby pomóc kościołowi przeciwdziałać krytyce wprowadza przepisy mające karać nas za mówienie o religii. Tak się uchwala ustawę mówiącą o zakazie aktów nienawiści przeciw katolikom. Nie uchwala się ustawy mówiącej o zakazie nienawiści jako takiej.

Nie można wprowadzić takiej ustawy; przecież katolikom należy pozwolić nienawidzić. To jest cała idea ich religii. Jeśli się im tego zabroni to będą jęczeć, że są prześladowani. No i nie będą mogli sami prześladować, a bez tego chrześcijanin nie jest w stanie wypełniać idei swej religii. I woli swego boga.

I w świetle tego konstruktu przyjmuje się powszechnie, że osoby kierujące się rozumem zamiast zabobonem są osobami gorszej kategorii.

I w wyniku "prawdy" spisanej przez mordercę na pustynii z morderczym bogiem należy tych ludzi prześladować. A niewysłowioną satyskakcję sprawia wierzący, świadomoć, że będą oni całe wieki cierpieć w piekle.

I to ich cieszy. Bo nie liczy się prym intelektu lecz oddanie zabobonowi.

 

Darzę Twoją religie dokładnie takim samym szacunkiem jakim twoja religia darzy mnie.

Nie ma w tym nic skomplikowanego. Mam pełne prawo obrażać religię, która robi co tylko możliwe aby obrażać, osądzać czy potępiać mnie jako osobę gorszej kategorii - co Twoja religia robi z obłudnym zadęciem i przekonaniem o własnej nieomylności.

Obrażanie Twoja religia zaczęła, nie ja. Gdyby Twoja religia trzymała swoją wielką gębę zamknietą - tak samo robiłbym ja.

Ale jako, że tego nie robi - wyrządzajac swoim istnieniem i swoim głosem ogromne krzywdy na świecie - uważam, że obrażać ją to nie tylko prawo ale wręcz obowiązek. Obowiązek każdego racjonalnego, myślącego człowieka na tej planecie.

Ponieważ w momencie, w którym Twoja religia uzurpuje sobie jakiekolwiek prawo do wladztwa nad moim życiem, obrażacie mnie (wy, jej wyznawcy) w stopniu, jakiego nawet częściowo nie pojmujecie.

Gdyby nawet Wasze wierzenia miały jakiekolwiek racjonalne przesłanki, arogancja z jaką się narzucacie byłaby i tak wystarczająco urągająca.

A to, że będąc jedynie strumieniem kłamstw, obłudy i urojeń - żadnych racjonalnych przesłank, żadnego sensu i logiki te wierzenia nie mają, rangę tej obrazy podnosi ogromnie.

Pat Condell

 

 

 

 

 

Zaloguj się