Bestia

Jesteśmy w 21 wieku. Wciąż torturujemy zwierzęta.

Można się spodziewać że człowiek będzie bardziej zaradny i mądrzejszy z wieku na wiek.

Jednak każdego dnia spotykam się ze wrzaskiem ludzi o prawo do zabijania zwierząt.

Dlatego ten świat tak wygląda. Bo gatunek który umie produkować, chętnie to wykorzystuje i produkuje środki do skuteczniejszego zabijania zwierząt. I robi to a żeby czuć sie lepiej, rozgrzeszonym z krwi to buduje sobie domy spowiedzi.
Robi to dla sportu, zysku, zaspokojenia swojej płytkiej sadystycznej żądzy.

 

Od jakiegoś czasu ludzkości przyświeca pewien slogan, którego się trzyma aby móc czuć się uprawomocniona do czynienia śmierci niewinny zwierzętom.

To idea celu, który uświęca środki. Więc aby mieć lekarstwa torturujemy zwierzęta bo chodzi o naukę, a cel przecież uświęca środki.


Rolnicy powiększają swoje obszary zagarniając srodowisko zwierząt, które niszczą im siła rzeczy plony więc podejmuje się decyzje aby zabić zwierzęta które niszczą plony, bo cel uświęca środki.


Wymyśla się zabijanie dla sportu nazywając to myślistwem czyli instytucją która reguluje niby ilość zwierząt w przyrodzie i strzela się rozrywkowo do zwierząt sprzedając ideę że cel uświęca środki.
Okalecza się zwierzęta jak między innymi no nosorożce i słonie dla lekarstw bo przecież życie ludzkie jest ważniejsze więc lekarstwo ze zwierzęcia to kwestia priorytetowa i warta cierpienia i życia zwierzęcia.

Bo cel czyli ochrona życia ludzkiego uświęca środki. Pytanie czy taki gatunek należy chronić.

 

Stało się to w społeczeństwie od wielu wieków jedenastym przykazaniem. Zwłaszcza w cywilizacjach religii monoteistycznych które chętnie składały ofiary zwierzęce, rytuały na zwierzętach, a wręcz uczą o tym że zwierzę jest poddane człowiekowi i że często jest diabelskie. Te doktryny wpajają nam pogardę i często nienawiść wobec zwierząt. To nie są doktryny duchowe lecz antyduchowe.

Ponadto na końcu wciskają człowiekowi że jego życie jest święte. A to obłudne kłamstwo. Życie ludzkie nie jest święte. Po pierwsze jest warte tyle ile każde inne życie, a po drugie w społeczeństwie jest warte tyle ile twoje czyny.
Bo dla przykładu życie sadysty palącego żywego psa palnikiem jest warte tylko tyle ile nóz, którym należaloby tego śmiecia potraktować.

Więc stworzyliśmy doktrynę w której życie ludzkie jest niby nadrzędne, a cel uświęca środki.

 

I mówicie: dla dobra gospodarki czyli dla pieniędzy należy pozwalać na przemysł futrzarski czyli mordować życia zwierząt hurtowo aby obedrzeć je ze skóry i się przyozdobić. Bo cel przecież uświęca srodki, a bez tych mordów nie będa niektórzy mieli pieniędzy. A wygląda to tylko tak jak wygląda człowiek odziany w zwłoki lisa. Paraduje z trupem na ciele. Ale czyta mądre magazyny cytujące nobliwe frazesy i pewnie mówi bogu jakiemuś jaki jest dobry i miłosierny. Mimo, że wiek 21 daje nam tekstylia, możemy jeść już supstytuty mięsa, a kwestie naukowe i kosmetyczne możemy rozwiązać inaczej. O rytualach usprawiedliwianych tradycja czy wiara powinniśmy po prostu zapomnieć i walczyć z tym jak z najgorszą zbrodnią jeśli chcemy nazywać się człowiekiem światłym, świadomym i dobrym.

Żadna z osób które szukają usankcjonowania odbierania życia innym istotom nie ma prawa się tak nazywać. Nawet jeśli masz iphona, obraz matki boskiej nad łożkiem i śpisz w jedwabiu jeśli stoisz odziany w futro, czy trzymasz w ręce narzędzie mordu dla sportu jesteś po prostu dzikusem.

Nie zrobileś ani kroku przez wieki eweolucji świadomościowej.

 

Dla mnie jesteście jaskiniowcami z dzidą, odziani w trupy, z ustami pełnymi krwi.


Czas ma to do siebie że narzuca siłą rzeczy ewolucje. Ale o dziwo obok rozwoju technologi u człowieka, jego rozwój moralny nie następuje.


Jeszcze dnia dzisiejszego odbywają się bestialskie okrucienstwa nazywane festiwalami, np. jedzenia psów w chinach. I jadą tam wszyscy. Nie są głodni ale chcą przyczynić się do tej rzezi bo to podniecajace.
Wielu jest takich którzy tego nie robią ale mówia, że no przeciez to u nich tradycja.

Ale tradycja niczego nie sankcjonuje. Dlaczego w 21 wieku mam robić to co np., dziesięć wieków temu?

Życie takiego człowieka nie jest nic warte bo jest moralnym dnem i nie przystoi mu żyć.
Taki człowiek przyczynia się do niszczenia planety, planety która nie należy do niego, a tolerowanie takich czynów w swoim gatunku jest zwyczajnie uragające gatunkowi. Trzeba zrozumieć, że ta planeta jest miejscem życia nas wszystkich,
nie tylko ludzi.

Nauczyliście się że cel uświęca środki. I dlatego ludzkość od dawna moralnie jest w tym samym miejscu. Czyli jest dzika bez względu na to jak ładną poezje przeczytacie.
Musicie więc zrozumieć że to kłamstwo.
Cel nie uświęca środków!

Jeżeli nauka nie może obejść się bez torturowania zwierząt to powinniśmy obejść się bez nauki.

Jeżeli gospodarka nie może obejść się bez zabijania zwierząt to powinniśmy obejść się bez tek gospodarki.

Tylko wtedy będziemy mogli o sobie powiedzieć jako o najwyższym stworzeniu, godnym tego co dobre, co samo czyni dobro.
Bo o naszej wysokości nie świadczy jakie bajery robi nowy iPhone tylko jak dbamy o to co nas otacza i o tych którzy nie mogą obejść się bez naszej pomocy i przychylności. A którym w dodatku zagarniamy przestrzeń i ich środowisko.
To tylko będzie wielkością ludzką; moralność.

 

Tak, powiem to; to jest absolutnie smutne. Bo jeżeli, bo jeżeli sobie wreszcie uświadomisz jedną rzecz, że nie nauczyliśmy się być ludźmi, a jesteśmy tylko ludźmi bez żadnego boga, czyli bez żadnej siły sprawczej nad nami, która mogłaby przypilnować, że ta ludzkość będzie w dobrej kondycji to jest to wiadomośc tragiczna dla nas. A przecież z bogiem powinna być w doskonałej kondycji.

Jedno zdanie poczynię teraz, które w zasadzie wyjaśnia wszystko; jeżeli jakikolwiek bóg by istniał to świat nie mógłby wyglądać tak jak wygląda. Po prostu.

Nikogo tam nie ma. Musimy sobie zdać sprawę, że to my ludzie jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny.

Nie diabeł, nie bóg.

My sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny.


Zmarnowaliśmy bardzo dużo czasu mając bogów, nie ucząc się przez to jak być ludźmi. Bo nie umiemy być ludźmi.
Bo właśnie robimy to, co robimy. Zmarnowaliśmy bardzo dużo czasu. Jeżeli my, jako ludzie nie umiemy temu zapobiec, powiedzieć sobie; pora być radykalnym i eliminować zło w nas samych. Zakazać znęcania się nad zwierzętami, nie przyzwalać na mordowanie ich, zakazać mordów rytualnych, zakazać dla sportu pozbawiać życia. Zakazać wykorzystywania zwłok zwierząt do odziewania się. Mamy tekstylia. Na dzień dzisiejszy w pożywieniu mamy substytutu mięsa i tak dalej.

Ta cywilizacja powinna wymrzeć. Człowiek jest najbardziej bezmyślnym i okrutnym drapieżnikiem niszczącym wszystko, co go otacza. To jedyny wyrok.
Jeśli radykalnie nie zareagujemy na ludzi okrutnych wobec zwierząt; radykalnie, czyli eliminować zło to skończymy jako ofiary.

Dla mnie ludzie, o których opowiedziałem to jest absolutnie szczyt bestialstwa. Jak już gnoju musisz zabić to zwierzę, to zabij je, aby nie cierpiało. Ale taką perfidią, z jaką to czynicie, jeden nagrywa, drugi trzyma widłami to piękne, dostojne zwierzę, a trzeci bierze palnik...Nie mogę o tym mówić.

To nie są ludzie. To są bestie. Nie jesteście godni być ludźmi. Nie jesteście godni, aby żyć. Każdy z was, który dokonuje takich mordów, każdy z was, który dla sportów strzela do zwierząt nie jest godzien życia. Nie jesteś człowiekiem równym mi. Życie ludzkie nie jest równe.

Zakopuję bogów sześć stóp pod ziemią, Bo ich nie ma.

Wołałbym, aby byli. Naprawdę wolałbym, aby byli, mimo, że jestem totalnym antagonistą wolałbym, aby byli. Dlatego, że chciałbym, aby sprawowali nad ludzkością kontrolę. Nie sprawują.

Kontrolę nad tym obiektem w kosmosie sprawuje dziki człowiek. Człowiek niszczyciel. Człowiek, który w ogóle jest nie tym, czym być powinien. Który w ogóle nie nauczył się jak być człowiekiem za to przez tysiące lat wyuczył się jak klękać.

Ten człowiek mówi głośno, że ma inteligencję, ale zachowuje się prymitywnie, bestialsko, perfidnie.

Jest szkodnikiem życia. Udaje, że jest wart życia bo krzyczy głośno imię bogów. I widzi ich twarze. Ale nie widzi zdychajacego z zimna czy pragnienia zwierzęcia chocby na dziedzińcu swiątyni.

Ślepy, smutny, obłudny, glupi i amoralny twór bogów. Człowiek.

Najsmutniejsze co mogło spotkac świat.

 

Ten gatunek zniszczyli bogowie, których sobie stworzyliście. Wszyscy. Wszyscy po prostu jak jeden. Dlatego, że człowiek, jeżeli tworzy sobie bogów to zawęża mu się perspektywa, ponieważ w zasadzie cała swoją uwagę poświęca bogom. Jeżeli on w twoim umyśle jest to zaczynasz szukać czegoś, co przekupi tego boga w twoim mniemaniu i zaczynasz tworzyć ofiarę. Zamiast dojść do prostego, mądrego wniosku, że bogów nie ma, zaczynasz tworzyć ofiary, żeby was wysłuchali.

I żeby spadł deszcz pozbawiacie inne istoty życia składając w ofierze, rytuałach, bądź prześladowaniach widząc w nich symbol szatana.

Gdybyśmy trwali w przekonaniu, że jesteśmy my i jest to, co jest dokoła nas to byśmy zrozumieli, że ten czas, który mamy oddawać absurdalnym bóstwom, możemy poświęcić na hodowanie wartościowego człowieka. Tego, czym być powinniśmy. A powinniśmy być symbiozą dla siebie wzajem i dla tego, co nas otacza. Jeżeli nie potrafimy być taką symbiozą, to, po co nam inteligencja.

To jest w świecie zwierząt nasza zdolność specjalna. Fizycznie w stosunku do zwierząt w zasadzie jesteśmy najmniej udanym stworzeniem, ale mamy inteligencję. To jest nasza zdolność specjalna. Tylko, że, po co nam ta inteligencja skoro wybijamy inne gatunki Choćby chcącnie zorganizować jakieś jebane mistrzostwa piłki nożnej na Ukrainie no to zarzynamy psy by bezdomne nie włóczyły się po ulicach. Bo będzie wstyd. Czy naprawdę ta inteligencja nie zobowiązuje nas do tego, aby takie kwestie rozwiązywać zupełnie inaczej? No, bo jeżeli mienimy się dajmy na to koroną stworzenia, człowiekiem światłym, świadomym, etycznym, moralnym no to do czegoś to zobowiązuje.

Powinniśmy wypełnić te cechy.

 

Mawiacie, że cel uświęca środki.

To jest jakaś totalna głupota, która ma usprawiedliwić nie wiem, choćby jakiegoś doktora mengele, który torturował w imię nauki. Jeżeli cel uświęca środki i ma usprawiedliwić sadyzm no to tak, ten frazes to robi. Usprawiedliwia sadyzm.

Jednak jeżeli ja, jako człowiek myślący i człowiek o określonych wartościach etycznych słyszę taką bzdurę, no to nie, cel nie uświęca środków.

Cel nie uświęca środków. Jeżeli mamy dokonać zagłady na jakimś gatunku żyjącym obok nas tylko, dlatego, żeby nasz gatunek miał się lepiej to jest jakiś paradoks. Pytanie czy ten gatunek, który ma się mieć lepiej jest tego wart. No, dokonując takich czynów absolutnie nie jest wart. I nie powinien tego robić. Jeżeli żyjemy w 21 wieku gdzie posiedliśmy zdolność, dla przykładu, szycia ubrań z tekstyliów. Mamy tekstylia, świetne kurtki, buty goreteksowe i wiele innych. Więc skoro mamy tekstylia to, dlaczego jesteśmy wciąż takimi bestiami i hodujemy życie i zabijamy kilkanaście, kilkadziesiąt norek, aby uszyć jakieś jedno jebane futro.

Te czyny w zasadzie. Te czyny świadczą tylko i wyłącznie o tym, że upływ czasu się dla nas nie liczy i nie czyni nas lepszymi. Wciąż po niby tysiącach lat rozwoju jesteśmy okrutnymi bestiami. I tak naprawdę jesteśmy głupimi bestiami. Bo jeżeli przewagą naszą jest inteligencja to jej nie wykorzystujemy.

 

To jest przypadłość dnia dzisiejszego. To jest przypadłość całego gatunku bez względu na czas. A tylko właśnie, dlatego, że gatunek ludzi zamiast skupiać się na kreowaniu, hodowaniu własnego człowieczeństwa został wytresowany przez abstrakcyjnych bogów, którzy dali abstrakcyjne wartości. Człowiek zamiast poświęcać czas sobie, zaczął czuć się jak istota bliska bogu i uprawniona do robienia każdego zła. Często nawoływana do robienia każdego zła. Bo jeżeli jakiś debil, jakiś religijny debil, dajmy na to kapłan przekazuje wam, że np. koty są zwierzętami diabelskimi. Tak ogłosił papież chrześcijański Grzegorz IX, a człowiek zaczyna te zwierzęta tępić, palić na stosach, torturować, uzasadniając tym swoją walkę z szatanem. Zapytuję więc, gdzie jest nasza inteligencja? Co się z nią stało? Przecież tak nie może zachowywać się nikt inteligentny.

 

Większość z was się pewnie zaśmieje z tego powodu, który podam, bo większość z was jest po prostu nieczułymi skurwysynamii widzącym nic więcej jak czubek własnego nosa. Ja uważam, że przewaga, jaką daje posiadanie inteligencji, a nazywanie siebie w ogóle koroną stworzenia i możliwość na kreowanie tego, co nas otacza, jako człowieka, obliguje nas do tego, że musimy się opiekować tym, co jest dookoła. Opiekować się. Absolutnie, absolutnie wszystkim.

A opiekować się to nie znaczy zawładnąć i zniszczyć. Jeżeli chcemy mieć się za twór świadomy, światły i godny życia na tej planecie no to musimy pokazać, że tacy jesteśmy, a nie mordować bestialsko siebie wzajem i bezbronne istoty.

Jakiś czas temu trafiłem na ten obraz. Absolutnie w pełni świadomy, jaką bestią jest człowiek. Jak potrafi być po prostu okrutny? Ja nie mówię o tym, że ktoś zabija zwierzę, aby je zjeść, bo jest głodny. Świat jest niestety drapieżny. Ale samo okrucieństwo to jest zupełnie coś innego. To są absolutnie dwie różne rzeczy.

Znaczy, pierwszą rzeczą, że świat jest drapieżny to już jest w ogóle jakaś abstrakcja.

Bo jeżeli w ogóle przyjmiecie, że jakikolwiek bóg stworzył świat, w którym jeden zjada drugiego to już jesteście na dnie etyki.

Jeżeli się z grubsza zastanowicie, że kreuje świat, w którym jeden zjada drugiego no to wyjaśnij mi jak głupim i okrutnym jest ten bóg, który taki świat stwarza. Po prostu jest głupi i okrutny.

 

Ktoś może powiedzieć, ale nie dało się inaczej. No, jeżeli wierzysz w jakiegoś boga, który według ciebie jest wszechmocny, wszechwiedzący no to jego wszechmoc, jego wszechwiedza, jego wszechmoc czynienia i wszechwiedza mogły świat skonstruować zupełnie lepiej, zupełnie inaczej.

No, ale skonstruowano, ten bóg skonstruował go właśnie w ten sposób. To mi daje taką konkluzję, że jeśli to on stworzył ten świat to jest po prostu okrutnym, pierdolonym sadystą.

I to jest urągające generalnie dla niego i dla ludzkości, która temu wtóruje.
Ale jeżeli zrozumiemy i zaakceptujemy, że on się nie odzywam, bo go nie ma, ich nie ma no to zrozumiemy, że ten świat jest taki, jaki jest. Jest okrutny. Instynkt w zwierzętach każe im zabijać siebie wzajem. Jednak zwierzęta nie piszą książek, nie piszą o duszy . I te zwierzęta nie mają inteligencji, którą mamy my. Więc nie możemy się od nich spodziewać, że przestaną jeść.
Możemy się natomiast spodziewać od siebie, że przestaniemy być po prostu okrutni.

 

 

Lącze przyczynowość ze skutkiem.

Za moralnym upadkiem czlowieka, a raczej jego moralnym stanem stoją religie i ich bogowie. Bo religie i ich bogowie caly czas wciskają wyznawcą, że są wyjatkowi bo wierza w boga i go mają. Ci ktorzy nie wierza są poganami i w wielu doktrynach wrogami. Taks samo jak zwierzete. Zwierze nie ma boga, religie mówią, że zwierze nie ma duszy. To sa te okrutne doktryny, które niszczą wlaściwą moralność,zastępując ta fałszywą, z poczuciem wyższosci nad innymi. A po drodze jeszcze zniszczyły masę wierzeń w których zwierzęta szanowano i w których mialy one dusze. To bardzo ważne aby to zrozumieć. W wierzeniach, w których szanuje się naturę zwierzęta mają duszę, a jeśli im nadajemy dusze to sami jesteśmy duchowi taktując tak innych. A w naszej kulturze monoteistycznych religii sadystycznych zwierze nie ma duszy wiec silą rzeczy czlowiek jest bezduszny bo nie odczuwa potzreby szanowania innego życia.

Dlatego jestem tak bardzo przeciwny religiom. Nie dlatego, że nigdy nie widziałem bogów, które one sprzedaja i jestem niedowiarkiem. Ale dlatego, że czynią z człowieka bezmyślną bestię i nie pozwalają mu się duchowo rozwinąć. Zamykają otwarte umysły i żądają ofiar.

 

DOPISEK

W przypadku orędowników doktryny chrześcijańskiej mamy do czynienia z wyjątkowym amoralnym i umysłowym szrotem.
Przykladów mogę podać mnóstwo ale po co skoro są one w moich artykułach.
Tutaj chciałem inaczej.

Chciałem podać przykład głównego działacza religijnego w polsce niejakiego gówna mentalnego jakim jest rydzyk.
Niby nic ale ta wypowiedż wprost nam pokazuje z kim mamy do czynienia.

Człowiek bez duszy, bez dobra, tylko pragmatyzm. "i kotka macie żałować?' Jak się nie ma duszy ty amoralny gównojadzie to się nie żałuje życia zwierzęcia. Jednak nie każdy jak ty jest duchowym zerem i wypranym z atrakcji życia pomiotem zabobonu.

Chrześcijaństwo od dawna udowadnia, że zwierzęta mają rolę ofiarną. Zarówno w starym i nowym testamencie. Przeróżni debile jako autorytety w kościele katolickim czyli tomasz z akwinu i wielu papieży okazują się zwykłymi sadystami i prymitywami. Tego typu to są ludzie. Bohaterowie w religii chrześcijańskiej.

Dzisiaj, w 21 wieku liczy się w okrutny sposób przekarmianie zwierząt aby obedrzeć je ze skóry. Mimo, że mamy tekstylia.

W świecie, w którym człowiek jest prymitywną małpą, a nią jest- trzeba pogodzić sie z tym, że będzie czynił zło. Bo nie ma w nim dobra.
Jednak gdy kapłan jakiejś religii z taką pogarda wyraża się o życiu używając w dodatku argumentów pieniądza to jest to koniec cywilizacji ducha.

Ale nie bez powodu sam chrystus mówi "błogosławieni ubodzy w duchu bowiem do nich należy królestwo boże" (Mateusz, rozdział 5)

Bogaci duchem nie mają szans; obok okrucieństw religii są skazani też na okrucieństwa trwającej w zabobonach i nieświadomości społecznej jednostki ludzkiej. Wciąż przez to prymitywnej jak tysiące lat temu.

Polska to numer jeden w rytualnych ubojach zwierząt czyli takich, które są poczynione w myśl zabobonów. I hodowli na fatalaszki.
Nie macie prawa nazywać się społeczeństwem cywilizowanym.

Każdy kapłan jakiejkolwiek religii, który chce tego morderstwa czy to po to aby zaspokoić łaskę swego zidiociałego boga, czy to po to aby zasłużyć na swoją dole z lobby futrzarskiego jest dla mnie dnem ludzkim.
I nie jest żadnym argumentem zapewnienie ludziom pracy.

Rydzyk dostał od państwa, naszych pieniędzy już 217 milionów złotych. Proszę mu je zabrać, zlikwidować fermy i założyć park przyrodnczy, w którym ludzie ci będą pracować. I dzięki niemu polska nie bedzie tylko menażerią sadyzmu. Prosty sposób na uczynienie z tego kraju i ładniejszego miejsca oraz z tego społeczeństwa tego czym człowiek być powinien.

Moralne dno czyli rydzyk mówi:
"Te futerka przejmie kto? Niemcy i Rosjanie najpierw. Czy kto jeszcze? I kotka żałować. Do więzienia wsadzą. Tu się szanuje zwierzątka. Trzeba je szanować, ale równocześnie zabija się dzieci w Polsce. I mówią, że to są katolicy. Pewnie wszyscy byli w kościele na Boże Narodzenie. I co to jest? To jest jakaś schizofrenia. Tu się zastanawiają nad tymi futerkami, rozdzierają szaty. Ale człowieka wolno zabić. I to prawica jest? I to ludzie są? Rozmawiałem z człowiekiem, który hoduje w Polsce zwierzęta futerkowe, nabrane kredyty, siedem tysięcy ludzi pracuje i gdzie oni teraz mają pójść? Na bruk? Kto zapłaci za te kredyty, kto zapłaci za to wszystko?"

Tyle w temacie dobra ludzkiego; liczy się zysk.

I to najważniejsze zmartwienie w tym państwie, owe dzieci pracowników miejsca zwierzęcego piekła. Bo inaczej się nie da.

No chyba nie, skoro niemal 20 miliardów rocznie polska przeznacza z budżetu na finasnowanie kościoła katolickiego. Siłą rzeczy nie ma pieniędzy na normalnośc, na tworzenie, na kreowanie, na ochorę środowiska w postaci fauny i flory.


Na to nie ma; życie zwierząt jest niestotne ale zrozumiałe to, w końcu żyjemy w kulturze chrześcijańskiej czyli tej która gardzi życiem zwierząt.

 

Nie jesteśmy koroną stworzenia za jakich lubi uchodzić. Jako gatunek jesteśmy jedynie twórcami cierpienia. I jeszcze uznajemy to za właściwe bo czynione dla naszego dobra. Dla naszego egoistycznego dobra.

 

Człowiek bez religi i z religią wciąż pozostaje prymitywną "małpą" dla płytkich potrzeb mordując zwierzęta oraz z powodu wmawiania sobie nadrzędnych potrzeb, tortutując je w myśl nauki i obdzierając ze skóry.

Jeśli nie rozwiniemy własnej duszy i etyki to wciąż będziemy siedzieć z dzidą w jaksini bez względu na to jak bardzo nowoczesny telewizor wyswietli nam mszę.

Kłopot z religią jest taki, że wmawia ona nam, iż dzięki niej już mamy dusze i że dzięki niej jesteśmy koroną stworzenia. Mówiąc po drodze wszystkim, że religia czyni ludzi lepszymi. A to olbrzymie kłamstwo; religia czyni ludżmi gorszymi, ba już nie tylko z płytkich pobudek biedny duchem czyni zło lecz czyni je w imieniu nakazów boga i kościoła katolickiego, głosząc wszem i wobec czyńcie sobie ziemię poddaną.

Nie wspominając już o czczeniu bogów bezwzględnie oczekujących ofiar ze zwierząt, jak i klękajac przed kapłanem zaświadczajacym nam, że to dobry pomysł bo bóg tak chce.

Każdy bóg, każdy kapłan i każdy człowiek uznający taką wolę i poczynanie za dobry pomysł jest po prostu amoralny i zły. Bez względu na to jak gorliwie modli się i do jakich bogów. 

Nie należy nam szukać zbawienia lecz należy nam szukać etyki i rozwijać w sobie dobro.

Era rozsądku zaczyna się gdy ludzie oczyszczają się nie z grzechu pierworodnego, a z pierworodnej ignorancji i zależności od pradawnych autorytetów.

(https://www.poganin.eu/antyteizm/ciag-krotkich-mysli/mysl-42 )

 

 

 

Polecam tematy powiązane

1. https://www.poganin.eu/antyteizm/prawdziwy-symbol-chrzec59bcijanstwa

2. https://www.poganin.eu/antyteizm/okrutne-dzieci-bogow

3. https://www.poganin.eu/antyteizm/karnizm

Zaloguj się