antyteizm

Zdanie sobie sprawy z tego, że chrześcijaństwo jak i kościół katolicki zupełnie fałszywie odziewa się w szaty wartości nie jest czymś wyjątkowym.
Nie jest również niczym zaskakującym.

Cała ta religia jest zakłamana od samego początku do samego końca, czyli od szwindlu pierwszej operacji chirurgicznej po pieczątki na waszych ciałach abyście dostali się do królestwa niebieskiego po nastaniu apokalipsy.

I koniecznie w ograniczonej liczbie byście prześcigali się w byciu posłusznym chrześcijaninem.

Wszystko to jest wynikiem nawet nie łatwowierności lecz braku wiedzy jak i lenistwa umysłowego. Inaczej nie mogę nazwać faktu, że w czasach gdy wiedza dostępna jest dla każdego siedzącego w fotelu i pijącego kawę, to i tak nikt po nią nie sięga.

Całe wasze jestestwo to wyraz wiary nad rozumem i zabobonu nad dobrem.

 

Oczywiście największą robotę fałszerską wykonują gorliwi kapłani. Począwszy od majaków mojżesza przy płonącym krzaku, po dziś dzień gdy mówią o „wartościach katolickich".

Jednak muszę Was rozczarować; nie ma czegoś takiego jak wartości katolickie.
To są całkowite bezwartości.

Religia chrześcijańska nie ma w sobie nawet krzty dobra, a jej odłam, katolicyzm jest równie paskudny jak i ona.

Chrześcijaństwo jedynie obiecuje po drodze odbierając godność, przyzwoitość, wolną wolę i najczęściej życie.

Kościól katolicki za to doskonale to wypełnia i jako twór prawny prześladuje, poniża i zabija w jeszcze większej dzikości niż sami opętani bogiem Izraelici w marszu do ziemi Kanaan.

Faktem historycznym już jest niesamowita, największa w dziejach ludzkości zbrodniczość kościoła katolickiego.

Gehenna ludów Ameryki Południowej w czasach chrystianizacji (szacunkowo 60 milionów ludzi), inkwizycja i krucjaty to tylko trzy główne festiwale sadyzmu i zła kościoła katolickiego.

 

Mógłbym zapytać teraz czemu wszyscy z bogiem na ustach nie nieśli misy z rybami tylko miecz unurzany krwią.
Jednak odpowiedź nie jest trudna; jest oczywista. Chrześcijaństwo nie ma żadnych wartości. Nie wniosło do życia ludzkiego żadnej wartości i nie praktykuje żadnego dobra. To co podaje jako wartości w sensie społecznym, jak nie zabijaj i nie kradnij istniało już dużo wczesniej jako kanon nawet w najdzikszych plemionach.

Chrześcijaństwo natomiast jako jedyne traktuje to jak frazesy i tuż po otrzymaniu tych praw sam mojżesz na rozkaz boga zabija swoich.

Jeśli ktoś mówi, o wartościach chrześcijańskich i wartościach kościoła katolickiego to znaczy, że cierpi na brak wiedzy oraz zwyczajnie chce wierzyć w to co mówią kapłani. Oprócz tego, że jest olbrzymim ignorantem.

 

Kościół żyje frazesami, którym zawsze przeczą czyny. Kapłani mówią tylko o miłosierdziu i dobrze, a czyny ich kościoła zawsze niosą prześladowanie, zniewolenie i śmierć. Konflikty oraz sadyzm.
Kapłan chrześcijański to ideał w konwencji makiawelika; myśli jedno, mówi drugie, a robi trzecie. Ale jest taki nie bez przypadku. Dokładnie tak samo makiaweliczna jest cała doktryna chrześcijańska.

Jednak ten kapłan nie jest w stanie wybronić swej doktryny od ludzi kierujących się rozumem i wnikliwych. Dlatego preferują te najniższe stany ludzkie, te które są nieudatne.
Sam jezus czyli mesjasz chrześcijaństwa je preferował. Preferował ubogich w duchu, nieudatnych, głupich, niedowidzących, nie pragnących. Tylko nad takimi mógł zapanować i tylko nad takimi może panować tak uboga moralnie i etycznie religia chrześcijańska.
3 «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (św. Mateusz, rozdział 5)

O niby dobru niesionym przez samego starotestamentowego boga i niby dobru serwowanym przez jego synka już pisałem więc nie będzie to materiał o tym.

 

W tym artykule zechcę odnieść się do retoryki dzisiejszych agitatorów chrześcijaństwa.

A jest ona głośna choćby w kontekście niejakiego tomasza z Ikei.

I daje niezwykły wydźwięk jak podłą instytucją jest kościół katolicki i jak podli są ludzie go reprezentujący oraz do niego należący.

Przede wszystkim z rządem demokratycznego kraju na czele.

Poniżej wpis tomasza (imię zmienione przez wspanialomyślną machinę podłości czyli organizację ordo luris) na forum pracowników firmy Ikea

"Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: "biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich". A także: "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich".

Takie mądrości oczywiście feruje stary testament. Dokładnie Księga Kapłańska, rozdział 20, wers 13. I są to mądrości karne boga jedynego, zwanego miłosiernym. Słowa te są kompasem moralnym między innymi chrześcijaństwa. Są to przepisy prawne równe w swojej randze dekalogowi. Tych przepisów jest sześćset trzynaście, a opublikowanych z nich tylko dziesieć na kamiennych płytach.

To jest prawo jakie nakłada wspaniałomyślny bóg jahwe na swoich wiernych. Musimy rozumieć, że jesli je nakłada to i każe surowo egzekwować.

Podłość praw boski to rzecz zupełnie oczywista w normalnym umyśle ludzkim. Normalnym czyli wolnym od ubezwłasnowolnienia doktryną chrześcijańską.

Okrutnych przepisów jest mnóstwo, ten nie jest wyjątkiem. Jednak my, tutaj nie o tym.

Dla porządku mogę przytoczyć parę mądrości w przepisach boga dla wiernych:

(Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 25 )

"11 Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, 12 odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości."

(Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 22)

„20 Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety, 21 wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze" lub wers 23 "Jeśli dziewica została zaślubiona mężowi, a spotkał ją inny jakiś mężczyzna w mieście i spał z nią, 24 oboje wyprowadzicie do bramy miasta i kamienować ich będziecie, aż umrą: młodą kobietę za to, że nie krzyczała będąc w mieście, a tego mężczyznę za to, że zadał gwałt żonie bliźniego"

Myślę, że dla dobrego i etycznego umysłu nie potrzeba tutaj komentarza w kwestii zasadności kary oraz stosowności kary do przewinienia, nie mówiąc już o wydżwięku niemiłosierdzia.

Ponieważ z doświadczenie wiem, że wy nie wiecie nic o swojej religii wyjaśnię tylko, że słowa a spotkał ją inny jakiś mężczyzna w mieście i spał z nią znaczą tylko tyle, że ów mężczyzna zgwałcił tą dziewczynę co w przypadku cywilizacji opartej na małoletnich niewolnicach seksualnych jest czymś normalnym. Wykroczeniem popełnionym przez niego jest tylko fakt, że zgwałcił niewolnicę należącą do innego pana izraelskiego, którą on zakupił sobie na żonę.

Więc niezwykłe w swej moralności przepisy biblijne tak skwapliwie przytaczane przez tomasza z ikei, a bronione przez episkopat kościoła katolickiego zwyczjanie mówią nam, że biedne dziewcze skrzywdzone już gwałtem i tak zatłuczecie kamieniami bo chyba krzyczała niezbyt głośno.

Może miała rękę zaciśniętą na szyi ale kogo to obchodzi.

Kobieta w biblii jest tylko przedmiotem seksualnym bądż mikserem kuchennym.

 

Wniosek nasuwa się sam. Episkotap o tomaszu z ikei mówi, że jego wierność przepisom prawa boskiego oznacza nic innego jak świeckie apostolstwo i podana zostaje za przykład do naśladowania.

Więc przykładem do naśladowania jest zabicie homoseksualisty. Podpisują się pod tym przywódcy kościoła, który mówi o sobie, że jest miłosierny i dobry i jego mesjasz jest i miłosierny i dobry.

Nie ma nic wspólnego z dobrem ani miłosierdziem religia w której ucina się rękę kobiecie przypadkowo dotykającej przyrodzenia męskiego, a ofiarę gwałtu nagradza się śmiercią kamieniami.

Jeżeli ktoś uważa inaczej to tym gorzej dla cywilizacji i naszego społeczeństwa.

Ale to jeszcze nic. Wszak w tak zdegenerowanych umysłach wszystko przystoi.

Księga Liczb, rozdział 31

7 Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn. (...) 9 Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek. (...) rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. 15 Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety?

Czcigodny przez religię, prorok boga miłosiernego jahwe oburzony jest, że żołnierze nie pozabijali kobiet. Jak mogliście nie zarznąć tych kobiet.

16 One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana.

Bóg nie może znieść tego wstydu, tego policzka. Nie moze pozwolić im żyć. Toż to taka okrutna potwarz dla waszego miłosiernego boga, będącego waszym drogowskazem moralnym.

Wiemy dlaczego bóg był tak wkurzony na Medianitów. Tylko i wyłącznie za to, że część z Izraelitów przestała go czcić. Toż to czyn godzien takiego okrucieństwa.

Jednak gdy zdamy sobie sprawę, że bóg jahwe jest chorym psychopatą, w którym głównym motywem działania jest nienawiść, to nie powinniśmy być zaskoczeni. Taka jest właśnie, a nie inna, idea boga.

17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu.

Tak więc ulubieniec boga to również bezlitosny psychopata. Zabijcie wszystko ale dziewice nam się przydadzą.

Biorąc pod uwagę, że dojrzałość dziewczynek przyjmowało się na dwunasty rok życia(bat micwa), to możemy pokusić się o stwierdzenie, że zabijali również dzieci. Nie w amoku wojny lecz z wyrachowania i z premedytacją.

Zostawili sobie tylko dziewice; wszak to zawsze najbardziej łakomy kąsek.

Gdyby komuś wydawało się, że nie chodzi przecież o to, że oni będą gwałcić nieustannie te dziewice tylko na ten przykład będą one im gotować i sprzątać to żle się wydaje.

Czyż do gotowania i sprzątania nie byłaby lepsza dorosła kobieta, która już to umie? A które zabili? Przekaz jest nadzwyczajnie jasny.

35 a osób, czyli dziewcząt, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, było razem trzydzieści dwa tysiące.

I te dziewczęta trafiły do zołdaków jako łup wojenny tylko i wyłącznie jako niewolnice seksualne.

Wyżej było parę słów gwoli wstępu do owego autorytetu jaki każą Wam przestrzegać funkcjonariusze kościelni.

Jeżeli komuś tacy psychopaci jak mojżesz czy bóg imponują oraz ich mądrości przesiąknięte nienawiścią i złem to nie mamy o czym rozmawiać. Jeżeli jednak chcemy być dobrzy to możemy chcieć się zastanowić nad ową "moralnością" nam sprzedawaną przez stary testament.

 

 

Przejdżmy jednak do dnia dzisiejszego i na własne podwórko. Tysiące lat po prymitywnych czynach narodu wybranego przez biblijnego boga, a jednak wciąż jakże żywego prymitywizmu w naszym życiu.

Wszak apostoł, tomasz z ikei w roku 2019 w maju powołał się na prawo amoralnego boga jahwe.

Firma Ikea mając przed sobą człowieka kierujacego się prawem starotestamentowym podjęła jedyną, słuszną decyzję. Zwolniła go.

"W treści wypowiedzenia pracodawca wskazał, że przyczyną zwolnienia jest naruszenie wewnętrznych regulaminów sklepu Ikea oraz 'naruszenie zasad współżycia społecznego', a także 'utrata zaufania' do pracownika."

Jest dla mnie oczywistym, że po pierwsze ktoś dla kogo przewodnikiem postępowania jest kanon zasad religijnych, że ktoś kto nie ma własnej moralności opartej na tolerancji lecz opiera ją na niezwykle restrykcyjnym starym testamencie nadaje się nie tylko do zwolnienia ale do kryminału.

Fundamentalizm religijny jest na równi z szerzeniem terroryzmu czy faszyzmu. Zwłaszcza, że tu wprost mowa jest o nawoływaniu do zabijania podając jako podstawę moralną nakazy boga w religii chrześcijańskiej.

Okazuje sie jednak, że nawoływanie do mordowania nie tylko znajduje uznanie wśród kapłanów tej religii w dniu dzisiejszym.

To w zasadzie nie jest zaskakujące. Zaskakujące jest natomiast, że nawoływanie do mordowania znajduje uznanie u minstra sprawiedliwości państwa oficjalnie świeckiego.

Już nie zaskakujące lecz zwyczajnie smutne jest, że znajduje uznanie wśród tysięcy ludzi, którzy w dodatku nawołują do bojkotowania firmy Ikea. I uskuteczniają wobec niej swoją chorą krucjatę.

Wniosek nasuwający się przez takie działania jest nad wyraz klarowny; ci ludzie zwyczajnie sie z tym utożsamiają. I nie widzą niczego złego w fundamentaliżmie religijnym i mordowaniu innaczej żyjących. Również tak zwana elita rządząca wraz z ministerstwem sprawiedliwości na czele zgadza się w pełni z nawoływaniem do mordowania. W dodatku broni osoby nawołującej do tego, a szykanuje firmę walczącą z religijnym terrorem.

Nie muszę już chyba wspominać, że kodeks pracy nakazuje takiej firmie zwolnić pracownika ze względu na dyskryminowanie przez niego innych, a kodeks karny skłania do wystosowania zarzutu w tytułu szerzenia mowy nienawiści i nawoływania do prześladowań i morderstwa.

W ten sposób polski rząd stanął przeciw przepisow prawa obowiazującym w kraju; przeciw konstytucji, kodeksowi karnemu i kodeksowi pracy.

Nie mówiąc już o kpieniu ze zwykłej etyki wspierając człowieka nawołującego do mordowania.

 

Postępowanie natomiast kościoła katolickiego wcale mnie nie dziwi. Jest to tak obrzydliwa i amoralna instytucja, że nie jest w stanie obejsć się ona od przesladowań i mordów ludzi w imieniu swej doktryny.

Fakty są takie, że "nawracając" mordowała w sposób okrutny miliony ludzi nie dając wyboru. Albo zostaniesz chrześcijaninem albo umrzesz. https://www.poganin.eu/antyteizm/zbezczescic-przodkow

Mimo, że nazywali i wciąż nazywają się kościołem miłosiernym i dobrym. Nazywali i nazywają ale w przypadku kościoła są to tylko frazesy.

Ich czyny świadczą o nich, a z nich już nie wybrną.

Dobrze. Weżmy się więc za prawdziwych bandytów.

Ordo luris pisze "Jak wynika z całokształtu okoliczności ujawnionej sprawy, rzeczywistą przyczyną zwolnienia pracownika było wyrażenie przez niego poglądu odwołującego się do wartości katolickich"

Pogląd tomasza odwołuje się więc do wartości katolickich. Wartości! Co jest więc tą wartością katolicką? "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną(...)popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią,"

I mają rację w jednym. Mają rację w tym, że to są wartości katolickie. Dla nich, dla chrześcijan, dla kapłanów. To są wartości. Jest to jednak bez wątpienia sofizmat. Popełniają w tej myśli drobny błąd logiczny; mordowanie nie jest wartością! Ale to tyczy się normalnych i moralnych ludzi z bogatą duszą, którzy umieją tolerować bądż nie ingerować w życie innych gdy Ci nikogo nie krzywdzą. Czyli wystarczy zwyczajna przyzwoitość tak zwanego "nie wpierdalania się".

Okrutny wniosek jest taki sam jaki przyświeca człowiekowi cały czas gdy zapoznaje się zarówno ze starym i nowym testamentem i z owymi "wartościami" jakimi one szafują.

Wniosek ten dudni ponurem echem; prześladowania, dyskryminacja i mordowanie to w religii chrześcijańskiej po prostu wartości. Dlaczego? Bo popełniane w imieniu boga i jego prawa.

 

Czy bóg który daje takie prawa powinien być dozwolony? Zdecydowanie nie. Powinien być traktowany jako najwyższe zło i zdegenerowany moralnie twór resentymentu.

Czy wierni wyznający go i przestrzegający jego niegodnych rozumu praw powinni być traktowani wyjątkowo? Tak; powinni być traktowani jako zagrożenie dla ładu i bezpieczeństwa społecznego oraz jako zagrożenie dla życia innych.

Mówiąc lakonicznie; taki bóg powinien być zakazany, taka religia powinna być traktowana jako terrorystyczna, a taki wyznawca powinien być pod nadzorem jako potencjalny zbrodniarz. Za bezdenną głupotę karać niestety nie można.

Tak więc fundacja ordo luris wyrażnie pokazuje nam, że mordowanie inaczej myślących jest wartością chrześcijańską.

Wtóruje im episkopat.

"Kiedyś król polski Zygmunt II August oświadczył 'Nie jestem królem waszych sumień'. Tym bardziej pracodawca nie ma i nie może sobie uzurpować takiego prawa" - głosi oświadczenie Rady Konferencji Episkopatu Polski do spraw Apostolstwa Świeckich w sprawie "narzucania ideologii LGBT".

Wspaniałe myśli episkopatu wyjasniają nam , że nikt nie jest królem naszych sumień. Jednocześnie mam nieprzejednane wrażenie, że episkopat i każdy kapłan z osobna uzurpuje sobie prawo do bycia królem naszych sumień. Czyli normalność w kościele katolickim. Mówią ładnie jedno ale czynami i innymi słowami zaprzeczają sami sobie. Chyba, że uważają, że nikt nie może być królem naszych sumień za wyjątkiem oczywiście kapłanów chrześcijańskich. Tak, to podnieca ten kościół najbardziej. Królować nad naszymi sumieniami, mówić nam co myśleć i co robić.

Umówmy się przy tej rozmowie na rzecz jedną, o której już wspominałem wiele razy.

Dopóki nikt nikogo nie krzywdzi nie moją sprawą jest co dwójka dorosłych mężczyzn czy kobiet robi ze sobą w sypialni. To jest ich sprawa. W dodatku bardzo prywatna.

O dziwo nie jest już sprawą prywatną molestowanie i gwałcenie bezbronnych dzieci przez kapłanów oraz zastarszanie ich i ich całych rodzin. Stosowanie wobec nich przemocy ficzycznej i słowej. Wyrafinowane maltretowanie tylko i wylącznie po to aby sobie ulżyć w swej perwersji.

Gwałcenie dziecka jest perwersją i nie ma takiego marszu, takiego koloru flagi i tak wielkiej tęczy LGBT, która byłaby większą ujmą dla sumień ludzkich niż przemoc wobec bezbronnych dzieci. Przemoc seksualna czyniona przez tego, który mówi o sobie, że jest pasterzem wiernych i przewodnikiem duchowym.

To jednak nie obraża episkopatu.

Kolejny dowód na bezwartości kościoła katolickiego, które oni nazywają wartościami. Być może jest to dla nich wartość. Znając prawo starotestamentowe wiemy, że chętnie gwałcili dzieci.

 

Ze starego testamentu między magelomanią boga jahwe płynie też inna niepodważalna moralność; że cipka dziewicy to rzecz bezcenna. Cenniejsza od niej jest tylko cipka młodej dziewicy. Księga Królewska, rozdział 1

1 Z biegiem czasu sędziwy Dawid tak się posunął w latach, że nie mógł się rozgrzać, choć okrywano go kocami. 2 Wówczas powiedzieli mu jego słudzy: «Trzeba, aby wyszukano panu memu, królowi, młodą dziewicę, a ona będzie przy królu czuwać i mieć o niego staranie. I będzie spała na twym łonie, a przez to ogrzewała pana mego, króla».

Młoda dziewica? Mogę tylko przypuszczać bazując na wiedzy, że skoro bat micwa to rytuał hebrajski, w którym dwunastoletnia dziewczynka staje się kobietą więc stanie się oficjalnie dostępna dla mężczyzny to w zasadzie gdy mówimy o dziewicach to mówimy o młodszych niż po dniu tego rytuału.

Więc dziewica w starym testamencie to dziewczynka poniżej dwunastego roku życia. Dziecko. Oczywiscie, że dziecko.

Brane w niewolę, gwałcone, nigdy się nie wypowiadajace czego chce. Nie ma do tego żadnego prawa.

Aż boje się pomyśleć ile lat miała owa młoda dziewica.

(dla zainteresowanych: https://www.poganin.eu/antyteizm/wartoc59bc )

 

Episkopat w swoim oświadczeniu pisze:

"Kościół naucza, że każdy człowiek ma bezwzględny obowiązek szanować każdego człowieka. To odnosi się również do osób LGBT, ale musi działać w obydwie strony. Ogromnym niesmakiem, smutkiem, troską o przyszłość a nawet poczuciem zagrożenia napawają zwyczajnych ludzi zachowania i słowa aktywistów tego środowiska i wspierających je dziennikarzy. Niby walczą o wolność, tolerancję i szacunek, ale właśnie bez tolerancji, z pogardą wobec myślących inaczej i z agresją" - czytamy w oświadczeniu"

Zastanawiam się czy to nie jakiś lot nad kukułczym gniazdem. Cynizm kapłanów chrześcijańskich nie ma sobie równych. Ci ludzie mówią o tym, że każdy człowiek ma obowiązek szanować każdego człowieka.

Aż chcę wydać z siebie krzyk; powiedzcie to naszym przodkom poganom, słowianom, indianom ameryki południowej, obywatelom średniowiecznej europy, którym zaserwowaliście inkwizycję, mieszkańcom Jerozolimy, którą gdy podbijaliście niosąc krzyż, to jej ulice do kolan spływały krwią będącą efektem waszego okrucieństwa i bestialstwa. Powiedżcie to ludom christianizowanej australii, afryki, wszystkim wam niewygodnym, których paliliście na stosach.

Cóż za bezczelność. Nie można być już bardziej cynicznym niż kościół katolicki nauczający o szacunku wobec innego człowieka.

Można byłoby napisać o tym wiele artykułów ale to są fakty historyczne więc stoją otworem aby je poznać.

W samej kwestii pracownika ikei, którego broni episkopat mówiąc o bezwględnym szanowaniu każdego człowieka, mogę zapytać w jaki sposób ten tomasz, którego tak bronicie i wymagacie wobec niego szacunku, w jaki sposób on szanuje bezwględnie innego człowieka? Cytując księgę Kapłańską, rozdzial 20, wers 13? Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią

Czy w waszych ubogich duszach tak kochanych przez podłego mesjasza to jest wyraz szacunku? Czy też zwyczajnie jesteście tak podli, że wymagacie tylko szacunku wobec was i waszej doktryny, a nie jesteście w stanie okazać choćby krzty jego wobec innych ludzi.

Tak, to takie typowo charakterystyczne dla chrześcijaństwa, kościoła katolickiego, kapłanów i wiernych. Nie można obrażać waszych uczuć religijnych ale jak wy obrażacie to już jest dobrze. Pycha wasza nie zna granic.

 

Episkopat jest autorem też pewnej niesamowitości kompletnie sprzecznej z fundamentalną logiką. Jednak jeśli zrozumie się, że chrześcijaństwo polega na agitowaniu umysłów ubezwłasnowolnionych i tych ubogich dusz to zrozumie się ten sposób demagogi.

"Równocześnie nieuczciwym intelektualnie jest reagować w Polsce na cytaty z Pisma Świętego, jakby kultura europejska nie wyrastała z logiki chrześcijaństwa"

Cóż za nonsens. Pierwsza część zdania jest kompletnym wodolejstwem niczego nie znaczącym, a przypisywanie tak zwanej logiki do chrześcijaństwa jest abstrakcją równą tej, że ziemia jest płaska. No ale według nowego testamentu jest. (Apokalipsa świętego Jana, rozdział 7)

1 Potem ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi,

Nie obrażajcie logiki swym podłym językiem. Logika to nauka wywodząca się ze świata jaki w swej nienawiście do wolności, chrześcijaństwo zdeptało.

Zniszczyło w swej zapalczywej zazdrości i na niemal pietnaście wieków pogrzebało wszelkie osiągnięcia antyku. Cywilizacja z chrześcijaństwem zatrzymała się na naście wieków, cofając rozwój człowieka antyku.

Niedorzeczności jakie serwuje stary i nowy testement stoją w sprzeczności nie tylko z logiką ale i zdrowym rozsądkiem. Nie macie prawa kalać logiki swą unurzaną w zabobonach, absurdach, podłościach i wrogości wobec rozumu i duszy wiarą.

Łapy precz od logiki. Nie zbezcześcicie jej jak wszystkiego co napotkaliście.

Niczemu nie oszczędziliście swojego zepsucia. Z każdej wartości uczyniliście bezwartość. Z każdej świętości, nikczemność.

 

Chrześcijaństwo zwróciło się ku wszelkiego rodzaju wydziedziczonym, wszędzie miało swych sprzymierzeńców. Chrześcijaństwo zwróciło urazę, instynkt ludzi z gruntu chorych, przeciwko zdrowym, przeciwko zdrowiu.

Wszystko, co udatne, dumne, butne, zwłaszcza piękno, kłuło je w oczy i uszy.
Dziś na każdym kroku dudni echem ta manipulacja, ta indoktrynacja.

To straszliwa idea symboliki krzyża. Wszystko, co cierpi, wszystko, co wisi na krzyżu, jest boskie. Chrześcijaństwo było zwycięstwem, przyniosło zagładę bardziej dostojnemu usposobieniu; chrześcijaństwo było do tej pory największym nieszczęściem ludzkości.

Chrześcijaństwa nie powinno się gloryfikować: wydało ono wojnę na śmierć i życie temu wyższemu typowi człowieka, wszystkie jego fundamentalne instynkty skazało na wygnanie. Chrześcijaństwo wzięło stronę wszystkiego, co słabe, co niskie, co nieudatne, sprzeciw wobec instynktowi samozachowawczemu właściwego życiu.

Zepsuło rozum nawet najpotężniejszych duchowo natur, ucząc odczuwać naczelne wartości duchowe jako grzeszne, jako błędne, jako pokuszenie.
Zwierzę, gatunek, musi być zepsute, jeśli traci ono swe instynkty, jeśli wybiera, jeśli preferuje to, co dlań szkodliwe.

Samo życie przejawia się instynktem wzrostu, instynktem trwania, instynktem mocy: gdzie brak woli mocy, tam następuje schyłek.
Chrześcijaństwo nazywa się religią współcierpienia, a ten kto współcierpi traci siłę.

 

 

Episkopat Polski w roku 2019 ogłasza:

"To jest właśnie apostolstwo świeckich. Gratulujemy Panu Tomaszowi odwagi w wyznawaniu i obronie wiary w codziennym życiu. Pana postawa zasługuje na uznanie i naśladowanie. Wszelkie wypowiedzi, które chciałyby z Pana uczynić oszołoma, ignoranta i agresora - nie mają podstaw w faktach. Chciałoby się powiedzieć za szafarzem chrztu świętego: 'Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie, Panu naszym'.

Rozłożmy to obwieszczenie na czynniki pierwsze.

Władze kościoła gratulują tomaszowi nawołującemu do mordowania innych. I nazywają to wyznawaniem wiary w codziennym życiu. Więc przesłanie mamy jasne; przestrzegaj przepisów prawa starotestamentowego w codziennym życiu.

Więc tomaszu z Ikei, nowy apostole świeckich, przewodniku duchowych doradż mi orędowniku czym mam uciąć rękę owej kobiecie, która nieopatrznie dotknie intymnie mężczyzny chcąc rozdzielić go w awanturze.

Czy maczeta może być tępa? No nie chce mi się ostrzyć. (księga powtórzonego prawa, rozdział 25 )"11 Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, 12 odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości."

Czy pierwszego szczeniaczka miotu muszę spalić na ołtarzu czy najpierw mu poderżnąć gardło aby ten ołtarz zlać krwią. Wyjasnij mi gdyż nie zawsze pamiętam różnicę między ofiarą dziękczynną, a zadośćuczynienia. Czy też aby czasem nie przystoi skłądać tego niewinnego zwierzaka na inną ofiarę, bo tych ofiar w chrześcijaństwie jest pełne menu. A niemal pół księgi Kapłańskiej waszego najświętszego pisma zajmują przepisy co i jak mordować w krwawym rytuale dla wielbiącego zapach spalonego ciała boga. Księga Rodzaju, rozdział 8

"Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń,

Doradż mi autorytecie moralny, bo kuzyn mój ma dziecko krąbrne, nieposluszne jak to dziecko, a chcąc postępować zgodnie z wiarą w codziennym życiu zastanawiamy się gdzie zapierdolić go kamieniami. I czy możemy sobie z tego urządzić festyn; no wiesz, grill, nagrania na youtube, być może jakaś sławiąca wiarę msza. (Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 21)

18 4 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, (...) 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze.

Kupiłem sobie też niewolnika, z sąsiedniego kraju, czyli cudzoziemca jak nakazuje bóg jahwe. Księga Kapłańska, rozdział 25

"Kiedy będziecie potrzebowali niewolników i niewolnic, to będziecie ich kupowali od narodów, które są naokoło was. Także będziecie kupowali dzieci przychodniów osiadłych wśród was, przychodniów i potomków ich, urodzonych w waszym kraju.

Tak więc zgodnie z wola pańską biorę sobie tych niewolników. To młody, sprawny ukrainiec do koszenia trawy ale zapił ostatnio więc musiałem mu wpierdolić. Ale przeżył dwa dni. Więc czy już jestem rozgrzeszony i wszystko jest w porządku? Mówiłeś wszakże w Księdze Wyjścia, rozdział 21

"20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością." Mój żyje więc powinno obejść się bez kary. Bardzo się starałem tak go katować aby przeżył minimum jeden dzień.

Aby być dobrym chrzescijaninem trzeba umieć katować człowieka.

 

Ucz mój świecki apostole tak wychwalany i adorowany przez władze kościoła katolickiego jak dokładnie mam rozpoznać czarownicę, gdyż chciałbym zgodnie z przepisami prawa boga nie pozwolić jej żyć 17 Nie pozwolisz żyć czarownicy. (księga wyjścia, rozdzial 22)

Tutaj jednak pragnę porady mistrzów wiary, samych najwyższych kapłanów episkopatu gdyż mam pewien dylemat. Każdy niby z nas ogólnikowo wie czym para się czarownica. I chyba nikt nie wie tego lepiej od kościoła. Wszak był mistrzem stosowania tortur na kobietach aby tylko chcąc już umrzeć bez bólu przyznały się do bycia czarownicą. Oczywiście przyznawały się do wszystkiego chcąc uciec od cierpienia. O sprawdzianie wody nie musze chyba wspominać.

I ta świadomość sprowadza mnie do wniosku, że para się tym samym co jezus chrystus i święty piotr: (Ewangelia wg świętego Marka, rozdział 5)

"Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. 3 Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać.(...)Skoro z daleka ujrzał Jezusa przybiegł, oddał Mu pokłon 7 i krzyczał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!». 8 Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». 9 I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu». 10 I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. 11 A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. 12 Prosili Go więc: «Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli». 13 I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze.

Trochę niedorzeczne to jest tomaszu apostole i rado episkopatu. Umarły Łazarz wskrzeszony biesiadował, piotr wskrzesił zmarłą Tabitę. Bliżej mi tu do czarnej magii niżli proroctwa. Czy w myśl starego testmentu powininem nie pozwolić żyć tego typu czarownikom? Czy słowa ojca są ważniejsze niż słowa syna? Czy prawo boga jahwe jest ważniejsze od prawa jezusa? Moja logika nasuwa mi odpowiedzi ale przecież nie mogę bezcześcić wiary logiką i zwątpieniem.

Chiałbym też porady w kwestii brata; zwodzi mnie na pokuszenie, a bóg oficjalnie mówi, że nie mogę patrzeć na niego z litością i winienem go zabić. Czy naprawdę mam pierwszy podnieść rękę. Nie będzie wyglądało to trochę żle wśród sąsiadów i rodziny? Czy jeśli zrobię to w imię wiary to rodzina to zrozumie, a minister sprawiedliwości nie wtrąci mnie do więzienia?

(Księga Powtórzonego Prawa rozdział 13)

7 Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, (...)nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. 11 Ukamienujesz go na śmierć

Czy ty, tomaszu z ikei, świecki apostole zabiłeś już swego brata lub przyjaciela? Sprawiło ci to ulgę? Odebranie mu życia tylko dlatego, że chce w życiu czegoś innego niż ty? Doradż mi o proroku.

Tomaszu powiedz mi czy skoro gardzę twoim bogiem, twoją religią, twoim mesjaszem, skoro demaskuję ich podłość i okrucieństwo, a boskie i chrystusowe nauki mam za amoralne i urągające godności i moralności ludzkiej to powinienem spodziewać się lecącego z twojego kierunku kamienia? Księga Kapłańska; rozdział 24

16 Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go.

Czy to ty jako ręka episkopatu, jako apostoł będziesz teraz wyrocznią pana i wykonawcą jego prawa? Ty, błogosławiony przez episkopat, adorowany przez kościół i propagowany przez państwo? A miał będziesz jakieś milosierdzie?

Nie, nie chrześcijańskie bo z takim miłosierdziem to nikt nie przetrwa.

 

Episkopat więc pisze, że ta postawa zasługuje na uznanie i naśladowanie. Już bardziej cynicznym w swojej amoralności być nie można. "Chciałoby się powiedzieć za szafarzem chrztu świętego: 'Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie, Panu naszym"

Koniec i kropka. Władze kościoła katolickiego ogłaszają wszem i wobec, że taka jest ta wiara, inna nie będzie czy to wam się podoba czy nie i ona jest chlubą, a wartością chrześcijańską jest mordowanie innomyślących i innowiernych.

To wartość naszej wiary i nikomu nic do tego, bo inaczej obrażacie uczucia religijne, a te są nadrzędne nad wszystkimi o czym mówią nawet władze kraju, gdy ogłaszają, że każde prawo ludzkie powinno być zgodne z prawem bożym: naturalnym i pozytywnym.

Nie liczy się dobro i mądrość. Liczy się wiara w zabobony i posłuszeństwo okrutnemu bogu, którego na ziemi namiestnikiem jest podły, prymitywny, cyniczny, głupi, sadystyczny, wyrachowany, bezduszny kapłan. Ale on jest taki jakiego potrzebuje go ta doktryna i ten bóg. Bo i doktryna i bóg jest podła, amoralna i okrutna.

Episkopat rozpisał się bardziej. Wciąż mówi tym samym językiem prześladowań. Zaskakujące jest, że ludzie odizolowani od życia chcą uczyć innych jak żyć.

"Rodzice i młodzież uskarżają się na narzucanie jako lektur obowiązkowych, tekstów wulgarnych w formie i treści. Organizuje się w szkole wyjścia do teatru na sztuki wyjątkowo obsceniczne, które niszczą wrażliwość erotyczną młodych. Na lekcjach, pod pozorem nauki języków obcych młodzież zmuszana jest oglądać i dyskutować o filmach odzierających z intymności"

Rzecz jasna episkopat nie mówi o zmuszaniu do zatrudniania katechetów, uczęszczania na lekcje religii, których jest trzy razy więcej niż fizyki. Prowadzeniu dzieci ko kościołów. Nie mówi o wulgarności i sadyzmie starego testamentu. Po lekturze ksiegi amosa, dzieci zdecydowanie mogą mieć koszmary.

Po straszeniu piekłem w przypadku masturbacji dzieci przeżywają traumę, ale to nie jest probem. Terror piekłem uskuteczniany w szkole to nie kłopot dla mądrych życiowo kapłanów. Kłopotem jest świadomość seksualna dziecka, czyli edukowanie go. Oczywiście, że dla kapłanów zawsze wykorzystujących swoją pozycję społeczną i funkcję, kłopotem jest świadome dziecko gdyż ono będzie wiedziało, że prośba o dotykanie przez dziecko członka kapłana to nie będzie rzecz normalna. Więc kapłani bardzo boją się świadomych dzieci. Tak samo jak boją się świadomych rodziców. Świadomy rodzic nie pośle swego dziecka to obcego faceta chcącego uczyć go poddaństwa, zabobonów i chcącego je najprawdopodobniej wykorzystać. Musiałbym upaść na głowę i być rodzicielskim zerem aby chcieć oddać swe dziecko pod "nauki" człowieka, który niczego nie wie o życiu i w jego obleśne łapska.

Cała religia w starym i nowym testemancie wrogo wypowiada się o uczonych w piśmie. Unika wiedzy, traktuje dążących do wiedzy jako wrogów. Nie bez powodu. Wiedza równa się detronizacj kapłana, doktryny i boga. Już rajskie drzewo było zakazane gdyż dawało owoc poznania dobra i zła. A wy macie nie wiedzieć. Macie wierzyć!

Gdzie wówczas podzieje się ten darmozjad żyjący ze sprzedawania iluzji. I to żyjący jak śliwka w kompocie podczas gdy każdy inny ciężko pracuje ledwo wiążąc koniec z końcem. I każdy inny jak będzie chciał dać upust swoim niezdrowym dewiacjom gdy zgwałci dziecko pójdzie do więzienia. Kapłan zostanie co najwyzej przeniesiony do innej parafii. Jakże idealne środowisko do sycenia swoich chuci. A gdzie umiar i przyzwoitość darmozjady? Od buddyzmu uczcie się tak zwanego sopa, czyli cierpliwości i umiejętności wytrzymywania. Jednak nie bez powodu kapłan chrześcijański jest najbardziej cyniczny i zdemoralizowany; jest takim samym megalomanem jak bóg chrzescijański. To jest największe co bóg chrzescijański ma; ego. I ma to jego kapłan. Dlatego dla kapłana poganin, ateista i uczony w piśmie jest wcieleniem szatana, a tym właściwym, słusznym tworem jest posłuszny prafianin, czyli wioskowy głupek.

"zmuszana jest oglądać i dyskutować o filmach odzierających z intymności" z intymności to odzieracie wy, wchodząc do każdego domu, wypytując o szczególy życia i każąc sobie zdradzać każdy sekret. Wypytując dzieci o orgazmy i podniecenie. I znęcajac sie po tym na nich psychicznie, wmawiając, że to złe i szafując im kary.

Autorzy oświadczania przekonują: Z relacji uczniów wynika też, że liczni nauczyciele nie licząc się psychicznymi i moralnymi konsekwencjami swoich zachowań, z godną napiętnowania beztroską zadają podczas lekcji gwałt poczuciu przyzwoitości i intymności swych niepełnoletnich uczniów. W tym kontekście prosimy wszystkich rodziców: nie pozostawiajcie waszych dzieci samym sobie. Wasze dzieci nie są niczyją własnością – są wasze. Episkopat ma rację, dzieci są Wasze rodzice więc chrońcie je przed łapskami i przyrodzeniem kapłana. Chrońcie ich cielesność oraz chrońcie ich zdrowe samopoczucie nie pozwalając na implikowanie im od samego początku winy za grzech. I całe życie wysłuchują, że to ich wina i klękają i biora do ust z brudnych rąk kapłana, produkt który nie ma żadnych certyfikatów ani żadnych badań sanepidu. I z ust, do ust poniżają was, wnikajac w najbardziej prywatne i intymne sfery waszego życia.

Na koniec wymyślają wam karę za to, że jesteście po prostu ludżmi i nie sprzeciwiacie się naturze. Są waszymi sędziami i panami. Tego żądają od waszych dzieci, powodując traumę na całe życie i poczucie winy. I tego samego żądają też od was.

I wciskają dzieciom, że zabobony wymyślone przez dzikusów z pustynii są prawdą jedyną i ostateczną, że ziemia jest płaska, że ma nie wiecej niż sześć tysięcy lat i że dziewica może urodzić dziecko. I nie uczą was lecz indoktrynują. Programują abyście byli wierni i abyście przynosili dary na ofiarę. i nie wolno się ukazać przede Mną z pustymi rękami.(księga Wyjścia, rozdział 34, wers 20)

Wszelkie instytucje życia społecznego - w tym szkoła - to instytucje, które tylko i wyłącznie są na usługach rodziny" To co w takim razie robicie w szkołach orędownicy zabobonu i okrutnego boga?

"Prosimy o poszanowanie godności i wolności osobistej każdego człowieka. Prosimy, aby każdy zamyślił się chociaż przez chwilę nad zgodnością swojego działania z Ewangelią, oraz nad tym, co może zrobić dla Polski. Mówi to przedstawiciel kościoła katolickiego, który jest instytucją najgorliwiej gardzącą jednostką ludzką, niszczącą każdą inną kulturę, chcąca nad każdym człowiekiem panować i nawracającą na swoją doktrynę mieczem. Serwującą własnym wiernym również istne piekło inkwizycji stosując wymyślne tortury.

Poza tym działanie z ewangelią to sprzeciw wobec rozwojowi, wobec kulturowej ewolucji. Mówimy o zwykłym anarchiście, który według jego kompanów miał uzdrawiać smiertelnie chorych, który przywracał do życia, który stosował egzorcyzmy i umarł jako wróg publiczny władzy za to, że glosił iż jest synem bożym.

Niedorzeczność powieszona na krzyżu ze swoimi naukami, które dla każdego człowieka chcącego stanowić o swoim losie i bogatego duchem są zwyczajnie żenujące.

Nauki tego tworu resentymentu z założenia stoją w sprzeczności z naturą. Tak jak i ojciec bóg gardzi kobietami, tak i postępuje synek.

28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 11 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. (Ewangelia wg. świętego Mateusza, rozdział 5)

Ten człowiek każe mi się okaleczać jako remedium na bycie podatnym estetyce, naturalnemu pociągowi wobec płci odmiennej. Ale dla niego to największa nieprzyzwoitość. Mam uczynić z siebie inwalidę, takie serwuje madre nauki. W dodatku kobiety w ogóle według nauk apostolskich są niegodne nie tylko życia ale i królestwa niebieskiego, czyli tego mega tajemniczego i fajnego miejsca chrześcijaństwa.

114 Rzekł im Szymon Piotr: "Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia". Rzekł Jezus: "Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios". (Ewangelia wg. Świętego Tomasza)

Nie wiem czemu miałbym chcieć żyć wiecznie w miejscu bez zwierząt i bez kobiet. Nie wiem czemu miałoby w ogóle istnieć takie miejsce. I czemu służyć. To brzmi jak najgorsze z ponurych miejsc. https://www.poganin.eu/antyteizm/majaczenie

 

Kto antagonizuje i rozpala emocje, ten nie służy Bożej sprawie. Ale ja nie chcę służyć bożej sprawie. Boże sprawy to mordowanie i niszczenie. "Wypowiedz mu wojnę! 25 Od dziś zaczynam bojaźnią i strachem przed wami przejmować wszystkie narody pod całym niebem. Kto tylko o tobie usłyszy, zacznie się bać i drżeć przed tobą" Księga Powtórzonego prawa, rozdział 2

Tak mówi bóg do swych wybrańców i nawołuje do niszczenia każdego miasta i mordowania wszystkich narodów na szlaku Izraelitów do ziemi obiecanej. Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 20
13 Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. 14 Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. 15 Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów. 16 Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu.

To jest prawo ze starego testamentu będącego częścią pisma świętego chrześcijaństwa. Instrukcje jak postąpisz z narodami daleko od ziemi wybranej. Możemy tylko więc się cieszyć, że tych instrukcji nie wykonano drobiazgowo bo nie byłoby już mężczyzn w chrystianizowanej Polsce. Więcej nieszczęścia mieli sąsiedzi narodu wybranego. W ich przypadku niczego nie można zostawić przy życiu

Wstydem dla mojego pochodzenia jest szanowanie i tolerowanie religii w narodzie, który ona wyniszczyła i religii która niszczy wszystkie narody
Księga Jozuego, rozdział 10
28 Tego samego dnia Jozue zdobył Makkedę i pobił ją ostrzem miecza, króla zaś jej i wszystkich żywych w mieście obłożył klątwą, tak że nikt nie ocalał.(...) 29 Następnie Jozue z całym Izraelem udał się z Makkedy do Libny i natarł na Libnę. 30 I wydał ją Pan w ręce Izraela wraz z jej królem; zdobyli ją ostrzem miecza i zabili wszystkich żyjących, tak że nikt nie ocalał;(...). 31 Jozue z całym Izraelem udał się następnie z Libny do Lakisz, obległ je i natarł na nie. 32 I wydał Pan również Lakisz w ręce Izraela, który na drugi dzień zdobył je i zabił ostrzem miecza wszystkich żyjących w nim, zupełnie tak, jak uczynił z Libną. 33 Wówczas Horan, król Gezer, przybył, aby wspomóc Lakisz, lecz Jozue zadał mu taką klęskę, iż z jego ludu nikt nie ocalał. 34 Później Jozue, a z nim cały Izrael udali się z Lakisz do Eglonu, oblegli go i natarli na niego. 35 Zdobyli go tego samego dnia i pobili ostrzem miecza. Wszystko, co w nim żyło, tegoż dnia zostało obłożone klątwą, zupełnie tak, jak w Lakisz. 36 Z Eglonu udał się Jozue, a z nim cały Izrael do Hebronu i natarł na niego. 37 I zdobyli go, i porazili ostrzem miecza jego króla i wszystkich mieszkańców przyległych jego miast, nie pozostawiając nikogo przy życiu, jak uczynił [Jozue] z Eglonem. Miasto i wszystko, co w nim żyło, zostało również obłożone klątwą. 38 Jozue wraz z całym Izraelem wrócił do Debiru i natarł na niego. 39 I zdobył go wraz z jego królem i wszystkimi przyległymi doń miastami: pobili go ostrzem miecza i obłożyli klątwą wszystko, co w nim żyło, nie oszczędzając nikogo. Jak postąpił z Hebronem, tak uczynił z Debirem i jego królem, jak przedtem 40 W ten sposób Jozue podbił cały kraj: wzgórza i Negeb, Szefelę, i stoki górskie i wszystkich ich królów. Nie pozostawił nikogo przy życiu i obłożył klątwą wszystko, co żyło, jak rozkazał Pan, Bóg Izraela. 41 Jozue pobił ich pod Kadesz-Barnea aż do Gazy, cały kraj Goszen aż do Gibeonu. 42 Wszystkich tych królów i ziemie ich zdobył Jozue w jednej wyprawie, ponieważ Pan, Bóg Izraela, walczył wraz z Izraelem.

Tak wyglądała wędrowka wybranego narodu boga do ziemi obiecanej. Setki miast, miliony ludzi i zwierząt.
Terror i faszyzm w imieniu boga i z bogiem na ustach.

Doktryna niegodna myśli ludzkiej. A Episkopat mówi o służeniu boskie sprawie. Poważnie?

Mam być wypranym z moralności i dobra mordercą?

Prosimy o działania wyważone, zrodzone w sercach pełnych pokoju i miłości. Prosimy o opamiętanie. Chlubimy się, że gdy szalały prześladowania i wojny religijne, Polska – jako jedyna w Europie – była państwem bez stosów. Niech tak będzie nadal"

Już chyba w kontekście tego co pisałem wyżej nie muszę mówić o pokoju i miłości w rozumieniu chrześcijan. Teksty biblijne lub fakty historyczne i więcej mówić nie muszę. W tym zdaniu chce tylko wytknąć olbrzymi kłam funkcjonarisuzy episkopatu. Ale oni lubią kłamać gdyż bardzo liczą na naiwność i glupotę parafian. Wszak za takich ich mają o czym sami mówią publicznie.

W polsce torturowano mnóstwo kobiet posądzonych o czary, czyli typowe podejście kościoła do walki z pogaństwem. Nie będe tutaj wymieniał owych gdyż musiałby powstać artykuł ale kościół nie oszczędził polsce swego sadyzmu i nienawiści wobec inności. Zresztą już od razu gdy chrześcijaństwo wkradło się do naszego kraju, przyboczni Mieszka I, którzy nie chcieli przyjać chrześcijaństwa zostali zabici. Takie to miłosierdzie i szanowanie drugiego człowieka.

Jak już wiemy to są własnie wartości chrześcijańskie; prześladowania i przemoc. Jak to sam episkopat mówi, taka ich wiara i tyle.

Wina leży w tych, którzy tą wiarę przyjmują z ich rąk. Bez owieczek, pasterze są zbędni.

 

Absurdy też serwują niby specjaliści, zwani profesorami. Karnistka Pani Płatek mówi zasłanianie mowy nienawiści cytatami z Biblii jest poniżające dla Biblii.

Cóż za nielogiczna bzdura. Cytat wyniesiony z biblii nie może jej poniżać gdyż on stanowi biblię. Karne przepisy boga, w których skład wchodzi między innymi dekalog oraz tak zwane klątwy czyli kolejne sankcje wobec ludzi stanowią ideę biblii i bat na ludzi. Biblia deprecjonuje wszystko; dobro, rozsądek, mądrość, powściągliwość, przyzwoitość, równość, życie ludzi i zwierząt, etc, etc.

Co jest chwalebne i dobre w bogu starotestamentowym? I zbawienne dla Judaizmu i Chrześcijaństwa? Wyprowadzenie izraelitów z Egiptu, który notabene uratował im życie i przyjał migrantów bardzo życzliwie

(więcej https://www.poganin.eu/antyteizm/jahwe-czyli-niedorzeczne-zlo)

 

Więc co jest pozytywne w bogu chrześcijańskim w myśl chrześcijaństwa?

Księga Rodzaju, rozdział 12

O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła. I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego.

Nie było domu w Egipcie, w którym nie byłoby umarłego.

Masowy mord na niewyobrażalną skalę.

Nie jesteście w stanie pojąc tej liczby trupów niczemu winnych dzieci, nieszczęść w domach i rozpaczy.

Po drodze oczywiście trupów niczemu winnych zwierząt.

Bezsensowne mordy to mało powiedziane. Niesamowite okrucieństwo to odpowiednia nazwa dla poczynań boga jawe.

 

Wiemy już dziś, czym są wszystkie kościelne pojęcia, mianowicie najzłośliwszym, jakie tylko może istnieć, fałszerstwem, które ma na celu odwartościowane natury.

Kapłan jest mianowicie najniebezpieczniejszym pasożytem. Episkopat, który ingeruje w życie społeczne jest tym pasożytem również.

Wszystko, co trwa od tysięcy lat to fałsz.

Sfałszowane pojęcie boga, sfałszowane pojęcie moralności: żydowscy kapłani nie poprzestali na tym.

Kapłani dokonali owego cudownego dzieła fałszerstwa, którego dokumentem jest znaczna część Biblii: bezprzykładnie urągając wszelkim przekazom, wszelkiej rzeczywistości historycznej, przeszłość swego własnego ludu przełożyli na język religijny, to znaczy uczynili z niej głupi mechanizm zbawienia, oparty na winie względem jahwe i na karze, na pobożności względem jahwe i na nagrodzie.

Ten najhaniebniejszy akt zafałszowania historii odczulibyśmy znacznie boleśniej, gdyby kościelna interpretacja dziejów przez tysiąclecia nieomal nie stępiła w nas zmysłu prawości.

 

Kościołowi wtórowali filozofowie: kłamstwo „etycznego porządku świata" ciągnie się przez cały okres rozwoju nawet nowszej filozofii. A „etyczny porządek świata" znaczy tylko tyle, że istnieje, ustalona raz na zawsze, wola boża, która wyznacza, co człowiek ma czynić, a czego zaniechać; że wartość ludu, wartość jednostki tym się mierzy, w jak dużym czy w jak małym stopniu są oni posłuszni woli bożej. Że w losach ludu, w losach jednostki wola boża okazuje się wolą panującą, to znaczy wolą karzącą i nagradzającą, zależnie od stopnia posłuszeństwa..

Wszystko w celu pasożytniczego rodzaju człowieka; kapłana, który rozwija się kosztem wszelkich zdrowych tworów życia, nadużywa imienia boga: „królestwem bożym" nazywa taki stan rzeczy, w którym to właśnie kapłan określa wartość rzeczy; „wolą bożą" nazywa środki, dzięki którym można taki stan osiągnąć czy utrzymać; z zimnym cynizmem ocenia ludy, epoki,
jednostki wedle tego, czy przynosiły pożytek dominacji kapłanów, czy też się jej przeciwstawiały.

Wystarczy ich widzieć przy robocie: w rękach żydowskich kapłanów wielka epoka w dziejach Izraela stała się epoką upadku; wygnanie, długotrwałe nieszczęście przeobraziło się w karę wieczną za okres wielkości. Okres, w którym kapłan był jeszcze niczym. Z potężnych, wolnych postaci w dziejach Izraela czynili, zależnie od potrzeb, nędznych świętoszków i bigotów bądź „bezbożników", upraszczali psychologię każdego wielkiego wydarzenia, sprowadzając ją do idiotycznej formuły „posłuszeństwo bądź nieposłuszeństwo względem boga".

Idąc dalej: „wola boża", to znaczy warunki utrzymania władzy przez kapłana, musi być znana; do tego potrzebne jest „objawienie".

 

Mówiąc prostym językiem: niezbędne jest wielkie fałszerstwo literackie, odkrywa się „Pismo święte" i podaje do publicznej wiadomości z hieratyczną pompą, z dniami pokutnymi i z lamentami nad długotrwałym „grzechem".
„Wola Boża" była od dawien dawna ustalona: całe nieszczęście bierze się stąd, że oddalono się od „pisma świętego". Już Mojżeszowi objawiła się „wola boża". Co się zdarzyło?

Kapłan, z całą surowością, z całą pedanterią, aż po małe i duże podatki, które należy mu płacić. Nie zapominając o najsmakowitszych kawałkach mięsiwa: bo kapłan jest pożeraczem befsztyków, raz na zawsze sformułował, co chce mieć, „co jest wolą bożą".

Odtąd wszystkie sprawy życia są tak urządzone, że kapłan jest wszędzie niezbędny; przy wszystkich naturalnych wydarzeniach życiowych, przy narodzinach, ślubie, chorobie, śmierci, nie mówiąc o ofierze („posiłku").

Pojawia się świątobliwy pasożyt, by życie człowieka pozbawić naturalności; ale w jego języku nazywa się to „uświęceniem".

Trzeba, bowiem pojąć, że każdy naturalny obyczaj, każda naturalna instytucja (państwo, sądownictwo, małżeństwo, opieka nad chorymi i ubogimi), wszystkie przez instynkt życia wysuwane żądania, krótko mówiąc, wszystko, co samo w sobie jest wartością zostaje przez pasożytnictwo kapłana (czyli „etycznego porządku świata") uczynione czymś z gruntu bezwartościowym, sprzecznym z wartością: wymaga dopiero usankcjonowania.

Niezbędna jest użyczająca wartości moc, która neguje w nich naturę. Moc, która właśnie dopiero tym sposobem stwarza wartość.

Kapłan pozbawia naturę wartości, świętości; kapłan może się w ogóle ostać tylko za tę cenę.

Nieposłuszeństwo względem boga, to znaczy względem kapłana, względem „prawa", otrzymuje teraz miano „grzechu".

Środki, dzięki którym można się ponownie „pojednać z bogiem", są, rzecz jasna, środkami, które jeszcze gruntowniej gwarantują podporządkowanie kapłanowi.

Jedynie kapłan „odkupuje". Naturalnym jest, zatem, że w każdej zorganizowanej przez kapłanów społeczności niezbędne stają się „grzechy"; są one właściwymi instrumentami władzy, kapłan żyje z grzechów, potrzebuje, by „grzeszono". Naczelna zasada: „bóg przebacza temu, kto czyni pokutę w języku rozumiejącego:, kto podporządkowuje się kapłanowi.

Na tym oto fałszywym gruncie, na którym wszelka natura, wszelka wartość naturalna, wszelka realność miały przeciwko sobie najgłębsze instynkty klasy panującej, wyrosło chrześcijaństwo, forma śmiertelnej wrogości wobec rzeczywistości, forma, której nic dotychczas nie prześcignęło.

 

Kościół, ta forma śmiertelnej wrogości do wszelkiej prawości, wszelkiej wzniosłości duszy, do dyscypliny ducha, do wszelkiego szczerego i dobrotliwego człowieczeństwa.

Świętość w chrześcijaństwie to zabiedzone ciało i dusza. Dzień dzisiejszy to jej wynik.

Świętość, która sama jest tylko szeregiem przejawów zabiedzonego, wyczerpanego nerwowo, nieuleczalnie zepsutego ciała i umysłu.
Musicie zdać sobie sprawę z tej ułomności, na która teraz cierpi społeczeństwo w wyniku niszczenia ducha człowieka przez dwadzieścia wieków.

Kościół chrześcijański jest dla mnie najwyższym, jakie sobie można wyobrazić, zepsuciem. Jego wola dążyła do ostatecznego, czy choćby tylko do możliwego, zepsucia. Kościół chrześcijański niczemu nie oszczędził swego zepsucia, z wszelkiej wartości uczynił bezwartość, z wszelkiej prawdy kłamstwo, z wszelkiej prawości nikczemność duszy.

 

 

   Firma Ikea zwolniła człowieka kierujacego się zabobonami i nie umiejącego poradzić sobie z tolerancją wobec innych. Nie jest taki pracownik wartością dla żadnej instytucji za wyjątkiem jak się okazuje kościoła, partii PiS oraz pewnie męskich klubów nazistowskich czy żołnierzy chrystusa.

Niechaj więc owy tomasz z ikei idzie do tych radykalnych głąbów dla których rozum, logika, dobro i wzniosła dusza to pojęcia zupełnie obce.

Ikea nie potrzebuje Polski. Można też powiedzieć, że Polska nie potrzebuje Ikei. Co najwyżej normalni ludzie poczują się znów pozbawieni pewnego dobra przez fanatyków religijnych i głabów światopoglądowych. Bo działania tych na końcu, którzy bojkotują, tych którzy wreszczą pod sklepami w swej krucjacie, władz tego kościelnego kartelu oraz rządu tego poddańczego watykanowi kraju sprawią, że chcący normalnie żyć obywatel nie bedzie miał dostępu do dobra jakie oferuje chcąca normalnie działać firma.

Gdyż ta firma i inne jej podobne moga opuścić polskę. A Polska to nie jest kraj tylko katolików.

Mogę więc rzec jako człowiek wolny od doktryny i zabobonu, że znowu przez wierzących jestem wciągany w bagno, z którego wielkim nakładem sił staram sie wydostać.

Okazuje się to bez znaczenia. Liczy się tylko i wyłącznie trwanie w okropieństwie i ciemnocie.

 

Proponuję jakiemuś bogatemu panu nie bez przypadku, jak panu morawieckiemu robiącemu przekręty na ziemi wykradanej z kraju przez kościół, a póżniej za bezcen kupowanej przez owego pana od tego właśnie kościoła.

Proponuję mu założyć katoIkeę. Taką typowo polską, taką typowo wioskową, taką naszą; to będzie miś ale nasz miś.

Taką do której bez różańca w ręku nie wejdziesz. No i przy wejsciu koniecznie łapsko kapłana, może być sztuczny, powtarzający za każdym razem jak wciśniesz w niego pięć złotych 'bóg zapłać'

Taką poświęconą z wielką pompą przez katabasa za nasze oczywiście pieniądze. Posługa kosztuje. I na każdym dziale młody katabas gotów wcisnać w twoje usta opłatek, a na dziale sypialniamym stary już, zasłużony na rozkosze katabas, który być może mógłby wcisnąć w twoje usta nie koniecznie opłatek.

Na największym dziale z dewocjonaliami mnóstwo rodzajów krzyża do kupienia. Z każdego możliwego drewna jakie można wyciać wciąż w polsce.

Setki obrazków matki boskiej ale żadnego w tęczy mimo, że tęcza w chrześcijaństwie jest symbolem przymierza.

Na dziale dla dzieci maskotki egzorcysty chrystusa. Jednak też lepszego sortu, takie, która jak zapierdolisz jej w jeden policzek to się obróci i nadstawi drugi. Toż to w chrzescijaństwie ważna nauka jest. Uległość.

Oraz maskotki papieża chroniacego pedofilię i przyjażniącego się z największym degeneratem w watykanie oraz figurki jankowskiego z wielkim przyrodzeniem jako symbolem "ejakulacji zła" o czym często opowiadał zakonnicom aby pomogły mu się pozbyć tego zła gorliwie tarmosząc jego szafot udręki. Ten szafot udręki okazuje się, ze był również udręką dla wielu młodych chłopców.

To co rodzice katolicy?

Zakupicie dzieciom taką figurkę do pocierania? Obrzydliwe? No jakoś nie wydaje mi się gdyż gorliwie broniliście symbolu tego człowieka. Jak i gorliwie bronicie każdego pedofila w sutannie.

I to jest obrzydliwość parafianie. Umyślne niedostrzeganie i przez to pozwalanie na krzywdzenie dzieci. Nie widzenie dowodów oraz nie dowierzanie dzieciom gdy one mówią o tym, że ksiądz je dotyka.

Bo przecież dzieciom nie należy wierzyć, mawiacie. Jednak jak dzieci rozmawiają setki razy z matką boską to jest to cud i szykujecie wielką fetę objawienia wraz ze mszą w telewizji publicznej.

 

 

Epilog poczynię słowami Pana Profesora Jana Hartmana

Nie będzie już PiS u władzy, nie będzie już w Polsce teokracji i całej tej złowrogiej egzotyki, której jesteśmy dziś świadkami, a Ikea nadal będzie z nami i nadal będzie nam meblować mieszkania i głowy. Nie wiem, czy Polacy w miastach chodzą dziś liczniej do kościołów czy do sklepów Ikei. Jednakże z całą pewnością za 20 lat więcej będzie ich w Ikei i będą tam zostawiać nieporównanie więcej pieniędzy. Czego sobie, Polakom i firmie serdecznie życzę.

Zaloguj się