Bagno

Co jest czym

Co jest czym

 

Często słyszę, że jestem głupi bo obrażam chrześcijaństwo, a gdyby nie ono to byłbym muzułmaninem.


Nie wnikam już w zasób wiedzy takiego bystrzachy, który nie jest w stanie ujrzeć żadnej innej alternatywy niż te jakie podaje mu telewizor i jego kapłan.

Nie idę nawet tą drogą, bo gdy wspomnę mu na ten przykład o antyku to on i tak nie będzie wiedział o co chodzi.


Nie ignoruję go jednak gdyż zignorowanie głupca przyczyni się tylko do jego hołubienia tych głupot.


Rozmawiać również zamiaru nie mam. Jak pisał niegdyś Nietzsche, nie są uszami dla moich ust.


Mówię mu tylko jedno co całkowicie pozbawia go riposty. Dlaczego. Bo nie ma absolutnie wiedzy w temacie w jakim się wypowiada.


Odpowiadam więc jednym zdaniem; gdyby nie chrześcijaństwo to prawdopodobnie islam by nie istniał.

 

   I niech to będzie przyczynek do wyjaśnienia sobie raz na zawsze co jest czym.


Na dziś dzień mamy trzy potężne religie monoteistyczne, które kształtują w zasadzie światopogląd świata. 
To Chrześcijaństwo, Judaizm i Islam.

Czy coś te religie łączy? I owszem; łączy je Stary Testament czyli jedna z części tak zwanego Pisma Świętego. Pisma świętego na które powołują sie między innymi chrześcijanie i kościół katolicki.


Od razu w tej kwestii odrzućmy na bok Islam. Wszak wobec bandyty, który mówi o sobie głośno, że nim jest nie ma co prowadzić śledztwa. Sam o tym świadczy. Islam odłącza się przy Abrahamie . Do tego czasu ma wspólne korzenie z judaizmem i chrześcijaństwem.

 

Rzecz jasna niechaj nam przyświeca dobro. Skoro tak jest to nie jest możliwym wyznawanie boga starego testamentu.


Myślą przewodnia tego artykułu ma być pokazanie dlaczego chrześcijaństwo jest doktryną okrutną mimo, że głośno mówicie, że jest religią nowo testamentową.

Kim jest starotestamentowy bóg?


Napisałem wiele artykułów o tym więc nie będę się powtarzał.

https://www.poganin.eu/antyteizm/jahwe-czyli-niedorzeczne-zlo

https://www.poganin.eu/antyteizm/degenerat

 

 

Niewątpliwie jednak jest on bogiem okrutnym i podłym.
Oprócz tego, że w obu religiach czyli judaizmie i chrześcijaństwie jest stwórca świata .

Po dziś dzień nawet trwają scysje między sektami chrześcijan oraz między chrześcijanami a judaistami.
Prawo dane przez Boga tworzącemu się narodowi Izraela w czasach Mojżesza, jest nadal przedmiotem wielu sporów i nieporozumień na łonie chrześcijaństwa.

 

Nie obchodzi mnie to. I nie powinno obchodzić to nas.
To kłotnia w kwestii wpływów, uzurpurowania sobie większych praw do "prawd" biblii i walki o sympatię boga.


Ja nie chcę żadnej z tych rzeczy,a tym bardziej sympatii tego boga, więc usiąde sobie w rogu i popatrzę.

Perspektywa zmienia wszystko.


Dla porządku też zostawmy z boku Judaizm. Oni bez wątpienia mają największe prawo rościć sobie sympatię boga starotestamentowego.
Księga Rodzaju, rozdział 32 (25-29)


„Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub odpowiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!» Wtedy [tamten] go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś” Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię?»Ale on odpowiedział: «Czemu pytasz mnie o imię?» - i pobłogosławił go na owym miejscu. Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: «Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie».”

Można by rzecz; pozamiatane.

Dalej, Józef jego syn był ulubieńcem boga, wprowadził Izraelitów do Egiptu. Mojżesz jako pierwszy prorok jest synem nieznanego mężczyzny i w zasadzie nieznanej kobiety. Jest jednak Izraelitą z pokolenia Lewiego i wybrańcem boga.


To Mojżeszowi pierwszemu Bóg wyjawia swe imię:
Księga Wyjścia, rozdział 6
Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: «Jam jest Jahwe. Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im. Ponadto ustanowiłem też przymierze moje z nimi, że im dam kraj Kanaan, kraj ich wędrówek, gdzie przebywali jako przybysze. Ja także usłyszałem jęk Izraelitów, których Egipcjanie obciążyli robotami, i wspomniałem na moje przymierze. Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. I wezmę sobie was za mój lud, i będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz, uwolniłem was spod jarzma egipskiego. Potem wprowadzę was do ziemi, którą z ręką podniesioną przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Dam ją wam na własność. Zaiste, Ja jestem Pan!»

 

Wiemy już, że to Jahwe i wiemy słysząc to kolejny raz, że jest on bogiem wybranego narodu, który to uczyni wielkim.

Mówił to Noemu, Mówił to Abrahamowi, mówi to Mojżeszowi.


Judaizm jest w sytuacji bardzo komfortowej. Oto potężny bóg starotestamentowy wszem i wobec ogłasza, że jego ulubiony naród to naród Izraelski, a jego zadaniem jest ten naród uczynić wielkim i też kosztem innych narodów.


Z tego powodu Mojżesz za pomocą boga Jahwe zrujnował Egipt, który był dobry dla Izraelitów i z tego to powodu wszyscy napotkani na drodze marszu ich przez pustynie gineli lub zostali brani do niewoli.


Tak właśnie postępowało wybrane plemie boga, wypełniając boskie nakazy.


Księga Liczb, rozdział 31
7 Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn(…)9 Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek. (…) 14 I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. 15 Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? 16 One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. 17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu5 ».

To nie wyjątek, to reguła. Tak postępowali wybrańcy boga jahwe kierowani przez niego. Nie powinieneś cieszyć się jako chrześcijanin bo uznajesz dokładnie tego samego boga.

 

Zostawmy więc Judaizm. Nic nie jest tak radykalnie związane z bogiem starotestamentowym jak ta religia. Skreśla to ją już na wstępie jako doktrynę. Tak jak i Islam bo jeśli ujrzycie, to bóg starego testamentu czy go nazwiesz czy go nie nazwiesz to bóg, który wprowadzał szariat równie mocno jak allah. Ba, był on protoplastą tego co póżniej wprowadził allah.


To w swoim fundamencie dokładnie ta sama prymitywna doktryna.


Podzieliła je tylko konkretna osoba biorąc pod uwagę obszar na jaki miała wpływać.
To samo stało się z chrześcijaństwem.


Judaizm był biblijnie zakorzeniony w konkretnym obszarze. Mają swój kraj obiecany i koniec kropka. Islam zszedł na mniej cywlizowane ludy. Nie mylcie również arabów z muzułmanami. Arabowie antyczni byli ludżmi bardzo mądrymi i kreatywnymi.

Ich tak samo jak resztę zniszczył w zasadzie bóg biblijny; ten twór resentymentu, który dał istnienie judaizmowi, islamowi i chrześcijaństwu.

 

Wracajmy jednak do tego ostatniego.


Mój ojciec był pijakiem. Czytałem swego czasu wiele mądrych ludzi, którzy zapewniali, że patologia rodzi tylko patologię.
Mój ojciec był strasznym pijakiem. Miałem start najgorszy ze wszystkich jakich znałem; brak pieniędzy, przemoc, okrucieństwo, strach, brak nadziei. Mniejsza z tym.


Można z powodzeniem rzec, że wywodzę się z rodziny patologicznej. Jednak coś się wydarzyło. Nie lubię alkoholu, nawet nie palę. Ktoś powie, wyjątek od reguły.

Mam też starszego brata. Nie pije, nawet nie pali.

Drugi wyjątek od reguły? Nie, po prostu błędna reguła.


Wychodzi na to, że nie musisz być taki jak Twój ojciec. Islam zechciał być dzikszy i gorszy od Biblijnego boga więc powołał sobie nowego.

Judaizm dokładnie chciał wypełniać jego biblijne prawo ale chrześcijaństwo chciało zatuszować istnienie swego ojca.

 

Ogłosiło tak zwaną „dobrą nowinę”. Od tych wielkich, pompatycznych słow wszystko się zaczyna.

 

W zasadzie nie jest winą dziecka, że ma takiego rodzica. Ktoś powie, twój ojciec był pijakiem, a ty jesteś całkiem sobie.

Chrześcijaństwo też może być dobre nawet jeśli jego fundament jest w biblijnym bogu.

Otóż nie, nie może być.

 

Jeżeli jesteś dzieckiem swego ojca i nie masz wpływu na jego charakter to traktujesz go jako przeszłość. Był, minęło ja będę inny.

Nic mnie z nim nie łączy za wyjątkiem nadania życia.


Jednak w przypadku gdy kłamiesz głośno, że twój ojciec był moralny, dobry, miłosierny i czynił to i tamto ale czynił to dla wyższych celów. I chcesz nauczać o tym ojcu, sprzedawać go innym tuszując złe historie, a wybierając te wzniosłe, dobre chwile to zwyczajnie chcesz skrycie kontynuować tą spiralę zła. To proste następstwo - tak jest też z chrześcijaństwem.

Ponadto ta modlitwa, o której treści uczy nas Chrystus zarówno u apostoła Mateusza i Łukasza (Lukasz, rozdzial 11)

Ojcze, niech się święci Twoje imię;
niech przyjdzie Twoje królestwo

Jaki ojcze? Kto jest tym ojcem? Czyje królestwo?

 

Nie pomoże dobra nowina. Owa dobra nowina brzmi mi jak mówienie mi,; zgadzam się, nasz bóg ojciec jest twardy i okrutny ale dał nam zbawiciela, który jako jego synuś się za nas wstawi.

Trzeba zadać sobie tutaj parę pytań.
Czym oficjalnie jest chrześcijaństwo?
Przytoczmy randomową publicznie dostępna regułę

„Chrześcijaństwo jest objawioną religią monoteistyczną, która bierze swój początek od Jezusa z Nazaretu. Według wiary chrześcijańskiej, Bóg objawiał się ludzkości stopniowo w historii Izraela i Kościoła. Proces ten swą pełnię osiągnął w Jezusie Chrystusie. Wraz z judaizmem chrześcijanie wyznają, że Bóg jest jeden i że jest Stwórcą świata widzialnego i niewidzialnego, duchowego”


Jaki jest wniosek? Chrześcijaństwo to czczenie Jezusa. Kim jest Jezus? Synem Bożym. Synem jakiego Boga? Boga, stwórcy świata. Gdzie opisany jest ten bóg? W Starym Testamencie.


Chrześcijanie lubią mówić, że bóg starotestamentowy to nie chrześcijaństwo. Ale na jakiej podstawie tak mówicie?

Sam Jezus wyrażnie mówi kim jest i kto jest najważniejszy:

Ewangelia według świętego Jana, rozdział 12
44 Jezus zaś tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał.45 A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. (...) 49 Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. 50 A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział

oraz Jana, rozdział 17 

6 Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. 7 Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. 8 Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. 9 Ja za nimi proszę, nie proszę za światem3, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. 10 Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą.

a gdy zmartwychwstał oznajmił, kto jest i waszym bogiem.(Jana, rozdział 20)

"Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"


Na samym początku bóg jest tylko tchnieniem
Ksiega Rodzaju, rozdział 1
1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.


Później bardzo często o sobie mówi ale nigdy nie zdradza swego imienia. Jednak już od razu przez narratora biblii nazwany jest Bogiem.
Stwarza Adama i Ewę

W chrześcijaństwie , a nawet w jego odłamie w katolicyzmie Adam i Ewa to pierwsi ludzie. O dziwo tak samo jak w starym testamencie.
Czyż czasem kapłan nie uczy was tego? Czy czasem nie uczą was o potopie jaki zesłal bóg na ludzi?
Czy czasem nie uczą was przypowieści o niewoli wybranego narodu i jego wyzwoleniu z Egiptu? O jego wędrówce po pustyni i o przykazaniach od boga? Dokładnie tak samo jak w starym testamencie.

Uczą.

Wobec powyższego mamy jasno powiedziane, że chrześcijaństwo zna i uczy o tym samym bogu o którym mówi stary testament.

Mimo, że bardzo ma ochotę się od niego odżegnać gdyż celem chrześcijaństwa było podbicie bardziej świadomych społeczności niż nomadowie z namiotów.

Nie mogli dać im sadysty starotestamentowgo jakim jest bóg. Nie ulega wątpliwości, że on taki jest gdy się go pozna z biblii.

 

Wynikiem właśnie tego jest przekręt z chrześcijaństwem.

Ponadto uważam, że chrześcijaństwo przez swoje powstanie jest czynem najpodlejszym ze wszytkich bratnich.

Islam mówi o sobie wprost, że jest dziki. Jeśli jesteś wystarczająco dziki, to się przyłącz, a ja dam ci cipki w raju. oczywiście gdy umrzesz ze mną na ustach.

Judaizm nie łagodzi swej doktryny. Jest jaki jest i dobrze mu z tym.


Tylko chrześcijaństwo sprzedaje ojca pijaka i tyrana jako ducha świętego co najwyżej jako tego który musiał tępić zło. Musiał, bo przecież wszechmocny nie może inaczej niż prześladowaniem i tępieniem.

I synek ma być wilelką nowiną, tym czymś co nam krzyczy, bóg był okrutny ale ja jestem zbawicielem. Posłańcem między wami grzesznymi, a swoim ojcem psychopatą. Już nie musicie bacć się mego ojca, bo macie mnie.

Dokładnie to mówi o sobie samo chrześcijaństwo. Jast najmniej uczciwą z doktryn starotestamentowego boga.


Aby było jasne; nie odżegnuje się od boga jahwe. Możecie mieć takie wrażenie, bo rzadko go nazywa, ba stara się w ogóle go nie nazwać abyś z czasem przestał łączyć ojca jezusa z okrutnym jahwe.


Ale to jahwe i wasze chęci nie zmienią tego. Poza tym bez znaczenia czy on wypowiadał swoje imię czy go nie wypowiadał. Skoro mówicie o stwórcy jaki stworzyl adama i ewe, jaki zesłal potop, jaki zrujnował Egipt, jaki dał prawa na pustynii to mówicie o tym samym bogu; jakkolwiek zechcecie go nazwać i przemalować.


Sami teologowie nie są w stanie ukryć, że to jahwe
„W imieniu Jahwe jest więc obecny Bóg. Imię Boże jest święte; to jego dotyczy jedno z przykazań dekalogu: „Nie nadużywaj imienia Jahwe, Boga twojego, gdyż Jahwe nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego” (2 Mż 20,7). Z powyższych względów w łonie judaizmu wykształciła się z czasem praktyka nieużywania imienia Jahwe. Z szacunku i obawy przed profanacją w czytaniach biblijnych i modlitwach nie wymawiano imienia Bożego, zastępując je określeniami Adonai (tłumaczone jako Pan) lub Elohim (Bóg). Tym tropem idzie większość chrześcijańskich przekładów Biblii Hebrajskiej, zazwyczaj zastępując imię Jahwe słowem Pan (spośród polskich przekładów tylko Biblia Tysiąclecia wyd. II oraz Biblia Poznańska konsekwentnie stosuje imię Jahwe). Imię Jahwe miał prawo wymawiać tylko arcykapłan, gdy raz w roku w czasie święta Jom Kippur wchodził do sanktuarium Świętego Świętych w świątyni jerozolimskiej z krwią kozłów ofiarnych. (…)Chrystusa coraz chętniej wzywają starożytnego imienia Bożego. Imię Jahwe coraz częściej trafia do naszych pieśni i modlitewników.”

To ten sam bóg; ciężko powołać nauki ojca degenerata bez przyznawania się do niego. Skoro wyraźnie jesteś schedą swego ojca to nie jesteś w stanie udawać, że to nie twój ojciec.


Nowy Testament w świadomości prostych ludzi zmienia wszystko ale tak naprawdę nie zmienia niczego.
Ma być on po prostu łagodną wersją starotestamentowego boga. Takie są potrzeby społeczeństw europejskich.

I nie da się ukryć, że jahwe to bóg czczony w judaizmie i chrześcijaństwie.
Chrześcijaństwo samo sobie zgotowało ten los. Zamiast odciać się całkowicie od okrutnego tworu starotestamentowego i zostawić tą religię na pastwę pustynnych ludów to nie umiało tego zrobić.


Umiało jedynie ogłosić wielką nowinę; oto jestem starym i głupim bogiem jakiego możecie nie lubić bo „musiałem” być okrutny ale daję wam swego syna.

Abyscie jednak zrozumieli moje i jego poświęcenie to pozwolę mu dla was i za was umrzeć. Wiec zaczynamy wspaniałą nowinę od śmierci mego syna. 

Jeżli założymy, że istnieje jakiś stwórca i ma wobec nas plan to stajemy sie przedmiotem okrutnego eksperymentu w którym zostaliśmy stworzeni chorzy i nakazano nam wyzdrowieć.

Jezus oferuje zbawienie w zastępstwie, inaczej mówiąc jest kozłem ofiarnym lub też ofiarą z człowieka.

Idea tej ofiary jest taka: zrzuć na mnie swoje grzechy, a przestaną one być twoimi. To nauka nie tylko niemoralna lecz i nierealna.

Mogę spłacić twoje długi jeśli takie posiadasz, mogę wziąć je na siebie i spłacić za ciebie. W ekstremalnych warunkach mogę odsiedzieć za kogoś wyrok w więzieniu. Wielcy humaniści postępowali w ten sposób. Stanąć za kogoś przed plutonem egzekucyjnym, wielcy humaniści również tak czynili, lecz nie mogę odebrać tobie twoich grzechów, ponieważ podstawą koncepcji ludzkiej uczciwości i przyzwoitości jest ta bardzo indywidualna idea, która mówi, że jestes za siebie odpowiedzialny. Nie mogę odebrać tobie odpowiedzialności za siebie.

Zatem oferta zakladająca zbawienie w zastępstwie jest rezygnacją i negacją odpowiedzialności. Jest niemoralna z definicji.

Gdy zaczniesz dyskusję na temat zbawienia, gdy zacznie się tą bezsensowną gadkę o zbawieniu, gdzie jest jej koniec?

Oczywiście, że nie ma w tym nic dobrowolnego. I muszę powiedzieć, ze Apokalipsa jest raczej jedną z mniej dobrowolnych ksiąg nowego testamentu.

W całości dotyczy oczekiwania, z radością na koniec świata, na zakończenie tego padołu łez poprzez naszą ostateczną destrukcję. To jest moralność? Nie wydaje mi się.

Powiedziałeś, że w bogu wspaniałe jest to, że wie jak to jest stracić syna. Po pierwsze ewidentnym jest, jeśli oczywiście historia a nie jest, bóg nie traci syna; pożycza sobie jednego. Nikogo nie ofiarowuje ponieważ nikt tego nie żądał.

Na jaki problem rodzaju ludzkiego rozwiązaniem jest ofiara z człowieka, dotychczas nie ustalono. Na jaki problem, na jaką chorobę jest to leksratwo?

Brak argumentów, brak dowodów. Jest to narzucone; czynię to ponieważ prorocy stwierdzili, że to uczynię. I pozwolę publicznie zakatować jakiegoś człowieka na śmierć aby wypełnić prastare żydowskie słowa z epoki brązu.

Ale chwileczkę, nie chcę tego, nie potrzebuję tego, wcale nie czuję sie lepiej w związku z tym. Czuję się nad wyraz nieprzyjemnie w związkuz tym.

No cóż, szkoda ponieważ w takim razie zostaniesz skazany na wieczne męki w piekle. CHRISTOPHER HITCHENS

 

Chrześcijaństwo już na samym początku traktuje nas jak idiotów potrzebujących chusteczek do wyciernia łez przed melodramatem.


I mi człowiekowi rozumnemu i uduchowionemu mówi się, że dobrym ojcem jest ten który wiesza swego syna na krzyżu.

Ale czyni to niby za mnie, podczas gdy w zasadzie niczego złego nie uczyniłem.


Ale mam mu współczuć. Jak współczujesz to każdy łotr czuje się winny. A jak czujesz się winny to jesteś słabszy, podatny. Potrzebujesz pokrzepienia i przewodnika duchowego.

 

Od początku chrześcijaństwo nas oszukuje i nabiera. Jest największym fałszerstwem.


Nie mówi o sobie; kontynuujemy schedę psychopaty jahwe i jeśli masz ochotę to do nas dołącz.
Mówi o sobie; nie, nie. Ojciec już stary i nieistotny. Pobłogosławił nam zapładniając maryję ale wiatrem bo przecież syn boga, wasz mesjasz, zbawiciel nie może być efektem działania członka w pochwie.

Co, to to nie.


I nagle w jedną noc chrześcijaństwo staje przeciw nauce swego ojca, przeciw jego całemu postępowaniu. Staje na pokaz.

To kobieta, ta która w starym testamencie nigdy nie miała głosu, która była tylko i włącznie do rodzenia dzieci i niewoli seksualnej. Ta kobieta, przez którą bóg ojciec wywalil wszystkich z raju.

Ona teraz nie tylko ma głos ale jest matką syna bożego. I jest królową.


To rzeczywiście jest wielka nowina. Klaszczą wszyscy i bez zastanowienia kochają anarchistę wsadzonego na krzyż za ich winy.

Ale ja nie jestem niczemu winien proszę jezusa. Niepotrzebnie pan się dałeś zawiesić.


Jednak co zrobił tak naprawdę Jezus.
Powstaje ruch, który nie znosi już kapłana, jako rzeczywistości. Już na pustynii próbowano obalić Mojżesza jako kapłana. Chcieli zrobić to inni zazdrośni kapłani. Było ich dwustu pięćdziesięciu. Żle skończyli wraz z rodzinami. (księga liczb, rozdział16)


Nie widzę, przeciwko czemu miałby się kierować bunt, za którego sprawcę uchodził, w ludzkim rozumieniu Jezus, jeśli nie przeciwko żydowskiemu kapłanowi, żydowskiemu kościołowi.
Kościołowi w dokładnie tym sensie, w jakim dziś używamy tego słowa. Był to bunt przeciwko „dobrym i sprawiedliwym", przeciwko „świętym Izraela", przeciwko hierarchii społeczeństwa, a nie przeciw jego zepsuciu, lecz przeciw kaście, przywilejom, porządkowi, formule.


Był on niewiarą w „ludzi wyższych", był vetem powiedzianym przeciw wszystkiemu, czym był kapłan i teolog.

Ten święty anarchista, który wezwał pospólstwo, odepchniętych i „grzeszników", do sprzeciwu wobec panującego porządku - językiem, który, jeśli ufać Ewangeliom, i dziś jeszcze prowadziłby na Sybir, był zbrodniarzem politycznym, był terrorystą I to doprowadziło go do wymierzenia kary.

To doprowadziło go na krzyż. Dowodem napis na krzyżu. Umarł za swą winę; brak jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, które często głoszono, że umarł za winę innych.

 

Wedle definicji chrześcijanie otaczają zatem kultem Miłosierdzie Boże, które daje przebaczenie i Ducha Świętego, a ich głównym przykazaniem jest miłość Boga i bliźniego

Jakie to Miłosierdzie boże - kięga Wyjścia, rozdział 11
«Tak mówi Pan: O północy przejdę przez Egipt. I pomrą wszyscy pierworodni w ziemi egipskiej od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego niewolnicy, która jest zajęta przy żarnach, i wszelkie pierworodne bydła. Wtedy w całej ziemi egipskiej będzie wielkie narzekanie, jakiego nie było nigdy i jakiego już nie będzie.
Nie, to nie wyjątek od reguły, to reguła.

 

Jakie przebaczenie to przebaczenie - 1 Rzekł Pan do Mojżesza: 2 «Pomścij Izraelitów na Madianitach. Potem zostaniesz przyłączony do twoich przodków1». (o dziwo, zaden z Medianitów nie uczynił krzywdy Izraelitom według norm moralnych. Zwyczajnie częśc Izraelitów zakochala się w Medianickich dziewczętach. I ta część Izraelitów przestała modlić sie do jahwe, za co zostali zabici w liczbie dwudziestu tysięcy. Medianici również: meżczyżni wybici podczas ataku, kobiety i dzieci płci męskiej zarżnięci po wzieciu do niewoli, a dziewczynki, dziewice w ilości trzydziestu dwóch tysięcy wzięte do seksualnej niewoli.) Taką to pomstę, za taki to czyn wymógł bóg na swoich ludziach 
Księga liczb, rozdział 31 14 I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. 15 Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? 16 One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. 17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu

Nie, to nie wyjątek od reguły. To reguła.


Które przykazanie? To? 17 Nie pozwolisz żyć czarownicy. (księga wyjścia, rozdzial 22) czy to? (Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 21
18  Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, (…) 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się.

 

Tak, to są przykazania. Jest ich 613, a nie dziesięć wyrytych na płytach. Wiem, że te na płytach nazywacie przykazaniami, a resztę prawami ale to to samo. Bóg w tym samym czasie ustanowił ich 613, a to ile zmieściło się na płytach to kwestia inna.

Wszystkie one są prawem boga wobec ludzi.


Jaka miłośc boga? Ta, której efektem było utopienie wszystkich niemal ludzi i zwierząt? Czy może ta łagodniejsza, a promująca niewolę
44 Kiedy będziecie potrzebowali niewolników i niewolnic, to będziecie ich kupowali od narodów, które są naokoło was. 45 Także będziecie kupowali dzieci przychodniów osiadłych wśród was, przychodniów i potomków ich, urodzonych w waszym kraju. Ci będą waszą własnością. 46 Zostawicie ich w dziedzictwie waszym synom, aby ich posiadali na własność, na zawsze. Będziecie ich uważać za niewolników. Ale z braćmi Izraelitami nie będziecie się obchodzili srogo. (księga kapłańska, rozdział 25)

 

Miłość bliżniego? taka? 14 «Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go. (księga kapłańska, rozdział 24)


Mogę bez ustanku ale po co skoro już o tym mówiłem.

 

Chrześcijaństwo nie odcina się od boga starotestamentowego. Wierzy dokładnie w ten sam akt stworzenia, w potop, wędrówkę z ziemi egipskiej, czci tych samych ulubieńców boga.
Jest dokładnie w tym zbieżne.

A gdy zapytasz o imię chrześcijańskiego boga to jeśli nie usłyszysz przewrotnie, że nie wolno go nazywać, to będziesz musiał usłyszeć tylko jedno imię; jahwe.

 

Chrzescijaństwo bardzo chce być lepszą wersją swego ojca. I dla wienych mu się udaje. To nie jest zaskakujące.
Nie bez powodu oszukało wszystkich.


Jeśli ktoś mi powie, że jestem synem pijaka i degenerata to pokiwam z aprobata głową. Jestem. Nie da się ukryć  Ale nie sprzedaję jego „mądrości” Jego drogi życiowej.


Jeśli natomiast synek chcący zapomnieć o ojczulku degeneracie sprzedaje jego mądrości i mówi, że jest ona moralnym drogowskazem chrześcijan, to jest również degeneratem.

 

Chrześcijaństwo to od samego początku olbrzymi i podły szwindel


Za „radosną nowiną" krok w krok szła najgorsza nowina. Nowina Pawła. Paweł jest ucieleśnieniem typu, który stanowi przeciwieństwo „posłańca dobrej nowiny", ucieleśnienie geniuszu nienawiści, wizji nienawiści, nieubłaganej logiki nienawiści.

I stał się mistrzem manipulacji, w której wciąż miliony umysłów dnia dzisiejszego broczą.

Człowiek jeszcze dziś klęczy na kolanach przed błędem, ponieważ powiedziano mu, że ktoś umarł zań na krzyżu. Czy krzyż jest jakimś argumentem"?

 Idioci, między których rzucił swą naukę, uwierzyli w to, w co on sam nie wierzył. Jego potrzebą była władza; w osobie Pawła kapłan jeszcze raz chciał osiągnąć władzę.

 

Paweł mógł posługiwać się tylko pojęciami, doktrynami, symbolami, którymi tyranizuje się masy i tworzy stado.
Co w późniejszym czasie Mahomet zapożyczył od chrześcijaństwa? Jedynie wynalazek Pawła, jego instrument kapłańskiej tyranii, tworzenia stada, wiarę w nieśmiertelność; to znaczy naukę o „Sądzie".

 

Jeśli się umieszcza punkt ciężkości życia nie gdzieś w życiu, lecz w „zaświatach" - w nicości - to zabiera się życiu w ogóle punkt ciężkości.

Wielkie kłamstwo o nieśmiertelności osobowej niszczy wszelki rozum, wszelką naturę w instynkcie. Wszystko, co w sferze instynktów ma dobroczynne działanie, co wspiera życie, co stanowi porękę przyszłości, budzi odtąd nieufność.

Żyć tak, by życie nie miało już żadnego sensu ; to staje się teraz „sensem" życia.

To dzięki pożałowania godnemu schlebianiu, osobistej próżności człowieka zawdzięcza chrześcijaństwo swój triumf przyciągając do siebie wszystkich nieudatnych, buntowniczo usposobionych, pokrzywdzonych, wszystkie wyrzutki i odpadki ludzkości.

 

Chrześcijaństwo, gdy opuściło swój pierwotny grunt, najniższe stany społeczne, podziemie antycznego świata, gdy sięgnęło po władzę nad ludami barbarzyńskimi, za przesłankę nie miało już ludzi zmęczonych, lecz ludzi wewnętrznie zdziczałych i rozdartych.


Człowieka potężnego, ale nieudatnego. Niezadowolenie z samego siebie, cierpienie z powodu samego siebie nie jest tu, jak na ten przykład u buddysty, nadmierną wrażliwością na bodźce i podatnością na ból, lecz, odwrotnie, przemożnym pragnieniem zadawania bólu, wyładowania napięcia wewnętrznego we wrogich działaniach i wyobrażeniach.

Chrześcijaństwo potrzebowało barbarzyńskich pojęć i wartości, aby zapanować nad barbarzyńcami; czymś takim są ofiara z pierworodnego, picie krwi, jako element komunii św., pogarda dla ducha i kultury; tortura we wszystkich formach, zmysłowa i pozazmysłowa.

Niebywały przepych form kultu. Buddyzm jest religią dla ludzi późnych, dla dobrych, łagodnych ras, które stały się nadmiernie duchowe, które zbyt łatwo doznają bólu. Europa jeszcze wówczas, a prawdopodobnie wciąż do niego nie dojrzała. 

Chrześcijaństwo chce zapanować nad zwierzętami drapieżnymi; jego środkiem jest rozsiewanie wśród nich choroby,osłabianie stanowi chrześcijański sposób oswajania, „cywilizowania".

Z każdą ekspansją chrześcijaństwa na coraz szersze, coraz surowsze masy, coraz bardziej oderwane od przesłanek, z których chciało narodzić się chrześcijaństwo, coraz bardziej niezbędną stawała się potrzeba jego wulgaryzacji, barbaryzacji.

Wiara chrześcijańska musiała, koniecznością losu chrześcijaństwa, stać się tak chora, tak niska i tak wulgarna, jak chore, niskie i wulgarne były potrzeby, które miała zaspokajać.

Na koniec samo chore barbarzyństwo jednoczy się w potęgę, jako Kościół.

Kościół, ta forma śmiertelnej wrogości do wszelkiej prawości, wszelkiej wzniosłości duszy, do dyscypliny ducha, do wszelkiego szczerego i dobrotliwego człowieczeństwa.


Z drugiej strony, zdziczała cześć, okazywana przez te rozchwiane dusze, nie utrzymała już owego ewangelicznego zrównania wszystkich, jako dzieci Bożych, o którym uczył Jezus: ich zemsta na tym polegała, że przesadnie wywyższyli Jezusa, że oderwali go od siebie: zupełnie tak samo, jak niegdyś żydzi z zemsty na swych wrogach oddzielili swego Boga od siebie i wynieśli go na wysokości. Jeden Bóg i jeden Syn Boży: dwa świadectwa resentymentu.


Syn Boży cierpiał, a wyznawcy uwielbili cierpienie. Dla barbarzyńcy cierpienie nie jest czymś przyzwoitym: potrzebuje on dopiero wykładni, by się przyznać przed sobą, że cierpi (jego instynkt skłania go raczej ku wypieraniu się cierpienia, ku cichemu znoszeniu cierpienia)

i tu pojawia się nowy wymysł.

Słowo „diabeł" było tu dobrodziejstwem: miało się przemożnego i straszliwego wroga; można się było nie wstydzić, że się cierpi przez takiego wroga. A jeśli, w ogóle, potrzebna jest przede wszystkim wiara, to trzeba zdyskredytować rozum, poznanie, badanie: droga do prawdy staje się drogą zakazaną.
Cierpiących trzeba podtrzymywać nadzieją, której nie może zaprzeczyć rzeczywistość; której nie usuwa spełnienie: nadzieją zaświatów.


Grecy uważali nadzieję, właśnie ze względu na jej zdolność zwodzenia nieszczęśliwych, za największe zło, za prawdziwie zdradzieckie zło: pozostało ono w puszce zła (Pandory) jako Elpis.
I nie da się ukryć, że Chrześcijaństwo jest buntem wszystkiego, co pełza po ziemi, przeciw wszystkiemu; co wysokie: ewangelia „niskich" czyni niskim.


Myślicie, że właściwie, zrozumiano sławną historię, która rozpoczyna Biblię. Historię o piekielnym lęku Boga przed nauką? Nie zrozumiano.

Ta kapłańska księga zaczyna się, jakże by inaczej, od wielkiej trudności wewnętrznej kapłana: ma on tylko jedno wielkie niebezpieczeństwo, zatem „Bóg" ma tylko jedno wielkie niebezpieczeństwo.

Stary Bóg, który cały jest „duchem", cały doskonałością, przechadza się po swym ogrodzie: tyle tylko, że się nudzi. Nawet u Bogów walka z nudą jest daremna. Cóż robi? Wymyśla człowieka.

Człowiek jest zajmujący. Lecz oto patrzcie, także człowiek się nudzi. Litość Boga nad tą jedyną niedogodnością, jaka cechuje wszelki raj, nie zna granic: zaraz stworzył on jeszcze inne zwierzęta. Pierwszy błąd Boga: człowiek nie uznał zwierząt za zajmujące. Zapanował nad nimi, nie chciał być „zwierzęciem". Przeto stworzył Bóg niewiastę. I faktycznie, nastąpił koniec nudy; ale i czegoś innego jeszcze.

Niewiasta była drugim błędem Boga. „Niewiasta jest wedle swej istoty wężem" wie to każdy kapłan; „od niewiasty pochodzi wszelkie nieszczęście na świecie", również to wie każdy kapłan. „Zatem od niej pochodzi także nauka".

Dopiero dzięki niewieście nauczył się człowiek kosztować z drzewa poznania. Co się stało? Starego Boga przejął piekielny lęk. Sam człowiek stał się jego największym błędem, Bóg stworzył sobie rywala, nauka czyni człowieka równym Bogu ; na kapłanów i bogów przychodzi kres, gdy człowiek staje się istotą naukową.

Morał: nauka jest czymś, co samo w sobie zakazane ; tylko ona jest zakazana.

Nauka jest pierwszym grzechem, zalążkiem wszystkich grzechów, grzechem pierworodnym.

Tylko taki jest morał. -„Masz nie poznawać" -z tego cała reszta.

Piekielny lęk Boga nie przeszkodził mu być roztropnym. Jak bronić się przed nauką? Pytanie to na długi czas stało się jego głównym problemem.

Odpowiedź: wypędzić człowieka z raju. Szczęście, bezczynność nasuwają myśli, wszystkie myśli są złymi myślami.

Człowiek nie powinien myśleć. I „kapłan sam w sobie" wynajduje niedolę, śmierć, ciążę, jako zagrożenie dla życia, wszelkiego rodzaju nędzę, starość, mordęgę, a przede wszystkim chorobę ;wszystko, jako środki w walce z nauką.

Niedola nie pozwala człowiekowi na myślenie. A mimo to, okropność. Dzieło poznania piętrzy się, szturmując niebo, przynosząc zmierzch bogów. Co czynić?

Stary Bóg wymyśla wojnę, dzieli ludy, sprawia, że ludzie się wzajemnie unicestwiają (kapłani zawsze potrzebowali wojny) Wojna; wielki wichrzyciel nauki, między innymi. Niewiarygodne; poznanie, emancypacja od kapłanów, rośnie nawet mimo wojen.

 

 

Chrześcijaństwo chce być czymś innym niż schedą starego testamentu.

Bardzo nie lubi gdy jest stawiane obok biblijnego boga. Mówi o nim, bo musi o nim mówić ale mówi o nim tylko wybiórczo bądź wstydliwie milczy. Najlepiej byłoby jakbyście nie pytali.


Kapłan oczywiście się nie wstydzi, jest kapłanem czyli jest wyrachowany i doskonale wie jaką droktrynę sprzedaje ale wy o tym wiedzieć nie możecie.


Dlatego z ambony słyszycie tylko peony miłosierdzia, wspólczucia, łaski i dobra. Wszystko to co nie jest udziałem boga ojca.


Ale wy przecież wyznajecie wiarę w bóstwo Jezusa, wyrażające się w uważaniu go za mesjasza i syna bożego, wiary w jego odkupieńczą śmierć i zmartwychwstanie, jest dla chrześcijan podstawową drogą zbawienia


Jakiego zbawiciela. Umarł dwa tysiące lat temu i co dotychczas zbawił?


Niedaleko jednak pada jabłko od jabłoni. Ewangelia świętego Tomasza, usunięta przez kościół z Nowego testamentu zdradza nam charakterek synka.
To są tajemne słowa, które wypowiedział Jezus, a zapisał je Didymus Juda Tomasz.


Jak dla mnie to zwyczajna mowa nienawiści i to wobec najbliższych


10 Rzekł Jezus: "Przyniosłem ogień na świat i oto podtrzymuję go, aż zapłonie".

16 Rzekł Jezus: "Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciwko trzem, ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu. I staną się wobec siebie samotni".

44 Rzekł Jezus: "Temu, kto bluźni przeciw Ojcu, będzie wybaczone, i temu, kto bluźni przeciw Synowi, będzie wybaczone. Temu zaś, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie wybaczone ani na ziemi, ani w niebie".

55 Rzekł Jezus: "Kto nie znienawidził swego ojca i swej matki, nie będzie moim uczniem; i kto nie znienawidził swych braci i swych sióstr, nie dźwiga swego krzyża tak, jak ja, nie będzie mnie godnym".

71 Rzekł Jezus: "Zniszczę ten dom i nikt go nie odbuduje".

99 Powiedzieli Mu uczniowie: "twoi bracia i twoja matka stoją na zewnątrz". Rzekł im: "Ci oto, którzy wypełniają wolę mego Ojca, są moimi braćmi i moją matką. To oni wejdą do królestwa mego Ojca".

101 Ten, kto nie żywi nienawiści wobec swego ojca i swej matki, jak ja, nie będzie moim uczniem.

114 Rzekł im Szymon Piotr: "Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia". Rzekł Jezus: "Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios".

 

Jednak o jezusie i jego kompletnej bezużyteczności powiemy sobie kiedy indziej. Tutaj chcemy pozbyć się złudzeń.

https://www.poganin.eu/antyteizm/potomek-gwalciciela

 

Chrześcijaństwo to nauki moralne płynące ze starego testamentu, który nie bez powodu jest częścią pisma świętego chrześcijaństwa.

Jezus, czyli główny bohater chrześcijaństwa wciąż jest według niego synem starotestamentowego boga; tego samego, który stworzył adama i ewę, który wyrzucił ich z raju, który utopił ziemię, zrujnował Egipt, prowadził Izrael, kazał składać ofiary, brac niewolników, kamieniować za bluźnierstwo, zabijać, karać, niszczyć, przeklinać ludzi.

Zresztą jest prawnukiem pedofila starotestamentowego. Księga Królewska, rozdział 1

1 Z biegiem czasu sędziwy Dawid tak się posunął w latach, że nie mógł się rozgrzać, choć okrywano go kocami. 2 Wówczas powiedzieli mu jego słudzy: «Trzeba, aby wyszukano panu memu, królowi, młodą dziewicę, a ona będzie przy królu czuwać i mieć o niego staranie. I będzie spała na twym łonie, a przez to ogrzewała pana mego, króla».

Król Dawid jest więc pedofilem. Okazuje się, że jest też praojcem jezusa chrystusa.

Ewangelia św Łukasza, rozdział 1 "30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida

( Młoda dziewica?  Bazując na wiedzy, że skoro bac micwa to rytuał hebrajski, w którym dwunastoletnia dziewczynka staje się kobietą więc stanie się oficjalnie dostępna dla mężczyzny to w zasadzie gdy mówimy o dziewicach to mówimy o młodszych niż po dniu tego rytuału.Więc dziewica w starym testamencie to dziewczynka poniżej dwunastego roku życia. Dziecko. Oczywiscie, że dziecko. Brane w niewolę, gwałcone, nigdy się nie wypowiadajace czego chce. Nie ma do tego żadnego prawa. Aż boje się pomyśleć ile lat miała owa młoda dziewica.)

Jezus jest synem starotestamentowego boga i prawnukiem starotstamentowego Dawida. A dziesięć głównych zasad chrześcijan, zwanych dekalogiem są regulacjami danymi przez boga jahwe, starotestamentowemu mojżeszowi. W jaki sposób w ogóle śmiecie nas kłamać o tym, że stary bóg starotestamentowy nie ma nic wspólnego z chrześcijanstwem.

Nowy Testament tego nie naprawi bo jest politycznym kłamstwem bazującym na czystej frazeologii.

Jest już tak żle w chrześcijaństwie, że chodzą gdzieniegdzie słuchy, że kościół katolicki nie jest chrześcijański.

Mam wrażenie, że idziecie tam gdzie nie ma w danej chwili smrodu nie widząc, że każda doktryna i grupa wywodząca się od starotestamentowego boga to po prostu wielki smród.


Nazywać możecie się jakkolwiek; avengersami, ligą sprawiedliwych, czy lemingami.

Jeżeli modlisz się do boga, jeżeli twój bóg znał noego, jeżeli nazwiesz go stefan ale wyprowadził z Egiptu Mojżesza to niczego to nie zmieni. Bo to ten sam twór.


Ten sam twór, którego czci judaizm i chrześcijaństwo. I kościół katolicki.

Wiara w samego jezusa nie wystarcza. Bo po pierwsze niczego nie zmienia, nie przynosi dobra, a po drugie bez względu na sektę jeżeli uznaje ona chrystusa jako syna bożego to uznaje i ojca.


Bardzo chcecie abyście nieśli dobro ale już na początku macie ręce umazane krwią.

Kombinujecie, kłócicie się, kto ma jakiego boga, kto był prawdziwym mesjaszem, czyj bóg bardziej kocha i kogo kocha. Oraz głosicie na każdym kroku, ze jakiś facet za mnie umarł.


Ale to dla mnie bez znaczenia. To wasz problem ale nie mój.


Dla mnie wszystko to co związane z religiami, tym bardziej najgrożniejszymi czyli chrześcijaństwem, judaizmem  i islamem to teizm.

Nazywam to doktryną. Cała doktryna wywodząca się od boga starego testamentu czy sobie go nazwiesz tchnieniem nad wodą, czy bogiem bezimiennym, czy tez o imieniu jestem lub też jahwe to samo. Z prostego powodu. Każda z tych religii opiera się na prawie boga, który jest okrutny i prymitywny.

Jego prawie, które jest całkowicie nieludzkie i amoralne. Nie ważne, że później mianowałeś go duchem świętym czy allahem. To ten sam byt w swoim początku. I ta sama moralność. Bo ona została już wypowiedziana. Możemy ją poznać.

 

Dlatego jestem antyteistą; i wasze kłótnie mnie nie obchodzą.

Mój punkt widzenia to punkt widzenia tego bagna z zewnątrz. I z mojego puktu widzenia to wszystko jest do siebie podobne i sprzedaje dokładnie to samo; zniewolenie i wyzysk jednego człowieka dla woli drugiego. Prześladowania i nienawiść.

Wy, w środku tego bagna widzicie tylko najbliższą przestrzeń i rozpychacie się o strefę wpływów. To jest wszystko co macie; cuchnący zbiornik wodny jest waszym światem. Krzyczycie, grozicie bronią, stosem, krzyżem, ukamieniowaniem, ścięciem, gwałtem, piekłem, obiecujecie cipki lub wieczny odpoczynek. Wszystko co robicie to niby dla nas, dla opieki nad naszymi duszami ale o dziwi cały czas się przy tym bardzo bogacicie. 

Tylko brak w tym dobra. Z mojej perspektywy widzę tylko bagno. I widze tylko ludzi w bagnie. Nic ponadto.

 

Staremu Bogu przychodzi ostatnia decyzja: „człowiek stał się istotą naukową; nic nie pomoże, trzeba go utopić.
Zrozumieliście? Początek Biblii zawiera cała psychologię kapłana.

Kapłan zna tylko jedno wielkie niebezpieczeństwo: naukę.

Zdrowe pojęcie przyczyny i skutku. Nauka zaś, generalnie biorąc, rozkwita tylko w szczęśliwych warunkach. Trzeba mieć nadmiar czasu, trzeba mieć nadmiar ducha, by móc „poznawać" „

Zatem trzeba człowieka unieszczęśliwić"; taka była zawsze logika kapłana. Łatwo już zgadnąć, co, dzięki tej logice dopiero, przyszło na świat: - „grzech".

Pojęcie winy i kary, cały „etyczny porządek świata" został wynaleziony przeciwko nauce. Przeciwko uwolnieniu się człowieka od kapłana. Człowiek nie powinien patrzyć poza siebie, powinien patrzyć
w siebie; nie powinien, jako uczący się, roztropnie i przezornie wglądać w rzeczy, w ogóle nie powinien wglądać: powinien cierpieć.

Powinien tak cierpieć, by cały czas potrzebował kapłana. Precz z lekarzami! Człowiek potrzebuje zbawiciela. Pojęcie winy i kary, włącznie z doktryną „łaski", „odkupienia", „przebaczenia" .


Powiedzmy jeszcze raz; grzech, tę formę samo-pohańbienia człowieka wynaleziono, by uniemożliwić naukę, kulturę, wszelkie wywyższenie człowieka i dostojność człowieka; kapłan panuje dzięki wynalazkowi grzechu.


„Wierzyć", znaczy nie chcieć wiedzieć, co jest prawdą. Nabożniś, kapłan obojga płci, jest fałszywy, ponieważ jest chory. Jego instynkt pragnie, by prawda nie doszła w żadnym punkcie do głosu.

Dobre jest to, co wywołuje chorobę; złe jest to, co pochodzi z pewności siebie, z mocy.

 

 Chrześcijaństwo zwróciło urazę, instynkt ludzi z gruntu chorych, przeciwko zdrowym, przeciwko zdrowiu.

Wszystko, co udatne, dumne, butne, zwłaszcza piękno, kłuło je w oczy i uszy.
Dziś na każdym kroku dudni echem ta manipulacja, ta indoktrynacja. To straszliwa idea symboliki krzyża.

Wszystko, co cierpi, wszystko, co wisi na krzyżu, jest boskie.

Chrześcijaństwo było zwycięstwem, przyniosło zagładę bardziej dostojnemu usposobieniu; chrześcijaństwo było do tej pory największym nieszczęściem ludzkości.


Imperium Rzymskie, które istniało jest najwspanialszą z dotychczasowych form organizacji, osiągniętych w ciężkich warunkach, w porównaniu z którą wszystko wcześniejsze i późniejsze jest tandetą, partaniną. Ci świątobliwi anarchiści zrobili sobie „pobożność" z tego, że zburzyli „świat" Hellenistyczny. Nie pozostał kamień na kamieniu , aż mogli nad nim zapanować nawet Germanie i inne chamy. Chrześcijanin i anarchista: obaj dekadenci, obaj niezdolni do działania innego niż likwidowanie, zatruwanie, dewastowanie.


Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciwko Kościołowi chrześcijańskiemu najstraszliwsze z wszystkich oskarżeń, jakie kiedykolwiek oskarżyciel miał na ustach. Kościół chrześcijański jest dla mnie najwyższym, jakie sobie można wyobrazić, zepsuciem. Jego wola dążyła do ostatecznego, czy choćby tylko do możliwego, zepsucia. Kościół chrześcijański niczemu nie oszczędził swego zepsucia, z wszelkiej wartości uczynił bez wartość, z wszelkiej prawdy kłamstwo, z wszelkiej prawości nikczemność duszy.

 

 Chrześcijaństwo nie jest lepsze od judaizmu czy islamu. I odwrotnie. Wszystkie te trzy religie powinny być zakazane jako szerzące zło i jako tyranizujące.

To nie wymysł ani demagogia.

Gdy poznacie historie kościoła katolickiego czyli największego kościola chrześcijańskiego to usłyszycie co mówią fakty historyczne.

Choćby trzy olbrzymie zbrodnie nie mające sobie równych: genesis ludów ameryki południowej w imię chrystianizacji, inkwizycja czy krucjaty.

I masa, masa innych. 

 

Wielka nowina was nie uratowała. Ale pal licho z wami. Nie uratowała wolnych ludzi przed wami. Innych ludzi przed wami. 

Natomiast jezus chrystus przyniósł tylko śmierc z jego imieniem na ustach.

I bardzo żałuję, że został skazany za bycie bandziorem bo byłaby szansa, że kult jego by nie powstał i nie opanował europy. I świata.

 

Mówiąc chrześcijaństwo, mam na myśli każda doktrynę religiną.
 

"Z chrześcijańskiej miłości bliźniego wyprowadzono konieczność masowych rzezi innowierców, rozrywania końmi bogobojnych interpretatorów Ewangelii, grabienia bliźnich, uprowadzania niewolników, a mówiąc sumarycznie, nie ma tak wymyślnej zbrodni, której by nie dokonano pod auspicjami miłości oraz bojaźni Bożej."

 Stanisław Lem

 

PS.

Z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że chrześcijanie sa najgorsi z całej trójki doktryn wywodzących się ze starego testamentu.

 

Najgorsi gdyz po pierwsze udają, że są lepsi. Mają sie za lepszych. Ogłosili wielka nowinę, podali na tacy dobrego mejsasza po drodze cenzurując jego parę nauk i traktuja stary testament jako ich dziedzictwo ale tak naprawdę to nie do końca z nimi związane.

No bo ten stary testament to niby jest ale my już mamy nowy testament. Tamten jest już stary. My mamy nowy. Jesteśmy najlepsi. Nie jesteście. Nie jesteście nawet przyzwoici.

 

Na świecie zawsze było zło, bo człowiek to prawdę mówiąć prymitywna małpa. Większość z nas jest po prostu zła i okrutna.

Ta tendencja miesza w każdej religii, zwłaszcza w tej która umie tą tendencje wykorzystać i ją sankcjonuje.

 

Mogłoby się wydawać, że dawniej było brutalnie gdyż tacy jesteśmy. Ale czas nas kształtuje w dodatku dostajemy wspaniałą nowinę, syna odkupiciela, potulnego włóczęgę, który niby za nas zawisa. 

Wszyscy jesteśmy tacy wrażliwi, a kapłani chrześcijańscy zyją z jego naukami na ustach.

Nasuwa się więc teraz pytanie; to skąd tyle zła po tej wspaniałej nowinie. Skąd tyle zła z tym nowy testamentem.

 

Było żle ale po narodzinach chrześcijaństwa zaczeło być żle jak nigdy wczesniej w historii ludzkości.

To nie jest demagogia. To są fakty historyczne.

Choćby trzy wielkie akty zbrodncizości chrześcijan. Nigdy nie było wczesniej, nawet za starego boga tak okrutnie.

 

Chrześcijanie zabili najwięcej ludzi z każdej doktryny w dziejach ludzkości. Na drugim miejscu są muzułmanie ale to chrześcijanie wciąż przodują.

 

A miała być dobra nowina, nowy testament, nowy bóg, a są tylko frazesy. A obok ładnych frazesów bestialstwo i okrucieństwo.

I śmiecie nazywać się religią miłującą człowieka i pokój.

Tylko historia jakoś temu twierdzeniu nie sprzyja.

 

 

Na każdym kroku wciąż słyszę, że chrześcijaństwo to nie stary testament. To zaskakujące gdy zda się sprawę jakie są najwazniejsze nakazy, przepisy czy też drogowskazy moralne w chrześcijaństwie. Czy czasem nie te, które dostał Mojżesz od boga starotestamentowego na górze Synaj? Czy czasem nie zwiecie ich przykazaniami w swojej religii? To nie żadne farmozany Chrystusa stały się credo waszej religi lecz wciąż są nimi nakazy boga jahwe. Nawet z wielką nowiną nie byliście w stanie nic lepszego wymyślić. Bądż nie byliście w stanie odciąć się od nakazów boga jahwe.

Zresztą bez tego boga nie ma waszego jezusa, a co za tym idzie i waszej religii

Dzieje Apostolskie, rozdział 2
32 Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami.

 

 

I jaki jest cel i sens chrześcijaństwa?

 Dzieje Apostolskie, rozdział 3
19 Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, 20 aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, 21 którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków. 22 Powiedział przecież Mojżesz5: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie. 23 A każdy, kto nie posłucha tego Proroka, zostanie usunięty z ludu.

 Cały czas nawetw  chrześcijaństwie chodzi o boga starotestamentowego. Jezus jest tylko droga do niego, a nie celem.

Przestrzega też o tym kto jest najważniejszy i o kogo chodzi, Apokalipsa św. Jana, rozdział 15

3 A taką śpiewają pieśń Mojżesza, sługi Bożego2,
i pieśń Baranka:
«Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu,
Panie, Boże wszechwładny!
Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi,
o Królu narodów!
4 Któż by się nie bał, o Panie, i Twego imienia nie uczcił?
Bo Ty sam jesteś Święty,
bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą,
bo ujawniły się słuszne Twoje wyroki».

To Bóg jest najważniejszy, baranek czyli jezus tylko śpiewa. 

A w waszych śpiewach i modlitwach samo Alleluja jest liturgiczną aklamacją i znaczy -chwalcie Jahwe.

 

PS.

Ponadto na dziś dzień chęć mordowania homoseksualistów (orzeczenia ksieży, również publiczne oraz sytuacja z pracownikiem Ikei, bronionym przez eposkopat jako krzewiciela wiary) przez katolików jest wynikiem praw zawartych w starym testamencie, w ksiedze kapłańskiej.

Ba, nawet fakt mordowania dzieciw afryce przez kościół zielonoświatkowy czyli chrześcijan jest wynikiem przepisu tej samej ksiegi (nie pozwolisz żyć czarownicy)

Proszę więc mi wyjasnić jak to tak, skoro stary testament jest nieważny?

Bo każdy dzień postępowania chrześcijan udowadnia, że jest ważniejszy niż moralność i rozwaga.

 

Podam więc trzy przykłady. Trzy i to bardzo fundamentalne bo majace wpływ na rzeczywistość.

1. Polska, rok 2019 - Tomasz z Ikei czyli pracownik, który został zwolniony z powodu głoszenia słuszności zabijania homoseksualistów, gdyż tak chcial bóg. Bronił go episkopar oraz sam minister sprawiedliwości. Na jakiej ptomasz z ikei uważał za słusznym zabijanie homoseksualistów? Na podstawie Księgi Kapłańskiej, rozdział 20, wers 13. Na podstawie STAREGO TESTAMENTU gdyż tak nakazał bóg. (https://www.poganin.eu/antyteizm/antyteizm)

 

2. Polska, rok 2019, uzasadnienie wybicia znacznej ilości dzików w Polsce czyli bezsensownego mordowania. Jak uzasadnia to sam minister Kowalczyk? Powołuje się na cytat ze STAREGO TESTAMENTU: „i czyńcie sobie ziemię poddaną" Księga Rodzaju, rozdzial 1. (https://www.poganin.eu/antyteizm/wyzsze-chrzescija-stwo)

 

3. Na dzień dzisiejszy (wciąż na rok 2020) w Nigerii prześladuje się dzieci, torturuje i zabija w myśl przepisu chrześcijaństwa. Jakiego? "Nie pozwolisz żyć czarownicy" z Księgi Wyjścia, rozdzial 22. I jest to nazwane prawem moralnym. Ustanowionym w STARYM TESTEMENCIE. (https://www.poganin.eu/antyteizm/wypatrosz-dla-mnie-synka)

 

Mówienie, że chrześcijaństwo nie zwiazane jest zarówno z bogiem starotestamentowym jak i samym starym testamentem to mydlenie oczu. Niewiedzący uwierzą, ale wiedzący nie mogą zaakceptować tego kłamstwa.

 

 

 

Jak powstało chrześcijaństwo?

https://www.poganin.eu/antyteizm/jezus-chrystus-czyli-mitra

 

Materiał video

https://www.youtube.com/watch?v=QfP1vREzUjQ&t=1372s

Zaloguj się