Brat

W kwestii światopoglądu zaskoczył mnie mój brat, który mimo udowadniania mu, że wcale nim nie jest, mienił się chrześcijaninem.

Podczas gdy naprawdę nim nie był.

W pewnym momencie sam orzekł czyniąc mi niebywały komplement, który sprawia, że mimo agresji wierzących chcę wciąż i dalej przedkładać swoje ideały.

Ja wierzę w człowieka jego cząstkę materialną z jednej strony ograniczoną fizyką wszechświata jak i jego niematerialną cząstkę niepodlegającą prawom wszechświata . Aby istota niematerialna w człowieku mogła tworzyć, myśleć, istnieć, dochodzić sensu należy zapewnić jej fizyczne medium działania, czyli wszechświat, ciało, planety całe to medium, dopiero wtedy istota niematerialna może się rozwijać, ewoluować w ciele materialnym w osi czasu i przestrzeni.

Już od jakiegoś czasu naukowcy spekulują nad pajęczą siecią spajającą istoty posiadające potocznie mówiąc duszę, jeżeli według Was te nazewnictwo nawiązuje do jakiejkolwiek religi i Wam to przeszkadza lub w jakiś sposób ogranicza Wasze logiczne myślenie to nazwijcie cząstkę istoty, człowieka sobie inaczej .

Człowiek w swej istocie jest nieograniczony, największą jego zaletą , bronią i cudem jest ogromna, nieograniczona wyobraźnia, tylko dzięki niej można by rzec, że istota posiadająca nieograniczoną wyobraźnie jest wszechmogąca. Smucą mnie i martwią ludzie którzy w swej nieograniczoności są tak bardzo ograniczeni. Ograniczeni do wykładni proroków, bogów, bożków.

Wierzę że dusza jest nieśmiertelna i może przekraczać granice czasu i przestrzeni i wierzę że to w niej jest cząstka NI "Najwyższego intelektu" który spaja, łączy dusze dobrych ludzi przekładających dobro i byt wszelkich istot rozumnych i nie ponad wszystko inne. Tylko nierozwinięta prawidłowo dusza człowieka zagubionego w złożoności prozy życia, zagubiona nie potrafi się zsynchronizować z wszechrzeczą, z tą siłą spajającą wszystko, tacy ludzie są nieszczęśliwi i zagubieni.

Na próżno szukamy boga na zewnątrz on jest w nas, my nim jesteśmy, doskonałym przykładem jesteś Ty Perun (tak nazywam mnie brat i paru znajmoych ze względu na moje pogaństwo), mówisz że NI(najwyższy intelekt) nie istnieje, ale wierzysz w dobro dla drugiej istoty i dla świata, jesteś twórczy nie destrukcyjny i tym samym sobie zaprzeczasz bo pytasz się gdzie był NI jak działo się zło, a no nie było go w sercach złoczyńców, gdybyś tam był to NI byłby na miejscu, kiedy ludzie się zorientują i spostrzegą że to od nich wszystko zależy w nich jest potęga i siła , tak samo potężnie destrukcyjna jak i twórcza a szukają NI na próżno nie w tym miejscu.

To dzięki wyobraźni wylądowaliśmy na księżycu , to dzięki wyobraźni będziemy podróżować po galaktyce , to dzięki wyobraźni będziemy tworzyć istoty na nasze podobieństwo , to dzięki wyobraźni będziemy w dalekiej , dalekiej przyszłości tworzyć inne wszechświaty i jedynym ograniczeniem jest tutaj czas , który na końcu naszej drogi nie bedzie miał już znaczenia bo zapanujemy i nad nim.

Piękny tekst czlowieka, który cały czas przekomarzał się ze mną utrzymując, że jest chrześcijaninem, podczas gdy zawsze się z niego śmiałem, że nie jest, znając jego wartości i doprowadzajac do konieczności odpowiedzi, że wcale nie chwali tego boga za jego czyny i uważa go za bestię. 

Nagle popełnia coś takiego. Filozofia w czystej postaci. Zwróciłem szczególną uwagę na ta frazę:

gdybyś tam był to NI byłby na miejscu, kiedy ludzie się zorientują i spostrzegą że to od nich wszystko zależy w nich jest potęga i siła

Jest do zdanie niesamowicie proste w przekazie ale tak niezwykle zawiłe w idei. I niezwykle precyzyjnie ujmuje całość.

I bez znaczenia jest, że wiem o tym iż to od nas wszystko zależy. Cały czas o tym mówię, walcząc z przekonaniem, że tradycja i tolerowanie ustalonego już jakiegoś boskiego planu, jak i wypełnianie jakiejś boskiej woli degeneruje człowieka.

Znaczenie ma właśnie to, że gdybyś tam był to bóg byłby na miejscu. (bo ty jesteś bogiem)

Stańmy się takimi ludżmi, którzy jeśli gdzieś będą to bóg będzie na miejscu. A boskośc płynąca z naszych czynów; czynów dobra, wsparcia i etyki powstrzyma i zapobiegnie złu.

 

PS.

Wiecie czym takie twierdzenie kończy się w religii judaistycznej, islamskiej bądż chrześcijańskiej? Czyli tej która zdominowała świat? Śmiercią tak twierdzącego; jest to blużnierstwo zadługujące jedynie na ukamienowanie. Nawet z ręki brata:

(Księga powtórzonego prawa rozdzial 13- bóg mówi)

" Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi - 8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego - 9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. 11 Ukamienujesz go na śmierć, "

 

Mówisz tak też i ty nawet jeśli chcesz uchodzić za tego bardziej moralnego od tatusia.

 

55 Rzekł Jezus: "Kto nie znienawidził swego ojca i swej matki, nie będzie moim uczniem; i kto nie znienawidził swych braci i swych sióstr, nie dźwiga swego krzyża tak, jak ja, nie będzie mnie godnym". 101 Ten, kto nie żywi nienawiści wobec swego ojca i swej matki, jak ja, nie będzie moim uczniem.(ewangelia wg świętego Tomasza)

 

W normalnych ludziach natomiast takie twierdzenie staje się nośnikiem dla bycia lepszym i dla potęgi kreowania dobra w okół siebie. Nikt nie chce za to twierdzenie nikogo prześladować i mordować.

Wśród normalnych ludzi, którym przyświeca dobro i poznanie, a nie wiara i wynikająca z niej bogobojność twierdzenie to jest budujące.

W religii jest destrukcyjne i blużniercze.

 

 

Zaloguj się