BANTUSTAN


Ranga przemocy domowej w kraju, w którym według oświadczeń polityków przodują rodzinne, katolickie wartości jest zatrważająca.
Domowa przemoc wobec kobiet, dzieci i zwierząt według prezydenta bantustanu to sprawa prywatna, rodzinna. Bo przecież gdy zrobiłaby się publiczna, podważy to ową wartość naszej pięknej, Polskiej katolickiej rodziny.
Pobite dzieci, gwałcone, torturowane, zaniedbane siedzą przerażone w kącie domu. Nikt im nie pomoże.
Powiedz mu że jego tata powinien dostać drugą szansę. Powiedz mu, że najważniejsza jest rodzina. Powiedz mu że "rodzina jest święta" A w imię tej świętości tata będzie go bił kablem po głowie przez kolejne kilkanaście lat.
I nikt nie może się w to wtrącić.


Zresztą zgodnie z naukami chrześcijan, krnąbrne dziecko można nawet zabić. A każda przemoc domowa może być sprowokowana przecież dzieckiem i jego krnąbrnością. Wszak to dorosły jest sądem. Dziecko ma być posłuszne, a żona uległa. Ma dawać dupy kiedy pan chce i być przykładem cnót niewieścich. Gdy nie jest taką jaką pan sobie wymarzył można przywołać ją do porządku przemocą. Jak i dziecko bo księża czyli namiestnicy i nadzorcy naszego życia w Polsce przecież twierdzą głośno - niczym specjaliści od wychowania dzieci i psychologii- że bicie ich przywraca ustawienia fabryczne gdy się zepsują. Dokładnie tak to nazywają.


Cała rodzina ma służyć komfortowi mężczyzny. Tak, takie wnioski płyną z całej biblii, retoryki kościoła katolickiego i co gorsza z ust polityków dzisiejszych. W kobietach trzeba przecież gruntować cnoty niewieście. To kolejny krok we wprowadzaniu kobiety do kuchni i posługiwania. W takiej roli widział je najchętniej zarówno kapłan starotestamentowy jak i nowotestamentowy chrystus; gotujących na imprezach i usługujących mu aby wykonać dla mężczyzny ostateczną powinność; dać liczne potomstwo. A wszystkie te kroki prowadza ku jednemu; karania nieposłusznych.
W Lublinie czteroletni chłopiec musi godzinami klęczeć. Klękanie to czynność do której siłowo zmuszano całe narody więc zmuszenie jednego dziecka to nic wielkiego. Ojciec zamyka go na kilka dni w łazience, głodzi, zabiera ręczniki, żeby mały nie rozłożył ich sobie na podłodze.
W Wieruszowie umiera trzylatek – dręczony, bity, zgwałcony. W łodzi jedenastomiesięczna dziewczynka trafia do szpitala ze śladami pobicia, przypalania, ma naderwane ucho, złamaną rączkę, zrosty na nóżce, które świadczą o tym, że wcześniej była złamana w wielu miejscach.
W Brojcach pod Gryficami rodzice wkładają pięcioletnią córkę do wrzątku. Z rozległymi oparzeniami rąk, nóg i krocza leży przez pięć dni w domu, zanim – nie mogąc znieść jej płaczu – wezwą pogotowie.
W Piekarach Śląskich lekarze próbują uratować dwuletnią Julię pobitą do nieprzytomności. Ma obrzęk mózgu, złamaną kość czołową i nos. Mimo długiej reanimacji – umiera.
Polska nie radzi sobie z przemocą wobec dzieci. Potrzebujemy organizacji społecznych o dużych uprawnieniach i bezkompromisowej w działaniu. To jedyny sposób by przerwać piekło tysięcy dzieci katowanych w Polsce przez rodziców i opiekunów. Oczywiście właściwych katolików. My jednak nie tylko nie realizujemy tego lecz chcemy wyjść z konwencji antyprzemocowej.


Według episkopatu w Polsce obraża ona religię. Oczywiście, że tak. Każda chęć dobra obraża tą religię.
Może zamiast kierować się słowem zdegenerowanych kapłanów czerpiących moralność ze zdegenerowanej starej księgi pozwólmy sobie na własny osąd. I edukację oraz rozwijanie moralności. Tworzenie dobrego i łagodnego społeczeństwa, a nie agresywnego i faszystowskiego.
To wszystko jednak nikogo nie obchodzi bo nie jest medialne, a medialne nie jest bo podważa tą polską, katolicką wartość. Niejakiej świętej katolickiej rodziny. To kolejny bzdurny frazes, który jest urojeniem jak cała ta religia ale nieedukowane społeczeństwo czerpie z frazesów. Tylko je może zrozumieć.
To wszystko podważa w ogóle katolickie wartości, katolickich rodziców, których mentalność została na pułapie jaskiniowca mającego podstawowe odruchy troski. Gdyż nie jest edukowany w kierunku dobra ani symbiozy.
Bezmyślne dzieci dojrzewają i przez czystą biologię zostają rodzicami nie będąc psychicznie do tego gotowymi, albo nie będąc w ogóle do tego gotowymi aby w ich pobliżu znajdowało się jakiekolwiek inne, niewinne życie, które będą topić we wrzątku z powodu swego prymitywizmu i frustracji. Pod wiszącym nad zlewem krzyżem.
Edukacji w szkole w zakresie czułości, szacunku, czy dobra nie ma. Jest za to religia i lansowanie przez nią karania krnąbrnego dziecka (w biblii wręcz zabijania za to) oraz czynienia sobie ziemi poddanej.
Religia nie tylko nie edukuje w kierunku bycia lepszą wersją siebie i bycia odpowiedzialnym i dobrym lecz robi wszystko aby nas utrzymać prymitywnymi.
Dlatego dzisiejsza Polska, najbardziej katolicka w Europie jest również krajem najbardziej homofobicznym i najmniej tolerancyjnym.
Nie bez powodu Polska w XXI wieku wnosi o ustawy mające zakazać interwencyjnego odbioru maltretowanych zwierząt oraz wyjść z konwencji antyprzemocowej.
Mamy być dzicy i prymitywni. Tylko wówczas będziemy wykonawcami woli kapłana. I skłonni do ataku na tych, których on ma wskaże.


Przykład idzie z góry.
Politycy głównego nurtu przyczepiają psa do haka samochodu i ciągną tak siedząc wygodnie za kierownicą. Ciągną gdyż to kara dla nieposłusznego wobec swego pana psa. A prymatu pana podważać nie można. To pan człowiek roszczący sobie prawo do rządzenia twoim życiem i decydowania jest twym sędzią i katem. A to czy umrzesz jego kaprysem.
Mija zaledwie chwila gdy przykład z polityków biorą obywatele. Polscy katolicy jadą po mieście, a za nimi krwawa struga zwłok zwierzęcia uczepionego do haka ich samochodu. Ludzkie małpy za sterami cywilizacji ale mentalnie wciąż w jaskini. A ich sen o dobroci załatwia uzewnętrzenie się przed obcym facetem w kościele i zjedzenie ciastka, które w swym urojeniu uważa za ciało swego boga. I je wpierdala z rozkoszą.
Poczucie dobra w religijnym umyśle załatwia obrzęd, a nie realne postępowanie.
W 2020 roku niebieska linia pomocy interweniowała na ponad 24 tysiące zgłoszeń przemocy domowej. Można spokojnie przyjąć, iż kolejne 100% tej przemocy nie było zgłoszonych.
Większość ofiar to kobiety. Można to zrozumieć. Wartości katolickie mówią nam wprost, iż mężczyzna jest głową kobiety, a ona winna być posłuszna.
Ale dziś Polski skrajnie katolicki rząd oraz Polscy katoliccy obywatele robią pod siebie drąc mordy, że nie można pomóc 32 uciekinierom spod rodzimej religijnej opresji.
Bo przecież są oni zagrożeniem dla Polskich kobiet.
To zaskakujące bo przecież mamy w Polsce całe gestapa własnych januszy gotowych swoim kobietom przypierdolić, zamykać w piwnicach własne dzieci i znęcać się nad nimi.


Patrząc na skalę przemocy i działania rządu okazuje się, że przemoc ze strony mężczyzn jest zła tylko wtedy gdy nie jest to obywatel katolickiego bantustanu. W każdym innym przypadku nie ma problemu bo to wewnętrzne, rodzinne sprawy. Bo polski Janusz może napierdalać. Obcy Janusz już nie.
Już od kilku lat wszelkie postępowanie i nowe ustawy wskazują nam, że katolików nie można prześladować ale katolik może prześladować kogo zechce. Ustawa zakazująca aktów nienawiści wobec katolików jest tego idealnym przykładem. Nie przyjęto ustawy zakazującej nienawiści jako takiej tylko przyjęto zakazującą wobec katolików. Wobec innych można takie akty czynić.
A 32 osoby zaczynają marznąć na granicy, w tym kobiety i dzieci.
"jesteśmy ciężko chorzy. nie mamy jedzenia ani wody. Umieramy. pomóżcie." Tak głosi baner rozpaczliwie podniesiony coraz słabszymi rękami.
Wspaniała armia Polska rzuciła mnóstwo sił aby dozorować spektakl ich konania. Pozwolić umrzeć to tak jak zabić.
W świat idą piękne frazesy o Polakach. Jesteśmy gościnni i dobrzy. To wszystko to urojenie ale i tak większość w to wierzy. Bo wiara w to czyni z nich fajnych bez względu na ich postępowanie. Wystarczy po prostu tak o sobie mówić, a jeśli mówi ci o tym jeszcze telewizja państwowa to już musi to być pewnik.
Jestem Polakiem, narodem walecznym i gościnnym, którego złodziejstwo w świecie nazywane jest sprytem. Tak się mówi publicznie. Gdy widzisz artykuł lub materiał pod tytułem "sprytny Polak wymyślił" to czytając go dowiadujesz się nagle, że sprytny Polak oszukał urząd skarbowy jakiegoś kraju, albo organy ścigania lub wynalazł sposób na przekręt finansowy. Ale my pękamy z dumy i klaszczemy jak ułomne dzieci; ależ my jesteśmy sprytni- przytakujemy nad piwem nie rozumiejąc, że jesteśmy niczym innym jak złodziejami. A akurat Polak wymyślił to dlatego, że większość swego czasu poświęca myśleniu o tym jak okantować drugiego człowieka.


Jesteśmy zatem sprytni, gościnni i tacy dobrzy w święta z tym ładnym talerzykiem dla zbłąkanego wędrowca i w uniesieniu swego narcyzmu zabijamy zbyt dużo życia aby zbyt dużo się nażreć. Połowa ciała zwierząt wyrzucona, my klepiemy się po brzuszkach z uśmiechem oznajmiając nawet w internecie o tym jak dużo wpierdalacie i że dupa rośnie. To dla nas zabawa. Dla innych stworzeń holocaust z powodu naszego braku umiaru ale przecież ich życie nie ma znaczenia.
Jesteśmy katolikami, raz w roku możemy zabijać zbyt dużo aby wypełnić tradycję i nażreć się zbyt dużo. Bóg przecież już na samym początku powiedział, że mamy czynić sobie ziemię poddaną, a wobec zwierząt mamy być tak źli iż mają się one nas bać.
Sukces; boją się. Prymitywny Bóg pęka z dumy i jego wierny, wykonawca prymitywnej woli również. W ciągu zaledwie pół wieku wytępiliśmy ponad 60% gatunków zwierząt. Brawo.


Na ścianie wisi bezużyteczny bożek, a w głowie dekalog, a w nim "nie zabijaj" a wasze palce na klawiaturze ślą wasze faszystowskie czyli katolickie - niby te większe wartości nad innymi - słowa aby w imię boga i kościoła bronić Polskę przed chorymi dziećmi i kobietami i tymi i kilkoma mężczyznami. Chrońmy Polskie kobiety przez afganami- wrzeszczycie.
Nikt nie wrzeszczy aby chronić Polskie kobiety przed bijącymi je na wiecach faszystami, kibolami, żołnierzami chrystusa, policjantami czy zwykłymi januszami jacy wypełniają ten kraj po brzegi.
W Polsce prawie doszło w zeszłym roku do zamachu terrorystycznego. Na marszu równości pewien mężczyzna i kobieta chcieli wysadzić zrobioną przez siebie bombę.
Nosili pewien symbol fundamentalizmu religijnego. Nie, nie półksiężyc. Krzyż.
W Polsce autorami przemocy wobec rodzin, wobec dzieci na ulicach są Polscy katolicy. Najgorliwiej ci, którzy gdy nie napierdalają to trą w ekstazie różaniec.
Kopanie 13 latek, grożenie kilkulatkom malującym kredą na chodniku symbole nie podobające się tym właściwym katolickim Polakom w koszulkach dumnej husarii to norma. Zrzucanie kobiet ze schodów, łamanie im rąk, kopanie po żebrach.
Ale to dobra przemoc bo nasza przemoc. Nasi jansuze robić to mogą. Musimy to zrozumieć, że nie chcą konkurencji. Nie będzie tu jakiś przyjezdny napierdalał naszych ofiar.
Obrazek który widzicie jest z mojego profilu. Jakże piękny. Wyznawcy doktryny uważający się za lepszych od innych bo pewien morderca z pustyni ustalił z ich morderczym bogiem pewien frazes "nie zabijaj", a oni robią "woow" jakby nigdy kurwa nie byli w stanie wpaść na to aby się może nie zabijać.
Przyjmują tą doktrynę oparta na tym dogmacie bo uwielbiają być owcą i przynależeć, a jeśli doktryna gwarantuje im zmycie przestępstw w tak łatwy sposób jak spowiedź to jest to idealny system dla złych ludzi.
Żyją frazesami, którym i tak nie są wierni bo przecież Mojżesz dał im doskonały przykład, gdy zaraz po napisaniu "nie zabijaj" bóg kazał zabić niemal cztery tysiące swoich. No i przecież obok tego aby nie zabijać, jest w tej samej księdze 28 razy napisane czarno na białym aby zabijać.


Więc musimy zrozumieć, dlaczego to chrześcijaństwo jest najbardziej zbrodniczym systemem w dziejach ludzkości, a kościół katolicki najbardziej zbrodniczą instytucją.
I to jest fakt historyczny, a wasza wiara w inną "prawdę" niczego nie zmienia oprócz tego, że w to wierzycie.
Rok temu myślałem, że większego wstydu bycia Polakiem odczuwać nie mogę. Dziś gdy patrzę na rodaków odgradzających potrzebujących uciekinierów drutem, do których nie dopuszcza się lekarzy, a wszelkich ludzi chcących dać im jedzenie policja prześladuje to skala zażenowania z powodu mojego obywatelstwa przekracza pułap maksymalny.
W dniu dzisiejszym wiem, że powinienem zażądać odszkodowania od Polski za starty moralne z powodu bycia Polakiem.
Uciekinierzy więzieni na granicy mieli podwójnego pecha ale z tego samego powodu. Żyli w kraju muzułmańskiej opresji religijnej, którego rządy przejęli fundamentaliści.
Uciekając przez tą muzułmańską opresją trafili na granice kraju chrześcijańskiej opresji religijnej.
Sami muszą zdecydować co gorsze. Zostać zabitymi przez rodaków czy umrzeć na oczach wyrachowanych chrześcijan, którzy wypełniając patetyczny frazes o miłosierdzi w ich religii zabraniają dać im wody.
Długi czas zajmowałem się widzeniem. Od wielu lat widzę w Polsce coraz więcej zła. To zaskakujące biorąc pod uwagę, że czas skłania nas do rozwoju; z roku na rok wiemy coraz więcej o wszechświecie i otaczającym nas świecie. A efekty naszego postępowania na planecie ziemia, wręcz krzyczą do nas abyśmy wyciągnęli wnioski.
Z miesiąca na miesiąc w Polsce jest coraz mroczniej. Wchodzimy w mrok podczas gdy wyznawcy zabobonu twierdzą, że to światło.
Dzisiejsze głosy obywateli bantustanu o strzelaniu do przybyszów, polityczki faszystowskiej partii konfederacji niczym żołnierzom wyzwolicielom wręczają kwiaty na granicach tym, którzy dzielnie dozorują dzieci i kobiety są lustrem społecznym. Tacy jesteśmy, a głosy ludzi etycznych nikną w natłoku wrzasku motłochu.
Doszliśmy do etapu gdy bohaterami w Polsce są katoliccy żołnierze wyklęci gwałcący i mordujący Polaków nie katolików. Bohaterami są janusze w koszulkach Polski Walczącej napierdalający Polki i sebiksy gotowe bić kilkuletnie dzieci za rysunek. I bijący.
To obrońcy wartości katolickich; czego nie rozumiecie.
A my? Cóż my nie zgadzający się na chrześcijański faszyzm- bo tak to trzeba ogólnikowo nazwać- jesteśmy obywatelami gorszej kategorii, których można prześladować, bić i ciągać po sądach.
Jesteśmy cywilizacją chrześcijańską i to jej faszyzm wyhodował opresyjnych obywateli bantustanu gotowych zabijać gorliwie wszystkich i zmuszać siłą swoich do posłuszeństwa.
I to oni są nazywanymi "właściwymi" Polakami.


Zidiociały Minister Edukacji, czarnek mówi, że "wychowanie chrześcijańskie jest potrzebne, by uratować cywilizację łacińską"
Więc trzeba ratować cywilizację łacińską. Ratować cywilizację, która wybiła niemal 70 milionów Indian Ameryk (ostało się zaledwie 10 milionów, po tym jak odwiedziła ich łacińska cywilizacja). Która wybiła ponad 9 milionów Europejczyków. Która przez wieki krucjat rabowała bogaty wschód dokonując rzezi po drodze do Jerozolimy jak i w niej samej.
I my to mamy chronić. To jest wartość dla Polaka dziś. Dlaczego? No chyba tylko dlatego aby było tak dalej czyli aby Cesarze w postaci papieży i namiestnicy w postaci biskupów (bo to papieże zastąpili miejsce po cesarzach, a biskupi po namiestnikach) mogli wciąż wskazywać palcem kogo prześladować i zabijać.
A wierny czym prędzej pobiegnie to zrobić gdyż wielka będzie jego nagroda w królestwie bożym.
Chrześcijanie muszą wreszcie zrozumieć, że ich religia to interes. Za ich wiarą stoi egoizm. Ideą bycia chrześcijaninem jest oczekiwanie na nagrodę. Nic ponad to.
A jeśli ktoś robi coś dla nagrody lub ze strachu prze karą to znaczy, że nie ma moralności i charakteru. Jest jedynie marionetką, marnym wykonawca czyjejś woli.
Robi to bo Bóg tak chce, a jego wola jest najważniejsza nawet jeśli jest to wola zniszczenia co zresztą dowodzi cała biblia czyli święta księga chrześcijan zatem i Polskich katolików. Tych wspaniałych, mających się za lepszych i wartościowszych, cudny klejnot naszego kraju i świata, których narcyzm urósł do kosmicznego wręcz pułapu.
A wszyscy inni mamy posłusznie podlegać ich woli bo według cywilizacji łacińskiej jak i systemu opresji w Polsce liczy się tylko wola ludzi z zaburzeniem poznawczym jakim jest religia.


Nie możecie spać z kim chcecie bo katolicy tego nie chcą, a to że wy tego chcecie się nie liczy. Liczy się to czego chce katolik.

 

  • „Bo naród i królestwo, które by ci nie służyły, wyginą, i poganie zostaną całkiem wygładzeni."

Stary Testament, Księga Izajasza , rozdział 60

Zaloguj się