CHRISTOPHER HITCHENS

Absolutnie świetny umysł

Absolutnie świetny umysł

 

Pora abyśmy poznalli znakomitego myśliciela: oto Christopher Hitchens

 

Parę faktów i dwa z Europy bo przecież zapominamy o wojnie religijnej w Irlandii oraz byłej Jugosławii.
Przeczytajcie tę parę słów spokojnie i rozważcie. Mój wysiłek to tylko przepisanie z materiału video, poświeciłem go dla was. nieco dłużej to trwało niż będzie trwało przeczytanie tego przez was. Nie bądżmy aż tak leniwi. Abyśmy nie musieli później przytaczani być, że w polsce istnieje miasto na B jak Bialystok, w którym grupa mężczyzn wychodząca z kościołów sprawia, że turysta szuka ciemnej nory.
Ale, zapraszam do lektury

 

"Zorganizowana religia jest głównym źródłem zła na świecie: jest pełna przemocy, nielogiczna, nietolerancyjna, nierozerwalnie związana z takimi pojęciami, jak rasizm, ustrój plemienny czy bigoteria; zakorzeniona w ignorancji i wrogo nastawiona do wszelkich prób poznawczych, pogardliwa wobec kobiet i narzucana dzieciom.

 

Dlaczego ma być jakikolwiek powód aby wierzyć, że muszę być mniej etyczną osobą, mieć w sobie mniej wartości moralnych ponieważ nie wierzę w nadprzyrodzoną dyktaturę?

 

Kiedyś ktoś poprosił abym wyobraził sobie co następuje: jesteś w obcym mieście, jest późny wieczór, a nie znasz nikogo ani nie znasz okolicy. I zbliża się noc.

Widzisz idącą w twoim kierunku grupę mężczyzn. Teraz odpowiedz na pytanie; czy czujesz się lepiej czy gorzej, zadowolony lub nie, bezpieczniej czy mniej gdy wiesz, że wyszli ze spotkania modlitewnego.


Mówię, że pozostając choćby tylko przy literze „B" byłem w takich okolicznościach w następujących miastach: Belfaście, Bejrucie, Bombaju, Bagdadzie i jeszcze jednym. Przyjrzyjmy się tylko czterem.


Każdy kto przebywa w Belfaście wystarczająco długo wie od razu, że należy starać się znaleźć bezpieczną kryjówkę gdy jakimś trafem znajdziesz się o zmierzchu na ulicy gdzie ludzie wychodzą z kościoła.
W ostatnich 30 latach prawie nie było w Belfaście morderstw, które nie miałyby tła religijnego. To bardzo niebezpieczne miejsce gdy w pobliżu przebywają osoby religijne, szczególnie gdy jest to zgraja mężczyzn jak to jest w pytaniu.


Wszystko co związane z Bejrutem mogłoby być absolutnie wspaniałe. Miasto jest perłą wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Od dziesięcioleci jest jednak piekłem z powodu systemu konfesyjnego, wedle którego władza polityczna dawana jest tylko tym, którzy są członkami jakiejś wspólnoty wierzącej. Konstytucja Libanu nie mówi o jaką wiarę chodzi ale musi istnieć wyznaniowość. W rezultacie Liban jest niedorozwinięty, rozwój wypadków niepewny w każdej chwili, szczególnie gdy z kościołów czy meczetów wychodzą ludzie. Wtedy należy zachować najwyższą ostrożność.


Wspomnę też, że podobnie było w Belgradzie i o tym jak religia wpłynęła na rozpad Jugosławii. Nie ma na przykład różnic etnicznych między Serbami, a Chorwatami. Kompletnie żadnych.
Jedyną różnicą jest to, że Serbowie należą do Wschodniego Kościoła Prawosławnego, Chorwaci zaś do Rzymskokatolickiego. To kwestia życia i śmierci w całej zachodniej Hercegowinie i Bośni oraz innych rejonach kraju.

Jak tylko otwierały się kościoły po wygłoszeniu doktrynalnych kazań o heretyckiej naturze innych chrześcijan, innych wierzących zezwalano na każdy rodzaj zamętu.

 


Ponownie potwórzę, że nie robi się tego w imię boga jak to mówią, nie w imię religii. Nie jest to właściwe wyjaśnienie.

Dzieje się tak z powodu religii! Na skutek samych nauk zawartych w tekstach.


Wywodzi się to i jednocześnie opiera na poddańczej wierze, że nasze problemy mogą być rozwiązane jeżeli odwołamy się ku górze, ku nadnaturalnemu despotyzmowi, ku dyktatorowi, którego decyzji nie można podważyć, ku dyktatorowi dalekiemu od dawania nam wolnej woli , który mówi nam, że skazani możemy zostać za zbrodnię odmiennego myślenia i zesłać nas na wieczną karę za rzeczy, o których mogliśmy pomyśleć we śnie albo za myśl nie przekutą jeszcze w czyn.

Zakończę mówiąc, że wzywolenie ludzkości wymaga przede wszystkim wyzwolenia się z poglądu, iż istnieje ponadnaturalny dyktator."

 

 

"Jestem całkowicie przekonany, że gównym żródłem nienawiści na świecie są religie. I religie zorganizowane. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. 

Sądzę, że powinno się je ośmieszać i traktować z nienawiścią i pogardą. I uważam, że mam do tego prawo"

 

Religia zatruwa wszystko. Zatruwa naszą fundamentalnś uczciwość. Mówi, że nie możemy być moralni bez nadzoru wielkiego brata, bez totalitarnego nadzoru, że bez tego nie możemy być dobrzy. 

Musimy się lękać, w tym także musimy kochać kogoś przed kim czujemy lęk. Jest to istota sadomasochizmu. Istota podłości i istota relacji pan i jego niewolnik.

 

Przez ponad 400 lat w kraju moich narodzin, Irlandii, ludzie zabiljali sąsiadom dzieci ze względu na rodzaj chrześcijaństwa jaki wyznawały, wysyłając je werbalnie do piekła i czyniąc z Irlandii Północnej miejsce słynące w północnej Europie głównie z bezrobicia, ciemnoty, ubóstwa i głupoty.

 

 

To wszystko jest częścią jakiegoś planu i żaden ateista nie udowodni, że tak nie jest. Lecz jest to wielce osobliwy plan, czyż nie?

Z masową zagładą, bezlitosną eksterminacją, unicestwieniem, z którymi mamy do czynienia cały czas i wszystko to funkcjonuje w takiej skali, że nasza wyobrażnia nie jest w stanie tego pojąć. A wszystko po to aby papież mógł powiedzieć ludziom aby przestali się onanizować.

 

 Gwałty i torturowanie dzieci nie jest czymś co można relatywizować. Nie jest czymś co można złożyć na karb raptem kilku złych księży. Jest zbrodnią, która wymaga kary. 

 

Powiem wam, że jeżeli ktoś by mi powiedział abym poświęcił moje dziecko aby udowodnić moje oddanei bogu. Jeśli ktoś by mi powiedział abym zrobił to co mówi się wszystkim monoteistom aby zrobili i wielbili człowieka, który powiedział "tak, wypatroszę moje własne dziecko aby pokazać moją miłość do boga" to powiedziałbym : NIE. SPIERDALAJ.

 

 

Co z Panią Fraiser w Austrii, którą ojciec trzymał w lochu, w którym nie widziała światła dziennego przez 24 lata. I odwiedzał ją niemal każdej nocy aby ją gwałcić i sodomizować, często na oczach dzieci, które były ofiarami wcześniejszych ataków i przestępstw. 

Wyobrażcie sobie jak musiała go błagać. Wyobrażcie sobie jak musiała go prosić. Wyobrażcie sobie jak długo. Wyobrażcie sobie jak musiała się modlić każdego dnia.

Wyobrażcie sobie jak musiała zaklinać niebiosa. Wyobrażcie sobie, przez 24 lata. Lecz nie. Żadnej odpowiedzi. Nic.NIC! 

A teraz mówisz mi, że to dobrze, że przeszła to wszystko ponieważ zostanie lepiej potraktowana w następnym życiu?

Muszę Cię zapytać czy poważna osoba pod względem moralnym i etycznym może stawiać takie pytania?

Niebiosa patrzyły na to z obojętnością, poniważ wiedziały, że rachunek będzie ustalony póżniej. Tak więc dla niej warto było przechodzić przez to wszystko, bo będzie miała lepsze życie następnym razem?

Nie wyobrażam sobie jak możesz powiedzieć komuś, komukolwiek coś takiego w twarz albo żyć sam ze sobą i mówić coś tak paskudnie i nikczemnie niemoralnego jak to lub nawet sugerować coś takiego.

 

 

 Jeśli chcesz aby dobrzy ludzie robili złe rzeczy, potrzebujesz do tego religii. Ktokolwiek widział nowo narodzone dziecko, które pojawia się w jego życiu czy ktokolwiek kiedyś pomyslał, że jest tu coś nie tak? 

Spójrz na doskonałość tego małego zawiniątka. 

A teraz powiem ci, że zanim przejdziemy dalej, potrzebujemy ostrego noża lub jakiś kamień aby pociąć genitalia tego małego dzieciątka, ponieważ jeśli tego nie zrobimy to nie spełnimy woli boskiej. 

Żadna moralna osoba nie zrobiłaby czegoś takiego chyba że myślałaby, że ma to jakieś boskie uzasadnienie. 

- muszę zwrócić ci uwagę odnośnie nazywania obrzezania, okaleczaniem genitaliów. Mój syn więcej płakał podczas pierwszego strzyżenia włosów niż w trakcie obrzezania.

- w takim razie, żle to robiliście.

- statystycznie rzecz biorąc jedynym długoterminowym skutkiem ubocznym obrzezania ludzi jest zwiększenie ich szans na zdobycie nagrody nobla.

- nie potrafię znależć w przymusowym okaleczaniu genitalii dzieci tematu do tego rodzaju żartów lub tego typu nonszalancji. 

 A jeśli jakiś muzułmain powiedziałby ci teraz; moja mała dziewczynka więcej płakała w czasie jej pierwszego strzyżenia niż kiedy odcinałem jej łechtaczkę? Co byś o mnie pomyslał jeśli powiedziałbym ci tak obrzydliwą rzecz? 

Kiedy osoba tak oświecona jak ty może sobie siedzieć tutaj i myśleć o tym jak o temacie doskonale pasującym do żartów, to dokładnie obrazujesz to co mam na myśli,  mówiąc, ze religia powoduje, że normalni i moralni ludzie mówia i czynią rzeczy obrzydliwe i niegodziwe. Własnie dowiodłeś tego dla mnie.

 

 

 Argument za teizmem, że nie tylko możemy dowieść istnienia tego nieśmiertelnego bytu, lecz również możemy wykazać na podstawie jakiegoś wnioskowania, że ingeruje w toczące się wojny, że odpowiada na nasze modlitwy, że interesuje go z kim śpimy i w jakiej pozycji, co jemy i jakiego dnia, jest niedorzecznym założeniem. 

To są twierdzenia, których żaden człowiek nie jest w stanie potwierdzić. Nie powinno się ufać ludziom, którzy twierdzą, że to prawda. Tego typu ludzie i tego typu idee były i sa przyczyną ogromnej krzywdy.

Lepiej dla was abyście myśleli samodzielnie i podejmowali ryzyko, a także przyjemności jakie będa tego udziałem. 

Najbardziej przecenianą cnotą jest wiara, a metafizyczne założenia religii są nieprawdziwe. 

 

 

 Jest to pragnienie niezmiennej, niekwestionowanej tyranii, która może uznać cię winnym z powodu twoich złych myśli podczas snu, która może cię poddać - która oczywiście musi cię poddać - totalnej inwigilacji przez całą dobę, o każdej porze dnia i nocy twojego życia, zanim sie urodziłeś, a nawet gorzej i gdzie zaczyna się prawdziwa zabawa; po twojej śmierci. 

Niebiańska Korea Północna.

Kto chciałby aby to była prawda? 

Kto jeśli nie niewolnik pragnie tak koszmarnego losu? 

Byłem w Korei Północnej. Mają martwego człowieka za prezydenta. Kim Dżong II jest tylko szefem partii i armii. Ale nie jest głową rządu lub kraju. To stanowisko należy do jego nieżyjącego ojca Kim II Sunga. To jest nekrokracja. I tanatokracja. Dodam, że brakuje jednego do trójcy. Syn jest reinkarnacją ojca. 

Jest to najbardziej odrażająca i bezwględna i absolutna i okrutna dyktatura jaką istota ludzka kiedykolwiek rozwinęła.

Ale do jasnej cholery, przynajmniej mozna umrzeć i uciec z Korei Północnej!

 

 

 Mówiąc, że nazizm jest realizacją dzieł Karola Darwina popełniasz plugawe oszczerstwo. Jeśli nazizm jest reżimem ateistycznym to dlaczego w pierwszym rozdziale "Mein Kampf" hitler pisze, że niszcząc Żydów wypełnia boski plan i boską wolę?

Dlaczego przysięga Hitlera, którą musiał złożyć każdy oficer armii czyniąc z Hitlera półboga, mówi: "w imię wszechmogącego boga, przysięgam, że będę lojalnie służył Fuhlerowi"? 

Dlaczego na klamrze pasa każdego nazistowskiego żołnierza, było napisane "gott mit uns" czyli bóg jest z nami.

Jak to jest, że pierwsza międzynarodowa umowa, którą zawarli narodowi socjaliści, absolutnie pierwsza, była umową z Watykanem, i polegała na wymianie kontroli politycznej na katolicką kontrolę nad systemem niemieckiej edukacji.

Jak to jest, że kościół katolicki co roku celebrował urodziny Hitlera, aż do momentu gdy demokracja zakończyła ten plugawy, pseudoreligijny, zabobonny, barbarzyński i reakcyjny system? 

Sugerowanie przez kościół i państwo, że jest coś faszystowskiego we mnie i moich poglądach jest czymś czego nie zamierzam słuchać, a w co inni nie powinni wierzyć.

 

 

Kiedy Sokrates został skazany na śmierć z powodu swoich filozoficznych dociekań i blużnierstwa, z powodu kwestionowania bogów miasta i kiedy zaakceptowal swój wyrok, powiedział wtedy: jeśli będziemy mieć szczęście, być może będę mógł prowadzić dyskusję z innymi wielkimi myślicielami i folozofami i wątpiącymi również. Innymi słowy dyskusja o tym co jest dobre, co jest piękne, wzniosłe, czyste i prawdziwe nie powinna się nigdy zakończyć. 

Dlaczego jest to tak ważne, dlaczego chciałbym tej dyskusji. Ponieważ to jedyna dyskusja, którą warto prowadzić. I czy ona nadal będzie kontynuowana lub nie po mojej śmierci, nie wiem. lecz wiem jedno, że tą dyskusję chciałbym prowadzić kiedy jestem wciąż wśród żywych. Co oznacza, że propozycja pewności, całkowitego bezpieczeństwa, propozycja nieprzeniknionej wiary, która nie potrafi odpuścić jest propozycją czegoś czego nie warto mieć.  Chcę żyć moim własnym życiem, podejmować cały czas ryzyko, które rozumiem w ten sposób, że nie poznałem jeszcze wszystkiego; że nie zrozumiałem jeszcze wszystkiego, że nie moge jeszcze wiedzieć wszystkiego. Zawsze zachłannie dzialając na obrzeżach potencjalnych przyszłych wspaniałych dokonań naszej wiedzy i mądrości. Nie miałbym tego w żaden inny sposób. 

 I chciałbym was przekonać abyście przyjrzeli się ludziom, ktorzy mówią wam, w młodym wieku, że jesteście martwi dopóki nie będziecie wierzyć tak jak oni wierzą; cóż za potworna rzecz mówić coś takiego dzieciom! I że możecie żyć tylko poprzez zaakceptowanie tej absolutnej władzy. 

Nie traktujcie tego jako dar. Pomyślcie o tym jak o zatrutym kielichu. Odsuńcie go na bok jakkolwiek jest kuszący.

Podejmicie ryzyko samodzielnego myślenia. Doświadczycie w ten sposób o wiele więcej szczęścia, prawdy, piękna i mądrości.

 

 

Jeżli założymy, że istnieje jakiś stwórca i ma wobec nas plan to stajemy sie przedmiotem okrutnego eksperymentu w którym zostaliśmy stworzeni chorzy i nakazano nam wyzdrowieć.

 

Jezus oferuje zbawienie w zastępstwie, inaczej mówiąc jest kozłem ofiarnym lub też ofiarą z człowieka.

Idea teh ofiary jest taka: zrzuć na mnie swoje grzechy, a przestaną one być twoimi. To nauka nie tylko niemoralna lecz i nierealna. 

Mogę spłacić twoje długi jeśli takie posiadasz, mogę wziąć je na siebie i spłacić za ciebie. W ekstremalnych warunkach mogę odsiedzieć za kogoś wyrok w więzieniu. Wielcy humaniści postępowali w ten sposób. Stanąć za kogoś przed plutonem egzekucyjnym, wielcy humaniści również tak czynili, lecz nie mogę odebrać tobie twoich grzechów, ponieważ podstawą koncepcji ludzkiej uczciwości i przyzwoitości jest ta bardzo indywidualna idea, która mówi, że jestes za siebie odpowiedzialny. Nie mogę odebrać tobie odpowiedzialności za siebie.

Zatem oferta zakladająca zbawienie w zastępstwie jest rezygnacją i negacją odpowiedzialności. Jest niemoralna z definicji. 

 

 

Religia jest nie narzucana? Czy naprawdę powiedziałeś, nie narzucana? 

A co się stanie jeśli odrzuce ofertę? O czym mówili przez wieki chrześcijanie? Jeśli odrzucisz tą ofertę, ktora powstała w wyniku zakatowania na śmierć jakiegoś człowieka, którego śmierci wcale nie chciałeś i gdybyś mógł pewnie próbowalbyś jej zapobiec.

Co jeśli odrzucisz tą ofertę?

Jeśli ją zaakcpetujesz masz życie wieczne, a twoje grzechy zostaną odpuszczone. Rewelacja! 

Cóż za haniebny sposób aby unieważnić swoją własną odpowiedzialność i zapewnić sobie szczęście.

Nie chcę tego. Och, nie chcesz tego? W takim razie idziesz do piekła.

To nie jest narzucanie? Czyż nie było to wpajane dzieciom na siłę przez ohydne podstarzałe dziewice przez setki lat? Czyż nie zatruwało to całych społeczeństw? 

Nie, oczywiście nie ma w tym nic dobrowolnego. Obecny papież, Pan Ratzinger, powiedzial ostatnio, że właściwie jest jeszcze gorzej, tylko moja wersja chrześcijaństwa dostąpi zbawienia, nie istnieje inna droga. 

 

Gdy zaczniesz dyskusję na temat zbawienia, gdy zacznie się tą bezsensowną gadkę o zbawieniu, gdzie jest jej koniec?

Oczywiście, że nie ma w tym nic dobrowolnego. I muszę powiedzieć, ze Apokalipsa jest raczej jedną z mniej dobrowolnych ksiąg nowego testamentu. 

W całości dotyczy oczekiwania, z radością na koniec świata, na zakończenie tego padołu łez poprzez naszą ostateczną destrukcję. To jest moralność? Nie wydaje mi się. 

 Powiedziałeś, że w bogu wspaniałe jest to, że wie jak to jest stracić syna. Po pierwsze ewidentnym jest, jeśli oczywiście historia a nie jest, bóg nie traci syna; pożycza sobie jednego. Nikogo nie ofiarowuje ponieważ nikt tego nie żądał.

Na jaki problem rodzaju ludzkiego rozwiązaniem jest ofiara z człowieka, dotychczas nie ustalono. Na jaki problem, na jaką chorobę jest to leksratwo?

Brak argumentów, brak dowodów. Jest to narzucone; czynię to ponieważ prorocy stwierdzili, że to uczynię. I pozwolę publicznie zakatować jakiegoś człowieka na śmierć aby wypełnić prastare żydowskie słowa z epoki brązu.

Ale chwileczkę, nie chcę tego, nie potrzebuję tego, wcale nie czuję sie lepiej w związku z tym. Czuję się nad wyraz nieprzyjemnie w związkuz  tym.

No cóż, szkoda ponieważ w takim razie zostaniesz skazany na wieczne męki w piekle.

 

 

Może poświęcę chwilę aby wyjaśnić dlaczego monoteistyczne, mesjanistyczne religie wzbudzają we mnie taki wstręt.

Znaczna część z tych religii całkiem wyrażnie chce abyśmy wszyscy umarli, chce końca tego świata. jest to niemal tęsknota za końcem wszechrzeczy. Element eschatologiczny wiąże się nirozłącznie z chrześcijaństwem, jeśli nie wierzysz w to, że będzie apokalipsa, że wszystko zmierza ku końcowy, w rozdzielenie owiec od kozłów, ostateczne potępienie, tot ak naprawdę nie jesteś osobą wierzącą.

I pogarda dla wszelkich ziemskich rzeczy tego świata jest widoczna wśród nich wszystkich. Możesz to stwierdzić gdy posłuchasz rozmów radykalnych muzułmanów; nie mogą się doczekać wprost śmierci i destrukcji jaka zapanuje i przygniecie ziemię. Nie mogą doczekac się ostatecznego rozwiązania.

kiedy spojrzysz na izraelskich osadników, którzy wierzą w to, że jeśli ukradną wystarczająco dużo ziemi innym ludziom i sprowadzą wszystkich zydów do tej ziemie, a wszystkicj nie żydów z niej wyrzucą to wtedy w końcu zasłużą sobie na powtórne przyjście mesjasza. Także w tym kraju istnieją chrześcijanie, którzy uważają, że ich obowiązkiem jest pomóc tym żydom tak aby w końcu mógl nastąpić armagedon. Tak więc żmudny proces życia, nas jako ludzi i studiowanie cywilizacji i próby aby posiąść naukę, wiedzę i zdrowie oraz medycynę i filozofię mogą być calkowicie zniweczone i zapanuje kult śmierci.

 

 

 Kardynał Pell zdecydował powiedzieć mi i zamierza to powiedzieć innym, że "bez boga jesteśmy niczym".

Moja odpowiedż, wasza emonencjo prosze nie mówić do mnie tym tonem. Nie jestem niewolnikiem, jestem po stronie każdego kto jest na drodze do wyzwolenia. Powiem tylko Pellowi, że pomylił się dwukrotnie. Jego pierwszy błąd to koncepcja boga, innymi słowy, kogoś bez kogo jesteśmy niczym, a po drugie myli się deklarując, że jesteśmy nic nie warci gdy nie zgadzamy się z jego koncepcją tej koncpecji. I domagam się odpowiedzi skąd on to wie. Twierdzi on, że wie więcej niż to możliwe, a okazuje się, że wie mnie niż większość ssaków z rzędu naczelnych powinna wiedzieć.

Tak więc jeśli ktoś mi powie, słyszałem to w czasie moich podróży, że bez naszego umiłowanego lidera jesteśm zgubieni, jesteśmy niczym...mówił to Hitler, Mussolini, jeden lider, jeden naród, bez nich jesteśmy zgubieni. Wszystko to ma posmak totalitaryzmu i bez lidera jesteśmy zgubieni i jedynym wyściem z sytuacji to samobójstwo. 

 

 

Znam lekarstwo na biedę, nazywa się to emancypacja kobiet.

Jeśli dasz kobietom kontrolę nad wskażnikiem urodzeń, prawo do glosu, gdy wyciągniesz je z tego zwierzęcego cyklu rozmnażania, na które są skazywane przez naturę i doktryny religijne i jeśli dorzucisz garść nasion, wszystko w danej wiosce zacznie rozkwitać. I nie dotyczy to tylko biedy, wzrośnie poziom edukacji, zdrowia i optymizmu. Nie ważne w jakim rejonie ziemi, to działa zawsze i za każdym razem. 

Znajdż mi chociaż jedną religię, która się za tym opowiada lub opowiadała? 

Gdziekolwiek spojrzysz i będziesz próbować usunąć kajdany ignorancji, chorów i zwykłej głupoty z kobiet to okazuje się, ze to zawsze kler stoi na drodze. 

 

 

Spoleczeństwo uznaje za całkowicie normalne nagabywanie umierających ludzi, których się nie zna ale którzy są niewierzący i pytanie ich "a czy teraz zamierzasz zmienić zdanie?" Uznaje się, że jest to niemal uprzejme pytanie. Istnieje długa historia takich oszustw. Twierdzono, że Darwin nawrócil się na łożu smierci, te same kłamstwa mówiono na temat Paine,a. mamy z tym do czynienia cały czas. Mamy też do czynienia z okropnymi próbami szantażu, ludzie lubią mówić "słuchaj być może to twoja ostatnia szansa"  Czy nie sądzisz, że warto z niej skorzystać? 

To bardzo przykre doświadczenie dla chorych, umierajacych ludzi. Zatrważające gdy ktoś tak do Ciebie mówi. 

A gdybym stworzył zespół ludzi i chodzilibysmy po szpitalach, co ma miejsce w odwrotnym kierunku i mówili ludziom, którzy leżą w bólu i chorobie: jesteś katolikiem? Słuchaj zostało ci zaledwie kilka dni życia. Nie musisz ich przeżyć jako niewolnik. Zrozum, że to wszystko bzdura, ksieża cię oszukują. I zapewniam Ci, że poczujesz się lepiej.

Nie sądze aby to było etyczne. Uważam, ze byłoby w złym guście. Lecz jeśli jest to w imię jakiegoś boga to ma społeczną aprobatę.

Pieprzyć to.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaloguj się