chrześcijański raj czyli piekło

Nie chciałbym nikogo za bardzo martwić zwłaszcza tych, którzy z ziemi własnoręcznie degradowanej wydostaną się do raju.

To znaczy, tych którym ten raj się obiecuje, bo to jak będzie to się okaże. Mam obawy, że może się to okazać jedną wielką bzdurą ale co ja tam mogę wiedzieć skoro nie wierzę.

 

Nie chcę tez martwić moich rodaków tak bardzo pogardzających tradycją słowiańską i tak bardzo uniżenie klęczących przed napływową kulturą, którą powinienem nazwać bezkulturą. No, dobrze nie będę kłamał; chcę ich martwić, chcę ich wszystkich martwić.

 

Gdyby przyjąć, że samych rodaków czekających na królestwo niebieskie czyli to niesamowite miejsce jest kilkanaście milionów. Nie wspominając już o chrześcijanach z obcych państw.

Wiemy wszak, że i owszem oni może i są chrześcijanami ale nie ma na świecie chrześcijanina nad polskiego chrześcijanina.


Przecież matka boska jest z częstochowy, jest królową, a jej synek królem tego kraju. No i był papież polak co już w ogóle przyprawia większość katolików o orgazm. Tak jak najlepszy jego przyjaciel przyprawiał o orgazm dzieci.

 

Wobec tego, pomijając inne, niegodne narody, jest was trochę więcej niż sto czterdzieści cztery tysiące. Dlaczego akurat tyle?

Bo tylko tyle wejdzie do nieba.
"4 I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela: 5 z pokolenia Judy z pokolenia Rubena z pokolenia Gada 6 z pokolenia Asera z pokolenia Neftalego z pokolenia Manassesa 7 z pokolenia Symeona z pokolenia Lewiego z pokolenia Issachara 8 z pokolenia Zabulona z pokolenia Józefa,z pokolenia Beniamina" (Apokalipsa św Jana, rozdział 7)

Ta konkretna ilośc pojawia się w nowym testamencie jeszcze dwa razy (apokalipsa św Jana)

"Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach"

"I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - wykupionych z ziemi" 

 

Ponadto jak widzicie oprócz liczby mamy jeszcze szczegółowo określone narodowości.


Więc przykro mi burzyć waszą wizję ale selekcjoner na bramie, św piotr pokaże wam pięknego "faka" i każe wypierdalać. Dosłownie, wszak chrześcijaństwo nigdy nie przebiera w środkach. Być może jeszcze was ukamieniują albo spalą.

 

Możliwe, że są w polsce jacyś potomkowie owych plemion.

Większosć jednak z nas to słowianie. Bez szans aby w myśl chrześcijaństwa słowianin, czyli cudzoziemiec według starego testamentu, a nowego, poganin, dostał się do nieba.


Nawet jeśli jesteś żydem polakiem z owego plemienia i dobrym chrześcijaninem (nie, to nie znaczy, dobrym człowiekiem) to możesz się zdziwić jak będziesz w kolejce jeden po owych stu czterdziestu czterech tysiącach. Oj, będzie płacz.


I bez znaczenia są wasze reformacje, autorskie interpretacje tego zapisu. Ten zapis niezbędny jest aby przy nim gmatwać. Inaczej cały wasz ambaras religijny nie ma sensu.

Jednak tłumaczenia i interpretacje, dopiski, komentarze teologów nic nie znaczą. Będzie was według waszej świętej księgy sto czterdzieści cztery tysiące i koniec.

Oczywiście nie bez powodu dla kapłanów musi to być większa liczba. Wszak dziesieć złotych razy sto czterdzieści cztery tysiące to niewielka suma ale dziesieć złotych razy dajmy na to kilkaset milionów to już robi się własciwa suma dla zachłannego kapłana. Chrześcijaństwo nie może opierać się na ofierze tylko od ograniczonej liczby ludzi. Musi opierać się na nieogranicoznej ofierze. 

Przecież wiadomo czego nie wolno ( księga wyjścia, rozdział 34, wers 20)  - i nie wolno się ukazać przede Mną z pustymi rękami.

To oczywiście ustami Mojżesza mówi bóg, a nie kapłan ale chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć ani nikogo pytać po co wszechmocnemu bogu złoto, kadzidła, et,etc.

(Księga Wyjścia, rozdział 35 "Dajcie z dóbr waszych daninę dla Pana". Każdy więc, którego skłoni do tego serce, winien złożyć jako daninę dla Pana złoto, srebro, brąz, 6 purpurę fioletową i czerwoną, karmazyn, bisior oraz sierść kozią, 7 baranie skóry barwione na czerwono i skóry delfinów oraz drzewo akacjowe, 8 oliwę do świecznika, wonności do wyrobu oleju namaszczania i pachnących kadzideł, 9 kamienie onyksowe i inne drogie kamienie dla ozdobienia efodu i pektorału."

Nawet prafianin, czyli kmiot musi rozumieć, że tego potrzebował, tego chciał kapłan.

 

Mam jednak dla was też dobrą informację. Być może dobrą.

To znaczy dla normalnego, bogatego człowieka duchem byłaby to wspaniała wiadomość ale przecież wy jesteście ubodzy duchem i tacy macie być. Ten najniższy stan społeczny "3 «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie." (św. Mateusz, rozdział 5)

Tak mówił jezus, doskonale wiedział, że taka miernota światopoglądowa i mentalna jakim był z taką ułomną ideologią może zjednać sobie tylko tych najniższych, nieudolnych, bezradnych, miernych, wykluczonych.

Nawet do pogan nie śmiał iść gdyż zdawał sobie sprawę, że ich kultura jest pozytywna, jasna, radosna, a jego kult jest uragający duchowi, smutny, wydziedziczony i polagający na grzechu i winie. A normalny człowiek nie chciał czuć się winny za coś czego nie zrobił. Poganie nie chcieli czuć winy i nie czuli grzechu. To od zasady stoi w sprzeczności z rozwojem.

 

"5 Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! 6 Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. 7 Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie". 8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! "(ewangelia wg świętego Mateusza, rozdział 10)


Tak więc banda czarowników i ezgorcystów (tak, tym był jezus) mogła swą moralną biedą zarazić tylko tak zwanych ubogich duchem i zagubione owieczki. Wszystkich nieporadnych.

 

Mniejsza z tym, to nie o tym tutaj.

Chciałem was pocieszyć. Otóż znając role zwierząt ze starego i nowego testamentu, czyli rolę ofiarną i uczynioną na zgubę to mogę się domyślić, że zwierzęta w raju są.

Bo i z niego spadają, zrzucane przez niby miłosiernego boga.
"12 Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one," (2 List św. Piotra, rozdział 2), "zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń" (Ksiega Rodzaju, rozdział 8), "2 Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. 3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm "(Księga Rodzaju, rozdział 9), (Dzieje Apostolskie, rozdział 10)
"11 Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. 12 Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 «Zabijaj, Piotrze i jedz!» - odezwał się do niego głos."


Tak, masz zabijaj, wpierdalaj, oto ja wszechmocny bóg zrzucam ci te traktowane sadystycznie życie z nieba, niech łamią nogi, wyja z bółu, zarzynaj i wpierdalaj dobry chrześcijaninie.


Wiec znając chrześcijańskie miłosierdzie wobec zwierząt i chrześcijańskie ego, zwierzęta w niebie i owszem są ale zamknięte w klatkach, skowyczące ze strachu i bólu, zarzynane na ofiarę lub pazerność.


Już ten fakt jak dla mnie, bogatego duchem czyni z tego nieba najgorsze miejsce wyobrażeń. Miejsce każni.


Drugi fakt resentymentu tego nieba mógłbym znieść ale nie widzę powodu dlaczego miałbym. Wszak ideą raju jest jego rajskość, a nie ograniczenie się do klubu męskiego.

I to męskiego w wydaniu obrzydliwym, gdyż gdybym miał spacerować obok dobrych chrześcijan czyli kaplanów gwałcących dzieci, zarzynajacych innych w imię religii, innych kmiotów wiernie w imię wiary robiących wszelkie paskudztwa to zrzygałbym się na chodnik.


No i żadnej kobiety.
114 Rzekł im Szymon Piotr: "Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia". Rzekł Jezus: "Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios". (Ewangelia wg. Świętego Tomasza)

Musiałbym być starsznie ograniczonym człowiekiem aby taki raj zostawić swoją imaginacją.

 

Wyobrażcie sobie szatnię basenową w klubie męskim, pełną przeróżnych perwersów, którzy na ziemi gwałcii dzieci, mordowali je na stosach, dręczyli zwierzęta.

Wyobrażcie sobie na wieczność chroniącego pedofilów i przyjażniacego się z największym degeneratem watykanu (degolado) wojtyłę, który pali cygaro z przyjacielem jaki podszczypuje młodego chłopaka. Albo, co tam podszczypuje. Któremu młody chłopak obciąga jego święty szafot bezeceństwa. Wszak taka była idea życia tego człowieka.

Temu przypatruje się hitler bo był on przecież chrześcijaninem i to tym właściwym, występującym przeciw mordercom swego mesjasza i przeciw tak zwanemu żmijowemu plemieniu jak już w nowym testamencie nazywano żydów. Musimy zrozumieć, że sadysta najprzyjemniej zawsze morduje swego ojca. Dlatego chrzescijaństwo tak chętnie rozprawia się z ojcami, załozycielami swego kultu.

 

Są tez inni degeneraci bo w ideologii chrzescijańskiej nawet gdy jesteś najgorszą ludzką kurwą to gdy się wyspowiadasz i przyjmiesz ciało chrystusa na koniec, to wejdziesz do raju.

O ile oczywiscie spełnisz dwa podtawowe parametry.

 

Nie chciejcie wiec tam iść. To okropne miejsce pełne wycia zwierząt i rubasznego śmiechu okropnych ludzi.

Już nawet raj dzikszego rodzeństwa chrześcijaństwa, jakim jest islam wygląda lepiej bo obiecuje siedemdziesiąt dwie kobiety.

I nie musze robić im krzywdy, nie musze ich gwałcić. Gwałt jako domenę zostawmy jako kanon wartości staremu testamentowi oraz kapłanom. To jest ich sens życia.

Ja, mogę chcieć przynajmniej na nie patrzeć i chcieć aby rozpraszały tą samczość dokokoła. Jak usiadę pod drzewem (jest jakieś drzewo w raju?) to mogę tworzyć, a one mogą być moimi muzami.

Gdy wyobrażę sobie twarze kaczyńskiego, morawieckiego, wojtyły, jędraszewskiego, głódzia, nycza itp, itd byłyby one nie do zniesienia nawet na chwilę, a co dopiero na wieki.

Jednak raj chrześcijański niczego innego oprócz tych mord nie obiecuje. I ich wiecznego towarzystwa.
I skowytu więzionych zwierząt.

 

Prowadżcie wiec do piekła chrzescijanie. Czy w tym piekle są kobiety? Są wolno biegające zwierzęta? A dozorcą jest owy szatan, który zabił dziesieć osób. Podczas gdy bóg jahwe zabił 2,476,633 (dwa miliony, czterysta siedemdziesiąt sześć tysięcy, sześćset trzydzieści trzy) 

 

 

Post Scriptum


Spotkanie samego chrystusa w tym raju przyprawiłoby mnie o wymioty, a gdybym spotkał go jeszcze w tej jakże właściwej dla niego formie, to wyskoczyłbym mimo, że bez spadochronu.


Ewangelia wg. świętego Jana, rozdział 21 "20 Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział:"

Jaki mężczyzna spoczywa na piersi innego podczas posiłku? Ba, jaki mężczyzna spoczywa na piersi innego nawet bez posiłku?

Cóż za okropne miejsce. 

Chcę do chrześcijańskiego piekła jeśli mam tylko takie dwa wybory.

Czy w tym piekle nie będzie tego słodko-erotycznego widoku mężczyzny spoczywającego na piersi drugiego mężczyzny?
Czy w nim na mojej piersi będzie mogła spoczywać kobieta nie zamieniona w mężczyznę? I mój pies nie więziony na ofiarę?

 

Odpuszczam wasz raj chrześcijanie.

Zaloguj się